pierre corneille jan andrzej morsztyn

PIERRE
CORNEILLE
JAN ANDRZEJ
MORSZTYN
CYD a lb o RODERYK
BIBLIOTEKA
PISARZY
STAROPOLSKICH
z e s p ó ł red a k cy jn y
Adam Karpiński (przewodniczący)
Krzysztof Mrowcewicz
Ewa Jolanta Głębicka
Ariadna Masłowska-Nowak (sekretarz)
16
том
Instytut Badań Literackich PAN
Stowarzyszenie „Pro Cultura Letteraria’’
PIERRE
CORNEILLE
JAN ANDRZEJ
MORSZTYN
CYD ALBO RODERYK
W YDALI
ADAM KARPIŃSKI I ADAM STEPNOWSKI
IBL
Instytut
B adań
L iterackich
W ydaw nictw o 1999 W arszaw a
Ш
,v |
PRO
APICULTURA
fc, ^ Ł j^ IT T E R A R lA
Redakcja
Ariadna M asłowska-Nowak
Korekta
Krystyna Petryk
Projekt okładki
Małgorzata Żarska
Opracowanie typograficzne
Adam Rysiewicz
Łamanie
Wydawnictwo IBL / Helena Dziurnikowska
Książka dofinansowana ze środków Komitetu Badań Naukowych
© Copyright by Adani Karpiński 1999
© Copyright by Stowarzyszenie ..Pro Cultura L ittera ria \ 1999
© Copyright for this edition by Wydawnictwo Instytutu Badań
Literackich PAN. 1999
Druk i oprawa
Drukarnia Wydawnictw Naukowych S.A.
Lodź. ul. Żwirki 2
ISBN 83-87456-38-1
WPROWADZENIE DO LEKTURY
Dzieje C yda należałoby zapewne rozpocząć odesłaniem do XI-wiecz­
nych walk z Maurami na Półwyspie Iberyjskim, kiedy to pojawia się na hi­
storycznej (na razie) scenie awanturnicza postać, która przeszedłszy do
legendy, stać się miała pierwowzorem literackiego bohatera poematów
epickich i lirycznych romanc. Już jako narodowy bohater Hiszpanii trafia
Roderyk-Cyd kilkakrotnie na scenę teatralną, tu zaś najgłośniejszym
echem odbiły się sztuki Guilléna de Castro, XVII-wiecznego dramaturga
hiszpańskiego - Las m ocedades d el C id oraz Las h azań as del C id ]. Pierw­
sza z nich, zapowiadająca w tytule „junackie czyny Cyda", wydana
w 1621 r., staje się punktem wyjścia dla kolejnego dzieła, ale już francu­
skiego, którego autorem jest Pierre Corneille (1 6 0 6 -1 6 8 4 ).
Historia C yda zaczyna się po raz drugi, tym razem premierą sztuki
Corneille’a w paryskim teatrze Hôtel du Marais, choć paradoksalnie, nie
odnotowano dokładnej daty tego wydarzenia. Przypuszczalnie stało się to
w pierwszej dekadzie stycznia 1637 r. Trzydziestojednoletni autor, znany
dotąd z pani komedii, jednej tragikomedii (C litandre) i jednej tragedii
[M édée), odnosi sukces zapowiadający złoty wiek francuskiego dramatu.
Określa swe dzieło jako tragikomedię - tym w istocie C yd wówczas był:
utworem dramatycznym, którego akcja rozgrywała się w środowisku
bliskim najwyższych warstw społecznych, z nieodzownym niebezpieczeń­
stwem grożącym bohaterowi utratą życia i pomyślnym zakończeniem.
Publiczność przyjmuje C yda entuzjastycznie, Paiyż jest oczarowany hi­
storią miłości Roderyka i Ksymeny. Corneille ma wszelkie powody do
dumy: jego rodzinę spotyka zaszczyt nobilitacji, teatr Marais odnosi suk­
ces finansowy, 23 marca 1637 r. tekst dramatu zostaje wydany drukiem.
Daleka od entuzjazmu niefachowej widowni była natom iast krytyka - nie
1 Hiszpańskie korzenie Cyda. dzieło de Castra, także w porównaniu z dramatem Comeillera omawia W. Folkierski, [wstęp do:] P. Corneille, Cyd, w tłumaczeniu Jana Andrzeja
Morsztyna, oprać. W. Folkierski, Kraków 1931, s. II1-XIII (BN II 8).
6
WPROWADZKMK DO I.KKTl RY
spodobała się moralna strona małżeństwa bohaterki z zabójcą własnego
ojca. a także uchybienia natury estetyczno-literackiej. jakich autor miał
się dopuścić. Rozgorzał ..spór o C yd a *4 który w historii literatury stał się
wydarzeniem nie mniej ważnym niż sama sztuka.
Impuls do narodzin sporu, trwającego przez cały rok 1637. obej­
mującego ponad trzydzieści różnej rangi głosów polemicznych, dała za­
pewne wypowiedź sam ego Corneille a opublikowana pomiędzy premierą
a datą wydania C yd a . a zatytułowana Excuse à A riste. Corneille ośw iad­
cza tam z dużą pewnością siebie:
Jo satisfais ensem ble et peuple et courtisans.
Va nies vers en tous lieux sont mes seuls partisans.
Par leur seule braut ma plume est estime.
Je ne dois qu'à moi seul toute ma renommée.
Va pense toutefois n'avoir point de rival
A qui je fasse tort en le traitant d’égal.'
[Zadowalam pospołu i lud, i dworzan, i w szędzie jedynie moje wiersze za mną prze­
mawiają. tylko z racji ich piękna moje pióro cieszy się szacunkiem , rozgłos zawdzięczam
wyłącznie sobie samemu, jednakże myślę, że nie uchybiam żadnemu rywalowi, traktując
go na równi ze mną.]
W odpowiedzi Jean Mairet, jeden z wziętych podówczas dramaturgów,
w marcu tego samego roku publikuje L'A uteur du vrai <C id> espagnol
à son tradu cteu r fran çais [Autor <Cyda> hiszpańskiego do francuskiego
tłumacza], gdzie oskarża Corneille’a o plagiat, a niedługo potem trzy inne
pamflety, w tym Kpître fam ilière, w którym pojawia się sam Guillén de Ca­
stro. apelujący do C om eillea:
Ingrat! Rends - moi mon Cid jusques au dernier mot.
Après tu connaîtras, Corneille déplumée.
Que l’esprit le plus vain est souvent le plus sot,
Kt qu enfin tu me dois toute ta renommée.*1
[Niew dzięczniku! Oddaj mi mego Cyda aż po ostatnie słowo. Potem dowiesz się,
oskubana wrono, że umysł najbardziej próżny często jest najgłupszy i że w końcu to mnie
zaw dzięczasz całą swoją sław ę.]
Corneille odpowiada rondem utrzymanym w podobnym stylu. Z po­
mocą Mairetowi przychodzi inny dramaturg i powieściopisarz. Georges
- Podstawowym źródłem jest praca A. Caste, La Querelle du C id, Paryż 1898 (reprint
w serii ..Slatkine reprints". Cenewa 1970).
;i Tekst wg wydania: Corneille, Oeuvres com plètes, préface de R. Lebègue, présentation
et notes de A. Stegmann, Paryż 1963, s. 671 (..L’Intégrale*’).
4 Tekst wg A. Couprie, Pierre Corneille, Le C id, Paris 1989, s. 101 („Etudes Lit­
téraires").
WPROWADZENIE DO L E K T lHY
7
de Sciidéry. ogłaszając pod koniec marca lub na początku kwietnia O bse­
rvations su r< L e C id>, dokument poważniejszy od poprzednich publika­
cji. raczej satyrycznych niż merytorycznych. Tym razem jest inaczej,
zarzuty są precyzyjne i poparte rzeczowymi, choć nie do końca, argumen­
tami: sprowadzają się do paru prostych oskarżeń, począwszy od źle w y­
branego tematu i pogwałcenia reguł obowiązujących dramaturga, a na
wysługiwaniu się nieswoim tekstem i niesłuszności pozytywnej sam ooce­
ny skończywszy. Niemal dziesięć z czterdziestu stron O bservations odnosi
się do stylu, języka i wersyfikacji. Scudéry dowodzi również, że Corneille
dopuścił się zlekceważenia reguły prawdopodobieństwa i słynnych trzech
jedności - czasu, miejsca i akcji. Nie jest to krytyka nieuzasadniona, bo
przecież bohater dokonuje w podejrzanie krótkim czasie czynów nie­
zwykłych, nie zaznając niemal ani chwili wytchnienia - dwa pojedynki
przedzielone poważną bitwą, po której „odpoczywa*, opowiadając
o swych przewagach. Wydarzenia, nie zachodzące w jednym miejscu,
z trudem udaje się zamknąć w przepisowych dwudziestu czterech godzi­
nach. Przed zarzutem plagiatu natom iast właściwie żaden XVII-wieczny
dramaturg nie był w stanie się obronić, dotyczy to także dwóch pozo­
stałych wielkich autorów epoki - Moliera i R acinea: jedną z niepodważal­
nych zasad estetyki klasycznej było wszak naśladowanie. W przypadku
Corneille a podkreślić zaś należy zakres zmian w stosunku do sztuki
De Castro, nie ilościowych, ale jakościowych, dzięki którym C yd stał się
dziełem zupełnie nowym. Średniowieczna historia, zaadaptowana przez
teatr hiszpański, została tu nie tylko poddana nowym regułom (choć jesz­
cze niedoskonałym) porządkującym akcję: dramatycznemu konfliktowi
przydana została - jakby ponad szczęśliwym rozwiązaniem właściwym
dla tragikomedii - głębia psychologiczna pozwalająca odnajdywać mniej
czy bardziej odległe paralele z tradycją antycznego dramatu i z rzymskimi
historiami, przetwarzanymi przez autora C yda w późniejszych, już regu­
larnych tragediach (Horace - 1640, C ynna - 1642, Polieuktos - 1643).
Najpoważniejszy zarzut dotyczył jednak moralności głównej bohater­
ki, Ksymeny. Scudéry potraktował ją niezwykle surowo: „bezw stydna:,
„ojcobójczyni", „potwór", a lista tego rodzaju epitetów nie jest kom plet­
na. Córka m a obowiązek boleć nad utratą ojca, a nie przyjmować jego za­
bójcę pod własnym dachem i w dodatku trwać w zamiarze poślubienia go.
Trudno stanąć zdecydowanie w obronie Corneille’a, ale trzeba przyznać,
że to, co w C ydzie szokuje, jest jednocześnie tym, co spodobało się publicz­
ności. Już niebawem podobanie się odbiorcy i wzruszanie go treścią dzieła
(plaire et toucher) stanie się jedną z naczelnych zasad obowiązujących
każdego pisarza klasycznego. Rozwiązanie przedstawione przez autora
8
WPHOWADZKMK DO LKKTl НУ
znalazło uznanie publiczności, a co więcej, odpowiadało prawdzie histo­
rycznej. ale było dyskusyjne z moralnego punktu widzenia i na dodatek
kłóciło się z pojmowaniem prawdopodobieństwa, k tó re-zg o d n ie z ówcze­
snymi koncepcjami teoretycznymi - musiało przeważać nad prawdą.
W tej sytuacji nie dziwi, że Corneille oświadcza w swym L ettre a p o ­
logétique [Liście obronnym], iż nie będzie dyskutował z zarzutami.
Scudéry zwraca się wówczas do Akademii Francuskiej z prośbą o roz­
strzygnięcie sporu.
Kardynał Richelieu jest zadowolony - istniejąca od trzech lat Akade­
mia będzie miała sposobność zadem onstrowania swej aktywności. Pole­
mika przekroczyła już ramy obyczajności, toteż Akademia zabrała się
ostro do pracy i 20 grudnia 1637 r. ukazała się książka autorstwa Jean
Chapelaina (192 strony in octavo), której ostateczny tytuł brzmi: Les Sen­
tim ents de l'Académie fran ça ise sur la tragi-com édie du r C id ” [Opinie
Akademii Francuskiej na temat tragikomedii ..Cyd’*]. Poglądy zostały
wyważone, przeciwników nie potępiono w czambuł. Akademicy uznali
oryginalność dzieła Corneille'a, uwalniając go od zarzutu popełnienia pla­
giatu. ale przyznali rację Scudéry’emu w kwestii naruszenia jedności cza­
su i reguły prawdopodobieństwa. Ksymena ma prawo kochać Rodryga.
ale zamążpójście to zupełnie inna sprawa. Podtrzymane zostały słowa
krytyki wobec języka sztuki, także jej strukturę określono jako ułomną.
W imię jedności akcji zakwestionowano przede wszystkim obecność po­
staci Królewny, zdaniem kiytyków zbędną i odciągającą niepotrzebnie
uwagę od głównych bohaterów.
Les Sentim ents de l'Académ ie fra n ça ise zakończyły spór. któiy w y­
znaczył kierunek rozwoju klasycznej tragedii w drugiej połowie XVII w.,
ale kontrowersje wokół C yda trwały jeszcze długo, czego najlepszym
przykładem było usunięcie w 1734 r. scen z Królewną i przywrócenie ich
dopiero pod koniec XÏX w. Część uwag, na szczęście tylko część, przyjął
sam Corneille, zmieniając sztukę w kolejnych wydaniach. Od 16*ł8 r. nosi
już ona miano tragedii, a od 1660 r. zyskuje nowy kształt. Autor przerobił
pierwsze sceny aktu I. wprowadził zm iany w Y. przede wszystkim jednak
dokonał korekty w warstwie językowej dzieła, obfitującej w niejasności
bądz potknięcia gramatyczne i stylistyczne, uznawszy tym samym racje
doctes - nieco nużących i pedantycznych erudytów. ale niewątpliwych
znawców starożytnych i nowożytnych teorii estetycznych i literackich.
Rok 1637 zakończył się bez wątpienia ostatecznym zwycięstwem Cor­
neille'a i jego Cyda. Rozpoczął się kolejny akt, w którym i C yd, i podążający
za nim dramat, i teatr absolutystycznej Francji, stając się własnością Europy,
docierają również do Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
W PROWADZEMK DO l.KKTLRV
Kiedy w 1638 r. w Paryżu toczył się spór o C yda - jedna z ważniejszych
dyskusji literackich tego stulecia, mająca ostatecznie ukształtować sie­
demnastowieczny francuski klasycyzm - młody, zaledwie osiemnastoletni
Jan Andrzej Morsztyn (1 6 2 0 -1 6 9 3 ) zaczynał swą pierwszą podróż euro­
pejską. której celem były studia na uniwersytecie w niderlandzkiej Lejdzie. Jakieś odgłosy sporu dotarły zapewne również do uszu przyszłego
tłumacza, choćby poprzez środowisko tamtejszych profesorów*3, być może
właśnie w Lejdzie pierwszy raz przeczytał C yda, do którego wróci po la­
tach, już w Polsce, wpisując dzieło Corneille’a do własnej twórczości, obfi­
cie zapożyczającej się nie tylko u W łochów (Giambattista Marino, Tor­
quato Tasso, Leonardo Quirini), ale i u Francuzów (Vincent Voiture.
Charles Cotin. Jean R acine)0.
Nie potrafimy dziś. niestety, nic bliższego powiedzieć o czasie, kiedy
Morsztyn mógł przetłumaczyć C yd a , ani też o ewentualnych inspiracjach
ze strony francuskiego dwom polskiej królowej Ludwiki Marii, w którego
kręgu Jan Andrzej znalazł się chyba już na początku lat pięćdziesiątych,
czego zachowanym świadectwem jest B a let królewski wystawiony przez
fraucymer królowej w karnawale 1654 r. Biorąc pod uwagę, że wydanie
oryginału, z którego Morsztyn korzystał, zostało wydrukowane raczej po
roku 1644 (mimo daty 1638 na karcie tytułowej - zob. „Opis źródeł",
s. 111 -1 1 2 ). a data napisania Prologu do C yd a , stanowiąca w istocie ter­
minus a d quem, to sam początek roku 1662, możemy datować polskie
tłumaczenie na lata 1 6 4 5 -1 6 6 1 . Niewiele też da nam wiedza, iż Morsztyn
korzystał z lejdejskiego wydania C yda. Jan Andrzej przebywał w Lejdzie
w 1 638 r. i zawarte tam znajomości mogły zaowocować późniejszą kore­
spondencją i przesłaniem druku. Fakt, że posłużył się tym właśnie w yda­
niem, a nie jednym z wielu ukazujących się we Francji, mógłby w skazy­
wać, iż do C yda trafił bez pośrednictwa francuskiego otoczenia Ludwiki
Marii, choć i tu rodzi się wątpliwość, czy interesujące nas wydanie lejdej­
skie nie znajdowało się w zbiorach wielkiego bibliofila, jakim był bez
w ątpienia Pierre Des Noyers - sekretarz królowej7. Nie m ożem y także nie
doceniać Ludwiki Marii, która utrzymywała ścisłe związki ze środowi­
skiem paryskiego Hôtel de Rembouillet, gościła u siebie w Warszawie
5 Leszek Kukulski sugeruje, że w Lejdzie Morsztyn studiował pod kierunkiem znanego
w Europie filologa Claudc'a Sauniaise’a (Salmasiusa); zob. L. Kukulski, [wstęp do:]
J.A. Morsztyn, U tw ory zebrane, oprać. L. Kukulski, Warszawa 1971. s. VIII.
6 Zob. L. Kukulski, ..Zestawienie przekładów, parafraz i naśladownictw“. [w:] tamże,
s. 1025-1037.
? Zob. K. Targosz, U czony dw ó r Ludw iki M arii Gonzagi (1646-1667). Z dziejów p o l­
sko-francuskich stosunków naukowych, Wrocław 1975. s. 87-88.
10
WPROWADZENIE DO LEKTURY
w 1650 r. głośnegopoetę Saint-Amanta, poprzez którego i sani Corneille
puka! do jej hojnych drzwi, przesyłając w 1654 r. swój wierszowany
przekład Im itation de Jésus-C hrist Tomasza à Kempis. Może pod
wpływem królowej i jej zainteresowań dla sztuki dworskiego wykwintu
(p récieu x ) sięgał Morsztyn po poezje Vincenta Voiture (od niego za­
czerpnął dwa utwory: L utnia 61 i Pieśni 12). czy po w ydany w 1646 r.
przez Charlesa Cotina zbiór Recueil des énigmes de ce tem ps, skąd czerpał
pomysły do własnego cyklu G adek. W tym ostatnim przypadku pamiętać
jednak trzeba, że cykl ten powstał nie później niż w 1651 r.. zanim Morsz­
tyn na trwałe wszedł wr orbitę królewskiego dworu, i że sięgając po zbiór
Cotina. sięgnąć mógł i po C yda.
Jest jeszcze inna przesłanka wskazująca na w czesny termin pracy nad
arcydziełem C orneillea. Porównując język przekładu z liryką autora L u t­
ni, znajdujemy, ku naszemu zdziwieniu, kilka wyraźnych podobieństw
pomiędzy tekstem C yda 8, a zamykającym cykl K anikuła albo Psia g w ia z­
da wierszem Veneggiar dhina inam m orata (Kanikuła 3 2 ), który jest sw o­
bodnym przekładem fragmentu A done Marina, zawierającego monolog
zakochanej, targanej namiętnościami Falsireny (Pieśń XII, strofy 1 9 8 —20 7). Podobieństwa te mogą, choć nie muszą, świadczyć o bliskości czaso­
wej powstania obu utworów - a pierwsza redakcja K an iku ły pochodzi
z roku 1647.
Poprzestając na tych uwagach, mających raczej sugerować niż dowo­
dzić, że data napisania Prologu (początek 1662) nie m usiała się pokrywać
z okresem pracy nad przekładem, podkreślmy raz jeszcze wspomniane
wyżej pokrewieństwa z monologiem Falsireny - delikatne wprawdzie i le­
dwie zauważalne, ale prowokujące do szukania dalszych związków. Nie
jest bowiem przypadkiem, że similia odnajdujemy wtedy, gdy w dramacie
pojawia się motyw rozdwojenia duszy, rozbicia osobowości targanej
sprzecznymi namiętnościami, i nieprzypadkowo też większość tych similiów związana jest z kwestiami Królewny - osoby subtelnej, rozdartej,
żywiącej się nadziejami, do których nie ma prawa. Idźmy dalej. Sceny
z udziałem Królewny, tak krytykowane przez purystów doktryny, są przez
Morsztyna szczególnie starannie opracowane, a w scenie III aktu I nie
mógł on w żaden sposób poprzestać na roli wiernego tłumacza, co zresztą
komentatorzy mu wypomnieli, oceniając tę scenę jako najmniej udaną,
„piętę achillesową przekładu '9. Prawda jest jednak taka, że ów brak wier­
ności, dodawanie i ujmowanie wersów, nie na karb nieuwagi, a szczególnej
troskliwości położyć by należało.
8 For. obj. do w. 51. 77, 140, 520. 561, 991, 1 6 79-1680.
0 W. Folkierski, C yd Kornela ir Polsce. Kraków 1917, s. 18.
WPROWADZENIE DO LEK TU R Y_ _________
11
W odróżnieniu od krytyków i klasycystów, a niejako zbliżając się do
publiczności paryskiego teatru. Morsztyna interesowały wewnętrznie
sprzeczne uczucia bohaterów, konflikt pomiędzy m iłością a koniecznością
zem sty traktowanej jako obowiązek, przed którym staje Roderyk. i wresz­
cie ten sam konflikt przeniesiony z Roderyka na Ksymenę. Zmagania
uczucia i rozumu - tak mocno wyrażone w stancach Roderyka w za­
kończeniu aktu I i powtórzone później w autoanalizie Ksymeny w scenie
III aktu III, i jeszcze raz powtórzone w monologu zbolałej duszy Królewny
(w. 1 597-1598):
kiedy nie może z dwojga trzymać się jednego:
ani miłości puścić, ani wziąć miłego,
zmagania zawsze kończące się zwycięstwem poczucia obowiązku nad
m iłością, swoistą katastrofą serca, które się poddaje, ale płonie tym m oc­
niej, wbrew albo ponad racjonalnością wypowiadanych słó w -w szy stk o to
znajdowało wytrawnego słuchacza w Morsztynie i znakomicie układało
się w porządku jego własnej, kształconej na włoskich wzorcach liryki.
Jest przy tym wszystkim Morsztyn zadziwiająco w iem y oryginałowi,
choć wierność ta jest równie zadziwiająco podszyta odstępstwami. Naj­
pierw jednak, by strategię Morsztyna-tłumacza opisać, należy podkreślić
jego znakomite wyczucie i znajomość języka francuskiego; znajomość nie­
wiarygodnie bliską, pozwalającą w yczuwać najdrobniejsze niuanse, tra­
fiającą bezbłędnie w intencje oryginału nawet wtedy, gdy tekst okazywał
się trudny dla krytyki i wymagał uczonych komentarzy językowych. D ys­
ponując takim warsztatem, mógł sobie Morsztyn pozwolić na podjęcie
karkołomnego i rzadkiego w staropolskim obyczaju translatorskim zada­
nia, by utrzymać się w ilości wersów oryginału. Zdarzają mu się odstęp­
stwa od tej reguły w akcie I, o których m ówiliśm y wcześniej, i w scenie IV
aktu III, powiększonej o dwa wersy, jednak w całości tragedii dominuje za­
sada odpowiedniości - której nie burzą ani drobne przesunięcia w obrębie
zdania czy kwestii, podyktowane odmienną strukturą obu języków, ani
różnego rodzaju opuszczenia refundowane szybko przez dodatki samego
tłum acza10. Wierność wobec C om eille’a ma jednak u Morsztyna pewne
granice. Jedną z nich wyznacza z całą pewnością francuska mentalność
społeczna czasów Ludwika XIII (czasów kształtowania się absolutyzmu),
której świadectwem jest C yd, a która wym agała odniesienia do innych re­
aliów politycznych i społecznych. Przykładem działań tłumacza na tym
10 Zauważone przez Folkierskiego (C yd Kornela u4Polsce, op. cit., s. 23) poważniejsze
opuszczenia, okazały się błędami kopii, na której oparty został druk, co w niniejszym wyda­
niu sprostowano.
12
\VPHOW ADZKMK DO LEKTl'KY
polu jest choćby zastąpienie urzędu guwernera (Gouverneur) królewskich
synów przez funkcję marszałka, czy też w. 3 95. kiedy zamiast stwierdze­
nia : ..Les Rois veulent estre absolus" [królowie chcą być władcami abso­
lutnymi]. pojawia się przysłowie o rodowodzie łacińskim: ..długie ręce
miewają królowie". nie tak niepokojące za panowania Wazów.
Ale nie tego rodzaju zmiany powinny budzić nasze największe zainte­
resowanie. Rzecz w tym. że Morsztyn zm ieniał konwencję językową dra­
matu Corneille’'a i czynił to na kilka sposobów. Dzisiejszy czytelnik, pró­
bujący porównać język Morsztyna z francuskim oryginałem, zwróci
przede wszystkim uwagę na swoiste obniżenie tonu. sprawiające wrażenie
łam ania klasycznej zasady stosowuości (bienséances), która nie dopusz­
czała używania słów trywialnych, nieprzystających do wysokiego stylu
tragedii. Niemało jest też w polskim C ydzie takich miejsc, gdzie Morsztyn
jakby świadom ie łamie reguły, wtrącając bądź to potoczne wyrażenia
przysłowiowe, bądź zwroty niestosowne w rozumieniu konwencji klasycz­
nego dramatu, czego przykładem mogą być inwektywy rzucane przez Gomesa pod adresem Diega - żaden francuski autor nie odważyłby się na­
zwać bezsilnego starca ..starym grzybem ’"(w. 2 3 9 ). Z drugiej jednak stro­
ny wielkiej ostrożności potrzeba w ocenianiu barwy znaczeniowej pol­
szczyzny XVII w. i miał rację Folkierski. kiedy broniąc tłumacza przed
lego rodzaju zarzutami, konstatował: ..rzucać gromy na Morsztyna za to.
że miast «ust» mawia «gęba» wydaje się śm iesznem "11. Tak naprawdę
trudno tu w ogóle mówić o wyłamywaniu się z konwencji, gdyż polski au­
tor nie przejął zasadniczo owego - decydującego o stylu francuskiego
C yda - wTSokiego. patetycznego i koturnowego tonu. któiy tę konwencję
(również w warstwie językowej) tworzył, nie przejął etykiety obo­
wiązującej w teatralnym świecie Roderyka i Ksymeny.
Podobnie nie został przez Morsztyna przyswojony (bo chyba nie
mógł), specyficzny dla Corneille W sk ie g o stylu, rozumowy, posługujący
się głównie pojęciami tok wypowiedzi, ujętych w' zwarty, skondensowany
rytm dwunastozgłoskowego aleksandiynu. Przy całej wierności wobec
oryginału przekład polski zmierza ku innej m etodzie poetyckiej, operuje
innymi rejestrami emocji, ekwiwalentem pojęć czyniąc obrazy. Dlatego
tak często przy komentowaniu różnic między tekstami, chce się powie­
dzieć. że Morsztyn jest bardziej obrazowy Uczucia, zamknięte w pojęcia
zemsty, gniewu, zazdrości, miłości, nabierają w jego tekście dodatkowej
i obcej Corneille owi ekspresji poprzez epitety, porównania czy m etafo­
ryczne dookreślenia. Jakby nie zważając na siłę ascezy oryginału.
wrMorsztynowyni przekładzie miłość ..gaśnie, gdy jej kto te drewka odbie­
11 Tamże, s. 27.
\YPROWADZENIE DO L E K T lR Y
13
ra" (w. 112). ..warczy zazdrość skryta” (w. 183). a ..gniew choć się w ypo­
godzi czołem. / chowa żarzyste ognie pod zdradnym popiołem"
(w. 4 7 9 -4 8 0 ). Obrazowość tłumaczenia sprawia, że zmieniają się postacie
i relacje m iędzy nimi - przykładem arogancki i przesadnie niegrzeczny
Gomes. Wydaje się nawet, że postaci Morsztyna, inaczej mówiąc, inaczej
myślą. Tak jest i wówczas, gdy słuchamy Diega zlecającego zemstę Roderykowi (w. 281 : „Idź i nie daj po świecie krzywrdzie mojej chodzić! ), i gdy
ten próbuje się przed ojcem bronić (w. 1083: „Nie ucz wierności mojej tej
z sercem włóczęgi"). Fascynujące śledzenie różnic między oryginałem
a przekładem odkrywa przed nami twórczy proces zmagania się z trud­
nym stylem C om eille’a. z dziełem w istocie nieprzekładalnym na język
ówczesnej, siedemnastowiecznej literackiej polszczyzny. Zestawiając oba
teksty, zdanie po zdaniu, kwestia po kwestii, obserwujemy pracę tłiimacza-poety, jego drobne uniki, zmiany stylistyczne, innowacje dyktowane
barokową wyobraźnią, dostrzegamy też dążenie do zachowania wierności
myśli i sensu, wierności, którą często dopiero trzeba odkrywać pod zew ­
nętrzną powłoką słów - jako swoistą discors concordia tłumaczenia.
W efekcie tej niewiernej wierności literatura polska obdarowana zo­
stała francuską tragedią klasyczną przeistoczoną w dzieło barokowe,
zbliżające się ku hiszpańskim 12 i włoskim wzorcom stylistycznym. Jan
Andrzej Morsztyn pozostaje nadal poetą Baroku, a C yd albo Roder)rk nie
popada w konflikt z pozostałą, główną częścią jego poetyckiego dorobku
ani z dającymi się w nim odnaleźć kręgami inspiracji, przede wszystkim
z marinizmem. Opublikowanie w jednym tomie (wprawdzie już po śmier­
ci autora) Psyche (z Marina) i C yda (z C om eille’a), m ożem y odczytywać
jako sym boliczny znak owej jedności. W tym samym kierunku zmierzać
będzie następca Jana Andrzeja, Stanisław Morsztyn, kiedy przenosząc do
polskiej literatury Androm achę Racine a, przybierze ją w nie tak może
znakomitą literacko, ale zdecydowanie barokową szatę.
Rozważając wartość Morsztynowego Cyda jako przekładu, należy
również, przy wszystkich zastrzeżeniach, docenić sam fakt, że się u nas
pojawił w tej samej epoce. wr której powstał. Polski poeta - i na tym ni.in.
polega jego w ielkość - miał ucho jak nikt z jego współczesnych wyczulone
na odgłosy europejskich środowisk intelektualnych i literackich, intuicję
wskazującą bezbłędnie arcydzieła epoki, a do tego talent pozwalający je
twórczo przyswajać. C yd przez niego stworzony obdarzony został ponad­
to tą siłą przetrwania, żywotnością, dzięki której nie pozostał tylko pięk12 Na hiszpańską ..barwę“ Morsztynowego C yda zwraca uwagę Radunici Brandwajn
w godnym polecenia artykule Kilka uw ag o przek ła d zie M orsztyna, [w:] tenże, Corneille
i jego „Cyd". Szkice literackie i m ateriały. Warszawa 1968. s. 1.30-146.
WPROWADZKMK DO LKKTl'RY
nyin zabytkiem, niezdolnym odnaleźć czytelnika czy przemówić z teatral­
nej sceny. Tego nie zdołały osiągnąć późniejsze przekłady. Ludwika Osiń­
skiego z 1801 r., a nawet Stanisława W yspiańskiego z 1 9 0 7 4
*
Na zakończenie poświęćm y kilka zdań zagadkowej sprawie staropol­
skiej premiery teatralnej Cyda. Skłonni bylibyśmy dziś uznać, że najpierw
powstało tłumaczenie sztuki Corneille’a, Prolog zaś - nie mający z Cydem
nic wspólnego i inspirowany świeżo dostarczonymi z Francji strofami
zaczynającego karierę Racine’a - dopisany został dużo później, gdy kon­
kretyzowały się plany wystawienia sztuki na dworze, w obecności pary
królewskiej. Na to. że spektakl się odbył, wskazuje karta tytułowa druku,
informująca, że sztuka „w zamku warszawskim reprezentowana była na
sejmie roku 1661 po odebraniu miast litewskich na ten czas przez Moskwę
po większej części zawojowanych, także miast pruskich od Szwedów windykowanych, jako Prolog in person a Wisły św iadczy”. Nie ma powodu,
żeby świadectwo to lekceważyć, choć pamiętać warto, że karta tytułowa
została zredagowana po (około) czterdziestu latach od zaistnienia faktu,
o którym informuje. Już dawno zauważono, że w dacie (druk: 1661) jest
błąd, który jednak daje się łatwo skorygować po przeczytaniu całego Pro­
logu, gdzie mowa o miastach odzyskanych w grudniu 1661 r., także
o wyjątkowo łagodnej zimie 1 6 6 1 /1 6 6 2 , co potwierdzają dokumenty
(zob. „Objaśnienia"). Wypada się więc zgodzić, że spektakl mógł się od­
być późną zimą lub wiosną 1662 r., w czasie sejmu, który obradował od
2 0 lutego do 1 maja. Czy się jednak naprawdę odbył, nie wiemy; nie
można bowiem wykluczyć, że tytuł informujący o przedstawieniu mógł
zostać skom ponowany przez redaktora tomu właśnie na podstawie Prolo­
gu („jako Prolog in persona Wisły św iadczy”).
Próbowano potwierdzić i zarazem uściślić datę spektaklu przy pom o­
cy innych źródeł, wskazując na zapis, jaki pojawił się w jednym ze spra­
wozdań sejmowych [z dnia 26 lutego 1662]:
Tego dnia w ieczór o godzinie piąty w zamku na sali w ysokiej, przy wielkim concursie
ludzi zacnych, biskupów i senatorów, także in conspectu w szystkich posłów, Comedią
królowa JMć fraucymeru swego gornego cum summa apparentia, osobliwie w strojach,
13 Wszystkie trzy przekłady zostały razem opublikowane i omówione [w:] P. Corneille,
Cyd. Tragedia w pięciu aktach. Trzy przekłady: Л. Morsztyn. L. Osiński, St. Wyspiański,
wstęp M. Brahmer, Warszawa 1954. Warto też przypomnieć o Janie Nepomucenie Kamińskim, który dokonał przeróbki Morsztynowego Cyda i w tej postaci wystawiał sztukę we
Lwowie: rękopis (egz. teatralny) z 1817 r. z podpisem Kamińskiego znajduje się w zbiorach
Biblioteki Baworowskich, dziś w Bibliotece Ukraińskiej Akademii Nauk we Lwowie,
sygn. 850/11.
WPROWADZENIE DO LEKTURY
15
w w ystaw ieniu Theatrum w świecach i w inszych do tego należytych apparentiach odpraw ow ała.14
Słowa te nie wskazują jednak w żadnym właściwie momencie na C yda
i przyznać musimy (choć z żalem) rację Karolinie Targosz, tak kom en­
tującej ową notatkę: ..Udział wyłącznie honorowego fraucymeru prze­
sądza o baletowym charakterze imprezy [...]. Zapis nie dotyczy w żadnym
razie Morsztynowego C yd a , gdyż w tragedii występują tylko trzy postaci
kobiece”10.
Podczas poszukiwań śladów scenicznej historii przekładu Jana An­
drzeja Morsztyna odnalezione zostały jeszcze dokumenty mówiące o w y­
stawieniu sztuki o Cydzie i Ksymenie w Zamościu w 166 0 r.16 Ta niegdyś
sensacyjna wiadom ość o prapremierze C yda musi również zostać zweryfi­
kowana. Oparta jest na diariuszowej relacji Bazylego Rudomicza, rektora
Akademii Zamoyskiej, który (pod datą 12 lutego 1 660 r.) zapisał:
Actu[s] publicus de Roderici et Ximenae connubio in praesentiam Illustrissimorum
Patronum etc. absolutus et in arce, quo actu satis expressa est feminaruni in amore varietas et ainbiguitas;
wcześniej (pod datą 3 lutego) nadmieniając, że dopisał do tego spektaklu
polskie pieśni do intermediów:
Scripsi carmina polonica per intermedia ad actum ab Illustrissimo porrectum de Roderyco Xinienaque connubio. ‘
Rektor-poeta z Zamościa dwukrotnie podał, że „akt” przedstawia
małżeństwo Roderyka i Ksymeny, co pozostaje w wyraźnej sprzeczności
z treścią dzieła Corneille’a i wskazuje raczej, że mowa jest o popularnej
sztuce Urbaina Chevreau zatytułowanej S uite et le m ariage du C/c/18- j e d ­
nym z dwu utworów teatralnych, które powstały i zostały wystawione
14 Fragment ten jako informację o wystawieniu C yda (w takiej transkrypcji) opublikował
A. Sajkowski, T eatr Jana K azim ierza, ..Pamiętnik Teatralny " 13 (1 9 6 4 ), 3, s. 277.
lo K. Targosz, D ir ór królowej M arysieńki Sobieskiej ogniskiem recepcji teatru francuskie­
go, ..Barok“ 2 (1 9 95), 1, s. 49.
16 J. Kowalczyk, W. Roszkowska, Teatr Jana Zam oyskiego „Sobiepana ”. „Pamiętnik
Teatralny11 13 (1 9 6 4 ), 3, s. 26 4 -2 7 0.
^ [B. Rudomicz], Ephalepos seu Diarium P rivatum , rkps BOZ 1547, [cyt. za:] J. Kowal­
czyk, W. Roszkowska, op. cit., s. 264.
18 Sztuka była wielokrotnie drukowana od 1637 r. zarówno w Paryżu, jak i w Lejdzie, czę­
sto razem z Cydem (zob. Les Elzevier. Histoire et annales typographiques, par Alphonse Wil­
lems, Bruxelles 1880, nr 465). Autorem drugiego dramatu, również powstałego w 1637 r.,
pt. La vraie suite du C id, był N.M. Desfontaines. Na brak związku lwowskiego przedstawie­
nia z Cydem i na sztukę Chevreau wskazał już R. Brandwajn, Kilka u w ag o przekładzie
M orsztyna, op. cit., s. 133.
16
WPKOWADZKMK DO l.l-.КГП П
w 1637 r. na fali niezmiernej popularności dzieła Corneille’a i toczącego
się sporu o C yda. W Zamościu Le m ariage du C id był zapewiie grany w ję­
zyku francuskim, co tłum aczyłoby potrzebę dopisania polskich interme­
diów dla nieznającej języka oryginału publiczności.
*
Pretekstem do niniejszego wydania C yda w przekładzie Jana Andrzeja
Morsztyna było odnalezienie we Lwowie nieznanego dotąd historykom li­
teratury manuskryptu z tekstem dzieła spisanym przez anonimowego
miłośnika poezji w końcu XVII w .19 Nie jest to autograf ani nawet poprąwrna jego kopia, ale też dzięki temu rękopisowi można było ponownie ocenić
dostępne nam dotąd przekazy także przecież nieautorskie. uzupełnić
dotąd niedostrzegalne luki w tekście, skorygować oczywiste i powielane
przez kilka stuleci błędy. Dodatkowe świadectwo, pozwalające ustalić
tekst poprawniejszy. bliższy intencjom autora, prowokowało też do kon­
frontacji różnie brzmiących miejsc z oryginałem francuskim, a wr efekcie
do bliższego przyjrzenia się technice przekładowej Jana Andrzeja. Z tych
wszystkich powodów obecna edycja różni się od dotychczasowych wydań
Morsztynowego C yd a , któiych było już wiele. poczynając od tomiku ..Bi­
blioteki Narodowej*' opracow anego przez W ładysława Folkierskiego. po­
przez dwie edycje przygotowane przez Mieczysława Brahmera, aż po w y­
danie Leszka Kukulskiego w tomie zbierającym całość dorobku poetyc­
kiego Morsztyna20. Wydawcy niniejszego tomiku w' ..Bibliotece Pisarzy
Staropolskich * czują się dłużnikami wszystkich tych opracowrań.
Wyrazy wdzięczności za wszelkie uwagi pomocne w przygotowaniu
edycji wydawcy kierują do Recenzentów książki: dr hab. Mirosławy
H anusiewicz i dr Ewy Jolanty Głębickiej. Za pom oc w ostatecznej redak­
cji komentarzy dziękują rówTnież Joannie Krauze-Karpińskiej i Marcie
Karpińskiej.
10 Zol). A. Karpiński. .\ie zn a n y rękopis „ C yd a ” Jana A ndrzeja M orsztyna. ..Barok” 2
(1995). l . s . 127-134.
Oprać. W. Folierskiego zol). przyp. 1: oprać. M. Brahmera zol). przyp.13 oraz: P. Cor­
neille1. Cyd. przełożył Andrzej Morsztyn, oprać. M. Brahmer. Kraków 1948: oprać. L. Kukul­
skiego. zol), przyp. 5. Na przypomnienie zasługuje także popularna edycja: P. Corneille.
Cyd. Tragikomedia, przeł. A. Morsztyn, wstęp, aneks i przypisy oprać. J. Gałuszka. Warsza­
wa 1958 [i nast.].
CYD
albo
RODERYK
Komedyja hiszpańska
z francuskiego języka przetłumaczona,
która w zamku warszawskim reprezentowana była
na sejmie roku 166<2>
po odebraniu miast litewskich
na ten czas przez Moskwę po większej części
zawojowanych,
także miast pruskich od Szwedów windykowanych,
jako Prolog in persona Wisły świadczy.
19
CYD albo RODERYK Prolog
PROLOG
WISŁA
,
wchodzi śpiewająca na ten czas pi'zez całą zimę była niezamai'zla
Ja, co bliską równinę
nurtem biegu rączego
przedzieram i co płynę
pod tego królewskiego
pałacu świetne mury,
i co towary z góry
prowadzę wasze aż do uścia w morze,
stara wandalska, dawnopomna Wisła,
tum do was przyszła.
10
Chciały mię były mrozy
powiązać w swe powrozy
i przeszkodzić mi drogę,
w której ucieszyć starość moję mogę,
ale łaskawe oczy
Państwa tu przytomnego
przez wesołe pojrzenie
jak słoneczne promienie
spędziły wszytkie lody
i przez me brody
wolne ku sobie sprawiły mi chody.
Jam też pilno spieszyła,
żebym tu na czas była
upaść do nóg z swą danią
przed mym Panem i Panią
i powiedzieć im śmiele,
że być u nich w poddaństwie
najwyższe me wesele,
i żem z tego pyszniejsza,
że nurt mój bystry pod ich rządem bieży,
niż że w łożu mym dawna Wanda leży.
Oddaję me pokłony
za bieg oswobodzony
i za zdjęte okowy
u Torunia, Grudziądza, Malborka i Głowy.
Życzę, aby ich sprawy
poszczęścił Bóg łaskawy
i dał im w długim wieku
takim pokojem rządzić tę krainę,
jak ja spokojnie na Leniwce płynę.
Widziałam się niedawno
tam, kędy w pruskie i inflanckie brzegi
wlewają swoje biegi,
z siestrzyczkami moimi:
Dźwiną, Niemnem, Wiliją,
które-ć, o Królu, przez mię czołem biją.
Widziałam, jako Dźwina
na swym odzieniu modrym
niosła z krwie Moskwicina
szatę szkarłatem napojoną szczodrym.
Wilija zaś i z Niemnem,
krzycząc głosem przyjemnem,
niosły pęta już zdjęte
prosto ku Neptunowi,
aby temu królowi
21
CYD albo RODERYK Prolog
poddał się prędko, który wziął tak pilno
Kowno i Wilno.
Widziałam i Sekwanę
skarżącą się na ranę,
którą jam jej zadała,
60
wziąwszy jej to, co namilszego miała,
skąd jej aż dotąd z nieznośnej tęsknice
płyną źrenice.
Przykazała mi z prośbą
chować to w pilnej straży,
co świat godnością swą wszytek przeważy.
Przydała i to z groźbą,
że póty tylko szczęście moim brzegom służy,
póki wam, Państwo, Bóg wieku przedłuży.
70
80
Żyjcież tedy wiek długi!
Niech za wasze zasługi
niebo i polskie strony
oddają wam korony!
Niechaj Fortuna płocha
z statkiem się w was rozkocha
i niech nieprzyjaciele
pod nogi wasze ściele!
Dzierżcie jednych w przymierzu,
bierzcie zaś drugich w łyka!
Ż y j, KAZIMIERZU!
Żyj, LUDOWIKA!
22
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
PERSONY
DYJEGO - ociec Rodrygów
RODRYG - kochający Ksymenę
GOMES - ociec Ksymeny
KSYMENA - kochanka Rodrygowa
SANKTY - kochający także Ksymenę
ELWIRA - sługa i konfidentka Ksymeny
KRÓL kastylijski
KRÓLEWNA-córka jego
LEONORA - ochmistrzyni Królewny
PACHOLĘ Królewny
ARYJAS 1
- dworzanie królewscy
ALFONS J
Scena w Sewilli, mieście stołecznym Kastyliji się odprawuje.
23
CVD albo RODERVK Persony / Akt I Scena 1 w. 1-16
RODERYK
Komedyja
AKT
I
SCENA I
Elwira, Gomes
ELWIRA
Między tymi, którzy się kłaniają Ksymenie
i u mnie się o dobre starają wspomnienie,
najznaczniej się odkryli i sporym wyścigiem
w tył inszych zostawili: Don Sankty z Rodrygiem.
Lubo to córka twoja na ich prośby głucha,
okiem im nie pobłaży ni lamentów słucha
i w równej między nimi trzymając się mierze,
żadnemu z nich nadzieje nie daje, nie bierze,
i nie będąc nikomu gniewna ni życzliwa,
10 z ojcowskiej ręki cale męża oczekiwa.
GOMES
Tak też powinna czynić, oba są jej godni,
oba z zacnej krwie dziadów swoich niewyrodni.
Młodzie wprawdzie, lecz i w tym wieku każdy śmiele
dzielność przodków ich może czytać im na czele.
Osobliwie w Rodrygu skład, twarz i pojrzenie
pewne wielkiego serca jest wyobrażenie;
24
JAN ANDRZKJ MOR
a też jego dom w sławne tak jest płodny męstwa,
że się tam dzieci rodzą wśród wieńców zwycięstwa.
Odwagi ojca jego. niźli mu wiek siwy
20 dokuczył, za niezwykłe uchodziły dziwy.
Te zmarszczki od żelaza i poćciwe blizny
świadczą, co on przed laty czyni! dla ojczyzny.
Com w ojcu widział, tegoż spodziewam się w synie
i córka moja za to nie zostanie w winie,
że się w nim kochać będzie. Lecz ty moje zdanie
tając, wyrozumiej z niej. co też rzecze na nie.
Potym mi jej zamysły powiesz bez przysady.
teraz się do tajemnej muszę spieszyć rady,
gdzie obiera synowi król starszego sługę.
30 a bez chyby ten urząd da mnie za wysługę.
To. co dla niego co dzień ręka mężna robi.
każe mi ufać. że mię pan mój tym ozdobi.
SCENA II
Elwira, Ksymeria
ELWIRA
[sama]
O, jak smaczna nowina tej szczęśliwej parze,
którą nad zwyczaj miłość głaszcze, a nie karze.
KSYMENA
Cóż tam słychać. Elwiro? Jak nam rzeczy płyną?
Coc rzekł ociec i z jaką powracasz nowiną?
ELWIRA
Nie bawiąc, tak wiele ma Rodryg w tej potrzebie
przychylności u ojca. jak laski u ciebie.
KSYMENA
Silaś to zaceniela. Serce me. co mierzy
40 szczęście swe krótką piędzią, ledwieć tyle wierzy.
CYD albo RODERYK Akt I Scena I-III w. 17-58
ELWIRA
Powiem więcej. Utwierdza i jego zaloty,
i chce. aby doznawał po tobie ochoty.
Cóż mniemasz, kiedy ociec jego w dziewosłęby
dziś się też wyprawuje, jeśli próżne z gęby
puści słowo i jeśli mógł w lepszą godzinę
prosie o cię i wnosić za synem przyczynę.
