Pokaż treść!

DAHLIN
!zybkobiegacz łotewski.
pobił w Rydze rekord śwla
ta w marszu Z5-kilometrowym.
CENA 10 GROSZY;
. PIATEK, 9 CZERWCA 1933 ROKU.
Y06Ł
I
Nr. 158
A KRUCTW.
'nod
SZ
si~
flilflo dni.--~~qd ~~es~'U ~astonoll'ja
sliutfloRli ~ofl)i~s~~nio fl)lJplol.
jui
JAMES MATTERN,
lotnik amerykański, odbywaJący lot dookoła świa­
ta, przeleciał Atlantyk.
1
Berlin, 7 czerwca.
Prezyderut
Banku
Rzes'LY, dr.
Schacht. wrócił dzisiaj do Berlina po
dwudniowej konferencji w Banku Wypłat Międzymarodowych.
W połowie tygodnia zebrać się ma
gabinet niemiecki
posiedzenie,
pOspecjalnienaSPRAWIE
OBRO-
Powody tego zatargu są, jakobv'ltabY konieczność powiększenia źrÓdelljest ustawa prlemysłowa, w projekcie
Roosevelt opowiedział się dochodów. co znowu psuje plany Roo- której komisja senacka skreśliła wszyza zmniejszeniem funduszu weteranów sevelta na załatwienie sprawy długów s~ie punkty 'dotyczące kontroli rządu
o 170 miljonów dolarów, Wobec tego ,[eUrOpeiSkiCh i stworzyć może nowe nad przemysłem. jakkolwiek projekt
że kongres ustosunkował się do tej trudności na światowej konferencji e-I rządowy był aprobowany przez izbę
sprawy z oparciem się na wręcz od- konomlcznej.
handlową Stanów Zjednoczonych.
miennym
Drug-im powodem
~.~ _ _ _ _ _ _!II
_
_ _ _punkcie
_ _ _widzenia.
_ _ _ _zachodzi____
BlIB_ _ nieporozumień
_____________
NY W ALUTY NIEMIECKIEJ. NA
POSIEDZENIU TEM ZASTANAWIA C
SIĘ BĘDA
CZŁONKOWIE
RZADU,
JAKIE WRAŻENIE WYWOŁAC MOtE W EUROPIE OGŁOSZENIE MORATORJUM TRANSFEROWEGO.
Straszna e sp oz·a pod Katowicami
święcone
Genewa, 7 ozerwca.
Z Waszyngtonu donoszą, że prezydent Roosevelt przygotowuje projekt
utworzenia Banku Kredytowego MiędZY'lląrodowego.
.
.
_
MIędzynarodowa ta mstytucla kredytowa współdziałać ma z bankiem
wypłat międzynarodowych nad rozbudową kredytów.
Paryż, 7 czerwca.
Z Waszyngtonu donoszą o poważnym zatargu między Rooseveltem a
kongresem.
następujące:
-=____
Trzy osoby zabite, dwie
Katowice, 7 crzerwca.
ciężko
ranne
tym celu na wylot rury nakłada się 01-1500 metrów zadrżało.
Z okien wypadło
DzM około godziny 11.30 przed po- brzymią pokrywę, ważącą kiLka centna- kilka szyb.
łudniem wydarzyła się pod Katowicami rów.
Gdy pozostali robotnicy i przechodnie
straszna katastrofa.
Dziś dokonywana była właśnie taka zbiegli się na miejsce katastrofy, ujneli
U wylotu ul. Katowickiej w Bugoci- próba ciśnienia. Przy pomocy aparatu
h
d
~
b d
autogenicznego stap~an.o ołów, spajającac prowa zone są prac przy u 0- cr, pokryw~ ~ rUr?CIągIe~. Przy. I;'r<l;cy
wiJe państwowych wodociągów. W dole tej zatrudniem byl~ robotn!cy My~hwIec
głębokości 3 metrów układane są rury Edward KozłowskI, Marclitl Z ermk , 16o średnicy 750 miHmetrów. Jedna rura. letni uczeń ślusarski Kandzia oraz robot
IZ drugą spawana jest przy pomocy oło- ł nik Morawiec.
'
wiu, przedtem jednak rury poddaje się
W pewnej chwili nastąpiła silna depróbie wytrzymałości cieśnienia. W tonacja, tak że w domach w promieniu
oni straszny widok
Trzech robotników strasznie ok rwawionych leżało bez życia. Dwaj mieli
poważne rany.
Siła wybuchu była tak wielka, że pokrywa ważąca około 10 centnarów zosŁała odrzucona na około 6 metrów.
Po sprawdzieniu okazało się, że zabici zostali robotnicy :lernik, Myśliwiec
i Kozłowski. Ranni zostali również dwaj
Proces sprawców napadu na pocztę liródku ~t~1t;f!id~!;~ii~~Q~e~~~lli:e~T!j~c~
..
O S k arzenl
i
-
-
przyznają Się
do taJ-nej organizacji
należenia
Lw6w, 7 czerwca.
Ja.K jut wCZioraj donosiliśmy, przed
sąo.em lwowskim, rozpoczęła się rozprawa przeciwko sprawcom napadu n-a urz.
pocztowy w Gródku Jagielońskim, doko
nanego w grudniu, ubiegłego roku.
Prokuratura generalna zglosiła powództwo cywilne za uszkodzenia., spowodowane napadem na urząd pocztowy w Gródku Jagiellońskim, na sumę
2,352,15 zł.
.
.
d.Zisf~jSt:~
;a~~~~~t~n~~~y~;:~:~;~
SIę do nalezema do orgamzaC]l ~kramRobotnik polski
d o uczest nlcze~la
.
w napa d zle
s~i:h nacjot;talistów, przy~nain.c się ~ów
mez ?O udz.lału w na~a~7.1e; byl w PI,t'J wsze~ grupIe napastmkow wr~z z Blłasem 1 Danylyszynem, rabowa1 kasę po
strzałach.
Kuspis również przyznaje się do należenia do organizacji ukrail'Jskich nacjo
nalistów. Dostał polecenie zaprowadze
nia pewnego człowieka pod urząd pocz
towy i odprowadzenia go zpowrotcm,
TrZBJ-
dZ,-enOł-kilrze
Rannych przewielziono cLo szpitala a
zabitych do kosłn.icy. Na miejsce kataukraińskieJ-.
J strofy zjechały wła?ze sądowe i policyjne z prOlk. dr. Kulejem na czele.
P(~ napadzie. Rów~ież kilk~ in~.vch ()i-'ó~,
Jak ' Wynika z wstępn~go dochodz,emJal przeprowadZIĆ d~ G1J~neJ Kah':Ll.TJl nia, eksplozja nastąpiła wskutek nagrow !e? sposób, aby uml~n~c, spotkam~ z mad.zenia się gazów. Przyczyny nagropolICJą. Z dalszych wYJasmen oskarzo- mactzenia się gClJZów narazie nie ustalonego okazuje się, iż opracowywat on no.
pl~ln napadu na pocztę i nil, ~lan:e tym .
kółeczkami odznaczal miejst.:a rozsta- ~.NI~"~• • • • • •84~1ł1M
wienia napastników.
u,
Po zadaniu przez obronę szeregu py
tań - rozprawę odroczono do jutr,l.
l
I
•
polscy \V UP..diln' sku II
wc:zo .... jZOS~O.ios .. dzeniwwi~zieniu
I
trwającym
miesięcy
Hifler
Lotnik Malern
wystartował z Omska
D Z"
I'"
.I
•
:
się
Nr 2ukazał
tygodnl-ka
:i
S·
zienie
po
procesie politycznym,
w kilka
toku którego cały
szereg świadków udowadniał ich niewinność. Proces mial na celu uniemona obszarze Wolnego Miasta
żliwienie wydawania "Gazety Gdańprzez nleznanycb sprawc6w.
ski ej".
Gdańsk, 7 czerwoa.
Obecnie wyrok uprawomocnił się, a
trzej dziennikarze polscy nie zwrócili
W miejscowości Nerberg na ob sza- każdego.
się do władz gdańSkic_h z pro",śbą",O darosze wolnego miasta Gdańska niewykry
Jak wiadomo, trzej redaktorzy "Ga- wanie im kary w drodze łaski, lecz dzlci sprawcy zastrzelili robotnika Her- zet y Gdańskiej" skazani zostali na wię- siai przystąpili do odsiadywania kary.
mana Wiśniewskiego.
Tło zabójstwa nie zostało wy jaśnione.
zamordowany
Warszawa,
7 czerwca
(B) Z Gdańska
donoszą, że dziSiaj o
godzinie 12 w południe do więzienia
gdańskiego zgłosili się trzej redaktorzy
"Gazety Gdańskiej" pp. Cieszyński, Maliszewski i Egmanowski, celem odbycia wymierzonei im przez sąd gdański
kary więzienia od 6 do 8 miesięcy dla
I
~
J
.
I
ll·~n' I:
-
I
.1
"
•
,
'66
I
iekielneJ" w Niszu,
P
Wybuch maszyny
(ł
~IWI~~[:1:.0
Inusi ZOleSI:
f zawiera między innemi powieść
od.... nic:zeni ......sowe n .. Slqsku
Genewa, 7 czerwca.
GRANICZENIA RASOWE, NIE MIAŁY
M·I~ ~ lJ .mi'-t nr[lij
'·
p t
Rada Ligi Narodów zebrała się dziś ZASTOSOWANIA NA GÓRNYM ŚLA- celem rozpatrzenia petycji Bernheima o SKU, oraz przywrócić normalną sytua,,~~
sytuacji żydów na Górnym Śląsku nie- cję osób, usuniętych z posad lub któmieckim. Sprawozdawca Lester przed- rym uniemożliwiono wykonywanie ich
~ławiju
dłożyl raport komitetu prawników, od- zawodu.
rzucający objekcie niemieckie przeciw
Rząd niemiecki ma także poinformo.
petyrji Bernhein;a.
wać sprawozdawcę o swych zarządze- ~rzy pows!rzYn:ani~t ~ię od gloso- ~i~ch i .ew~nt,ualn.ie Rada na sesji wrzewama delegatow NlCmlec I Włoch. ra- sm oweJ zajmIe SIę tą sprawą. PrzypoDo nabycia u wszystkich
Białogród, 7 czerwca.
port został jednomvślnie przyjęty, wo- mniał to sprawozdawca, wyrażając po
sprzedawców i we wszystkich
Według doniesień z Niszu. dziś o bec czego m~ moc ob()\\'i~lzllj"cą,
przyjęciu raportu przekonanie, że Rada,
kioskach na terenie caJej RzeczyRZĄD NIEMIECKI BtliL!E W!ĘC c1zięki wypelnieniu przez Niemcy zobon .
godz. 7-cj rano nastąpi! tam wybuch
ma:.zYIIY piekielnej,
MUSIAŁ ZARZAOZ1Ć. [\BY UST 1\ '.lIV l wi:1z:1fi. nic będzie musiała ponownie I pospo l ej.
Ofiar w ludziach nie by:lo. •
NIEM.IECI<JE, STWn.:RDL:•. ir\C~_ G· ::': ... .:,:~'}\Vać.
~<,:)S-~~~
MOskwa, 7 czerwca.
(PaL) - Lotnik Matem, wystartował
l Omska Y" dals.zą
drogę o godz. 1.10,
według czasu moskiewskiego.
...
iI
I
I
I
I.
a
Cena numeru 30 g
I
i_
I••
-S
:
-
r. , :
I
:
•
:
••••••••••
EXPRESS KRA
SKI i M
ŁOPOLSKI
CENTRALNY ODDZIAŁ REDAKCYJNY I ADMINISTRACYJNY OLA CAŁEJ MAŁOPOLSKI: KRAKOW. UL. PIJARSKA 4.
TELEPONY: REDAKCJA Nr. 171-50. ADMINISTRACJA Nr. 165-00. REDAKCJA pnyjmuje .~ . . U-l prucł połvdai_ l ad 5-7 wWczo.r_
ADMINISTRACJA \:.:
tpl"%e<łdy
P_'
iIIlS_WWT}
0Cl
o
rlUllO -
od 9 ramo _
I .. pO'lllc1 •• 0Cl
połud. I od
I w
+-1
4-'1
W'ieol'lON1lD.
wi~czo()f'elD
------------------------------------------------------------------------------------.---KOnTO J'.K.O. 04dzla'a krakowsldego, Kraków 411·70()
ADRES TELEGRAnCZN1'. ,.ElqiI,.. . ." ••..,... 1nk6w.
Tajemniczy wisielec
Chrzanów, 7 czerwca.
Jęzor znaletiono,
wiszące na drzewie zwłoki mężczyzny, I'
które były już w stanie rozkładu.
i
Przy wisielcu nie Zlnalleziano tad-;
nY'ch dokumentów, tak że tożsamości
jego n~e ustalono.
W lesie na terenie
Pożar w składzie
farb i maŁerjałów chemicznych
Wczoraj okolo godz. 5 po pol. wezwano straż ogniową na ul. Sławkowską
6 do składu farb i materjałów chemicznych P. Lenerta.
Ze względu na nagromadzone materiaty łatwopalne, straż ogniowa zabrała
się energicznie do dzieła, starając się
uniemożliwić rozszerzenie się oglIlia.
Jak ustalono, pożar powstał w czase przerabiania zaprawy do podłóg. Z
nieustalonej przyczyny zaprawa zapalila się, a ogień objął wkrótce pulki i
paczki z wiórami do metalu i inne artykuły. Dzięki energicznej akcji straży
ogniowej pożar wkrótce ugasz()no.
Parkan
zawalił się
W c~oraj po pał. na ul. Madaliń·slcie­
go mi,ał mioejsce wypadek, który tylk'O
cudem nie pociągnął za sobą tra~icznych
skutków.
Ws.kutek si'mego wd!aJt,ru zaw.alił si~
parka.n. S.pa.dł on8Jkul'lat na prowadząc"
wózek z dwuletni.em dzd.eokiem Katarzy.
nę Nowak.
Na szczęści-e sZiba<:hety $padły naj·
pierw na wózek, a patem na dzi-ec.ko,
które doznało tylko lekkich potłuczeń.
Z TEATRU MIEJSKIEGO.
.. Uci·ekla mi pr~eJ'ióreczka'· ... k(}meclla Stefana Żeromskiego, ukaże si~ na mz.nowien/u w 5<0botę bież. tYKO dnia z dY'r. Jullus'lem Osterw;l, w
roli Przełęakiego. w da'lszej obsa4tte PP.: Oraonwska. Kostecka, Białkowskl, HierO'WSki, Kar.
bowski, Kulakowski. Modrzewski, PII,lWN'9ki,
Ruszkowskl, Wotnik, \Vlrońsld.
Opracowanie scenioCZne dY'l'. Ju4Jusza O~teT­
wy. Na sobotniem przedstawie:nLu komedli.. Uciekła mi przepióreczka'· ... obecni bedą przyieżdżai~,cy do Polski parlamentarzyści Jugosło­
wiańscy z rnaiI'szałkami esnabu Dr. Pavedicem i
sejmu Dr_ KunatlJUdl na ozeile.
Kto
dokonał
napadu na agenta
krakowskiej fabryki wO'dy
sięgłych uniewinnił
Gościńcem wojewódzkim w Grębalowie między Krakowem a Kocmyrzowem przejeżdżał w dniu 13 grudnia ub.
roku agent fabryki wody sodowej Lesera z Krako·wa, Stanisław Łojca.
Woinica jechał jednokonnym wózkiem z Kocmyrzowa do Krakowa. Nagle obok fortu Grębarów ujrzał .on.2-;;h
osobników, którzy mu dawali znak ręką,
by się zatrzymał. Łojca zatrzymał konie
2,ornordoOJol
DI(iO
flo{,lianfli
zbrodniarza na 12 lat
Jlif!udano U(if!(~flO 6ondę'lJ
Sprowadzonego z Krakowa do Tarn owa
Tragedja
N'
rodzinna
w
Krakowie
-,
k'
k'
OW
d
CZĘSTOCHOWY.
dn"
niczył
s, o. dr. Ostrę .l!a, woŁowali s. o.
dr. Borski i Traczewski.
I
Tymczasem prze trzema
laml żona I
jego również poczuła się niedobrze i o·
negdaj zmarła. W kilka zaledwie godzin l,
później i on zakończył życie,
Z
l'
t
'1' k'lk
KRAKOW.
~ar l pozo's a~l l
loro u,z,leCI 1
fwnukow. Pogrzeb Ich odbył się wczoraj
11.40 Przegląd prasy. 11.57 ~ygnał Cza5U
na cmentarz,u rakowlokim.
