GN Lublin 26/2005

GN Lublin 26/2005
26 czerwca 2005  nr 26/355
LUBELSKI
Tydzień Maryjny
AGNIESZKA PRZYTUŁA
W
redaktor wydania
akacje. To słowo chyba najczęściej powtarzane w ostatnich dniach.
Oczywiście nie wszyscy są
takimi szczęśliwcami, że
mają dwa, a w przypadku
studentów nawet trzy miesiące wolnego, ale i tak nie
jest źle. Początek wakacji
w Lublinie obfituje przede
wszystkim w egzaminy
wstępne na wyższe uczelnie (tego stresu raczej nie
zazdrościmy!). Początek lipca przynosi jednak jeszcze
inne ważne wydarzenie.
Rokrocznie lubelska katedra
gromadzi tysiące ludzi, którzy przychodzą wspominać
wydarzenia z 1949 roku,
kiedy to na obrazie Matki
Bożej pojawiły się łzy.

ZA
TYDZIEŃ
 O ŁZACH Matki Bożej
 O ludziach SKAZANYCH ZA WIARĘ
 O WŁADZACH, które w 1949
roku nie umiały poradzić sobie z płaczącą Maryją
Pamiętając o łzach
W świadomości mieszkańców
Lubelszczyzny wciąż żywe pozostają
wydarzenia z 1949 roku, kiedy
to zapłakała Matka Boża w lubelskiej
katedrze. Do dziś każdego dnia przed
obrazem Matki Płaczącej gromadzą
się ludzie. Tradycyjnie już tydzień
poprzedzający 3 lipca – dzień cudu
– jest w katedrze Tygodniem Maryjnym.
19.00 – Msze święte z nauką; 20.00
– czuwanie maryjne; 21.00 – Apel
Jasnogórski
 Czwartek 30.06. „Z Niewiastą
Eucharystyczną ku umiarkowaniu
w Bogu”
9.00 – Msza św. z nauką; 19.00 –
Msza św. z nauką; czuwanie maryjne;
21.00 – Apel Jasnogórski
 Piątek 1.07. „Z Niewiastą
Eucharystyczną ku wierze w
Boga”
9.00 – Msza św. z nauką; 19.00 –
 Niedziela 26.06. „Z Niewiastą Obraz Matki Bożej
Msza św. z nauką; czuwanie maryjne;
Eucharystyczną ku pokorze w Katedralnej, nazywany
21.00 – Apel Jasnogórski
także wizerunkiem
Bogu”
 Sobota 2.07. „Z Niewiastą
godz.: 6.00, 7.00, 8.30, 10.00, 11.30, Matki Bożej Płaczącej
Eucharystyczną ku nadziei w
13.00, 17.00, 19.00 – Msze święte
Bogu”
z nauką; 20.00 – czuwanie maryjne;
9.00 – Msza św. z nauką; 19.00 –
21.00 – Apel Jasnogórski
Msza św. z nauką; czuwanie maryjne; 21.00 – Apel
 Poniedziałek 27.06. „Z Niewiastą Eucharystycz- Jasnogórski
ną ku mądrości w Bogu”
 Niedziela 3.07. „Z Niewiastą Eucharystyczną ku
9.00 – Msza św. z nauką; 19.00 – Msza św. z namiłości w Bogu”
uką; czuwanie maryjne; 21.00 – Apel Jasnogórski godz.: 6.00, 7.00, 8.30, 10.00, 11.30 – Msze świę Wtorek 28.06. „Z Niewiastą Eucharystyczną ku te z nauką; 19.00 – Msza św. pontyfikalna, któsprawiedliwości w Bogu”
rej przewodniczy i słowo Boże głosi bp Stanisław
9.00 – Msza św. z nauką; 19.00 – Msza św. z na- Stefanek; procesja różańcowa – „Różaniec drouką; czuwanie maryjne; 21.00 – Apel Jasnogórski gą do zjednoczenia z Ojcem”; 22.00 – Apel
 Środa 29.06. „Z Niewiastą Eucharystyczną ku Jasnogórski
męstwie w Bogu”
Podczas Mszy świętych słowo Boże głosi ks. prof.
godz.: 6.00, 7.00, 8.30, 10.00, 11.30, 17.00, Tadeusz Guz.

NA STUDIA CZAS
ak, tak, czas jest już bliski. Jeszcze kilka
dni i w wielu przypadkach będzie wiadomo, kto i na jakie studia został przyjęty.
Rektorzy wszystkich lubelskich uczelni są
dumni z zainteresowania swą ofertą studiów. Każdego roku starają się ją uatrakcyjniać i w miarę możliwości przygotowywać
więcej miejsc. Nie jest jednak możliwe, żeby
przyjąć wszystkich. Spośród ponad 20 tysięcy osób, które w tym roku rozpoczną studia
w Lublinie, wielu będzie chciało zostać w
tym mieście po ich ukończeniu. Niestety,
uda się to zaledwie garstce. Każdego roku absolwenci lubelskich uczelni zasypują
wszelkie instytucje i firmy podaniami o pracę,
Katolicki
ale tylko nieliczne rozUniwersytet
patrywane są pomyślnie.
Lubelski jest
Jednak tegoroczni kandyjedną z najlepiej
daci na studia jeszcze się
rozpoznawanych
tym nie martwią.

uczelni w Polsce
26 czerwca 2005 GOŚĆ NIEDZIELNY
MARIUSZ SIEK
T
I
GOŚĆ LUBELSKI
Akcja Katolicka świętowała
Papieska Akademia Młodzieżowa
PORA NA NAS. To hasło,
które towarzyszy lubelskiej
młodzieży od kwietnia tego
roku, kiedy to gromadziła się
na czuwaniu i modlitwie w
ostatnich dniach życia papieża
Jana Pawła II. Po śmierci Ojca
Świętego duszpasterstwo młodzieży z Lublina postanowiło powołać Papieską Akademię
Młodzieżową, która ma przy-
bliżać młodym papieskie nauczanie. 14 czerwca odbyło się
kolejne ze spotkań Akademii.