KSYMENA
50
Chociaż twoja życzliwość te smaki rozszerza,
przecię im. nie wiem czemu, serce nie dowierza.
Wielkie szczęście wielkie też ma w sobie odmiany,
a kęs i z gęby zginie, gdy nieobiecany.
ELWIRA
Obaczysz, że się suszysz bojaźnią daremną.
KSYMENA
Więc czekajmy cierpliwie, co czas da. Pódź ze mną.
SCENA III
.
,
Królewna Leonora Pacholę
KRÓLEWNA
do Pacholęcia
Pódż i powiedz Ksymenie, że mię to obchodzi,
że dziś później jest u mnie, niżeli się godzi,
i że się z jej lenistwem przyjaźń moja swarzy.
[Pacholę wychodzi]
LEONORA
Co dzień, widzę, królewno, ta cię żądza parzy
i co dzień pilnie pytasz, a jakoby z smutkiem,
jakim się jej zaloty zawierszają skutkiem.
26
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
KRÓLEWNA
I słusznie też to czynię, ona jak przez dzięki
60 odebrała Rodryga za sługę z mej ręki.
I, że kocha w Rodrygu, jam ich to złączyła,
jam jej dzikość na stronę jego zwyciężyła.
Słusznie tedy, kiedym ich dała w te okowy,
chcę wiedzieć, jeśli mojej rady skutek zdrowy.
LEONORA
Przecię, królewno, chociaż się im dobrze dzieje,
tobie dobra myśl ginie i serce truchleje.
Cóż jest? Czy miłość, która między nimi zgodę
czyni, tym samym wzbudza-ć w sercu niepogodę?
I to zbytnie staranie czy li stąd pochodzi,
70 żeć się, kiedy im będzie dobrze, nie wygodzi?
Aleć moja ciekawość nazbyt w twoich gmerze
myślach i na twój sekret naciera zbyt szczerze.
KRÓLEWNA
Już to próżno mój się żal w swym sekrecie szerzy
i tobie go wynurzę; im później, tym szczerzej.
Słuchaj, słuchaj, jak trudną zaczęłam robotę
i żałując mej troski, pochwal moję cnotę.
Wierz mi, żem długo z mocną siłą się biedziła,
lecz mię miłość, co wszytkich wiąże, zwyciężyła.
Ten kawaler, ten młodzian, com go drugiej dała,
80 związał mię!
LEONORA
Cóż, kochasz w nim? Czym się osłyszała?
KRÓLEWNA
Ach, połóż na mym sercu utrapionym rękę,
a z jego drżenia uznasz, jaką cierpię mękę.
Widzisz, jak zna zwycięzcę swojego, jak rzewno
na imię jego wzdycha?
CYD albo RODERYK Akt I Scena III w. 59-116
LEONORA
Odpuść mi, królewno,
że dla sławy, na której sprawy twe zawisły,
porwę się ganić twoje tak niskie zamysły.
Tak-że by-ć to odjęła rozsądek Wenera,
żebyś prostego miała obrać kawalera?
Cóż rzecze Kastylija? I z jaką to sporką
90 przyjmie ociec? Czy nie wiesz, czyjąś ty to córką?
KRÓLEWNA
Wiem, wiem dobrze i pierwej wszystkę krew wytoczę,
niż przeciw stanu mego godności wykroczę.
Gdybym-ci chciała zasiąc od miłości rady,
wywieść bym ci to mogła przez sławne przykłady,
że w tych związkach na cnoty patrzą, nie na ludzi,
że nie korona, ale godność miłość budzi.
Lecz nie słucham miłości, gdzie idzie o sławę.
Miła mi miłość, ale dbam wraz na osławę.
I przez chwalebną pychę, wiem to, że nie może,
roo tylko król, moje sobie obiecować łoże.
Inszy nie jest mnie godzien i kiedym postrzegła,
że mię miłość na stronę Rodrygową zwiędła,
dusiłam w sobie ogień, choć z niesmakiem, nowy
i dałam w cudze, czegom nie chciała, okowy.
Zapaliłam ich ognie, żebym nie pałała,
dałam to, czegom sama wziąć sobie nie śmiała.
Nie dziwujże się tedy, że myśl utrapiona,
póki się nie pożenią, prawie <ż>e mnie kona.
Ich wesele przywróci myślom mym wesele,
110 ich łożnica miłości mej pokój uściele.
Jeśli miłość za stratą nadzieje umiera,
jeśli gaśnie, gdy jej kto te drewka odbiera jako prędko Roderyk da rękę Ksymenie,
tak wraz nastąpi serca mego uzdrowienie.
Ale aż po ten termin jam jest bliska zguby
i kocham w nim aż po te nieodmienne śluby.
28
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
Stąd mię tak smętną widzisz, stąd twarz łzami kąpię:
chcę go darować i zaś darować go skąpię.
Czując cudownie w sobie rozdwojoną duszę,
120 raz nim gardzę, drugi raz wzdychać za nim muszę.
Miłość mi w sercu gada, w rozumie Korona,
i różnie się przeważa ta i tamta strona,
a choć ich związek pewnie skończy biedę moję,
przecię miasto radości, z żalem się go boję.
Snadź miłość z sławą w swojej nie ustaną zrzędzie,
chociaż co z tego będzie i chociaż nie będzie.
LEO NO M
130
Kiedyś mi myśli swoje tak szczerze odkryła,
żałuję cię, co przedtym cichom cię ganiła:
ale kiedy przeciwko tak smacznej chorobie
cnotę z sławą przybrałaś za lekarstwo sobie,
choć cię miłość na słodkie swe ponęty łowi,
ta cię para z pomocą rozumu uzdrowi.
Czekaj od niej ratunku, czekaj go i z nieba,
które cnót nie próbuje, tylko póki trzeba.
KRÓLEWNA
Stracić cale nadzieję jest skończyć kochanie.
PACHOLĘ
Już tu przyszła Ksymena na twe rozkazanie.
KRÓLEWNA
Zabaw ją, Leonoro. trochę przed pokojem.
LEONORA
To snadź myślisz frasunkiem zabawiać się swojem?
KRÓLEWNA
140
Nie, ale lepiej, że się trochę uspokoją
wściekłe myśli i otrę oczy, co się znoją.
O miłosierne niebo, skąd czekam ratunku!
Ulituj się w tak ciężkim będącej frasunku,
CYD albo RODERYK Akt I Scena III-IV w. 117-167
skończ mój ból i ratuj mię, choć przez cudze szczęście,
albo mi serce odmień, albo to zamęście
Ksymeny pospiesz - trzema nam na tym należy.
A gdy dojdzie, jam wyszła i z oków, i z wieży.
Ich związek - moja wolność; ten utnie me treny.
Ale się bawię długo, pódźmy do Ksymeny.
SCENA IV
,
Gomes Dyjego
GOMES
150
Przewiodłeś! I królowi tak się podobało
dać ci to, co samemu mnie przynależało!
A to już cię mianował za marszałka w radzie!
DYJEGO
Ten urząd, który dzisiaj pan nasz na mię kładzie,
mając wzgląd na zasługi i na lata zeszłe,
świadczy, że sprawiedliwie płaci służby przeszłe.
GOMES
I królowie, choć wielcy, przecię to są ludzie.
Mogą się jak my mylić i potknąć na grudzie.
I z oddania tej łaski postrzeże się drugi,
że tu niedobrze płacą, choć świeże zasługi.
DYJEGO
160
Szkoda się tą rozmową, boć niemiła, bawić.
Mnie ten urząd tak mogła łaska pańska sprawić
jako moja wysługa. Podobno w tym braku
tyś był godniejszy, ale jam przypadł do smaku.
To szczęście domu mego pomnóż z swojej strony
i życz synowi memu z domu twego żony.
Roderyk się w Ksymenie kocha i jam chciwy
złączyć się z domem twoim przez związek życzliwy.
Proszę, nie gardź tą prośbą i przyjm go za zięcia.
30
JAN ANDRZKJ
GOMES
170
180
Kiedyś tv już marszałkiem został u książęcia,
Roderyk może patrzyć wyżej i urzędy
ojcowskie otworzą mu chętnie wrota wszędy.
Ty tym czasem nauczaj pilno królewica,
co na wielkich państw wiedzieć należy dziedzica:
jako królestwem władnąć, jak trzymać poddanych,
jako cnotliwych głaskać, karać wyuzdanych.
Przyłącz i te. co służą do wojny, nauki:
jako się w trudy wkładać, nie wzdrygać na huki,
robić bronią odważnie i z konia nie zsiadać,
iść do szturmu, a zbroje i w nocy nie składać,
jako szykować, żeby po wygranym boju
zwycięstwo miał za dzieło swej prace i znoju.
Bądź mu i sam przykładem, i niechaj to widzi,
że w tym, czego nauczasz, nikt cię nie uprzydzi.
DYJEGO
190
Co o przykłady, na co warczy zazdrość skryta,
niech tylko dzieje moje i żywot mój czyta.
Tam obaczy w tym, co ma ręka dowodzieła,
postępki kawalerskie i odważne dzieła:
jako pomykać granic Pospolitej Rzeczy,
miast dobywać, szyk stawiać, prowadzić odsieczy,
jako wygrawać zawsze, nie cofać się krokiem
i sławę swą rozpuszczać po świecie szerokiem.
GOMES
Martwe to są przykłady, nie mają potęgi
i żaden się pan wojny nie nauczy z księgi.
Ale cóżeś też zrobił aż w ten wiek zgrzybiały,
z czym by me jednego dnia prace nie zrównały?
Jeżeliś ty był kiedyś, jam jest teraz mężny,
jam podpora królestwa, jam jest mur potężny.
Aragon drży z Granadą, gdy ta szpada błyśnie,
pod moję się obronę Kastylija ciśnie,
CYD albo RODERYK Akt I Scena IV w. 108-220
beze mnie dawno byście już byli u bola
200 i gdyby mnie nie było, nie byłoby króla.
W każdy dzień Wiktoryja, latając nad głową,
świeży wieniec mi kładzie i koronę nową.
Przy mnie-ć by to królewic, będąc frycem w wojnie,
napatrzył się dzieł wielkich i krwie ludzkiej hojnie,
i patrząc, uczyłby się, jako wygrać pole,
lepiej niż z zmarzłych bajek i w spleśniałej szkole.
DYJEGO
Próżno mię bawisz mową na poły daremną,
bom ja cię widział służąc i rządząc pode mną.
Gdy mnie lata dojęły, co nas wszystkich depcą,
210 tyś na mym miejscu został i godnym następcą.
Twój miecz, kiedy mój stępiał, w posiłku przybywał.
Krótko: tyś teraz tym jest, czym ja przedtym bywał.
Przecię widzisz, że przy tym o urząd staraniu
nierówne oba miejsce mamy w pańskim zdaniu.
GOMES
Com ja zasłużył, tyś wziął, wydarszy mi prawie.
DYJEGO
Znać, że lepiej zasłużył, kto cię przemógł w sprawie.
GOMES
Ten, co go umie zażyć, godniejszy urzędu.
DYJEGO
Gdy go komu odmówią, znak to jest w nim błędu.
GOMES
Przez figleś to otrzymał jak dworzanin biegły.
DYJEGO
220 Cnota z męstwem, te same w posiłku mi zbiegły.
_______
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
GOMES
Albo raczej król chciał twe uszanować lata.
DYJEGO
Król w tym uważał serce i sławę u świata.
GOMES
Jeśli serce, tom ja sam na ten urząd zgodny.
DYJEGO
Kto go nie mógł otrzymać, znać, że go niegodny.
GOMES
Ze go niegodny ja?
DYJEGO
Ty!
GOMES
Ha, starcze, ta mowa
godna tego, żebyć wbić w gębę płoche słowa!
[wymierza mu policzek
]
DYJEGO
Dobij mię po tej wzgardzie, która w moim domu
do tych czas nie usiadła na czele nikomu.
[dobywają broni]
GOMES
Na cóż się masz do broni, gdyć nie służą siły?
DYJEGO
30
Ach, teraz mię tak bitne ręce omyliły.
GOMES
Odjąłem ci broń, ale pyszniłbyś się z tego,
gdyby została w ręku męża walecznego.
CYD albo RODERYK Akt I Scena IV-V w. 221-254
Weź ją sobie, niech teraz, chociaż zazdrość zgrzyta,
króle wic życia twego historyją czyta,
do której to słów lekkich słuszne pokaranie
za przy dumek i obraz osobliwy stanie.
DYJEGO
Ach, raczej mię już dokończ!
GOMES
Stało mi zadosyc
i na łacną wygraną nie chcę ręki wznosić.
DYJEGO
Weź mi żywot!
GOMES
Ze trzy dni wytrwaj, stary grzybie,
240 a sama cię śmierć bez mej pomocy przy dybie.
SCENA V
Dyjego
sam
O smutku, o rozpaczy, o mój wieku zgniły!
Na toż-em tak długo żył? Na toż mię szczęściły
nieba? Na tom osiwiał na wojnie z odwagą,
żeby oraz me laury zwiędły tą zniewagą?
Ta ręka, która wszytkiej Hiszpaniji broni,
ta ręka. co wyrwała ojczyznę z złej toni,
za którą pan zażywał śmiele odpoczynku,
nie chce nic robić dla mnie, zdradza w pojedynku!
Ach, mojej przeszłej sławy okrutna pamięci,
250 roboto tak wielu lat, jeden cię dzień skręci!
Ach, świeży, szczęściu memu przeciwny urzędzie,
z twego stołka kark łamać niepoczciwie będzie!
Ma-ż hrabia tryjumfować po swojej robocie,
a ja umrzeć bez pomsty albo żyć w sromocie?
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
Hrabio, już ustępuj ęć i bądź tv marszałkiem!
Człowieka tu potrzeba, co ma honor całkiem.
Ja się urzędu za tym kontemptem dowodnym,
chociaż mię król był obrał, już nie czuję godnym.
A ty. naczynie kiedyś mej sławy, o broni,
a teraz niepotrzebny ciężarze mdłej dłoni,
mieczu straszny - lecz kiedyś, co dziś. opuszczony,
świadczysz, żem cię dla kształtu nosił, nie obrony,
idź precz od mego boku, wzgardź siły dziecięce
i na pomstę mą uzbrój potężniejsze ręce!
Jeśli mi Rodryg synem, niech prace nie skąpi,
niech miłość pomście, przyjaźń gniewowi ustąpi!
Mój honor jest i jego i taż nieszczęśliwa
zniewaga płaszczem wstydu i jego nakrywa.
SCENA VI
Dyjego, Rode tyk
DYJEGO
Rodrygu, czy mąż-eś ty?
RODERYK
Gdyby pytał o to
nie ociec, doświadczyłby.
DYJEGO
O wdzięczna ochoto!
0 godny gniewie, w którym żale me spokoję!
Z tej chwalebnej kolery poznawam krew moję
1młodość mi się wraca z tej rześkiej ochoty.
Pódź. mój synu, moja krwi, wywiedź mię z sromoty!
Pódź, zemścij się!
RODERYK
A czego?
CYD albo RODE RYK Akt 1 Scena V -Vl w. 2 5 5 -2 0 4
____________________
DYJEGO
Ostatniej zniewagi,
która śmiertelne dała sławie naszej płagi pogębku mnie danego. Dał-ci by był garło.
gdyby chęć moję słabe ramię było wsparło.
Tę broń. której dotrzymać nie mogłem, i razem
280 oddajęć w lepsze ręce pomstę swą z żelazem.
Idź i nie daj po świecie krzywdzie mojej chodzić!
Tylko krwią ten się może raz zmyć i nadgrodzić.
Umrzej albo go zabij ! A tegoć nie taję,
żeć męża walecznego do rozprawy daję.
Widziałem, gdy sam a sam gnał przed sobą kupy
i w bitwach, jako wałem, otaczał się trupy.
RODERYK
Nie baw. ojcze, a imię powiedz mi co pręcej!
DYJEGO
Powiem, ale to imię przestraszy cię więcej,
większej będąc niż rycerz, niż kawaler ceny.
290 bo to...
RODERYK
Ej. dokończ, proszę!
DYJEGO
Ociec to Ksymeny.
RODERYK
Ociec?
DYJEGO
Stój! Tak. wiadome są mnie twe zapały,
ale nie godzien i żyć, kto w sławie niedbały.
Im milszy kto uraził, tym cięższa uraza.
Krótko: wiesz kontempt. wiesz kto i masz dwie żelaza.
35
36
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
Więcej ci nic nie mówię, mścij się. a tym czynem
pokaż się godnym ojca takiego być synem.
Ja ten przypadek będę łzami aż do grobu
płokał, a ty idź. bież. leć i mścij się nas obu.
SCENA VII
Rodeiyk
sam
300
310
320
Do gruntu serca przebity
niespodziewanym nigdy a śmiertelnym sztychem,
stradny zemściciel krzywdy, która głosem cichem
woła pomsty, mizernie nieszczęściem nakryty
sta wam jak wryty i duch mój wzięty na noże
odporu dać nie może.
Juzem bliski był miłości korony ach. serce, uderz w treny! a teraz ociec mój jest znieważony,
a, co znieważył, ociec jest Ksymeny.
Niesłychaną cierpię mękę.
Równo miłość i honor każą sobie płacić:
ten mścić ojca. a tamta kochanki nie tracić:
ten mi rozżarza serce, tamta trzyma rękę.
Muszę albo miłości wiernej chybić toru.
albo żyć bez honoru.
Z obudwu stron ból znoszę niepojęty ach. serce, uderz w treny!
Ma-ż to mój ojciec połknąć kontempt wzięty?
Mam-że ja karać zań ojca Ksymeny?
Honor! Miłość! Ojcze! Panno!
Niemiłosierne prawo, gwałcie niejednaki.
albo mi sławę bierzesz, albo wszytkie smaki!
Takem niegodzien i żyć. a tak serce ranno.
Smaczne, a wraz okrutne respekty, które mi
afektami różnemi
CYD albo RODERYK Akt I Scena YI-YII w. 205-358
myśl rozdzieracie mężną i miłosną.
takąż to macie cenę.
że z was i siły słuszne pomście rosną
i z waszej zrzędy mam stracić Ksymenę.
330
3 40
350
Ach. lepiej umrzeć sto razy!
Tylem ja mojej pannie, jak ojcu powinien.
Kto się mścić chce, ten będzie niełaski jej winien,
a ja się śmierci boję mniej niż jej urazy.
Więc tę śmierć, którą gdyby niełaska sprawiła,
nieznośniejsza by była.
poprzedźmy chętnie, a kiedy tak nieba
i niechętne przejrzenie
każą, umrzejmy, kiedy umrzeć trzeba,
ale nie dajmy przyczyny Ksymenie.
Umrzeć, a nie zniósszy sromu,
szukać śmierci? Skryć się w grób sławie mej śmiertelny?
Wytrwać, że Hiszpanija za dowód rzetelny
będzie miała, żem nie mógł szczycić swego domu?
Zasłaniać się miłością, która dokończona
śmiercią moją wraz skona?
Ach, nie słuchajmy więcej zdradnych myśli,
które nas na hak żeną!
To rzecz, żebyśmy z honorem stąd wyśli,
gdy po staremu rozstać się z Ksymeną.
To jest rzeczą oczywistą,
żem dawniej jest pod rządem ojca niźli panny:
choc tedy skonam z bólu albo umrę ranny,
oddam ojcu, jakom wziął, krew bez zmazy czystą.
Grzech to, żem się rozmyślał i gniewał niedbale!
Bieżmy do zemsty cale
i za czas mamie wstydząc się zgubiony.
nie miejmy tego w cenie,
kiedy ociec mój zostaje zelżony,
że kto go zelżył, ojcem jest Ksymenie.
37
38
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
AKT
II
SCENA I
,
Gomes Atyjas
GOMES
Prawda to. gdym go. słowy urażony, trącił,
360 gniew mi był rękę uniósł i głowę zamącił,
ale co się już stało, rozstać się nie może.
ARYJAS
Wola pańska tę twoję wyniosłość przemoże.
Król się w to mocno miesza i kolerą tęgą
wzruszony, niełaskawą stawi-ć się potęgą.
Jakoż siła-ś się ważył i nie masz obrony,
sposób urazy i stan tego, co zelżony,
i że się dalej, niźli mniemasz, kontempt ściąga,
[10] pokory i niezwykłych przeprosin wyciąga.
GOMES
Niechże mię król każe ściąć, niech mię ma pod wartą!
ARYJAS
370 Posłuszeństwem z panem pódź, nie zrzędą upartą,
i uspokój jego gniew pojednaniem słusznym.
Król tego chce. Cóż, panu nie będziesz posłusznym?
CYD albo RODERYK Akt 11 Scena 1 w. 3 5 0-392__ _ ___________________________________
GOMES
Dla sławy, która upór zatrzymywa rada,
być podczas nieposłusznym, niewielka to wada,
a choćby wielka była, mógłbym swą zasługą
i z tej wyniść, i śmiele zarobić na drugą.
ARYJAS
Choćby wielą znacznych spraw wsławił się poddany,
[20] nie jest mu nigdy za to król obowiązany.
Pochlebiasz sobie, a wiedz, że kto wiernie służy,
380 powinność tylko czyni, król się mu nie dłuży.
Pomnij się, hrabio! Zginiesz przy takowej dumie!
COMES
Jeśli zginę, zostaniesz przy wieszczym rozumie.
ARYJAS
Król się gniewa, a za śmierć królewski gniew stoi.
COMES
Człowiek taki jako ja jeszcze się ostoi
i nie padnie w jednym dniu. Niechaj, jak chce, zgrzyta,
prędzej się sam obali i Rzeczpospolita.
ARYJAS
Tak lekko ważysz gniewu królewskiego próby?
GOMES
[30] To berło, gdyby nie ja, z ręku wypadłoby.
Wie-ć on, co w tym należy, żebym ja był zdrowy:
390 spadłaby mu z mą głową i korona z głowy.
ARYJAS
Uspokój popędliwość rozumem i raczej
uwierz mej zdrowej radzie.
JAN ANDRZKJ MORSZTYN
GOMES
Nie będzie inaczej.
ARYJAS
Z jakąż tedy do pana wrócę odpowiedzią?
GOMES
Że hrabia swojej siawy nie ustąpi piędzią.
ARYJAS
Hej, wiesz, że długie ręce miewają królowie?
GOMES
Stało się. Dajmy pokój więcej i tej mowie.
ARYJAS
Bądź łaskaw. Nie mogąc cię skłonić do pokłonu,
choć i w wieńcach laurowych, strzeż się więc pioronu.
GOMES
Czekam go bez wzdrygnienia.
ARYJAS
Ale nie bez szkody.
GOMES
To Dyjego będzie miał dosyć bez ugody.
[Aryjas wychodzi]
Srodze to ja podobne groźby mam na pieczy.
Im cięższy raz. tym większych dokazuję rzeczy,
a gdzie idzie o honor, i otwarte piekło
od uprzedzonej dumy mnie by nie odwlekło.
CYD albo RODERYK Akt II Scena I-II w. 302-412
SCENA II
,
Rodeiyk Gomes
RODERYK
Parę słów. hrabio.
COMES
Dobrze.
RODERYK
Nie wiem, czy się mylę.
znaszże ty Dyjega?
COMES
Znam.
RODERYK
Mówmy cicho chwilę.
Wiesz-że, że tego starca męstwo było wzięto
[50] za jeden cud na świecie i cnotę, wiesz-że to?
COMES
Może byc.
RODERYK
A ta rześkośc we mnie, że to jego
410 wre krew własna, wiesz-że to?
GOMES
A mnie co do tego?
RODERYK
Nauczę cię, co-ć na tym, trzy kroki stąpiwszy.
COMES
Młodziku!
42
JAN ANDRZKJ MORSZTYN
RODFRYK
Nie bądź hardy, jeszcze się nie biwszy!
Młodym-ci. prawda, ale kto w serce bogaty,
w czas poczyna i męstwo nie czeka za laty.
GOMES
Ty chcesz ze mną zaczynać? Ty. coś jeszcze razu
nie pozwolił się z pochew pokazać żelazu?
RODFRYK
Tacy jak ja za pierwszy raz każą o sobie
[óO] sądzić, mistrzowskie dając sztychy w pierwszej próbie.
GOMES
Wiesz-że ty. ktom ja jest?
RODERYK
Wiem i wiem. że kto inny
420 na samo imię twoje drżałby jak list winny.
Ze stu wieńców, którymi głowa twa okryta,
zda się. że każdy śmierci mej prognostyk czyta.
Mam sprawę z ręką dotąd nieprzezwyciężoną,
lecz będę miał dosyć sił wsparty prawą stroną:
i kto czyni o ojca. każdą siłę zmoże.
Twa ręka nie przegrała, ale przegrać może.
GOMES
To serce bohatyrskie. które masz w tej dobie.
[70] dawnom ja ze wszytkich spraw upatrowal w tobie
i kładąc, żeś miał wspierać hiszpańską koronę.
430 wcześniem ci córkę swoję przeznaczał za żonę.
Wiem miłość twoję wzajem i to u mnie dziwem,
że powinność jej ogniom odpór daje żywem.
że cię jej zapał w słusznej pomście nie ochłodzi,
że twa cnota tak górą. jakom sądził, chodzi,
i widzę za tak stałym twoim przedsięwzięciem,
żem był wybornie trafił, obrawszy cię zięciem.
Ale czuję, że litość mówi mi do ucha:
[80] chwalę serce, młodości twej rusza mię skrucha.
Nie pragniej ciężkiej próby i śmiertelnej wprawy
440 i męstwu memu nie daj nierównej zabawy.
Mało mi sławy przyjdzie żywot twój uciąwszy;
niesłuszna tryjumfować, prace nie podjąwszy.
Rzekliby, żem był wyższy siłą, dziełem, laty
i tylko by mi został żal z twej wcześnej straty.
RODERYK
Niepotrzebna z twą pychą miesza się dobrota;
wziąwszy mi honor, wziąć mi żałujesz żywota.
GOMES
Pódź precz!
RODERYK
Pójdę, lecz z tobą! Czegóż jeszcze stoisz?
GOMES
[90] Tak cię to żywot mierzi?
RODERYK
Tak się śmierci boisz?
GOMES
Pódź. Czynisz, coś powinien. Ten się syn wyrodzi,
450 co kwadrans po zniewadze ojca żywym chodzi.
SCENA III
,
,
Królewna Ksymena Leonora
KRÓLEWNA
Uśmierz, moja Ksymeno, uśmierz swoje żale,
mężnie przyjm to nieszczęście i zwycięż go stale.
4 4 _____________________________________
Prędkoć się po tej burzy niebo wypogodzi,
twe szczęście słabą tylko mgłą nakryte chodzi
i nie stracisz nic na tym, choć ci się odwlecze.
KSYMENA
Serce me bez nadziei ledwo się nie wściecze.
Ta gwałtowna nawałność nie darmo mię smuci:
[100] okręt nadzieje stłucze i cale rozruci,
jak na oko to widzę, że już w porcie tonę.
460 Kochałam, byłam miłą i ojców na stronę
nakłoniliśmy swoję, o czymem ci rada
prawiła w ten czas, kiedy wszczęła się ich zwada,
która już w tak pomyślnie zapędzonym biegu
wszytkie nasze uciechy odbiła od brzegu.
Przeklęte dostojeństwa, godności niezgodne,
które budzicie w sercach wielkich żądze głodne!
Niemiłosierny, a mnie śmiertelny honorze!
[110] O, jako ścisłe związki wasza moc rozporze!
KRÓLEWNA
Wierz mi, żeć się, niż trzeba, bardziej serce boi:
470 wskok się ta zwada wszczęła, wskok się też ukoi.
Już to głośno przy dworze, wżdy ich kto pogodzi,
ale i sam król na to, jako ja wiem, godzi.
Ja też, żebyś widziała, jak mię twój strapiony
umysł boli, pomogęć mocno z mojej strony.
KSYMENA
Rzadko po tych zniewagach przychodzi do zgody:
gdy kogo tkną w poczciwe, tam niemasz nadgrody.
Nie zleczy tego ani cudza mądrość słownie,
[120] ani potęga gwałtem, chyba powierzchownie,
i ukryty gniew, choć się wypogodzi czołem,
480 chowa żarzyste ognie pod zdradnym popiołem.
KRÓLEWNA
Święte między Ksymeną i Rodrygiem węzły
zwiążą gniew, w którym serca ojcom ich nagręzły,
J
CYD albo RODERYK Akt II Scena III w. 453-502
i wkrótce miłość wasza nieprzyjaźń przymusi
i szczęśliwe wesele niezgodę zadusi.
KSYMENA
Tak i ja życzę, lecz się nie spodziewam tyle.
Dyjego ufa w sercu, ociec mój w swej sile.
Łzy me, chociaż ich trzymam, chcą powieki przeby
[130] ciężka mi, co się stało, cięższa, co może być.
KRÓLEWNA
Cóż się boisz od starca tak słabego szkody?
KSYMENA
490 Ale Rodryg ma serce.
KRÓLEWNA
Ale jeszcze młody.
KSYMENA
Kto ma mieć kiedy serce, ma go zaraz z młodu.
KRÓLEWNA
Nie bój się go, nie lękaj z tej miary rozwodu.
Tak się on w tobie kocha, że cię nie urazi
i jedno słowo twoje wszytek gniew w nim skazi.
KSYMENA
Jeśli mię nie usłucha, tym mi ciężej będzie.
Gdy usłucha, będą go nosić po kolędzie,
że będąc kawalerem, chybił swego toru.
[140] Tak lub doznam miłości jego, lub uporu,
albo się wstydać muszę, że mi był posłusznym,
500 albo trapić, że wzgardził rozkazaniem słusznym.
KRÓLEWNA
Znać twe wysokie serce, że choć ci należy
siła na tym, sromotna myśl cię nie ubieży.
JAN ANDRZFJ MORSZTYN
Ale gdy ja też do dnia szczęśliwej ugody,
uchodząc trefunkowej. jak bywa. przygody,
zatrzymani ci Rodryga u siebie w więzieniu,
nie będzież to u ciebie w jakim podejźrzeniu?
KSYMENA
Ach. królewno, wielka to na ciebie fatyga!
.
SCENA IV
,
Królewna Ksyrnena. Leonora Pacholę
KRÓLEWNA
[150]
Chłopiec, biegaj mi prędko, proś do mnie Rodryga!
PACHOLĘ
Hrabia Gomes wespół z nim...
KSYMENA
Przebóg, drżę od strachu!
KRÓLEWNA
510
Mówże!
PACHOLĘ
...wyszli pospołu z królewskiego gmachu.
KSYMENA
Sami?
PACHOLĘ
Sami. I tak się zdało, że się wadzą.
KSYMENA
Ach. toć się dotąd biją! O toż im tak radzą.
Odpuść, królewno, że tam biegę niemieszkanie.
CYD albo RODERYK Akt 11 Scena 111-V w. 503-53b ___
SCENA V
,
Królewna Leonom
KRÓLEWNA
0 : jako ciężkie cierpię w myślach rozerwanie!
Żal mi troski Ksymeny, a Rodryg mię łudzi:
pokój z serca ucieka, miłość się tam budzi.
Jeśli ta para z sobą pożyją niezgodnie.
[160] z nadzieją oraz we mnie ożyją pochodnie
i choć mię ta różnica i gniew ich frasuje.
520 przecię serce moje coś smacznego stąd czuje.
LEONORA
Tak prędko cnota twemu należna stanowi
ustępuje w sercu twym podłemu ogniowi?
KRÓLEWNA
Nie zów go podłym, kiedym ja mu jest poddaną
i gdy mię sobie liczy za zawojowaną.
Szanuj go. owszem, bardziej, kiedy mi tak miły.
Broni-ć mię cnota, ale rozdwojone siły
źle się bronią i choć się myśli takich chronię,
[170] przecię, co snadź Ksymena straci, z smakiem gonię.
LEONORA
Dosyć w czas twa wyniosłość nisko skrzydła składa
5.30 i rozum przed miłością na klęczki upada.
KRÓLEWNA
Ach, trudnoż postępować za rozumu szladem,
kiedy serce tak smacznym napełnione jadem.
Kędy chory na rady i lekarstwa głuchy
i w swej chorobie kocha, tam niemasz otuchy.
LEONORA
Nadzieją cię coś karmi ten rozruch wygodny,
ale przecię ten Rodryg nie jest ciebie godny.
47
48
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
KRÓLEWNA
Wiem to. i nazbyt to wiem. lecz słuchaj, co szepce
[180] miłość ma. co wyniosłość wszytkę moję depce.
Jeśli Rodryg z zwycięstwem wynidzie z tej zwady.
540 jeśli mu sławny hrabia nie zmoże dać rady.
kochać się w nim bez wstydu męstwo jego każe.
Jeśli hrabię zwycięży, czegóż nie dokaże?
Ja tuszę, że już potym za odwagą snadną
całe królestwa łacno u nóg jego padną
i miłość ma pochlebna już go sobie kładzie,
a on majestat zasiadł królów na Granadzie,
że się mu Murzyn kłania z danią pozwoloną.
[190] że Nawarra poddaje wespół z Aragoną.
że drży Portugalija i że w tymże torze
550 zwycięstw idąc. dzieła swe przeprawia za morze
i wystawia tryjumfy swe wpośród Afryki.
Owa. co najszczęśliwsze kiedy wojenniki
potkać mogło, to Rodryg z hrabią po rozprawie
w sobie mi obiecuje i upewnia prawie.
LEONORA
Dosyć <go> miłość, panno, twoja w górę wiedzie
po pojedynku, który nie wiemy, czy będzie.
KRÓLEWNA
Rodryg jest urażony, hrabia okazyją
[200] dał zwady, wyszli z sobą - wątpisz, że się biją?
LEONORA
Może być. że się biją. Oba są w obronie.
560 oba w strachu, a ty go już sadzasz na tronie!
KRÓLEWNA
Cóż mam czynić? Szalonam. mózg mi się wywraca,
a snadź to nie ostatnia od miłości praca.
Pódź ze mną. Leonoro. do mego pokoju,
a nie chciej mię odbiegać w tak śmiertelnym boju.
CYD albo RODERVK Akt II Scena V-Vl w. 537-588
,
_________________________ ___ ___________
SCENA VI
.
:;
Król Aryjas San кty Alfons
KRÓL
Wierę, hrabia tak dumy? A cóż na to rzecze,
gdy mu się sprawka jego sucho nie przepiecze?
ARYJAS
Długom się ja z nim, królu, i bez figlów bawił,
[210] wolą twą przekładając, a nic-em nie sprawił.
KRÓL
0 Boże! Ma-li mię to jeden wyuzdany
570 wzgardą karmić i nie dbać o mój gniew poddany?
Znieważył urzędnika, i pana znieważy!
1 żyć jeszcze beśpiecznie na dworze się waży?
Chociaż jest wielkim mężem, chociaż bohatyrem,
choćby był Marsem samym, choćby męstwem szczyrem,
będę ja wiedział, jako przytępić mu rogi
i choć serdyt, przecię-ć go ja nabawię trwogi
i pozna, że mię słuchać trzeba w każdej sprawie.
[220] Jam ci chciał z nim z początku postąpić łaskawie,
ale że dumy jego tak na hardą każą,
580 choćby się nawet bronił, weźcie go pod strażą.
[Alfons wychodzi]
SANKTY
Będzieć on uważniejszy, królu, po rozmyśle!
Teraz, zaraz po zwadzie, napadli<m> nań ściśle.
Dzielne serce w afektów pierwszym poruszeniu
z trudnością się dozwoli przywieść ku zniżeniu
i choć zgrzeszy, choć samo grzech do siebie widzi,
przyznać myłkę i winnym osądzić się wstydzi.
KRÓL
Sankty, ciszej by o tym! Kto śmie hrabię wspierać,
[230] chciałby podobno takież występki wywierać.
50
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
SANKTY
Milczę i słucham, panie, ale gdybym wiedział,
590 że cię tym nie urażę...
KRÓL
A cóż byś powiedział?
SANKTY
Ze serce wychowane w bohatyrskich czynach
znajduje hańbę swoję w każdych przeprosinach
i nie może się do nich bez sromoty skłonie,
skąd ciężko hrabi jednać albo się pokłonić,
ciężko o przeproś, choćby był podobno słuszny:
i gdyby miał mniej serca, był ci by posłuszny.
Każ raczej, królu, niechaj przez krwawe rozprawy
[240] dosyć czyni zelżonym jako rycerz prawy,
a dosyć czynić zawsze znajdzie go gotowo,
600 kto będzie chciał nadgrody. Ja zań daję słowo.
KRÓL
Zapomniałeś, z kim mówisz, ale twój wiek młody
wymawia cię i ścisłe w przyjaźni zawody.
Król każdy, co chce mądrość powinną zachować,
ma swojej czci, ma i krwie poddanych szanować.
Jam powinien za zdrowie moich być na straży
i jak głowa wiedzieć, co który członek waży,
skąd widzisz, że się mylisz i że nie ja błądzę:
[250] ty mówisz jako żołnierz, ja jako król rządzę.
Wymawiaj hrabię, jak chcesz, grzeb dla niego Zydy;
610 słuchając mię, nie miałby był żadnej ohydy.
Przytym mojać to krzywda: wziął temu poczciwe,
któregom ja urzędem uczcił lata siwe,
i tak za porywczością niesłychanie hardą
mojej woli przy ganił, mnie nakarmił wzgardą;
mnie tedy, mnie samemu dałby był nadgrodę.
Nie mówmy o tym więcej. Ale nam na wodę
trzeba mieć oko, bo nam coś od morza grożą.
CYD albo RODERYK Akt II Scena VI w. 58 9-Ы 2
ARYJAS
[260] Albo się Maurowie zaś ku nam przewożą,
zapomniawszy, jak mężne brali tu więc wstręty?
KRÓL
620 Na uściu rzeki już ich widziano okręty,
a morze, pełne za swym powrotem do brzegu,
może ich w niespodzianym postawie tu biegu.
ARYJAS
Nie poważą się porwać na wojnę bez wici,
twym szczęściem ustraszeni i tak często bici.
KRÓL
Przecię im to ciężka rzecz i oczy im kłuje,
że mi Andaluzyja tak wielka hołduje.
To państwo, wzięte przez miecz i z stratą ich ludzi,
[270] coraz się im przypomni i do pomsty budzi.
Dlategom w Seweliji już lat od dziesiątku
630 zasiadł swój tron, żebym tak przy lepszym porządku
miał ich na pilnym oku i żebym tak z bliska
obracał ich zamysły wszytkie w pośmiewiska.
ARYJAS
Brali już często po łbie i mają w pamięci,
że co weźmiesz, tegoc nikt z ręku nie wykręci.
Nie trzeba się, królu, bać...
KRÓL
ale ani drzymać.
Trudniej niespodziewane najazdy utrzymać
i nieprzyjaciel, chociaż podbity pod nogi,
[280] może jeszcze być, swój czas upatrzywszy, srogi.
Nie myślę jednak trwożyć i te myśli głosić,
640 której jeszcze też i sam nie dowierzam dosyć.
Noc blisko następuje i mogłoby miasto
gotowości wszystko się tym potrwożyć miasto.
52___________________________________________
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
Niech tylko w bram ach , w porcie, po m u rach sowito
straże zaw iodą.
[Alfons wraca]
ALFONS
Panie mój, h rabię zabito!
Dyjego swej zniewagi zemścił się przez syna.
KRÓL
T ak ą pom stę m usiała przyw lec ta przyczyna
i nie darniom chciał zrazu zabieżeć tej zwadzie.
ALFONS
[290] K sym ena u twoich nóg swą żałobę kładzie,
idzie o praw o prosić we łzach utopiona.
KRÓL
650 Chociaż mię m usi ruszyć ta dziew ka strapiona,
godne snadź były w h rab i takiego k a ra n ia
zniew aga urzędnika, w zgarda rozkazania.
Ale chociaż to słuszną odniósł on nadgrodę,
żal mi go i śm ierć jego m am sobie za szkodę
po tak długiej usłudze m nie i tem u państw u,
po krw i często rozlanej przeciw ko pogaństw u.
L ubo mię był uraził, tę m u w dzięczność płacę,
[300] że mi go żal i że wiem, jak wiele w nim tracę.
SCENA VII
,
KróL Dyjego, Ksymena Sankty\ Aiyjas, Alfons
KSYMENA
Królu, czyń sprawiedliwość!
DYJEGO
Słuchaj drugiej strony!
CYD albo RODERYK Akt II Scena Y’I-Vll w. (H.'}-bb6
KSYMENA
660 P ad am do tw ych nóg.
DYJEGO
Pokłon dajęć uniżony.
KSYMENA
Proszę o praw o.
DYJEGO
M am swe obrony w tym swarze.
KSYMENA
Mścij się śmierci!
DYJEGO
...k tó ra to znaczną pychę karze.
KSYMENA
Rodryg, królu...
DYJEGO
...uczynił czyn syna dobrego,
KSYMENA
zabił rodzica mego!
DYJEGO
...a zemścił się swego.
KSYMENA
Krwie poddanych masz, królu, mścić się z każdej m iary!
DYJEGO
P om sta zniewagi słuszna nie boi się kary.
53
54
JAN ANDRZKJ MORSZTYN
KRÓL
W stańcie oboje a m ów każdy z was po woli.
[310] Ksymeno. twój frasunek, wierz mi. że m ię boli
i że mię w tow arzystw ie m asz w swojej żałobie.
670 Mów w przód, ty potym , w rzecz się nie w ryw ając sobie.
KSYMENA
Królu, ociec mój zabit i te oczy moje
widziały krw ie płynącej z piersi jego zdroje,
tej krw ie. k tó ra wielekroć broniła tych m urów ,
tej krwie. za k tórąś odniósł zwycięstwo z Maurów,
tej krwie. k tó ra się gniewem kurzy, żalem dusi.
że nie n a twej usłudze teraz się lać musi.
Tę krew . której nie śm iała w ojna toczyć swemi
[320] razam i, rozlał Rodryg w tw ym dworze po ziemi
i jakoby n a próbę ręki nieużytej
680 obalił filar znaczny Rzeczypospolitej.
Wziął serce tw em u wojsku, zasm ucił żołnierze
i nieprzyjacielow i dodał dum y szczerze.
Przybiegłam , gdzie się bili. z przestrachem i z trw ogą,
lecz już nie w czas. O dpuść mi. królu, że nie m ogą
usta dalej wymówić i żeć m iasto mowy
głuchym i ostatek mój lam ent powie słowy.
KRÓL
Nie smęć się. m oja dziewko. Jać przy tym kłopocie
[330] n a m iejscu jego chcę być ojcem jak sierocie.
KSYMENA
N azbyt to łaski, panie. Szłam tedy bez zwłoki.
690 lecz zastałam już ojca przez obadwa boki
przebitego. Sam m i już nic nie rzekł, lecz z ciała
krew n a p iasku pow inność moję zapisała
i już. zam knąw szy mowę. przez otw arte rany
mówił m i. żeby jego m orderz był karany.
I teraz przez też niem e i przez moje usta
prosi, żeby nie spełzła takow a rozpusta.
CYD albo RODERYK Akt II Scena VH w. OOT-728
Królu, niechaj się tam , gdzie tw a panuje w ładza.
[340] zbrodnia i mężobójstwo wolno nie przechadza!
Niech się n a tych. których ci służba jest życzliwa
700 i m ęstw o zgodne, m łoda płochość nie poryw a
i niech bez pom sty ręka nieuw ażnej m łodzi
sławy sług tw ych nie znosi, we krw i ich nie brodzi.
Królu, ociec mój zabit, ja o pom stę proszę.
Z a sobą prosząc, oraz twoję spraw ę wnoszę.
Ktoć potym służyć będzie, ktoć dotrzym a wiary,
jeśli n a tę śm ierć hrab ię chcesz p atrzać przez szpary?
W człowieku tak im siła wojsko twoje traci,
[350] nadgródź to jego równym, niech się krew krwią płaci.
Znieś Dyjega i wywróć dom jego z korzenia 710 dla siebie, dla dobrego w ludziach rozum ienia.
Słońce, co wszytko widzi, nic nie widzi, co by
mogłoć słusznie nadgrodzić krew takiej osoby.
KRÓL
Dyjego, odpow iadaj!
DYJEGO
N ader to szczęśliwy,
k tóry póki m a siły, poty tylko żywy.
Późne lata krzyw dą są m ęstw a i zgrzybiały
wiek czyni w sławie naszej uszczerbek niem ały.
Ja, którego św iat przeszły m iędzy sław nych liczy,
[360] ja, com z sobą zwycięstwo wodził jak n a smyczy,
m uszę dziś - do tego m nie zeszłe w iodą la ta 720 być i przezwyciężonym , i śm iechem u świata.
Czego nie m ogła bitw a, szturm , zasadzka, zwada,
czego nie m ógł dokazać Aragon, G ranada,
ani twój nieprzyjaciel, ani mój niechętny,
to dziś pycha spraw iła, włożywszy znak sm ętny
n a me czoło, w oczach twych, królu, będąc w spartą
m łodym wiekiem i siłą nie ta k laty startą.
I już te włosy siwe, w ytarte szyszakiem,
[370] to ramię, co więc z całym czyniło orszakiem,
56
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
ta krew . ta k często lan a dla ciebie z ochotą.
730 szłyby były pod ziemię nakryte sromotą,
gdybym był nie miał syna, a godnego syna,
żebyś w nim, królu, kochał i ja, i kraina.
On m ię ręki pożyczył, on h rab ię przełom <i>ł,
on m i wrócił poczciwe, on m ą hań b ę omył.
Jeśli serce pokazać i nim się ozdobić,
jeśli mścić się pogębku m a k arę zarobić,
ja m am tę b u rzą znosić, on niech będzie w ciszy;
[380] wszak zawsze głowę karzą, kiedy ręka zgrzeszy.
W tej pom ście, co m nie sm akiem , a Ksym enie m ęką,
740 jam jest hersztem , ja głową, a on tylko ręką.
Ksyrnena n a Rodryga nic nie skarżyłaby,
gdyby to, co on, spraw ić m ógłby mój wiek słaby.
Skarż tedy, królu, głowę, bliską też już końca,
a niechaj żyje ram ię, państw tw oich obrońca.
Uczyń dosyć krw ią m oją żałobnej Ksymenie,
daj ten p la str i lekarstw o n a jej utrapienie:
gotówem d ekret śmierci stw ierdzić swą pieczęcią
[390] i byle bez srom oty um rzeć, um rę z chęcią.
KRÓL
Spraw a to niepoślednia i w zupełnej radzie
750 trzeba o niej pomówić. Tym czasem w zakładzie,
Dyjego, p od swym słowem zostaw aj przy dworze!
Sankty, odwiedź Ksymenę! A niż zgasną zorze,
niech szukają Rodryga! Będęć się m ścił ojca.
KSYMENA
Słuszna, żeby dał gardło, o królu, zabójca.
KRÓL
Nie trap się, m oja córko, i znoś ten raz stale.
KSYMENA
T ru d n o bez u trap ien ia takie znosić żale.
CYD albo RODERYK Akt II Scena VII / Akt III Scena I w. 729-766
AKT
II I
SCENA I
,
Rodeiyk Elwira
ELWIRA
Rodrygu, cóż tu robisz? Co tu chcesz, nieboże?
RODERYK
Szukam nieszczęściu końca, który tu być może.
ELWIRA
Ale skąd ci ta śmiałość, że tu swą osobą
760 przychodzisz w dom , któryś sam napełnił żałobą?
Czy chcesz jeszcze i duszę h rabię wygnać z dom u?
Cóż? Czyś go nie ty zabił?
RODERYK
Bez wiecznego srom u
nie m ogła m oja ręka nie skrócić m u życia.