12.10 PI.\'ty: )!;rał11010Ilowe. 13.20 Kom. ~ War R'
.
l
. tł'
,szawy. 1510 Kom. z Warszawy, 15.25 Plytv
.
ownocz.esna
mem.
a
śmler
ma
z~n-I
gramof.
15.35 Odcz.\lt z \Varsz·,;w~·. 15,S(l Płyt'
k' ł
b
t
t
'
,
ow s~a a SIę o ecme ema em rozmow gramofonowe. 16.25-- 17.00 Transmisje z Warsl.
w okolicy, w której mieszkali ś. p. Siw- 17.00 Płyty ~ramofol1o\\'c. 17.4fl Otkzn z \\''11'kowie
szaw.v 17.55 Program na dzień nast 18!tO Mu •
z~'ka lekka. 19.00 .. SkrZ:-'l1ka !JOcztowa". 19.15
Rozmaitości. komllnikat\. 19 ..ł(J - 2'2.25 I'r ansrn: "Je z \Var sza w.\'. 22.25 Muzyka t~ne\'71 Ia 22;':;
.
- 23.00 Kom meteor. 2.3.00 24.flO Muz\'ka
lekka. 24.00 Hejna' z Wież,\' Marciackiei. '
.1_.../
K rwawa Z b ro d Dla.
• na
POPULARNY DO
Pazdalskaego
skoczył
lezwy a smlerc ma ł'zon ow st arusz
D~'rekcja Okrę gowa Kolei Pa.ń.stwowych w '
przy-
Wówczas jeden z osobników prZY-I przcsznkal kieszenie i zrabowa.ł 14 ztodo niego i zawołał:
tych i 5 groszy.
- Stój, ręce do góry!
Następnie jeden z napastników krzyO ucieczce nie mogło być mowy, " knął do napadni<;lcgo:
gdyż droga w tem miejscu szla pod gó- I
- Uciekaj i nie oglądaj się, bo dorę. Łojca zeskoczył na ziemię. Jeden z staniesz kulę w teb!
napastników strzelił do niego z rewolBandyci zbiegli, a Łojca podciąi koweru, raniąc go w prawe udo, poczem lnie i odjechał do Krakowa, gdzie został
wymierzył rewolwer w kierunku jego opatrzony na stacji Iwgotowia. Zclwiapiersi. Drugi bandyta rozpiął mu kurikG, domiona o napadzic policja skomuniko~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ wała się telefonicznie z posterunkiem
policji w Bicrkzycach, który wszczął
dochodzenic.
Podejrzenie padło na 24-letniegomie
sz,kańca wsi Kantorowlce. Jana Pazdal·
Sąd skazał
więzienia
skiego, o którym mówioo'O, że wraz z
prowadziła się bardzo niemorajnie i st~­ drug~m 'Osobniki.em ograbia na szosach
Tarnów, 7 czerwc~_
W dniu 7 lutego ub. roku posteru;1ek Je zdradzała męża. Wreszcie Helena kupców.
policii w Wielopolu Skrzyńskiem został opuściła męża. Traciak, który był koW kilka godzin p,o napadzie dokonan,o
postanowił w mi,eszkaniu Pazdalskiego rewizji i znazaalarmowany wiadomością, że w po- chankiem Brzostowskiej,
bliżu miejscowości Nawsie leżą zwłoki wówczas zgładzić BrzostowsJdego. Wy lezion{) czarną kurtkę, w kt6rej miał dozamordowanego mężczyzny. Jak się wabił on go w pole, gdzie zamordował. konać napadu. 11 teściowej jego znaleWczoraj stanął Traciak przed sądem ziono pugilares zawierający 14 zł. i 3 gr.
okazalo, byl to Jan Brzostowski. Sekcja
zwłok wykazała, że zbrodni dokonano przysięgłych w .Tarnowie. Ława przy- a wśród pieniędzy tych miał L-ojca pozprzed tygodniem przy pomocy siekiery Sięgłych 10 głosami zatwierdziła winę nać jedną złotówkę.
wobec czego trybunał
którą zadano Brzostowskiemu cios w oskarżonego,
Ponadto Lojca twierdził stanowczo,
skazał gO na 12 lat więzienia. Brzostow że poznaje w Pazd.alskim bandytę, któ'
głowę i w klatkę piersiową.
W wyniku dochodzenia policja aresz- ska została uniewinniona. Oskarżał prQk ry prz.etrząsał mu kieszeni.e. Wobec tetowała 42-letniego Stanisława Traciaka dr. Spólnik, bronili z urzędu emeryto- go Pazdalskiego aresztowano.
wany prokurator dr. Jakubowski i adw.
oraz żonę zamordowanego Helenę.
Wczoraj stanął on przed sądem oskar
Jak się okazalo, Helena Brzostowska Hollaender. ,
żony o doko~anie napadu oraz o ograbie·
nie kupca Józefa Swklzińskiego, które·
mu zrabował 10 kg. tytoniu.
Oskarżony do winy się nie przyznał,
twierdząc, że nie brał w napadzie udziału, a znaleziony tytoń dostał od pewnego
Tarnów, 7 czerwca·
jesbCze zbrodnie.
~ospodarza.
Świad.kowie wystawili os'
Czytelnicy nasi przypominają sobie
Po przybyciu do Tarnowa. Jamró~ karżonemu dobre świ,adectwo.
rozprawę Włauyslawa Jamroga, skala- pozwolił
się odprowadzić do
sądu.
Po przemówieniu prok. dr. Panka i
nego za napad rabunkowy na 12 lat W pewnei chwili iednak rzucił się on do adw. Schoenwettera przysie2li udali się
wiezienia.
ucieczki, Policjant po wezwaniu "Stój" na na,radę i wynieśli werdykt zaprzecza·
Wczoraj w godzinach popoludnio-I dobył rewolweru i strzelił.
jący 7 głosami winę oskarżonego.
wych przewieziono go z Kra'kowa do
Kula przeszła obok gtowy Jamroga, Trybunał wyda~ wobec tego wyrok unip •
Tarnowa, gdzie mial sta,nąć dz:iś przed który przerażony zatrzymał się i t'1()- winniający.
sądem przysięgłych oskarżony o inne' 'lwolił odprowadzić do aresz.t1!:
Kompletowi sedziows,k iemu prze-\voU-
WYCIECZKA NA "GRAND PRRIX" I TARGI
WSCHODNIE DO LWOWA.
Dyrekcja OkręgO'Wa Kolei Państwowyoh w
kł'
Krakowie organi'Zluje jednodniową WY'Ci,eczk~
pociągiem pOpularnym dnia 11 czerWICa 1933 r.
d
d
z Karkowa do Lwowa na Międzynarodowy WyNiezwykła trage· ja ro zinna rozegra8cig Automobhlowy "Grand Pll'ix" I Międzymaro- ła się w Kra,kowie.
dowe Targi Ws'cho'<ini·e we Lwowie.
PlIZy ul. Juljusza Lea 45 zajmował od
Cena przejazdu tam i z powrQtern z KraJko- dłuż.s.zego cza,su skromne mieszkanko
wa zl. 14.50, Tarnowa zl. 11.90, ~z.es,zooa 8.70 73 l..... . t l
J
S· k
zł, Odjazd z Krakowa god,z. 5.50, ooia.zd z Tar- "an~ s' .o arz, ar;, lwe. wr~z :z;e .s~ą
nowa godz. 7.04. odjazd z Rzeswwa rodz. 8.18. 61-letnią zoną Ma1"Ją. ObOje cleszyh SiEi
Przyjazd do LwO'Wa ~odz. 1.1.20. odiaoo ze Lwo- szacUJIl.kiem są.sl,adÓIW.
wa około godz 21 ej przYHllZd do Rzeszowa
S
k
ł'
k
. .- . do Tartl10wa god~. .1.05, I N'le da wno
arżać
godz. 23.55. prZYjazd
't b'liwe. począ SIęb us
ł
przyjazd do Krakowa godz. 2.30.
IlJ8. rozmal e
Q e l zmuszony
y porzuPocząteik wyścigów
ailltornobi!lowycli we cit pracę. KiLka tygodni przeleżał {)n w
Lwoie o godz. 14.30. Bilety spnedają i ud,zielaią łóżku.
informacyj w Kra:kowd,e: "OrbiJs", RY!!I'ek Ol.,
Polski Związek Tmystycz;ny ul. Sz.pitalna, "Wa·
gons - Lits - Cook", ul. SłarwkO'Ws·ka. W Tamowie i Rzeszowj'e Kasy Osobowe na dworcach
kolejowych.
POCIĄG
sodowej.-Sąd
WSI.
Król skazany na 2 i pół roku więzienia
,
-.-------
Wieś Kurdw.a nów
obok Swos~owic Powstała bójka, w czasie której Król za· .
REPERTUAR TEATRU,
Krakowi'e organ.i'znie w nie?,zi~lę dnia 11 czerw- był,a wd n.iu 5 grudnia ub. roku terenem dał Wronie szere ń ciosów wskutek ldó-I TF.ATI< M. im . .J. ~tn\l .\ "."'( in ._ o "od z
ca 1933 r. wy'cJeczkę JlQCJągl'ean popu.Ja.rnym 1 . .
'. •
'"
..
Krakowa do Czt;'sta.:howy. Cena 1>f\zejawu tam tragIcznego Z,ajSCLa.
rych Wrona zmarł.
20-ej "Ską.piec·· (wyst<;p L. SC'lsklt'!1 0 )
i z powrotem z Knkowa z!. 6.50, z Bochni 8.10,
Owego dnia do domu 23-letniego SteWcz·o raj Król s'tanął przed sądem. REPERTUAR KIN.
z Tarnowa 9.50 zl. Odja'w. z Kralk<lwa o godz. fana Króla przybyli Józef Wrona i jego Tłumaczył się on, że działał w obronie ADRJA: _ ,.Zuzanila L('nox" z Gretą GHbo
6.30. przyjazd do Cz~stochowy god'z. 9.15. Od.
P"
t
Kl'
ł
.. d I
d'
l d 'ł
jazd z Częstocho'wy o godz. 18.48, przyj. do Kra- towarzysze.
omeważ SlOS ra
ró a me w asnej, Je na {są me uwzg ę Ol tego APOLLO - Sześć ;::odzin ż~·,ir.
kowa godz. 21.19. Doja:zd z Tarnuwa o god!Z. 4 chdał.a z n'w i tańczyć, osobnicy ci pobili tłumaczeni,a i skazał go na dwa i pół lat ATLANTIC - I-sza .. Samotny Drzel" - II-p: .1
z Boc!1ni godz. 4.59.
hrat,a i rodzeństwo, poczem zbiegli.
więzienia.
..Kawiarenka·
d' I l
I-~
W ówczas K ró l uzb'
K
· sę et·
DOM ŻOŁNIERZA: -- .,Ml]OŚĆ ".
B J'let y sprz ed"
aTą I tI >Zje a 3,
!lIIormacyl w
rOjony w nóż .l
ompIe t
0'Wl
ZlOWS k'~emu przewo d - PROMIE'
dł d
kI
W .
ł
S h
I
d
S
N: - "SekretJrka O';ob;/lla" i .,Np.apo:
Krakowie "Orbis", Ryn,ek 01., Polski Związek dł
Turystyczny uJ. SzpitaJn.a, "Wagons-Lits-Cook\
uto posze
'0 swego
ew,n'e go
OIJ' TIlczy S. o. tu r, wotowa i sę ziowie o
śpiewające miasto" .
111. Slawkowska l Kasa
osobowa na d'WOrcu decha Piekarskiego. Gdy obaj wrócili leoki i Kiełkowski. Oskarżał pro.k. dr. SŁoNCE - .,C . K. Komclltla serc - kom cdj l
glównym. W Tarnowie Kasa osobowa, w Boch- do do.mu, z<iJstali prze.d nim Wronę· Kuc, bronił adw. dr. Kno.e bel.
B.'\G1T~rf
Noc w Grand.Hotelu"
ni Kasa Osobowa.
"Prawo miłości".
oraz
ZZwiQdzcnie
WYCIECZEK
PO
STARYM
KRAKOWIE.
°
SZ'I
LIKA
.
..
Ma/rńka
7. MOTlło3f1I?s<;e".
historycznych zabytków Rynku,
sWIT: - "Czterech ur.i~klnj€r6w".
prastarego kościółka św. Wojciecha, wieży ra.
UCIECHA: - .,Pośrednik m~loścj', oraz ,Wn'f
!t;szowej (wnętrze ze zbiorartni Tzetby średn.l,
<...
ł
Kapela" na estradzie.
('raz gmachu Sukiel1!ni'c. odbęd'zie się we środę
Ją
WIęZIenia
7 h. m. jako 7 wY'crecz-ka naUlkowa z cykłu Tow.
Wczoraj zakończyl się w oIkręgoSlużąca dr. Wachtla, Madziarzówj'l1i1. Krak. pod kier dra J. Dobrzyckiego. W~tell
1 zl. Zbiórka o godz. 3.45 przed kośc. św. Woj· wyrn sądzie karnym odr,oczony proces na, wpuściła złodziei na strych i pozwoBADANIE LEKARSKIE DZIECI I~iW. WO.L
ci c'cha.
.przeciwko Stefanji Mad:z;iarz i PiotrowI, lita im zabrać cenne instrumenty.
Prze.pJ'O,wad7on u I llladanic <17.,('('; il1\\'al;dć\\
NOCNY DYŻUR APTEK.
J
~.
P
k
"
,
S
d'
d,
Z
I'p
k'
k
ł
p~
t
P
I
\\'OJ.
W "asllym 10\2 II prz,\' 111. F:l.p:',
.
.
ę Zła r., a ł S ! s •az~
10 ra e- I lJ~dal1i,(' przcp,iJ\v:\tli'iil bczinl,'J'('''''\\,T1ic W. P .
.. Apteka pod Złotą Głową" - Rynek 13. "A.p- J am~wJ r . an me erom, os. al zonJ m o
[( ka ro~ Trzema Koronami", nl. Reto<ry:ka 1. to. ze \\' Il1tym r· b. skradiJ ze stry,chu ra na 10 mieSIęcy WlęZlema a (lozosta- 'Dl'. Frall(,;~zlb St:\cho\\'n, nr. AJo:f ~tal1och. D:.
.,,\pL 'm Czternasta" - ul. LlItbi~z. Apteka - mieszk.n Ilin dr. ~~chtla. aparat. roell1t g e-1 łych ;na 6 miesiecy z zawicsz.cniem.! Pl!I~\: SD;; f1rz~' \\'splilprnc:r \\'IJ illż. KieIalio\\'111. !-=tl'~tir;lll 6 ... Apteka im. Królowej Jadwigi" - nowskr do nas\VJetJ:WIa, dWJe lampy Oskarzat prok. dr· Boryczło.
broni? ' ~"!"J.
. ..
..
111. ""rln~I;('ka 9.
i szcreg- instrumentów le- I adw dr dr Izrac1i i Plcszowski
J _ Zh:l~~no p()lI~d IDO ~lzicci _l z:1k w :ll:fd':"Wdll.l
\\' i ('J~(irz u - .,Apteka pod łiygeą", ul. KaI- kwarcowe
.
t ' .
.
2;, do kabkl. ,30 do .rĘ'/c~l1e]. J.) d,) !)yslrr.1. rcs?·
. k' h
k-lIS lC znaczne] war OSCI.
tę na kolonię.
\\,[\1':1 j,ll;! ~7.
I
I'
Skradli ,-nstrumenty lekarsk,"e
d wymIerzy
.
sprawcom k
ary '
L
•
•
•
.
•
_ .
ŁJ[!I!Ił~
w
obronie
Pomorza.
Rada Polskiego Związku Wydawców
Dzienników i Czasopism. stwierdzając
wlmożenie się propagandy, skierowanej
przeciwko całości i niepodległości
czypospolitej Polskiej. uchwalila jednomyślnie na posi~dzeniu w dniu 30 maja
1933 roku zwrócIć się do Zarządów Zw.
Wyda~ców w państwach Europy i Amerykl z następującem wezwaniem.
Z uwagi na coraz częstsze pojawianie się w prasie całego świata błęd'll}'ICh
informacii i polskiej ziemi PomOfLU,
tendencyjni~ nazywanej "korytarzem",
Rada Polsk1ego Związilm Wydawców
Dzienników i Czasopism zwra'ca się z
prośbą o przyjęcie do wiadomości przez
Zarządy 'lagranicZlnych Związ.ków Wydawców oraz o zakomunikowanie swym
członkom danych następujących.