Tym razem gościem młodych
była dziennikarka Katarzyna
Kolenda-Zaleska, która wielokrotnie relacjonowała papieskie pielgrzymki. Jest ona także autorką m.in. dwóch publikacji związanych z Janem
Pawłem II i jego nauczaniem.
niami politycznymi. Sesję przedpołudniową, w czasie której o
zadaniach Akcji Katolickiej w
świetle encykliki mówił też ks.
prof. Tadeusz Borutka, asystent
kościelny Akcji Katolickiej diecezji bielsko-żywieckiej, zakończył występ chóru. W części upamiętniającej 10-lecie
utworzenia stowarzyszenia w
archidiecezji lubelskiej sytuację w Kościele irlandzkim i
polskim porównywał o. David
Sullivan, rektor Seminarium
Duchownego Ojców Białych
Misjonarzy Afryki w Lublinie.
Podsumowano także dziesięcioletnią działalność AK w archidiecezji lubelskiej i odznaczono zasłużonych członków
stowarzyszenia. Akcja Katolika
w archidiecezji liczy obecnie
ponad 90 oddziałów. Jej patronem jest bł. Stanisław Kostka
Starowieyski. Prezesem lubelskiej AK jest Krzysztof Gomółka, zaś asystentem kościelnym ks. Piotr Szczur.
GOŚĆ NIEDZIELNY 26 czerwca 2005
Mariapoli w Lublinie
II
RUCH FOCOLARI serdecznie zaprasza na czterodniowe rekolekcje „Mariapoli”
na temat: „Czas braterstwa”.
Celem „Mariapoli” jest budowanie i przeżywanie Kościoła-Komunii zgodnie ze wskazaniami listu apostolskiego Jana
Pawła II „Novo millennio ineunte”. Rekolekcje odbędą się:
od 14 do 17 lipca w Lublinie
na Katolickim Uniwersytecie
Lubelskim, Aleje Racławickie 14.
Przyjazd 13 wieczorem, wyjazd
17 po obiedzie; od 25 do 28
sierpnia w Łodzi – Politechnika
Łódzka, Aleje Politechniki 9.
Przyjazd 24 wieczorem, wyjazd
28 po obiedzie. Koszt uczestnictwa: 170 zł Wszelkie informacje oraz zgłoszenia na adres: [email protected]
pl, [email protected]
oraz [email protected] Rekolekcje otwarte są
dla wszystkich osób dorosłych
każdego powołania, młodzież
od 15. roku życia.
Papieska Akademia Młodzieżowa zrodziła się z marszów pamięci
organizowanych po śmierci Jana Pawła II
Dni Lublina
ODKRYJMY LUBLIN. W
wiosenno-letniej porze Lublin
szczególnie zachęca do odkrywania swoich uroków. Zaprasza
bogactwem swoich magicznych miejsc, urokliwych kawiarenek, przyjazną atmosferą.
To w Lublinie można zachwycić się kaplicą Świętej Trójcy,
poznać wielokulturowość tego miasta, usiąść w kawiarnianym ogródku na deptaku czy
na ratuszowych schodach i obserwować, jak tętni życiem nasze miasto. Dni Lublina są doskonałą okazją, aby odkryć to,
co mamy najlepsze, najciekawsze, czym się możemy pochwalić. Obchody Dni Lublina są wy-
darzeniem organizowanym wokół święta patrona miasta, świętego Antoniego Padewskiego,
które przypada na 13 czerwca.
Jak co roku hasłem przewodnim
Dni Lublina jest myśl „Odkryjmy
Lublin” – prezentacja dorobku kulturowego twórców lubelskich, odkrycie specyficznej duchowości opartej na wielokulturowym charakterze naszego
miasta. Dni Lublina są szansą na
integrację wielu środowisk, budowanie „wspólnoty lublinian”
poprzez udział w imprezach kulturowych, takich jak wernisaże,
wystawy, koncerty, festyny osiedlowe, kiermasze i wiele innych
atrakcji.
Deptak w centrum miasta przyciąga nie tylko turystów,
ale i mieszkańców Lublina
AGNIESZKA PRZYTUŁA
LUBLIN. O zadaniach Akcji
Katolickiej mówili 11 czerwca
przedstawiciele władz i działacze stowarzyszenia. Goście
z całej Polski spotkali się na
Katolickim Uniwersytecie Lubelskim w setną rocznicę wydania encykliki Piusa X „Il fermo proposito”. Akcja Katolicka
Archidiecezji Lubelskiej obchodziła także dziesięciolecie swego istnienia. Fundamentem naszej akcji musi być głębokie życie modlitwy – przypominał zebranym w kościele akademickim
przewodniczący Mszy św. abp
Józef Życiński. – Tak dużo patologii mamy pod polskim niebem,
tak łatwo rzucają się one w oczy.
Żeby zobaczyć działanie łaski
Bożej, żeby być człowiekiem pełnym dobroci i Ducha Świętego,
trzeba czegoś więcej niż tego,
o co łatwo. Metropolita podkreślał, że Akcja Katolicka nie może
stać się miejscem zaspokajania
ambicji tych, którzy do stowarzyszenia przychodzą z marze-
KATARZYNA LINK
Uczestnicy konferencji złożyli kwiaty pod pomnikiem Jana Pawła II
na dziedzińcu KUL
GOŚĆ LUBELSKI
56 lat temu w Lublinie
Turobin
To była niezwykła radość
Cud przez łzy
W roku 1949 w pierwszą niedzielę lipca obchodzono w całej Polsce rocznicę
poświęcenia Narodu przez Episkopat Niepokalanemu Sercu Maryi. Po uroczystej
Sumie w katedrze lubelskiej siostra szarytka Barbara Stanisława Sadowska i inne modlące się osoby zauważyły na wizerunku Matki Bożej łzę czerwonego koloru. Łzy Madonny łączono z bardzo trudną sytuacją, w jakiej znalazł się Kościół i
Naród polski zagrożone przez programową ateizację. „Płacz ten zrozumieć można
właśnie na tle tych dramatycznych wydarzeń: straszliwej hekatomby, jaką przyniosła wojna (…), groźby, jaką dla Europy był
nadchodzący ze Wschodu zdecydowanie
bezbożny komunizm” – powiedział Jan Paweł II w 1993 roku w Syrakuzach, święcąc
tamtejsze sanktuarium Matki Bożej Płaczącej, upamiętniające cud z 1953 roku.