ELWIRA
Lecz szukać swego w dom u niechętnym ukrycia
kto kiedy winny myślił? I co to za spraw a?
[10] Kto kiedy m ężobójcą staw ił się do praw a?
57
58
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
RODERYK
Nie dziwuj m i się więcej ani mi p atrz w oczy.
Śmierci pragnę, com ją dał. i czekam ochoczy.
D ekret m i pisze miłość. K sym ena jest sędziem:
770 póki się gniewa, poty śmierci godni będziem.
I to m nie tu przygnało, abym przyjął z dzięką
skazanie n a śm ierć z jej ust, śm ierć sam ę jej ręką.
ELWIRA
Uciekaj raczej przed nią, bój się jej urazy!
Nie nacieraj n a pierwsze żalu z gniewem razy!
W ynidź z dom u! Bytność tw a jako ogień plewy
[20] podżarzy popędliw ość, podpali jej gniewy.
RODERYK
Nie, nie! Nie może ona - niech się, jak chce, staw ia nazbyt m i być surow a, czynić m i bezpraw ia.
Ja dokażę, czegom chciał, jeżeli z tej m iary
780 rozżarzę i do prędszej pobudzę ją kary.
ELWIRA
Ksym ena jest u króla, skąd ją odprow adzi
i połow ica dw oru, i zgraja czeladzi.
W ynidź, wynidź! Cóż rzeką, widząc cię tu, ludzie?
O zmyślonej Ksym eny w żalach jej obłudzie,
czy chcesz, żeby rzekł język uszczypliwej mowy,
[30] że z mordercą ojcowskiej ma przewodnią głowy?
Przydzie prędko. Już idzie. Choć dla plotek dw oru
skryj się, Rodrygu, i miej pieczą jej honoru.
[kiyje się]
SCENA II
,
Elwira, Ksymena Sankty
SANKTY
T ak jest, słuszny jest twój gniew i płacz spraw iedliwy
790 wyciąga, żeby nie był w inow ajca żywy.
CYD albo RODERYK Akt HI Scena I-IIl w. 767-810
Ja też nie chcę słownym i wywody tam zm ierzać,
żebym m iał żal twój cieszyć i gniewy uśm ierzać,
ale jeślim ci służyć i godny, i zdolny,
skarż, proszę, przez b roń moję postępek swawolny,
zażyj miłości mojej n a pom stę, a wszędzie
[40] za twoim rozkazaniem sił ręce przybędzie.
KSYMENA
Nieszczęsnaż ja!
SANKTY
Chciej zażyć, proszę, mojej broni.
KSYMENA
U raziłabym króla, który m nie sam broni.
SANKTY
Spraw iedliw ość więc zwykła iść tak chrom ym krokiem ,
800 że w inny ze wszytkiego wyjdzie przed wyrokiem.
Leniw a to jest pom sta, n adgroda w ątpliw a,
k rótsza droga ta, k tó rą miłość m a odkryw a.
Dozwól tylko pod twoim im ieniem ci służyć.
KSYMENA
O statni to ratu n ek , lecz kiedy go użyć
przyjdzie i jeśli tw oja chęć się к tem u skłoni,
[50] wolnoć będzie za moję krzywdę dobyć broni.
SANKTY
Najwyższe moje szczęście, którego nadzieją
serce się cieszy i m e zamysły się śmieją.
SCENA III
Ksymena, Elwira
KSYMENA
T erazem sobie w olna i mogęć n a woli
810 i beśpiecznie w ynurzyć, co mię w sercu boli,
59
60
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
m ogę otworzyć i łzom, i w zdychaniu w rota,
mogęć nie taić myśli i g ru n tu kłopota.
Ociec mój legł, Elwiro, i Rodryg n a próbę
m ęstw a swego ta k znaczną obalił osobę.
Płaczcie, płaczcie, me oczy, zmieńcie się w krynice!
[60] Połow a zdrow ia mego drugą połowicę
w grób w praw iła i każe, żebym pom stę b rała
dla tej, której już nie m am , z tej, co m i została.
ELWIRA
Racz się uspokoić!
KSYMENA
Ach, jakoż twojej rady
820 trudno zażyć podczas ta k śm iertelnej zawady!
Jakoż się uspokoić i wyniść z tej m ęki,
kiedy m i ta k ojca żal, jak i winnej ręki?
I co za nadzieja w tym z żalam i przym ierzu,
gdy czyniąc o m ord praw em , kocham się w m orderzu?
ELWIRA
Kochasz w nim ? A on ojcać własnego m orduje!
KSYMENA
[70] Małom rzekła, że kocham ! Cale m i panuje.
Miłość gniewy me tłum i i bierze im siły,
ten, co m i winny, tenże sercu m em u miły.
I czuję, choć się pom sta w kolerę ubiera,
8.30 że się Rodryg w m ym sercu znowu z ojcem ściera:
przycina, sztychy daje, składa, ustępuje,
raz mocny, drugi słaby, trzeci tryjum fuje.
Ale w tej tw ardej bitw ie pom sty i miłości,
choć serce w podział idzie, rozum jest w całości
i choć miłość zażywa ze m ną swojej siły,
[80] zmysły me z powinności toru nie zbłądziły;
gdzie mię poczciwe wiedzie, bieżę bez odrazy.
Rodryg m i miły, żal mi, że p ad ł n a te razy,
CYD albo RODERYK Akt IH Scena III w .8 11 -8ü 0
serce me za nim mówi, lecz na ten jad skryty
840 pomnię dobrze: żem córką, że ociec zabity.
ELWIRA
To z nim myślisz do praw a?
KSYMENA
Ach, okrutne myśli
I srogie praw o, które pow inność wymyśli!
N a garło następuję, a w ygrać się boję,
chcę go stracić, a z jego śm iercią złączę swoję.
ELWIRA
Porzuć, porzuć tę zrzędę i myśli okrutne,
[90] ani się prawu w łyka podawaj tak smutne.
KSYMENA
Jako? Ociec mój skonał i krew pom sty woła,
a nieszczęśliwa córka mścić się jej nie zdoła?
I serce ułowione w miłosne obierzy
850 inszej pomsty nad słabe płacze nie odzierży?
Ach, nie daj tego, Boże! T a miłość, zdrajczyni,
cnoty mojej milczeniem gnuśnym nie obwini.
ELWIRA
Wierz mi, panno, żeć każdy przebaczy bez zwłoki,
że sobie zdrów zachowasz klejnot tak wysoki,
takiego kaw alera. Tw a sk arga jest św iadkiem
[100] przed królem twojej pom sty. D aruj go ostatkiem ,
nie następuj i nie bądź n a swe złe u p artą.
KSYMENA
Jeśli w olną przym ów ek sławę i o tw artą
chcę mieć, m uszę ta k czynić i ta tw oja ra d a
860 w styd z sobą niesie, choć jej miłość słucha rada.
62
JAN ANDRZFJ MORSZTYN
ELWIRA
Ale przecię w Rodrygu kochasz, choć go winisz.
KSYMENA
Praw da.
ELWIRA
Cóż n a koniec z nim i z sobą uczynisz?
KSYMENA
U spokajając sławę i żalów potęgę,
nastąpię nań. zgubię go. a potem polęgę.
SCENA IV
.
Rodetyk Ksyrnena. Elwira
RODERYK
Więc dalej nie odwłaczaj tej chw alebnej chluby.
[110] nasyć się i krw ią moją. i chw alą mej zguby.
KSYMENA
Elwiro, cóż to widzę? Cóż się dzieje ze m ną?
Roderyk w dom u m oim ? Roderyk przede m ną?
RODERYK
Nie oszczędzaj krw ie mojej i dla swej zapłaty
870 uciesz się z swojej pom sty, uciesz z mojej straty!
KSYMENA
Ach!
RODERYK
Słuchaj mię!
63
CYD albo RODERYK .\kt III Scena III-IV w. 861-880
KSYMENA
U m ieram !
RODERYK
Tylko pół kw atery!
KSYMENA
Daj m i pokój, niech um rę!
RODERYK
Tylko słowa cztery!
Potym chyba tą szpadą daj m i odpowiedzi.
KSYMENA
Ach, tą szpadą, k tó ra krew ojca mego cedzi!
RODERYK
Moja Ksymeno!
KSYMENA
Schowaj tę broń, k tó ra oczy
[120] żałobi, kiedy z złości twej krw ią m oją broczy.
RODERYK
Owszem, p a trz n a nię, abyś gniew swój tym goręcej
podżegła i karan ie wzięła ze m nie pręcej.
KSYMENA
Ach, krew swą n a niej widzę!
RODERYK
Ponurzże ją w mojej
880 i omej, niech odm ieni tę farbę krwie twojej.
64____________________
_
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
KSYMENA
Ach, okrutnyś, że pręd k im jednego dnia skokiem
ojca bro n ią zabijasz, a córkę widokiem !
Skryj to żelazo m okre m ordem mego ciała!
Zabijasz m ię, a prosisz, żebym cię słuchała.
RODERYK
[130]
890
[140]
900
[150]
910
Czynię, co każesz, ale nie składam z tą b ronią
chęci skończyć ten żywot tw ą ręką i dłonią.
Nie czekaj bowiem, abym tw ą m iłością struty,
m iał szukać z dobrej spraw y srom otnej pokuty.
Ręka rodzica twego niezm azaną bliznę
n a ojca mego była włożyła siwiznę.
Wiesz sam a, jako to m usi obchodzić wziąć w gębę.
Zniew aga tknęła i m nie, i pom sty potrzebę
włożyła była n a m nie, i bez wszego sporu
m usiałem bronić ojca i swego honoru.
Nie ganię sobie tego, com czynił, i gdyby
czynić to jeszcze trzeba, czyniłbym bez chyby.
P raw d a to, że miłość m a długo i nieskrom nie
staw ała przeciw ojcu m em u, przeciw ko m nie.
Osądź stąd, jak jest silna, kiedy w tak im razie
dla niej zapom inałem praw ie o urazie,
i chociaż ją zwyciężył respekt sław}7 chciwy,
wstrzymywałem swą rękę i gniew popędliwy.
Tłum iłem chęć w ygranej, co m i serce bodła,
i pewnie by tw a gładkość już była przew iodła,
gdybym się był jej w ładzy tym m ocno nie sło<n>ił,
że cię niegodzien, który swej czci nie obronił,
że jakoś się kochała we mnie, gdym był cały
na poczciwym, wraz by z nim łaski twe ustały,
i że słuchać miłości i być jej powodnym,
byłbym twych i afektów, i zdania niegodnym.
Toż i teraz pow iadam i aż do w ytchnienia
też we m nie myśli b ędą i też rozum ienia.
Uraziłem cię. Broni m usiałem w tym użyć,
żeby być bez srom oty i godnym ci służyć.
CYD albo RODERYK Akt III Scena IV w. 881-948
Ale sławie i ojcu uczyniwszy dosyć,
[160] ciebie teraz n adgrodą słuszną chcę przeprosić.
Przynoszęć chętnie swoję krew , k tó rąm ci winien,
zrobiłem , com pow inien, czynię, com powinien.
I wiedząc, że śm ierć ojca budzi cię do kary,
920 nie chciałem ci przysłuszej umykać ofiary;
dobijże i zarzeż mię przy ojcowskim grobie,
kiedy sprawę mej ręki za sławę mam sobie.
KSYMENA
[170]
930
[180]
940
[190]
Ach, Rodrygu, p raw d a to, żeć ganić nie mogę,
żeś m iał o dobre imię tę pieczą i trwogę,
i chociam urażona, serce me w tej chwili
nie tak cię wini, jako n a nieszczęście kwili.
W iem dobrze, że po takiej niezm iernej zniewadze
m ęskie serce pow inno nic nie kłaść n a wadze.
Czyniłeś, coś pow inien, lecz to, coś dla ludzi
czynił, jest m i n au k ą, do tegoż m ię budzi:
twe nieszczęśliwe m ęstw o przez swoję w ygraną
czyta m i i w spom ina pow inność stroskaną;
tw a ręk a mścić się ojca, bronić sławy bieży,
taż m nie pom sta, taż sławy obrona należy.
Ach, sam m ię tylko twój w zgląd wiedzie do rozpaczy
Gdyby mię była insza ręk a w ten żebraczy
k ir u b rała i ociec zginął bez twej winy,
w tobie bym swoich żalów znalazła jedyny
ratu n ek i nie tak bym ciężkie serce m iała.
gdyby kochana ręka łzy m e ocierała.
Ale teraz w tym jest stan mój najnieszczęśliwszy,
że i ciebie m am stracić, ojca już straciwszy;
i stąd się toczy z oczu płaczu zdrój bogaty,
że sam a chodzić m uszę koło twojej straty,
nie czekaj bowiem , abym tw oją będąc zdjętą
miłością, rzucić m iała pom stę rozpoczętą.
Choć nasze spólne m ów ią za tobą pochodnie,
m uszę się wielkim sercem zrów nać z tobą godnie.
66
JAN AN l)H Z KJ MORSZTYN
Tyś się m nie godnym ciężką pokazał m nie spraw ą.
950 ja żem cię godna, ujźrzy świat przez twą śmierć krwawą.
RODERYK
Nie odkładajże dalej. A iż m oją głową
ludziom m asz gębę zatkać, tu ją m asz gotową.
U czto nią dosyć sobie, uczyń swoje zdanie,
smaczny mi będzie ten raz i na śmierć skazanie.
Czekać n a praw o, gdzie więc rozpraw a leniwa [200] sławyć przez to ubędzie, m nie m ęki przybyw a.
Szczęśliwym, gdy z twej ręki pożegnam się z światem.
KSYMENA
Daj mi pokój, jam twoją stroną, a nie katem .
Choć m i k ark swój podajesz, ja nie m am n ań praw a.
960 Tobie obrona głowy, a m nie o nię spraw a
przynależy; ani ty m asz mi ją darow ać,
i ja cię nie m am karać, ale następow ać.
RODERYК
Choć nasze spólne za m ną proszą cię pochodnie,
ty się m asz wielkim sercem rów nać ze m ną godnie:
ale chcieć cudzej ręki zażyć w tej przygodzie.
[210] jest to. wierz mi. Ksymeno, pozostać w zawodzie.
Jam w łasną ręką m ścił się ojca. gdy zelżony,
ty w łasną ręką mścij się ojca z twojej strony.
KSYMENA
O krutny, cóż ci po tym niewczesnym uporze?
970 Tyś się mścił bez posiłków, a m nie chcesz mieć w sforze.
Nie chcę dzielić mej sławy z tobą za tym składem ,
zdołam sam a zemścić się. idąc twym przykładem .
H onor mój i ociec mój twej miłości ani
twojej rozpaczy nie chcą być obowiązani.
RODERYK
Ciężka sporka o sławę! T ak że na tym stanie,
[220] że odmówisz tej łaski, odwłócząc karanie?
CYD albo RODERYK Akt lU Sccna IV _w. <40-008 _
_
_
67
_
Dla ojca. co nie żyje. dla naszej miłości
daj m i śm ierć - lub jak pom stę, lub jako z litości.
Stradnego sługę twego m niej z twojej zaboli
980 um rzeć ręki niż konać w niełasce powoli.
KSYMENA
Ach. nie m am cię w niełasce!
RODERYK
Pow innaś.
KSYMENA
Nie mogę.
RODERYK
T ak lekce puścisz ludzkie języki w odłogę?
Gdy się dowiedzą, że cię daw ny ogień piecze,
czegóż zazdrość nie zmyśli, kłam stw o nie wyrzecze?
Każ im m ilczeć m ą śm iercią i nie baw iąc wiele,
[230] ukontentuj twą sławę i nieprzyjaciele.
KSYMENA
Tym jaśniejsza m a sława, żeć daruję zdrowie.
Tym sam ym zatkam gębę wszelakiej obmowie,
gdy mię i zazdrość sam a, żałując, pochwali,
990 wiedząc, że prawo wiodę, choć mię miłość pali.
Idź już precz, niech się więcej widokiem nie suszę
tego, co szczerze kocham , a co stracić muszę.
A wynidź potajem nie z nieszczęsnego domu,
żebyś nie dał pochopu do plotek nikom u.
Gdyby cię tu widziano, język uszczypliwy
[240] m ógłby na m ą ohydę zmyślić troje dziwy;
nie życz, żeby dla ciebie m iano mię w czym winić.
RODERYK
Ach, niech um rę!
68
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
KSYMENA
Idź już precz!
RODERYK
A cóż myślisz czynić?
KSYMENA
Nie patrząc n a te, co mój gniew tłum ią, płom ienie,
1000 w szytką siłą nastąpię n a twe potępienie:
ale nie p atrząc tw ardej pow inności rządu,
ta jest m a w szystka żądość: nie w ygrać u sądu.
RODERYK
O, cudow na miłości!
KSYMENA
Ale nieszczęśliwa.
RODERYK
O, jak w zgląd ojców naszych łzam i nas obliwa!
KSYMENA
Rodrygu, kto to myślił?
RODERYK
Ksymeno, kto wierzył?
KSYMENA
[250] Ze Bóg bliskiem u szczęściu k ró tk i czas zam ierzył?
RODERYK
I że nasze nadzieje, gdy najlepiej trw ały,
m iały się rozbić w porcie o ukryte skały?
KSYMENA
O, żalu!
CYD albo RODERYK Akt III Scena IV-V w. 998-10*28
RODERYK
O, daremne skargi w tym odmęcie!
KSYMENA
1010 Idź precz, już cię nie słucham , idźże już, proszę cię!
RODERYK
Bądź łaskaw a. Ja żywot mój powlekę sm utnie,
aże m i go przez praw o twe staranie utnie.
KSYMENA
Jeżeli to otrzym am , dajęć n a to słowo,
że po tobie m inuty żyć nie będę zdrowo.
Bądź łaskaw . W ynidź a strzeż, by cię nie w idziano.
ELWIRA
[260] Jakim kolw iek nas z nieba nieszczęściem zachw iano...
KSYMENA
Daj m i pokój ! Niechaj m ych łez nie każdy słyszy,
pójdę szukać wygodnej m ym lam entom ciszy.
SCENA V
Dyjego
sam
DYJECO
Nigdy nam niebo łaski nie pokaże szczerze
1020 i nietrw ałe z troskam i m am y tu przym ierze.
Zawsze najw yższą radość, otw arte wesele
żal nam jaki przewije, frasunek prześciele.
W śród szczęścia mego i ja też m am troskę swoję:
w radości pływ am , a w raz aż drżę, co się boję.
N apasłem śm iercią h rab i moje oczy mściwe,
[270] ale tego nie mogę widzieć, co me siwe
la ta zaszczycił, chociaż, ile mój wiek stary
zniesie, szukam go pilno; już m i praw ie p ary
69
70
_
JAN ANDRZKJ MORSZTYN
nie staje i zbieganą ledwie wlokę nogę.
1030 a żadnej o nim powziąć nowiny nie mogę.
Często w tym nocnym cieniu jako om am iony
widzę go rzkom o. często chętnym i ram iony
w iatr ściskam m iasto niego, a te sam e m yłki
strachem mię p rzerażają do ostatniej żyłki.
Nikt mię. kędy się schronił, gdzie skrył, nie upewni.
[280] Wiem. że potężni h rabię zabitego krew ni,
więc i czeladź dom ow a m yślą o zem szczeniu.
Ach. Rodryg pewnie w grobie już albo w więzieniu!
0 Boże! Ale jeśli nie m ylę się znowu,
1040 widzę go. Czy też m arę nocnego obłowu?
On jest! Nie w ątpm y więcej, w ysłuchane modły
odegnały frasunek, a radość przywiodły.
SCENA VI
Dyjego, Roderyk
DY JEGO
Rodrvgu, wżdyć n a koniec niebo mi cię w raca!
RODERYK
1 z zwycięstwem. Ale, ach, sm ętna m oja praca!
DYJECO
Niech sobie pierwej w ytchnę, niż cię pocznę chwalić.
[290] Dzielność m a nie może cię dziedzictw a oddalić,
dobrześ jej naśladow ał i tw a sław na siła
twe krew ne bohatyry dziś w tobie w skrzesiła,
pokazałeś, żeś synem m oim , żeś ich w nukiem .
1050 T a pierw sza próba, gdyś się zdał w m ęstw ie nieukiem ,
rów na się dziełom m oim i n a przykład m łodzi
jednym sztychem sławy mej wysokiej dochodzi.
Podporo mej starości, rado n a kłopoty!
Dotknij się tej siwizny wolnej od srom oty,
pocałuj ten policzek i obacz tę skronią,
[300] z której wieczną zniewagę zmyłeś swoją bronią.
CYD albo RODERYK Akt HI Scena V -VI w j 0 2 0 -1 0 8 4 ___ _________________
________
RODERYK
Ojcze, sam sobie dziękuj! Będąc twoim synem,
nie m ogłem ci podlejszym oświadczyć się czynem.
Cieszę się. że odw aga pierw sza ta k sowicie
1060 tobie się podobała, któryś m i dał życie.
Ale nie miej za złe. że w t<w>ej wszytkiej ozdobie
sobie też chcę uczynić dosyć, choć po tobie.
Nie gniewaj się, że rozpacz serce m i rozsadzi;
tw a pochw ała m e spraw y nazbyt długo gładzi.
Nie żal mi, żem zniewagę dla ciebie zapłacił,
[310] ale oddaj mi, ojcze, com dla ciebie stracił.
Moja ręka. n a pom stę twoję uzbrojona,
m nie sam em u sztych dała, którym serce kona.
Nie m ów m i nic; wszytkiem ci już zapłacił długi
1070 synowskie, duszę dla twej straciw szy usługi.
DYJEGO
Więcejeś jeszcze spraw ił, tak wystawiwszy mię:
jam ci tylko żywot dał, ty m nie dobre imię,
a że sław a w przód chodzi, żywot n a ostatku,
przyznaw ani, żem ci winien jeszcze coś w przydatku.
Lecz niech w ta k m ężnym sercu słabość się nie ściele
[320] jeden tylko jest honor, a panien tak wiele.
H onor jest pow innością, a miłość zabaw ą.
RODERYK
Cóż to mówisz?
DYJEGO
Co słuszna i co praw d ą praw ą.
RODERYK
Pokazałem , że u m nie honor niezm azany,
1080 a ty mnie do sromotnej chcesz przywieść odmiany!
W równej to są osławię, równej godni kary,
tak kaw aler bez serca, jak sługa bez wiary.
Nie ucz wierności mojej tej z sercem włóczęgi,
niech będę mężny, ale bez krzywej przysięgi.
72
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
Trw alsze są moje związki, n ik t ich nie zachwieje
[330] i w cale chow am miłość, choć nie m am nadzieje,
i nie m ogąc Ksymeny ni mieć, ni porzucić,
wolę śm ierć, niż rozpaczą śm iertelną się smucić.
DYJEGO
Jeszcze nie czas żegnać się z św iatem i um ierać:
1090 król i ojczyzna ręką twoją chcą się wspierać.
O kręty afrykańskie właśnie n a nieszczęście
podstąpiły pod m iasto, p ląd ru ją przedm ieście,
i M urzyn, m orską w odą wniesiony w p o rt nocą,
n a m ury się n astąpić zbiera w szytką mocą.
D w ór się tym bardzo zmieszał, ludzie się strwożyli,
[340] wrzask wszędzie, a biała płeć żałobliwie kwili.
Podczas tej zaw ieruchy i tego pogrom u
zastałem pięćset człeka, przyjaciół m ych, w domu,
którzy wiedząc mój despekt i co m ię potkało,
1100 zbiegli się byli, chcąc się m ścić krzyw dy mej śmiało.
Tyś ich uprzedził, ale jam jest w tej otusze,
że lepiej ręce w praw ią w afrykańskiej jusze.
Staw się z nim i M aurom potężnym odporem ,
prow adź ich, gdzie cię woła rozpacz i z honorem ;
p rag n ą cię mieć za wodza, pójdą jak za głową.
[350] Jeśli chcesz um rzeć, m asz tam piękną śm ierć gotową.
Zażyj czasu i um rzej, kiedy ta k twe zdanie,
ale niech ci król za tę śm ierć w innym zostanie
albo raczej powróć się z zwycięstwem i zdrowy,
in o niech twe m ęstwo ukaże nie tylko domowy
pojedynek. Pódź dalej, niech tw ym dziełom gwoli
sąd się к tobie nakłoni, K sym ena utoli.
Jeżeli się w niej kochasz, za w aleczną spraw ą
zwycięstwem zwyciężysz ją i będzieć łaskaw ą.
Ale na tych rozm ow ach czas tracę ta k drogi,
[360] a radbym, żebyś teraz skrzydła miał, nie nogi.
Idź z Bogiem! Niech królow i ta tw oja fatyga
pokaże, że za hrabię m a w w ojsku Rodryga.
CYD albo RODERYK Akt HI Scena VI / Akt IV Scena I w. 1085-1130
AKT
IV
SCENA I
,
Ksymena Elwira
KSYMENA
A praw daż to, Elwiro? Skądże m asz te wieści?
ELWIRA
1120
Ledwieć się to, jako go chw alą, w głowie zmieści,
i jako wszystko m iasto zgodliwymi głosy
wysławia jego m ężne dzieła pod niebiosy.
N a swój w styd potkali się z nim M aurowie wściekli:
prędk o byli przypadli, lecz prędzej uciekli.
T rzy godziny potrzeby dały łup gotowy
ludziom naszym i nad to dwóch królów w okowy;
dzielność w odza wszystkie ich sztuki przełom iła.
KSYMENA
[10] A wszystkoż to spraw iła Rodrygowa siła?
ELWIRA
ИЗО
On n a wszystko powodem , on swą ręką mężnie
zwyciężył i poim ał te w koronach więźnie.
74
JAN ANDRZKJ MORSZTYN
KSYMENA
Od kogóż wiesz to i ktoć te nowiny nosi?
ELWIRA
Od pospólstw a, co wszędzie dzieła jego głosi,
co go już inszym nie chce nazyw ać im ieniem ,
tylko Aniołem Stróżem i swoim zbaw ieniem .
KSYMENA
A król jak też przyjm uje tę przysługę jego?
ELWIRA
Rodryg nie śmie do boku jeszcze królewskiego,
lecz Dyjego dwóch królów zw iązanych łańcuchem
[20] im ieniem jego oddał i pokornym duchem
prosi, żeby syn jego za wszystkę nadgrodę
1140 m iał tylko rękę p ańską całować swobodę.
KSYMENA
A czy nie ranny?
ELWIRA
Nie wiem. Cóż? T w arz ci już blednie?
Przydź к sobie, bo nie ran n y i zdrów bardzo przednie.
KSYMENA
W róćm y się tedy do mej pom sty osłabiałej.
Oń się pytam , a ociec u m nie w pieczy m ałej !
Chwalą go, a serce me z chęcią tych chwał słucha!
H onor mój jakby niemy, pow inność jak głucha!
Milcz miłości! Niech mówi w nętrznych pam ięć bólów!
[30] Zabił m i ojca, chociaż zwyciężył dwóch królów.
Te, w których czytam swój żal, żałosne ubiory
1150 są pierwsze m ęstw a jego i znaki, i tory;
i choć sław ny u ludzi, choć wolnym uznany,
tu go i stroje m oje potępią, i ściany.
O wy, które m i słusznych gniewów przydajecie,
podark i dzieła jego pierwszego n a świecie!
75
CYD albo RODERYK Akt IV Scena I-II w. 1131-1176
Wy. opłakane stroje, kirze, płachty, zgrzebie,
przeciw zdradnej miłości stańcie m i w potrzebie
i gdy m i serce sm aczny jej pow ab otoczy,
[40] wy, wy powinność moję stawcie mi przed oczy!
Nie bójcie się z zwycięzcą jeszcze świeżym biedzić.
ELWIRA
1160 Uspokój się, królew na idzie cię nawiedzić.
,
SCENA II
,
Królewna Ksymena. Leonora Elwira
KRÓLEWNA
Nie przychodzę cię cieszyć, raczej z tw ą żałobą
zm ieszać m e łzy i szczerze zasm ucić się z tobą.
KSYMENA
Raczej w tym pospolitym uciesz się weselu,
a po zbitym rozpuść swój śm iech nieprzyjacielu.
Ja tylko sam a słusznie dzisiaj p łakać mogę,
m nie samej, chociaż Rodryg zniósł z was w szytką trwogę,
choć się nie trzeba szturm ów z Afryki spodziewać,
[50] wolno płakać, mnie samej słuszna łzy wylewać.
On m iasto oswobodził, otrzym ał zwycięstwo;
1170 wszystkim smaczne, mnie tylko smętne jego męstwo.
KRÓLEWNA
P raw d a to, że dokaże, cokolwiek on zacznie.
KSYMENA
Już mię ta doleciała now ina niesm acznie
i wiem, że go, i słusznie, w ysław iają hojnie,
że lepsze niż w zalotach szczęście m a n a wojnie.
KRÓLEWNA
Czem uż byś m iała ten głos przyjm ow ać z niesm akiem ?
T en b o h aty r sługą tw ym był nieladajakiem
76_ _ _ _ _ _ _ _ _
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
i tyś nie m iała za w styd miłością się palić:
[60] stąd chwalić męstwo jego jest twe zdanie chwalić.
KSYMENA
Przyznaw ani, że m u słusznie dają te pochwały.
1180 ale mnie nowe to są męki. nowe strzały.
Ż arzą te chw ały żal mój. choć ja go nie hydzę:
widząc, czym jest. w raz jako wiele tracę, widzę.
O, kochającym myślom uwago troskliwa!
Im on godniejszy, tym m nie zapału przybyw a.
Ale przecię przeciąga słuszność w sercu szczera
i odłożywszy miłość, praw em n a ń naciera.
KRÓLEWNA
W czorajszy twój postępek wzniósł cię pod obłoki.
[70] Pokazałaś n a d sercem swym gw ałt ta k wysoki,
że wszytek dw ór zwycięstwu tw em u się dziwuje
1190 i chw aląc wielkość serca, ogniów twych lituje.
Ale czy przyjęłabyś wdzięcznie w ierną radę?
KSYMENA
Słuchać cię za pow inność pierw szą sobie kładę.
KRÓLEWNA
Już dziś więcej nie ujdzie to, co uszło wczora.
Rodryg teraz jest nasza jedyna podpora
i kochanie pospólstw a, i h etm an jedyny,
obrońca Kastyliji, postrach n a M urzyny.
Jego ręka. co wzięła n am była, oddaje
[80] i w nim sam ym twój zm arły ociec zm artw ychw staje.
A żeć szczerze i krótko, co rozum iem , rzekę:
1200 chcesz zgubić to królestwo, gdy nań ściągasz rękę.
A czy dla pom sty ojca słuszność ci pozwoli
zdradzić ojczyznę, być nam przyczyną niewoli?
W żdyć m y nie wszyscy ojca twojego zabili,
ty w szystkich chcesz w Rodrygu zgubić w jednej chwili.
Co mówię nie dla tego, żebyś pojąć m iała
tego, któregoś dotąd słusznie oskarżała;
С У Р albo RODERYK Akt IV Scena 11-111 w. 1177-1228____ _____ ________________________
sam a bym tym zam ysłom przeczyła zelżywym.
[90] Nie kochaj w nim . ale go zostaw dla nas żywym.
KSYMENA
Proszę, królew no, żebyś się nie uraziła,
1210 gdy dopędzę do końca zaczętego dzieła.
Choc me serce przeciw m nie bierze jego stronę,
choc go król pieści, choc lud m a w nim swą obronę,
choc hetm ani, choć królów prow adzi za szyję,
m oją żałobą jego tryjum fy nakryję.
KRÓLEWNA
W ielki znak pam iętnego n a swą krzyw dę serca,
chcieć kochanego n a plac praw ny wieść z kobierca,
ale sławniej wysokie serce tryjum fuje,
[100] kiedy krzyw dę krw ie swojej ojczyźnie daruje.
Dosyć pom sty, że z serca będzie wywołany,
1220 n azby t kary, że będzie gniewem twym skarany:
tak uczyń, a ostatek podaruj ojczyźnie.
Co też wiesz, czy przed królem on się nie wyśliźnie?
KSYMENA
Król m u może odpuścić, ja milczeć nie mogę.
KRÓLEWNA
Weź sobie do uw agi tę moję przestrogę.
Miej się dobrze, a obierz, co cię może wspierać.
KSYMENA
Gdy ociec mój n a m arach, tru d n o m am obierać.
SCENA III
,
Król, Dyjego Aryjas, Rodeiyk, Sankty
KRÓL
N iewyrodny dziedzicu sławnej familiji,
[110] k tó ra ozdobą zawsze była Kastyliji,
78
JAN ANI) HZ FJ MORSZTYN
godny wnuku, coś w pierwszym wieku swoich dziadów
1230 dościgł szczęścia i męstwa dogonił przykładów,
więcejeś. niż ja mogę nadgrodzić, zasłużył
i możesz rzec beśpiecznie. żec się król zadłużył.
Miasto i państw o z toni złej wyswobodzone,
berło w ręce mej ręką tw oją utw ierdzone
i M urzyn przym uszony wrócić na swe spławy
pierwej, niż ludzie moi mogli przyść do spraw y są to dzieła, za które nie wie król. jako by
[120] pokazać ci wdzięczności rów ne im sposoby.
Aleć będą n adgrodą dw a wzięci królowie.
1240 Nazwali cię przede m n ą swoim Cydem w mowie,
a że Cyd to jest u nich. co u nas być panem ,
bądź im panem i zów się Cydem zawołanem .
Bądź Cydem, a niech przed tym zwycięskim nazw iskiem
Tolet ukłonem padnie i G ran ad a niskiem
i niechaj lud. który drży. kiedy ja rozkażę,
uzna stąd. com ci winien i jako cię ważę.
RODERYK
Przebacz, panie, że w stydem przyjm uję te chwały.
[130] których się moje wszystkie odwagi nie stały,
i to mnie prawie znaczną nakrywa sromotą,
1250 gdy słabą służbę z taką przyjmujesz ochotą.
Wiem ja dobrze, co p an u pow inien poddany,
że m u m a być z ostatnią krw ią żywot oddany,
i choćbym to oboje dzisiaj był utracił,
tylko bym był. com winien, com dłużny, zapłacił.
KRÓL
Nie wszyscy ci. których ja znam za swoje sługi,
tak mi pow inność czynią i tak płacą długi.
Musi mieć serce wielkie, anim usz niewąski,
[140] kto takim dziełem płaci swoje obowiązki.
Nie wstydź się tedy chwały dobrze otrzym anej !
1260 A teraz nam o swojej daj spraw ę w ygranej.
CYD albo RODERYK Akt IV S m ia III w. 1 2 20-12% ________
_
_
RODERYK
W łaśnie pod ten czas. królu, kiedy niespodziani
do naszych się przybili brzegów Afrykani,
zgrom adzeni w dom ojca mego przyjaciele
pobudzili mię. żebym począł sobie śmiele.
Ale odpuść w przód, panie, że bez dozwolenia
śm iałem ich w takim razie użyć do czynienia!
Oni byli gotowi, nieprzyjaciel blisko.
[150] a m nie iść do pałacu jeszcze było ślisko:
szło m i o głowę, k tó rą łożyć w boju stałem
1270 dla ojczyzny, niż n a płacz Ksym eny wolałem.
KRÓL
Nie m am za złe. żeś tak był do tej pom sty skory.
Dzieła twe wielkie dają twej spraw ie podpory
i choć K sym ena z tobą praw o chce pospieszyć,
nie ciebie k arać będę, ale onę cieszyć.
Ale m ów dalej.
RODERYK
[160]
1280
[170]
1290
T en h u f tedy zgrom adzony
za m ną udał się m ężnie do portowej brony.
Pięćset nas z dom u wyszło, ale w m in u t kilku
półtrzecia n am tysiąca przybyło w posiłku;
widząc ochotę naszą, potrwogani wszędzie
wiązali się i w jednym z nami biegli rzędzie.
Dwa tysiąca z nich, żeby z tyłu czynić w stręty,
ukryłem w opuszczone n a rzece okręty.
O statek, a coraz ich przybyw ało więcej,
zostaje przy m nie, chcąc się rozpierać co pręcej,
ale czekam y cicho i straż dla posłuchu
zawiódszy, pokładliśm y wszyscy się n a brzuchu.
Toż czynią i cicho się odpraw ują straże,
posłuszni cale, co mój ordynans im każe,
bom ja beśpiecznie zmyślił i tak każdy sądził,
żem od króla posłany, abym nimi rządził.
79
80_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
[180]
1300
[190]
1310
[200]
1320
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
Aż wtym widziem pod św iatłem , które czynią gwiazdy,
że trzydzieści okrętów idzie bez pojazdy,
bo m orze, które w ten czas w racało do brzegu,
przeciw rzece wniosło ich aż w p o rt w jednym biegu.
Minęli nas - ta w ojna idzie im jak w żarty:
niem asz ludzi n a m urach, niem asz w porcie w arty
i nie słychać starszyzny straże obchodzących;
nie wątpią, że nas wszystkich przydybali śpiących.
Przystępują do brzegu, rzucają kotwice,
wysiadają i dzielą już sobie ulice.
My w ten czas, niespodzianie pow staw szy n a nogi,
uczyniliśm y n a nich zew sząd okrzyk srogi,
nasi także z okrętów , powziąwszy to hasło,
toż czynią, a w M aurach wszystko serce zgasło.
S trach ich wielki ogarnął i pierwej zw ątpili
0 wygranej, niż do rąk przyszło, niż się bili,
1 że mniemali napaść na gotowe łupy,
a znaleźli odważnej mężny odpór kupy;
niźli do sprawy przyszli w tak nagłej przygodzie,
mocnośmy ich urwali ziemią i na wodzie.
Ale znow u wodzowie prędko ich szykują
i m ęstw o w nich wznowiwszy, k u n am postępują,
i w stydząc się um ykać, nie biwszy się, kroku,
znow u do królew skiego zbierają się boku.
W ten czas lepszy żołnierze, i kto natarczyw y,
giną i dokazuje miecz cudzej krw ie chciwy;
ląd i rzeka, i nasz port, i ichże okręty
pełne trupów jako plac n a cm yntarz zajęty.
O, jak siła mężnych spraw, jak wielkich dzieł siła
noc niepamiętna płaszczem żałobnym nakryła,
gdzie każdy sam posiłkiem, sam sobie i świadkiem,
nie wiedział, co się dzieje z ludzi twych ostatkiem!
Jam jed n ak wszędzie biegał, posyłał posiłki,
szykow ał nowe kupy i strzegł nocnej myłki,
i tum zasadzki czynił, tu m ężne potkania,
niepew ny o wygranej aże do św itania.
CYD albo RODERYK .Vici IV Scena 111-1V w. 1201-1353_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ 81
Ale skoro dzień odkrył naszę lepszą biały
[210] i M urzyn tru p y ujźrzał, kędy wojska stały,
w idząc jeszcze, że z m iasta posiłki n am idą.
1330 zwątpił o przedsięwzięciu i z wielką ohydą
uciekał na okręty i uciąwszy liny,
z krzykiem walnym puścił się do swojej krainy;
i toż morze, które ich wniosło, kiedy rosło,
zapadając, nazad ich po rzece wyniosło.
Ale że nasi m ocno n a k a rk im nalegli,
w siadając jako kto mógł, królów swych odbiegli,
którzy m iędzy naszym i będąc zam ieszani,
[220] z garścią swych, i to rannych, choć już wojska ani
okrętów nie widzieli, posiłków nie mieli,
1340 bronili się i gwałtem poddać się nie chcieli,
chociażem ich tam chciał wziąć, ale że ich sile
trudno było przebić się i w przedzie, i w tyle,
i że sami zostali nierówni tej fali,
spytawszy o hetmana, broń mi swą oddali.
Jam ich, królu, obudw óch odesłał do ciebie
i tak było, zniósszy ich wszystkich, po potrzebie.
Tym tedy kształtem nocne dzisiejsze zabaw y...
SCENA IV
też osoby i Alfons
ALFONS
[230] Królu, Ksyrnena idzie poprzeć swojej sprawy.
KRÓL
W olałbym , żeby m i z tym praw em pokój dała.
1350 Nie chcę tego. Rodrygu, żeby cię widziała.
Z a nadgrodę wygnać cię od siebie się kw apię,
ale przystąp, niech cię w przód, niż wyńdziesz, obłapię.
[Roderyk wychodzi]
DYJECO
Ksyrnena, choć naciera, chciałaby go zbawić.
82
_
_
___
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
KRÓL
Słyszałem, że w nim kocha, i chcę się w tym sprawie.
Czyń się sm utnym .
,
,
SCENA V
,
;
,
Król Dyjego Atyjas Alfons* Sankty Ksymena Elwira
KRÓL
Ksymeno, nie trzeba już praw a,
i tak ci padła, jakoś chciała, tw oja spraw a.
Rodryg po bitw ie m ężnie wygranej z M auram i
[240] od ran poczciwie w ziętych dokonał przed nam i.
Dziękuj niebu, że twoje pom sty w ykonało!
1360 Patrz, jak zbladła, jako w niej krw ie zostaje mało.
DYJEGO
Ba, patrz, królu, że m dleje i miłość praw dziw a
przez tę m dłość w ynurzona, już się nie ukryw a.
Ból jej wszystkie do serca pootw ierał nity
i wywiódł n a św iat płom ień dotąd pilnie kryty.
KSYMENA
To um arł Rodryg?
KRÓL
Nie, nie! I żyje, i zdrowy,
i nieodm iennie twoje piastuje okowy.
Będziesz go m iała, będziesz; wróć się z twojej mdłości.
KSYMENA
[250] Królu! Jak m oż<na> z żalu omdleć, ta k z radości;
wielkie wesele może swoim smacznym zbytkiem
1370 serce zalać i zmysłom sen nakazać wszytkiem.
KRÓL
Ho! Tego w nas nie wmówisz, twój żal był widom y
i radość insze czyni w sercu więc pogrom y.
CYD allw RODERYK Akt IV Scena IY-Y
w. 1 3 5 4 -U 0 6 _
KSYMENA
[260]
1380
[270]
1390
[280]
1400
Więc dobrze, niech m i i to do biedy przybędzie,
że za przyczynę m dłości mej żal m iany będzie.
P raw da to. że żal. ale żal nienaganiony:
gdyby um arł, nie byłby ociec mój zemszczony.
Krew Rodryga n a służbie twojej w ytoczona
spraw ę m ą zm azałaby i pom sta tym skona:
z krzyw dą swą życzyłabym m u takiego końca.
Niech um rze jako winny, nie jako obrońca!
Śmierć niech cierpi jak karę, nie jak w pojedynku!
Niech um iera nie w polu, ale w pośród rynku!
Niech, owszem, stąd odnosi n a swej sławie bliznę,
ginie za ojca mego, a nie za ojczyznę!
Bo um rzeć za ojczyznę u m nie to nie strata:
jest to, owszem, żyć sławnie w nieskończone lata.
R adam , że żyw, że wygrał, m iła m i to praca:
ciebie, królu, obronił, mnie się pod miecz wraca.
Ale się w raca większy, sławniejszy i w wieńce
zwycięstwa ozdobiony n a d insze m łodzieńce,
i taki, że - co m nie w nim cieszy - śmiele rzekę,
że m i za ojca godny iść pod praw n ą rękę.
Ale, ach, jakoż próżną karm ię się nadzieją!
I cóż moje łzy spraw ią, z których się tu śm ieją?
Rodryg niczego z mojej nie boi się strony,
wszędzie m a wolność w państw ie i jaw ne obrony,
i pod tw ą w ładzą sobie postępując śmiele,
tak nas już przezwyciężył jak nieprzyjaciele.
W ich krwi i sprawiedliwość, choć przedtym mnie bliższa,
utopiona, nowym go zwycięstwem wywyższa
i jam częścią tryjumfu, kiedy wolen grozy
wiedzie mnie z dwiema królmi w niewoli powrozy.
KRÓL
N azbyt cię popędliwość, córko m a, napada;
kto z p raw a sądzi, każdą rzecz n a wagę w kłada.
Z abił ci ojca, ale on zaczął bezprawie;
stąd słuszność sam a każe sądzić go łaskawie.
83
84
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
Pierwej niźli poganisz laskę nad pozwanem,
[290] poradź się serca swego. Rodryg tam jest panem.
i twój ogień - mów, co chcesz - dziękuje mi w ciszy,
1410 gdy, że dla ciebie Rodryg zachowany, słyszy.
KSYMENA
D la m nie? Mój nieprzyjaciel? Pow ód mej żałoby?
Cel mej niełaski? Morderz ojcowskiej osoby?
O, jak lekce sieroce łzy i skargę ważą!
Czyniąc m i krzyw dę, jeszcze dziękow ać m i każą!
Królu, poniew aż widzę przegraną n a jawi,
niech się n a pojedynek praw ny Rodryg stawi.
T ym sposobem miecz jego we krw i mojej brodzi,
[300] tym że sposobem ufam , że m i się nadgrodzi.
W szystkich dw orskich o głowę proszę Rodrygowę,
1420 a Ksymena zapłatą będzie za tę głowę.
Ktokolw iek go zwycięży szczęśliwym orężem
i mej się krzyw dy pom ści, ten m i będzie mężem.
Proszę, panie, każ to sam obwołać przy dworze.
KRÓL
T en zwyczaj chociaż z daw na zostaje tu w porze,
pod pokryw ką słuszności i w pom sty ubierze
co lepsze kaw alery państw u tem u bierze
i często przez ten sposób niepewnej obrony
[310] w inny wolen, niew inny byw a zwyciężony.
Uwalniam z niej Rodryga. I nazbyt mi drogi,
1430 żebym go m iał w daw ać w te niepotrzebne trwogi,
i ci M aurowie zbici uciekając, jeśli
co zgrzeszył, winę jego precz z sobą zanieśli.
DYJEGO
Jako, królu, dla niego chcesz łam ać zwyczaje,
którym się z daw na wszystko królestw o poddaje?
Co rzecze lud? Co rzecze zazdrosna niecnota,
kiedy pod tw oją łaską ochroni żywota?
Czy nie uczynią szkodnej sławie jego wzm ianki,
[320] że za p ańskim faw orem nie stawił się w śranki?
CYD albo RODERYK Aki IV Scena V w. Н 0 7 -И 6 2
Królu, nie bądź nań. proszę, łaskaw tym sposobem.
1440 Ciężej mu żyć z przymówką, niż się witać z grobem.
Hrabia nas był znieważył, on go skarać umiał niech bronią szczyci, kto by inaczej rozumiał.
KRÓL
Kiedy tak chcesz, więc i ja pozwalam nie chcęcy,
ale się Rodryg będzie bił z kilką tysięcy.
Dla tak drogiej, jako jest Ksymena, zapłaty
każdy się w pole będzie spieszył jako w swaty.
Spuszczać go ze wszystkiemi niesłuszna. Więc tedy
[330] będzie się bił, lecz tylko raz, dla twojej zrzędy.
Obierajże, Ksymeno, kto się ma z nim ścierać,
1450 a obrawszy, nie m yśl się niczego napierać.
DYJEGO
Nie dawaj, królu, ludzkiej bojaźni zasłony,
niewiele ich tam wnidzie na plac otworzony.
Patrząc, jak w krwawej Rodryg dzisiaj był kąpieli,
kto się z nim pojedynkiem spróbować ośmieli?
Kogo napadną z takim mężem ostre fochy?
Kto będzie tak waleczny abo raczej płochy?
SANKTY
Owom ja! Niech tylko plac będzie dostateczny,
[340] ja to będę ten płochy, a raczej waleczny.
Proszę, panno, racz swego słowa być pamiętną
1460 i usługą odważnej ręki nie gardź chętną.
KRÓL
Ksymeno, będzie on w tym od ciebie użytem?
KSYMENA
Obiecałam.
KRÓL
Bądź jutro pogotowiu z świtem.