I. ,Pomorz~, z l?un~tu widlenia ~tnograflcznego lest Ziemią polską zanueszkala. przel ludność 'Polską w li'czbie
89,9 procent ogółu miesZlkańców. Od zarania historH tej ziemi była ona zamieszkana przez sz·c zepy polskie; mimo kolonizacji niemiedk1iej prloosiębranej w
wiekach XIV-XV i wieku XIX, Pornorze nigdy nie przestało byĆ polsklem.
co stwierdzają kat~oryc7Jtlle oficJalne
nJemieckie dane statystyczne.
II, Od chwili utworzenia Państwa
Polskiego w X wieku Pomorze tworzylo rdzeń nowego organizmu DoIitycznego· Podclas blizko tysiącletniego okresu od powstania Państwa Polskiego Pomorze jedynie dwa razy było Dod panowaniem niemieckiem: a od roku 1308
do r. 1454 - oderwane od Polski przez
Zakon
Krzyżac:!ki. sprowadzony
teren
Prus Wschodnich
przez władze na
polskie,
następnie od roku 1772 (częściowo od
1793) do r. 1919 zagarnięte przez PruSy
w okresie rozbi,oru Polski między Prusy, Austrię i Rosję. Odbudowa Państwa
Bolskiego w 1919 roku z Pomorzem,
jako częścią składową, była powrotem
do stanu rZeczy, który istniał setki lat
OPERACJA BIU T •
Rze-,
Ostatni akt głośnego procesu dwuch lekarzy warszawskich. - Dziś zapadni.. wyrok .
'
~arszawa, 7 czerwca
W dmu wczorajszym rozpatrywany
byl przez, S~d ,Okrę~owy w Warszawie
d~ukrotme lUZ odraczany proces przeClwko }ekar~om wars~aws,kim. dr:, Rostkowsklemu I dr, Hellmowl. oskarzonym
o, nieu!TIyślne, spowodowan~e, śmiercI pacJ~ntkl: ,ś.P, mż. Ufrowskle,l. ~skutek
meum~eJętnego zable~~ chlrurglCZt11'eg~
P?legaJąceg o na 'LmmeJszenlu O~jętOŚCI
bIUSt~.
I
. PIerwsZY, zabrał glos prokurator
Sieroszewski: który w mocn}"Ch. sł,o~
wa~h zanahz9wal ~kt
~skarzema,
~twlerdzając mewątphwą WlOę oskarZOInp~ ot
d'k 'l I' d H 11"
od 1911 :~k~r z~~zU~ir ;;ak~yk;' chi~u~~
.
Przy rozpoczynającem się zwapnlenlu naczyń krwionośnych użycie natural
nej wody gorzkiej franciszka-Józefa
prowadzi do regularnego wypróżnienia
i obniża wysokie ciśnienie krwi.
A"4
giczną. zaś wiedza lekarska. a SZC'Le-gólnie chirurgja. w okresie ostamich 20
lat poczyniła znaczne postępy. Kończąc
swe przemówienie prokurator oświad­
czył, iż śmierć pacjentki nastąpiła
wskutek nieumiejętności lekarzy, wobec
cze~o winni onI ponieść zasłużoną kare.
Zkolei zabrał glos adw. Jarosz, rz,ecvni'k Lnż. UfnowSIkiego, występującego
z powództwem cywilnem, który twierdzi, iż nieszczęśliwy wYnik operacji nie
da się przypisać sile wyższej, lecz iest
wynikiem nieumiejętnOści czy lekkomyślności tych, którzy do zaiłielCu teKO
się zabrali.
Powołując się na orz·eczenle bieg..
łych. adw. Jarosz podkreśla. iż zabieg
był bardzo ciężki i wyma~al dużej ru"
tyny, której oskarżeni nIe DOsiadalI.
Nadto oskarżeni nieZwYkle pnecią.gnęli Rano lub wieczorem, 8kór~ głowy
zabieg, kItóry. jalk: to zostaJ.o stwierdzazwll~yó preparatem
ne przez biegłYlch. należało przerwać,
T r I I Y S i n
ze wz~lędu na zły stan chorej.
to napewno pomo~el
Obaj Ob110ńcy oskarżonych zbijali Luplet znika, wypadanie włosów
IIII________• __________________... • __u.8.til·a.J.e.,.w.ł.O.S.y_o.d.r.a.8.t.a.I.~IlI_.
IIU. .
Od Clę
· a
., g
ł
męZOWI
ł
owę,
wszystkie punkty oskarżenia, powołując
na autorów obcych i medycynę
W . . . . . .'Wie. obU Jej nie po'Wi.....
francuską, która przedstawia operacJę
biustu Jako zabieg niepOważny. W konWarszawa, 7 czerwca.
Tkaczowa opowiedziała policji tra- kluzii obrOńcy doma~a\i ~Ię uniewinnIeMieszkanka wsi Pobielna, gm. Góry gedje swego życia. Mąż jej, Stanislaw nia obu oskarżonych.
Antonina Tkaczowa zamordowała swe- zn~cal SIę nad nią w nieludzki sposób,
W ostatnim słowie dr. Rostkowski
go męża Stanisława Tkacza. Po mor- a ostatnio zapowiedział, że powiesi ją. prosił o wyrok uniewinniający. zaś dl'.
derstwie udała się Tkaczowa na poste- Wyznac.zył nawet dzień. w którym HelIin wygłasza całe przemówienie. którunek
poll'cji l' zameldowala
popelnio- miał dck0nać sweJ' strasznej grotby, a re k o ń czy nas t ępu Jącemi sowami:
l
'
.. Ani
nel zbro~n~.
, .
datę zanolował w kalendarzu.
w aktach, ani w przeWOdzie sądOWym,
Na mIeJscu poliCja znalazła ~masaTk~czową aresztowa~o. Policja pro- ani wreszcie w molem sumieniu nie inokrowar::e zwłoki T~acza. N~ łózku le- ",:,aG7.1 dalsze d?cho~zenta, celem ustale- 2ę dopatrzcć się niczego. coby śwlau­
żalo bezkształtne Ciało z odCiętą głOWą., ma, czy oP0"YladaOle Tkaczowej pr,le- czyło o moJej winie'·
Obok l?żka, na pod~odze, porzucona by- ga na praW(}Zle
.
OgłoS'lenie wyroku nastąpi w czwar·
.ta.s.ie.k.le.r.3,. na.r.z.ę.dzllll.e.zllb.r.od.nllli
.
•._ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _.t.ekg,.8.b m·.o.g.o.dz•.•2.p.OP.o.'gu.d.nimU
się
°
·__
m
iiii
~l~i\ ~~~~~f.~ę::::;:: ~UUn wyłU~lił li~nil~l~ O~ ,,~rila ~l~nOn~IW[IW
nowamia na tej rdzennej polskIeJ zIemI
~~~1Kw~J ~~~o~ls~~Jr~f!k7~~amf~: Niezwykłe
perypetje doliniarza, który zamierzał
zagranl·ce na goścl·nne wystDpy
'I
wyjechać
sce zarówno przy wszystkich 13-tu wyborach do Parlamentów niemieckich,
~
jak przy walce z głośna. komi'sją koloniWarszawa, 7 cu.t'IWca.
Obaj godni kompani umówili się w z poli,cj,antem poasz.edł ao obojga komis.
zacyjną ~ stan posiadania ziemi prze'L
Wal'lSZawski świat podziemny ma nie- ~awiarni i tam tez się spOltkali.
policji,.który are-sztował już Flinta w
poJal"6,w 1 przy w~l~e o s1Jkołę J)olską, lada sensację, której bohaterami są:
Po chwili Koal wyszedł, twierdząc, iż kawiarni i polecił odprowadzić ich do
Obco11le przedstaWIcielstwo Pomorza w many oszuSiŁ Alfons Kon i złodzi~j ki~- wróci z-araz z pieniędzmi, które podej- urzędu śledczego, gdzie przy Flintowej
mie w P. K. O. Zamiast Kona atoli, wkro znalezi.OO1o 10,000 zł.
Sejmie ~olskim jest złożone WYłącznIe, sZ\onkowy, Fiint.
z Pol akow.
Kr l ł .1_, • k'
k
h" Flint czyi do kawiarni komisarz policji śledOka.~ało się, ii Kon, chcą<: pozbyć
,
..
'
" ó Z Ou:z.lel leszon. owyc
',
. .
t
ł FI' t
P'
. Flin
ł d
IV., Trz~dzI~s!odwumlhonov.:Y
Nar~d! 180 razy notowany w kartotekach polt- czeJ 1 aresz owa
ID. a.
OIn1ewai w Się
'ta. 'PO wy u zeruu od niego 200
polskI musI mlec nadal, tak Jak, mIał cyjnych, miał jednaJk ho szczęście, iż ni- czoasie rewizji osobistej, znaleziono przy zł., zatelefonował do urzędu śledczego o
zawsze, własny ~ost~p, ~o I?-0lza. V! gdy me złatpaoo go na gorącym uczynku, nim pierścień brylantorwy, z posiadania ,tem, iż Flint okradł pewną amerykankę
Polsce obecne~ więcej mż dWie trzecl~ wobec czego nie był aoni nuzu kar.a.ny.- którego nie mógł s.i.ę wylegitymować, osa i znajduje się wraz z łupem w kawilU'Jll.
handlu. ~agramcznego korzys~a z drog~ "Król" ten pragnął wyjechać zagranicę, dzono go w areszcie.
N8JskuŁek tego. doniesienlia, został właSmorsIoej. Ruch towarowy mIędzy Pol nie mócfł J'ednak uzyskać pa.szportu
Tegoż dnia przybiegł do Flintowej nie aresz.towany. A następnie, po paru
ską a jej portami na Bałtyku jest nieco
. 6
, .
• •
KotU, .zawiaodamiaią<: ją o aresztowaniu dtndach znów z.awiadomił policję, ii Flin·
wiecej niż piętnaście razy większy od Wowczas majomy lego, Kon, ośW1ad· męża. 2yczliwy przyJaciel ofiarował się towa ma przy sobLe 10,000 zł., otrzymapriech'ocI zącego przez Pomorze tranzy- czyI,. i,ż za 200 zł. wyrobi mu pasz~ z~ za 1000 zł. zwolnić Flinta i w poczet tej nych za pierścionek.
tu międz y Prusami Wschodniemi a g~anlczny. Gdy o~rzy~ał tę sumę, zJaW1ł sumy otrzymał 800 zł., resztę miała mu
IGedy nieporozumieme się wyjaśniło,
Niemcami; przytem stwierdzić należy, Slę nazat)utnz u ~l~t.a i zażącLał ~atk<;>- Flintowa dOpłacić nazajutrz.
małżonkowie FIiIllt zostali wypus.zczeni
ii wii;'ksza część tranzytu niemieckiego wo ,100 zł., ktor,e) to sumy Flmt me
Kiedy minęło kilka dni, a mąż nie ń,a wolność, Kan n,atomiMt zatrzymany.
przez Polske przechodzi nfe przez Po- chcl~ł m~ dopłacic, wobec ~z-ego tr.!lf1. wracał, Flintowa nabrał,a 'Podejrzeń i J>O? zarzutem wyłudzenia od obojga łącz
morze Uwrytarz"), lecz przez inne zie- zak~)a, me, dosz~a do skutku 1 Kon mLał spotkawszy na placu Teatralnym Kona. ne) sumy 1000 zł. i "Wprowadzenie policji
wszozęła ala.rm, wzywając polioję. W,raz w błąd.
mte Pol~ki, połOżone dalej na południe. zwrOCIĆ Flmtowl otrzymane 200 zł.
Ruch
towarowy
między
Prusami
Wschodniemi a Niemcami odbywa się
z zastosowaniem wyjątkowych udogodlliefI, czego dowodem jest, iż ruch towarowy morski mic;'dzy portami Niemiec a
oddał
strzałów
portami Prus Wschodnich wynosi zaledwie l /lO-l Is (dla różnych lat) tranzyPoseł zmarł
tu ladDwego przez Polskę.
Berlin, 7 czerwca.
Berlin, 7 czerwca.
Berlin, 7 c.zerwca.
V. D os tęp Polski do morza po przez
Dziś o ~odz. 13-ej w nrnachu poPOSeł
f • ki Si d
M h ed
Mo d
IV\sł
f . ki
K
ziemie Pomorza n'\~ pog-ar:sza w żadneJ
a gans
r ar
o am
r erca V" a a !lans ego, emamicEc sy tuacji
gospodarczej Prus
selstwa af2ański~o dokonano zama- Aziz Khan, na którego dokOnano dziś la Syeda w czasie przesłuchania ośwład
Wschnd nk h i nie odbija się na calo- chu rewolwerOwego na poSła Afgani- zamachu, zmarł po przewieZieniu go czyI, iż dokonał zamachu z pobudek
kszt<l t<::ic' s tosunków Rzeszy z tą iej pro- stanu w Berllnłe. Zamachu dokOnał o- do szpitala wskutek odnieSionych ran. po1łtyc z nych i że należy do stronnicwin:::j ~, która zawsze miała charakter bywatel afgański Kemal Syed, który Sirdar Mohamed Azłz Khan jest star- twa. dążącego do ustąpienia ObecnegO
'enl ".allldnionych sztucznie przez kolo pod pretekstem konieczności widzenia szym bratem obecnie panującego króla rzadu w Af!lanistanie.
ZJ
się z posłem,
szedł do ~abinetu i dał Afganistanu. O szczegółach zamachu
"
niz ację niemiecką i w konsekwencii od- 5 strzałów. Jedna z kul trafiła posła donoszą: poseł w tOWarzystwie stucięt ych od naturalnych ośrodków eko- w pierś. Sprawcę zamachu aresztowa- dent!! af2ań~ki7~o. Mohameda Attika,
nomi cz I1 yc h,
Trudności gospodarcze no. Odmawia On wszelkich wyjaśnień. zan1Jerzał opusc 1 ć ~mach poselstwa, J d I
przcż,r\v al y Pntsy Wschodnie również
~dy w klatce schodoweJ zaszedł mu e z e z wizytą do Mussoliniego
i prze d Wl 1i nq \V CZ("1- ie bczpośredniej darczej P aJlstwa Polskiego, spotka się dr02ę 33-1etnl obywatel af~aliskl. stuBerlin, 7 czerwca.
l a,czl1o ~':i z Rzes z~ N i~ n~i e ~ka. St;vi~ r- zo 7dec~dowanym oporem. catel!o Naro dent uniwersytetu Kernal Syed. który
(t) Najstarszy ,syn b, kronprLuca, ksią
d~<1ja .to h cz~porn: c oftcml llc dan " nJ C- du pol~!ncRo. Dost~p poisio do morza I ze słQwaml: .,Za wolność" dał 5 strza- żę August Pruski. który poślubił niedat11l l'c b e.
stanowi wi ęC jedllą z głównych gwaran/ łów· Jest On człOnkiem grupy studen- wno księżniczkę Salvati, pochodzącą Ze
KnhJa rrób a Z811 n hu l1a dostęp Pol- ~ cli po!wjll e uropejskiego, a każde usiło- tów afgańsk!ch. odbywaiących studja slareg~ rodu włoskiego. ma wkrótce
udać SIę do Rzymu. W Rzymie ks, nieski <1n W{}l'za, i'1kn cias f,ldcrowany prze iwanie zmia!lV tego st:mu rzeczy stano- i uniwersyteckie w Berlinie.
ciwko niezawisłości pOlitycznej i gOS!W· wi zarZewie nowel wojny.
'
*.'"
r .il:cki tr.[ złożyć wL"':'ę M·.ss 'linieńlu,
I
amach
na
posła algańskiBgo \11 Berlinie.
Student
do niego 5
rewol werowych. wskutek odniesionych ran.
l
jfo
Syn b. Kronprinca
:.............................
~
Wysmukła linja i oryg~alpa in,dy~!­
dualna fryzura, uzupełniająca harmonlJ,ną cał-ość oto moda doby obecne) .
Fryzura taka, dla wielu ni,edoścjgnio~e
marzenie, dają s'ię obecnioe z łab.vośclą
osiągnąć przez sysJtematyczne pielęgno­
wrunioe Pixavonem. Obfita pi,a na tego
wspan~ałego mydła do mycia głowy o
bardzo przyjemnym zap,achu, nadaje
włosom giętkość, dzięM której dają się
dowolnie układać. Piękna falis,tość wło­
sów i cudowny lśniący ,połysk zawdzię­
cza wytworna pani pielęgnowaniu wło·
sów PIXA VONEM. Pixavon przyczynIa
's.ię w zna CZll1 ej mierze do powodzenia,
jakiem cieszą się w eleganckim świecie
wytworne panie.