Zwycięstwo Maryi
Turobin był jedną ze stacji Kongresu Eucharystycznego, który odbywał się w naszej archidiecezji
Wizytacja kanoniczna, bierzmowanie,
poświęcenie nowych ołtarzy i obrazów,
a także Kongres Eucharystyczny
– to wydarzenia, jakie w ostatnim czasie
w sposób szczególny gromadziły wiernych
z parafii Turobin w kościele.
Zaczęło się od wizytacji kanonicznej, na
którą do Turobina przyjechał bp Artur Miziński. Od samego rana świeciło piękne słońce.
Podczas pierwszej Mszy Biskup udzielił sakramentu bierzmowania 120 osobom – młodzieży I i II klasy Gimnazjum w Turobinie. W wygłoszonej homilii mówił o wadze sakramentu
dla tych, którzy go przyjmują. „Dzisiaj nasze
myśli i serca kierujemy do ludzi młodych, do
Was, których sakrament bierzmowania włączył w sposób pełny w Boga Trójjedynego i
we wspólnotę Kościoła, która jest mistycznym ciałem Jezusa Chrystusa. Uroczystość ta
jest bardzo ważna dlatego, że rozpoczyna się
dla Was, młodych, nowy okres życia w Kościele. Z Bogiem Ojcem połączyliście się w sakramencie chrztu świętego, z Jezusem Chrystusem zjednoczyliście się w Pierwszej Komunii
świętej po raz pierwszy, a potem trwaliście w
tej wspólnocie przez Eucharystię, dzisiaj dopełniacie tego zjednoczenia z Bogiem w Trójcy Świętej Jedynym poprzez dary Ducha Świętego, który od Ojca i Syna pochodzi”.
Wotum wdzięczności
Podczas pobytu bpa Artura w Turobinie
nie zabrakło także licznych spotkań z wiernymi, m.in. z dyrektorami szkół i nauczycielami, z Legionem Maryi i zelatorkami kółek różańcowych, młodzieżą i starszymi parafiana-
mi. Główna uroczystość – Suma odpustowa,
w czasie której nastąpiło poświęcenie nowo
wybudowanego kamiennego ołtarza, ambonki i pulpitu – jako wotum parafian za pontyfikat Jana Pawła II, za drugie nawiedzenie
obrazu Matki Bożej Częstochowskiej i za Rok
Eucharystii – było wielkim przeżyciem dla całej wspólnoty. Ksiądz Biskup poświęcił także
odrestaurowany ołtarz boczny, dawniej św.
Walentego, obecnie Bożego Miłosierdzia z
nowymi obrazami św. siostry Faustyny i Jezusa Miłosiernego. Uroczysta Msza święta zakończyła się procesją z Najświętszym Sakramentem dookoła kościoła. W tym ważnym
dla parafii Turobin dniu przybyli na uroczystości liczni kapłani z dekanatu oraz szczególny gość ks. Ryszard Iwan – duszpasterz
Polonii w Salzburgu (Niemcy), w latach 1980
–1985 wikariusz tutejszej parafii.
Kongres Eucharystyczny
Kolejnym ważnym wydarzeniem dla parafii w Turobinie było włączenie się w trwający w archidiecezji Kongres Eucharystyczny. 2 czerwca, na zakończenie oktawy Bożego Ciała, przybył do parafii bp Mieczysław
Cisło, który przewodniczył Mszy św. odprawionej w ramach trwającego Kongresu Eucharystycznego. Turobin był jedną ze stacji
Kongresu. Msza święta została poprzedzona prelekcją ks. prof. Czesława Krakowiaka
na temat „Eucharystia w centrum niedzieli”.
Ksiądz Profesor wskazywał na wielkie znaczenie niedzieli dla człowieka wierzącego i
podkreślał, że to od nas, od naszej postawy
zależy również to, jak będzie wyglądała niedziela w naszym kraju i czy Eucharystia sprawowana w tym dniu będzie dla nas najważniejsza.
ADAM ROMAŃSKI
26 czerwca 2005 GOŚĆ NIEDZIELNY
Wieść o „cudzie lubelskim” lotem
błyskawicy rozeszła się po całym kraju,
ściągając do katedry nieprzebrane rzesze wiernych. Ówczesne władze starały się ośmieszyć to wydarzenie, sugerując, iż rzekomy cud miał być sfingowany przez Kościół, „aby odciągnąć rolników od akcji żniwnej, a robotników od
budowania domów”. Utrudniano dojazd
do Lublina; by doń wjechać, trzeba było udowodnić, że jest się jego mieszkańcem. Wiele osób aresztowano lub poddawano licznym represjom. Przez kilkadziesiąt lat o łzach Matki Bożej w Lublinie nie wolno było mówić ani tym bardziej pisać. Dopiero 26 czerwca 1988 r.
Prymas Polski kardynał Józef Glemp uroczyście koronował obraz z katedry. Aktu tego dokonał w asyście ówczesnego
biskupa lubelskiego Bolesława Pylaka,
przy udziale około 350 tysięcy wiernych.