85
JAN ANDRZEJ M ORS/TVN
DYJEGO
Nie trzeba, panie, tego do jutra odkładać:
kto ma serce, ten gotów zawsze bronią władać.
KRÓL
Bić się zaraz po krwawej i długiej potrzebie?
DYJEGO
Wytchnął już sobie Rodryg i przyszedł do siebie.
KRÓL
Przynamniej niechaj ze dwie odpocznie godzinie.
[350] Ale na znak. że w krwawym nie kocham się czynie
i że to gwałtem czynię, i żeby w przykłady
1470 nie poszedł tak niesłuszny zwyczaj i szkarady,
ani my. ani dwór nasz przy bitwie nie będziem.
[zwraca się do A tyj asa]
Ty. Aryjas. męstwa ich sam tam będziesz sędziem.
Niech czynią oba mężnie, a który się sprawi
z lepszym szczęściem, niech mi się zaraz z tobą stawi.
Którykolwiek z nich będzie, jednęż weźmie cenę
swej prace i za żonę odbierze Ksymenę,
a ona go bez dalszej weźmie sobie wzgardy.
KSYMENA
[360] Panie mój, nazbyt to jest dekret na mnie twardy.
KRÓL
W rzeczy się skarżysz, ale gdy Rodryg zwycięży.
1480 przyjąć go bez przym usu sercać nie obcięży.
Nie skarżże się na dekret smaczny na twą stronę:
ktokolwiek wygra, ten cię otrzyma za żonę.
CYD albo RODtRYK Akt IV Scena Y / Aki Y Scena I w. 1463-1492
AKT
V
SCENA I
Rode ryk, Ksymena
KSYMENA
Skąd ta śmiałość, Rodrygu, wniść nieodpowiednie?
Bez względu na osławę? I jawnie, i we dnie?
RODERYK
Idę na śmierć, Ksymeno, lecz niż się to stanie,
ostatnieć tu przychodzę oddać pożegnanie.
Dług to był mej miłości, która bez twej woli
wyniść duszy z poddaństwa twego nie pozwoli.
KSYMENA
Idziesz na śmierć?
RODERYK
Ba, bieżę! Skończysz ze mną sprawę
1490 pomsty tejże godziny, jak mi dasz odprawę.
KSYMENA
Idziesz na śmierć? Toć Sankty tak straszny i mężny,
[10] żeć strach w serce i w oczy wpuścił niedołężny?
88
_ _ _
JAN ANHRZKJ MORSZTYN
Skąd on tak straszny? Skąd ty mienisz obyczaje?
Rodryg jeszcze się nie bił. a już się poddaje?
Ojca się mego nie bał, krew Maurów roztacza,
a teraz wcześnie, gdy się z Sanktym bić, rozpacza.
Skąd się narażasz w takiej sprawie na ohydę?
RODERYK
Ja nie na pojedynek, ale pod miecz idę.
Gdy ty śmierci mej pragniesz, mej wierności cnota
1500 nie śmie i nie chce bronić własnego żywota.
Jednoż serce mam zawsze, ale nie mam ręki
[20] bronić tego, co ty chcesz zagubić przez dzięki.
I dziś w nocy już bym był miał śmierć, com jej żądał,
gdybym się był na siebie samego oglądał,
ale czyniąc za króla i lud pospolity,
zdradziłbym ich był, gdybym poległ był zabity:
a mam tyle rozsądku, że nie chcę przez wrota
zdrady i z zmazą sławy mej wyniść z żywota.
Lecz teraz gdy o moję tylko idzie skórę,
1510 gdy chcesz szyje mej, czyńże w niej, jak ą chcesz, dziurę.
A żem własną twą ręką umrzeć był niegodny.
[30] że inszym pom stę zleca twój gniew krw ie mej głodny,
ten, kto tam za cię stanie, dozna, jakom cichy
i że, jak tw em u słudze, sam się dam n a sztychy.
I smacznie myśląc sobie, że śmiertelne razy
od tego, który twojej ma się mścić urazy,
twoje są własne, stawię piersi me odkryte,
za twoje mając ręce od ciebie zażyte.
KSYMENA
Jeśli twarda powinność, która mi tej sprawy
1520 popierać każe gwałtem w sposób niełaskawy,
tak ścisłe twej miłości prawa zapisuje,
[40] że się chcesz tem u poddać, co za m ię wojuje,
przynamniej wspomnij sobie w tak ciężkiej ślepocie,
że na sławie szwankujesz, wraz i na żywocie,
CVD albo RODERYK Akt V Scena I w. 1403-1558
_ __ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
i że choć Rodryg sławą wzbił się. każdy snadnie
rzecze, że zwyciężony, gdy na placu padnie.
Wszak ci sława i honor milsze niż ja były,
gdy dla nich ręce się twe w mojej krwi obmyły,
i żeby na honorze nie odnosić szkody,
1530 wyrzekłeś się m iłości, twej smacznej nadgrody,
a teraz o tę sławę tak , widzę, dbasz m ało,
[50] że chcesz um yślnie przegrać. A cóż ci się stało?
Skąd ta mieszanina w twym męstwie i odmiany?
Czemuś teraz tchórz, rycerz przedtym zawołany?
Czy nie masz serca, tylko kiedy trzeba wrazić
broń w krew moję? Tylko w ten czas, gdy mię urazić?
Czy chcesz mi jeszcze ojca skrzywdzić i z tej strony,
że jego zwyciężywszy, chcesz być zwyciężony?
Nie, nie! Nie spiesz się na śmierć, niech ja niefortunnie
1540 sprawę wiodę, ty sławy broń, choć chcesz być w trunnie.
RODERYK
Zniósszy Murzynów jak wódz, hrabię pojedynkiem,
[60] sław a m a utw ierdzona, stałym odpoczynkiem
szczyci się i żadnej się szczerby b ać nie może.
Wiedzą dobrze, że wszystko męstwo me przemoże
i że ta bitna ręka, gdy honor na wadze,
nic swej nieprzebitego nie znajdzie odwadze.
Nie, nie! W tym boju, gdzie mi miłość nieszczęsna żyć
nie każe, mogę umrzeć, a sławy nie ważyć;
mogę umrzeć, a świeżo wziętego u ludzi
1550 mniemania o mym sercu ta śmierć nie ostudzi.
Rzeką tylko: „Kochał się statecznie w Ksymenie,
[70] wolał um rzeć, niż p atrzać n a jej zajątrzenie,
sam się poddał nieszczęściu, które w szytką siłą
przeciw niem u zbroiło gw ałtem jego m iłą.
Ta chciała głowy jego. Jego umysł wiemy
odmówić tego miał za występek niezmierny.
Oczyszczając swój honor, swe kochanie stracił.
Oczyszczając się pannie, duszą się wypłacił,
90
JAN ANDRZKJ MORSZTYN
przenosząc pannie honor, a zdrowiu płomienie.
1560 Ksymenę duszy swojej, sławę swą Ksymenie".
Tak tedy <t>wej i ludzkiej wygodziwszy zrzędzie.
[80] owszem, m i sławy śm iercią głośniejszej przybędzie
i tę dobrow olna śmierć przyda m i ozdobę,
żem ja sam tylko mógł tw ą utulić żałobę.
KSYMENA
Kiedy przeciwko śmierci, którać w sercu płuży,
żywot i z sławą nie są hamulec dość duży.
jeśliś znał moje chęci, mój drogi, w zamianę
bij się dobrze, że się nie Sanktemu dostanę.
Bij się mężnie, wyzwól mię od ciężkiego prawa.
1570 które m i niewdzięcznego dałoby przystaw a.
Mam żeć więcej co rzec? Idź, wygraj tę potrzebę,
[90] żeby krzyw dę m ą zm azać i zam knąć m i gębę.
I jeśliś się kiedy mą rozpalił urodą,
wygraj ten bój, którego Ksymena nadgrodą.
Bądź łaskaw. Wstyd mię tego prawie, com wyrzekła.
RODERYK
[sam]
Nastąpcież teraz wszystkie potęgi choć z piekła!
Stańcie tu Nawarczycy, Granado, Maurowie
i kto się tylko mężem w Hiszpaniji zowie!
Złączcie się wszyscy, na mnie nastąpcie obozem 1580 tak zagrzany wszystkich was powiodę za wozem!
Zmówcie się rozerwać mi tak smaczną nadzieję [100] śmieję się z was i jedną ręką was rozwieję!
SCENA II
Królewna
Ciebież słuchać, wielkiego pompo urodzenia.
która ganisz ognie moje?
Ciebież słuchać, miłości, która do więzienia
serce wziąwszy, z tą pychą przykre staczasz boje?
CYD albo RODERYK Akt V Scena 1-111 w. 1500-1613
Nędzna dziewko, to oboje
rozrywają twoje chcenia!
Rodrygu, mogłabym cię z cnót pojąć bez sromu.
1590 lecz choc mężny, przecięś nie z królewskiego dom u.
[110]
Niemiłosierne nieba, których złe obroty
miłość mą i sławę dzielą!
Kto by rzekł, że poznanie tak wysokiej cnoty
sercu miało być jadem i oczom kąpielą?
O Boże. jakież się ścielą
sercu biednemu kłopoty,
kiedy nie może z dwojga trzymać się jednego:
ani miłości puścić, ani wziąć miłego!
Ale błądzę i rozum, pychą omamiony,
1600
opuszcza posiłek zdrowy.
Choć samym tylko królom mój ślub naznaczony,
[120] Rodrygu, być pod tobą nie byłby wstyd nowy:
dwóch królów wziąwszy w okowy,
łacnoć będzie o korony
i Cyd, to wielkie imię, stanie za dowody,
któreć będą, a wrychle, hołdować narody.
Godzien mnie jest, alem go oddała Ksymenie.
Ta mi szczodrość moja wadzi!
Ociec zabity słabe czyni poróżnienie
1610 między nimi i pomstę krew lekko prowadzi:
nic tu tedy nie poradzi
[130] ■
ich zwada na me płomienie,
gdy na mą biedę depcą ojcowskie popioły
i miłość między dwiema trwa nieprzyjacioły.
SCENA III
Królewna. Leonora
KRÓLEWNA
Po cóż tu, Leonoro?
91
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
LEONORA
Wyrazić się spieszę,
jak się wielce z pokoju myśli twoich cieszę.
KRÓLEWNA
Skądże ten pokój, gdym ja najbardziej strapiona?
LEONORA
Jeżeli miłość nadzieją żyje i z nią kona,
Rodryg już niepotrzebnie twe zmysły turbuje;
1620 wszak wiesz, że o Ksymenę dziś pojedynkuje.
A iż w placu dostąpi śmierci albo żony,
[140] um iera tw a nadzieja, twój um ysł zleczony.
KRÓLEWNA
O, jeszcześmyć nie doma!
LEONORA
Cóż cię może wspierać?
KRÓLEWNA
Raczej: co do nadzieje ma mi drzwi zawierać?
Chociaż pod takim Rodryg bije się zakładem,
mogę to jeszcze zerwać potajemnym szladem.
Miłość - wielka mistrzyni, i gdzie serce juczy,
w nadgrodę ostrzy dowcip i wielkich sztuk uczy.
LEONORA
Na cóż czynisz daremne, królewno, zawody,
1630 gdy m ord ojca nie mógł ich przywieść do niezgody?
Bo to jawna, że krwawe dzisiejsze zapaski
[150] Ksymena wymyśliła sobie nie z niełaski:
otrzymuje tę bitwę i w tejże godzinie
za rycerza obiera, kto się jej nawinie.
Nie obiera walecznych rąk, co w bitwach rosły,
żeby na końcu broni jej wygraną niosły:
Sanktemu to poleca, który w rękę swoję
pierwszy raz bierze szpadę, pierwszy wdziewa zbroję.
CYD albo RODERYK Akt V Scena I1MV w. 1615-1664
To się jej w nim podoba, że się nie ostoi.
1640 i że on nie ta k sławny, ona się nie boi.
I znać stąd, że go wzięła, a nie myśląc siła,
[160] że chce bitwy, co by ją milczeć przymusiła,
i żeby mogła rzec, w tej bitwie przekonana,
że nie szła za Rodryga, aż jako wygrana.
KRÓLEWNA
Widzęć ja to i sama, a wżdy po staremu
za równo pałam ogniem z Ksymeną ku niemu.
Cóż mam czynić, nieszczęsna, miłością strapiona?
LEONORA
Pomnieć i czyjaś córka, i z kogoś spłodzona.
Król ci w niebie naznaczon, a nie twój poddany.
KRÓLEWNA
1650 Nie tak już teraz godzien ten zapał przygany.
Wyższy cel teraz miłość moja sobie bierze:
[170] nie w Rodrygu, nie w prostym kocham kawalerze,
ale się kocham w tym, co jest wszystkich kochanie,
kocham w Cydzie walecznym i dwóch królów panie.
Lecz przecię się zwyciężę, nie żebym się bała
przygany, ale żeby ta ich miłość stała;
i chociażby mu dla mnie włożono koronę,
com raz dała, nazad zaś tego nie ozionę.
A że Rodryg Sanktego bez chyby przeżenie,
1660 niech nam nie cięży dać go raz jeszcze Ksymenie.
A ty, co wiesz myśli mej skrytości do szczątku,
[180] pódź, patrz, żem tak do końca m ężna, jak z początku.
SCENA IV
Ksymena, Elwira
KSYMENA
Ach, Elwiro, toć mój stan teraz utrapiony!
Nie wiem, czego mam życzyć, strach mię z każdej strony!
93
94
JAN ANDRZKJ MORSZTYN
Żaden zamysł nie może myślom mym wygodzie
i czego się raz naprę, znowu się zda szkodzić.
Dwaj słudzy moi o mnie biorą los broniami;
jakkolwiek się rozprawią, mnie to oblać łzami.
Bo jakakolwiek bierka padnie w krwawym czynie.
1670 albo ociec bez pomsty, albo Rodryg zginie.
ELWIRA
Ja zaś z obu stron widzę fortunęć łaskawą:
[190] albo Rodryga weźmiesz, albo pomstę prawą;
i niechaj się nad tobą niebo, jak chce. sroży.
albo ci pomstę, alboć męża w łóżko włoży.
KSYMENA
Jako? Jaż to za męża mam mieć z nich jednego!
Krwią Rodryga albo krwią ojca spluskanego!
Z obu stron ktokolwiek mnie czeka jako żony.
będzie mnie ulubioną krwią świeżo zjuszony.
Z obu stron się myśl moja w różny obrót wierci.
1680 końca tej bitwy czekam jako własnej śmierci.
Precz, precz, pomsto, miłości! Raczej się was zrzekę.
[200] niż dla was mam się w nową gwałtem podać mękę.
A ty. o Wieczna Władzo, co rządzisz me sprawy,
skończ bez żadnej wygranej pojedynek krwawy,
niech żaden z nich nie wygra, żaden nie zwycięży!
ELWIRA
Gdyby tak rzeczy padły, byłoćby z tym ciężej.
Ten pojedynek nic by dla ciebie nie sprawił,
gdyby cię znowu w pienią i w sąd smętny wprawił,
gdybyś znowu musiała kłopotom wpaść w łyka
1690 i przeciw chęci skażać na śmierć Roderyka.
Nie. nie! Lepiej bogowie, nad twym szczęściem czuli.
[210] niech mu dadzą zwycięstwo, które cię utuli,
i niech król. jako niosą tej bitwy zakłady,
tam twe chęci obróci, gdzie się skłonią rady.
C V D albu RODERYK_ Akt_V Scena_I\r _w . 1005-1722
_
KSYMENA
Choć wygra, jeszcze nie tak gotowa zapłata:
można moja powinność, wielka moja strata,
i jeszcze tryjumfu z nich kłaść sobie nie może.
choć król tak chce. choć w bitwie Sanktego przemoże.
On ci łacno Sanktego zwycięży bez potu.
1700 ale z sławą Ksymeny zażyje kłopotu
i jeszcze, cóżkolwiek król przyrzekł za tę bitwę,
[220] musi się przez niejedną dobijać mnie brzytwę.
ELWIRA
Ha! Bój się, że zaś niebo dla pysznej swawoli
wysłucha cię i pomstyć nad miłym pozwoli!
Cóż to jest? Chcesz gotowe szczęście wypchnąć z domu?
Możesz milczeć z sumieniem dobrym i bez sromu!
Cóż chcesz wskórać? Jakiegoż pragniesz więcej wieńca?
Czy wróci-ć ojcu żywot śmierć twego młodzieńca?
Czy chcesz, jakoby dosyć nie było raz stracić,
1710 żal żałobą i jednę stratę drugą płacić?
Hej, porzuć to! Ba, wierę, źle płacisz swe długi
[230] i niegodnaś, odpuść mi, tak wiernego sługi,
i snadź niebo, sprzykrzywszy sobie twoje zrzędy,
Sanktego na małżeńskie zachowa obrzędy.
KSYMENA
Dosyć cierpię, Elwiro! Nie chciej mię tą wróżką
straszyć i bojazliwą dobijać przegróżką.
Chciałabym, gdyby można, obu się uchronić.
Jeśli nie, Rodryga bym sama chciała bronić:
nie żebym w nim kochała z sławy mej upadkiem,
1720 ale że, gdyby przegrał, Sankty mię ma spadkiem.
Z tego strachu Rodryg ma przychylność mą cało.
[240] Cóż to widzę, nieszczęsna? Ach, już-ci się stało!
J95
96
_
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
SCENA V
,
Sankty Ksyrnena Elwira
SANKTY
Tę broń. panno, z pokłonem niskim pod twe nogi...
KSYMENA
Broń krwawą! Broń. którą mój Rodryg poległ drogi!
Zdrajco, śmiesz się mi jeszcze pokazać przed oczy
z bronią, z której się krew mnie najkochańsza toczy!
Wybuchnij już. miłości, zruć swe tajemnice,
mój ociec już zemszczony, wynurz się z ciemnice!
Jednaż godzina sławie mojej dogodziła,
1730 serce rozpaczą zdjęła i m iłość odkryła.
SANKTY
Chciej tylko bez cholery...
KSYMENA
Śmiesz mi mówić jeszcze,
[250] Rodryga na grobowej rozciągnąwszy deszcze!
Ach. przeklęty morderco, pożyłeś go zdradą!
Tacy rycerze nie tak łacno żywot kładą.
ELWIRA
Ale przecię daj ucho!
KSYMENA
Na cóż mam dać ucha?
Możeż być jaka po tym. co widzę, otucha?
Otrzymałam, niestetyż, więcej, niżem kładła
i moja sprawiedliwa nazbyt dobrze padła.
Odpuść, drogi Rodrygu, nie mścij się nad smętną!
1740 Pomnij, żem ojcu córką, chociaż tobie chętną.
Jeżelim gwoli ojcu krew twą na sztych dała,
[260] gwoli tobie serdeczną krew wytoczę z ciała:
97
CYD albo RODERYK Akt V Scena V -VI w. 1723-1768
z ciała, które już więcej nie chce dusze nosić,
która się spieszy z świata i ciebie przeprosić.
A ty. który chociażeś wygrał mię, niedługo
ucieszysz się nadzieją, niepotrzebny sługo!
Nie odniesiesz nadgrody i ta twoja praca
miasto przysługi mnie się w ciężką śmierć obraca.
SANKTY
Cudowna rzecz, że nie chcesz słuchać i minuty.
KSYMENA
1750 Cóż? Chcesz, żebym słuchała twej chełpliwej buty
i krwawej historyi i żebym z twej pychy
[270] widziała mój występek, jego śmierć, twe sztychy,
i żebym na twą powieść tu padła bez mocy?
Idź precz! Umręć ja bez twej okrutnej pomocy!
Zostaw mię moim żalom, doznasz w godzin kilku,
że za mym miłym mogę trafić bez posiłku.
SCENA VI
,
Król, Dyjego. Aiyjas. Alfons. San кty Ksymena Elwira
KSYMENA
Królu, mogę już teraz sama to zagaić,
czegom ci wszystką siłą nie mogła utaić.
Kochałam i tyś wiedział, żem kochała, ale
1760 miłość ma powinności puszczała cug cale.
Widziałeś sam, o królu, żem była gotową
[280] duszę ojcowską miłą uspokoić głową.
Rodryg umarł, mnie zmienił przez krew wytoczoną
z zjadłej nieprzyjaciółki w wdowę utrapioną:
jakom była powinna pomstę ojcu swemu,
takem te łzy powinna słudze kochanemu.
Zabił mię Sankty w tych dwóch serc naszych rozbracie,
a ma jeszcze za ten mord odnieść mię w zapłacie?
98
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
Królu, jeśliś się nędznym stawiać zwykł łaskawo,
1770 zmiłuj się a tak ostre cofnij nazad praw o;
za to zwycięstwo, którym lepszą część mą tracę.
[290] dóbr swoich ustępuję i tym m u zapłacę.
a niechaj wolna sobie w tak nieszczęsnej porze
ojca i sługi płaczę do śmierci w klasztorze.
DYJEGO
O. już też teraz kocha i serdeczne rany
wyznawa, nie bojąc się wstydu i nagany.
KRÓL
Mylisz się, moja córko, twój kochanek żywię
i Sankty zwyciężony splótł ci coś fałszywie.
SANKTY
Królu, zapalczywość ją, nie powieść ma zwiodła;
1780 przyszedłem był spraw ę dać, jak się bitw a wiodła.
Ten waleczny kawaler, co jej w sercu dzwoni:
[300] „Nie bój się! - rzekł, ręce mi obnażywszy z broni Wolałbym za niepewną zostawić wygraną,
niźli toczyć Ksymenie krew ofiarowaną,
a że mię teraz sprawy ciągną do pałacu,
ty za mnie idź, jej powiedz, coś sprawił na placu,
i oddaj pod jej nogi żywot twój i szpadę”.
Szedłem, królu, a gdy broń swą do nóg jej kładę,
wzięła mię za zwycięzcę, żem powrócił zdrowy,
1790 i miłość swą odkryła, a nie chcąc mi mowy
na minutę pozwolić, uparła się w zrzędzie
[310] i teraz skarży na mnie, będąc w tymże błędzie.
Ale ja, chociam przegrał, szczęśliwym się sądzę
i tłumiąc swe zamysły i miłosne żądze,
lubo widzę, co tracę, z tego się raduję,
że przegraniem miłość ich tak szczerą krępuję.
KRÓL
Nie trzeba-ć się, Ksymeno, za tak ogień cudny
zapalać i w sposób się wymawiać obłudny;
CYD albo RODERYK Akt V Scena VI-VH w. 1769-1828_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ 99
darmo cię wstyd do tego wiedzie niepotrzebny,
1800 sław a tw oja jest jasna, postępek chwalebny.
Ociec twój wziął nadgrodę, dobrześ się go mściła,
[320] gdyś Rodryga tak często na śmierć naraziła:
lecz widzisz, że inaczej uradzono w niebie.
Czyniąc wszystko dla ojca, czyń też co dla siebie!
I memu rozkazaniu nie chciej być odporną,
które cię z twoim miłym wiąże w miłość sfomą.
SCENA VII
też osoby i Królewna, Leonora, Rodeiyk
KRÓLEWNA
Wypogodź się, Ksymeno, otrzej ten płacz rzewny
i weź tego zwycięzcę z rąk twojej królewny!
RODERYK
Odpuść, królu, że miłość w oczach mego pana
1810 każe mi przed nią naprzód upaść na kolana.
Nie o nadgrodę, panno, naznaczoną proszę,
[330] nie o płacą, lecz głowę pow tóm ieć przynoszę.
Nie myśli miłość prawem konać cię gotowem,
choć wsparta pojedynkiem i królewskim słowem.
Jeśli na wyście z winy, com czynił, jest mało,
powiedz, jakim sposobem dosyć by-ć się stało.
Czy tysiąckroć zwyciężać zazdrosne współsługi?
Czy świat memi zwycięstwy przebieżeć jak długi?
Czy miasta brać? Czy wojska pojedynkiem znosić
1820 i z sławą się nad bajki starych dziejów wznosić?
Jeśli tym wyńdę z winy i gniew twój ukoję,
[340] podjąć się i w ykonać wszystkiego nie boję.
Ale jeśli ten srogi honor i gniew dziki
nie spuści, aż ja będę między nieboszczyki,
nie zażywaj przeciw mnie pożyczanej broni;
głowa ma jest u twych nóg, śmierć moja w twej dłoni.
Niezwyciężonego twa ręka tylko zmoże;
weź pomstę ze mnie, której nikt ci dać nie może.
100 _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
JAN ANDRZEJ MORSZTYN
Jednak przynamniej niech śmierć umorzy niechęci.
1830 miej dość n a tym . że um rę. a miej mię w pamięci.
Moja śmierć twojej sławie upartej wygodzi.
[350] tw oja pam ięć niech m i to wzajem też nadgrodzi
i rzecz, podczas wspomniawszy los mój nieszczęśliwy:
..Gdyby mię był nie kochał, byłby jeszcze żywy \
KSYMENA
Wstań. Rodrygu! Trudno mam. królu, ogień stały
taić więcej, w d ałam już swoje postrzały.
Rodryg ma cnoty, które związały mi duszę,
i tyś jest mój pan. czuję, że cię słuchać muszę.
Ale choć mi twe prawo już łożnicę ściele.
1840 królu, jako tak prędko m a być to wesele!
Jeden dzień i początkiem, i końcem żałobie,
[360] i Rodryg pierwej w łóżku niźli ociec w grobie?
Wprzód weselną niż ojcu mam palić pochodnią?
Ach. zdałabym się trzymać z zabójcą przewodnią
i wiecznej słusznie bym się nabawiła zmazy,
żem się prędko zgodziła za takie urazy.
KRÓL
Względy pewne i czasu różnego odmiany
rzecz niezwykłą nakażą podczas bez nagany.
Rodryg cię wygrał i już miejcie się do siebie.
1850 ale choć cię w dzisiejszej pozyskał potrzebie.
musiałbym być twej sławie poniekąd niechętny.
[370] gdybym m u tę nadgrodę dał w dzień tobie smętny.
Mogę. nie łamiąc prawa, odłożyć te gody.
bom czasu nie naznaczył tej smacznej nadgrody.
Weź sobie rok, Ksymeno. żebyś łzy otarła.
Ty. Rodrygu. tym czasem na murzyńskie garła
dobądź znajomej broni i w domu ich zbiwszy,
pokaż, żeś na własnych ich śmieciach tym szczęśliwszy.
Wtargnij w ziemię z wojskiem mym. za noc niespokojną
1860 zanieś im w dom niepokój i płać wojnę wojną.
Na imię Cyd upadną jako przed taranem
CYD albo RODERYK Akt V Scena Vil w J 829-18 7 j_________
[380] i przyjm ą cię za króla, nazw aw szy cię panem .
Lecz w tych zabawach pannie twej dotrzymaj wiary,
wróć się jej i jej chęci godnym z każdej miary
i tak rozgłoś ręki twej niezrównane dzieła,
żeby się iść za cnego Cyda nie wstydzieła.
RODERYK
Twa służba i z Ksymeną obiecane śluby
mnie do sławy, a Maurów przywiedą do zguby.
I choć się rozjeżdżając z nią. myśli me mdleją,
1870 m ogąc się już spodziewać, cieszę się nadzieją.
KRÓL
Miej nadzieję w swym sercu i w mej obietnicy
[390] i mając serce panny, samę w połowicy,
ufaj, że tę żałobną zrzędę, co jej cięży,
sam czas i twoje męstwo, i twój król zwycięży.
KONIEC
101
KOMENTARZE
KOMENTARZ EDYTORSKI
I.
WYKAZ ZNAKÓW I SKRÓTÓW PRZYJĘTYCH W EDYCJI
1.
Znaki edytorskie i skróty w transkrypcji i kom entarzach
< > - znaki kątowe w tekście utworu sygnalizują koniektury wydawcy
[ ] - nawiasam i kwadratowym i oznaczono w tekście uzupełnienia didaskaliów po­
chodzące od wydawcy, a przeniesione z tekstu oryginału
bł. - lekcja uznana przez w ydaw cę za błędną
popr. wyd. - poprawka wydawcy
rekonstr. wyd. - rekonstrukcja wydawcy
transkr. wyd. - transkrypcja wydawcy
uzup. wyd. - uzupełnienie wydawcy
w.a. - wariant adiaforyczny (terminem tym określam y takie różnice lekcji występujące
między świadkam i, które uznajemy za równoważne i obojętne, tj. nie wnoszące istot­
nych zmian do tekstu)
2. Skróty odsyłające do przekazów C yda w tłum aczeniu J.A. Morsztyna i w wersji orygi­
nalnej
druk - pierwodruk C yd albo R oderyk, [w:] P sych e z A p u leju sza ... [b.m.r.dr.]
rkps - przekaz C yda w rkpsie Biblioteki Baworowskich, sygn. 7 3 4
errata - errata zam ieszczona w pierwodruku C yda
oryg. - francuski tekst Cyda: bez dodatkowych oznaczeń skrót ten odsyła zaw sze do pier­
wodruku dzieła cytow anego wg w ydania krytycznego Cauchiego (zob. niżej pkt. 3)
163 7 /p d r —pierwodruk Cyda z 1637 r. przywoływany wg wydania krytycznego C auchie­
go (zob. niżej pkt. 3)
1 6 3 7 /1 2 ° - edycja C yda z 1 637 r. in 12° przytaczana w aparacie krytycznym przez
M arty-Laveaux (zob. niżej pkt. 3)
1 6 3 8 /P - paryska edycja C yda z 1638 r. przytaczana w aparacie krytycznym przez
M arty-Laveaux (zob. niżej pkt. 3)
16 3 8 /L - lejdejska edycja C yda z 1638 r. przytaczana w aparacie krytycznym przez
M arty-Laveaux (zob. niżej pkt. 3)
3.
Skróty częściej przywoływanych opracowań
B rah m er-ed ycja: P. Corneille, C yd, przełożył Andrzej Morsztyn, oprać. M. Brahmer,
Kraków 1948 („Biblioteka Arcydzieł Poezji i Prozy“).
C au ch ie-ed y cja pierwodruku: P. Corneille, Le Cid. Tragi-C om edie, édition originale
publiée avec notes et variantes par M. Cauchie, Paris 1946.
106
KOMENTARZE
Folkierski - W. Folkierski, C yd K ornela w Polsce, Kraków 1917 (osobne odbicie
t. LVII Rozpraw Wydziału Filologicznego Akademii Umiejętności w Krakowie).
K u k u lsk i-k om en tarze w edycji: J.A. Morsztyn. U tw o ry zeb ra n e, oprać. L. Kukulski,
Warszawa 1971.
M arty-Laveaux - edycja krytyczna [w:] P. Corneille, Oeuvres. N ouvel é d itio n ..., par
M.Ch. M arty-Laveaux, t. 3. Paris 1907 (w nawiasie podano numer strony).
MORSZTYN - .1. A. Morsztyn, U tw o ry zeb ra n e, oprać. L. Kukulski, Warszawa 1971
(po skrócie podane są tytuły cyklów: K anikuła. Lutnia. Pieśni, oraz numer utworu
w cyklu).
MORSZTYN S. A ndroniacha - S. Morsztyn, A ndrom acha, tra g ed yja z francuskiego
p rze tłu m a c zo n a . [w:] P sych e z A p u leju sza ... [b.in.r.dr.]. s. 2 7 1 -3 6 0 (wydana wraz
z pierwodrukiem C yd a ).
NKPP - N ow a K sięga p r zy słó w i w yra żeń p rzysło w io w ych p olskich , red. t. I-III:
J. Krzyżanowski; red. t. IV: S. Świrko, Warszawa 1 9 6 9 -1 9 7 8 (po skrócie podano hasło
oraz numer).
S a jk o w sk i-A . Sajkowski, Teatr Jana K a zim ierza , „Pam iętnik Teatralny“ 13 (1 9 6 4 ),
3. s. 2 7 2 -2 7 7 .
4. Skróty dotyczące literatury starożytnej [za:] S ło w n ik g reck o -p o lsk i, red. Z. Abramowiczów na, t. 1, Warszawa 1 958, s. IX-XXIII; Słow nik łacińsko-połski, red. M. Plezia, t. 1,
Warszawa 1959. s. XLI-LI.
II.
OPIS ŹRÓDEŁ
Wydawca dysponow ał trzema przekazami drukowanymi oraz przekazem rękopiś­
miennym.
Przekazy drukowane
Druk z kartą tytułową: [antykwa:] PSYCHE / z Lucyànâ, A p u leiu /za, Marina. /
CID albo RODERIK / Komedia Hifzparifka. / HIPPOLIT / iedna z Trâgedyi SENEKI. /
ANRDOMACMA [!] / TRAGEDYA. / z Francujkiego przetłum aczona, [b.m.r.dr.]. - 4°.
S.nlb. 4, Ib. 3 6 0 , errata: k. (1 ) -(2 ), A-M1, N2, O-W w4, X x2, Yv4.
Zawartość druku:
k. (l)v -(2 )v : [antykwa:] TYPOGRAF. do Czytelnika [bez podpisu]:
k. (3)r-v: [kursvwa:] DO IEGO-MOSCI PANA / [antykwa:] STANISŁAWA z Râciborjka / MORSTINA / KASZTELANA CZERSKIEGO [jest to dedykacja Psyche] k. Ajr-N-jr (s. I -99): [bez osobnej karty tytułowej, tytuł nagłówkowy, antykwa:]
PSYCHE / Z LVCIANA, APVLEIVSZA. MARINA:
k. N*2 V: drzeworyt:
k. Ojr-Aa4v (s. 1 0 1 -1 9 6 ): [bez osobnej karty tytułow ej, tytuł nagłówkowy, anty­
kwa:] CID / [kursywa:] ALBO / [antykwa :] RODERIK / Com edia H ijzpańjka. / [kursy­
wa:] Z Francuskiego ięzyka przetłum aczona, która w Zamku / W arßawskim re­
prezentowana była na Seym ie, Roku 16 6 1 . / po odebraniu Miajt Litew skich, na ten czas
przez Mo- / skwę po w iękfiey części zaw oiow anych, także Miaft / Pruskich od Szwedów
vindykow ânych, iako [antykwa:] Prolog in Per/ona [kursywa:] Wisły świadczy;
k. Bbjr-Lljr (s. 1 9 7 -2 6 9 ): [osobna karta tytułowa, antykwa:] H IPP O L IT /T R A G E ­
DIA, / Iedna z dziesiąci, które Wier- / fzem Laćińjkiin napijał SE- / NECA. na Pol/kie /
PRZETLVMACZONA;
k. LI j v: ozdobnik drzeworytowy;
KOMENTARZ EDYTORSKI Wykaz znaków i skrótów / Opis źródeł
107
k. Llor-Xx.jv (s. 2 7 1 -3 6 0 ) : [antykwa:] ANDROMACHA / TRAGEDIA, / [kursywa]
z F rân cu jk iego / PRZETLVMACZONA;
k. Yyjr-Yy3v (npg): Ornełki które dla złego y nieczytelnego przepijania w Druk
weßly, à nie rychło ich poftrzeżono, tak Jię poprawić powinny [errata].
Druk zachował się w wielu egzemplarzach. Korzystano z egzemplarza BU W.
sygn. 4 .2 0 .6 .1 1 2 . oraz egzemplarza BN. sygn. XVIII.2 .2 6 9 3 .
Zagadką jest miejsce i data wydania druku. Dotychczasowa hipoteza1, że wyszedł on
w drukami Mikołaja Aleksandra Schedla około 1 6 9 6 -1 6 9 8 (9 ) r., wysnuta na podstawie
wierszowanej dedykacji Psyche Stanisławowi Morsztynowi, kasztelanowi czerskiemu, nie da
się utrzymać. Przy określaniu jej nie wzięto pod uwagę treści listu „Typograf do Czytelnika’1,
gdzie czytamy na k. (2 )r :,,[...] H ippolit i Andromacha są przetłumaczone przez [...] Jegom.
Pana kasztelana czerskiego, w o j e w o d ę
potym
m a z o w i e c k i e g o [podkr.
- A.K.], który zda się, że non infeliciter in hoc genere scribendi im itatiis est stryja*1, a także
dedykacji d o /1 n d ro m a ch y „Do J.M.P. Konstancyi z Obór, w o j e w o d z i n y
m a z o ­
w i e c k i e j ^ [podkr. - A.К.]. Ponieważ wojewodą mazowieckim został Stanisław Morsz­
tyn w 1699 r.“ i piastował tę godność przez pięć lat, do lutego 1704, gdy został wojewodą san­
domierskim, datę druku można byłoby określić na lata 1699 -1 7 0 4 . Przyjmując z kolei
założenie, że książka ukazała się w krakowskiej oficynie Schedla, który zmarł około 1701 гЛ
moglibyśmy zawęzić czas jej wydania do lat 1 6 9 9 -1 7 0 1 , byłaby to jednak hipoteza nie opar­
ta na mocnych podstawach. Sytuację dodatkowo komplikuje cytowane zdanie z listu ,,Typografa do Czytelnika11, gdzie słowo ..potym11 można rozumieć w sensie łacińskiego olim, tj.
jako odnoszące się do przeszłości. Gdyby list ten był publikowany w latach 1 6 9 9-1704 nale­
żałoby oczekiwać słowa „teraz11. Rodzi się więc podejrzenie, że druk mógł się ukazać dużo
później, po roku 1712, gdy Stanisław Morsztyn złożył piastowane urzędy, albo nawet po jego
śmierci w 1725 r. Pozostawiamy problem nierozstrzygnięty, również w kwestii miejsca dru­
ku. Pełny tekst przedmowy zamieszczamy w „Aneksie11.
Drugie wydanie tego zbioru utworów ukazało się w dwóch w ariantach, A i В (nie róż­
niących się w obrębie tekstu C yd a ), w roku 1752 z kartą tytułową (wariant A): [anty­
kwa:] PSYCHE / z LUCYANA, APULEIUSZA, MARINA, / CID albo RODERIK / Kome­
dia Hifzpańfka / [kursywa:] z Frâncujkiego przetłumaczona. / [antykwa:] HIPPOLIT / Y
/ ANDROMACHA / TRAGEDYA / [kursywa:] z Frâncujkiego przetłum aczona / [anty­
kwa] przez / J.W. JP ANDRZEIA MORSZTYNA / na ten czâs Podjkarbiego WK. / [kur­
sywa:] Teraz zaś na wielu injtancyą / PRZEDRUKOWANA / Kojztem Stanijława
Słow injkiego Bibi: J.K.M. / w LIPSKU Roku MDCCLII [w rzeczywistości drukarnia 0 0 .
Bazylianów w Supraślu4]. C yd znajduje się w tym druku na k. 0 1r-Aa4v (s. 1 0 1 -1 9 6 ).
W 1756 r. ukazało się jeszcze wydanie tytułowe wariantu A z kartą tytułową: [anty­
kwa:] KOMEDYE / Albo / TRAGEDYE / HIPPOLITA / Y / RODERYKA / Z / ANDRO­
MACHA ! Wielce Ciekawie opisane / Y / WYDANE. / [rząd ozdobników] / w LIPSKU
Roku P. 1756. [w rzeczywistości drukarnia OO. Bazylianów w Supraślu],
Wydania z 1752 i 1 756 r. zostały sporządzone na podstawie wydania pierwszego
i poza nielicznym i własnymi błędami, nie wnoszą do tradycji tekstu żadnych zmian.
Z tego powodu pom inięto je przy opracowaniu obecnej edycji C yda.
1 Zob. D ram at staropolski. O d p o czą tk ó w do p o w sta n ia sceny narodowej. B ibliografia,
1 .1 : Teksty dram atyczne drukiem w ydane do r. /7 6 5 , oprać, zespół pod kierunkiem W. Korotaja, Wrocław 1965, nr 3 60, 3 62, 3 64, 366.
2 Dane biograficzne podaję [za:] A. Link-Lenczowski, Stan islaw M o r s z ty n [hasło w:]
Polski Słow nik Biograficzny, t. XXI (1976), s. 8 2 2 -8 2 6 .
K. Korotaj, M A. Schedel, [hasło w:] Słownik pracow ników książki polskiej. Warszawa
1972, s. 794.
4 Zob. M. Cubrzyńska-Leonarczyk, K atalog druków sup ras kich, Warszawa 1996.
nr 158 i 175.
108
KOMENTARZE
Przekazy rękopiśm ienne
Tekst C yda zawierał zniszczony w 194 4 r. rękopis Biblioteki Krasińskich, sygn. 827.
Z zachow anych szczątkow ych inform acji0 wiadom o, że wraz z A m intasem zapisany był
w początkowej części manuskryptu (k. lr -3 6 r ), nigdy jednak nie został w ykorzystany do
krytycznego opracowania tekstu.
Obecnie dysponujemy nieznanym dotąd przekazem C yda z rękopisu odnalezionego
we Lwowie w zbiorach Biblioteki Baworowskich, znajdujących się w Bibliotece Ukraiń­
skiej Akademii Nauk im. W. Stefanyka, sygn. 743/II (dawna sygn. 734. V ili.С.2).
Rękopis o wymiarach 168 x 201m m liczy obecnie 32 karty quarto, nie ma początku
ani końca. Oprawiony został w XIX w. już w Bibliotece Baworowskich: okładka kartonowa
szara, grzbiet papierowy, na okładce naklejona kartka z tytułem: ..Morsztyna / ułamek tragedyi / Cyd Roderyk w lewym dolnym rogu naklejona kartka w łasnościowa Biblioteki
Baworowskich z sygnaturą, w lewym górnym - kartka w łasnościowa biblioteki ukraiń­
skiej z sygnaturą. Na verso okładki n a p i s : Discorsi toccanti ad interessi della Republica di
Polonia nell Interregno del Re Michele con il Thema del Cielo al tempo della sua morte".
Przy oprawianiu dodano kartę tytułową z papieru niebieskiego uzyskanego z m aku­
latury, na której znalazła się u góry sygnatura biblioteczna, u dołu stempel: ..Biblioteka
Fundacyi W. HR. Baworow skiego”, pośrodku tytuł: ..Andrzeja Morsztyna / ułamek
tłom aczenia tragedyi Cyd Roderyk, / i inne jego wiersze. / Rękopism dawny może A uto­
graf”. Ponumerowano także karty, podklejono tym samym papierem bardzo zniszczone
(częściow o dziś nieczytelne) karty - pierwszą i ostatnią (k. 3 2 ), dodano też po karcie
ostatniej dodatkową kartę ochronną z tego sam ego papieru.
Sam rękopis nie zawiera żadnych zapisów proweniencyjnych. Dukt pisma wskazuje
na koniec XVII lub początek XVIII w. Papier pochodzi z jednej papierni, filigran (na k. 2,
3, 6, 7. 10, 13. 15, 16. 17, 18, 20. 24, 25. 2 8, 2 9) przedstawia dwie postaci zwrócone ku
sobie, mężczyznę z kielichem i kobietę z kwiatem (?). pod nimi w podwójnej ramce napis:
..ALLMODPAPILR ". Bardzo podobne filigrany zarejestrowano w drukach z terenu Litwy
z lat osiem dziesiątych XVII w.0, ten sam typ filigranu znajduje się też na papierze, który
został użyty w rękopisie W irydarza p o e ty ck ie g o Jakuba Teodora Trembeckiego.
Tekst C yda rozpoczyna się (k. Ir) od pierwszej kwestii sceny III aktu I. Wpisujący
om yłkow o zostawił pu stek. 7 v -8 r i tekst z k. 7r kontynuowany jest na k. 8v. Utwór kończy
się na k. 28r. a od k. 28v zapisano serię 23 wierszy przerwaną na k. 32v (kustosz w skazu­
je, że wpis był kontynuow any). Z identyfikow ano wśród nich sześć utworów Jana Andrze­
ja Morsztyna i osiem Daniela N aborow skiego’.
Porównanie przekazów: druku i rękopisu
Ponieważ nieznany bvł dotąd rękopis z Biblioteki Baworowskich, posługiwano się, zarówno w badaniach nad Morsztynowym Cydem, jak i w krytycznych bądź popularnych edy­
cjach tego dzieła, opisanym wyżej drukiem. Obecnie, dysponując nowym przekazem ręko­
piśmiennym. możemy przez porównanie obu świadectw dokonać ich krytycznej oceny.
5 A. Brückner, [wstęp do:] J.T. Trembecki, W irydarz poetycki, t. 2, Lwów 1911, s. XVIII:
W. Weint raub. Ze studiów n a d rękopisam i A ndrzeja M orsztyna, „Sprawozdania z Czynności
i Posiedzeń Polskiej Akademii Umiejętności 3 9 (1 9 3 4 ), 2, s. 13-14. Na jakiś odpis Cyda
wskazuje też inwentarz domowej biblioteki J.K. Grabskiego z 1691 r. (rkps Biblioteki Kór­
nickiej, sygn. 983), z notą: ..Ximena pisana .
() Zob. L. Lancevicius, Papierius Lituvoje XI'-XVIII a., Vilnius 1967, t. 1 (tekst),
s. 108-109 i 174, t. 2 (atlas), nr 19-28.
7 Spis incipitów wierszy zob. [w:] A. Karpiński, N iezn any rękopis „ Cyda ”Jana Andrzeja
M orsztyna, ..Barok*1 2 (1 9 9 5 ), 1, s. 127-134.
KOMENTARZ EDYTORSKI Opis źródeł
______
109
Pierwodruk C yda wyróżnia się starannością i troską o poprawność przekazu, czego
świadectwem jest errata usuwająca dużą część drobnych usterek i błędów w tekście. Wi­
dać wyraźnie rękę redaktora, a zakres jego działań jest jedną z najbardziej interesujących
i zagadkow ych spraw zw iązanych z ustaleniem autorskiego tekstu utworu. Mógł nim być
drukarz lub też Stanisław Morsztyn - autor w ydanych wraz z C ydem tragedii: A ndrom ach y oraz H ippolita.
W porównaniu z drukiem przekaz rękopiśmienny ocenić można jako w yjątkowo n ie­
staranny, sporządzony przez kopistę zupełnie nie rozumiejącego ani sensu dzieła, ani
przepisywanych zdań, czego przykładem może być iinię-przydom ek Cyd zapisywane
jako X u d v. W zachowanym odpisie, poza brakującym fragmentem początkowym (brak
kart), pom inięto 13 wersów' tekstu (w. 5 0 7 , 6 7 3 -6 7 4 , 7 0 7 -7 0 8 ,1 1 3 5 -1 1 3 6 ,1 2 2 3 -1 2 2 6 ,
połowa 1557 - połowa 1 5 5 9 ). Na 1829 zapisanych wersów mamy też ponad 1000 miejsc
odm iennych niż w druku, z czego ponad 5 0 0 to ew identne błędy (opuszczenia, zupełne
wypaczenia sensu itp .). W tym zalewie usterek znajduje się jednak kilkaset lekcji, które są
odm ienne od lekcji przekazu drukowanego, ale pozostają w zgodzie z logiką zdania i sen ­
sem oryginału. Zdarzają się wśród nich proste zmiany szyku wyrazów, ale częste są lekcje
dające tekst odmienny, a nawet lepszy niż druk. W dwu miejscach rękopis przynosi wersy,
których nie ma w druku: w pierwszym przypadku czterowersowy fragment (w. 6 3 9 -6 4 2 ,
oryg. w. 6 3 3 -6 3 6 ) ma w druku odpowiednik dwuwersowy, w drugim przypadku rękopis
uzupełnia dwuwersową lukę druku - ewidentne opuszczenie w stosunku do oryginału (w.
1 2 0 3 -1 2 0 4 , oryg. w. 1 1 9 5 -1 1 9 6 ).
Już te dwa przykłady pozwalają stwierdzić, że rękopis z Biblioteki Baworowskich.
jakkolwiek niestaranny i pełen błędów, jest przekazem, do którego wydawca C yda musi
przywiązywać wagę nie mniejszą niż do drukowanej wersji utworu.