ZawiadoMienie.
,
KRYNICA
I•
Dr.MIKOŁAJ BORNSTEIN
Nin-iejs'z em zawia<lamLaany P. T. Odbiorców, iż WycLzi,a.ł Handl,o wy Sądu
Okręgowego w Kat'Owicach, decyzją za L. cz. III. C. 187/33 z dnia 26 maja 1933
roku postanowił:
DOM SZKOLY
•
1) z,a:ka:zuje się firmie: ŚLĄSKI PRZEMYSŁ CYNKOWY Sp. Akc. w KoNaprzeciwko Łazienek borowinowych. I
stuchneq używania słowa "Królewska" do ocZn,aczenLa blachy ocynkowanoej i to za,równo n,a towarze, jak i na opak ow an<iu ,
2) zakazuje S1ę firmi,e: ŚLĄSKI PRZEMYSŁ CYNKOWY Sp. Akc. w KosoŁuchnej sprzedaży blachy 'Ocynkowanej z ozna,c zeniem "Królewska",
3) z,ajmuje się w firmIe śLĄSKI PRZEMYSŁ CYNKOWY Sp. Akc. w K'Ostuchnej wyprodukowaną bLachę ' ocynkow,aną ze znakiem towarowym,
w krt:órym mieści się słowo ,Królewska".
śmieebu
Ze
swej strony prorsimy P. T. ddbiorców, by przy nabyw.aniu blachy ocyn~zecz dziele się na byle jakiej plaży. Dwaj
kowa,
n
erj,
bacznie zwrac,ali uwagę na nasz znak fabryczny
panowie stoją oa brzegu morza.
Jeden z nich powiada do drugiego:
c.
- Patrz pan na tę babę tam w tym czarnym
K. H.
kostjumle kąpielowym ... Co to za małpal Patrz
Królewska Huta
pan jakle krzywe nogi ....
- Przepraszam paoal .. - odpowiada drugi
. POLSKIE ZAKŁADY PRZEMYSŁU CYNKOWEGO
gniewnym głosem. - To moja żona!". Jak pan
Spółka Akcyjna w Będzinie.
~mle coś podobnego!? ... Pan jest dureń!_
M
- To pańSka żona? .. Nie wiedziałem... Ale
i
............................0:
Beczka
_*
w takim razie przecie ~:n jest dumleml
Ulicą sunie uroczysty konkudt pogrzebOWY.
Za konduktem Jadą auta I dorożki...
Ludzie przystają na chodnikach. Na Jednym
z rogów wywiązuje się następująca rozmowa
mIę dzy dwoma przec hodo Iam I·.
- Przepraszam pana, czy pan nie wie przypadkielit czyj to pogrzeb',!
.... nieboszczyka. co
- Przypuszczam, że tego
Jedzie w karawanie, ale dokładnie nie mogę pa-
•
p~ltro"
J"'na
Udellkalnia naskórek
Mydło
KAPITAN BIELOUSOW. który po<kzarS wojny
służył w 248 pu~k,u Zll!pasowyrn 2 bat., 7 rota la-
samobo'J·slwo studenta
I
~
"
•
••
Z bagnetem w piersI I
Bebo SzolM.na
f8160~~kr~~~i!~bo~~~j~~~~i~~~k~j r:ukb~
poszukiwall1Y jest w s'prawie inwalidzkiej. Kto
może wskazać jego ad-res, zachce zawiadomić
inwalidę Mikołaja PegetlJzana w Łodzi. ul. Tal!',
,gowa 29,
8
Warszawa, 7 czerwca.
Po. pr~epr~wadze~l1~ dochodzen oka!
,. ,
Mieszkańcy Domu AkademI'clrI'ego w zalo SIę ze meszczęshwy student po- POKOJ !,,~~NTOWy, osob~e, we,lścle, l,omion,
. . ..'
, '.
,,
N . .
do \yY'Ila)ęCIU. KraJkow. ZybhklewllCZu 11. m. 4.
\VarszaWle, przy ul. GróJecklej Nr. 39, pelmł. potró!ne. samoboJ~two.. aJPlerw
,. ,
byli wczoraj świadkami niezwyklego przecląl sobIe zyły lewej rękI, poczem UNIEWAŻ~IA.J\{ zgubl()ną kSlą2leczkę Kasy Choi wbił sobie _'rych,
Krakow. Wurce1 Norbecr-t.
samo b"OJS t wa.
ws l( o ~z~ l na parapet okna
..
_________
~______ 8
y
Student Zygmunt Budkiewicz, lat 23 w .P1ers bag~et. WbOJSkOw l wraz z OSOBA rnteHgen,tna l,at śr,e<!:nkh, zajmie się gonu powiedzieć...
od dłuższego czasu był mieszkańcem t k wlącym w pIerSI
agnetem wys k 0- spod1rr,st'7;em, dz;'ećm!. krawl~czKzną. Zgłoszenia
:#:
Domu Akademickiego. Budkiewicz, zaw czy} z o~na:
. .
,,,Ex,press , Krakow" 1>Qd "Ałma,
8
Kuba Low.elas opowiada w kawiarni:
sze spokojny, nie zdradzał objawów żad
B~dk.lewlcz prZeWIeZIOny do szplta- KOSTJUMY, płaszcze, uhrania tanio wYkoooje.
- Słuchajcie, to Ja dziś widziałem kobietę! .. nego zdenerwowania. Nic nie wskazy- la DZIeCiątka Jezus zmart
jJ'T'zerabiaJm, re'pe<ruje, Kraków, florjańSlka 36,
Anioł! ... Cud! ..· Piękna lak marzenie!.. Cały czas wało, że w duszy Budkiewicza kryje : •••••••11••••••••••••••••••••: m. 4,
8
•
l
• •
•
pOdClęłeml zyłaml
I
wyskoczył
!
z okna
i
ChO~I~::j:r~ :~:~.. widziałeś, żEl jest ładna, Je- ~\~~t:tśś~i~~~fja, która popchnie go w IH~TlTUJ p~lYJE[Hnl~U~ ~e
~~~o:r~~~!O Ć~ki~~~f:!~ K.;~~~e~, ~ł~;;!b~6
żeli cały czas chodziłeś za nią I nie mogłeś wio
W czoraj w gdzinach południowych
Załotony w roku 1920.
UNJEW AlNJAM zgubione świadectwo szkolne
dzieś jel twarzy?..
liczni przechodnie ul. Grójeckiej SpO •• Pierwsza Wyższa Uczel~ia Technicz~a,. VIII kIJ. na nazwFsk,o KaJtooha Józef.
S
- To prawda Twarzy jej nie widziałem, t
l'
. k
. k'
' t • prowadząca wykłady w Języku polsklll1·
...
S rzeg I na parapecIe. o na Ja legos S udrogą korespondencyjną.
PRAKTYKANTKĘ antvkwaJl'ską, kaU(;ju 600.ale za to widziałem twarze mężczyzo, którzy denta, który w chWIlę potem skoczył. w wyniku studjów do,~taie się następują • przyjmie Wyszyński, Kraków, poste-restante. 9
szli jel naprzeciw."
na bruk ulicy.
ce dyplomy lnstituł Polytechnique w Pa••
W
, t ' l k k'
• ryżu: inżyniera - pomocnika, iJnżyniera,. P~OPAGANDZISTKI P'Oszru1kiwane są dola rozpoP
*
. ez",:,ane p~g.o OWle e ars le prze: • kreślarza, technika budowlanego i mon- • wszechnienia artykułu oodziennego uży1!ku, Pier
rzed sądem stale jakiś oszust.
WIOzło meszczęslIwego studenta do SZpI • tera, Wydziały: Elektrotechniczny, Bu- • ws~eństwo mają siły WY'kwaMlkowane. Zglosić
- Trzy miesiące więzienia! - brzmi wyrok. tal a Dzieciątka Jezus. Budkiewicz dodowlany i Architektoniczny.
się od 2 do 4 papoł, l od 6 do 8 wieoz. Kl'arków,
- Dzięki Bogu... - wzdycha skazany z znal złamania obu nóg, pęknięcia kręgo- • SpecJ~lne kUMY dla. a~o,lwe~t~w sz.k6ł • ul. Kolet"k 15. mireszk 6.
8
wielką ulgą.
'ł
t ' d
. . • technl,clln~ch, średnich l wyzeJ-śred.n1ch..
POKOJE
k l"
,
_ Jest pan zadowolony? _ pyta sędzia.
S upa oraz S wler zono ranę w pIersI. •• Programy i iJnformacje wysyła bezpłatnie:
3
,po aJI1cela,k~l1, adwokacld~l. w cenBrur'o Infof'macyjne "l!llstitut Polyte-ch-. tnmn miasta. z ws~e ' y~rl111 wYgooal,ID(. te Iefon.
- Bardzo... - odpowiada oskarżony. - Żo• nique" na P<JJs.kę, WarBlZlawa, Senatons.ka ./ ~ent~a,Jne o~I"ZeWan:le, Itp,) do wYnaJeCla . pr~y
na zamęczała mole dokąd wyjedziemy w tymlREALNO~~I naJ,korzystniej sprzedaje biuro. nr. 36, m. 23. albo In.stitut Polytechnique • Il!1t~lJgen!,"~1 rodzll!1le razem Lub od<lzleln,le.
roku na lato, teraz będę mial przynajmniej "WAWEL, Krakow. Grodzka 60. Tel. 108-60.
53-ter. Bd Suchef Paril'l 16-e.
I NaJche,tme] dla ad.wokata. leka~za łub na bm•
"
• re, WJadomo§ć: B1uro OglOSZM H1awski, SosspOkój...
• •••••••••••••
K • • • • •l!lIIl!1li1... nowie-c, 3-go Maja 23.
5
PARU
=
=
=
=
=
=
.
=
.. , ..
Pozwo"'lcl-e nam z·yc"'·'"
=
=
=
=•••
roma'l1- Ozy wiesz, że grasz mi na zmysłach? ..
Czy nie widzisz, że dę kocham?
ty<::zne-inastrojowe
tony.
Jakieś Wli'<ima i crenrie poczęły w.ychoZatrzepotał}'! się ~dJllil11il()ne
rzęsy
"
•••
d~tć z kątów: nie darmo królowała o!lJg'iś dz1ewczY1J1Y.
w tym buduarze panna Lu, księżniczka
Oddawna zdawala sobie sprawę, że
Powieśf sensacyjno-społeczna.
Napisał Andrzej Zatiski stolecznych kurtyzan.
nie jest obojętną młodemu arystolmlde.
sTRESzCZENIE POCZĄTKU POWIEśCL
Zadumał się melancholijnie.
Rozsze'p taly się po kątach szmery Lecz zalecankJ jego ulWażala za przelotlialina Raiecka, bexrobotna steno,typt9ł_ Może napijesz się herbaty?-za- pomarły<::h pocał,wników, echa powiędłych ny kapry\s, bez większego Z'naczcnia.
ka, pOrl!bawiona śr<Jdków do 7.V cta• po.sl~
westchn,ień i miłosnych szlochów.
nowiła z ro'Zp~zy ubo.pić się.
proponowała gospodyni.
Z
l
h"
Ć Myślała, że raz i drugi spróbuje otrzyPrzeszkodził jej w tern swfer Paweł
_ Owszem! _ zgodził się ZbigbaraskIi przesta na c whę pan owa mać od niej coś więcej... Aż wre,szcie
Przybor. u którego znalazła chwilowy przy- niew.
nad sobą i, objąwsz.y jeszcze mocniej ra- zi!lJiechęci się jej uporem i pójidzie ~a,lej.
młek.
mieniem kilbi'Ć dZliewCZYlJ1y, wpił się w jej
Mogłaby wprawdzrie czuć się ::>brażo­
Po wielu przejściach tIal!na otrzymuje
Patrząc na zgrabną sylwetkę dziew- usta namiętnym pocału1nkiem.
ną temi zalecankami, lecz młody hrabia
posadę wychowawczyni u hr. Zbaraskich.
czyny, krzątającej się po pokoju, zastaHal,Lna straciła na chwilIę dlech ...
okaz.ywał przy tern tyle taktu i daw:lt doKuzynka młodego hrabiego Zbigniewa nawiał się jeszcze glębiej, poczem wr6Zbaraskiego odnosi się niechętnie do RaPrzymk1l1!ąwszy OCZY, poddawala silę wod'Y trukiej przyjaź,ni, że dziewczyna
ieckiej.
ci! do poprzedniego tematu.
bezwol!D,ie, niJby kielich Hlj'i, spragniony
Halina wYwarła na Zbigniewie olbrzy- Naprzykład teraz: kocham cię i dores'zczu rosy, pieszczotom młodzieńca, nie mogla i nie chciała sfę na niego gn:ewać.
mie' wrażenie, co nie uszło uwagi hrabianki chciałbym cię mieć zawsze przy sobie...
A d'
ł '
,
,
IzabelJi. IzabeIJa jeszcze mocniej nienawig y Jego ca u']ące s zYJ.ę , oczy l pooto teraz z 1.l15't jego usłyszałJ. slodzi Haliny.
Lecz cóż, na przeszkodzie mojej milo- Hc~ki wa1rgri natrafiły znów na usta dziew wo, Aż
równające się miłosnemu wyznani,u.
Paweł Przybor, który w międzyczasie ści stoi tyle czynników: mój ojciec, tra- CZ'YlI1Y, te - po raz pierwszy - od1wza- Pam kocha mnie? - zatrz~p,)tało
zdobył sławę Ma boksu polskiego, w decy- dycja, opinja publiczna! .Sa!lla rozu- jemnily mu się lekkim pocał'lllnikiem ...
dującej wa.tce z Lefo.!'chem pooosi klęskę. miesz, J'ak bardzo komplikUje to nasz
Wt d
l d h b' t 't d
t n1eśmiało jej pytanie.
Wskutek niecnej intrygi IzabeIJi traci
'
e y m o V ra la s rac h o resz y
Urabia znalruzl się Zrnowu przy :Iiej i
Halina posadę bony malej Reni,
stosunek.
' g-Iowę ... Zmysły poniosły go jeszcze <.La- sz~tał urwanym głosem:
Wydaloną ze służby dziewczyna zaopieDziewczyna posmutniała. Podsuwa- Jej.
- Czy nie wiedz.iełaś o tern? .. , Czyś
k?wał .się nią, ZbFgniew. który wynajął dJla jąc mu nieśmiałym ruchem filiżankę, Lecz jeden bardziej poufały ruch zatego
nie wyczuta... Pokochałem cię od
me! mlewkame.
szepnęła:
bląlkanej ręki kochanka
oprzytomni!
pierwszej chWiLH, skoro tylko uj rzatem
- , Kto kocha szc~~r~e, potrafi zdo- dz'iewcz~..
,
Wieczorem, kiedy rozległ się dzwocię pluskającą się l1!i,by Najada W '7;\e!r:,·
nek, zwiastujący przybycie młodego być SIę na tyle energJl, ze zwalczy po-. Z lekl~~m o~rzvlklem w-y;rwała S.lę z nej toni dembia,nikowS'kiego jeziorka ...
arystokraty, nerwy jej były zupełnie dobne, przeszk~dy.
.
.
Jego r-amrorn, az~by ~skoczyc za stoJa,cy Pożądałem dę i tęskniłem za tobą pod" czas bezsennych nocy ... Wynajdywałem
potargane, niby struny skrzypiec, na. RaJecka SPOJrzała z Wdzłęoznośclą w· na środku po~oJU stoł. ,
których zbyt długo wygrywała jakaś Jego oczy:
W prz~loc.le. zdołała Jeszcze od~'rcclc róż,ne preteksty, ażeby być bliżej ciebie
l
k
- JakI pan dbbry! - szepnęła. - To kOl1!taJkt wIelikilej lat11iPy elektr}'ICzneJ, ta'k, i z tobą... A ty ślepa nie zauważyłaś
sza ona rę ~.
k i
i ura- naprawdę pięknię z pańskliej strony, bo że fala ostrego światla zalała pokój.
Poraz pIerwszy - stęs n ?na,
czułam się straszliwie samotna i nlies'zczę
Nieprzytomne oczy młodQ:.ieńca, po- tego!
łIalLna przytuliła się mię.klko do jego
dowana - podsunęła mu swoJe malmo- ś'liwa...
rażone tym blaskiem zadrgały. Podziaramion.
we usta ~o pocału,nku. . .
..
I po ra~ pierwszy, nietY1lik.o że nie sta- tało to na niego, niby ztmny tusz.