Żywa pamięć o tamtych wydarzeniach
i potwierdzane licznymi cudami wstawiennictwo Maryi każdego dnia przyciąga na modlitwę do lubelskiej archikatedry rzesze wiernych. Można ich spotkać
tutaj o każdej porze dnia.
KS. KRZYSZTOF PODSTAWKA
ARCHIWUM PARAFII
Sanktuarium Matki Bożej Płaczącej w
archikatedrze lubelskiej przygotowuje się
do obchodów 56. rocznicy „cudu lubelskiego”. Upamiętnia on wydarzenia, które
miały miejsce w lipcu 1949 roku, kiedy to
na kopii Obrazu Jasnogórskiego, mieszczącego się przy bocznym ołtarzu świątyni,
dostrzeżono łzy wypływające z prawego
oka Maryi.
III
GOŚĆ LUBELSKI
Studia w
Sonda
Jest z czego
O STUDIACH
W LUBLINIE
KATARZYNA
Wybrałam studia
w Lublinie, dlatego że mieszkam w Łęcznej,
a więc tylko 20
km stąd. To ważne z różnych względów, także finansowych. Poza tym
moje liceum umożliwiło
zdawanie swoim uczniom
matury łączonej. Na moim
egzaminie ustnym była także komisja z KUL i tak wyszło, że dostałam się na pedagogikę, choć przyznaję,
że wcześniej nie planowałam ani studiów na KUL, ani
pedagogiki.
Tylko państwowe uczelnie
w samym Lublinie
przygotowały w tym roku
ponad 20 tysięcy
miejsc na różnych
kierunkach studiów
dla chętnych, którzy
chcą rozpocząć naukę
ANIA
Ja także mieszkam niedaleko
Lublina. Pochodzę z Bełżyc i
dojeżdżam codziennie na zajęcia. Początkowo zdawałam na UMCS, niestety, nie
dostałam się na te studia.
Spróbowałam także na KUL
i tutaj się udało, więc można powiedzieć, że o moich
studiach zdecydował przypadek, ale nie żałuję. Poznałam
tutaj wspaniałych ludzi i mimo że jest ciężko, dużo pracy i mało czasu, cieszę się
ogromnie z tych studiów.
GOŚĆ NIEDZIELNY 26 czerwca 2005
GRZEGORZ
IV
Lublin ma bardzo dobre
uczelnie, więc
nie musiałem
szukać daleko.
I ja pochodzę z
Łęcznej, więc w naturalny
sposób wybrałem to, co dobre i bliskie moim rodzinnym
stronom. Przyznaję, że miałem trochę inne wyobrażenia
o studiach. Rzeczywistość
okazała się trudniejsza.
Kończę pierwszy rok filozofii
i przyznaję, że był to bardzo
wymagający czas. Mam jednak nadzieję, że każdy kolejny rok będzie łatwiejszy.
na pierwszym roku.
Zainteresowanych jest
jednak dużo więcej
niż możliwości.
Tekst
AGNIESZKA PRZYTUŁA
L
zdjęcia
MARIUSZ SIEK
ublin to miasto nauki.
Poza pięcioma państwowymi wyższymi uczelniami jest kilka wyższych
szkół prywatnych i kilkanaście policealnych. Wybór szkoły i kierunku studiów nie jest więc wcale taki łatwy, tym bardziej że różne
uczelnie posiadają podobne oferty. Najwięcej studentów ubiegających się o przyjęcie na pierwszy
rok pochodzi z Lublina i okolic,
pozostała część to już mieszanka
wszystkich regionów kraju.
Dlaczego
studia w Lublinie?
Powodów jest wiele. Lublin
jest największym ośrodkiem uniwersyteckim po prawej stronie
Wisły. Studia w tym mieście wybierają w większości młodzi ludzie, którzy nie muszą daleko
dojeżdżać. Swój wybór tłumaczą
często względami finansowymi.
– Nie jest łatwo studiować z
dala od domu, wynajmować jakąś
stancję, zarabiać jednocześnie na
książki czy drobne przyjemności,
jak choćby kino od czasu do czasu (nie każdy ma przecież stypendium). Dlatego zdecydowałam się
studiować w Lublinie, bo to tylko
20 km od mojej rodzinnej miejscowości. Studiuję, jednocześnie
mogę trochę pomagać rodzicom
w różnych doNa dziedzińcu
KUL. Tutaj
mowych prastudenci
cach – opowianie tylko
da Małgosia,
odpoczywają,
studentka II roale także
ku prawa.
razem się uczą.
Na studia do Lublina przyciąga
także renoma tutejszych uczelni. Być może młodym ludziom
z odległych części Polski przede wszystkim znany jest Katolicki Uniwersytet Lubelski, ale nie
tylko. To właśnie w Lublinie są
znakomite studia weterynarii w
Akademii Rolniczej czy ciesząca
się dobrą opinią Akademia Medyczna. Atrakcyjnych propozycji
nie brakuje także na Politechnice Lubelskiej czy Uniwersytecie
Marii Skłodowskiej-Curie.
GOŚĆ LUBELSKI
w Lublinie
o wybierać
– Część młodych ludzi, którzy do nas trafiają, to osoby, które poszukują nie tylko rzetelnego wykształcenia, ale też pewnego rodzaju formacji duchowej i intelektualnej. Mimo wzrostu liczby studiujących, co w oczywisty
sposób utrudnia oddziaływanie
formacyjne na studentów (z tym
problemem borykają się wszystkie uczelnie), staramy się zapewnić naszym studentom taki program studiów, który rozwijałby
nie tylko ich wiedzę i umiejętności, ale też służył ich rozwojowi
osobowemu – mówi Beata Górka,
rzecznik prasowy KUL.