Wstępne zestaw ienie i analiza różnic m iędzy przekazami pozwalają postawić dwie
wzajem w ykluczające się hipotezy, które mogą owe różnice wyjaśniać. Pierwsza z nich
zakłada istnienie dwu autorskich redakcji utworu. Świadkiem redakcji wcześniejszej
byłby zachow any rękopis, świadkiem redakcji późniejszej - drukowany przekaz C yda.
H ipoteza ta w yjaśnia te warianty tekstu, które przy podobnym stosunku do oryginału
francuskiego, sprawiają wrażenie odm ienności rozwiązań artystycznych przyjętych przez
tłumacza, nie usuwa natom iast problemu zdecydow anych błędów tekstu drukowanego,
ujawnionych przez porównanie z rękopisem.
Hipoteza druga zakłada istnienie jednej tylko wersji autorskiej, która pozostawiona
w rękopisie, podlegała procesowi zniekształcania poprzez kolejne kopie. Świadkiem ta­
kiej postaci utworu jest rękopis z Biblioteki Baworowskich. Inna, równie zniekształcona
kopia, mogła dostać się w ręce osoby przygotowującej druk dzieł Stanisława Morsztyna
(m ógł być to sam Stanisław Morsztyn) i utwór został ponownie zredagowany, a w m iej­
scach zepsutych pojawiły się nie autorskie wprawdzie, ale poprawne językowo i logicznie
lekcje. Ta hipoteza, w inny sposób wyjaśniająca rozbieżności rozwiązań artystycznych
(tu: tłumacza i redaktora) przekładu w obu przekazach, zyskuje wsparcie przy dokład­
niejszej analizie w ykrytych błędów. Można bow iem w skazać przykłady (w. 2 2 5 ,3 4 0 ,8 6 7 .
1270, 1285, 172 1 , 1 764) wspólnych błędów rękopisu Biblioteki Baworowskich i druku,
które zostały skorygowane w erracie dołączonej do druku. Udało się także odnaleźć (p o­
przez konfrontację z oryginałem ) kilka oczyw istych błędów wspólnych obu przekazom
(w. 5 8 2 , 1061, 1 368, 1 5 6 1 ). których nie dostrzegł ani nasz hipotetyczny redaktor, ani
osoba układająca erratę. Istnienie w spólnych (łączących) błędów świadczy zdecydow anie
na korzyść drugiej hipotezy, którą też w niniejszym opracowaniu przyjmujemy jako
punkt wyjścia do pracy nad tekstem.
Na poniższym schem acie przedstawiona została tradycja tekstu M orsztynowego
C yda zgodna z hipotezą istnienia jednej tylko redakcji autorskiej. Literami greckimi
oznaczono hipotetyczną kopię (a ) , która jest w spólnym przodkiem istniejących dziś
przekazów i w której znalazły się już błędy w spólne obu tym przekazom , oraz hip ote­
110
k o m e n ta rz e :
tyczną kopię (ß ), którą dysponow ał wydawca utworu na przełomie X V il/Х VIII lub na
początku XVIII w.
oryginał francuski
ł
tłumaczenie J.A. Morsztyna
archetyp
a
rkps Biblioteki Baworowskich
kopia dostępna wydawcy
(S. Morsztynowi?)
P'
ł
druk 1 6 9 9 -1 7 0 4 (? )
I
druk 1752
I
druk 1756
Przyjmując wyżej przedstaw ioną tradycję tekstu, w ydaw ca C yda zobow iązany jest
do restytucji archetypu, tj. odtw orzenia takiej wersji dzieła, która najbliższa jest pol­
skiem u oryginałow i. Trudność takiego przedsięw zięcia polega jednak na tym , że mamy
do czynienia z pośw iadczeniem binarnym , utrudniającym , a czasem wręcz un iem ożli­
w iającym ocenę w ariantów, zw łaszcza gdy zaw odzą tradycyjne, wr innych przypadkach
przydatne m etody (lectio difficilior, usas v erte n d i, u sas scrib en d i). Często jedyną po­
m ocą w ocenie w ariantów i uznaniu jednego z nich za tekst autorski jest tekst oryginału
francuskiego, w ykorzystany jako dodatkow y świadek archetypu8. Posługując się tek­
stem C orneille’a udało się bez trudu w yelim inow ać cały szereg lekcji z rękopisu Baw o­
rowskich. Przy pozostałych po tej w stępnej elim inacji parach w ariantów porównanie
z pierw ow zorem francuskim nie zaw sze daw ało rezultaty. W kilkudziesięciu m iejscach
pierw ow zór w skazyw ał na korzyść rękopisu (w. 2 7 3 . 3 5 1 . 3 7 2 , 3 9 7 -3 9 8 . 4 6 0 . 555.
5 6 1 ,7 3 3 -7 3 4 ,8 3 7 '. 8 9 1 - 8 9 4 ,1 0 0 1 ,1 0 8 1 - 1 0 8 2 ,1 0 9 1 ,1 1 4 8 .1 3 4 0 - 1 3 4 4 ,1 4 0 1 - 1 4 0 2 ,
14 9 9 , 1 6 4 7 , 1 6 8 2 , 1 7 5 9 , 1 8 0 8 ), podważając tym sam ym w iarygodność druku, a przy
okazji ujawniając takie m iejsca (np. w. 8 3 7 ), w których w idać rękę redaktora kory­
gującego zepsute miejsce w ß. W w iększości przypadków m etoda ta jednak zaw odziła,
sugerując rów norzędność (w obec oryginału) rozw iązań obu przekazów, co z kolei w yni­
ka ze swobody sam ego tłum aczenia. Szczegółow a analiza porów naw cza ujawniła po­
8 Metodę wykorzystania oryginału w ustalaniu archetypu tradycji tekstu przekładu
zastosowano z powodzeniem w krytycznej edycji polskiego Adona-, zob. G. Marino. Anonim,
Adon, oprać. L. Marinelli, K. Mrowcewicz, Roma-Warszawa 1993, t. II: Kom entarze, s. 51-168 (..Komentarz edytorski*1).
KOMENTARZ EDYTORSKI Opis źródeł
111
nadto kilkanaście m iejsc (w. 1 02. 1 46. 2 1 2 , 4 6 2 , 5 4 0 , 5 9 5 , 7 8 1 , 9 0 5 , 1 492, 1 5 4 0 ),
w których lekcje rękopisu okazyw ały się popraw niejsze ze w zględów logicznych bądź
stylistyczn ych .
W tej sytuacji, kiedy nie m ożna uznać żadnego z przekazów za w pełni wiarygodny,
a zarazem nie ma m ożliw ości pełnej rekonstrukcji archetypu, nie pozostaje nic innego,
jak uznanie rów norzędności w ariantów tam, gdzie tekst francuski nie jest rozstrzygający
lub gdzie na w yższość jednego z przekazów nie wskazują inne kryteria. Zdecydow ano
też, że w przypadku lekcji równorzędnych lub wariantów adiaforycznych w tekście g łów ­
nym niniejszego w ydania zostaje utrzymany tekst druku, który stanow i również podsta­
wę transkrypcji.
W „Aparacie krytycznym 1” zam ieszczone zostały w szystkie lekcje druku odrzucone
w konfrontacji z rękopisem , błędy druku poprawione w erracie, oraz te lekcje rękopisu,
które można uznać za lekcje równorzędne lub warianty adiaforyczne. Znalazły się tam
także te lekcje rękopisu, które oryginał francuski każe uznać za błędne lub gorsze, ale któ­
re są poprawne pod w zględem logicznym i gram atycznym . Nie odnotow ano natomiast
kilkuset lekcji rękopisu, które - zdecydow anie błędne pod każdym w zględem - świadczą
tylko o nieuw adze lub braku rozeznania kopistów.
Oryginał francuski
Przy krytycznym w ydaniu C yda kwestią nader istotną pozostaje wskazanie, z jakie­
go francuskiego w ydania dzieła C om eille’a Morsztyn korzystał. Konieczne jest to zw łasz­
cza do oceny m iejsc, w których polski autor odchodzi od pierwodruku C yda. co może być
spow odow ane albo jego własną inwencją, albo też odm iennością dostępnej mu wersji
dzieła. D zięki badaniom Folkierskiego, uznanym przez Kukulskiego, wiemy, że Morsztyn
m iał w ręku prawdopodobnie edycję lejdejską C yda. wydaną in 12° z datą 1638 r.
(1 6 3 8 /L ). Ustalenia te, oparte na prześledzeniu odm ian tekstu podanych wr edycji kry­
tycznej C yda dokonanej przez M arty-Laveaux, wskazują również na podobieństw a z edy­
cją in 12°, podającą na karcie tytułowej: Paryż 1638 (1 6 3 8 /P ), oraz z edycją in 12°, po­
dającą na karcie tytułowej: Paryż 1 637 (1 6 3 7 /1 2 ° ). W aparacie krytycznym niniejszej
edycji wskazane zostały wszystkie miejsca, które wiążą przekład Morsztyna z w ym ienio­
nymi wyżej w ydaniam i francuskimi. Korzystając, jak poprzednicy, z aparatu krytyczne­
go w edycji M arty-Laveaux, każdorazowo odsyłam y do strony w tym w ydaniu, zakłada­
my też (jak to uczynił Kukulski), że tam, gdzie M arty-Laveaux podaje tylko rok (1 6 3 8 ),
chodzi o obydwie edycje (lejdejską oraz paryską) z tego sam ego roku, co oznaczam y skró­
tem 1638/L P.
Brak nowszej francuskiej edycji C yda dokumentującej w szystkie odm iany tekstu nie
pozwala na idącą dalej identyfikację podstawy M orsztynowego przekładu, a zw łaszcza na
ustalenie relacji m iędzy wskazanym i wyżej wydaniam i. Dokonana przez Maurice'a Cauchiego (Paryż 19 4 6 ) edycja krytyczna pierwszej wersji C yda (1 6 3 7 -1 6 5 7 ) nie uw zględ­
nia bowiem wydań zagranicznych, w tym i interesującego nas wydania lejdejskiego. U sta­
lenia Cauchiego wnoszą jednak kilka istotnych informacji, które dotyczą również polskie­
go przekładu. Stwierdza on m .in. (Cauchie, s. III), że w ydanie paryskie z 1638 r.
(1 6 3 8 /P ) było w rzeczywistości nieautoryzowanym w ydaniem zagranicznym (lejdej­
skim ?). Przede wszystkim jednak ustala (Cauchie, s. V) na podstaw ie błędu w w. 1791
pierwodruku („enfinr ), pow ielanego przez w szystkie edycje autoryzowane aż do wydania
1644 r. w łącznie, że edycja in 12° z datą 163 7 (1 6 3 7 /1 2 ° ), a w łaściw ie dwie niemal iden­
tyczne edycje z tegoż roku, nie powielające tego błędu i dające poprawną lekcję („en
vainr ), m usiały wyjść po roku 16 4 4 , a to samo dotyczy interesującego nas w ydania lejdej­
skiego (1 6 3 8 /L ). Idący za tym wydaniem Morsztyn, bez wątpienia tłumaczy tekst nie
mający błędu (u Morsztyna w. 17 9 9 ). Obserwacja ta, potwierdzająca ustalenia Folkier­
skiego identyfikujące podstawę przekładu, ma zasadnicze znaczenie dla datowania poi-
KOMENTARZE
skiego C yda. który nic mógł być w cześniejszy niż wydanie lejdejskie, sygnow ane wpraw ­
dzie na 1637 r., ale w rzeczywistości możliwe dopiero po 164 4 r.
III.
ZASADY TRANSKRYPCJI
Podstawą transkrypcji jest pierwodruk C yda wraz ze znajdującą się w nim erratą.
Zastosow ano obowiązującą dziś interpunkcję oraz pisownię małych i wielkich liter,
nie zachowując, zgodnie z regułami obowiązującym i w Serii ..Biblioteka Pisarzy Staro­
polskich". majuskuły na początku każdego wersu. Nie zachow ano również kursywy, któ­
ra w tekście sztuki wyróżniała zdania i zwroty sentencjonalne, w prowadzono jednak in­
formację o tego rodzaju w yróżnieniach do objaśnień.
Zm odernizowano pisow nię łączną i rozdzielną, pozostaw iając jednak konsekwentną
w druku i etym ologicznie uzasadnioną rozdzielną pisow nię ir ten czas, tym czasem , p o d
ten czas, na ten czas. do tych czas. przy zachow aniu łącznej pisowni p o d c za s. Łącznic,
niezależnie od druku, pisano p r z e d tym , p o tym w znaczeniu przysłówkowym , a także bez­
osobowe niem asz.
Litery i.y . j zm ieniano w edług ich dzisiejszej pisowni, w wyrazach pochodzenia obce­
go rozszerzając -i. -y do -ij, -y j (np. historia -> h isto ryja ) zarówno tam, gdzie wymagała
tego długość wersu, jak i w tekście towarzyszącym (tytuł, didaskalia, d ra m a tis person ae).
Sporadyczne m a g esta t transkrybowano jako m ajestat.
Ścieśnione o transkrybowano jako ó, odstępując od tego jedynie w pozycjach rymo­
wych (np. p r ó b y /w y p a d ło b y ) , nie respektowano też pisowni -//- w miejscu dzisiejszego
-ó- (np. g u r a ,p id ). Nie zachow ano obecnych w druku pochyleń â. Pochylenie é zaznacza­
no w pozycji rymowej (np. c is z y /z g r z e s z y ). Pochylenie e do i (y) pozostaw iano (np. bohaty r), w wyjątkowych tylko przypadkach je modernizując (p rzy c zy ć -> p r ze c zy ć ). Zm o­
dernizowano natomiast końcówki dopełniacza, celownika i m iejscownika l.poj. r.ż., do­
prowadzając je do postaci -ej (np. s z c z e ń *-* szczerej). Bez zmian pozostaw iono rzadkie
formy z rozszerzeniem: za cen iela , do w o d ziela .
Uzupełniano bez zaznaczania zdarzający się w druku brak nosowości w wygłosie
(druk: d o k a zu je ,p rze c ie , z iry c ię zc e ), oboczności się II sie, m ię d zy II m ie d zy zlikw idowano
na rzecz zdecydow anie przeważających form nosów kow ych. Ujednolicono też. sprowa­
dzając do postaci beznosówkowej, oboczność m iesza ć II m ięsza ć (z pochodnym i). Nie za­
chowano sporadycznie pojawiającego się ą przed m. n (np. sąm ). oraz zapisów typu kotnp ie l (-► kąpiel).
Długie / transkrybowano jako s, z, ś. sz zgodnie z dzisiejszą ortografią. Ujednolicono
pisownię b eśp ieczn y (w druku przeważa b e zp ie c zn y ), s zla d (w druku: s z la d i f la d ) ,
fp a r a transkrybowano jako szp a ra .
Uzupełniono brakujące i zlikw idowano niepotrzebne (n p .p rz e p r o ś -* p rze p ro ś) zna­
ki diakrytyczne, zachowując je w przypadkach uzasadnionych (np. w czesn ej). Parę ry­
mową w druku zapisaną w postaci o b ie rzy / o d z ie r z y transkrybowano jako o b ie rzy /
odzierży. Oboczność n iżli II n izli zlikw idowano na korzyść częściej występującej formy
riiźli.
Zm odernizowano pisownię spółgłosek dźw ięcznych i bezdźwięcznych, odstępując od
tego w pozycjach rymowych (p ręcej / irięcej): w’ uzasadnionych przypadkach zn a ć tran­
skrybowano jako sn adź.
Wyrównano zgodnie z dzisiejszą ortografią użycie liter l i l . c i c z oraz h i ch. Pojedyn­
czy zapis boatyrskich zm ieniono na bohatyrskic.h.
W obrębie grup spółgłoskow ych pisowni zasadniczo nie modernizow ano. Zachowano
grupę spółgłoskową -jźrz- (np. n jźrza l), do takiej postaci rozwijając też sporadyczne ujźry, njźral. Zachowano oboczności: n a - II riaj- (np. p rzy n a m n iej), w szytk o II w szystk o , albo
KOMKNTARZ EDYTORSKI Opis źródeł / Zasady transkrypcji
113
II nbo. Zachowano końcówki im iesłow ow e - s z y (w y d a r s zy , zn ió sszy). Zmodernizowano
pisownię inflantski -* inflancki oraz za m ężście -* zam ęście.
Pisownię nazw geograficznych zm odernizowano, przystosowując ją do alfabetu pol­
skiego i nie zachowując liter podwojonych: np. Seqiian a -> S e k w a n a : C astillia -» K a styłij a . Ar rago n -* Aragon.
Nie m odernizowano form fleksyjnych, pozostawiając również końcówki -em, -em i
narzędnika i miejscow nika l.poj. i narzędnika l.mn. Zm ieniano je tylko w takich sytu­
acjach, gdy wymagał tego rym (np. p a n e m / za w o la n em , druk: za w o ła n ym ). Zapis
dopełniacza, celownika i m iejscow nika l.poj. r.ż (w druku: h isto iy j, C astiłłij, H iszp a n ij,
S ew elij, fam ilij) transkrybowano jako: h istoryi, K astyliji, H iszp a n ij i, Sew ełiji, fa m iliji,
dodając -y-, by zasygnalizować dw usylabow ość końcówki. Rękopis, którym dysponuje­
my, daje w tych m iejscach starsze końcówki -r/e/, -ijej.
Oczywiste pom yłki drukarza poprawiano bez zaznaczania (np. to bią -* tobą,
p r e z -* p r ze z).
Pisow nia im ion
W pisowni imion stosujemy konsekw entnie rozszerzenie -i, -> do -yj\ D yjego (druk
i rkps: Diego, D yego) oraz A r y j as (druk i rkps: A rias). Na taką postać imion wskazuje
tekst sztuki, rezerwujący na te im iona trzy sylaby.
Niem ało problemów sprawia imię głów nego bohatera. W w ierszowanym tekście
dramatu imię ma w w iększości przypadków (7 0 razy) postać krótszą (Rodryk lub Rod­
ryg). w tym trzy razy w pozycjach rymowych: w yśc ig ie m /R o d ry g ie m , fa ty g a / R odryga
(dw ukrotnie). Tylko sześć razy m am y postać dłuższą (R oderyk), w tym raz w pozycji ry­
mowej: ły k a /R o d e r y k a . Wynika z tego, że Morsztyn używał dwu form i że miały one p o­
staci: R odryg i R oderyk. Takiej pisow ni nie respektują oba zachow ane przekazy. W druku
mamy pisownię R oderyk i R o d ryk; zapis R o d ryg pojawia się tylko cztery razy, w tym
w trzech wyżej w ym ienionych pozycjach rymowych. Wbrew tekstowi wierszow anem u,
z przewagą formy krótszej, druk w określaniu d ra m a tis p e rso n a e używa częściej formy
dłuższej: R oderyk. Odwrotnie postępuje autor rękopisu, gdzie w tekście wierszowanym
pojawia się R od ryg i R oderig (tylko dwa razy R oderyk), a w określaniu d ra m a tis p e rs o ­
nae w początkow ych partiach tekstu częściej pisano R oderig, wr dalszych raczej Rodrig.
W tej sytuacji w ydaw ca przyjął dwie pisownie: R odryg i R oderyk, przy czym dla określa­
nia postaci poza tekstem wierszow anym (tytuł, d ra m a tis p erso n a e, didaskalia) używano
im ienia R oderyk , formę krótszą pozostaw iając tylko w wykazie ..person ' poprze­
dzającym tekst dramatu.
Imię głównej bohaterki i druk, i rękopis podają w postaci: Х ут епа. Wydawca miał do
wyboru: transkrybować je jako K sym ena, pozostawić bez zm ian lub jak dotychczasowi
wydawcy (Brahmer i Kukulski) pisać C him ena, podążając za sugestią Folkierskiego, któ­
ry uważał, że litera .,X~ w imieniu ..wskazuje u autora na hiszpańską wymowę imienia
tego, a nie francuską“ . O statecznie zdecydow ano się na pierwszą m ożliwość, uznając, że
pisownia K sym ena bliższa jest polskiemu zwyczajowi odczytyw ania litery ..X w wieku
XVII i zapewne intencji autora przekładu.
Numeracja wersów
W edycji zastosow ano podwójną numerację wersów: ciągłą dla całego dramatu oraz
osobną (w nawiasach kw adratowych) dla każdego aktu.
9 W. Folkierski, [wstęp do:] P. Corneille, Cyd, w tłumaczeniu Jana Andrzeja Morsztyna,
oprać. W. Folkierski, Kraków 1931, s. XLVII; w wydaniu tym Folkierski zachowuje pisow ­
nię Хутепа.
KOMENTARZE
IV.
APARAT KRYTYCZNY
Aparat krytyczny zawiera również uwagi do tych miejsc w polskim C yd zie . które do­
starczają w skazówek odnoszących do wydań francuskich, z jakich mógł korzystać
J.A. Morsztyn. Przy konfrontacji tekstu Morsztyna z francuskim oryginałem przytaczamy
zawsze pierwodruk z roku 163 7 wydany krytycznie przez M. Cauchiego, odstępując od tej
zasady w rzadkich przypadkach podyktowanych odm ienną lekcją wydań z 1638 r.
Podając tekst za edycją C auchiego, przyjmujemy zastosow ane tam reguły transkrypcji,
zachowujące X V II-wieczną pisownię.
Tytuł: na sejm ie roku 1 6 6 < 2 > - popr. wyd. za Kukulskim: na sejm ie roku 1 6 6 1 - druk
(Ы. redaktora lub wydaw cy); Prolog wskazuje (zob. ..Objaśnienia’ ), że wystawienie
m ogło odbyć się najwcześniej na początku 1662 r., a zachow ane źródła historyczne suge­
rują datę 26 lutego tego roku (zob. ..W prowadzenie do lektury", s. 1 4 -1 5 ).
AKT I
Scena I
przed w. 1 E lw ira, Gomes - druk, tak też oryg. 1 6 3 8 /P (Elvire. Le Comte): Le C om te,
Eli'ire - pozostałe (M artv-Laveaux, 105)
Scena II
przed w. 33 Elirira. K sym ena - druk, tak też oryg. 1 6 3 8 /P (Elvire. O lim ene):
Citimene, Elvire - pozostałe (M arty-Laveaux. 107)
[sa m a ] - uzup. wyd. za oryg. 1 6 3 7 /p d r (seule): w druku i rkpsie brak,
brak też w oryg. 1 6 3 8 /P
w. 49 te ż ma - errata: ten ma - druk (bł.)
w. 52 czas - errata: z a ś - druk (bł.)
Scena III
w. 53 - od tego m iejsca (akt I, scena III) zaczyna się zachow any przekaz rękopiś­
m ienny
w. 55 i że się z j e j lenistirem p r zy ja ź ń moja s i r a r z y - druk: i że na m nie n iedbalstw o
p r z y ja ź ń się ma s i r a r z y - rkps (m ożliwa koniektura: .,i że na <jcj> n iedb alstw o..."); oryg.
nie wskazuje lekcji
po w. 55 [P ach olę w yc h o d zi] - uzup. wyd. za oryg. 1637/pdr. (Le P age rentre):
w druku i rkpsie brak, brak też w oryg. 1 6 3 7 /1 2 ° i 1 6 3 8 /L (M arty-Laveaux, 109)
w. 57 p iln ie - druk: p iln o - rkps (w.a.)
w. 58 za w ie rsza ją - druk: za w iera ją - rkps (w.a.)
w. 63 d ala - druk: w d a ła - rkps (w.a.)
w. 6 4 r a d y skutek - druk: skutek r a d y - rkps (w.a.)
w. 65 się im d o b rze d zieje - druk: d o b rze się im d zieje - rkps (w.a.)
w. 67 Cóż j e s t У C zy m i ł o ś ć - druk; Cóż je s t ci m iłość - rkps; druk. bliższy oryg. w. 67 :
Cet amour, q u i...
w. 68 tym sam ym w zb u d za -ć w sercu niepogodę - druk; sercu tw ojem u p r zy n o s i p r z e ­
szkodę - rkps; druk. bliższy oryg. w. 68: F ait-il de ce g ra n d coeur la p ro fo n de tristesse
w. 69 c z y li s tą d p o c h o d z i - druk; c zy lić s tą d p r zy c h o d zi - rkps (w.a.)
w. 74 go w yn u rzę - druk; go zw ie rzę się - rkps (..wynurzyć użyte jeszcze dwukrot­
nie: w. 8 1 0 , 1362)
w. 76 m ej tr o s k i- d r u k i rkps jak oryg. 1 6 3 7 /1 2 ° i 1 6 3 8 /L P (w. 74: ma tristesse): ma
fa ib lesse - oryg. 1 6 3 7 /p d r (M arty-Laveaux. 110)
KOMENTARZ EDYTORSKI Aparat krytyczny tyt.-w. 7ó / 77-157
115
w. 77 z m ocną siłą się bied ziła - druk; z mocną biedą się m ęczyła - rkps; o ryg. nie
wskazuje lekcji
w. 79 Ten k a w a le r -d r u k irk ps:c7zera//er-orvg. 16 3 7 /p d r i 1638/P : c a v a l ie r - o r\g .
1 6 3 7 /1 2 ° i 1 6 3 8 /L (M arty-Laveaux, 110)
w. 82 u zn asz, ja k ą cierpię mękę - druk; uzn asz to , czego nie rzekę - rkps: oryg. nie
wskazuje lekcji
w. 86 tw o je ... za m ysły--d ru k i rkps jak oryg. 1 6 3 7 /1 2° i 1 6 3 8 /L (votre flam m e): c e t­
te flam m e - 163 7 /p d r i 1 6 3 8 /P (M arty-Laveaux. 110)
w. 87 Tak-że b y -ć to odjęła - druk: Tak żeó b y to odjena - rkps (w.a.)
w. 90 c zy ją ś ty to - druk; c zy ją ś to ty - rkps (w.a.)
w. 91 i p ie rw e j - druk; i p r a w ie - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji
w. 101 nie je s t mnie - druk; mnie nie je s t - rkps (w.a.)
w. 102 zw ię d ła - rkps; zb ieg ła - druk; oryg. nie wskazuje lekcji, w ybór wydawcv po­
dyktowany sensem zdania
w. 106 sam a w zią ć sobie - errata; sam a w zią ść so b ie - druk; sobie w zią ć sam a - rkps
(w-a )
nie śm iała - druk; nie chciała - rkps (w.a.)
w. 108 p r a w ie <ż> e mnie kona - popr. wyd.; p r a w ie w e mnie kona - druk (bl.
łączący); w e mnie p r a w ie kona - rkps (bł. łączący); poprawka konieczna ze względu na
sens zdania i zgodność z intencją C orneille’a, choć Morsztyn odchodzi nieco od oryg., zob.
..Objaśnienia"
w. 115 bliska - druk; bliską - rkps (w.a.)
w. 116 te nieodm ienne ś lu b y - druk; te n ie r o z < ...> - rkps (uszkodzenie karty, zapew ­
ne było ..nierozdzielne")
w. 117 sm ętną - druk; sm utną - rkps (w.a.)
w. 122 się p r z e w a ż a - druk; się p rze w a la - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji
w. 123 a ... s k o ń c z y - druk; i ... zw ią że - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji
w. 125 nie ustan ą - druk; nie u sta w a - rkps (w.a.)
w. 126 i chociaż - druk; chociaż i - rkps (w.a.)
w. 128 co p r ze d ty m cichom - druk; corn p r ze d ty m cicho - rkps (w.a.)
w. 129 ta k s m a c z n e j- druk; tak zn a c zn e j - rkps; oryg. w. 122: si d o u x et si cuisant
w. 132 z p o m o cą rozum u - druk; rozum u z po m o cą - rkps (w.a.)
w. 1 3 5 -1 3 6 j e s t sk o ń czyć kochanie. / Już tu p r zy sz ła K sym ena na tw e rozkazan ie druk; to koniec m ój b ęd zie / N a tw oje ro zk a za n ie K sym ena tu id zie - rkps; oryg. nie w ska­
zuje lekcji
w. 138 To s n a d ź - rkps; To z n a ć - druk (bł.)
fra su n k ie m - druk; z fra su n k ie m - rkps (w.a.)
w\ 139 że się trochę - druk; ż e się p ie rw e j - rkps (w.a.)
w. 140 otrę o c z y - druk; o c zy otrę - rkps (w.a.)
w. 141 niebo - druk; n ieba - rkps (w.a.; obie formy są stosow ane przez Morsztyna)
w. 142 U litu j się w tak ciężkim b ęd ą cej frasu nku - druk; Ulu tu j się. którem u nie
zdołam , frasu nku - rkps; lekcje równorzędne w obec oryg., zob. ..Objaśnienia"
w. 143 m ój ból - druk; b ól m ój - rkps (w.a.)
w. 144 albo to - druk; albo te ż - rkps (w.a.)
w. 146 z w i e ż y - rkps; z w i ę z y - druk; oryg. nie wskazuje lekcji, przyjęto lekcję rkpsu
ze względu na rym
Scena IV
w. 151 /1 to j u ż cię - druk; A to cię ju ż - rkps (w.a.)
w. 152 p a n na sz - druk; p a n m ój - rkps (w.a.)
w. 157 ła sk i - druk i rkps: może powinno być „laski” (chodzi wszak o urząd m ar­
szałka)
116
_
KOMENTARZE
w. 162 ale ja m - druk: aleni j a - rkps (w.a.)
w. 164 tw ego - druk; strego - rkps (w.a.)
w. 167 tą p r o śb ą - druk; mą p ro śb ą - rkps (w.a.)
w. 169 m oże p a tr z y ć i n ż e j - druk: irięcej może p a tr z y ć - rkps: druk bliższy oryg.
w. 164: /1 de p lu s h a u ts p a r tis R odrigue doit p réte n d re [dosi.: Roderyk winien pretendo­
wać do wyższych partii]
w. 171 p iln o - druk; p iln ie - rkps (w.a.)
w. 177 robić bronią - druk; robić ręką - rkps (w.a.)
w. 184 ży w o t m ój - druk; m ój ż y w o t - rkps (w.a.)
w. 188 p r o w a d z ić - druk; p r o w a d z a ć - rkps (w.a.)
w. 194 z czym b y me je d n e g o dnia - druk; w czym b y moje w je d n y m dniu - rkps (w.a.)
w. 196 je s t m itr - druk: m itr je s t - rkps (w.a.)
w. 2 04 n a p a tr z y ł się - druk; n a p a tr z a ł się - rkps (w.a.)
w. 2 06 n iż z zm a rzłych b ajek - errat a; niż zm a rzłych bajek - druk; niż zm arłych bajek
- rkps; oryg. w. 199: fro id e s leçons, zob. ..Objaśnienia*'
i ii' sp leśn ia łej - druk: i z g rz y b ia łe j - rkps (konieczna koniektura: ..i <w>
zgrzybiałej"): oryg. nie wskazuje lekcji
w. 2 09 G d y m nie la ta d o ję ły - druk; G d y m i d o ję ły la ta - rkps (w.a.)
w. 2 12 czym j a - rkps: com j a - druk; wybór lekcji podyktowany w zględami popraw ­
ności językowej (por. w. 2 15)
w. 2 14 nierów ne oba - druk; nierów nie o b a j - rkps (w.a.)
w. 215 Corn j a za słu żył, ty ś trzią ł - druk; Corn z a słttżH . ty ś to w zią ł - rkps (w.a.)
w. 2 20 te sam e w posiłku - druk; w po siłk u te sam e - rkps (w.a.)
w. 2 22 serce i sła trę u św ia ta - druk; serce tue i sła w ę św ia ta - rkps; lekcja druku języ­
kowo poprawniejsza
w. 223 z g o d n y - d r u k : g o d n y - rkps; lekcja druku omija zbędną tautologię w pozycji
rymowej
w. 2 2 4 K to go nie m ógł - druk; K to go nie m iał - rkps; oryg. w. 218: Q u in 'a p e u ...
w. 22 5 lia . sta rc ze - errata; i\a starce - druk i rkps (poprawiony w erracie bł.
łączący); oryg. w. 220: Temeraire vieillard, zob. ..Objaśnienia '
po w. 2 2 6 [u ym ierza mu p o lic zek ] - uzup. wyd. za oryg.: Il lui donne un soufflet;
w druku i rkpsie brak
po w. 2 2 8 [d o b y w a ją broni] - uzup. wyd. za oryg. 16 3 7 /p d r (Ils m ettent l'espée à la
main): w druku i rkpsie brak, brak też w oryg. 1 6 3 7 /1 2 ° i 1 6 3 8 /L P (M arty-Laveaux.
И?)
w. 231 O djąłem ci b r o ń -(h u k : O djąłbym ci ò r o « - rkps (bł.. z tekstu oryg. wynika, że
broń już została wytrącona z ręki)
w. 23 5 do k t ó r e j - druk; do których - rkps (bł., zaimek odnosi się raczej do ..historyi*’)
w. 2 37 S tało m i z a d o s y ć -d r u k (zapis: za dosyć): Sta ło m i się d o s y ć - rkps; lekcja rę­
kopisu niezręczna stylistycznie
Scena V
w. 242 Na toż-em - transkr. wyd.: Na to żem - druk (tak też Kukulski); N a tom żem rkps (bł.)
w. 243 na w ojnie - druk; na w ojnach - rkps (w.a.)
w. 2 4 4 me la ttty ... tą zn iew a g ą - druk; te la ttr y ... mą zn iew a g ą - rkps; lekcja druku
lepsza stylistycznie
w. 246 z z le j to n i - druk: z łe j toni - rkps (w.a.)
w. 247 p a n z a ż y tr a ł śm iele - druk; z a ż y w a ł p a n miele - rkps (..m iele = mile); oryg.
nie wskazuje lekcji
w. 249 A ch, m ojej p r ze sz łe j s ia n y - druk; A ch, p rze sz łe j m ojej s p ra w y - rkps; druk
bliższy oryg. w. 243: de ma g loire p a ssé e
KOMENTARZ EDYTORSKI Aparat krytyczny w. 102-240 / 250-344
117
w. 2 5 0 je d e n cię d zień - druk: je d e n cię w iek - rkps; druk bliższy o ryg. w. 244: jo u r
w. 2 5 2 n iepoczciw ie - druk: niepoczciw e - rkps (w.a.)
w. 2 5 8 chociaż .. .ju ż nie czuję godnym - druk: c h o c ia j.. .ju ż czuję niegodnym - rkps
(w.a.)
S c e n a VI
w. 273 z te j rześk iej o c h o ty - rkps: z te j rza d k ie j o c h o ty - druk: rkps bliższy oryg.
w. 267: cette ardeu r si p ro m p te , zob. „Objaśnienia**
w. 2 75 O sta tn iej z n i e w a g i - druk i rkps; być może powinno być: ..okrutnej zniewagi
jak oryg. w. 269: D'un affront si cruel, zob. „Objaśnienia '
w. 2 8 7 p r ę c e j - e rrata i rkps: p r ę d z e j - druk
w. 2 8 8 Pow iem , ale to im ię p r ze s tr a s z y cię w i ę c e j - druk: Ale p o w iem im ię to. z a s tr a ­
szę cię w ięcej - rkps: za lekcją druku przemawia stylistyczne nawiązanie w wersie następ­
nym (zob. też „Objaśnienia )
w. 2 8 9 k a w a le r -d r u k ; b o h a te r - rkps: oryg. nie wskazuje lekcji, zob. „Objaśnienia**
w. 291 są mnie - druk; mnie są - rkps (w.a.)
w. 2 92 n i e d b a ł y - druk: n i e s t a ł y - rkps; lekcja druku bliższa sensowi oryginału, zob.
..Objaśnienia"
w. 2 9 4 w iesz kto i m a sz dw ie - druk; w iesz k tó ż, m asz dw oje - rkps (w.a.)
w. 2 9 6 ojca takiego b y ć synem - druk; ojca ta k wielkiego synem - rkps; oryg. w. 290:
M onstre to y digne fd s d'un te ł p e re que m o r [pokaż się godnym synem ojca takiego jak ja]
w. 298/?/oAvz/-errata;/>/aA'a/-druk i rkps (K uk u lsk i:p lu k a l); zob. ..Objaśnienia”
b ie ż, leć i m ścij się - druk; b ież, siecz a m ścij się - rkps; druk bliższy oryg.
w. 292: va. cours, vole, et nous vange
S c e n a VII
w. 301 s tr a d n y - druk; sn a d n y - rkps; druk bliższy oryg. w. 295: M iserable
która - druk; k tó ry - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji
w. 3 1 8 za ń ojca - druk; ojca za ń - rkps (w.a.)
w. 3 2 0 -3 2 2 - druk i rkps jak oryg. 1 6 3 7 /1 2 ° i 1 6 3 8 /L P (zob. M arty-Laveaux, 122
oraz ..Objaśnienia '):
im p ito y a b le loi, cruelle tyra n n ie!
Tous mes p la isirs sont morts ou ma gloire ternie:
L'un me ren d m al-heureux, l'au tre indigne du jour.
Oryg. 1637/p d r (w. 3 1 4 -3 1 6 ):
Illustre tyra n n ie , ad o ra b le co n tra in te,
P a r q u i de ma raison la lum iere est esteinte.
A mon aveuglem ent ren dez un p eu de jour.
w. 3 2 0
w. 2 2 8
w. 3 3 0
w. 3 3 2
p e u t la [!]
1637/p d r i
drukarza
niejed n a k i - errata i rkps; n ie je d a k i- druk (bł.)
stra c ić - druk; tra cić - rkps (w.a.)
Tylem - druk; Takern - rkps (w.a.)
m niej n iż j e j u ra zy - druk i rkps raczej za oryg. 1 6 3 7 /1 2 ° i 1 6 3 8/L P (Et q u i
souffrir ne la m érite p a s); Et q u i p e u t le souffrir ne la m érité p a s pozostałe (zob. M arty-Laveaux, 123); Morsztyn zdaje się nie dostrzegł błędu
w. 3 3 4 n ieznośniejsza - errata; nieznojśniej sza - druk (bł.); nieznojsza - rkps (bł.)
w. 3 4 0 sław ie m ej ś m ie r te ln y - errata; sław ie m ej śm iertelnej - druk i rkps (bł.); oryg.
w. 334: si m ortel à ma gloire
w. 3 4 4 śm iercią - errata i rkps; z śm iercią - druk
or
118
_
KOMENTARZE
w. .351 choć te d y skonam z bólu alb o umrę r a n n y - rkps; M szcząc się ojca, choć umrę
z bólu albo ra n n y - druk: lekcja druku może być nic najszczęśliwszą (stylistycznie
niezręczne powtórzenie: ..ojca , ..ojcu ) koniekturą wydawcy, lekcja rkpsu zdecydowanie
bliższa oryg. w. 345: Que j e m eure au com bat ou m eure de tristesse, zob. „Objaśnienia’"
w. 3 5 4 z e m s ty - druk; p o m s ty - rkps (w.a.)
w. 3 5 5 i za czas m arnie w sty d z ą c się - druk; i w sty d z ą c się. za czas m arnie - rkps
w. 3 5 7 ociec m ój - druk; m ój ociec - rkps (w.a.)
AKT II
Scena I
przed w. 35 9 Gomes. A n ja s - druk i rkps; tak też oryg. 1 6 3 8 /P (Le Comte. D. Arias):
I). A rias. Le C om te - oryg. 163 7 /p d r i pozostałe (M arty-Laveaux, 125)
w. 3 6 0 m i b yl rękę uniósł i głow ę - druk; b ) i m i rękę uniesl i rozum - rkps; oryg. nie
wskazuje lekcji
w. 3 7 0 Posłuszeń stw em z p a n em p ó d ź - druk; Z posłu szeń stw em p ó d ź z pa n em rkps; optym alna byłaby lekcja: ..Posłuszeństwem pódź z panem *
w. 3 7 2 nie b ęd ziesz - rkps; nie chcesz b y ć - druk; rkps bliższy oryg. w. 366: desobeïrez-vous [nie posłuchasz, panie]
w. 3 7 4 b y ć p o d c za s - druk; b y ć czasem - rkps (w.a.)
w. 3 7 7 w sła w ił się - errata i rkps; w w sła w ił się - druk (bł.)
w. 3 7 8 nie je s t mu n ig d y za to król o b o w ią z a n y - druk; król mu z a to. w ied z o ty m , nie
o b o w ią z a n y - rkps; oryg. w. 372: Jam ais à son sujet un R o y n'est redevable [nigdy wobec
poddanego król nie jest dłużnikiem ]
w. 3 8 0 się mu nie d łu ż y - druk; mu się nie d łu ż y - rkps (w.a.)
w. 3 8 2 w ieszczym - errata: w iecznym - druk (bł.); w iełkim - rkps (bł.); zob. ..Obja­
śnienia"
w. 38 3 królew ski g n iew - druk; gn iew królew ski - rkps (w.a.)
w. 3 8 8 3 ręku - druk: 2 ręki - rkps (w.a.)
w. 3 8 9 Wie-ć on - errata; Więc on - druk (bł.); Wie on - rkps (w.a.)
w. 3 9 0 s p a d ła b y mu z mą głow ą - druk; z mą g ło w ą s p a d ła b y mu - rkps (w.a.)
w. 3 9 2 zd ro w e j ra d zie - druk; d o b rej ra d zie - rkps; lekcje równorzędne wobec oryg.
wr. 386: bon conseil
w. 3 9 4 sw o jej s ła w y - druk; sw e j g odn ości - rkps; lekcje równorzędne wobec oryg.
w. 388: à ma honte
w. 3 9 5 H e j w iesz, że długie - druk; Ejże w iesz, długie - rkps (w.a.)
w. 3 9 6 D a jm y p o k ó j w ięcej i te j m ow ie - druk; d a j m i p o k ó j d a le j o te j m ow ie - rkps
K “-)
w. 3 9 7 -3 9 8 Nie m ogąc cię skłonić do pokłonu , / choć i w w ieńcach laurow ych, strze ż
się w ięc pioron u - rkps; K ie d y nie d a sz m iejsca radom zd ro w ym , / b ó j się piorunu , chocieś
w w ieńcu laurow ym - druk; lekcja rkpsu bliższa oryg. w. 3 9 1 -3 9 2 : Adieu donc, puiscju 'en
vaiti j e tasch e à vous résoudre. / Tout couvert de lauriers, craign ez encor la fo u d re [Zegnaj
w ięc, skoro na próżno staram się, panie, przekonać cię. Jakkolwiek jesteś okryty waw rzy­
nami, strzeż się jeszcze pioruna]
w. 3 9 9 w zd ryg n ien ia - druk: w ezdrgnienia - rkps (w.a.)
po w. 4 0 0 [A ryjas w y c h o d z i] - uzup. wyd. za oryg. 1 6 3 7 /p d r (Dori A rias rentre): druk
i rkps brak, brak też w oryg. 1 6 3 7 /1 2 ° i 1 6 3 8 /L P (M arty-Laveaux, 127)
w. 401 S rod ze to j a p o d o b n e - druk; B a rd zo j a to p o d o b n o - rkps (w.a.)
KOMENTARZ EDYTORSKI Aparat krytyczny w. 351-401 / 405-504
119
S c e n a II
przed w. 4 0 5 R oderyk, Gomes - druk, rkps jak oryg. 1 6 3 8 /P (Don R odrigue, Le Com ­
te): Le C om te, D. Rodrigue - oryg. 1 6 3 7 /p d r i pozostałe (M arty-Laveaux, 128)
w. 41 3 p r a w d a - druk; w p ra w d zie - rkps (w.a.)
w. 4 15 Ty; coś - druk; Tyś, coś - rkps (w.a.)
w. 4 1 7 Tacy ja k j a za p i e r w s z y - druk; T acy ja k o m j a p i e r w s z y - rkps (lekcja na gra­
nicy poprawności); zob. „O bjaśnienia’’
w. 421 okryta - druk; za k ry ta - rkps; druk poprawniejszy, oryg. w. 415: couverte
w. 42 3 z ręką d o tą d - druk; d o tą d z ręką - rkps (w.a.)
w. 4 2 4 p r a w ą - druk; p ra w n ą - rkps; na lekcję rkpsu m ogą wskazywać w. 1216,
1 393, 1416
w. 4 3 0 sw o ję p r ze z n a c za ł - druk; m o ję p rze zn a c zy ł - rkps; druk bliższy oryg. w. 424:
d estin oit
w. 4 3 8 rusza mię - druk; mnie rusza - rkps (w.a.)
w. 4 4 4 ż a l z tw e j wc.ześnej - druk; ż a l w czesn ej tw e j - rkps (w.a.)
w. 4 4 7 P ójdę, lecz z to b ą - druk; Lecz p ó jd ę z to b ą - rkps (w.a.)
w. 4 4 8 m ierzi - druk; w ierci - rkps; druk bliższy oryg. w. 442: Es-tu si las de vivre?
[Czy jesteś tak znużony życiem ?]
w. 4 4 9 P ódź. C zyn isz, co ś pow in ien - druk; P ó d ź c zyn ić co ś po w in ien - rkps; druk
bliższy oryg. w. 443: Vien, tu fa is ton devoir
S c e n a III
przed w. 451 K rólew n a, K sym ena, Leonora - rkps; K sym en a, Leonora, K rólew na druk; kolejność osób w rkpsie jak w oryg.
w. 4 56 bez n a d zie i ledw o - druk; o d ża ło śc i ledw ie - rkps; lekcje równorzędne wobec
oryg., zob. „Objaśnienia”
w. 4 58 okręt n a d zieje stłu cze i cale rozruci - druk; ta okręt m ej n a d zieje stluce i w y ­
w r ó c i- rkps; lekcje równorzędne wobec oryg., zob. „Objaśnienia”
w. 4 6 0 m ilą - rkps; m ila - druk; oryg. w. 454: j'e sto is aim ée [byłam kochana]
w. 461 sw oję - druk; n aszę - rkps (w.a.)
w. 4 62 w szczęła się ich z w a d a - rkps; z a czę ła się z w a d a - druk; rkps bliższy intencji
oryg. w. 456: n aissoit leur querelle
w. 46 3 za p ęd zo n y m - druk i rkps; być może powinno być: „zapędzone”, zob. „Objaś­
nienia’"
w. 4 6 5 /4 6 6 n ie zg o d n e /... g ł o d n e - druk; n ie z b e d n e /... z r z ę d n e - rkps; lekcje równo­
rzędne w obec oryg., zob. „Objaśnienia"
w. 4 6 7 honorze - druk; u rzęd zie - rkps (w wersie następnym m ożliwy rym: „rozprzędzie ); druk bliższy oryg. w. 461: honneur
w. 4 7 2 ja k o j a w iem - druk: ja k o w id zę - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji
w. 4 7 7 a n i cu d za - druk; cudza a n i - rkps (w.a.)
w. 481 i R odrygiem - druk; a R odnikiem - rkps (w.a.)
w. 4 8 2 ojcom - druk; ojców - rkps (w.a.)
w. 4 87 p r z e b y ć - errata i rkps; p r ze b ić - druk; oryg. nie wskazuje lekcji
w. 4 8 8 cięższa - druk; ciężką - rkps; druk zgodny z intencją oryg., zob. „Objaśnie­
n ia”
w. 4 8 9 C óż - druk; Co - rkps (w.a.)
słabego - druk; starego - rkps; oryg. w. 483: d'un vieilla rd l'im pu issante
fo ib lesse [(czy boisz się) bezsilnej słabości starca]
w. 4 9 8 m iłości je g o , lub uporu - druk; m iłości lub je g o uporu - rkps (w.a.)
w. 5 0 4 tr efu n k o w e j... p r z y g o d y - druk;fra s u n k o w e j... p r z y g o d y - rkps; oryg. nie
wskazuje lekcji, zob. „Objaśnienia”
120
_ KOMKNTAKZK
S c e n a IV
w. 50 8 C hłopiec - druk; C hłopcze - rkps (w.a.)
w. 5 0 9 w esp ó ł z nim - druk; z nim w esp ó ł - rkps (w.a.)
w. 512 0 toż - druk: A to ż - rkps (w.a.)