- Myślałam - wyznata cireho - że
Cza~ Jak.lś ~tah splecI~m UŚCIskIem, rala się wylrwać ręki z dłond Zbigniewa,
A błagalne oczy HaHlny ulPrzytomnitraktuje
mnie pan jak zabawkę ...
wreszcie uSledh p~zy sobIe.
lecz przeciwnie, odwzajemniła mu się ły go do reszty.
Hrabia Zbaraski rzucił się prawie
Lecz skoro tylko siedli po jakimś cza
. - Dlaczego me przyszedłeś w,czo- dl'ugirm i mocnym uściskiem.
raJ? .. C~ekalam ... - szep~ęła. ~alma:
Usiedli niby dwaj przyjaciele na sze- sie ~poWlrotem na otomanie, cała po- gniewnie.
- Tak, ale w naszym świecie ... My,
przedtllia scena powtórzyła się znowu.
- . NI.estety -. usprawledhV:lał .SIę rokiej otomanie.
młodzlemec -, miałem wc~oraJ .róz!le
Gdy mocne ramię młodzieńca objęło
Znów rozzuchwalony biemośdą dz1ew arystokraci jestc>śmy prawdziwymi nieobowiązki... WIesz dobrze Jak WIelkim Halinę ta prrzytuIHla się do niego z ufno- czyny hra:bia chciał przekroczyć pewne wolnikami reguł, zasad i przesądów, nie
konserwatystą jest mój ojciec ... Ah, ta ścią, a' nawet z wd'z'ięcznością.
grani,ce, a Halina tylko z trudem zdołała znających kompromisu... Chwilami bierze mnie ochota, ażeby cisnąć to wszyst
etykieta i ten wieczny konwenans!
- .laik to dobrze - pOil11yślała - że temu przeszlkodzić.
ko
i osiąść w jakiejś malej leśniczówce,
Te ostatnie słowa wypowiedział z znalazł się ktoś. kto jest dla mnie dobry
Teraz miała łzy w oczach.
- PozwoHłam si,ę panu pocałować, zdala od obmierz1ych form towarzystakim akcentem, że Halina mimo woli i pamięta o mnie...
spojrzała na niego z niepokojem.
Zbigniew zrozumiał i'ntuicyj,nie. że bo lulbi,ę pa'na, pan zaś chciał zalr az wy- kich, wśród przyrody i dobrych ludzi.
dziewczY'na jest jakaś inna, mnliej odpor- korzystać moją słahość i obrazić mn;e ...
- Tak - ciągną! dalej Zbaraski
- Więc cóż stoi na przeszkodzie w
jesteśmy spętani zbędnemi przesądamj, r.a nlż zazwyczaj.
Rozpłomieniony Zbigniew oddychał urzeczywitnieniu twoich pragnień?
które niepotrzebnie zatruwają nam naJKrew poczęła w n/im krą.żyć goręcej. Ciężko.
cicho zapytała dziewczyna.
piękniejsze .chwile. i ,nie pozwalają brać
W. ?okoj'l1 pa,l1'G wało d~skretl1e"świa-. . - T:8g-i~ujesz - ?owiedzla! 'yre,sztło: rozowy abazwr łagodZił ostrosc elek cle - me miałem zamiaru obralCle Clę ...
z życia co Jest najmilszego.
(Dalszy Cią2 jutro)..
79) trycznego
światła, przesącz.ając
pół
r~---------------------------------------I
I
I
I
I
•
II
Y.
~
.1
pw,
______ a~
-------~~
II
I
I
I
I
.
67)
___
II
SENSACYJNA POWIESC WSPOŁCZESNA. '
______________________________________________________
Napisał JAN BILEWICZ. .u
,.-
STRESZCZENIE POCZATKU POWIESCI.
- Ach, pani ma męża?.. Pardon...
- Wracam wprost z \Jrzędu Sled-I
Numerowy skłonił się i wyszedł.
Ela Robertson. piękna woltyterka I Rex Nie wiedziałem... Może w takim razie czego...
.
: - Ja również przejdę do drugiego
słynny akrobata, przygotowują się w wo- podwieść panią taksówką?...
Ela drgnęła.
pokoju i zostawi-,: was samych ... - rzekł
zie cyrkowym do występu. Oboje są o...
? Có
S
gromnie szczęśliwi, .gdyż jutro ma się od- Dziękuję ... Sama dam sobie radę..
- Z Urzędu ~ledczego....
ż pan tęga.
być ich ślub.
_ Trudno, skoro nie chce pani w ża- tam robił?..
,
- Ależ, Grzesiu, to zbyteczne ... Jew pięknej woltyżerce kocha się skry- den sposób skorzystać z mej' uprzeJ'mo- Powinna pa'ni się domyśleć przy- steś przecie moim jedynym powiernicie cyrku,
klown Priko
pewien "mlodzleńcem
stały hywa' "
Za t rzyma I"l mme ... w ZWląz.
k"lem, me mam prze d t obą mc
. do ukr ylec
któregooraz
nazywaja
ści ... A bardro chciałbym pani pomóc... naJmmeJ...
ze szramą".
Bóg mi świadkiem...
ku z zabójstwem Lewańskiego...
wania ...
Po występie Ell, na arenę wpadł lek.
- Lewański nie zostal zamordowa- Jeżeli życzysz sobie, żebym tokim, sprężystym krokiem Rex, Akrobata trzebnie.
Rozmowa
przeciągnęła się mepoI
S am Sl'ę za- s tal,I t o zas t anę ...
Ela chciała
tego uniknąć.
ny ... - zaprzeczyla.
zawisł na kotwicy pod kopułą cyrku.
strzeli1 !...
Rozległo się pukanie do drzwi. Ela
Rex spada nagle z trapezu wśród ogólZawróciła więc nagle i rzekła:
Stęga odechtnął głęboko.
przysiadła na tapczanie.
negoZabierają
przerażenia.
. k uJę
' panu za wszys tk o...
go do szpdala, gdzie akrobata
- D Zlę
- Odrazu wiedziałem, że jest jak
- Proszę!
traci obydwie ręce...
- Pani wraca? - zdziwił się mło- pani mówi... Ale jakże to się mogło
Drzwi otwierają się. Na progu staje
Młodzieniec "ze szramą" syn magnata dzieniec. - Nic nie rozumiem...
stać?...
wytworny młodzieniec. Kłania się nilśąll>kiego, Edmund Stanteclm, odwiedza z
1'L <'1 a opowJe
' dzla
' ł a mu dol(a
t dme
' prze- sko.
Elą rannego a.krobatę w SZlpitadu, gdZie wolEla nie odpowiedziała mu nic na t o.
tyżerka przekonywuje go o ewej mill:~ci.
Znikla za rogiem.
bieg ostatniej nocy. Malarz słuchał z
Patrzy na Elę. Ela patrzy na niego.
Po kilku t yg odnńac h Rex podniósł się !
Młodzieniec popatrzał wślad za nią, wielkiem natężeniem,
wreszcit:! zakonW jego oczach maluje się uśmiech,
MŻlkFa'L
wzruszył
ramionami
i
poszedL.
kludował:
w
jej
- przerażenie ...
r~o na.suwa mu podejrzenie, te nie był
to nie.szczęśliwy wypadek, lecz uplanowana
- Ela znowu zadzwoniła.
- Wszystko w porządku... Policja
Twarz młodzieńca wydaje jej się
zbrodni.a. Nieszczęsny akrobata przypo:ni~ Czy pan Stęga już wrócil? wprawdzie wie, że jakaś kobieta wy- znajoma, .. Gdzie go widziała? ... Aha,
na &obie, że- owego fatalnego wiecwru przy zwrócUa się do dozorcy.
chodziła po północy z domu. w którym wtedy w nocy ... Młodzieniec w słomko
r:~dz~!~~ Jon.ny. który
już był karany za
_ Nie, proszę pani... - brzmiała od mieszkał Lewański, ale, na szczęście, wym kapeluszu?, .. To on!...
Po kilku tygooniach Rex wrócił do cyr. powiedź.
dozorca widział tylko pani sylwetkę...
- Pani pozwoli, że się przedstawię ...
~u, Czuł się iednak żle wśród kolegów.
Zacisnęła usta.
Pozatem niema tam żadnych śladów pa Ryszard Ralicki...
Miał wra.żenie, że Jest niepotrzebny.
- Gdy wróci, proszę powiedzieć, że ni pobytu. Miejmy nadzieję, że to wszy
Ela odpowiedziała coś drża,cym glo·
Tymozasem do ~t~iecklego zwróciła się jestem w hotelu ,.Polonja" na Marszał- stko przejdzie gładko...
sem.
~awna jego przYJaCIółka. Rega SZY,bska, kowskiei Pan Stęga będzie już wieEla nie wspomniała narazie nic o
Męiczvźni uścinęli sobie dłonie. Stęcorka bogatego przemysIowca, Czym ona,
...
\.
.,
mu wyrzut,}', że nawiązuje znajomOŚCi z dZlal kto...
miodzlencu w sŁomkowym kapeluszu, ga podsunął mu krzesło .
..cyrk~"Yh'.
- Dobrze, proszę pani...
zapomniała bowiem o nim zupełnie. Stę
- Proszę, pan spocznie ...
oJc~ec n~mawil,,: E~munda, aby zerwał
Nie mogla przecie czekać na niego ga zaś starał się zbagatelizować całą
Ralicki też czuje się jakoś nieswojo.
~ cyrk6W1ką l ożenił .sIę z Regą
Szyb~ką,·
.
S
b'
d
.,
gdyż to mu je.st potrzebne do jego :nteresów. lla, ulIcy. ,Udata Slę do ,h?telu. . tęga bę,: sprawę,. y me napę ,zać J~J st,rachu., V:' Nie wie co powiegzieć, od czego zaPewneg,o w~ecz()ru, gdy siedzi.ała w sa- dZle musJat wyratowac Ją z tej sytuacji duchu Jednak obaWiał SIę, ze poliCja cząć.
loniku z książ~u n~ ~()lana.ch, lokaj zamel_/ i opłacić hotel. Narazie nie myślała o wpadnie wkońcu na ślad Eli.
Wzrok jego biega na wszystkie strodował przybycIp. ja.!cieJś ?Mll.
. niczem.
Przypuszczał, że Rega wpakuje Ele ny. Czarne źrenice poruszają się niespo
Była to Rega Szybska. która uprzedZIła
P I • 1 . d 16'
.
.
t'
,
b d
d
.,
Elę. że Stamecki z nią się żeni i wygnała ja
olozy a Się o zka I zasnęła twar uCIeSZył Sl~ WI.ęC ~r ~o, g y prywatną kojnie.
na, poddasze, Edmund po l>~yjeździe po- dym snem.
'"
dr?ga dowledz!at SIę. ~e pa~na S~ybs~a
Z twarzy nie znika fałszywy, zawtWIerdził tę smutną ,dla Eli WIadomość"
N~d ranem zbudzllo Ją pukame do uc~ekta zagram;:ę:.. ,Nilct Wlę~ me Wle- sze uprzejmy uśmieszek. Wreszcic spoj
Edmund StanieokI należał ~o, komItetu drzwl.
dZIał o obecnoscl Eh w pokOJU Lewań- rzał na clę, usta mu się bardziej rozh?norow,ego, urządzającego WIelkI konkurs .
Na progu stal malarz Był blady i skiego.
I h l'·'
kł'
pH~knoŚCl na calą Polskę. Na konkursie tym I ,
1..
c Y lty I rze .
mi!lla być wybrana Królowa Piekności. dla ~ wymlZer?Wany.
W dwa dni później odbyło się uro- Należy się pani gratulacja .. ,
ktorej różne towa. rzrstwa prze~naczyly
,E}a, uJrząwszy go, podskoczyła z ra-lczy~te posied?cnie sądu konkursowego,
- A tak ...
łaczną nagrode w S'lJmle 50:~O złotYch. , dOStI~
który przyznał Eli R"obertson pierwszą
- Przyznać trzeba że sąd konkuf.
:Re~a Szyb ska sta1'4 SIę o uzyskanIe
. cleszę
.
~
..
. lZ!wy wyro..
k Lep
pferwszej
nagl'fd v .n!l- k~~ni.e ~Jń~knoś~i. ~~ Pan J' es t?.... J a k Slę
....
nagro d ę l't Yt u ł ., M'ISS P olon]1"
wraz z .sowy wy d' a ł sp~awled
uliczn.y fotogra wysył<8. za-. pośr~dnktwem V~.!I:; palI yf: .,sU'fną 50.000 złotych.
szego wyboru me mozna byl,o dokozakładu foto,gra~zn.e,g.()
,,Airla" f()to~rafję
nać
Eli
równiet
na
6w
k~urs.
Zdjęde
to
doRozdzl-al
szes'c'dzl-esl-ąty
do słów
uznania
konane zostało w Cllasre, 'łdy Ella po opu/
. Ela
, przywykła już ,
'.
&Zczenru pałacu błąkała ~ po ulioach ,tol hołdow, ale słowa Rahcklego wYJątkolicy.
..,
wo połechtały jej ambicję ... UśmiechnęPodczas konkursu Ela l Rega Szybska
SZ€Z~S
la się więc zapłoniona i spuściła główotrz.fmałY, po r~wn~j iloś~1 gł<;>sów.
Eli
't
kę.
~~1~~ zO:::Je S'f~:~~1 jej WielbiCIel, artysta0, słodkie, najsłodsze lenistwo ludzi płynnym stanie, wszystko się dopiero
.N!e trudn? się domyślać, prawda,
Tego samego wieC1Joru St~a udaje eię sytYCh i bogatych!... Dni beztroskie, kształtowało...
w JakIeJ. sprawIe, tIl przyszedŁem ... Jeprzypadkiem do "Cyrku Guliwera" i na- spokOjne, ciche, pełne szczęścia i nieEla nie mogŁa się jeszcze nasycić stem rezyserem f1lmowym... Opracowu
wiązuje 2'J!lajomość z klownem Friko zwie- wysłowionej rozkoszy!...
c!szą, spokojem i beztroskiem szcz ś jemy obecnie pewien bardzo ciekawy
~~z:!fi::r:!=oi. OiP()W'iJa.daj~c o ~wel nieEla leży na niskim, szerokiem tap- CIem.
ę - scenarjusz .... Mam wr~żenie, że pani n~Ele z'o.s1ał,a skaa;a.na. W chwi~ ogło&ze- czanie w luksusowym hotelu warszawByło jej dobrze, czuła się poraz pier- da;vała?y s~ę cud?wn.le do odtworzel1~a
nia w,yroku przyhywa cIJO sądu Stęga, 1cl6ry skim. Miękkie dyWany zaścielają calą wszy w życiu szczęśliwa...
gło~n~J roh ,k.obiecej ..: Jest to, wie
poznaję Elę.
podłogę, tak iż nie widać ani kawałka
Drzwi otwarty się cicho do salonu pam, meszczęshwa kobIeta, która wskuwię~f~~f~ ~~r~~~~ki~~.gJt;t~le~~~~Z}ei drzewa. Na ścianach wiszą piękne obra ~szedł Stęga. Jakże był 'odświeżony, t~k óintry~ i ma,tactw l ~aćzdrośnikówk i
wyjeżdżać z Warszawy.
zy, z sufitu zwisa wielki pająk, okna J~k elegancko ubrany! ... Łączyła ich już rog w me moz~ zn~ ez s:vego u 0W przeddzień rozstrzygnll}Cla konkursu madrasami.
merozerwalna miłość, należeli już do cha~ego ... Scenanusz Jest bal dzo wzrudwaj młodzieńcy. prz~dstawiajl,Cy sie lako
Na niskim taburecie stoi flaszka prze siebie niepodzielnie!...
szaJący...
.
.
WYWiadowcy,. porywają Stege,
dniego burguna i dwa kieliszki. Ela za- Jak się masz maleńka' _ zawoCzy taka rola odpowladałaby p:1m?
Rexlecz
ro.staje
bandytów 7l8.mordo-·
. dymem papleroslanym
'"
l ł
d
, .
- , Przede \V,szystkiem
'e ",'
wany,
Ela i przez
Stę~ OOz"V'Sikują wolnGtć, CIąga SIę
l ma- la o progu. -- Stęsniłem się za tobą L,
.
nI
w Icm, czy
Następnego dnia odbywa się posiedzenie 9ą- rzy...
Już cale pól godziny nie widziałem wogole mogłabym występować ...
du kookursowego.
Nareszcie osiągnęła w życiu to, COl cię!...
- Dlac~ego? ...