Rektorzy wszystkich lubelskich uczelni są dumni z zaintere-
Stara i nowa matura
Tegoroczna rekrutacja przebiega w sposób dość skomplikowany. Na niektórych uczelniach i
kierunkach studiów najpierw procedurze rekrutacyjnej podlegają
kandydaci, którzy zdawali starą
maturę (czyli absolwenci liceów
z lat ubiegłych oraz tegoroczni
absolwenci pięcioletnich techników), a potem kandydaci z nową
maturą. Ci ostatni nie zdają egzaminów wstępnych, za wyjątkiem
sprawdzianów praktycznych; w
myśl nowych przepisów MENiS
egzamin maturalny stanowi przepustkę na studia. Kandydaci ze
starą maturą muszą zdawać egzaminy wstępne. Jednak niektóre wydziały lubelskich uczelni zastosowały przelicznik ocen starej
matury na punkty i w ten sposób
prowadzą rekrutację bez egzaminów wstępnych.
Zza wschodniej granicy
Lublin jako miasto uniwersyteckie ma także ścisłe związki z
uczelniami zza wschodniej granicy Polski. Od lat działa tutaj
m.in. fundacja Jana Pawła II, która wspiera młodych ludzi z krajów byłego ZSRR, chcących studiować w Polsce. Większość z
nich wywodzi się z rodzin o polskich korzeniach, a studia w Lublinie są dla nich nie tylko wielką szansą na wyższe wykształcenie, ale również okazją do poznania polskiej kultury. Szczególnie
ścisłe relacje wiążą nasze miasto
z Ukrainą. To właśnie Lublin jest
miejscem, gdzie działa Europejskie Kolegium Polskich i Ukraińskich Uniwersytetów. Jest to pol-
Nadzieje na przyszłość
Spośród ponad 20 tysięcy
osób, które w tym roku rozpoczną studia w Lublinie, wielu będzie chciało zostać w tym mieście
po ich ukończeniu. Niestety, uda
się to zaledwie garstce. Każdego
roku absolwenci lubelskich uczelni zasypują wszelkie instytucje i
firmy podaniami o pracę, ale tylko nieliczne rozpatrywane są pomyślnie. Jest to wielka strata dla
miasta, które mając tak ogromny potencjał młodych wykształconych ludzi, nie jest w stanie zaoferować im warunków umożliwiających podjęcie pracy, a tym samym
przyczynić się do swego rozwoju.
Uczelnie wyższe są największymi
zakładami pracy w mieście, niestety także o ograniczonych możliwościach kadrowych. Tak więc
ci, którym uda się w tym roku dostać na studia do Lublina, już zaczynają się martwić tym, co to
uniwersyteckie miasto może im
zaoferować po ukończeniu studiów. Niestety, odpowiedź nie napawa optymizmem.

26 czerwca 2005 GOŚĆ NIEDZIELNY
Chcą wiedzy
sowania ich ofertą studiów. Każdego roku starają się ją uatrakcyjniać i w miarę możliwości przygotowywać więcej miejsc. Nie
jest jednak możliwe przyjęcie
wszystkich. Na UMCS największym zainteresowaniem cieszy
się biotechnologia, gdzie średnio o jedno miejsce ubiega się
aż 16 osób, na drugim miejscu są
stosunki międzynarodowe – 12
osób na miejsce i pedagogika –
11. Na Akademii Rolniczej najbardziej obleganym kierunkiem jest
towaroznawstwo ze specjalnością obrót towarów i obsługa celna (14 osób na miejsce) i podobnie jak na UMCS biotechnologia
(8 osób) oraz weterynaria (7 osób
na jedno miejsce). Politechnika przeżywa oblężenie przede
wszystkim na kierunkach związanych z informatyką, gdzie o
jedno miejsce ubiega się 10
osób. Na Akademii Medycznej
największą popularnością cieszą się stomatologia, fizykoterapia i farmacja, zaś na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim
najbardziej obleganymi kierunkami są niezmiennie psychologia (14 kandydatów na miejsce),
filologia angielska (10 kandydatów) oraz ekonomia, socjologia
i prawo, średnio po 4,5 kandydatów na miejsce.
– Warto dodać, że psychologia na KUL jest jednym z trzech
takich kierunków w Polsce, które mogą się poszczycić podwójną akredytacją, zarówno od UKA,
jak i od PKA. Oprócz KUL tak
świetne wyniki ma ten kierunek
tylko na Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie A. Mickiewicza w Poznaniu – dodaje rzecznik KUL.
sko-ukraińska instytucja edukacyjna, powołana przez uniwersytety
polskie i ukraińskie: UMCS (Polska), KUL (Polska), Narodowy Uniwersytet im. Tarasa Szewczenki
w Kijowie (Ukraina), Narodowy
Uniwersytet im. Iwana Franki we
Lwowie (Ukraina) oraz Narodowy Uniwersytet Akademia Kijowsko-Mohylańska (Ukraina). Podstawowym celem Kolegium jest
kształcenie przyszłych elit polskich i ukraińskich, działających
na rzecz współpracy między oboma krajami oraz znających i rozumiejących wrażliwość i specyfikę sąsiada. Szczególne miejsce
w misji EKPiUU zajmuje wymiar
europejski – Kolegium chce aktywnie kształtować świadomość
europejską młodych Polaków i
Ukraińców, a także młodych ludzi z innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Z drugiej zaś
strony jego zadaniem jest sprzyjanie rozwojowi polsko-ukraińskiej
współpracy naukowej.
V
GOŚĆ LUBELSKI
Zaczęło się na Lubelszczyźnie 25 lat temu
Czarno-białe fotografie, kartki
żywnościowe, karykatury, dowcipy
pisane na ścianach, listy
z więzienia i tak zwana bibuła
– to wszystko można było oglądać
na wystawie towarzyszącej
sympozjum poświęconemu
Lubelskiemu Lipcowi ’80,
jak historycy nazywają dziś
wydarzenia, które rozegrały się
na Lubelszczyźnie
w lipcu 1980 roku.