Scena
w.
w.
- rkps
w.
w.
w.
lekcji
w.
w.
w.
w.
w.
V
5 1 7 Jeśli ta ... p o ż y ją - druk; Ta j e ś l i ... p o ż y je - rkps (w.a.)
5 20 serce moje coś sm acznego s tą d czuje - druk; serce me cosi s tą d słodkiego czuje
(w.a.)
521 należna - druk: p r zy slu szn a - rkps (w.a.)
52 2 ogniow i - druk: g n iew o w i - rkps; druk bliższy oryg. w. 516: fla m e
531 tru dn oż ... szla d em - druk; tru d n o ć ... składem - rkps; oryg. nie wskazuje
5 32
533
5 34
5 36
5 38
napełnione - druk; n apojon e - rkps; druk bliższy oryg. w. 526: atte in t
K ęd y - druk: K ie d y - rkps: druk poprawniejszy stylistycznie
tam rde m asz - druk: nie m asz tam - rkps (w.a.)
nie je s t ciebie - druk; ciebie nie je s t - rkps (w.a.)
m iłość ma - druk; m iłość ta - rkps (w.a.)
w szytk ę moję - druk: rnoję w szy stk ę - rkps (w.a.)
w. 5 40 nie zm oże - rkps: nie m oże - druk: rkps bliższy oryg. w. 534: S i dessous sa
valeu r ce g r a n d g uerrier s'a b a t [jeśli pod jego męstwem wielki wojownik się ugnie (polegnie)]
w. 5 4 4 łacno u nóg je g o - druk; u nóg je g o łacno - rkps (w.a.)
w. 5 4 9 -5 5 0 i że w tym że lo r ze ! z w y c ię s tw id ą c - druk: i że id ą c s p o rze./za szczęściem
sw ym - rkps; lekcje równorzędne, brak odpowiednika w oryg.
w. 551 w ysta w ia tryju m fy sw e w p o śró d - <\yy\V: w y s ta ir i zn a k swoich zw y c ię stw śród
- rkps: lekcje równorzędne
w. 55 5 D osyć <go> m iłość, p a n n o , tw oja w górę w ied zie - rkps z popr. wyd.; D osyć
miłość, p a n n o , tw oja w górę w ied zie - rkps; D o syć w w ielkim u tw o jej m iłości je s t irzględzie - druk; oryg. w. 549: M ais, M adam e, voyez où vous p o r te z son bras [ale spójrz, pani,
dokąd wiedziesz jego ramię]
w. 561 Szaloriam - rkps: P rzyzn a ję - druk; rkps jak oryg. w. 555: j e suis fo lle
w. 5 6 4 a nie - druk: i nie - rkps (w.a.)
S c e n a VI
w. 56 5 tak d u rn y - druk: ta k d u m n y - rkps; druk bliższy nieco intencjom oryg.
w. 559: si vain et si p eu raison nable, zob. ..Objaśnienia
w. 5 7 4 sam ym , ch o ćb y - druk : ja k im , choć też - rkps (w.a.)
w. 576 prze c ię -ć go j a n a b a w ię - druk; p rze c ię j a n a b a w ię go - rkps (w.a.)
po w. 5 80 [Alfons w y c h o d z i]- uzup. wyd. za oryg. 16 3 7 /p d r (D. Ałonse r'eritre): druk
i rkps brak. brak też w oryg. 1 6 3 7 /1 2 ° i 1 6 3 8 /L P (M arty-Laveaux. 138)
w. 581 u w a żn ie jszy - druk; ro zw a żn ie jszy - rkps (w.a.)
w. 5 82 n apa d łi< m > nań - druk z popr. wyd.; n a p a d li nań - druk: n a p a d li go - rkps;
błąd wspólny druku i rkpsu (podm iotem mogłyby być tylko „dumy z w. 5 7 9 ). ujaw­
niający się w zestawieniu z oryg.. zob. „Objaśnienia
w. 5 88 w ystę p k i - druk; p o s tę p k i - rkps; druk bliższy oryg.. zob. „Objaśnienia"*
w. 5 92 siroję - druk; ir sobie - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji
w. 5 95 p rze p ro ś - rkps; p r ze p ro ś - druk (bł.); zob. „Objaśnienia
w. 6 0 4 ma sw o jej czci. m a i krw ie - druk; ma sw ojej k rw i i swoich - rkps; lekcje rów­
norzędne wobec oryg. w. 598: Est m eilleur m énager du sa n g de ses su bjets [lepiej roz­
porządza krwią swoich poddanych]
KOMENTARZ EDYTORSKI Aparat krytyczny w. 508-604 / 6 0 8 - 6 8 0 _
121
w. 6 0 8 j a ja k o król rzą d zę - druk i rkps jak oryg. 16 3 8 /L P (je dois régir en roi [muszę
rządzić jak k ró \]):je dois a g ir en /to r [m uszę działać jak król] -o r y g . 1 6 3 7 /p d r i pozostałe
(M arty-Laveaux. 139)
w. 62 5 Przecię - druk: P rzeciw - rkps (lekcja wydaje się błędna, ale może być śladem
zepsucia w obu przekazach właściwej lekcji: ..Przeciw nie“); oryg. w. 6 1 9 -6 2 0 : N 'im porte,
ils ne sçau roient qu'avecque ja lo u sie / lo ir mon sceptre aujou rd'h ui régir l'A ndalousie
[nieważne, skoro nie mogą bez zazdrości patrzeć na moje berło rządzące dziś Andaluzją]
w. 6 26 tak w ielka - errata i rkps:yVzA* w ielka - druk
w. 6 27 i z stra tą - druk: i stra tą - rkps (w.a.)
w. 6 30 z a sia d ł sw ó j tron - druk; z a s a d z ił sw ó j tron - rkps; lekcje równorzędne wobec
oryg., zob. ..Objaśnienia*'
żeb ym ta k p r z y lepszym - druk; żeb ym tu w lepszym - rkps; lekcje równorzęd­
ne, zob. ..Objaśnienia'
w. 631 m iał ich - druk; ich m ia i - rkps (w.a.)
w. 6 3 4 z ręku - druk; 2 ręki - rkps (w.a.)
w. 6 36 u trzym a ć - druk; w y trzy m a ć - rkps (w.a.)
w. 6 3 9 -6 4 2 - rkps; druk (lekcja skrócona w stosunku do oryginału):
N ie m yślę je d n a k g ło sić a n i m iasta trw o ży ć
ku n o c y bo w ieść zw y k ła w trójnasób p rzy ło żyć .
Oryg. w. 633 -6 3 6 :
Toutefois j'a u ro is tort de je tte r d ans les coeurs,
L 'advis esta n t m a l seur. de p a n iq u es terreurs:
L 'effro y q u e p ro d u iro it cette alarm e inutile
D ans ta nuit q u i survient troubłeroit trop la ville.
[m imo wszystko nie m iałbym racji, kładąc w serca niepewną wieść wywołującą paniczny
strach; przerażenie, jakie spow odow ałby ten niepotrzebny alarm nocą, która nadchodzi,
zbyt poruszyłoby miasto]
w. 6 4 4 [Alfons w ra ca ] - uzup. wyd. za oryg. 163 7 /p d r (ZA A lonse revient): brak
w druku i rkpsie, brak też w oryg. 1 6 3 7 /1 2 ° i 16 3 8 /L P (M arty-Laveaux, 140)
w. 6 48 sw ą ża ło b ę - druk; ż a ło b ę sw ą - rkps (w.a.)
w. 6 49 w e łzach utopiona - druk; w e łzach utrapion a - rkps; lekcje równorzędne
wobec oryg. w. 643: toute en p leu rs
w. 6 55 temu - druk; memu - rkps (w.a.)
w. 6 58 w nim - druk; z nim - rkps (w.a.)
Scena VII
w. 6 6 7 p o w o li - rkps; p o w o li - druk (bł.); oryg. w. 661: à loisir [wedle woli]
w. 6 70 nie u ryw a ją c - druk; nie w ru ra jc ie - rkps (w.a.)
w. 671 ociec m ój - druk; m ój ociec - rkps (w.a.)
w. 67 5 gniew em kurzy, ża lem du si - druk; z gniew u k u r zy z ża lem d u si - rkps; druk
nieco bliższy oryg., zob. ..Objaśnienia
w. 678 ir tw ym d w o rze - druk; w tym d w o r z e - rkps; druk bliższy orvg. w. 672: en vo ­
stre Cour
p o ziem i - druk; na ziem i - rkps (w.a.)
w. 681 tw em u wojsku - druk; wojsku tw em u - rkps (w.a.)
w. 683 i z trw ogą - druk; i trw ogą - rkps (w.a.)
w. 6 8 4 O dpuść mi - druk; P rzeb a cz m i - rkps (w.a.)
w. 6 85 usta d a le j - druk; w ięcej usta - rkps (w.a.)
w. 686 głu ch ym i o sta tek m ój lam ent p o w ie - druk; osta tek m ój g lu c h e m ip o w ie la ­
m ent - rkps (w.a.)
122
KOMENTARZE
w. 691 ju ż nic - druk: nic ju ż - rkps (w.a.)
w. 69 3 z a m k n ą w szy m ow ę - druk: m ow ę za m k n ą w szy - rkps (w.a.)
w. 6 9 4 ż e b y je g o m orderz - druk: ż e b y ć m orderz je g o - rkps (w.a.)
w. 6 9 5 p r z e z te ż - druk: p r ze z te - rkps (w.a.)
w. 7 03 ociec m ój - druk: m ój ociec - rkps (w.a.)
w. 7 0 4 tiroję sp ra w ę - druk :je g o sp ra w ę - rkps (bł.); oryg. w. 700: vostre
w. 7 06 p a tr z a ć p r z e z s z p a r y - druk: p a tr z y ć bez s p a r y '- rkps (w.a.)
w. 7 0 8 n a d g ró d ź to je g o rów nym - druk i rkps jak oryg. (w. 7 0 2 ) 1 6 3 8 /L ( Vengez la
p a r un autre): Vangez la p a r une a u tre - oryg. 1 6 3 7 /p d r i pozostałe (M arty-Laveaux,
144)
w. 7 10 dla siebie - druk: dla strego - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji
w. 711 nic nie w id zi - druk; a nie ir id zi - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji
w. 7 1 4 tylko - druk: je n o - rkps (w.a.)
w. 7 18 j a , com z sobą zw ycięstw o w o d ził ja k - druk: ja m , co zw y c ię stw a w o d ziłja k o ­
b y - rkps (w.a.): zob. ..Objaśnienia *
w. 721 za sa d zk a - druk; za sa d k a - rkps (w.a.)
w. 7 2 6 m łodym w iekiem - druk; w m łodym wieku - rkps; lekcja druku stylistycznie
poprawniejsza, zob. też ..Objaśnienia“
w. 7 32 królu, kochał i j a , i kraina - druk; kochał, królu, i w szystk a kraina - rkps
(w-a.)
w. 7 3 3 -7 3 4 - rkps; druk (odchodzi od oryginału, zob. ..Objaśnienia“):
On m i ręki p o ż y c z y ł, je g o serce żyw e,
hań bę rnoję o m yw szy; wróciło p o c zc iw e .
Oryg. w. 7 2 7 -7 2 8 :
II tu a p r e s te sa m ain, il a tué le Comte,
Il m'a rendu l'honneur, il a la vé ma honte
w. 733 p rze lo m < i> l - popr. wyd.; p rze lo m a ł - rkps (bł.); w druku brak
w. 7 35 Jeśli serce p o k a z a ć i nim się ozdobić:- druk; J eśli serce p o k a z a ć i m ęstwem się
z d o b ić - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji, zob. ..Objaśnienia“
w. 7 3 8 głow ę karzą - druk; głou^ę k ła d ą - rkps; druk bliższy oryg. w. 732: / 'on en p u ­
nit la teste
w. 74 0 j a gło w ą - druk: ja m g ło w ą - rkps (w.a.)
w. 74 2 g d y b y to, co on, sp ra w ić m ó g ł b y - druk; k ie d y b y ty łe m ógł b y i s p r a w i ć - rkps;
oryg. nie wskazuje lekcji
w. 743 królu, g ło w ę - druk; głow ę, królu - rkps (w.a.)
w. 7 4 7 śm ierci stw ierd zić - druk; stw ierd zić śm ierci - rkps (w.a.)
w. 7 5 5 ra z - druk; ż a l - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji, zob. ..Objaśnieniar
w. 75 6 takie zn o sić - druk; zn o sić takie - rkps (w.a.)
Akt III
Scena I
w. 7 5 7 robisz - druk; czyn isz - rkps; oryg. w. 751: q u 'a s-tu fa it?
w. 7 5 9 że tu sw ą - druk; że ty tw ą - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji
w. 7 6 2 C zy ś go nie ty z a b ił - druk; Cóż je ś liś go, w rę, ty z a b ił - rkps; druk bliższy
oryg. w. 756: Ne l'a s-tu p a s tué?
w. 7 6 7 d ziw u j m i się - druk; d ziw u j się m i - rkps (w.a.)
w. 7 6 8 czekam - druk; czek a ł - rkps; oryg. nic wskazuje lekcji
w. 771 I to - druk; A to - rkps (w.a.)
KOMENTARZ EDYTORSKI Aparat krytyczny w. 691-771 / 774-8b3
123
w. 7 7 4 ża lu z gniew em - druk; z żalem gnieum e - rkps; oryg. nic wskazuje lekcji
w. 7 7 5 z dom u ...ja k o ogień - druk; z domu j e j . .. j a k ogień - rkps (w.a.)
w. 7 7 7 Nie, nie - errata; N ic, nic - druk (bł.); nie - rkps (bł.)
N ie m oże ona - druk: niem ożna ona - rkps (w.a.)
sta w ia - druk; sta w a - rkps; sens i porównanie lekcji w. 7 7 8 wskazuje raczej
na poprawność lekcji druku
w. 7 7 8 surow a - druk; surow ą - rkps (w.a.)
c zy n ić m i b e zp ra w ia - druk; c zy n ić m i bez p r a w a - oryg. nie wskazuje lekcji
w. 781 u króla - rkps; u dw oru - druk; oryg. w. 775: au P a la is; lekcja rkpsu unika
powtórzenia
w. 7 8 4 K sym en y w ża la ch j e j - druk; w ża la ch j e j K s y m e n y - rkps; inwersja w rkpsie
zaciera sens wypow iedzi
po w. 78 8 [kryje s ię ] - u z u p . wyd. za oryg. 1 6 3 7 /p d r po w. 7 8 2 (Ilse cache): w druku
i rkpsie brak, brak też w oryg. 1 6 3 7 /1 2 ° i 1 6 3 8 /L P (M arty-Laveaux, 148)
Scena II
przed w. 7 8 9 E lw ira, K syrnena, S a n k t y - druk i rkps; D. S an ch e, C him ene, Elvire oryg.
w. 791 tam - druk; tu - rkps (w.a.)
w. 7 9 2 żeb ym - druk; żeb ych - rkps (w.a.)
w. 8 0 0 w yjd zie - druk; u y n d z ie - rkps (w.a.)
w. 8 0 4 ratunek - druk; rachunek - rkps; oryg. w. 798: rem ede
lecz k i e d y - druk; lecz je ś li - rkps (w.a.)
w. 8 0 5 tw o ja chęć się к tem u - druk; к tem u chęć się tw oja - rkps (w.a.)
Scena III
w. 8 0 9 r n o g ę ć - druk; m ogę - rkps (w.a.)
w. 8 1 0 w yn u rzy ć - druk; w ym ó w ić - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji
w. 8 2 0 z a ż y ć - druk; słuchać - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji, zob. „Objaśnienia"
w. 8 2 3 Ic o za n a d zieja w tym - druk; Co z a n a d zieja w ja k im - rkps (w.a. po popraw ­
ce: ,,<t>ak im v)
w. 8 2 4 o m ord p ra w e m - druk; p ra w em o m ord - rkps (w.a.)
w. 8 2 5 o j c a ć - druk; ojca - rkps (w.a.)
w. 8 2 9 w kolerę - druk; w cholerę - rkps (w.a.)
w. 8 3 7 g d zie mię p o c zc iw e w ied zie, bieżę bez o d r a z y - rkps; M iłość sercem, rozum em
kierują u r a z y - druk; lekcja rkpsu jest tłum aczeniem oryg. w. 831 : Je cours sans balan cer
où mon honneur m 'oblige [podążam bez wahania, gdzie każe mi iść honor], lekcję druku
uznać można za dokonane przez wydawcę uzupełnienie zepsutego miejsca w ß
w. 8 4 0 córką - druk; córka - rkps (w.a.)
w. 8 4 3 a w yg ra ć - druk; i w yg ra ć - rkps (w.a.)
w. 8 4 5 tę zrzęd ę - druk; te z r z ę d y - rkps (w.a.)
w. 8 4 7 -8 4 8 i krew p o m s ty w ola, / a nieszczęśliw a córka m ścić się j e j nie zd o ła - druk;
i p r z e z krew p ła s zc z ą c ą / w ola nadgrody, a j a mam m in ąć tę p la < c ą c ą > - rkps (w rkpsie:
p lą c z ą , koniektura sugerowana przez w. 708: n a d g ró d ź to je g o rów n ym , niech się krew
krw ią p ła c i): lekcja druku bliższa oryg. w. 842: Son sa n g criera vengeance et j e п е Г о гга у
p a s (1 6 3 8 /L P : l'a u ra i p a s ), zob. też -O bjaśnienia11
w. 8 4 9 I serce - druk; Serce me - rkps (w.a.); oryg. w. 843: Mon coeur
w. 8 6 2 C óż na koniec z nim i z sobą - druk; A cóż na koniec z nim sobie - rkps; orvg.
nie w skazuje lekcji
w. 8 6 3 U spokajając sła w ę - errata; Yspakając [!] sła w ę - druk (bł.); U spakając
i sła w ę - rkps (w.a.)
124
KOMENTARZE
Scena IV
w. 8 65 nie o d irla c za j - druk; nie o d w ło czą c - rkps (w.a.)
w. 8 67 Cóż się - errata: co się - druk. rkps (w\a.)
w. 8 7 4 która krew ojca mego c ed zi - druk: na k tó rej krew ojca mego s ied zi - rkps:
oryg. w. 868: du s a n g ... trem p ée, zob. ..Objaśnienia '
w. 87 5 tę broń - druk: m i broń - rkps (w.a.)
w. 8 7 5 -8 7 6 która o c z y /ż a lo b i. k ie d y ż zło śc i tw e j krw ią m oją b r o c z y - druk: niech mi
o c z y /n i e ża lo b i, k tó rej się krew mą tw a zło ść b r o c z y -r k p s (bł.. może powinno być: ..na
której krew mą twa złość broczy*'); oryg. w. 870: Qui reproche ton crim e et ta rie à mes
yeu .v, zob. ..Objaśnienia"
w. 8 77 gniew sw ó j - druk; gniew tw ó j - rkps (w.a.)
w. 8 7 9 krew sw ą - druk; krew mą - rkps (w.a.)
w. 8 8 0 fa r b ę - druk; hań bę - rkps (bł.); oryg. w. 874: la teintu re
w. 882 a córkę - druk; i córkę - rkps (w.a.)
w. 886 ten ży w o t - druk: m ój ży w o t - rkps (w.a.)
w. 8 89 n iezm a za n ą - druk; nie zw ią za n ą - rkps; druk bliższy oryg. w. 883: irre p a ra ­
ble
w. 8 9 1 -8 9 4 - rkps; druk:
Wiesz sam a, ja k o m usi p o g ęb ek obchodzić: *
zn ie w a g i ta k ie j trudno in a c zej p o g o d zić.
Nią b ęd ą c przyciśn ion y. bez w szelkiego sporu
m usiałem bronić swego ojca i honoru.
Rkps bliższy oryg. w. 8 8 5 -8 8 7 :
Tu sçais comme un soufflet touche un homm e d e coeur;
J 'a v o is p a rt à l'affront, j'e n a y cherché l'auteur.
Je l'a y v e u .j'a y ra n g é mon honneur et mon pere;
[wiesz, jak policzek dotyka człowieka w ielkiego serca; zniewaga i mnie dotyczyła, szu­
kałem jej sprawcy, spotkałem się z nim, pom ściłem mój honor i mojego ojca]
w. 903 co m i serce - druk; serce co m i - rkps (w.a.)
w. 9 05 b y ł j e j - druk: j e j b y ł - rkps (w.a.)
tym m ocno n ie s ło < n > ił- rkps (w rkpsie: sło w ił): m ocno nie z a s ł o n i ł - druk;
lekcja rękopisu lepiej w iąże się składniow o z następnym w ersem (oryg. w. 8 9 7 : 5 /j e n '­
eusse o p p o sé contre tous tes a p p a s [gdybym nie przeciw staw ił w szystkim twoim
w dziękom ])
w. 9 17 stroję krew - druk; k rew sw oję - rkps (w.a.)
w. 9 19 / w ied zą c - druk; I w id zą c - rkps; druk bliższy oryg. w. 911: Je s ę a y
w. 9 27 n iezm iern ej - druk: nieznośnej - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji
w\ 928 nic nie k ła ść - druk; nie k ła ść nic - rkps (w.a.)
w. 9 30 czynił, je s t m i n a u k ą, do tegoż mię b u d z i - druk; u czyn ię!jest z a p ra w d ę nauką
i b u d z i-r k p s (bł.); druk bliższy oryg. w. 922: M ais aussi, le fa isa n t, tu m 'as apris le mien
[ale też. robiąc to, nauczyłeś mnie mojego (obow iązku)]
w. 9 3 4 ta ż mnie - errata i rkps: ta ż mię - druk
obrona - druk; ochrona - rkps (w.a.)
w. 938 z n a la zła - druk: n a la zła - rkps (w.a.)
w'. 939 ciężkie serce - druk; serce ciężkie - rkps (w.a.)
w. 9 4 4 kolo tw o je j - druk; około tw e j - rkps (w.a.)
w. 946 rzu cić m iała - druk; m iała zru c ić - rkps (w.a.)
w. 947 sp ó łrie ... za to b ą - errata; s p o in ie ... za to b ą - rkps; s p ó ln e ... za to bią - druk
KOMENTARZ EDYTORSKI
A parat krytyczny w. 805-047 / 948-1044
125
w. 9 4 8 g odn ie - druk: z g o d n ie - rkps; druk bliższy intencjom oryg.. zob. ..Objaśnie­
nia” (zob. też w. 9 6 4 )
w. 9 4 9 p o k a z a ł mnie - druk: mnie p o k a z a ł - rkps (w.a.)
w. 9 5 0 u j ź r z y - e rrata i rkps; u j ź r y - druk
w. 9 52 ludziom m asz - druk: m asz ludziom - rkps (w.a.)
w. 9 5 6 p r z e z - errata i rkps: p r e z - druk (bł.)
w. 9 5 9 p o d a je sz - druk;p o d d a je s z - rkps; druk bliższy oryg. w. 951: m'offres
w. 961 a n i t y - druk; i nie t y - rkps; lekcje równorzędne
w. 9 6 2 i j a cię nie mam k a ra ć - druk: j a k nie j a mam cię k a r a ć - rkps: lekcje równo­
rzędne
• n a stę p o w a ć - druk; z a stę p o w a ć - rkps (bł.); oryg. w. 954: poursu ivre
w. 9 6 4 rów n a ć ze m ną g o d n ie - druk; zró w n a ć ze m ną zg o d n ie - rkps; por. w. 948
w'. 9 7 2 zem ścić się - druk; p o m ścić się - rkps (w.a.)
w. 9 7 4 tw o je j... b y ć - druk; t w e j ... b y ć w tym - rkps (w.a.)
w. 9 7 6 te j laski, od w łó czą c - druk; tw e j la sk i i naciągniesz - rkps; orvg. nie wskazuje
lekcji
w. 9 7 8 lub ja k p o m stę , lub ja k o - druk; lubo po m stę lubo ja k - rkps(w.a.)
w. 9 7 9 S tradn ego sługę tw ego - druk; Twego strasnego sługę - rkps (bł.); oryg.
w. 971: m alheureux
w. 9 82 p u śc isz lu d zk ie ję z y k i w odlogę - druk; p u s zc z a ć ję z y k i ludzkie w odw logę rkps; druk bliższy oryg., zob. „Objaśnienia”
w. 9 8 6 tw ą sła w ę - druk; sw ą sła w ę - rkps (w.a.)
w. 9 92 a co stra c ić - druk; a u tra cić - rkps (w.a.)
w. 993 A w yn id ź - druk; I w yn id ź - rkps (w.a.)
w. 1001 ale nie p a tr z ą c - rkps; lecz choć uchybię - druk; lekcja rkpsu powtarza „nie
patrząc” (w. 9 9 9 ), oddając w ten sposób podobną q u a si anaforę oryg. (w. 991 : M algré des
fe u x ...: w. 993: M ais, m algré la rigueur)
w. 1003 Ale nieszczęśliw a - druk; Sila nieszczęśliw a - rkps; druk bliższy orvg.
w. 995: M ais com ble d e m iseres
w. 1006 Ze B óg bliskiem u szczęściu k rótki czas z a m ie rzył - druk; Ze B óg krótkiem u
kresu (bł., powinno być: „szczęściu”) p r ę d k i kres zam ierzyi: lekcje równorzędne wobec
oryg. w. 998: Que nostre heur fu st si p ro ch e et si to st se p e r d is t, zob. ..Objaśnienia”
w\ 1011 po w lek ę - druk; po w lo k ę - rkps (w.a.)
Scena V
w. 1022 ż a l nam ja k i p rze w ije - druk; ż a l m i ja k iś p rzy im ie - rkps (m oże powinno
być: „przeim ie”); oryg. nie wskazuje lekcji, zob. ..Objaśnienia”
w. 1023 też mam - druk; m am też - rkps (w.a.)
w\ 1024 w ra d o ści p ły w a m - druk; p ły w a m w ra d o ści - rkps (w.a.)
w. 1027 chociaż. ile - druk; ile chociaż - rkps
w\ 1032 chętnym i - druk; h ojn ym i - rkps; sens wskazuje na lekcję druku, zob.
..Objaśnienia”
w. 1037 m yślą - druk; m yśląc - rkps (w.a.)
w. 1040 C zy te ż m arę nocnego oblow u - druk; c z y nocnego m ara znow u lowu - rkps;
oryg. nie wskazuje lekcji, zob. .,Objaśnienia”
Scena VI
Scena И - rkps; Scena I V - d r u k (bł.)
w. 1044 i z zw ycięstw em . A le, ach , sm ętna moja p ra c a - druk i rkps (w rkpsie: sm u t­
na) jak oryg. 16 3 8 /L P (M arty-Laveaux, 161):
126 _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
I). RODRIGUE
Hélas! c'est trio m p h a n t, m ais a rec p e u de jo ie .
D. DIEGUE
L a isse-m o i...
Oryg. 16 37/p d r i pozostałe:
D. RODRIGUE
H elas!
D. DIEGUE
Ne m esie p o in t d e soupirs à ma jo y e
L aisse-m oi...
\v. 1056 zm yłeś sw oją - druk: o m yłeś tw ą - rkps (w.a.)
w. 1058 ośw ia d c zyć - druk; w y św ia d c zy ć - rkps (w.a.)
w. 1060 tobie się p o d o b a ła - druk; p o d o b a ła się tobie - rkps (w.a.)
w. 1061 w t< ir> e j w szy tk ie j o zd o b ie - popr. wyd.; w te j w szy tk ie j ozdobie - druk
i rkps (bł. łączący); oryg. w. 1053: p a n n y vos p la isirs, zob. ..Objaśnienia"
w. 1062 u czyn ić d o syć - druk; d o syć u czyn ić - rkps (w.a.)
w. 1065 żem zn iew a g ę dla ciebie z a p ła c ił - druk; iżem n a szę zn iew agę z a p ła cił rkps; druk bliższy oryg. w. 1057: de vous a vo ir s e r v y zob. ..Objaśnienia"
w. 1069 za p ła c ił - druk; p o p ła c ił - rkps (w.a.)
w. 1072 ż yw o t d a ł - druk; d a l ży w o t - rkps (w.a.)
w. 1074 winien je s z c z e - druk -.jeszcze w inien - rkps (w.a.)
w. 1075 w ta k m ężnym - druk; tak w m ężnym - rkps (w.a.)
w. 1078 Co słuszna - druk; Co słuszną - rkps (w.a.)
w. 1 0 8 1 -1 0 8 2 - rkps; w druku odw rócona kolejność wersów; oryg. w. 1 0 7 3 -1 0 7 4 :
L 'infam ie est p a r e ille et su it esgalem ent / Le gu errier sans courage et le p e rfid e am an t,
zob. ..Objaśnienia"
w. 1081 rów n ej g o d n i - rkps; g o d n i ró w n ej - druk (w.a.)
w. 1087 i nie - druk; a nie - rkps (w.a.)
w. 1088 w olę śm ierć, niż ro zp a czą śm iertelną się sm ucić - druk: nie chcę ż y ć i chcę
śm iercią b ie d y sw oje skrócić - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji, zob. ..Objaśnienia"
w. 1090 ręką tw o ją chcą się - druk: chcą się ręką tw oją - rkps (w.a.)
w. 1091 w łaśn ie na n ieszczęście - rkps; p r a w ie na tw e szczęście - druk; lekcja rkpsu
zgodna z intencją oryg. w. 1083: La flo tte (p io n craign oit [flota, której się obawialiśmy];
lekcja druku interpretuje postawę Diega, znajdującego w nieszczęściu królestwa ..pry­
watną" korzyść, co kłóci się z ogólną tendencją M orsztynowego przekładu (usus vertend i). zob. też ..Objaśnienia"
w. 10 9 4 zbiera - druk; w zb iera - rkps (w.a.)
w. 1096 a biała - druk; i biała. - rkps (w.a.)
w. 1 0 9 8 pię ć se t człeka, p r zy ja c ió ł mych. w domu - druk; p ię ć se t człow ieka p r z y moim
domu - rkf )s (bł.); orvg. w. 1090: chez m oyciriq cens d e mes am is [u siebie pięciuset przy­
jaciół]
w. 1106 pięk n ą śm ierć - druk: śm ierć p ię k n ą - rkps (w.a.)
w. 1107 tak tw e - druk; tw e tak - rkps (w.a.)
w. 11 0 8 za tę śm ierć w innym - druk; w innym za tę śm ierć - rkps (w.a.)
w. 1110 ukaże - druk; p o k a że - rkps (w.a.)
w. 1112 к tobie - druk; tobie - rkps (w.a.)
w. 1 1 1 8 //' wojsku - druk; (r szyku - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji, zob. ..Objaśnię-
KOMENTARZ EDYTORSKI Aparai krytyczny w. 1044-1118 / 1120-1193
127
AKTIV
Scena I
w. W 2 0 L e d w ie ćsię t o ... w g ło w ie zm ieści - druk; L edw ie s ię ... w głow ie m ojej z m ie ­
ś c i - rkps (bł. hipermetria)
w. 1122 w ysła w ia - druk; w yn o si - rkps; lekcje równorzędne wobec oryg. w. 1133:
p o r te jiis q u 'au Ciel
w. 1125 d a ły lup - druk; lup d a ł y - rkps (w.a.)
w. 1127 w szy stk ie ich sztu k i - druk; ich w szystk ie d zieła - rkps; oryg. nie wskazuje
lekcji
w. 11 2 8 A w szy stk o ż - druk; A w szystk o - rkps (w.a.)
w. 1129 On na w szystk o p o w o d em - druk; On w szystkiego p o w o d em - rkps; oryg. nie
wskazuje lekcji
w. 1131 w iesz to i k to ć te n o w in y nosi - à ruk; w iesz i k to ć te n o w in y p r zy n o s i -r k p s
(w-a -)
w.
w.
w.
w.
w.
w.
w.
1132 d zieła je g o - druk .je g o d zieła - rkps (w.a.)
1133 inszym nie chce - druk; nie chce inszym - rkps (w.a.)
1143 W róćmy - druk; W róćmyż - rkps (w.a.)
114 4 Oń się p y ta m - druk; P yta m się oń - rkps (w.a.)
1147 miłości! Niech - druk; miłość! N iech a j - rkps (w.a.)
1148 z w y c i ę ż y ł - rkps;p o i m a ł - druk; rkps jak oryg. w. 1140: a vaincu d eu x Roys
1149 sw ó j ż a l - druk; ż a l sw ó j - rkps (w.a.)
ż a ło s n e - d r u k ; ż a ło b n e - r k p s ; lekcje równorzędne (oryg. w. 1141: tristes)
w. 1151 choć w olnym - druk; i w olnym - rkps; lekcje równorzędne
Scena II
przed w. 1161 K rólew na, K sym ena, L eonora, E lwira - uzup. wyd.; K rólew na, Leono­
ra , K sym en a, E lw ira - rkps; K rólew na, K sym ena - druk; oryg.: L'Infante, Citimene,
L eonore, Elvire
w. 1162 i szc ze rze z a s m u c ić - druk; i s ze rze j za sm ęcić - rkps: oryg. nie wskazuje lek­
cji (^szerzej“ raczej błędne)
w. 1165 sam a słusznie d z isia j - druk; słusznie sam a d zisia - rkps (w.a.)
w. 1166 ch o cia ż R odryk zn ió sł z w as w szy tk ą trw ogę - druk; choć w a sz R odryg d z iś
zn ió sł w szy stk ę tr w o g ę - rkps (powinno być raczej: ..choć <z w as>); oryg. w. 1158: Le p e ril
dont R odrigue a sceu vous [!] retirer, zob. ..Objaśnienia^
w. 11 7 0 sm ętne - druk; sm utne - rkps (w.a.)
w. 1172 t a - druk; tu - rkps (w.a.)
w. 11 7 4 szczęście ma - druk; ma szczęście - rkps (w.a.)
w. 1179 że mu słusznie - druk i rkps jak oryg. 1 6 3 8 /P (w. 1171): J'accorde que
chacun le [!] v a n te avec ju s tic e (M arty-Laveaux, 1680); J'accorde que chacun la vante
avec ju s tic e - 1 6 3 7 /p d r i pozostałe; w pierwodruku zaimek (la) odnosi się do sa valeur
w. 1185 p rze c ią g a - druk; p rzem o g ą - rkps (powinno być ..przem <aga>~); lekcje
równorzędne
w. 1187 w zn ió sł cię - rekonstr. wyd.; w zn iósł się - druk; w niósł cię - rkps; oryg.
w. 1179: H ier ce devoir te m it en une hau te estim e [wczoraj ta powinność przydała ci w iel­
kiej estymy]
w. 1188 sw ym - druk; tw ych (powinno być: ,,tw y<m >“) - rkps (w.a.)
w. 118 9 zw yc ię stw u tw em u się - druk; twem u się zw ycięstw u - rkps (w.a.)
w. 1192 z a p o w in n o ś ć ... sobie - druk; za p o w in n o ś ć ... moję - rkps (w.a.)
w. 1193 nie ujdzie to , co uszło - druk; nie id zie toć, c o ć ze szło - rkps; lekcje równo­
rzędne w obec oryg. w. 1185: Ce q u i fu t bon alors ne l'est p lu s aujou rd'h uy [co było dobre
kiedyś, nie jest już dobre dzisiaj]
KOMENTARZE
w. 1197 co irzięla nam b yła - druk: co b yła nam w zięła - rkps (w.a.)
w. 1198 i w nim sam ym tw ó j zm a rły ociec - druk; za nim sam ym tw ó j ociec zm a rły rkps; druk bliższy oryg. w. 1190: en ln y
w. 1200 ścią g a sz - druk; ściągn iesz - rkps (w.a.)
w. 1201 słuszność - errata i rkps; słnsznoć - druk
w. 1 2 0 3 -1 2 0 4 - rkps; w druku brak (bł.); oryg. w. 1 1 9 5 -1 1 9 6 : C ontre nous ta p o u r ­
su ite est elle légitim é? / Et p o u r est re p u n is avons nous p a r t au crime?, zob. ..Objaśnienia"
w. 1207 p rze c zy ła - rkps: p r zy c zy ła - druk (bł.)
w. 1208 w nim - druk; go - rkps (w.a.)
w. 1212 m a w nim - druk; ir nim ma - rkps (w.a.)
w. 1216 w ieść - druk; zw ie ść - rkps (w.a.)
w. 1 2 1 9 -1 1 2 0 że z serca będ zie w yw ołan y, !... gniew em tw ym s k a r a n y - druk: że b ę ­
dzie gniew em tw ym s k a ra n y / . . . z serca w y w o ła n y - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji, zob.
..Objaśnienia"
Scena III
w. 1233 2 toni z łe j w ysw o b o d zo n e - druk; z ton i te j osw obodzone - rkps: druk bliższy
oryg. w. 1225: d élivré d'un si rude ennerny [oswobodzone od tak srogiego wroga]
w. 1236 ludzie m oi - druk; m oi ludzie - rkps (w.a.)
w. 1237 za które - druk; na które - rkps; druk poprawniejszy
w. 1239 dw a - druk; d w a j - rkps (w.a.)
w. 1243 zw ycięskim - druk; zw yciężn ym - rkps (w.a.)
w. 1244 ukłonem p a d n ie i C ra n a d a - druk; z G ran adą k ła n ia -ć się ukłonem - rkps:
lekcje równorzędne
w. 1245 kie d y j a ro zk a żę - druk; k ie d y co j a ka żę - rkps (w.a.)
w. 1248 m oje w szy stk ie - druk; w szy stk ie moje - rkps (w.a.)
w. 12 5 4 d łu żn y - druk; dłużen - rkps (w.a.)
w. 1255 za sw oje - druk; za moje - rkps (w.a.)
w. 1259 te d y - druk; p r z e to - rkps (w.a.)
w. 1262 się p r z y b ili - druk; się p r z e b i l i - rkps: oryg. nie wskazuje lekcji, zob. ..Obja­
śnienia"
w. 1266 u ży ć - errata; u c zyć - druk (bł.); z a ż y ć - rkps (w.a.)
w. 1269 ło żyć w boju stałem - druk; w te j p o tr ze b ie stałem - rkps (bł.. zob. niżej)
w. 1270 na p ła c z - errata; n a p ła c - druk. rkps (bł. łączący); oryg. w. 1261 -1262:
Q u'à defendre l'Est a t j'a im o is bien m ieux donn er / Q u'aux p la in tes de Citim ene ainsi
l'aban don n er [którą (tj. głow ę) wolałem ofiarować na obronę państwa, niż oddać* się tak
całkow icie żalom (łzom ) Ksymeny]
w. 1271 tak b y ł do te j p o m s ty - druk: do te j p o m s ty tak b y l - rkps (w.a.)
w 1272 wielkie d a ją - druk; da ją w ielkie - rkps (w.a.)
w. 1277 z domu w yszło - druk; w yszło z dom u - rkps (w.a.)
w. 1279 n aszą, p o tn r o g a n i - druk; na szę i z trw o g a m i - rkps (w.a.)
w. 1280 z nam i biegli - druk; biegli z n a m i - rkps (w.a.)
w. 1285 c z e k a m y - errata; c zek a jm y - druk i rkps (bł. łączący)
posłuchu - druk; p odsłuchu - rkps (w.a.)
w. 1288 m ój ordyn ans im - druk; im ordyn ans m ój - rkps (w.a.)
w. 1311 znow u w o d zo w ie p ręd k o - druk: p ręd k o w od zo w ie znow u - rkps (w.a.)
w. 1312 w nich w z n o w iw s z y - druk; ich w m ó w iw szy (bł.); oryg. w. 1304: ren aist [od­
radza się]
w. 1313 um ykać - druk i rkps; w oryg. (w. 1305): m ourir [um ierać], co mogłoby
wskazyw ać na błąd obu przekazów, gdyby nie wyrażenie: u m y k a ć ... kroku, zob. ..Objaś­
nienia"
KOMENTARZ EDYTORSKI Aparat krytyczny w. 1197-1313 / 1320-1376
129
w. 1320 p ła szc zem - druk: z p ła c ze m - rkps; druk bliższy intencjom oryg., zob. „Ob­
jaśnienia*1
w. 13 2 2 tw ych - druk; sw ych - rkps (w.a.)
w. 1326 o w yg ra n ej - druk; do zw y c ię stw a - rkps; lekcja druku poprawniejsza
w. 1328 tr u p y u jźrza ł - druk; u jrza ł tr u p y - rkps (w.a.)
w. 1 3 2 9 p o siłk i nam - druk; n a m p o s ie łk i - rkps (w.a.)
w. 1331 i u c ią w s z y - druk; i u cinał - rkps; lekcja druku poprawniejsza
w. 1332 z krzykiem w alnym - druk; z krzykiem sm ętnym - rkps (bł.); oryg. w. 1324:
des cris e spou ven ta b les, zob. „Objaśnienia41
w. 1333 wniosło - druk; niosło - rkps; druk bliższy intencjom oryg., zob. „Objaśnie­
nia*1
w. 1335 mocno na kark - druk; na kark mocno - rkps (w.a.)
w. 1336 krółów sw ych - druk; sw ych królów - rkps (w.a.)
w. 1337 za m ie sza n i - errata i rkps; za m ieszn i - druk (bł.)
w. 1338 z g arścią sw ych, i to rannych, choć ju ż wojska a n i - druk; z g a rstką ich, choć
ju ż te ż rannych, choć j u ż n i sw ych an i - rkps (bł. hipermetria)
w. 1340 gw a łtem p o d d a ć - r k p s , p o d d a ć g w a łte m - druk (w.a.); przyjęto lekcję rkpsu
wraz z dwoma następnym i wersami
w. 1 3 4 1 -1 3 4 2 - rkps; ku p o r to w i się m ając. Lecz że n a szej sile / trudno 6 Wo w yd o ła ć
i w p r zo d k u , i w tyle - druk; lekcja rkpsu bliższa oryg. (zob. „Objaśnienia*1), zachowuje
bowiem (chociażem ich tam chciał w zią ć) nieobecny w druku fragment oryg. w. 1332:
A se ren dre, m o ym esm e en vain j e les convie (m ożliwy jest przy tym błąd rkpsu, gdzie po­
winno by с raczej „sam")
w. 1345 obudw óch - druk; o budw u - rkps (w.a.)
w. 1346 i ta k 6 Wo, zn ió sszy ich w szystkich , p o p o tr ze b ie - druk; i ta k ich w szystkich
zniósszy, było p o p o trze b ie - rkps; lekcje równorzędne
w. 1347 nocne - druk; n a sze - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji
Scena IV
przed w. 1348 te ż o so b y i Alfons - druk i rkps; Le Roy; D. D iegue, D. R odrigue,
D. A rias, D. A lonse, D. San ch e - oryg.
w. 1350 tego - druk;p rze c ię - rkps (w.a.)
po w. 1352 [R oderyk w ych o d zi] - uzup. wyd. za oryg. 1 6 3 7 /p d r (Don Rodrigue
ren tre); druk, rkps brak, brak też w oryg. 1 6 3 7 /1 2 ° i 1 6 3 8 /L (M arty-Laveaux, 175)
Scena V
przed w. Ì 3 5 5 Alfons, S a n k t y - druk; A lfo n s-r k p s (bł.); D. Sanche, D. A lo n s e -o ry g .
1637/p d r i pozostałe
w. 1359 tw oje p o m s ty - druk; tw oję p o m stę - rkps (w.a.)
w. 1360 z o sta je - druk; zo sta ło - rkps (w.a.)
w. 1361 że - druk:ja k - rkps (w.a.)
w. 1363 B ól - druk; Ż a l - rkps; druk jak oryg. w.1355: Sa douleur
w. 1368 Jak m oż<na> z ża lu om dleć - rkps z popr.wyd.; Jak m oże z żalu um rzeć druk (bł.); Jak m oże z ża lu o m d l e ć rkps (bł. łączący); oryg. w. 1360: o n p a sm e de jo y e
ainsi que de tristesse [m dlejemy tak z radości, jak z żalu]
w. 1369 sm acznym - druk; sm utnym - rkps (bł.); lekcje równorzędne, zob. ..Obja­
śnienia"
w. 1371 Ho! Tego - druk; O! Tego - rkps (w.a.)
w. 1373 i to do - druk; i tym ju ż - rkps (w.a.)
w. 1374 m ej - druk; m ój - rkps (w.a.)
w. 1375 n ie n a g a n io n y - druk; n ie w y g a n io n y - rkps (w.a.)
w. 1376 nie b )4 b y ociec m ój - druk; ociec m ój nie b ) 4 b y - rkps (w.a.)
KOMENTARZE
w. 1 3 7 8 s p ra w ę - d r u k ; s ła w ę -r k p s (bł.); oryg. w. 1370: desseins [zamiary, plany]
w. 1381 w p o jed yn k u - druk; ir odpoczynku - rkps; druk bliższy intencjom oryg..
zob. ..Objaśnienia" (ale zob. też w. 1542)
w. 1390 n a d insze - druk; n a d inne - rkps (w.a.)
w. 1392 g o d n y - druk; godzien - rkps (w.a.)
w. 1396 ma w olność - druk: w olność m a - rkps (w.a.)
w. 1 3 9 7 po stęp u ją c - druk; p o stęp u je - rkps (w.a.)
w'. 1401 -1 4 0 2 —rkps; i ja m częścią tryjum fu z n ieszczęśliw ej doli. / i mnie ze dw iem a
k r ó lm ip r o w a d z iir n ie w o li- druk; lekcja rkpsu (k ie d y w o le n g ro zy ) zachowuje ślad frag­
mentu oryg. (w. 1393: et le m espris des lo ir) pom iniętego w lekcji druku. zob. ..Objaśnie­
nia*’
w. 1403 p o p ę d liir o ś ć - druk: sp ra w ied liw o ść - rkps (bł.); oryg. w. 1395: ces tra n s­
p o rts [te uniesienia]
w. 1406 s tą d słuszność - druk; i słuszność - rkps (w.a.)
w'. 1407 n iźli - druk; n iż to - rkps (w.a.)
w. 1410 g d y że dla ciebie R odryk z ach ow an y, s ł y s z y - druk; że kochanka dla ciebie
b y ć zach ow an ym s ły s z y (konieczna poprawka: <s> ch ow an ym ) - rkps (w.a.)
w. 1418 ufam . że m i się - druk; i sarnże m i to - rkps: lekcje równorzędne
w. 1432 p r e c z z sobą za n ieśli - druk; z sobą p re c z odnieśli - rkps (w.a.)
w. 1436 ochroni - druk: uchroni - rkps (w\a.)
w. 1437 sław ie - druk; w sław ie - rkps (w\a.)
w. 1443 p o zw a la m nie c lic ę c y - druk; zezw a la m nie z chęci - rkps (w.a.)
w. 1446 się ir p o le b ęd zie sp ieszył ja k o w s w a t y - druk; się będzie sp ie s z ^ ja k o w p o le
z s tr a ty - rkps (bł. szyku)
w. 1454 z nim ... sp ró b o w a ć - druk: d z iś ... p r ó b o w a ć - rkps: oryg. nie wskazuje
lekcji
w. 1458 ten p ł o c h y - druk; p ło c h y ten - rkps; druk lepszy stylistycznie
w. 1462 2 św item - druk; św item - rkps (w.a.)
w. 1463 pa n ie, tego - druk; tego, p a n ie - rkps (w.a.)
w. 1464 go tó w z a w sze - druk; za w sze g o tó w - rkps (w.a.)
w. 1465 k rw a w ej i długiej - druk: drugiej i k rw a w ej (konieczna poprawka:
d<ł>ugiej) - rkps (w.a.)
w. 146 6 ju ż sobie - druk; sobie ju ż - rkps (w.a.)
w. 1468 Ale na znak. że - druk: /1 na znak. iże - rkps (w.a.)
po w. 1471 [zw ra ca się do A ria sa ]-\v/.u \). wyd. według orvg. 1637/pdr: druk i rkps brak. brak też w oryg. 1 6 3 7 /1 2 ° i 16 3 8 /L P (M arty-Laveaux! 181)
w. 1475 K tórykolw iek - druk; K tó ra k o lw ie k - rkps (w\a.)
w. 1476 od b ierze - druk; odniesie - rkps (bł.)
w. 1477 w eźm ie sobie - druk; sobie w eźm ie - rkps (w.a.)