E!a uzyskuje pier,,:szs. nagrodę pod wa- inni nazywają szczęściem. Znalazła
- I ja ciebie ... Chciałabym wyjść na
Ela sPoJ,rzata na Stęgę., .
runk.le~t ż~ 0F Ści Sle z zarzutu zamordo- człowieka, którego kocha i który ją lro- spacer... Siedzieliśmy całe przedpolu- To me było przeWIdZIane w nawa~:stę::~;~ leJ~ia Ba spotyka slo ze cha ... Ma pienią~ze i sławę.:.
dniem w domu...
szych planac~...
.
sprzymierzeńcem Regi, Lewań~kim, w gabl'poto~rafje je.J ukazały Slę we wszy- Doskonale ... Jeśli życzysz sobie , - ~oz?mlem: ale przYPuS~c7~m, ze
necie restauracji ..Trocadero '. Lewański stklch Plsmach I magazynach, nazwisko spaceru, proszę bardzo...
me znajdZie pam ,korzystnieJszeJ oferprzyrzeka, te, pomoże jel w u~skanlu jej ZIll~ne jest prawie na c~łym świecit).
Polożył na stole różne paczki i pa- t~ ... "Słyszał,a pam, o wytwórni .,l!raszybkIej rehabilit.a~j!.
.
Na uhcy ludzle zatrzymują się i szep- czuszki. Podszedł do Eli i pocałował ją.II1J~? ... ~~sl.ata pam s!yszeć ... Jestesmy
11 ~e'W:fls~i rakb~~kto Re~1 ! dowlad'll- czą między sobą:
Rozchyliła usta nieczem róża swe pach najpowazmeJszą placowką f111110wą w
- . Patrz,
widzisz? ... To ta ... Miss nące, wilgotne płatki...
Polsce ... Takiej gaży nikt pani ,nie da ...
e ~ę~ s~e/~aZ~ycz:~~ Lewa6.sklego I WYprowadza się z mieszkania malarna, Z pod. Poloma ... :Ela Robertson...
Ktoś zapukał do drzwi. Wszedł nu- f:. ~ozntem - reklan: a ... Nasz.e filmy w.y
s./uchanej rozmowy ml~zy Lewańskim, a . Kobie.ty patrzą .na nią z wielkiem po merowy z wizytówką na tacy.
s,wl~tlane są, zagramcą .. · Moze zostame
Cz.arny~ Sokołem dOWIaduje się, te Ru- dZlwem l zazdro§clą, mężczyfni z uwiel
- Któż tam znowu? ... _ zniecierpli 1,am zaangazowana potem do HollydZIak ZnIkł bez ślad~"
. bieniem. Ody wczoraj weszła ze Stegą wiła się .Ela
wood ...
Stęga w przebrlliIllU uda.je Mę do kna~py d
l' k I
k'
. ....
, '.
Ela uśmiechn r s'
,Cz,a,rnego SOOroła" i tam pod&łuch1.1Jje roa;- o nocnego o a u, or lestra na Jej cześć
- NIe wlem, proszę pani... - odparł
,~a lę.
~()IWę o tajem.ni.cz,ej . karl.ce ,,4;1-N-9-S-V-, zagr~ta wesol~go mars~a i wszys~y numerowy. - Na dole czeka jakiś pan..
- Pan z~rt~]~ .. ,
.
.
Ma to być adres kryjówki Rudzla:k.a.
gOŚCle powstah, darząc Ją oklaskaml...
Ela spojrzała na wizytówkę:
- BynaJmnieJ, łaskawa pam ... Z pa~tęga odczytuje t~ kaTtk~ I sprowadza Była przez wszystkich podziwiana i
- Ryszard Ralicki, główny reżyser ni urodą...
, ,
.
pohcj~ do lNyj6wkl Rudzlaka, kt6ry w uwielbiana.
wytwórni "Uranja".
El~ znowu spusclła głowę...
.
b~~,nIej chwili nuca sl~ ze strychu na . Czy mogla ma,rzyć kiedykolwiek o
_ Pokiwała głową.
~almponowala jej ta. ~er~pektywa .. ,
Rudz1ak irzed ś~lercl!ł przyznaje się do wlększem SZCZęŚClU?
- Reżyser filmowy? ... Chcą jeszcze Moze n~praw?ę ~aangazuJą ~ą do Iiol7Ja:b6i~ Stamecbeg.o 1 do koosza.chtów z
Planów mieli do licha i trochę ... ze mnie artystkę zrobić ... Nie chce mi lywood I stame Się, sł~wna Jak Greta
Le,;ookI'lll ora~ z/~~ k'
b
d El' Chcieli wyjechać zagranicę, pobrać się. się!... Proszę powiedzieć, że mnie nie- MGarboD' Maldrl~napDle~nc~ lub Jeanette
~!m czas1e dwa. s I przy ywa o I zakupić iakiś
majateczek w kraju ma'
ac ona ... , rzeCJe mne tcż ba rdzo
.
b
1 zamyK>a ua 50 ą
nWl,
' "
J
l'
. -d '
··S
skromnie rozpoczynaf
<f
l '
l
Podczas szamotania się rozlega się strzał OS ą;"c na, ro l, ~osla .ac wt~sn~. las,
tęga ~trąci1 się do rozmowy:
.
- .' "II ~w 'I <a nerę .. ·
i Lewański pada martw\' na ziemię, Ela ogrod, WIllę w plękneJ, suchej mleJsco- Alez, kochanic. tak nie można... . Teraz Jlest odpo:,lJedm, moment, poprzerażona ucieka, , .
"
wości, karnawat spędzać w sto:licy, prze Musisz tego pana przyjąć ... Nie zapomi- WInna wy {Q~zystac okaZJę, ..
Stęga.wra~ z P01!CH\ uda.Je SIę do P;>kOJll hulać miesiac. dwa. potem wrócić do naj, że jesteś "Miss Polonja" i musisz
- Kto Wle, czy nadaję się wogóle
Lewańsklego I zastaje tam Jego zwłokI
' , k' , "
dl'
k'd
' ,.
do filmu?
zap t ł
T
sem Ela spotyka fakiegoś mło- Zaml,eJS, lej CISZY, o wypoczyn CU l wy az eg-o przYJąc ... Moze chcę ci złożyć
. y a a.
dzi~~~~ słomkowym k8Joehls:w. który lal tchmema....
gratulacje.,_ Tak nie można...
ł (D I
.
prześladuje.
Tymczasem wszystko jeszcze bylo w
- Jeżeli chcesz, to proszę._
a szy Ciąg j utro)r
=
I
I
&..d
O
' -O
I :-
:v
I
•
.r
al~ !IOa
[
Napoleon był nietylko bożyszczem
swoich żołnierzy, ale i kobiet. Patrzały one naturalnie na niego nie innemi
oczyma, niż mężczyźni.
W Paryżu ukazał się niedawno pamiętnik mieszkanki wyspy św. Heleny,
Betsy Balcombe, córki kupca odgrywającej później wybitną rolę w Świecie
towarzyskim Londynu, w której domu
bywał także bratanek cesarza książę
Ludwik Napoleon, późniejszy Napoleon
III-ci.
Okazuje się, że mata Betsy, śliczna
dziewczynka o długich blond włosach
już w dzieciństwie przebywała chętnie
w towarzystwie wygnanego cesarza
Prancji.
Uwielbia N<łlpoleona coraz bardziej
i pragnie go uwolnić. Układa nawet z
guwernerem swego młodszego brata
plan ucieczki cesarza ukrytemi w skale
schodami, niezauważonemi przez wła­
dze angielskie, a prowadzącemi nad
brzeg morza.
Małej Betsy udało się zaobserwować jeden nieznany rys Napoleona z
czasów jego pobytu na wyspie _ tern
cennieiszy, że odnoszący się do najsmutniejszego okresu jego życia: pogodę umysłu. Nie łatwo było zachować ją
człowiekowi tej miary i przeszłości,
skazanemu :tlIa zupełną bezczynność i
poddanemu ścisłej kontroli którego je'. . d . k'
d
d
k b l
yną. rozryw ą y Y przeJaz z. I:. na
b[:l~~~~~ morza pod strażą pohcjI ang
J
. Betsy Ba.lc?mbe. odFywała tet w
Jego ?eZnadzIeJllem zyclU .specjalną r?lę, ~Imo, ż~ zastrzeg,a~ s~ę zawsze, lŻ
~obIety n~ lego dworze me odgrywały
zadneJ roh.
W serduszku malej dziewczynki znalazły żywy oddźwięk wszystkie uczucia i t ę sknoty Napoleona, który wyczuwał w tej subtelnej 14-letniej dziewczynce, to co każdemu mężczyfnie czy
ni życie petniejszem: delikatność i subteiność kobiety,
Przyjaźń ich nabrała trwałych cech
szczególnie wtedy gdy cesarz przeniósł
się na parę tygodni do pięknej willi ojca
Betsy, ponieważ jego "rezydencja" pod
dana została przebudowie.
Młode dziewczę śpiewało wielkiemu
połudnIowych
mórz"
(z) w Szwecji zmarł sławny podróż­
nik Karol Wilhelm Eberg, który otrzymał przydomek "króla południowych
mórz".
(esor~oOJi fi)
Jako młodzieniec, Eberg w 1880 ro,.
,
ku udał się w podróż dookoła świata i
fi) §pl~
zatrzymał się na T.asmanjl, gdzie w krót
wygnańcowi piękne, pełne smutku Pio-l ny jej przez księcia Sapiehę, jak też w kim czasie zdołał sobie zjednać symsenki szkockie i grywalo z nim bardzo ostatnich latach swego życia na wygna-o patję tuziemców, którzy obrali go wład­
często w karty. Cesarz, zapewne z niu-w zazdrości, kiedy Betsy tańczy. cą jednej z wysp, na której Eberg bliprzyzwyczajenia starego wodza lubił ta zbyt długo z jakimś oficerem.
sko 30 lat sprawował sprawiedliwie
zaglądać przeciwnikowi w karty. Kiedy
Piękna ta przyjaźń skończyła się nierządy.
mu raz Betsy powiedziała, że gra fał- bawem, gdyż komendant wyspy Swię­
W 1909 roku Eberg wrócił do Szweszywie, Napoleon za karę odebrał jej tej Heleny patrzał krzywem okiem na
cji
i przywiózł ze sobą bardzo cenną
pierwszą balową suknię, przybraną gir- stosunki przyjacielskie kupca Balcomkolekcję naukową, która zostala obeclandami róż. Dopiero w ostatnie i cbwi- be z wygnańcem.
li, gdy miała udać się na bal, przyniósł
Pożegnanie Napoleona z młodą wów- nie umieszczona w iednem z muzeów
jej cesarz osobiście suknię z rozerwa- czas dziewczyną, gdy rodzina jej opusz- szwedzkich.
nemi girlandami. Pozostał on mimo czała wyspę by wrócić do Anglji, bywszystko korsykaninem, którego natu- to niezwykle rozrzewniające i pełne
ra objawiała się zarówno w gwaltow- dramatycznych momentów, W trzy lanym geście, gdy iako pierwszy konsul ta po wyjeździe swej małej przyjaciół­
podarł aktorce George szal, ofiarowa. ki Napoleon umarł.
ro~rnai(alo c:~os
nrąenonio
Śmierć "króla
s OJ.
no
(sosie jeeo
:Hel~nlJ
Stenogr I, tóry
i
w rezultacie,
został
złamany życiem, umarł
(sb) Jak już doniosły depesa:e, w Lon mo finansowe pod nazwą "Fdnan'Ci'a,l Tidynie ZIIl1.arł pr.z;ed. k,ilku dniami jeden z mes",
M?'bogatsz~ch l?dzi ~glji, Horacy ~otP-oważny dziennd.k istnieje do dn.i.a dzi
tomley. NIe lIUał -on Jedna,k wsp.amałe- siejszego. Równ1'eż pi$Illo "John Bun"
go pogrzebu, a. ~ ka;rawanem 'Pos~ę~o- zawdzięcza &we powstanie Bottomleyowi
wała ty~a meliczna ga-rstka ~Jbli~~ Założona przez niego kosz.tem miljona
szych. ;z;n8:Jot1!~ch. Bottomley, m~o, l,Z funtów szte.rlin.g6w spółka wydawnicza
był. ki~dys mil)ODerem, zmarł w naJSkraJ. doznała jedn.a'k po kiLku latach szeregu
nleJszeJ nędzy.
.,
bardw poważnych strM finansowych. Był on synem Ja:aw;ca I kat'J~rę swą Bottomley zszedł na śliską drogę l dorozpoczął od wstąple1Ua na słuzbę do puścił się szeregu nadużyć. .wY'boczono
pewnego adwokata londyńskiego. Jako mu dochodzenLa karne. Było to najwięzwy~ły lokaj, ~ył jednak n~ tyle. ambit: kszą sensacją Londynu. BanJkier stanął
ny, ze począł SIę uczyć. Między runneml, przed sądem, zrezygn<lwał jednak z unauczył się stenografii. POl1ZUoi.ł pracę sług adwoka Łów, oświ.a..dczlł!jąc, że sam
lok.aga i ws,tąpił do pewnego dzien.n~k,a, pOtrafi się obronić. Rzeczywiście wygdzde zatrudniony był w chara,kterze głosił on tak rzeczową i płomienną obro.
stenogra.fa redakcyjne·go.
nę, że sąd uniewinnił go całkowicie.
Wkrótce zwrócił on na siebie uwagę
Bott<lmley daJ ej prowadził ro.z.mait.e
pewnego bogatego kupca, który wcią- operacje finansowe :i lflIiejednoKrofnie
gna) go w orbitę swych spraw finanso- jeszcze wpadł w konflikt z władzami,
wych i handlowych. Bobt<lmley wkrót- które jednak n.ie były w sŁanie wytoczyć
ce zdobY'wa znaczny majątek. Konto je- pl1ZeoiwM niemu żadnego konkretnego
go w banku. rośnie z . dnia na dzień. - oskarżenia.
Bottomley Kupuje soMe piękną willę,
BO'Homley żył w dalszym ciągu na
galerje obrazów, posJada własne stajna.e. ł nie,zwykle wysokielj sropie. Cała Anwyścigowe a nawet zakłada wła,sne pis- gIta mówiła o pOtwornych wprost su-
Brilt zmusza' sl-ostrę do przestępstw,
ł
DJą~u§ftujqe
§R1e
~dOrno§f:i
liupnotv_er§ftje
miljonerem
w skrajnej
nędzy
mach, które Bottomley wydawał. Willę
swą urządził O!ll w stylu ws·chodnim. ' Schody były z marnl'UTU a fasada była
pozłocona. Jego gale1'lj-e obrazów stały
się słynne w całem mieście, W parku,
otaczającym willę urządził on tor wyścigowy. Na wyścigi kOJUle zapraszał
Bottomley tylko swych najbliższych przy
jaci6ł, Stlał on się w końcu tak popula.rny, te kandydOWał nawet w czasie wyborów do parlamentu i został deputo.
wanym.
J8Jko poseł do parl8Jmentu popadł on
znów w szereg konfliktów z innymi de,putoW18J1ymi i z władzami, tak, że wielokroŁn,ie sŁawał przed sądem. Ogółem
wytoczono mu 70 procesów, co stanowi
swego rodzaju rekord.
Wre.ucfe w roku 1912 został on tak
skompromitowany, że musiał zarzec się
mandatu poselskiego.
,W roku 1918 wypłynął Bobtomley
znów na powierzc.nię żyda, prowadząc
propagan, dę w duchu nacjanalistycz.nym
i ponownie wybrano go do parlamentu.
Powoli jednak gwia.zda ~ego gaśnie.
Jeden z d~tow.a.nych, Bigland
wszczą.ł przeciwko Bottomleyowi ostrą
kampa.nję,
oskarżając go o nadużycia.Bottomley stanął ponownie przed sądem i &kazany został na 7 lat więzienia.
5 lal! spędził on mi~zy murami więziennemi, a gdy wreszcie wyszedł na wolność był jut złamanym starcem. Jako
n-letni starzec nie posiad.al już BoHomley
swej stacz.ał
energji.się on
Opuszczony
przezdawnej
wszystkkh
co.raz nl'-
(z) Piękna hiszpanka, Juanit~Miche- mulować pod drzwiami pokoju ameryle żyła od trzech La.t w szcz~liwem kanina zemdlenie, aby w ten sposób się
małżeństwie ze swym mężem, jednym z nim poznać i wciągnąć w swoje sieci.
z na]'b oga t szyc h f armer ó w T exasu . P. e- P'lerwsza czę ść programu zos t a ł a wyj
wnego dnia Juanita otrzymała z Ma- konana, lecz tu nastąpiła nieprzewiNajwiększem powodzeniem cle- drytu list, w którym nieiaki Tonio żą- dziana komplikacja: Juanita zakochała żej. Gdy wreszcie 2JaJchorował, odwied ł
l'
5 000 d l ó
". .