Zaczęło się 8 lipca o godzinie 8.20. Wówczas strajk rozpoczęli pracownicy wydziału W-320
WSK Świdnik. Przyczyną była
drastyczna podwyżka cen żywności w zakładowym bufecie. O
godz. 12.30 strajkowała już cała załoga. Na wiadomość o strajku w Świdniku przerwała pracę Autoryzowana Stacja Obsługi
„Polmozbyt” w Lublinie przy ul.
Wojciechowskiej. Protest błyskawicznie rozprzestrzenił się na całe miasto. Następnego dnia przyłączyła się Fabryka Maszyn Rolniczych „Agromet”, 10 i 11 lipca
Lubelskie Zakłady Naprawy Samochodów, Fabryka Samochodów Ciężarowych oraz Lubelskie
Zakłady Przemysłu Skórzanego.
Kilka dni później stała większość
zakładów Lublina i regionu.
Żądamy zmian
GOŚĆ NIEDZIELNY 26 czerwca 2005
Choć bezpośrednią przyczyną
strajku była gwałtowna podwyżka cen żywności, strajkujący nie
VI
ograniczali się tylko do postulatów związanych z tą trudną dla
nich sytuacją. Żądano także pociągnięcia do odpowiedzialności
osób winnych marnotrawstwa i
nadużyć, zmniejszenia biurokracji oraz likwidacji przywilejów
poprzez stworzenie jednolitego
systemu emerytalnego, ustalenia jednakowych kryteriów przydziału mieszkań, samochodów
itp. Domagano
się ponadto liPodczas
sympozjum
kwidacji komożna było
rupcji i wpronabyć różnego
wadzenia rorodzaju
tacji kadry na
publikacje
stanowiskach
państwowych.
Sympozjum
Strajkujący dopoświęcone
magali się gwaLubelskiemu
rancji bezpieLipcowi ’80
czeństwa. Zgłazgromadziło
szano także
nie tylko
postulaty, któuczestników
re śmiało możtamtych
na nazwać powydarzeń,
litycznymi. W
ale i wielu
młodych ludzi
Lokomotywowni domagano
się nowych wyborów do władz
związków zawodowych i niezależnych rad pracowniczych, a w
FSC wolnej prasy. Ponadto tworzono komitety, które reprezentowały strajkujących wobec
władz.
Zamknięci w zakładzie
Organizacja lipcowych protestów na Lubelszczyźnie miała
zupełnie inny charakter niż protesty robotnicze w latach poprzednich – zamiast uczestniczyć
ZDJĘCIA MARIUSZ SIEK
Na początku był lipiec
w manifestacjach ulicznych (łatwych do brutalnego spacyfikowania) ludzie zamknęli się w zakładach. Ta forma strajku okupacyjnego została po raz pierwszy
w PRL zastosowana właśnie w lubelskich zakładach pracy. Po raz
pierwszy sformułowano też postulaty, które miały sens nie tylko
socjalno-bytowy, lecz systemowy
i polityczny.
Strajki lubelskie trwały do 25
lipca. Ich zasięg był bardzo szeroki. Łącznie protestowało ponad 150 zakładów pracy, a liczba
strajkujących przekroczyła 50 tysięcy. Stanowiło to jedną trzecią
wszystkich protestujących w lipcu 1980 roku w kraju.
Wystawa
przedstawiająca
sytuację
w Polsce
na początku
lat 80. była
dopełnieniem
wystąpień
prelegentów
Zaczął się
przełom
Te właśnie
strajki stanowiły przełom
jakościowy w
protestach społecznych w PRL
– dowiodły, że
nastąpił przełom w świadomości ludzi. Nie tylko przestano
wierzyć władzy komunistycznej, ale również przestano się
jej obawiać; przestano też ulegać manipulacji mediów służących władzom. To wtedy po
raz pierwszy pojawiło się hasło „telewizja kłamie”. Doraźnie na Lubelszczyźnie, po dużych finansowych ustępstwach
władz PRL, fala strajków cofnęła się po dwóch tygodniach.
Po raz pierwszy nie świętowano w Lublinie 22 lipca, nie wywieszano nawet flag. Lubelski
Lipiec ’80 był zaskoczeniem
nie tylko dla obserwatorów, ale
przede wszystkim dla uczestników życia społeczno-politycznego tej dotąd nader spokojnej
części kraju. Społeczeństwo z
jednej strony, a władze z drugiej jakby zastygły w oczekiwaniu na coś, co się musi zdarzyć.
Pamiętając o Lublinie
Wydarzenia te przypo mniało tegoroczne sympozjum, które 7 czerwca odbyło się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Towarzyszyło mu hasło „Na początku był
lipiec”.
– Nie zamierzamy rywalizować z Wybrzeżem. Chodzi o to,
by wydarzenia Lubelskiego Lipca odzyskały należne im znaczenie w naszej wspólnej historii. To właśnie w Lublinie i Świdniku po raz pierwszy pojawił
się sygnał, iż istnieje szansa na
dialog, a nawet na porozumienie z władzą – tłumaczył Marian Król, przewodniczący lubelskiej „Solidarności”. W tym
roku obchodzimy 25. rocznicę
powstania „Solidarności”. Dotychczas udział i znaczenie Lublina w tych wydarzeniach były
marginalizowane. Jednak ta sytuacja zaczyna się powoli zmieniać. Są tylko cztery miasta w
całej Polsce, w których odbywać się będą uroczystości rocznicowe. Lublin znalazł się na tej
liście obok Gdańska, Szczecina i
Jastrzębia.
AGA
GOŚĆ LUBELSKI
Chełm
Z inicjatywy Oddziału
Miejskiego Katolickiego
Stowarzyszenia „Civitas
Christiana” w Chełmie
od 29 maja do 5 czerwca
odbywał się Tydzień Kultury
Chrześcijańskiej.