Akt V
Scena I
w. 1492 w p u ścił - rkps; p u śc ił - druk: rkps lepszy stylistycznie
w. 1496 2 San ktym bić - druk; b ić z Sanktem - rkps (w.a.)
w. 1499 G d y ty śm ierci m e j- rkps; K ie d y t y śm ie rc i-d r u k (bł.); oryg. w. 1492: Q uand
vous cherchez ma mort
w. 1506 z d ra d ziłb y m ich /л Y, g d y b ym p o le g ł b \ i - druk; z d ra d ziłb y m 6W ich. gd yb ym
sam p o le g ł - rkps (w.a.)
w. 1507 a mam tyle rozsądku, że - druk; a w ierz mi. iż m am tyle. że - rkps; druk bliż­
szy intencji oryg., zob. Objaśnienia
_
KOMENTARZ EDYTORSKI Aparat krytyczny w. 1378-1507 / 1511-1 b 5 7
131
w. 1511 w łasn ą - druk: sław n ą - rkps: druk lepszy, choć oryg. nie wskazuje lekcji
b ) i n ie g o d n y - druk: nie bH g o d n y - rkps (w.a.)
w. 1512 tw ó j gniew krw ie m e j - druk; g n ieir tw ó j m ej krw ie - rkps (w.a.)
w. 1524 w ra z / - d r u k : oraz na - rkps (w.a.)
w. 1525 sła irą w zb ił się - druk; w zb ił się sła w ą - rkps (w.a.)
w. 1528 o b m y ły - druk; o m yły - rkps (w.a.)
w. 1533 S k ą d ta m ieszanina w tw ym - druk; S k ą d m ieszanina w tw oim - rkps (w.a.)
w. 1534 r y c e rz p rz e d ty m - druk: p r ze d ty m rycerz - rkps (w.a.)
w. 1536 w krew m oję? Tylko w ten c za s , g d y mię - druk; w krew m ą? Tylko w ten czas.
k ie d y mnie - rkps (w.a.)
w. 1540 trunnie - rkps; trunie - druk (bł.. niedokładność rymu)
w. 1546 n iep rzeb iteg o - rkps; n iep rzeb yteg o - druk; rkps bliższy intencjom oryg.
w. 1538: Q u an d mon honneur y va. rien ne m 'est precieu.r. zob. ..Objaśnienia"
w. 1551 K och ał się sta teczn ie - druk; S ta teczn ie kochał się - rkps (w.a.)
w. 1 5 5 4 p r ze c iw niemu zbro iło - druk,- zrobiło (powinno być: zbroiło) p rze c iw jem u rkps (w.a.)
w. 1 5 5 9 -1 5 6 0 - Morsztyn korzystał zapew ne z wersji, jaka jest w orvg. 1 6 3 7 /1 2 °
i 16 3 8 /L P (M arty-Laveaux, 1 85), którą przetłum aczył bardzo swobodnie (zob. ..Objaś­
nienia"): oryg. 1 6 3 7 /p d r w. 1551: Préférant (quelque espoir qu'eust son am e asservie)
w. 1561 < t> w e j i lu d zk iej - \юрг. wyd.; sw e j i lu d zk iej - druk (bł.); ir tej i ir lu d zk ie jrkps (bł.); oryg. nie wskazuje lekcji (zob. ..Objaśnienia"), ale ..twa zrzęda" zgodna jest
z sensem wypow iedzi (por. też w. 8 4 5 , 1448, 1713)
w. 1563 i tę dobrow oln a - rekonstr. wyd.; i ta dobrow oln a - druk; i tę dobro/rolną rkps; poprawka zgodna z intencją oryg., zob. „Objaśnienia"
w. 1564 sam tylko - druk; tylko sam - rkps (w.a.)
w. 1569 m ężnie - druk: d o b rze - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji
w. 1571 M am ż e ć - errata i rkps; Mam rzec - druk (bł.)
przed w. 15 7 6 [sa m ] - uzup. wyd. za oryg. 1637/pdr; druk i rkps brak
w. 1576 N a stą p cie ż - druk; N a stą p cie - rkps (w.a.)
Scena II
w. 1588 ro zryw a ją tw oje chcenia - druk; różnie d zielą tw oje chcenia / rwą na sztu ki
dw oje - rkps (bł.); w rkpsie dodatkowy wers zakłóca zgodną z oryg. regularność strofy,
zob. ..Objaśnienia"
w. 1601 sam ym tylko - druk; tylko sam ym - rkps (w.a.)
w. 1604 lacn o ć - druk; łacno - rkps (w.a.)
w. 1605 sta n ie - druk: sta n ie -ć - rkps (w.a.)
Scena III
w. 1623 je sz c ze ś m y ć - druk :je s z c z e śm y - rkps (w.a.)
w. 1631 ja w n a - druk: ja w n o - rkps (w.a.)
w. 1638 bierze szp a d ę - druk; szp a d ę b ierze - rkps (w.a.)
w d zie w a - rkps; w d ieira - druk (bł.)
w. 1642 j ą m ilczeć p rzym u siła - druk; tą m iłość p rzym u siła - rkps (bł.); oryg.
w. 1633: q u i fo rce son devoir, zob. „Objaśnienia"
w. 1646 p a ła m ogniem - druk; ogniem p a ła m - rkps (w.a.)
w. 1647 n ieszczęsn a , miłością - rkps; nieszczęsną miłością - druk; rkps zgodny z in ­
tencjami oryg. w. 1639: am ante infortunée
w. 1650 ju ż te ra z godzien ten z a p a ł p r z y g a n y - druk: ta m iłość godna ju ż teraz n a g a ­
n y - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji, zob. ..Objaśnienia“
w. 1657 mu dla mnie w łożono - druk; g w o li mnie w dzian o mu - rkps (w.a.)
132
_
KOMENTARZE
w. 1658 ozionę - druk: odejm ę - rkps (bł.); druk zapew nia rym. rkps wskazuje na
znaczenie „ozionąć“
w. 1660 nam nie c ię ży d a ć - druk: nie c ię ży d a ć nam - rkps (w.a.)
S c e n a IV
w. 1661 m yśli m ej sk rył ości - druk: sk ryto ści m yśli m ych - rkps (w.a.)
w. 1669jak a k o h ciek bierka p a d n ie - (k u k ija k o żk o h ciek p a d n ie bierka - rkps (w.a.)
w. 1671 w id zę fo rtu n ęć - druk; irid zę ć fo rtu n ę - rkps(w.a.)
w. 1674 albo ci p o m stę - druk; a lb o ć p o m stę da - rkps (w.a.)
w. 1675 Ja ż - druk; J a ć - rkps (w.a.)
w. 1679 stron się - druk; się stron - rkps (w.a.)
w. 1680 te j b i t u y - druk; b itw ie te j - rkps (w.a.)
w. 1681 Precz, p rec z, pom sto, m iłości - druk; Precz, p o m sto , precz, m iłości - rkps
(w.a.)
w. 1682 g w a łtem - rkps; znow u - druk; rkps odchodzi od zbędnego powtórzenia
(ir now ą zn o w u ) i zachowuje ślad oryg. w. 1673: q u i troublez mes esprits, zob. ..Objaśnie­
nia"
w. 1684 k r w a w y -d r u k : p r a w y - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji (w. 1676: com bat)
w’. 1688 w s ą d - druk; s ą d - rkps (w.a.)
w. 1689 m usiała kłopotom - druk; kłopotom m usiała - rkps (w.a.)
w. 1690 s k a ża ć - druk (transkr. Kukulskiego: ..skazać’ ); irsk a za ć - rkps; oryg.
w. 1682: poursu ivre
w. 1696 m ożna - druk; m ocna - rkps; lekcje równorzędne wobec oryg. w. 1688: trop
fo rt
w. 1701 cóżkołw iek - druk; cokolw iek - rkps (w.a.)
w. 1702 p r ze z niejedną d o b ija ć mnie - druk; d o b ija ć mnie nie p r z e z
je d n ą - r
(*'■«•)
w. 1705 szczęście u y p c h n ą ć - druk; w yp ch n ą ć szczęście - rkps (w.a.)
w. 1707 Cóż chcesz w skórać? Jakiegoż - druk: C hoć chcesz w ygrać, ja k ie g o - rkps:
oryg. nie wskazuje lekcji, zob. „Objaśnienia“
w. 1711 H ej - druk; Ej - rkps (w.a.)
sire - druk: tw e - rkps (w.a.)
w. 17 1 2 w iernego słu g i - druk; w iern ej u sługi - rkps; druk bliższy oryg. w. 1704:
l'a m a n t qu'on vous d e stin e , zob. „O bjaśnienia
w. 1716 b o ja źliw ą - druk: p rze ra źliirą - rkps; oryg. w. 1708: fu n e ste . zob. „Objaś­
nienia
w. 1721 calo - errata: całą - druk i rkps: oryg. nie wskazuje lekcji
Scena
w.
w.
w.
V
1725 śm iesz się m i ... p r z e d o c zy - druk; śm iesz m i się ... na o c zy - rkps (w.a.)
1734 łacno ży w o t - druk: ż yw o t łacno - rkps (w.a.)
1736 b y ć ja k a - druk: у«Л*« b y ć - rkps (w.a.)
co w id zę - druk: ja k w id zę - rkps (w.a.)
w. 1740 ojcu - druk; ojca - rkps (w.a.)
w. 1745 c h o cia żeś w yg ra ł mię - druk; mnie chociaż w yg ra łe ś - rkps (w.a.)
w. 1752 w ystęp ek - druk: p o stęp e k - rkps (w.a.)
w. 1754 U m ręćja bez tw e j okrutnej p o m o c y - druk; Umrę j a bez tej okrutnej p o m o c y rkps (w.a.); oryg. w. 1746: sans ce cruel secours
w. 1756 тут - druk; suyrn - rkps (w.a.)
S c e n a VI
przed w. 175 7 Alfons. S a n k ty - druk i rkps; D. Sanche. D. Alonse - oryg. 1637/p d r
i pozostałe
KOMENTARZ EDYTORSKI Aparat krytyczny w. 1658-175? / 1750-1820
133
w. 1759 w ie d zia ł - rkps; w id zia ł - druk; rkps jak oryg. w. 1751: vous l'avez seen
w. 1 7 6 4 w w d o w ę - errata; w dow ę - druk i rkps (bł. łączący)
w. 176 5 swem u - druk; memu - rkps (w.a.)
w. 176 8 a ma - druk; i ma - rkps (w.a.)
w. 176 9 sta w ia ć z w y k ł - druk; zw y k ł s ta w ia ć - rkps (w.a.)
w. 177 0 cofnij n a z a d - druk; n a z a d cofnij - rkps (w.a.)
w. 1771 którym lep szą część m ą tracę - druk; w którym lepszą część sw ą tracę - rkps
(w.a.)
w. 1773 w olna - druk; w olno - rkps (w.a.)
w. 1 7 7 5 ju ż też tera z kocha - druk;yui te ra z-że kocha - rkps (w.a.)
w. 1777 m oja córko - druk; ma kochanko - rkps (bł.); por. w. 1403
w. 1778 s p ló tł - rkps; spłót - druk
w. 178 2 rzek ł, ręce m i - druk; rzekł m i, rękę - rkps (w.a.)
w. 1785 a że mię - druk; ale mnie - rkps (w.a.)
w. 1786 idź, j e j - druk; j e j id ź - rkps (w.a.)
w. 1788 « g d y broń sw ą do n óg j e j - druk: k ie d y broń sw ą do n o g i- r k p s : druk zdecy­
dowanie lepszy stylistycznie
w. 1790 a nie chcąc - druk; i nie chcąc - rkps (w.a.)
w. 1791 uparła się w zrzęd zie - druk; u p a rta w sw ej zrzęd zie - rkps; oryg. nie w ska­
zuje lekcji, zob. „Objaśnienia"
w. 1792 będąc - druk; b y w s z y - rkps (w.a.)
w. 1796 m iłość ich ta k szczerą krępuję - druk; szc ży ro ść ich m iłością krępuję - rkps;
druk bliższy intencjom oryg. w. 1788: Qui fa it le beau succez d'une am our si p a rfa ite
[która (tj. przegrana) przyczynia się do triumfu tak doskonałej miłości]
w. 1797 Nie tr z e b a -ć ... za ta k o g ie ń - druk; N ie t r z e b a ... za ogień t a k - r k p s (w.a.)
w. 1798 w s p o s ó b - druk; i z o m y łk i- rkps; druk. bliższy oryg., zob. ..Objaśnienia 1
w. 1799 darm o cię ir sty d do tego w ied zie n ie p o trze b n y - druk i rkps za oryg.
1 6 3 7 /1 2 ° i 1 6 3 8 /L (w. 1791): Une louable honte en vain [próżno] t'en sollicite: Une
louable honte enfin [wreszcie] t'en s o llic ite - oryg. 1 6 3 7 /p d ri 1 6 3 8 /P (zob. Gauchie, s. V;
M arty-Laveaux, 195).
w. 18 0 4 co dla siebie - druk; i dla siebie - rkps (w.a.)
w. 1805 nie chciej - rkps; nie chcij - druk
Scena VII
Scena VII - rkps; Scena III - druk (bł.)
przed w. 1807 te ż o so b y i Królew na, Leonora, R oderyk - druk i rkps; Le Roy. D. Diegue. D. A rias, D. Rodrigue. D. Ałorise. D. S an ch e, L'Infante, Chimene. Leonor; Elvire oryg.
w. 1808 tego zw yc ię zc ę - rkps; tw ego zw yc ię zc ę - druk (bł.); lekcja druku wbrew
logice i oryg. w. 1800: ce ... vainqueur
w. 1812 p o w tó rriieć - druk; p o w tó rn ie - rkps (w.a.)
w. 18 1 6 b y - ć - druk; b y - rkps (w.a.)
w. 1820 i z sla irą - druk; i sław ą - rkps (w.a.)
w. 1821 tym iryń d ę - druk: w yń dę tym - rkps (w.a.)
gniew - druk; ż a l - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji, zob. ..Objaśnienia’'
w. 1823 A le je ś li - druk; A je ś lib y - rkps (w.a.)
w. 1824 nie s p u ś c i - druk; nie p u śc i -r k p s; oryg. nie wskazuje lekcji, zob. „Objaśnien ia”
w. 1827 ręka tylko - druk; tylko ręka - rkps (w.a.)
w. 1828 z e m nie, k tó rej nikt ci d a ć - druk; któ rej nikt ci d a ć ze mnie - rkps; szyk druku
zaciem nia sens
w. 1829 Jednak - druk; Ale - rkps (w.a.)
134
KOMKNTARZK
w. 1836 stroje - druk: moje - rkps (w.a.)
w. 1843 mam p a lić - druk; p a lić m am - rkps (w.a.)
w. 1847 różnego - druk: równego - rkps: oryg. nie wskazuje lekcji, zob. ..Objaśnie­
nia"
w. 1852 run tę na d g ro d ę d a l - druk; mu d a lria d g ro d ę tę - rkps: druk poprawniejszy
slylistyrznie
w. 1853 łam iąc - druk; ła m a ć - rkps; druk poprawniejszy stylistycznie
w. 1858 szc zę ś liir sz y -d ru k : s tr a s z l iw s z y - rkps; oryg. nie wskazuje lekcji, zob. ..Ob­
jaśnienia"
w. 1861 u padn ą - druk i rkps jak oryg. 1 6 3 7 /1 2 ° i 1 6 3 8 /L P (w. 1853: tom beron t):
trem bleront [zadrżą] - oryg. 1637/pdr. i pozostałe
w. 1862 n a z w a w s zy - druk: o b r a w s zy - rkps; oryg. w. 1854: nom m é
w. 1863 tw e j - druk; sw e j - rkps (w.a.)
w. 1870 ju ż - druki j e j - rkps: oryg. nie wskazuje lekcji
w. 1871 i w m ej - druk; i m ej - rkps (w.a.)
w. 1874 tw ó j król - druk; król tw ó j - rkps (w.a.)
po w. 1874 K oniec - druk: Koniec kom edyjej - rkps
OBJAŚNIENIA*
[Tytuł:] C y d - fr. С id jest pochodną arabskiego s a y y i d - ‘p a n \
K om edyja hiszpań ska - C id C orneille'a jest oparty na hiszpańskich sztukach
Gueillćna de Castro Las m ocedades del C id oraz L as h a za n a s d el Cid.
w zaniku w a rszaw skim - dom niem anym miejscem wystawienia C yda miał
być zamek królewski w Warszawie (Sajkowski, s. 2 7 7 ).
na sejm ie roku 1 66< 2> - sejm w 1662 r. trwał od 20 lutego do 1 kwietnia.
p o odebraniu m ia st... - t j . po odebraniu Kowna 26 grudnia 1661 r.; zob. obj.
do Prologu, w. 3 3 -3 4 . 5 5 -5 6 .
in p erso n a IV isly- (łac.) w osobie Wisły.
Prolog
Prolog poprzedzający C yda w wersji drukowanej (a zapewne i w spektaklu) jest sw o­
bodnym nawiązaniem do ody napisanej przez w stępującego na literacką scenę Racine *a,
zatytułowanej La N ym phe de la Seine à la Reine [Nimfa Sekwany do Królowej]. Utwór
R acine’a, napisany z okazji ślubu Ludwika XIV z Marią Teresą, zbudowany jest według
zasad klasycyzującej poetyki, liczy 190 w. (aleksandrynów) ujętych w regularne dziesięciowersowe strofy. Opublikowany został we wrześniu 1660 r. i wznowiony ze zmianam i
w w ydaniach zbiorowych (1 6 6 6 i 16 7 1 ). Dziś odę zamieszczają tylko dwa wydania zbio­
rowe, w tym przygotowana przez R. Picarda edycja: Racine, Oeuvres com plètes, t. I:
Théâtre - Poésies, Paryż 196 9 (1 wyd. 1950) (..Bibliothèque de la Pleiade"), s. 9 6 3 -9 6 7
(warianty na s. 1 1 7 2 -1 1 7 6 ).
przed w. 1 p r z e z całą zim ę była n iezam arzła - szczegółowe informacje o wyjątkowo
łagodnej zim ie 1 6 6 1 /1 6 6 2 znajdujemy w diariuszu Antoniego Chrapowickiego (Sajkow ­
ski, s. 7 2 6 ).
w. 4 -5 królew skiego / p a ła c u - por. obj. do Tytułu.
w. 8 w an da lsk a - określenie nawiązujące do legendy (Kadłubek 1,7) o Wandalach za­
m ieszkujących kraj nad górną Wisłą. Nazwa plem ienia i łacińska nazwa rzeki (Vandalus)
* W objaśnieniach wydawcy starali się komentować tekst Morsztyna przez zestawienie
z oryginałem francuskim cytowanym według wydania M. Cauchiego, respektującego starą
pisownię. Za każdym razem tekst oryginalny opatrzony został tłumaczeniem filologicznym,
podającym wyłącznie literalne znaczenie tekstu francuskiego; ma to umożliwić czytelnikowi
podpatrzenie warsztatu przekładowego J.A. Morsztyna oraz poznanie drogi, jaką przeszedł
tłumacz od tekstu oryginalnego do wersji polskiej.
KOMENTARZE
m iała się zgodnie z tą legendą w ywodzić od imienia W andy, która (według K roniki w ie l­
kopolskiej i Długosza) rzuciła się w nurty Wisły.
w. 12 p r ze sz k o d z ić ... drogę - tu: zatarasować drogę, zastawić przeszkodą.
w. 15 tu p rzyto m n eg o - tu obecnego.
w. 30 d aw n a /Vanda - por. wyżej obj. do w. 8.
w. 31 -5 6 - fragment przedstawiający zw ycięskie kam panie wojenne i upragniony po­
kój może mieć daleki odpowiednik w odzie Racine *'a. która została napisana po zawarciu
pokoju Francji z Hiszpanią wr 1659 r., a bezpośrednim pretekstem jej powstania było pie­
czętujące ten pokój małżeństw o Ludwika XIV z hiszpańską infantką. Marią Teresą.
w. 3 3 -3 4 zd ję te o k o w y /u Torunia. G ru d zią d za , M alborka i G ł o w y - aluzja do osw o­
bodzenia miast pruskich zajętych przez Szwedów: 23 grudnia 1658 r. zdobyto Toruń,
w 1659 r. Grudziądz (31 sierpnia) i Głowę (2 2 grudnia), na mocy pokoju oliwrskiego
(3 maja 1660 r.) odzyskano Malbork.
w. 39 na L eniw ce - Leniwka, lewe, w olno płynące ramię ujściowe Wisły,
w. 44 D źw in ą , N iem nem , łliliją - Dźwina uchodzi do Zatoki Ryskiej, Niemen, które­
go dopływem jest Wilia, wpływa do Zalewu Kurońskiego.
w. 4 6 -4 9 - mowa o bitwie (4 listopada 1661) pod Kuszlikami nad Dźwiną, koło
Połocka. gdzie wojska polskie pod dowództwem Jana Kazimierza i Stefana Czarnieckiego
pobiły armię m oskiew ską dowodzoną przez Chowańskiego.
w. 53 p ro sto ku N ep tu n o iri - Neptun jest tu alegorią Morza Bałtyckiego,
w. 5 5 -5 6 w z ią ł... / K owno i IVilno - w wojnie z Moskwą Kowno, leżące nad Niem nem ,
zostało odzyskane 26 grudnia 1661 r., a wcześniej (2 grudnia) Wilno, leżące nad Wilią.
w. 5 7 -6 8 - fragment odwołujący się do Sekwany, która utraciła Ludwikę Marię, ma
swój odpowiednik w odzie R acinc’a (w. 1 4 5 -1 4 6 ), gdzie mówi się o Tagu, który utracił
Marię Teresę, ..ozdobę swych brzegów"'.
w. 60 co nam ilszego m iała - chodzi o królową Ludwikę Marię.
Persony
Por. wykaz Person w oryg.:
Acteurs:
I). FERNAND, p rem ier R oy de C astille
D. URRÀ QUE, Infante de C astille
D. DIEGUE, p e re de D. R odrigue
D. GOMES. C om te de G orm as, p e re de Chimene
D. RODRIGUE, fils de D. D iegue et am ant de Chimene
D. SANCHE, am oureux de Chimene
D. ARIAS
] G entilshom m es C astillans
D. ALONSE
CHIMENE. m aistresse de D. R odrigue et de D. Sanche
LEONOR, G ouvernante de l'Infante
ELVIRE, su iva n te de Chimene
Un P age de l'Infante
La scene est à Seville
RODRYG, k o ch a ją cy K sym enę - francuskie am ant znaczyło właśnie ..kochający".
KSYMENA. kochanka R odrygow a - tu: ta, która jest kochana; w oryg.: m aistresse.
tj. pani, władająca sercem.
SANKTY, k o ch a ją cy ta k że K sym enę - w oryg.: am oureux, tj. kochający bez w zajem ­
ności.
EIJVIRA, sługa ik o n fid en tk a K s y m e n y -w oryg. su iva n te, tj. dama do towarzystwa.
OBJAŚNIENIA do s. 19-22 / 22-24 • Prolog w. 8 - Persony / w. 1 -33
137
LEONORA, o ch m istrzyn i królew ny - w oryg. G ouvernante, îj. opiekunka, w ycho­
wawczyni.
ir S ew illi, m ieście stołecznym K a sty liji - Sewilla leży w Andaluzji, w obrębie Króle­
stwa Kastylii znalazła się dopiero w 1 248 r., por. w. 6 2 5 -6 3 2 .
A k tl
Scena 1
- w . 1 -3 2 , oryg. w. 1-32: w w ydaniach późniejszych, od 1 660 r., scena ta została usu­
nięta. Autor zachował jedynie w. 11 -24, um ieszczając je w następnej scenie jako w. 25-38:
zob. obj. do sceny II.
w. 2 o dobre sta ra ją w spom nienie - starają się o wstawiennictwo.
w. 3 -4 n ajzn a czn iej się o d k ryli i sporywi wyścigiem / w ty ł inszych zo sta w ili - oryg.
w. 3-4: à Ven vy fo n t p a re stre / Le beau feu qu ’en leurs coeurs ses b ea u tez ont fa it naistre
[na w yścigi okazują piękny ogień (m iłość), który w ich sercach zrodziły jej wdzięki].
na jzn a czn iej się o d k ryli - dali się poznać.
w. 5 córka tw oja - oryg. w. 2: vostre filie. W języku oryginału, poza nielicznym i scena­
mi, używa się formy vous - panie, pani.
w. 11 Tak te ż p o w in n a czy n ić - oryg. w. 11 : Elle est dans le d evo ir; d evoir - lpowinność, obow iązek’, jedno z kluczowych słów w C yd zie, w konflikcie z am our, czyli
z m iłością.
w. 12 oba z za c n e j krw ie dzia d ó w swoich niew yrodn i - oryg. w. 12: Tous deu x form ez
d'un sa n g noble, vaillant, fid e lle [obaj zrodzeni ze szlachetnej krwi, w alecznej, wiernej];
u obu autorów „krew''’ (sang) w znaczeniu ‘’ród’.
w. 14 dzieln o ść p r zo d k ó w - oryg. w. 14: L 'escla ta n te vertu de leurs braves a yeu x
[olśniewająca cnota ich dzielnych przodków].
na czele - na czole.
w. \ 6 p e w n e . . . j e s t w yo b ra żen ie - szyk: jest pewnym (tj. prawdziwym) wyobraże­
niem.
w. 17 je g o dom - jego ród.
w. 22 co on p r z e d la ty c zy n ił dla o j c z y z n y - oryg. w. 22: ce qu 'ilfut autrefois [kim n ie­
gdyś był].
w. 2 4 -2 5 za to nie zo sta n ie w w inie, / ż e się w nim kochać będ zie - tym nie zawini, że
go będzie kochać; oryg. w. 24: p e u t l'airner et me p la ire [może go kochać i nie będę temu
niechętny (dosł.: mnie się podobać)].
w. 28 ta je m n e j... r a d y - w oryg. (w. 2 8 ) brak „tajemnej”.
w. 29 obiera syn o w i król starszego sługę - w oryg. (w. 29): un G ouverneur - 'w ycho­
w awca, guwerner’; w dalszym ciągu (zob. w. 151) określenie to tłum aczy Morsztyn jako
..marszałek".
w. 32 każe m i ufać, że mię p a n m ój tym o zd o b i - oryg. w. 32: Me défend de p e n ser
qu 'aucun me łe disp u te [zabrania mi m yśleć, że ktokolwiek mógłby ze mną rywalizować];
polskie tłum aczenie akcentuje podległość w obec króla, co kłóci się z w yniosłym charakte­
rem Goinesa.
Scena II
- w. 3 3 -5 2 , oryg. w. 3 3 -5 2 ; w wydaniach późniejszych, od 1660 r., jest to scena I.
Corneille usunął z niej w. 3 3 -4 5 , wzbogacił natomiast o w. 11 -2 4 z usuniętej sceny I; zob.
obj. do sceny I.
w. 33 te j szc zę śliw ej p a r z e - oryg. w. 33: ces jeu n es am ans [tym młodym zako­
chanym ].
138
KOMENTARZE
w. 34 którą n a d z w y c z a j m iłość g ła szcze, a nie k a rze - oryg. w. 34: Et que. tont se.
dispose à le n n contentem ent [i jak wszystko układa się ku ich zadow oleniu].
w. 3 5 -3 6 ja k nam r ze c zy p ły n ą ? / Coć rzek ł ociec i z ja k ą p o w ra c a sz now iną - oryg.
w. 36: Que dois-je devenir, et que t'a d it mon p e re [co się ze mną stanie i co ci rzekł ojciec].
w. 37 \ i e b a w ią c - к ról ko mówiąc.
ii' te j p o trze b ie - dosł. w tej bitwie, sprawie,
w. 3 9 -4 0 S iła ś to zaceniela. Serce me. co m ie r z y /s z c z ę ś c ie sire krótką p ię d zią , łedirieć tyle w ie r z y - Morsztyn jest bardziej obrazowy niż Corneille (w. 3 9 -4 0 ): L 'excez de ce
bon-henr tue m et en deffian ce:/P uis-je à de tels discours d onn er quelque croyance,? [N ad­
miar tego szczęścia budzi we mnie nieufność; czy tym słowom mogę dawać wiarę?].
S iła ś to zacen iela - zwrot przysłowiowy: za dobrze to oceniasz.
m ierzy / szczęście ... krótką p ię d zią - sens: nie dowierza szczęściu; por.
przysłowie: ...Najlepiej się swą piędzią mierzyć" (NKPP ..mierzyć" 12).
led w ieć tyle - niewiele, tyle co nic.
w. 41 U tw ierdza i je g o z a lo ty - oryg. w. 41 : il approu ve ses fe u x [zgadza się na jego
uczucia (ognie)]; w języku Morsztyna słowo ..zaloty” oznacza często ..miłość", ..uczucie“,
w. 42 d o zn a w a ł p o to b ie o ch o ty - odczuwał przychylność z twojej strony,
w. 4 3 -4 6 Cóż m niem asz, k ie d y ociec je g o ir d z ie ir o s lę b y /d z iś się też u y p r a w n je .je śli
p ró żn e z g ę b y / p u śc i sloiro i je ś li m ógł ir lep szą g o d zin ę / p r o sić o cię i w nosić za synem
p r zy c zy n ę - sens: osądź więc sama, skoro jego ojciec pójdzie dziś prosić o twoją rękę. czv
będzie na próżno prosił i czy mógł. wstawiając się za synem, wybrać lepszy moment; oryg.
w. 43-46: Jugez après cela, p u is que t an tost son p ere. / Au so rtir du Conseil, doit p ro p o se r
l'affaire. / S 'il p o u va it avoir lieu de m ieux p ren d re son tem ps. / Et si tous vos désirs seront
bien tost contents [osądź po tym (co ci pow iedziałam ), skoro jego ojciec po wyjściu z rady
przedstawi sprawę, czy mógł lepiej wybrać czas i czy twoje w szystkie pragnienia zostaną
zaspokojone].
d zieiro slę b y - starania o rękę panny.
p ró żn e z g ę b y / p u śc i słowo - słow o 'gęba', dziś odbierane jako nieodpo­
w iednie w stosunku do francuskiej konwencji języka teatralnego epoki, nie miało
w XVII-wiecznej polszczyźnie dzisiejszego zabarwienia pejoratywnego.
i je ś li m ógł - i czy mógł.
w nosić ... p rzy c zy n ę - wstaw iać się.
w. 4 7 -4 8 C hociaż tw oja życ zliw o ść te sm aki rozszerza. / p rze c ię im. nie triem czemu,
serce nie d otrierza - oryg. w. 47-48: Il sem ble toutefois que mon a me tro u b lée/R efu se c e t­
te jo y e et s'en trouve a ccablée [wydaje się w szelako, że moja targana niepokojem dusza
odrzuca tę radość i jest tym wszystkim przytłoczona].
w. 4 9 -5 0 // ielkie szczęście w ielkie też ma w sobie odm iany. / a kęs i z g ę b y zginie, g d y
n ie o b ie c a n y - odpowiada w oryg. w. 49 -5 0 ; tłum acz nadał tym wierszom charakter ogól­
nej maksymy (co typograf zaznaczył w druku kursywą zgodnie z obyczajem polskich dru­
karzy przełomu XVII i XVIII w., we Francji kultywowanym w wieku XVI). niezupełnie
zgodnie z oryginałem. Sentencjonalny w. 49 oryg. (Un m om ent donne au sort des visages
divers [chwila daje losowi rozmaite twarze]) nie został przełożony, w. 50 (u Morsztyna
w. 49) utracił swój osobisty charakter (Et d ans ce g ra n d bon-heur j e crains un g ra n d
revers [i w tym wielkim szczęściu boję się wielkiej odm iany (zm iany na gorsze)]), dodane
natomiast zostało (u Morsztyna w. 50) popularne przysłowie m ówiące o przeznaczeniu
(zob. NKPP ..gęba" 94 ).
n ieo b ieca n y - tu: nie przeznaczony,
w. 51 że się su szysz bojaźnią - trapisz się. Por. MORSZTYN K anikuła 32 w. 16:
..Pewnie mię to myśl i zły humor s u s z y ” - jest to pierwsze z kilku sim iliów między Morsztynowym C ydem a przełożonym przez niego z A done Marina monologiem Falsireny
(Vennegiar d'uria inam m orata): por. obj. do w. 7 7, 140, 5 2 0 . 5 6 1 . 9 9 1 , 1 6 7 9 -1 6 8 0 .
OBJAŚNIENIA do s. 24-20 / 25-26 • w. 34-51 / 53-ТО_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Scena III
- w. 5 3 -1 4 8 . oryg. w. 5 3 -1 4 4 ; poczynając od lej sceny zaznacza się rozbieżność m ię­
dzy liczbą wierszy tłum aczenia i oryginału.
w. 53 mię to o b ch o d zi - obraża mnie to. oburza.
w. 56 ta cię ż ą d za p a r z y - oryg. w. 56: mesm e d ésir vous p resse [to samo pragnienie
zm usza cię (popycha, ponagla)]; Morsztyn na ogół wyraża się barwniej niż klasycznie
chłodny Corneille.
w. 58 ja k im się j e j z a lo ty za irie rsza ją skutkiem - sens: jaki jest skutek jej miłości (jak
oryg. w. 58: comme va son am our).
w. 5 9 -6 0 ja k p r ze z d zięk i / od eb ra ła R odryga z a sługę z m ej r ę k i- niechętnie, jak pod
przymusem; oryg. w. 59 -6 0 : j e Г а у p resq u e fo r c e é /A recevoir les coups dont son am e est
blessée [niemal ją zm usiłam do przyjęcia ciosów, które zraniły jej duszę],
w. 61 kocha w Rodrygu - forma strp., dziś: kocha się w Rodrygu.
w. 62 j e j dzik o ść - oryg. w. 62: son d esdain [jej pogardę].
w. 63 o k o u y - oryg. w. 63: les chaisnes [łań cu ch y];m otyw w yw odzący się z tradycji
petrarkistowskiej, łączący się z pokrewnymi (i często w ykorzystywanym i w dramacie)
motywami więzów, kajdan miłości.
w. 64 chcę w ied zieć J e ś li m ojej r a d y skutek z d r o w y - oryg. w. 64: Je dois p ren dre in te ­
rest à la fin de leurs pein es [m uszę zadbać, by ich kłopoty (cierpienia) się skończyły].
je ś li - t u : czy.
w. 66 tobie dobra m yśl ginie i serce truchleje - oryg. w. 66: On vous voit un chagrin qui
va ju s q u e à l'e.rces [widać, że się martwisz ponad miarę]; Morsztyn wykorzystuje tu
znaczącą dla poezji staropolskiej, częstą w Pieśniach Jana Kochanowskiego, kategorię
..dobrej myśli*', określającej stan wolności od trosk, pogodę ducha.
w. 67 m ię d zy nim i zgodę czy n i - oryg. w. 67: q u i ... les com ble d'allegresse [prze­
pełnia ich radością].
w. 68 niepogodę - oryg. w. 68: la p ro fo n d e tristesse [głęboki sm utek],
w. 6 9 -7 0 / to zb ytn ie sta ra n ie c z y li s tą d p o ch o d zi, / ż e ć się, k ie d y im będzie dobrze,
nie w yg o d zi - kiedy oni będą szczęśliw i, nie zdarzy ci się (w dom yśle) takie szczęście;
oryg. w 69-70: Et se g ra n d interest que vous p ren ez p o u r eux / f ous ren d-il m alheureuse
alors qu 'ils sont heureux [i czv to wielkie zainteresow anie, jakie im okazujesz, czyni cię
nieszczęśliw ą, podczas gdy oni są szczęśliw i].
w. 71 -72 A lee m oja ciekaw ość n a zb y t w tir o id i g m e rz e /m y śla c h i na tw ó j sekret n a ­
ciera z b y t szczerze - oryg. w. 71: M ais j e v a y tr o p avant, et deviens indiscrete [ale posu­
wam się za daleko i staję się niedyskretna]. Morsztyn nie zdołał zawrzeć myśli (choć traf­
nie ją wyraził) w jednym wersie.
w. 7 3 -7 4 Już to p ró żn o m ój się ż a l w suyrn sekrecie s z e r z y / i to b ie go uyn u rzę; im
p ó źn ie j, tym s z c z e r z e j- Morsztyn, zdecydow anie swobodny w przekazywaniu myśli Corneille’a, rozwija tu zwarty i zdyscyplinow any w. 72 oryg.: Ma tristesse redouble à la tenir
secrete [mój żal się podwaja, kiedy go nie ujawniam].
tobie g o w yn urzę - dotyczy żalu, nie sekretu,
w. 75 j a k trudną za częła m robotę - oryg. w. 73: comme j ' a y com batti [jak w al­
czyłam]; Morsztyn zm ienia sens, uzgadniając go z w. 7 8 swojego przekładu (zob. niżej).
w. 76 m ej troski - oryg. (1 6 3 7 /1 2 ° i 1 6 3 8 /L P ) w. 74: ma tristesse [mego smutku];
zob. ..Aparat krytyczny
w. 7 7 -7 8 Wierz mi. żem długo z m ocną siłą się b iedziła, / lecz mię miłość, co w szytkich
w iąże, z w y c ię ży ła - swobodnie rozwinięta przez Morsztyna kategoryczna, jednowersowa
sentencja oryginału (w. 75): L 'am our est uri tirati q u i n'espargne p ersonne [m iłość jest ty­
ranem, który nikogo nie oszczędza]. For. MORSZTYN K anikuła 3 2. w. 30 (o Falsirenie):
..I tak się z swymi myślami biedziła”.
w. 7 9 ten m łodzian - oryg. w. 76: cet am ant [ten kochanek (zakochany)].
140
KOMENTARZE
w. 80 z ir ią z a łr n ię - w oryg. (w. 77) po prostu: Je l 'aime [kocham go]; przekład k onse­
kwentnie rozwija dodaną w wersie poprzednim myśl o „wiążącej choć nieodw zajem nio­
nej sile miłości.
kochasz ic nim ? Czym się o s ly s z a la ? - w oryg. (w. 77) Leonora powtarza słowa
Królewny: f ous l'aimez?: dalsze pytanie retoryczne dodane przez tłumacza dopełniło wers
i sprawiło, że następna kwestia Królew'ny zaczyna się (inaczej niż w oryg.) od nowego
wersu.
w. 8 1 -8 4 Ach, p o łó ż na mym sercu utrapionym rękę, / a z je g o drżenia uznasz, ja k ą
cierpię mękę. / W idzisz, j a k zn a zw ycięzcę swojego, ja k rzew no / na im ię je g o w zd y c h a ? orvg. tylko w. 78 -7 9 : M ets la main sur mon coeur, / Et v o y comme il se trouble au nom de
son vainqueur, / Comme il le recognoist [połóż rękę na mym sercu i zobacz, jak drży na
imię swrego zdobywcy, jak go rozpoznaje].
w. 85- $6 że dla s ła w y na której sp ra w y tw e zaw isły, / p o rw ę sięg a n ie tw oje tak niskie
za m y s ły - rozwinięty do dwóch wersów w. 80 oryg.: S i j e sors du respect p o u r błasm er
cette fla m e [(w ybacz,) jeśli okazuję brak szacunku, potępiając tę m iłość (dosi.: ten
płom ień)].
w. 8 7 -8 8 Tak-że b y -ć to odjęła ro zsą d ek Wenera, / ż e b y ś p ro steg o m iała o brać k a w a ­
le r a ? - oryg. w. 81 : C hoisir p o u r vostre am a n t un sim ple Chevalier! [wybrać na ukochane­
go zwrykłego szlachcica].
w. 8 9 -9 0 - oryg. w. 8 3 -8 4 ; Morsztyn nie przełożył w. 82: Une gra n d e Princesse à ce
p o in t s'oublier! [żeby wielka księżniczka tak się zapom niała].
/ z ja k ą to sporką / p rzy jm ie o c ie c ? - i z jakim sprzeciwem , oporem przyj­
mie to ojciec; oryg. w. 83: Et que dira le Roy? [i co powie król].
w. 9 1 -1 2 6 - cała kwestia Królewny (oryg. w. 8 5 -1 1 8 ), trudna do przetłumaczenia,
zm usiła Morsztyna do zakłócenia kolejności wierszy oryginału; tłumacz zachował mimo
to znaczną wierność, zw iększając tekst tylko o dwa wersy.
w. 93 G d yb ym -ci chciała zasiąc. o d m iłości r a d y - oryg. w. 89: Et si ma p assion
cherchoit à s'excuser [gdyby moja nam iętność szukała usprawiedliwienia].
w. 9 5 -9 6 na cn o ty p a tr z ą , nie na lu d z i/ ... nie korona, ale god n o ść m iłość b u d z iw druku tekst wyróżniony kursywą (por. uwagę do w. 4 9 -5 0 ); oryg. w. 87 -88: d ans les
belles a m e s /L e seul m érité a droit de p ro d u ire les fla m es [w pięknych duszach tylko m éri­
te ma prawo wzniecić ognie (m iłości)]. ..Mérite'1 jest kluczowym słowem w koncepcji
m iłości u bohaterów C orneille'a, oznacza wszyskie cechy zdolne wzbudzić szacunek
i uznanie kochającej osoby.
w. 97 L ecz nie słucham miłości, g d zie id zie o sław ę - oryg. w. 91: M ais j e n 'en veux
p o in t suivre où ma gloire s'engage [ale nie chcę podążać drogą, która mogłaby zaszkodzić
mej sław ie].
w. 98 M ila m i miłość, a le dbam w ra z na o slaw ę - interpretacja Morsztyna; aliteracja
na początku wersu może być substytutem wykorzystującej paralelizmy eufonii oryg.
w. 92: S ij'a y beaucoup d'am our, j ' a y bien p lu s de courage [jeśli jest we mnie dużo miłości,
to jeszcze więcej m ęstw a].
dbam ... na oslaw ę - dosł.: uważam , by nie popaść w niesławę; forma strp.
(dbać na co).
w. 9 9 -1 0 0 nie m oże, / tylko król - forma strp., dziś: nie może nikt, tylko król.
w. 100 tylko król moje sobie ob ieco w a ć loże - oryg. w. 94: Tout a u tre qu 'un M onarque
est indigne de m oy [tylko król jest mnie godny].
w. 1 0 1 -1 0 3 i kiedym p o strze g ła , / że mię m iłość na stronę R odrygow ą zw ię d ła - oryg.
w. 95: Q u an d j e vis que mon coeur ne se p o u v o it défendre [kiedy spostrzegłam , że moje
serce nie mogło się bronić].
w. 104 i dałam w c u d ze, c.zegom nie ch cia ła, o k o w y - oryg. w. 97: Je mis, au lieu de
moy, Citimene en ses liens [Ksymenie zam iast sobie nałożyłam więzy].
OBJAŚNIENIA do s. 2ü-27 / 27-28 • w. 80-104 / 105-119
141
w. 105 Z a p a liła m ich ognie, żeb ym nie p a la la - oryg. w. 98: Et j'a llu m a y leurs fe u x
p o u r estein dre les miens [zapaliłam ich ognie, by własne ugasić]: w w. 106 Morsztyn w ier­
nie przełożył w. 96 oryg.
w. 1 0 8 p r a w ie <ż> e mnie kona - sens: prawdziwie zadaje mi ból. rani mnie; Morsztyn
odchodzi od oryg. w. 100: Avec im patience a tte n d [(moja dusza) z niecierpliwością cze­
ka], zob. „Aparat krytyczny”.
w. 1 0 9 -1 1 0 /с/г w esele p r zy w ró c i m yślom mym w esele, / ich łożnica m iłości m ej p o k ó j
uściele - oryg. w. 101 : Tu vois que mon repos en d ep en d au jou rd'h u y [widzisz, że dziś mój
spokój zależy od niego (tj. ich m ałżeństw a)]
Ich w e s e le - u C orneille’a w w. 100: leur h ym enée\ poeta francuski u ży­
wa często słow a „hym en (h y m en ee)” oznaczającego m ałżeństw o (używ anego i w P o l­
sce w tym zn a czen iu ), które M orsztyn przekłada z reguły jako w e se le ” (por. w. 144,
4 8 4 ). '
ich łożnica m iłości m ej p o k ó j uściele - szyk: ich łożnica (m ałżeństw o)
uściele pokój (przyniesie spokój) mej miłości; brak odpowiednika w oryg.
w. 1 1 1 -1 1 2 Jeśli m iłość za stra tą n a d zieje um iera, / je ś li gaśnie, g d y j e j kto te drew ka
odbiera - Morsztyn zupełnie zm ienił konstrukcję zdania oryg. w. 10 2 -1 0 3 : S i l'am our vit
d'espoir, il m eurt avecque lu y ; / C'est un fe u q u is'e stein t fa u te de nourriture [jeśli m iłość
nadzieją żyje, to wraz z nią umiera; to ogień, który gaśnie z braku straw y]. W C ydzie idea
miłości żywiącej się nadziejam i jest akcentow ana kilkakrotnie, zw łaszcza w w ypow ie­
dziach Królewny (por. w. 135). Być może z C ydem wiązać m ożna frazę Stanisława Morsz­
tyna, zapisaną w dedykacji A n d ro m a ch y: „nie byłoby zdrady / przestać kochania, prze­
stawszy nadzieje*1 (MORSZTYN S. A ndrom ach a, s. 2 7 2 ) - jest to pierwsze z kilku w ska­
zanych w objaśnieniach miejsc sugerujących związki między utworami (por. obj. do
w. 3 2 9 , 6 9 2 , 7 1 8 , 8 4 7 , 16 7 3 ).
m iłość z a s tra tą n a d zieje um iera - miłość wraz ze stratą nadziei umiera;
m aksym a w yróżniona w druku kursywą.
w. 1 1 3 -1 1 4 ja k o p ręd k o R oderyk d a rękę Ksym enie, / ta k w ra z n a s tą p i serca mego
u z d r o w ie n ie -Morsztyn skrócił w. 1 0 4 -1 0 6 oryg.: Et, m algré la rigueur de ma triste avantu re, / S i Citimene a ja m a is R odrigue p o u r m a r y \/M o n esperance est m orte, et mon esprit
gu e ry [i mim o surowości mej smutnej przygody, jeśli Ksymena kiedykolwiek weźm ie Roderyka za m ęża, moja nadzieja zem rze, a umysł zostanie uzdrowiony].
w. 1 1 7 -1 1 8 S tą d m ię ta k sm ętną w id zisz, s tą d tw a rz Izam i ką p ię; / chcę go d a ro w a ć
i z a ś d a ro w a ć go skąpię - w. 109 -1 1 0 (w odwrotnej kolejności) : Je tra va ille à le p e rd re et
le p e rd s à regret, / Et de là p r e n d son cours mon d e sp la isir secret [staram się, by go utracić,
i tracę go z żalem , i stąd bierze początek moje skryte cierpienie]. Składnia M orsztyna (tu
i w niemal całym m onologu), oparta na paralelizm ach, a zarazem antytezach, jest realiza­
cją tej samej techniki, którą w ykorzystywał w przekładach m onologu Falsireny z A done
Marina - Lutnia 177, K anikuła 32.
w. 119 C zu jąc cudow nie w sobie rozdw ojoną duszę - oryg. w. 113: Je sens en deu x
p a r tis mon esprit divisé [czuję, że mój duch podzielony jest na dw oje]. Kluczowy fragment
wypow iedzi Królewny, zawierający motyw w ewnętrznego rozdwojenia i sprzecznych
pragnień, odsyła do Petrarki z charakterystyczną dla niego kategorią d olen di volu ptas
i sławnym i szeregam i antytez, mających opisywać miłość jako równowagę sprzecznych
doświadczeń. Nie można przy tym zapom inać o religijnym sensie „rozdwojenia", rozpo­
wszechnionym wraz z myślą św. A ugustyna, propagowanym przez jansenistów, stosow a­
nym przez Racine’a, w polskiej poezji w idocznym w obrazie człowieka ..rozdwojonego
w sobie" u Sępa Szarzyńskiego (Son et IV, w. 10). Obfitujący w antytetyczne zestaw ienia
pojęć i odczuć m onolog Królewny (por. też m onolog Diega - akt II, scena V i Roderyka akt I, scena VII) wyraża postawę określaną przez krytykę mianem „exaltation du m o f
(swoistym kultem własnej osoby czy osobow ości).