żi~y został do. &Zpibta dla ubogich,
szą się kina dfwlękowe
a przes l<łlma mu,
o ar w, gro- SIę mIanOWICIe w przeznaczonym na 0- gdZie zmarł po krótkich ci.e1"1'>ieniach.
be a d ~. żąc w przeciwnym razie uświadomi e- fiarę mężczyźnie i uciekła z nim do
-1:"
· 'b
(.sb) W BtlII~ple
awi o on e yrel\,- niem jej męża o tern iż posiada prawo Texasu gdzie po poślubieniu jej przez
2*
tor Jednego z wIększych teatrów w Sta- d . d . d J
"
.
M'
l'
,
,
nach Zjednoczonych. Ud~ie1ił on Wy- o z~ ama o ~amty teJ sumy. I;'o spęIche e, SpędZIła ~ mm trzy niezmąco- Zuchwała kradz~ez.
wiadru przerustawicie10m pra!SY oma- dzemu bezsenneJ nocy, młoda hlszpan- ne nlczem szczęśhwe lata.
,
..
be
ł
'
ó ' Am ka wysłała 5 000 dolarów do Madrytu
.
WlaJąC o cne po ożeme teatr w w
e- zachowując ~trzymanie listu w tajem~
P? prze~zytamu art.ykułu dziennirylce,
.
nic
rzed m żem
karskIego, MIchele pOWZIął następujący
Wedle słów jego, s~ał:ejący kryzys
y p
ę.
plan: Pod pretekstem pilnych interesów Skradziono kilkadziesiąt areyodbił się na ży10Lu teatralnem w AmePo upływie kilku miesięcy p. Miche- udał się do :Europy i odszukał Tonia
dzIeł sztuki
rylCe wprost katastr?faltn~e. Wszystkde le przeczytał,?" jednem z p!sm hiszpań- który przedstawił mu się jako koleg~
(k) N
kon~erny teatra1'ne, Jttk l pracujące sa- SkICh nastę~uJący s~nsacYJllY artykuł: po fachu i zaprosił na "robotę" do po.
iezwykle śmiałej kradzieży do·
modzie~nie teatry 100 trupy praoutją z "Ko~hanka 1 wspólmczka aw:an~ur~ika łudniowej Ameryki. Tonio zgodził się i konano w muzeum brooklyńskiem. Niedeftcyte~.
Tomo Rev~ala }oną amerykanskIego po przybyciu do Texasu _ MIchele wykryci złoczyńcy skradli dziesięć bezDo ;Ple~WSIZlYlCh teatrów ł. oper, k1'óre farmera MIchele .
wprowadził go do ogrodu swej willi cennych płócien, najlepszych mistrzów.
ci.~szyły SIę dtot}'lchczas dtllzą. kekwenArtykuł ten opowiadał w barwnych i zostawił go w pewnej chwili w cztery Policja brooklyńska zaalarmowana przez
CdJ ~·ć a w ~~ór}'lchh dC~ny b mt~JSC b bałY słowach o tern, iż Tonio jest niebezpie- oczy z żoną, obserwując z ukrycia sce- zarząd muzeum, wszczęła energkzne doe
'0::>1'o wY1ć
fsb°l\,1eN' awe
c Ot Z'wl tO
ar1a'rzo cznym wt.amywaczem
i hochsztaple- nę, laka się rozegrała.
ma
os.
ea tecmh
rac popu
,.
cbodzen.La, k tóre jak narazie nie dały je1,1Y1Ch, gdzie ceny miejsc są śmiesztnie r~m, ~t6ry w czaSIe przeJazd~ do JuaNa. wid?k Tonia, Juanlta rzucił~ się szcze dodatnich rezultatów.
mgiklie frekwencja spadła o więcej nilŻ mty, lego rzekomej kochankI, zostal do UCIeczkI, ten zaś puścił się za mą w
Kradzieży musieli dokonać naJ.praw50 pr~c.
aresztowany.
pogo~, usiłując ją schwycić. W tym mo- d
Ną.jwlększem powod'zenifem cteszą
W czasie przesłuchania Tonio ze. menCle farmer wyskoczył z ukrYCia i opodobniej handlarze dzieł sztuki, stę stale kima dźwl,ękowe. Poprostu na- znał, iż poznał Juanitę przed paru La,t y odał w kierunku hiszpana kilka strza- gdyż z pośród kilkuset płócien muzeum
leży s~ę N, czyć z zanf.kiiem życia teatrall- w pewnym lokalu rozrywkowym, w łów, kładąc go trupem na miejscu. Mi- skradziono 10 najbardziej wartościowych
nego w Staua,eh Zjedinoczonych. Najlep- którym by ta ona tancerką. Młoda chele został aresztowany. Dochodzenia Łupem złodziei padły między innerni: 1
szym tego dowodem może być faJ1ct, że dziewczyna została jego kochanką i by- ustaliły, iż Tonio był przyrodnim bra- obraz Van Dycka, 1 Rubensa, 1 Cranapodczas. gdy jeszcze dwa lata teTr"U w ła iego posłusznem narzędziem. Pierw- tern Juanity i posiadając zdolności hy.p- cha, 1 Fra Angelico, 1 Lawrenca i 1
~amym New y~r'ku odbyło ~ię 50 pre1t!- szym ,.jnteresem", jaki mieli wspólnie noty~zne, nadużywał. ic~ w stosun~u Romne a.
JE'r, w ,roku blezącym było Ich zaledWIe załatwic, było obrabowanie baWiącego d? sIostry, chcąc sklomć 1ą do ograbIeO y
.
18.
wówczas w · Londynie farm era amery- ma farmera.
brazy zosŁały wycięte z ram. ZłoZ ,165 t~up "objazdowych ~ozostał~ bńskiego, Michele.
Na zasadzie obowiązujących w Te- czyńców była najprawdopodob~iej lylko
1t~j Młodzi zamieszkali w tym samym ' xasie przepisów oczekiwać nadeiy, li dwuch, ŚWIadczyły o tern, bOWiem, znaobecl1le. zaLd", le . 35" W cah
n~h;~~~nOCZOnych Jest 9.000 ar ys Ó hotelu i mieli już przygotowany plan I sąd uniewinni Michele.
lletione oddski palców na złoconych r.ap p
•
działania, Juanita miała mianowicie symach.
Upadek teatru W Stanach
Z·ednoczonych
W
I
I
C\
muzeum
ICY j
E KIERO
na
trójkącie
u'lic Lwowa w dniu 11 czerwca
Co roku jest przynajmniej jedn,a lmpreza, na którą (Jczy całej Polski zostają zwrócone, impr.eza przewyższająea wszys,tkie inne swemi trudnemi warunkami, elitą startujących zawodników czy rozmachem organizacyjnym,
Taką imprezą w tym roku, podobnie jak
w latach ubiegłych, jest "Międzynarodo
wy ..Wyścig automobilowy o Grand
Prix Miasta Lwowa" l'1ozgrywany w
dniu 11 czerwca hr. na niesłychani e
trudnej tI'lasie trójkąta ulic. Wyścig
lwowski je$Ł jedyną imprezą autOIr..o,bilową Polski, mogącą dać widzom, przy
bywającym tłumni.e z całego kraju, 01brzymi zasób wra,żeń i emocji! Już sam
fakt, iż na
kilometrowej trasie walczyć będzie kilkadziesiąt maszyn wyścigowych stanowi sam dla siebie niebywałą sensację. A w dodatku jeśli wie
się, że na staTci-e staną sławy kierowców automobilowych: Fran,cj.i, Italji,
Aus,tJ,ji, Czechosłowacji, Węgier, Rumunji pozatem egzotyczni w Polsce goś
de Norwedzy, Szwedzi i Finlandczycy
wreszcie p(Jlacy. Pr,zybywrują zawodnicy renomowani, wypróbowani w bojach o pi'erwszeństwo w wielk,ich wyścigach międzynarodowych, oklaskiwani
przez publiczność Berlina, Paryża, Mon
te-Ca,rlo, czy miast włoskich, przez któ
re biegnie słynny wyśoig "Mille Millia".
W ka,łegorji maszyn wyścigowych
powyżej 1,5 liua ujrzymy takie sławy
jak Battilana na potężnej Alfa Romeo,
Bj6rn.stadta
(Norwegia)
posiadacza
wszystkich rekordów skandynawskich
na Alfa Romeo, Ebba (Finlandja) zwycięzcę
n,a,jtrudniejszego wyścigu Pół­
nocy - zimowego Grand Prix Szwecji
na Mercedes Benz, mistrza Węgi-er HMt
ma.na na Bugatti, czoł(Jwego zawodtti#:a
Czechosłowacji
Kubicka na Bugatti,
mist,n a Rumunii Nadu (zwycięz.ca wyścigu lwowskiego w kai. sport. 1931 r,)
na Bugatti, Widengreena - najlepsz.e~o zawodnika Szwecji, Wustrowa, wybitnego kierowcy austriackiego - wresz
de na-clzieje Polski Edwarda Zawidows~ego, który po 3-1etniej przerwie, powraca znowu do czyooeg·o uprawianlda
sportu automobilo'WIego, by bronić baifW
Polski w tym trudnym wyścigu.
Niemniej zacięta 'WIa.1ka toczyć się
będzve w .ka!tegorji samochodów po,niżej 1.5 t, gdzie na staT,cle ujrzymy prze
dewszystkiem 3 przedstawicielki płci
pięknej: Itier FI1a1lcj.a (n1esłychanie rutynowana zawodniczkę francuską, która
w ro,zegranym 2 tygodnie temu wyścigu
na południu Francji zd(JIbyła w ogólnej
klasyfikacji
pierwsze miejsce bijąc
wszystkich mężczyzn), dalej hr, Orsini
z Genui na Maserati omz jedyną pols
ką zawodniczkę, znaną do,s konale z poprzednich startów Marję Koźmianową
na Bugaiti.
300
Piłkarze Wisły
W Wieliczce
. .
"
W. dn~u 4 czerwc~ odbyły SIę ~warzyskIe ,~awody w pIłkę lIlozną mIędzy
T .. S: ~lsła O~d - Boys. KuS , z?aOlke6mł
'Ylehclka. W~sla wystąpIła z d
kIlku graczy h~owych.
Wynilk 5:2 (2:0) d1a Wisły.
Bramki str:z;eIJ1i: dla Wisty Kowalski
3 i Marcińkowski 2, dla Sokoła Sprtng-er i Dębowski. Gra obustfOinnie faIr.
Zaznaczyć należy, iż Sokół do powyższych zawodów wystąpił z rezerw()wym bramkarzem, M6ry miał slaby
dzień gry
•
R ezerwowi
Cracovii w
piłkarze
Czechosłowacji
W niedzielę, dnia 4 bm. bawiła rezerwowa drużyna Cracovii we Prysz(acie (Czechosł owacja). gdzie została
pokonana przez tamtejszą repre'le ntację
5:3 (3:0).
Drugi mecz rozegrany w Orbowie
za'kończył się wyn1kiem nierozstrzygniętym 2:2 (2:0).
Piłka nożna
w Zakopanem
WISLA (ZAKOPANE -
POCZTOWY
• K. S· 6:4 (4:2).
Po bardzo zaciętej niepobbawioneJ
cech brutallności grze. mecz zakończył
się zwycięstwem Wisły.
która miała
jeden ze swoich bardzo dobrych dni,
grając dobrze w napadzie, powinna byta cyfrowo wyżej wygrać, zawiodły
natomiast tylne formacje· Również i
POCltOWY KS. grat nieźle. ale pewne
braki kondycji fizycznej, nie pozwoJity
mu jednak pracować caly czas jedmako..
wo skutecznie.
Uder~ająco słabą była techniczna
strona gry. Bramki dla Poc~tqwCgO
strzelili: Strawiński 2 i RYf!1kiev.:-lcz ą,
dla Wisły: Bryś i BytomskI po Je~neJ,
oraz Wnęk 3. zaś jedna samobóJcla.
Obok nich startować będzie chluba ł rywale Stanisław Hołuj i Jan Ripper
sportowa automobilowej Francji Vey- obaj na Bugatti. Pozatern spodziewane
ron kilkakrotny rekordzista, zwycięzca są jeszcze po.fwierdzienia zgłoszeń od
najtrudniejszego wyścigu na "Avus" pod szeregu zawodników.
Berlinem, Balestrero (Italja) należący
Szanse Polski dzięki startowi tak nie
do eli!ty słynnych jeźdźców włoskich słychanie opanowanego i pewnego zastal"tujący na Maseratim,
Burggaller wo.dn~ka jakim jest Zawidowski wzroszwycięzca znanego wyścigu Massyrov ły znacznie, to też będóemy zapewne
Okruh zaliczanego do naitrudniejszych świadkami poiedynku pomiędzy koaimprez Europy, Landi (Italja) nowa licją Północ - Italja, przeciwko Zamgw1azda na międzynarodowym firma- dowskiemu.
mencie sportowym, który od swego
Na zwycię~cę w kategorii maszyn
pierwszego startu wszedł do elity jeź- poniżej 1,5 l ogólnie jest ty;powany świet
dźców europejskich, Sojka najlepszy za- I ny francuz Veyron. W,szyst~ to jecLn.a k
wodn.1k Czechosłowacji wreszcie jedy- 'I' są obliczen-ia gdyż wyścig rozgrywany
ny zawodn~ Luksemburgu Simons.
na tak długiej i trudnej trasi-e może PoblicZlności dość dużo.
.aaiB_ar.w.P.oli!siikiii.b.rlio.n~ic.'.b.ę.diią.o.diiw.i.e.cz.njii.p.rz.Ylinlii.es.'ć.n.i..e.ob.liiic.z.a.ln.e...n.iiiie.sp•.o.d.z.i.an.k.i•.•' _ _ _ _--------iiBllEli=
meczu K aków-Bruks
J.alk wiadomo, K,r,a ków miał ro~egrać
spotkanie z re;prezenta,cją Brukseli, Gna
D(J jednak z pełną r.eprezentacją Belgji,
która nawet wystąpiła w koszulkach
państwowych z lwem belg.iisk1m na rpier
siach. Ci sami gracze Belgii, którzy grali
w Warszawie pr~eciwko Polsce, grali
p,rzeciw Krakowowi, za wyjątkiem Hellemansa, który wproS't z Warszawy, musiał wyjechać do Brukseli. Cała jedenast
ka belgijska, zgo,dn~e wyrażała s,ię o wysokiej klasie teamu Kra:kowa, będąc z
wyniku ni.er(Jzstrzygniętego bardzo zadowoloną, Poniżej podajemy Qpin.ję poszczególnych osób o grze w Krakowie,
•
*
•
niejs,zy punkt w J e~ersk.im, obr(Jńcy zaw~edli, lepszym był Laso,t a od słabego
Konkiewlcza, W sŁawienie dwu-ch prawych obrońców zemściło się odra'zu w
pierwszych minutach, Belgowie grali lepiej jClJk w WaI'Iszawle, Sędzia p, Schneider, który pro'WIadził pie.I"Wsze między­
państwowe zawody, sędziował naogół
dobrze, popełnił jednak dwa błędy, które się na nm zemściły w postaci krzyków i niezadowolenia publiczności, m{mo późn~ejszego dobrego sędziowa.nla.
Drużyna krakowska, walcząc bardzo am
bHnie, dowiodła, że grać potrafi w chwilach, gdy chodzi o zadokumenł,oWlanie i
podtrzymanie tradycyj wielkiego fOOltbalu, jakiego kolebką był i jest jeszcze do
dz.isiruj Kraków,
Mecz ten gr,ano s:zybko i ambitnie, w porÓwnJaniu do warsz,awskiego, powolnego, gr,anego bez serca. Tu, walczono o
każdą piłkę do ostatniego tchu, Z dz:użyny jestem bardz.o zadowolony. Moghś­
my wygrać, - i to wygrać grubo, Na temat sędziego, nie chcę nic mówić, (?)
'••.
Dedekken, kap. drużyny belgijskiej:
D.zi'wlę się, żeście do Warszawy nie wys·bali teamu krakowskiego, - k!tóry z poewhością n.astrzelałby nam sporo bramek.