Na imprezę złożyły się
wystawy, dyskusje i wykłady
oraz koncerty. Mieszkańcy miasta
mieli okazję do spotkania
ze znanymi ludźmi
ze środowiska mediów,
którzy współtworzą świat
wartości chrześcijańskich.
– Chełmski Tydzień Kultury Chrześcijańskiej miał przybliżyć mieszkańcom Chełma i
okolic wartości kultury oraz
promować wykonawców, którzy w życiu i twórczości kierują
się sferą duchową – mówi Tadeusz Boniecki, pomysłodawca
i organizator, który czuwał nad
całością tej imprezy.
Celem tych spotkań miało
być również skłonienie młodzieży i osób szukających
sensu w życiu do głębszej refleksji religijnej nad światem
i własną tożsamością. Jest to
tym ważniejsze, że w dzisiejszych czasach kontakt wielu
osób z kulturą masową ogranicza się wyłącznie do oglądania programów telewizyjnych oraz czytania prasy łatwej w treści i niewymagającej myślenia.
Idźcie za mistrzami
re uczą szacunku dla Tydzień Kultury
wać wielkie, aby wyczłowieka, które po- Chrześcijańskiej znaczali sobie cele, do
zostają mistrzami kul- przyciągnął
których będą dążyć, i
tury chrześcijańskiej – wielu
otwierali się na domówił arcybiskup Jó- młodych ludzi
bro, które jest w każzef Życiński do zebradym człowieku. Przenych wiernych w bazylice Naj- de wszystkim wezwali młoświętszej Maryi Panny na uro- dych do ustalenia odpowiedczystej Mszy św. rozpoczyna- niego kierunku działania, czyjącej cykl imprez.
li nie co ktoś może zrobić dla
nich, ale co oni mogą zrobić
dla kogoś.
Praktyka
dnia codziennego
Młodzież bardzo aktywnie
uczestniczyła w dyskusji, której celem była próba zastanowienia się, jak pomóc młodym ludziom, by pontyfikat Jana Pawła II był dla nich czytelny i realizowany także dzisiaj.
Tematem forum było wezwanie Ojca Świętego do nowej
wyobraźni miłosierdzia oraz
do budowania cywilizacji miłości. Zaproszeni goście: Janina Ochojska z Polskiej Akcji Humanitarnej, dziennikarz
Polsatu Krzysztof Skowroński,
instruktor terapii uzależnień
Ewa Seroczyńska, sportowcy
Artur Bożyk i Dariusz Opolski oraz prezydent Chełma
Krzysztof Grabczuk opowiadali, w jaki sposób ich działalność realizuje papieskie przesłanie. Zachęcali jednocześnie
młodych, by wzbudzali w sobie poczucie odpowiedzialności za świat, w którym żyją, by
chcieli z małych rzeczy budo-
Potrzeba przewodnika
Młodzież natomiast domagała się od ludzi mediów
wzorców, podkreślając kilkakrotnie, że potrzebuje osób,
które nie tylko wskażą drogę, którą iść, ale również nią
poprowadzą. Bardzo cennym
głosem w tym dialogu okazała
się wypowiedź 88-letniej pani,
która starała się zwrócić uwagę na samego Boga, by w dyskusji o cywilizacji miłości nie
zapomnieć o samej miłości. To
Bóg jest tą miłością i to On daje siły i moc do tego, by czynić
dzieła miłosierdzia.
Mądrość wyboru
Gościem Chełmskiego Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej
był również reżyser Krzysztof
Zanussi. Jego wykład o wartościach duchowych w kulturze
europejskiej skłaniał do głębokiej refleksji nad dokonywa-
niem mądrych wyborów i dążeniem do wolności.
– Sztuka odsłania, że w
świecie są tajemnice, że człowiek jest tajemnicą, że wcale nie postępuje tak, jak mu
interes dyktuje – mówił reżyser.
Prosił, aby młodzi mądrze
korzystali z kultury masowej,
żeby w budowaniu własnych
postaw życiowych nie opierali się na fałszywej wizji przedstawianej niejednokrotnie w
telewizyjnych serialach.
Atrakcji było wiele
Dużym zainteresowaniem
wśród mieszkańców miasta
cieszyły się również wystawy:
„Święta Góra Atos” autorstwa
Zbigniewa Dzwonkowskiego
oraz „Ze skarbca Ameryki Łacińskiej” ze zbiorów Muzeum
Misyjno-Etnograficznego Księży Werbistów w Pieniężnie.
Na cykl imprez składało
się również kameralne spotkanie poetyckie z Ernestem Bryllem na dziedzińcu Muzeum
Chełmskiego. Poeta przybliżył
uczestnikom swoją „nową”,
odmienioną duchowo twórczość. Dominował w niej duch
franciszkański. Rozmową w
gawędziarskim stylu, przeplataną utworami z tomiku „Na
ganeczku snu”, a także anegdotami z życia rodzinnego i
towarzyskiego autor stworzył
ciepłą, rodzinna atmosferę, niczym dziadek opowiadający
wnukom o swoich podróżach
zarówno geograficznych, jak
i tych w krainę wrażliwości,
poezji i piękna.
Podsumowaniem całego
Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej była Msza św. w kościele Rozesłania Świętych Apostołów i wielki koncert, w którym zagrały zespoły „Sursum
Corda”, „Arcybractwo Muzyczne” oraz dostarczająca mocnych wrażeń „Pneuma”. Były
również konkursy, które cieszyły się zainteresowaniem całych rodzin.