Mimo, że graUśmy o niebo lepiej jak w
Warszawie, powinniśmy przegrać, Wasi
najLepsi gr,acze jak Kisielińs.ki, Pazurek i
Jem·erski, Z naszych BraeŁ, van Ingelgen
i To.rfs. Publiczność krakorwsk,a bardzo
wyrobio,na SpoIitowO, wie kiedy należy
dopingować. Dlatego też, wyrównaliście,
Z sędziego jestem zadowolony.
Wiceprezes KZOPN., red. Statter: Jeżeli chodzi o grę Polski, to przegrała
niezasłużenie, błędnem było wstawienie
.*
Sz.cz ep ani.ruka , za utrąconego KotlarczyKałuża, kapitan związkowy ~!lko••
k,a,'- Co do Krakowa, to ten prz-ewyż­ wa: - O wyn~u zadecydowały pierwPazurek, lewy ' łącznik Krakowa i
szał o klasę Belgów, Mak krakowski, sze minuty, w których tyły Krakowa
kombinujący piękn~e, przedewszyst- grały straszn.ie nerw9wo. AtClJk, graj~y strzelec trzech bramek: - W Krakokiem dużo strzelał. Pomoc miała najsil- bardzo dlQ.brze, zawodZlił pod bramką. wle gmło mi się lepiej, Był,em w domu u
siebie, między swoimi gra~ami, - no i
P11ZY naszej, k'ochan~ krakowskiej pu-BWska pobonan~
bliczn'
o'ści, która w pnzeciwieńsltwie do
zimnej i apaJtycz:nei ptl'bJ.a.cm!OŚci warszawskiej, potrafiła w odpow1ednich mo
.Jlieo~~efd",ono porotifto lDistr~uni f/olsfd
ment8iCh dopingoW!ać nas, - a to barcLz.o
W turnieju pocieszenia mistrzostw, garten 6 :3, 5:7, 4:6.
d'UŻo :maczy. Cieszę się, żeśmy wyrówtennisowych Francll z rakiet pOlskich
Nasza mistrzyni, która niedawno w nali.
startowała jedynie Jędrzeiowska.
Wiedniu pokonała zdecydowanie Wę...*
W eliminacjach wygrała ona z Four- gierkę bez żadnego wysiłku, tym raKapitan drużyny krakowskiej Seichnler 6:1, 6:1 i z Gautier 6:2, 6:1.
zem zlekceważyła przeciwniczkę l po ter: - NieS'tety grałem tylko do przerwy
W półfinale Polska niespodziewanie pierwszym wygranym secie oddała dwa wskutek odniesoolIliej 1<oo.tuzji. Z kolegów
przegrała z mistrzynią Węgier Baum- następne.
jestem bardzo z,adowolony, grali do ostat
,
,
•
I'
niego tchu, Na wyróżnienie za,sługuje
r.·
...
ędrZB)
n
u
W paryz· U
U~OCZystosc n.eIU
r~z_daDla
nagr~d I!*"::t~z:;:~!::::f~~~
blgsk .. wllc:znechorą~leWlką sędzia
ur.zędu­
Z_UC:.~Zc:O_
lio O
.U.
mi
belgIjski,
p . . h .... "Expressu I'us...owonedo" jący lilia aucie, Mam te! !pewne zaJstrzeże­
Zorganizowany na boisku R. K. S., zując na cel turnieju oraz podnosząc, iż ~ ~o do rz,~tu karne.go. Tak z wyniku.
Legja wielki błyskawiczny turniej pilki
nożnej, o puhar Redakcji "Expre~u",
zgromadzi! na starcie 12 drużyn.
'Walki, mimo zacięcia, były prowadzone niezwykle fair, w atmosferze
prawdziwie dżentelmeńskiej, przyczem
stały na wcale wysokim poziomie. To
też przebieg turnieju dał licznie zebranei publiczności wiele emocyj, a tem~amem zadanie propagandowe turniej w
• .
. l ś .
l '1
cate·l. roZCląg o .c~ spe m . ..
PIerwsze ml~!SCe w turOl~JU oslągnął K. S. ~adwlslan, wykazuJ~c dobrą
formę od ~Ierwszego do ostatOlego meczu. Nalezy zaz!laczyć, że z lona. tego
klubu wyszło. ~lelu re~rezentacYJnych
gr.aczy PolskI Ja.k: b:c!a K~tlarczyko.
Wje, Bator, Jezlerskl 1 w. m. Dalsze
miejsca zajęli kolejno: Olimpja, Kabel i
Legja, z powodu jednak pewnych nieformalności mających miejsce na meczu
Olimpja - Prokocim, przyznanie drugiel nagrody wstrzymano do czasu załatwienia tejże sprawy przez W. G. i D.
Nastę pnie idą: Sparta, Łobzowianka.
Grzeg-órzecki, Maraton, Prokocim, Borek i Nowowiejski.
b'
Wrc;czenie nagród miało prze leg uroczysty. Imh'niem redakcji "Expressu" przemówit red. ChruścifISki, wsk a-
redakcja nasza specjalnie opiekuje się
klubami klas niższych. Następnie p.
Marszałek jako przecl.stawieiel R. K. S.
Legii wręczyl zwycięskiej drużynie jedenaście srebrnych plakiet, ofiarowanych przez p. prezydenta miasta dr. Kaplickiego. Wreszcie imieniem wszystkich zespołów biorących udział w turnieju przemówił p. Bułka, dziękując za
organizację i cenne nagrody _ oraz za
. l
. k
d"k .
specJa ną ople ę naszemu zlenOl OWI,
wznosząc .. przy tern okrzyk na cze~ć
"Expre~su! powtórzony. trzykrotOle
przez hc~Ole .zebran~ publIczność.
OrgaOlzacla turOlejU ~yła nad wy~az sprawn.a, co zawdZIęczyć nal 7 ży
mtensywneJ pracy przedewszys!klem
p. Marszałka, oraz pp, Kotarby I Kaczery.
OsC'bna wzmianka należy się Zarządowi Okręgowemu Kolegjum Sędziów,
który delegował na te zawody poważnych arbitrów. Punkcje tychże pełnili
kolejno - pp.: Slawikowski, Gauda,
Schimsheimer, Sadzik, Bloch. Wołoszyn. dr. Lustgarten, Gumplowicz, KoChanc]w
{· dr. Jb(ucJzyńhski, Oerpgiel , TraHubman,
einre, ac owiez, re licz, eit
ner i kpt. 8abirecki..
Jak
1 Z
'PI'IZeb~egu g'fY,les'tem zadowolony
•
.."'..
,
.
. Sędzia p. Sc~nid!r: :- Krako~ p~Wlnletrl był wygra c, mlał ,ednak wlelklego
pecha pod bramką, .Ka~ego podyktowa
łe~ z CZ)"St~m, suml~1l1em, było to bo~-em ~01łoze~~e nog!- na P?lu karn~m.
Nre dz:JJWlę Slę. rpubhc~n:oścl - chclała
wygI'lać, ,Bel~owle lepSI l<:k w, 'i(la,r,sza,Wle, . NaJ!epsl. w ~rakowle: K1Slelms,kI,
Pa.zurek l Jez~erSlk:i,
'.:~
Red. Haupłman, referent prasowv po_
selstwa polskiego w firukseli: _ Gdyby
Kraków grał w Warszawie, bylibyśmy
wygrali mecz z Belgami wysoko. Gracie
o k:lasę leJpiej, Następny mecz powinien
odbyć się w Krakowie, made tu roz't'lmieją(:ą foOltbal publiczność, która potrafi współgrać, Belgowie zadowoleni z
wyniku, Należała się im przegrana.
T.ld
I
.
en w Pradze czeskiej
N
W końcu czerwca odbędzie się w
Pradze międzynarodowy turniej ten nisowy zawodowców, którego .l.dó\\'n~\
atrakcją będzie udział TildenQ i b. nlistrza świata Karola Kożeluha . ,.Cyrk
Tildena" wystąpi następnie w wi ę kszych miastach CzechosłowacJi;
,
p
I
na m t r6
W Ameryce wprowadzono zawody w polo również na wodzie, używając do
tego specjalnie skonstruowanych motorówek.
Prezydent Irlandii de Valera (z lewa), przybył do Rzymu, witany przez najmłodszy narybek faszystowski.
,
I
lI
Przed kUku dnIamI odbyt się wybór naj
piękniejsze} paryżanki ryża. Na zdięciu naszem
KróloweJ Pawidzimy noSport lekkoatletyczny we wszystkich I W ramach święta pułkowego 36 p. p. stacjonowanego w Warszawie. odprawio w.y~ybraną władczynię Paryża, obież­
krajach już znajduje się w pełni trenin-j na została na placu Józefa Piłsudskiego msza święta polowa, której wysłucha- dzalącą w t~warzystwie dam dworu ugu. Na zdjęciu widzimy ć wiczenia lekko ły wszystkie oddziały pułku. Po nabożeństwie odbyła się defilada. uroczys-J lice Paryza na wozie triumfalnym.
atletyczne pań.
tość zaszczycił swą obecnością Pan Prezydent R. P., który dokonał przeglądu zebranych na placu oddziałów.
1
Codzienna nowelka "Expressu".
Czy pani Przeczuwał że spotka ją w pociągu. to nasze Nie chodzi mu o 10, 15 tysięcy szylinosta,t nie? gów oczywiście i...
Dlaczego pani nie odpowiada?
Pociąg zatrzymał się znów i rozmoWahała się przez chwilę, potem rze- wę musiano przerwać, gdyż w tej chwi
mialem do załatwienia w barrlm bardzo kla:
li weszli urzędnicy celni.
ważne sprawy, chodziło o 30, nie o 40
- Dam panu odpOWiedź, gdy bęazie
- Nic nie mam, jestem nie palący­
tysięcy...
my w Niemczech.
oświadczył jegomość celnikom.
Odpowiedź ta zdziwiła go trochę, u- SZYII~ngów?
Młoda niewiasta tak była zajęta roz
- Tak jest, s zY'1irngów. "Zostań - śmie chał się jednak żadowolony.
mową, że nawet nie zauważyła wejścia
tłumaczył mi rozsądek - wyjedź ju~ro
- A więc za trzy kwadranse mogę celników, potrząsnęła tylko przecząco
w ŚJl"odtę. - Spa'lmj natychmiast swoje liczyć na pani odpowiedź?
głową.
.
wallizy "radził mi znów ów tajemn1kzy
- Za trzy kwadranse będziemy już
- Mów pan aalej - słucham pana ..
głos. Tak minęła cała noc. O godzunie przy granicy?
On zapalał się coraz bardziej. Bę­
6-ej nad ranem wyskoczyłem z lóżka,
szyl!Jko spakowałem wali~ki, dałem 10
- Tak jest. Przejeżdżamy obecnie dzie jej wierny aż do grobu, a jeśli to
możliwe, to aż do śmierci.
sZYllin,g-ów napiWlkJu i oto siedzę teraz w ostatnią stację przed granicą.
Pociąg znów ruszył. Młoay człowiek
pocią'gu. Pani weszła do tego przedJziaPociąg zwolnił biegu i zatrzymał się
przerwał nagle potok swych słów.
lu i zapytała czy jest wolne miejsce. _ na jakiejś malej stacyjce.
- Jesteśmy już w Niemczech, czePrzy pierwszem pani słowie poznałem,
- Czy możnaby tu bylo otrzymać
że to jest ten sam głos i powiedziałem winogrona? - zapytała nieco zaJdopo- kam na odpowiedź, pani przyrzekła!
sobie, że ta kobieta jest warta 20 tysię- tana.
- Tak jest, - odparła młoda niecy...
- Winogrona w maju? Wętpię, ale wiasta, - ale przedtem niech pan bę­
- 30 - poprawiła młoda niewiasta, sprobuję ...
dzie łaskaw zwrócić mi koronki?
zadowolona z komplimentu.
Nie narzucając nawet palta wysko- Koronki? Jakie koronki?
- Ma pani rację, tyle mniej więcej... czył z · w,a,gonu. Oczywiście, że wino- Schowat.am je do pańskiego pal- odparł uradowany jegomość. Naj- gron w tym czasie nie było. Zanim je d- ta, gdy zeszedl pan do bufetu szukać wi
dziwniejsze jest jednak to, że nigdy nie nak skonstatował ten fakt, upłynęło 5 nogron;.
wszczynam z kobietami rozmowy w po minut i pociąg był już w ruchu, gdy
- Bardzo panią przepraszam, ale
ciągu. Podczas podróży rozmawiam za- wskoczył do swego przedziału.
czemu ukryła pani akuratnie do mego
zwyczaj tylko z sobą. To mi doskonale
- Winogrona w maju? Wąpię, ale palta. Gdyby mzędnicy znaleźli, cóżby
robi. Gdy wracam do Berlina przy jacie były pomarańcze, czy mogę panią po- wówczas było?
le mówią mi zawsze: "Jak bardzo się częstować?
- Ale sądziłam. że pai1skie palto jest
zmieniłeś, twoja twarz stała się o wiele
- Dziękuję bardzo, - odparta, bio- naibezpieczniejszem miejscem. Gdyby
ciekawsza". rąc do ręki pomarańcz.
na wet je znaleziono, wykręciłby się pan
- To jest nadzwyczajne...
Jegomość znów zniżył swój gło s. n~ i)ewno, gdyż po tem wszystkiem, co
- Prawda? Ale muszę pani powie-, znów zaczął mówić bez przerwy. Istni e mI pan po viedzial, zrozumiałam, że paD
dzieć. że nie żałuję że tym razem od- je miłość z pierwszego wrażenia. Od 9 lImie świetnie kłamać ...
stąpiłem od swej zasady i wszcząlem roku życia tęsknił właśnie do taki ej ko
Tłum. D.
z nią rozmowę· Odwrotnie jestem szczę bicty z jaką rozmawia w tej chwili . _
- - --- _ . _ - -- -' .- :---:---- --- - - - - - - Q
Republ~k~
RedakC'ia i_l\dmi~.istracin: tódt. Piot<kowsk:l 49. TeL I\dminislracJ'i: 12"'.1' .
-
i kor
Wwalgonie dirUlgiej klasy pociągu po- Berlin siedzi pewna mloda dama obok 35-letn1ieg.o męż­
cZylZny o ś'nieżnobialych z,ębach. Pociąg przejeżdża przez pIękne okolice Au>strji. Słońce skryło silę jiUe: za horyzontem i w 'P,ółmwk!U jaki ogarnął malo oświetlony prze'dzial, twalrze podróż,nych
wyglądały jeszcze bardziei taiemniczo.
Tłumiąc swój basowy głos. młody
pasażer zwraca się do sąsiadki:
- W chwHi gdy weszła pani do prze
działu j a kiś prąd przebiegł po mojem
ciele. Czułem , że jest to decydujący
moment w mojem ży ciu . Pani jest taka
inna niż wszystkie kobiety. Pani ma coś
hypnoty'zującego. Słowem jest pani kobietą o której dawno marzę ...
Zamilkł. Tym tonem p'rzemawiał bowiem już od d\V'uch godziiD. Pozatern
chciał dać również okazję sąsiadce do
przemówienia. Mił y dźwięk jego głosu
podziałał chyba na nią, gdyż odparta
szeptem:
- To ciekawe, proszę, mów pan dalej ...
- To jest coś więcej niż ci~kawe Od'PCl rt .i cgwno ś ć, zadowol,ony widocznie
z jej odpowied'Zi. - Powi edzi a łbym raczej , że jest to przeznaczenie. Niech
pani sobie wY'(1lbrazi. że wł aściwie mialem zami.ar op uśc ić Wi e deń jutro. to jest
w śro d·ę. Ale j aki ś glos porad ził mi we
śnie: Wyjedź o ś wici e. W stań natychmiast i spakl1 j swoje \va liz-ki. W dodatku
śpiesznego Wiedeń
Konto P • !'II.~ . O -. " WydoWllI·ctwo
•
o
Pren tJj m e rata: Z kosztam i orzesvlki pocztowei 7.1
la
wydawcę i druk.:
śliwy! Czy mi pani wierzy?
również jest tego zdania, że
spotkanie nie powinno być
I.
I
,
~ [[
I
Nr 68 14 O
.... . . . . .
Tel. h:edakcJl: l::i-24. 1.36.43. 136.,U. 189-011.
"
..
~o miesiecznie
Wydawnictwo "Republika" sp. z ogr. uup.,
redaktor odpowiedzialny: .Ian (jrnhel nial(,
ł.ódź, Piotrkowska
49.
-- - -
Open as PDF
Similar pages
SMCWBR14-N2 - SMC Networks AUSTRALIA
Pokaż treść!
Pokaż treść!