ELŻBIETA KOWALSKA
26 czerwca 2005 GOŚĆ NIEDZIELNY
– Aby realizować duchowy testament Ojca Świętego
Jana Pawła II, ciągle trzeba
nam odróżniać krzyk egzaltowanych osób szukających taniej popularności od tej wierności, która rodzi się z modlitwy, z otwarcia na przesłanie nauk papieskich. Naśladujcie te postacie wielkie i piękne, które potrafią ukazywać
chrześcijańską nadzieję, któ-
ELŻBIETA KOWALSKA
Tydzień Kultury Chrześcijańskiej
VII
GOŚĆ LUBELSKI
Ruchy i stowarzyszenia archidiecezji lubelskiej
Franciszkański Zakon Świeckich
Droga życia tej wspólnoty dostępna
jest dla ludzi w każdym wieku. Pierwszych, świeckich naśladowców św. Franciszka nazywano braćmi i siostrami od pokuty, później tercjarzami, a obecnie franciszkanami świeckimi. Na drodze franciszkańskiej świętość osiągnęli m.in św. Elżbieta Węgierska – córka króla Węgier Andrzeja II, św. Ludwik IX, król Francji, św.
Małgorzata z Cortony, św. Róża z Viterbo,
bł. Aniela Salawa. Do FZŚ należało wiele wybitnych postaci, jak na przykład gen.
Józef Haller, malarz Jacek Malczewski czy
brat Albert Chmielowski.
GOŚĆ NIEDZIELNY 26 czerwca 2005
Codzienna Ewangelia
VIII
MARIUSZ SIEK
Do wielkiej rodziny wspólnot franciszkańskich
założonej przez św. Franciszka z Asyżu
należy – sięgający początkami 1221 roku
– Franciszkański Zakon Świeckich, nazywany
też trzecim zakonem franciszkańskim.
Jest on najliczniejszym obecnie
stowarzyszeniem katolików na świecie.
czekajce i w parafii pod wezwa- III zakon
– Przychodząc na spotkania
niem Krzyża Świętego. Członko- franciszkański
wspólnoty, mogę porozmawiać o
Na przełomie XIX i XX wieku III zakon wie tych wspólnot o swoim życiu włącza się
sprawach duchowych, o tym, co
m.in. w pomoc
– odnowiony wówczas przez papieża Leo- mówią z radością i prostotą.
Pan Bóg do mnie mówi przez słona XIII – przyczynił się w dużej mierze do
– Każdą sytuację, jaka nas spo- ubogim, rozdając wo Pisma Świętego, tu też zawsze
odrodzenia katolicyzmu w Europie Środ- tyka, staramy się odczytywać w im chleb
doświadczam życzliwości i zrozukowo-Wschodniej. Franciszkański Zakon świetle Ewangelii. Jest to dla nas
mienia. W moim rodzinnym doŚwieckich jest wspólnotą wiernych, któ- zadanie i wezwanie do dawania świade- mu tematy związane z wiarą nie są popurzy żyjąc wśród świata, starają się zdążać ctwa. Nie zawsze jest to proste, ale do- larne, a ja nie chcę być przeciętnym katodo doskonałości chrześcijańskiej w du- świadczamy prowadzenia Pana Boga, któ- likiem, chcę być bliżej Pana Boga i wspólchu zakonu franciszkańskiego, ale w spo- ry pokonuje nasze trudności. Staramy się nota Franciszkańskiego Zakonu Świeckich
sób odpowiadający świeckim, stosownie także służyć i nnym, choćby poprzez po- pomaga mi w tym – mówi pani Grażyna,
do reguły, którą ułożył dla nich św. Fran- moc ubogim i modlitwę – opowiadają sio- od dziesięciu lat związana z trzecim zaciszek. Tercjarze mają obowiązek podtrzy- stry ze wspólnoty na Krakowskim Przed- konem.
mywać życie ewangeliczne, służyć Kościo- mieściu.
łowi i społeczeństwu w duchu Ewangelii.
Formacja w tej wspólnocie uczy także
Sposób na życie
Szczególnym ich zadaniem jest tak roz- umiłowania liturgii. Codzienna modlitwa
świetlać wszystkie sprawy doczesne, po- liturgią godzin, udział we Mszy świętej,
Najstarsza z sióstr w lubelskiej wspólśród których żyją w zwyczajnych warun- rozważanie Słowa Bożego – to stałe ele- nocie przyszła tutaj ponad 70 lat temu.
kach życia rodzinnego i społecznego, aby menty każdego dnia.
Miała wtedy 14 lat, dziś ma lat 85. Pasię rozwijały po myśli Chrystusa i aby słuni Weronika, bo tak ma na imię, pamięta
żyły Bożej chwale.
jeszcze swoje pierwsze spotkanie.
Wspólnota siłą
– Zabrała mnie na nie moja mama.
Zaangażowanie we wspólnotę nie Stałam trochę schowana za nią, ale zafaŚwiadectwo życia
oznacza, że życie staje się prostsze. Prze- scynowana modlitwą i nauką, którą usłyW Lublinie istnieją trzy wspólnoty Fran- ciwnie, czasami trzeba jasno opowiedzieć szałam. Od tamtego czasu zapragnęłam
ciszkańskiego Zakonu Świeckich. Najstar- się za sprawami, które wydają się być stać się uczestniczką tej wspólnoty. Tak
sza i największa gromadzi się przy koście- niepopularne, krytykowane przez innych. się stało, całe moje życie podporządkole Kapucynów na Krakowskim Przedmieś- Jednak spotkania wspólnoty są umocnie- wałam regule franciszkańskiej i nie żaciu, pozostałe działają przy kościele na Po- niem dla jej członków.
łuję ani jednego dnia – opowiada pani
Weronika.
Osoby zainteresowane FranciszkańAdres redakcji: ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 2, 20-950 Lublin
tel./faks (81) 534 61 36
skim Zakonem Świeckich zapraszamy każRedagują: ks. Krzysztof Podstawka – dyrektor oddziału,
dego dnia do kościoła na Krakowskim
[email protected]
Agnieszka Przytuła, Barbara Pycel
Przedmieściu w Lublinie.
P
LUBELSKI
Was this manual useful for you? yes no
Thank you for your participation!

* Your assessment is very important for improving the work of artificial intelligence, which forms the content of this project

Download PDF

advertisement