142
KOMENTARZE
w. 120 ra z nim g a rd zę , d ru g i ra z w zd y c h a ć za riim m u szę - w orvg. w. 1 1 1 -1 1 2 :
Je suis au d e se sp o ir que Г ат ои г me co n tra ig n e / A p o u s se r des sou pirs p o u r ce que
j e d é d a ig n e [jestem w rozpaczy, bo m iłość zm usza m nie do w zdychania za tym . kim
gardzę].
w. 1 2 1 -1 2 2 M iłość m i w sercu g a d a . ic rozum ie K orona. / i różnie się p r ze w a ża ta
i ta m ta strona - wersy dodane przez Morsztyna w zamian za w. 114 oryg.: S im o n courage
est h a u t. mon coeur est em brasé [o ile inoja odw aga jest wiełka. moje serce płonie]: Corne­
ille przeciwstawia wolę (odwagę) sercu.
w. 1 2 3 -1 2 6 a choć ich zw ią ze k p ew n ie sk o ń czy b iedę rnoję, / p rze c ię m iasto radości,
z żalem się go boję. / S n a d ź m iłość z sła w ą w sic o j e j nie u stan ą zrzęd zie. / chociaż co z tego
b ęd zie i chociaż nie będ zie - przykład techniki przekładowej Morsztyna szukającego
własnych substytutów dla niezwykle klarownego tekstu Corneille a: oryg. w. 115-118:
Cet hym en rn 'est f a ta l: j e le crains et souhaite: / Je ne ni 'en p ro m ets rien qu 'une jo y e im ­
p a rfa ite : / Ma gloire et mon am our ont tous d eu x ta n t d 'a p p a s. / Que j e meurs s'il s'ach ere
et ne s'a ch ev e p a s [to m ałżeństwo niesie mi zgubę, obawiam się go i życzę (go sobie), obie­
cuję sobie po nim jedynie radość niedoskonałą: moja duma (gloire) i moja miłość mają
obie tyle powabów, że umrę. jeśli do niego dojdzie i jeśli nie dojdzie].
w. 1 2 7 -1 3 4 - w oryginale (w. 1 1 9 -1 2 8 ) Leonora zwraca się do Królewny w 2. os.
I.mn. i z pełnym szacunkiem: M adam e.
w. 127 K ie d yś m i m yśli sw oje tak szczerze odkryła - orvg. w. 119-120: M adam e,
après cela j e n 'ayrien à vous d ire, / Sinon que de vos m a u x avec vous j e souspire [ Pani. po
tym (w szystkim ) nie mam ci nic do pow iedzenia, co najwyżej mogę wzdychać z tobą nad
twoimi nieszczęściam i].
w. 1 3 0 -1 3 2 cnotę z sła w ą p r z y b r a ła ś za lekarstw o so b ie, / choć cię m iłość na słodkie
sw e p o n ę ty łow i. / ta cię p a r a z p o m ocą rozum u u zd ro w i - oryg. w. 123-125: / ostre vertu
com bat et son charm e et sa force. / En repousse l'assau t, en rejette l'am orce. / Elle rendra
le calm e à vos esprits flo tta n ts [twoja cnota walczy przeciw jej (tj. choroby miłości) uroko­
wi i sile. odpiera jej atak, odrzuca przynętę, zwróci spokój twojej rozchwianej (dosi.:
pływającej) duszy]: ..cnota * (vertu ), oznacza tu wartość moralną, płynącą z natury zalet
osoby godnej szacunku (m érite).
ta cię p a r a - tj. cnota i sława,
w. 133 -1 3 4 C zekaj o d niej ratunku, c ze k a j go i z n ie b a , / które cnót nie p róbu je, tylko
p ó k i trzeb a - oryg. w. 126-128: Esperez donc tout d'elle et du secours du tem ps. / Esperez
tout du Ciel: il a trop de ju s tic e / Pour souffrir la vertu si long tem ps au su pplice [czekaj
ratunku od niej i od czasu, czekaj w szystkiego od nieba: jest zbyt sprawiedliwe, by znosić
to. że cnota tak długo jest narażona na mękę]: Morsztyn usunął refleksję o zbawczej roli
czasu.
cnót nie p ró b u je - sens: niebo nie wystaw ia cnót na próbę,
w. 135 S tra c ić cale n a d zieję je s t sk o ń czyć kochanie - maksyma wyróżniona w druku
kursywą: w oryg. (w. 129: Ma p lu s douce esperance est de p e rd re l'espoir) w ypowiedź nie
ma charakteru sentencji i odnosi się w yłącznie do sytuacji Królewny, która stwierdza, że
jej największą nadzieją jest nadzieję utracić. Zob. wyżej obj. do w. 111. por. też ..Aparat
krytyczny" z lekcją bliższą może intencjom Corneille'a.
w. 137 Z a b a w ją . Leonoro. trochę p r z e d pokojem - jest to miejsce potwierdzające
fakt. że Morsztyn korzystał z wydań opublikow anych w latach 1 6 3 7 -1 6 4 4 . gdzie brakuje
w skazówki ..à Lćonor". pojawiajacej się dopiero po roku 1648. Tekst mógł sugerować, że
polecenie jest skierowane do pazia (P acholęcia), niemniej Morsztyn odgadł intencję Corneille a (który dwuznaczność tekstu zauważył dość późno).
w. 138 To sn a d ź m yślisz frasu nkiem z a b a w ia ć się strojem ? - oryg. w. 132: f oulez-V O U S dem eurer d ed a n s la resverie? [Chcesz, pani. pozostać w rozmarzeniu?]; ..frasunek"
przejął Morsztyn z wersu następnego, gdzie występuje ..desplaisir".
frasu nkiem z u b a iria ć się - martwić się.
OBJAŚNIENIA do s. 28 / 28-30 • w. 120-138 / 130-182
143
w. 1 3 9 -1 4 0 Nie. ale lepiej, że się trochę uspokoją / w ściekle m yśli i otrę o c z y co się
zn oją - oryg. w. 13 3 -1 3 4 : Non. j e veux seulem ent, m algré mon desplaisir. / R em ettre mon
visage un p e u p lu s à loisir [nie, chcę tylko, minio mej rozpaczy, przywrócić twarzy spo­
kój]. Por. też MORSZTYN K anikuła 3 2, w. 10: ..głupstwo, którym się myśl w ścieka”.
w. 1 4 2 -1 4 3 U lituj się w ta k ciężkim b ę d ą ce j fra su n k u . / skończ m ój ból i ra tu j mię.
choć p r z e z cudze s z c z ę ś c i e - skrót w. 1 3 6 -1 3 8 oryg.: M ets en fin quelque borne au m al q u i
me p o ssé d é , / A sseure mon repos, assent e mon honneur: / D ans le bon-heur d 'a u tru y j e
cherche mon bon-heur [połóż wreszcie kres chorobie, która mną w łada, utwierdź mój spo­
kój, utwierdź mój honor: w szczęściu innej osoby szukam mego szczęścia].
w. 144 albo m i serce odm ień - w oryg. (w. 140) prośba, by dusza stała się silniejsza: ou
mon am e p lu s fo rte.
w. 145 trzem a nam na tym n a l e ż y - zależy na tym (tj. na m ałżeństw ie Ksymeny i Roderyka) nam trojgu.
w. 1 4 6 -1 4 7 /1 g d y dojdzie, ja m w yszła i z oków. i z w ieży. / Ich zw ią ze k - m oja
wolność: ten utnie me t r e n y - oryg. 14 1 -1 4 2 : D un lien co n ju g a ljo in d re ces d eu x am ans, /
C'est briser tous mes fe rs et fin ir mes tourm ens [połączyć węzłem małżeńskim tych dwoje
kochanków to skruszyć moje kajdany i zakończyć me udręki].
w. 148 - w oryg. w. 143, po którym następuje jeszcze jeden wers (1 4 4 ), pom inięty
przez Morsztyna: Et. p a r son entretien, sou lager nostre p e in e [przez rozmowę z nią
(tj. z Ksyineną) ulżymy naszej trosce].
Scena IV
- u Morsztyna w. 1 4 9 -2 4 0 , oryg. w. 1 4 5 -2 3 4 .
w. 151 za m arszałka w ra d zie - oryg. w. 147: G ouverneur du Prince de C ast il le; por.
obj. do w. 29.
w. 152 na m ię k ła d zie -o r y g . w. 148: qu 'il met dans m a fa m ille [wprowadza do mojej
rodziny].
wT. 1 5 5 -1 5 6 - sentencja wyróżniona w druku kursywą, wiernie tłumacząca oryg.
w. 151 -152: P ou r g ra n d s que soient les Rois, ils sont ce que nous sommes: / Ils p eu ven t se
trom per comme les autres hom m es), przy czym Morsztyn dodał przysłowiowe: p o tk n ą ć na
grudzie: por. przysłowie: „Idzie jak po grudzie" (NKPP „iść” 2 1 ).
w. 157 z od d a n ia te j la sk i - zob. .. Aparat krytyczny".
p o s trz e że się d r u g i - kto inny zauważy: oryg. w. 153: Et ce choix sert de preu ve
à tous les C ourtisans [i ten wybór służy jako dowód w szystkim dworzanom].
w. 159 S zko d a się tą rozm ow ą, boć niem iła, b a w ić - oryg. w. 155: Ne p a rlon s p lu s
d'un choix dont vosstre esprit s'irrite [nie mówmy już o wyborze, który gniewa waszą pa­
nie duszę]: w tekście francuskim ważna jest tu forma zwracania się do rozmówcy (vous).
Corneille wykorzysta bowiem (znacznie później) przejście na „ty" jako środek dynam i­
zujący tę scenę.
w. 161 ja k o m oja w ysługa - w oryg. w. 156 mowa jest o m érite (por. obj. do w. 9 5 -9 6 ).
Podobn o w tym braku - być może w tym wybieraniu,
w. 1 6 5 - 1 6 6 /ja m c h c iw y / złą c z y ć się z dom em tw oim p r ze z z w ią ze k ż y c z liw y - oryg.
161-162: et ce digne sujet / D e ses affections est le p lu s cher objet [i ten szlachetny
człowiek (dosł.: poddany) jest najdroższym obiektem jej uczuć],
w. 1 6 8 -1 6 9 - przestawienie w. 1 6 4 -1 6 5 oryg.
w. 168 K ie d yś ty ju ż m arszałkiem z o sta ł u k siążęcia - tj. u królewskiego syna: w oryg.
inaczej (w. 165): Et le nouvel esclat de vostre dig n ité [i nowy blask waszego, panie,
urzędu].
w. 170 o tw o rzą mu chętnie w rota w sz ę d y - oryg. w. 166: L n y doit bien m ettre au
coeur une au tre van ité [(blask urzędów) winien inu zaszczepić w sercu inną próżność].
w. 1 7 1 -1 8 2 - przekład tego fragmentu (w oryg. w. 1 6 7 -1 7 8 ) zawiera szereg drob­
nych nieścisłości, bez znaczenia dla wymowy sztuki. Tyrada Comesa jest lekcją pełną
144____
KOMENTARZE
utrzymanych w kategorycznym tonie pouczeń dla wychowawcy królewicza, co nadaje
krótkiem u przem ówieniu Hrabiego aspekt ironiczny.
w. 172 co na wielkich p a ń s tw w ie d zie ć n a le ży d zied zica - sens: co przystoi wiedzieć
dziedzicowi wielkich państw; dodatek Morsztyna.
w. 173 ja k o królestw em w ladriąć - w oryg. (w. 168) mowa o władaniu prowincją
(Province).
w. 176 się w tr u d y w k ła d a ć - przyzwyczajać się do trudów,
w. 1 7 6 -1 7 7 nie w zd ry g a ć na huki, / ro b ić bronią o d w a żn ie - oryg. w. 173: D ans le
m estier de M ars se ren dre sans égal [w rzemiośle Marsowym stać się niezrównanym ],
w. 179 ja k o szy k o w a ć - sprawiać szyki.
w. 1 8 1 -1 8 2 i n iech a j to w id zi, / że w ty m , czego n a u cza sz, nikt cię nie u p r zy d z i - orvg.
w. 178: ilfa u t fa ire à ses y e u x ce que vous enseignez [trzeba na jego oczach czynić to. czego
ty, panie, nauczasz].
nie u p r zy d z i - nie uprzedzi, przewyższy, prześcignie,
w. 183 na co ir a rc z y z a zd r o ść sk ry ta - oryg. w. 179: en d e sp it de l'envie [na przekór
zawiści]; tłum aczenie jest bardziej obrazowe (..warczy zazdrość*').
w. 1 8 5 - 1 9 0 - w oryg. (w. 1 8 1 -1 8 4 ) o dwa wersy krócej; Morsztyn dodał w. 186 i 189.
w. 185 ir tym , co ma ręka d o w o d ziela - oryg. w. 181: d a n s un long tissu de belle
actions [w długiej tkaninie pięknych czynów ].
w. 187 p o m y k a ć gran ic P o sp o litej R z e c z y - rozszerzać granice państwa; oryg. w. 182:
do m p ter des nations [ujarzmiać narody].
w. 191 M artire to są p r z y k ła d y nie m a ją p o tę g i - w oryg. (w. 1 85) znacznie proś­
ciej: Les exem ples vivaris ont bien p lu s d e p o u v o ir [żywe przykłady mają o w iele więcej
m ocy].
w. 192 żaden się p a n w o jn y nie n a u c zy z księgi - w oryg. w. 186 mowa nie o wojnie
a o powinnościach (son devoir): sentencja w yróżniona w druku kursywą, uznana została
za przysłowie (NKPP ..wojna" 63); por. też wcześniejsze przysłowie: ..Z ksiąg hetm anić,
z ksiąg wojować nie przystoi'1 (NKPP ..książka" 28, zob. też ..gospodarstwo" 11).
w. 193 A le cóżeś te ż z ro b ił a ż ir ten w iek z g r z y b i a ły - oryg. w. 187: Et qu 'a f a it, après
to u t, ce g r a n d n om bre d'années [i czegóż, tak naprawdę, dokonała ta w ielka ilość lat].
w. ]9 7 Aragon d r ż y z C ra n a d ą - Aragonia i Grenada, części Półwyspu Iberyjskiego,
należące w czasie, gdy rozgrywa się akcja, do Maurów.
w. 198 p o d rnoję się obronę K a stylija ciśnie - oryg. w. 192: Mon nom sert de rem part
à tou te la C ast Ule [moje imię służy całej Kastylii za mur obronny]; ..mur*' przeniósł
Morsztyn do wersu w cześniejszego.
w. 199 u bóla - u diabła; por. przysłowie: ..Idź sobie do bola*' (NKPP .,bóP 13).
Wyrażenie oryg. (w. 193): sous d'au tres lo ix [pod inne prawa] zastąpił Morsztyn kolokwializm em . stosując dodatkowo aliterację nie zalecaną przez teoretyków wiersza kla­
sycznego.
w. 201 W iktoryja. la ta ją c n a d g łow ą - przekładając dość wiernie w. 1 9 5 -1 9 6 oryg.
dodał Morsztyn barokowy obraz rzymskiej bogini zw ycięstw a (gr. Nike), przedstawianej
zazwyczaj ze skrzydłami i wieńcem w ręku.
w. 203 będąc frycem w w ojnie - tj. nowicjuszem; kolokw ialny dodatek tłum acza za­
stępujący w oryg. w. 197: p o u r e ssa y de générosité [jako próbę swej szlachetności].
Morsztyn zrezygnował tym samym z podstaw ow ego dla świata wartości Gorneille'a poję­
cia ..générosité". Słownik języka francuskiego opracowany przez Furetière'a (Haga, Rot­
terdam 1690) tłum aczy ten termin jako ..Grandeur d'am e, de courage, magnanim ité,
bravoure*' (zob. Gauchie, s. 18, przyp. 1 ), czyli - 'wielkość duszy, odwaga, w spaniałom yś­
lność, wielkoduszność, brawura'. W C yd zie i w innych sztukach Corneille'a termin ten
pojawia się wielokrotnie, obok pochodnego przym iotnika ..généreux",
w. 2 05 u y g r a ć p o le - wygrać bitwę.
OBJAŚNIENIA do s. 3 0 -3 1 /3 1 -33 • w. 171 -205 / 200-240
145
w. 206 z zm a rzłych bajek i w sp leśn ia łej szkole - w oryg. (w. 199) tylko froides leçons,
tj. zmarzłe (zimno, suche) lekcje: u Morsztyna chodzi raczej o nieżyciowe (martwe)
przykłady, opowieści (zob. też ..Aparat krytyczny ").
w. 2 0 7 Próżno mię b a w isz m oirą na p o ły darem ną - tautologia tłumacza: oryg.
w. 201 : Vous me p a r le z en rain [na próżno mówisz, panie].
w. 20 8 słu żąc i rzą d zą c p o d e m n ą - tj. służącego i rządzącego pod moimi rozkazami,
w. 2 0 9 G d y mnie la ta d o ję ły co nas w szystkich depcą - oryg. w. 203: Q uand l'aage
dans mes nerfs a f a it couler sa gla ce [kiedy wiek (podeszły) w me nerwy nalał swego
lodu]: poetycki obraz u Coriieillc'a zastąpiony został banalną refleksją egzystencjalną.
w. 2 1 4 w pań sk im zd a n iu - tj. w opinii króla. Po tym wierszu następuje stychomytia.
praktycznie aż do końca sceny, bardzo dobrze i wiernie przetłumaczona,
w. 2 1 8 zn a k to je s t w nim błędu - jest to oznaką jego wady.
w. 2 1 9 P rzez f ig l e ś - dzięki intrygom: oryg. w. 213: p a r brigue.
w. 2 2 0 C nota z m ęstwem - oryg. w. 214: L 'esclat d e mes hau ts fa its [blask inveli
czynów].
te sam e w posiłku m i z b ie g ły - te tylko były mi pomocą,
w. 2 2 2 K ról w tym u w a ż a ł serce i sła w ę u ś w ia ta - oryg. w. 216: [... ] le m esure au
courage. C orneille mówi o honorze (zaszczycie) bądź godności, którą król mierzy o d ­
wagą (cou rage). Słow o to w ów czesnej francuszczyźnie jest w ym iennie używ ane ze
słow em coeu r ("serce') zastosow anym przez M orsztyna również w wierszu następnym
(w. 22.3). _
w. 2 2 5 -2 2 6 Ha. sta rc ze , ta m ow a / god n a tego. że b y ć w b ić w g ębę p łoch e słow a! w kulminacyjnym m om encie sporu Diego po raz ostatni używa grzecznościowej formy
..vous ", a Comes jako pierwszy przechodzi na ..ty", co jest widoczne tylko w oryginale
(w. 2 1 9 -2 2 0 ): Ton im pudence, / Temeraire vieilla rd , aura sa recom pense [twa bezczel­
ność, zuchwały starcze, otrzyma zapłatę (odpow iedź)]. Tłum aczenie Morsztyna (w bić
w g ęb ę p ło ch e słow a) jest znacznie mocniejsze niż tekst Corneille’a.
w. 2 2 7 w moim domu - w m oim rodzie.
w. 2 2 8 nie usiadła na czele - por. przysłowie: .,Na czole a w oczacli srom siada*'
(NKPP .c z o ło “ 9).
w. 2 3 0 Ach. tera z m ię ta k bitn e ręce o m y liły - oryg. w. 224: 0 Dieu! Ma force usée à ce
besoin me laisse [O Boże! Ma nadwątlona siła w tej potrzebie mnie opuszcza]: w tym m o­
mencie, na co wskazuje następna kwestia Gomesa, Diego został pozbawiony broni.
w. 23 5 słów lekkich - chodzi o obrażające Gomesa nierozważne (.,lekkie ") słowa
Diega (zob. w. 224); w. oryg. w. 229: D'un insolent discours.
w. 2 3 6 za przyd u m ek i o b ra z o so b liw y stan ie - oryg. w. 230: Ne ln y servira p a s d'un
p e tit ornem ent [nie będzie dla niego (księcia) małą ozdobą].
przy d u m e k - żałosna pieśń (w edług Brahmera: przygrywka),
w. 2 37 tnię ju ż d o k o ń c z - dobij mnie; w oryg. w. 231 inaczej: Espargnes-tu mon sarig?
[Oszczędzasz moją krew?].
w. 2 3 7 -2 3 8 Sta lo m i z a d o sy ć / i na łacną w ygran ą nie chcę ręki w zn osić - oryg.
w. 2 3 1 -2 3 2 : Mon am e est sa tisfa ite , / Et mes y e u x à ma main reprochent ta deffaite [moja
dusza jest usatysfakcjonowana, a oczy wymawiają mej ręce twoją klęskę].
S ta lo m i z a d o sy ć - wystarczy mi.
w. 2 3 9 Weź m i ż y w o t ! - tłumacz powtórzył innymi słowami kwestię z w. 237, tym cza­
sem w oryg. w. 233: Tu dédaignes ma vie! [gardzisz moim życiem ].
w. 2 3 9 -2 4 0 Ze tr z y d n i w ytrw a j, s ta ry g rzyb ie, / a sam a cię śm ierć bez m ej p o m o c y
p r z y d y b ie - oryg. w. 2 3 3 -2 3 4 : En arrester le c o u r s/ Ne seroit que hast er la Parque de trois
jo u rs [zatrzymać jego (tj. życia) bieg byłoby tylko ponagleniem Parki o trzy dni]. Zderze­
nie wyszukanej inwektywy oryginału z dosadną inwektywą przekładu najdobitniej w ska­
zuje na różnicę francuskiej i polskiej językowej konwencji dramatycznej.
KOMENTARZE
Scena V
- w. 241 -2 6 8 , oryg. w. 2 3 5 -2 6 2 .
w. 241 0 sm utku. o rozpaczy, o m ój iriekit z g n i ł y - w oryg. (w. 235: 0 rage, o déses­
poir! o vieillesse ennemie!) Diego zwraca się kolejno do w ściekłości (złości), rozpaczy
i wrogiej mu starości.
w. 2 4 6 co u y n r a la ojczyzn ę z zle j t o n i - oryg. w. 140: qu i ta n t de fo is a sauvé cet Em­
p ire [która tyle razy uratowała państwo].
w. 2 47 za którą p a n z a ż y w a ł śm iele odpoczynku - oryg. w. 241 : Tant de fois affermele Trosne de son R oy [która tyle razy um ocniła tron swojego króla],
w. 2 48 rob ić - tu: walczyć, sprawiać się w walce.
w. 2 5 0 je d e n cię d zień skręci - oryg. w. 244: en un jo u r effacée [w jeden dzień w y­
mazane].
w. 2 52 z tw ego stoika kark ła m a ć n iepoczciw ie będ zie - w oryg. (w. 2 4 6 ) podniosła
apostrofa do ..urzędu" : P récipice esieve d'où tom be mon honneur! [wysokie urwisko,
z którego spada mój honor]; u Morsztyna kolokwialny zwrot przysłowiowy obniżający
styl i bohatera.
w. 2 56 co ma honor całkiem - co ma honor nienaruszony, w całości,
w. 25 7 za tym kontem ptem dow odnym - po tym oczywistym pohańbieniu: oryg.
w. 251: p a r cet affront insigne [przez tę znaczną zniewagę].
w. 2 59 naczyn ie k ie d y ś m ej s ł a w y - apostrofa skierowana do miecza; oryg. w. 253: de
mes e.ipłoicts glorieu x instrum ent [chwalebne narzędzie mych czynów ].
w. 2 60 a tera z n ie p o trze b n y ciężarze m dlej dłoni - w miejscu oryg. w. 254: M ais d'un
corps tout de glace inutile ornem ent [ale ciała zlodow aciałego bezużyteczna ozdobo],
w. 2 6 2 dla k szta łtu - dla ozdoby.
w. 26 3 w zg a rd ź s iły d z ie c ię c e - Morsztyn zm ienia podniosły ton oryg. (w. 257): qu itte
désorm ais le dern ier des hum ains [opuść od tej chwili najlichszego z ludzi],
w. 2 65 niech p r a c e nie sk ą p i - zakończenie wersu dodane przez Morsztyna,
w. 2 66 niech m iłość pom ście, p r zy ja ź ń gn iew ow i u stą p i - wers zawierający w oryg.
(w. 260) centralną myśl kierującą postępowaniem bohaterów: Et qtt 'une ardeu r p lu s h au ­
te à ses fla m es succede [i niechaj większy żar zastąpi jego (tj. Roderyka) płom ienie].
w. 2 6 7 -2 6 8 nieszczęśliw a / zn iew a g a p ła szczem w styd u i je g o na k ryw a - oryg:
w. 2 6 1 -2 6 2 : m ortel affront / Qui tom be sur mon ch e f rejaillit sur son fro n t [śmiertelna
zniew aga, która spadła na moją głowę, znajdzie odblask na jego czole].
Scena VI
- w. 2 6 9 -2 9 8 , oryg. w. 2 6 3 -2 9 2 .
w. 2 69 Rodrygu, c z y m ą ż-e ś ty - używając wyrazu ..mąż" w znaczeniu łac. vir. dał
Morsztyn bliski ekwiw alent oryg. (w. 2 6 3 ), gdzie jest pytanie o ..serce” (coeur) będące sy­
nonimem ..odwagi (courage): Rodrigue, a s-tu du coeur?
w. 270-2 7 1 0 w d zięczn a ochoto! / O g o d n y gniew ie - oryg. w. 2 6 4 -2 6 5 : A gréable co­
lere, / Digne ressentim ent [miły gniewie, godna niechęci].
w. 272 c h w a le b n e jk o le r y - chlubnego gniewu; kolera (lub cholera) - ‘gniew, zapaf;
oryg. w. 266: noble couroux [szlachetnego gniewu]. Corneille używa synonim ów gniewu
(czy złości) - colere i couroux (słowa należące do godnego języka tragedii), z którymi
Morsztyn bardzo sprawnie się uporał.
w. 2 73 z tej rześk iej o c h o t y - ory g. w. 267: cette a rdeu r si p ro m p te [skory zapał]; por.
obj. do w. 2 6 9 -2 7 2 .
w. 2 7 5 -2 7 6 O sta tn iej z n ie w a g i/ która śm iertelne d a la n a sze j sław ie p la g i - oryg.
w. 2 6 9 -2 7 0 : D'un affront si cruel, / Qu à l'honneur de tous deux il p o rte un coup m ortel
[z tak okrutnej zniew agi, która honorowi nas obu zadaje cios śmiertelny]; zob. „Aparat
krytyczny"'.
OBJAŚNIENIA do s. 33 .35 / 3 5-36 *
24 1 -27b / 278 - 2 0 8 __ _ _ _ _
147
w. 2 7 8 g d v b y chęć moję sta b e ram ię było w sparło - oryg. w. 272: M ais mon aage
a trom pé ma genereuse envie [lecz wiek mój nie sprostał mej szlachetnej chęci].
w. 2 80 o d d a ję ć w lepsze ręce p o m stę sirą z żela zem - oryg. w. 274: Je le rem ets au tien
p o u r ran ger et p u n ir [oddaję ją (broń) twej (ręce) dla zem sty i kary].
w. 281 Idź i nie d a j p o św iecie k rzyw d zie m ojej chodzić! - Morsztyn zupełnie zmienił
nieco niezręczny w. 2 7 5 oryg.: Va contre un arrogant esprouver ton courage [wypróbuj
swą odwagę przeciwko pyszałkow i].
w. 2 82 n a d g ro d zić - tu: zadośćuczynić: może być rem iniscencją (oryg. w. 27 4 ) p u n ir
[karać].
w. 283 /1 tegoć nie ta ję - znakom icie prosty odpowiednik w. 2 7 7 oryg.: Au surplus,
p o u r ne te p o in t fla tte r [ponadto, by ciebie nie zw odzić]. Autor C yda użył czasownika
fla tte r w nietypowym znaczeniu: "taić. zwodzić, oszukiw ać’ (w XVII w. najczęściej 'schle­
biać’), co Morsztyn doskonale wyczuł, dając tym św iadectwo znajom ości języka.
w. 2 8 4 m ęża w alecznego - oryg. w. 278: un homme à redou ter [człowieka, którego
należy się obaw iać].
w. 2 85 g d y sam a sam g n a ł p r z e d sobą k u p y - oryg. w. 279: tout sanglant au milieu
des bata illes [(widziałem go) całego we krwi pośród bitew].
w. 2 8 6 ja k o w alem , o ta c za ł się tr u p y -o r y g . w. 280: Se fa ire un beau rem part de m ille
fu n erailles [dosł.: otaczał się wałem z tysiąca pogrzebów]. Zm ieniony przez Morsztyna
tekst został w ycofany przez świadom ego swej niezręczności C orneille’a po 1656 r. (zob.
M arty-Laveaux, s. 120, przyp. 1).
w. 2 8 7 N ie b a w ojcze, a im ię p o w ie d z m i co p ręd ze j! - Morsztyn łagodzi obcesowość
Corneille’a (oryg. w. 281): Son nom ?c 'est p e rd re tem ps en p ro p o s superflus [Jego nazw i­
sko? To tracić czas na próżne gadanie].
Nie b a w - nie zwlekaj,
w. 2 88 Pow iem . ale to im ię p r ze s tr a s z y cię w ięcej - oryg. w. 282: Donc, p o u r te dire
encor quelque chose d é p lu s [a zatem, żeby ci powiedzieć coś więcej] ;p r z e s tr a s z y jest po­
mysłem Morsztyna, sprzecznym z oryginałem.
w. 2 8 9 w ięk szej będąc n iż ryrerz. niż ka w a ler c e n y - oryg. w. 283: Plus que brave so l­
d at. p lu s que g r a n d C a p ita in e [więcej niż dzielny rycerz, więcej niż wielki dowódca];
w tekście francuskim Diego wyraźnie stopniuje rangę przeciwnika.
w. 291 Ociec? - w oryg. (w. 285): L e...; Roderyk nie wypowiada całego słowa
(le p è r e ), urywa po pierwszej sylabie.
tw e z a p a ły - oryg. w. 285: ton am our [twoją m iłość]; Morsztyn kilkakrotnie
tak właśnie tłumaczy.
w’. 2 92 n ie g o d zie n i żyć. kto w sław ie n i e d b a ł y - sentencja wyróżniona w druku kur­
sywą; oryg. w. 286: qu i p e u t vivre infame est indigne du jo u r [kto może żyć w niesławie,
(św iatła) dnia nie jest godny]. Również w języku francuskim zdanie ma charakter sentencji-przykazania, obowiązującego określoną grupę społeczną w tam tych czasach, hiszpań­
skiego wieku XI i francuskiego wieku XVII.
w. 293 Im m ilszy kto uraził, tym cięższa u raza - sentencja wyróżniona w druku kur­
sywą, wiernie przekładająca tekst oryg. (w. 287): Plus i offenseur est cher, et p lu s grande
est l'offense; w obu językach sentencja ma charakter ogólniejszy (nie odnosi się do kon­
kretnej warstwy społecznej) niż w wersie poprzednim. Zob. NKPP „urazić“ 2.
w. 2 9 4 m asz dw ie żela za - oryg. w. 288: tu tiens la vangeance [dosł.: trzymasz zem ­
stę, tobie ja powierzam]; vangeance - "zemsta’, oznacza odpłacenie zniewagi.
dw ie żela za - tu: dwa miecze, forma strp.
w. 2 9 5 m&cij się. a tym czynem - oryg. w. 289: vange m o y vange to y [pomścij mnie.
pomścij siebie]; w tłum aczeniu nieco słabnie wyraźnie przez C orneille’a podkreślona
swoista tożsam ość ojca i syna.
w. 2 9 7 -2 9 8 Ja ten p rzy p a d e k będę Izam i a ż do grobu / p lo k a ł - oryg. w. 291-292:
A ccablé des m al-heurs où le destin me range, / Je m'en v a y les p leu rer [przytłoczony nie-
148
KOMKNTAKZK
szczęściam i, którym los (przeznaczenie) mnie poddał, odchodzę. bv je opłakiw ać]. Po raz
pierwszy pojawia się ważne dla każdej tragedii przeznaczenie.
p r zy p a d e k - tu: los. przeznaczenie.
Scena VII
- w. 2 9 9 -3 5 8 . oryg. w. 2 9 3 -3 5 2 . Kończący akt monolog (tzw. ..stance Roderyka”)
pisany jest stancam i, strofą wykorzystywaną w monologach tragedii klasycznej, charak­
teryzującą się powtarzalną, zróżnicowaną wewnętrznie budową, z silnie zaznaczonym i
zakończeniam i. Stance Corneille’a o budowie 8a. 12b. 12b. 12a. 12c. 6c. 1Od. 6e. lOd.
łOe Morsztyn oddał w edług schematu: 8a. 13b. 13b. 13a. 13c. 7c. l i d . 7e. l i d . I le .
Częściowo tylko udało mu się zachować stałe zakończenia strof, które u Corneille’a pod­
kreślane są tym samym rymem ósmego i dziesiątego wiersza (peine / Citimene).
w. 3 00 n iespodziew an ym n ig d y - oryg. w. 294: im prévue [nieprzewidzianym ],
w. 3 0 1 -3 0 2 stra d n yze m śc ic ie l krzyw dy, która głosem c ic /tem / w ola p o m sty, m izernie
n ieszczęściem n a k ry ty - oryg. w. 2 9 5 -2 9 6 : M iserable rongeur d'urte ju s te querelle. / Et
m alheureux objet d'une injuste rigueur [nędzny mściciel słusznej (sprawiedliwej) sprawy
(sporu) i nieszczęśliwy przedmiot niesłusznej (niesprawiedliwej) surowości]: w tłum acze­
niu zatarta została ważna dla określenia sytuacji bohatera antytetyczność zdania, w czym
zawiniła amplifikacja pierwszego członu przeciwstawienia.
stra d n y - nieszczęsny, zgubiony, stracony,
w. 303 statra m ja k w r y t y - oryg. w. 297: Je dem eure im m obile [pozostaję bez ruchu,
nieruchomy]; Corneille podkreśla swoistą ..pasywność bohatera. Morsztyn jego zasko­
czenie sytuacją.
duch m ój w zię ty na noże - oryg. w. 297: mon ante a b a ttu e [moja przybita
(zgnębiona) dusza]. Amplifikacja Morsztyna: w zię ty na noże - 'umęczony': zwrot przy­
słowiowy (por. NKPP ..nóż 1).
w. 3 0 4 odporu d a ć nie m oże - oryg. w. 298: Cede au coup qu i me tuë [ustępuje przed
ciosem , który mnie zabija]: Morsztyn nie zachował hiperboli oryginału.
w. 3 0 5 m iłości k o r o n y - tj. małżeństwa; oryg. w. 299: mon feu recom pense [w ynagro­
dzonego ognia (m iłości)].
w. 3 06 ach. serce, uderz w treny! - oryg. w. 300: O Dieu! l'es frange p eine! [O Boże,
jakiż niezwykły ból]: rezygnując z inwokacji do Boga. Morsztyn wprowadza barokowy
motyw skarżącego się serca.
w. 3 09 N iesłychaną cierpię mękę - oryg. w. 303: Que j e sens de rudes com bats:
..męką" zastąpił Morsztyn ..trudne do zniesienia (wewnętrzne) walki".
w. 313 m iłości w iernej ch yb ić toru - sprzeniewierzyć się miłości: oryg. w. 307: trahir
rua fa n ie .
w. 31 5 n iep o jęty —oryg. w. 309: infitty [nieskończony],
w. 3 1 6 - zob. w. 3 06.
w. 3 1 7 M a-ż to m ój ojciec p o łk n ą ć kontem pt w zię ty ? - oryg. (w. 311 ) bez kolok wializiiiii: F aut-il laisser un affront im p u n y f [czy zniewaga ma pozostać bez kary?].
w. 320 Niemiłosierne p ra w o , gw a łcie n ie je d n a k i- oryg. ( 16 3 8 /L P ) w. 314: im p ito y a ­
ble loy. cruelle tyran nie [niem iłosierne prawo, okrutna tyranio], zob. ..Aparat krytyczny".
n iejednaki - t u : prowadzący do braku zgody (niejedności). do waśni (Brahmer tłumaczy ..niejednaki" jak,, ‘różny, mający różne postaci i różne skutki'.
w. 321 albo m i sław ę b ierzesz, albo w szy ł kie sm aki! - oryg. (1 6 3 8 /L P ) w. 315: Tous
mes plaisirs sont morts, ou ma gloire ternie [albo w szystkie moje radości zemrą. albo moja
sława będzie zaćm iona].
w. 322 Takem niegodzien i żyć. a ta k serce ranno - oryg. ( 16 3 8 /L P ) w. 316: L im me
ren d m al-heureux, l'au tre indigne du jo u r [jedno (prawo) czyni innie nieszczęśliw ym ,
drugie niegodnym życia].
serce ranno - serce zranione.
OBJAŚNIENIA do s. .36 / 3<>-37 • w. 207-322 / 3 2 3 -3 4 8 _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
149
w. 3 2 3 -3 2 8 S m aczne, a u r a z okrutne respekty, które m i/a fe k ta m i różnem i/ m yśl ro z­
dzieracie m ężną i m iłosną. / ta k ą ż to m acie c e n ę ./ż e z iras i siły słuszne pom ście rosną H z
w a sze j z r z ę d y mam s tra c ić K sym enę - oryg. w. 3 1 7 -3 2 2 : Cher et cruel espoir d'une am e
gen ereu se./M a is ensem ble am oureuse, /N o b le en n em yd e mon p lu s g ra n d bon-heur. / Qui
fa it toute ma p ein e J M 'es-tu donné p o u r ra n g er mon ho n n eu r? /M 'es-t и donné p o u r p e r ­
dre ma Chimene? [Droga i okrutna nadziejo duszy szlachetnej, / ale zarazem zakochanej.
/ szlachetny wrogu mego największego szczęścia. / który jesteś całym bólem. / czv dany
mi zostałeś. bvm pom ścił swój honor? / Czy dany mi zostałeś, bym stracił Ksymenę?].
Swobodny przekład tego fragmentu wynikał częściowo z konieczności jego interpretacji.
Tekst francuski sugeruje, że Roderyk prowadzi dialog z nadzieją (espoir), co jest nie do
przyjęcia. Morsztyn zauw ażywszy to. wprowadził w miejsce nadziei ..respekty“ (określe­
nie odsyłające do zawartości w. 3 1 9 . oznaczające 'względy na coś. rozważanie czegoś’,
a nawet 'powinność wobec czegoś ). Konieczność korekty tekstu dostrzegł również sam
Corneille, wprowadzając w późniejszych wydaniach C yda słowo fe r ('żelazo, miecz') do
w. 2 20 oryg. (m oże szkoda, że nie znał Morsztynowej propozycji poprawki).
z w a sze j z r z ę d y - z nakazów (konfliktów ) wynikających z ..respektów“
(powinności i oczekiwań).
w. 3 29 Ach. lep iej um rzeć sto r a z y - oryg. w. 323: Il ra u t m ieux courir au trépas
[lepiej szukać śmierci]; por. też MORSZTYN S. A ndrom acha. s. 339: ..A ja raczej sto razv
umrzeć bym w olała“.
w. 3 32 a j a się śm ierci boję m niej niż j e j u r a z y - oryg. ( 16 3 8 /L P ) w. .326: Et q u i p e u t la
souffrir ne la m érité p a s [a kto może go (tj. jej gniew, niełaskę) ścierpieć, na nią (tj. na Ksy­
menę) nie zasługuje], zob. „Aparat krytyczny''.
j e j u r a zy - obrażenia jej, zadania jej cierpienia,
w. 3 3 3 -3 3 8 Więc tę śm ierć, którą g d y b y niełaska sp ra w iła . / nieznośniejsza b y była. /
p o p r ze d źm y chętnie, a k ie d y tak n ie b a / i niechętne p rzejrzen ie / k a żą , urnrzejm y kied y
um rzeć trzeba. / ale nie d a jm y p r z y c z y n y Ksyrnenie - znaczne zmiany Morsztyna wobec
oryg. w. 3 2 7 -3 3 2 : Prévenons la douleur d 'a vo irfa il ly contre e lle ./ Qui nous seroit m ortel­
le. / Tout m 'est f a ta l: rien ne me p e u t g u é r ir /N y soulager ma peine. / Allons, mon ame, et
pu is qu 'ilfaut mourir. / M ourons, du moins, sans offenser Chimene [Uprzedźmy ból uchy­
bienia jej, który byłby śmiertelny. / W szystko jest dla mnie złowrrogie, nic nie może mnie
uzdrowić /ani ulżyć memu bólowi. / Pójdź, ma duszo, a poniewraż trzeba umrzeć, /
umrzyjmy przynajmniej nie obrażając Ksymeny].
tę ś m ie r ć ... p o p r ze d źm y chętnie - sens: wyprzedźmy tę śmierć.
niechętne p rzejrzen ie - złe przeznaczenie.
nie d a jm y p r z y c z y n y Ksyrnenie - sens: nie dajmy Ksymenie powodów
(do „urazy").
w. 3 39 Umrzeć, a nie zn ió sszysro m u - sens: umrzeć nie pom ściwszy hańby (zniew a­
gi); oryg. w. 333: M ourir sans tirer ma raison?
w. 341 W ytrwać, że I l is z p a tiija - sens: ścierpieć to, że H iszpania...; oryg. w. 335: En­
durer que l'E sp a g n e...
w. 3 42 szc zy c ić swego domu - bronić swego rodu.
w. 3 4 3 -3 4 4 Z a sła n ia ć się m iłością, która dokończona / śm iercią moją w raz skon a?oryg. w. 3 3 7 -3 3 8 : R especter un am our dont mon ante ég a rée/V o it la p e rte asseurée [usza­
nować m iłość, której pewną zgubę widzi moja zbłąkana dusza].
w. 3 4 5 -3 4 6 zd ra d n ych myśli. / które nas na hak żeną! - oryg. w. 3 3 9 -3 4 0 : ce p en ser
s u b o rn e u r/ Q ui ne sert qu 'à ma p ein e [zwodniczych myśli, które służą jedynie memu
bólowi].
na hak żen ą - wpędzają w opały (przysłowiowe),
w. 3 4 7 -3 4 8 To rze c z. żebyśm y z honorem s tą d u y śli, / g d y p o starem u ro zsta ć się
z Ksym eną - oryg. w. 3 4 1 -3 4 2 : A llons, mon bras, du moins sauvons l'honneur. / Puis-
qu aussi bien il fa u t p e rd re Citimene [naprzód, me ramię, uratujmy przynajmniej honor,
skoro trzeba i tak utracić Ksymenę].
p o starem u - dosi.: jak przedtem, tu: i tak; oryg. w. 342: aussi bien.
w. 3 4 9 -3 5 0 Toje s t rzeczą oczyw istą , / żem d a w n ie jje st p o d rządem ojca n iź lip a n n y oryg. w. 3 4 3 -3 4 4 : Oi ty. mon esprit s'est oit deceit. / D ois-je p a s à mon p e re avan t qu à ma
nuiislresseУ [Mój duch (um ysł) się pom ylił. Czyż obowiązek wobec ojca nie poprzedza
obowiązku wobec ukochanej?].
w. 351 choć te d y skonam z bólu albo umrę ra n n y - oryg. w. 345: Que j e m eure au
com bat ou meure de tristesse [czy umrę w walce, czy ze sm utku].
w. 3 53 G rzech to. żem się ro zm yśla ł i g n iew a ł niedbale! - oryg. w. 347: Je m accuse
desja de trop de negligence [już się oskarżam o zbytnią niedbałość].
w. 3 5 6 nie m iejm y tego w cenie - nie zważajmy na to; orvg. w. 350: .Ve soyons p lu s en
p ein e [nie kłopoczm y się].
AKT II
Scena I
- w. 3 5 9 -4 0 4 . oryg. w. 3 5 3 -3 9 8 .
w. 3 6 0 gn iew m i b y l rękę uniósł i głow ę za m ą cił - oryg. w. 354: J'eus le san g ttn p eu
ch au d et le bras un p eu p ro m p t [krew miałem trochę za gorącą i ramię trochę za prędkie],
w. 361 ro zsta ć się nie m oże - nie może się zm ienić, odwrócić,
w. 3 62 w y n io s ło ś ć -oryg. w. 356: g r a n d courage, tj. wielka odwaga, wielkie serce,
w. 3 63 kolerą tęgą - oryg. w. 357: son coeur irrité [jego zagniewane serce],
w. 3 6 5 s ila -ś się w a ż y ł - sens: na zbyt wiele się odważyłeś, zbyt daleko się posunąłeś:
brak w oryginale.
w. 3 6 7 się d a le j. ttiźli m niem asz, kontem pt ściąga - sens: uczyniony afront sięga dalej
niż sądzisz.
w. 3 6 8 p o k o r y i n iezw ykłych p rzep ro sin w yciąga - oryg. w. 362: D em andent des
devoirs et des subm issions [wymagają powinności i podporządkowania się].
w. 3 6 9 N iechże mię król każe ścią ć, niech mię m a p o d w a rtą - Morsztyn zdecydow a­
nie bardziej konkretny, oryg. w. 363: Qu'il pren n e donc ma vie: elle est en sa pu issan ce
[niech więc bierze me życie, jest w jego mocy].
w. 3 7 0 P o słu szeń stw e m z p a n e m p ó d ź . nie z r z ę d ą u p a r tą - oryg. w. 3 64: Un р еи
m oins de tra n sp o rt et p lu s d'obeissanc.e [trochę mniej un iesienia, a w ięcej p osłuszeń stw a].
w. 3 7 2 K ról tego c h c e - oryg. w. 366: Il a dit: J e le ve u x " [powiedział: „Chcę tego’*],
w. 373 Dla sła w y ; która upór za t rży m y w a ra d a - interpretacja Morsztyna: oryg.
w. 367: Monsieur, p o u r conserw er ma gloire et mon estim e [panie, dla zachow ania mojej
sławy i poważania].
w. 3 7 4 niew ielka to w a d a - oryg. w. 368: n 'est p a s un si g r a n d crim e [nie jest to tak
wielka zbrodnia].
w. 3 78 nie j e s t ... o b o w ią za n y - nie ma zobow iązań, nie jest dłużny,
w. 381 P om nij się. hrabio! Zginiesz p r z y ta k o w ej dumie! - oryg. w. 375: Vous vous
p e rd re z. Monsieur, sur cette confiance [zgubi cię, panie, to zadufanie].
w. 382 zo sta n iesz p r z y w ieszczym rozum ie - sens: okażesz się prorokiem; oryg.
w. 376: Je ne vous en cro ira y q ti 'après Te.vperience [uwierzę ci, panie, dopiero po fak cie].
w. 383 K ról się gniew a, a za śm ierć królew ski gn ietr sto i -M o rszty n wzmacnia słowa
Corneille’a; oryg. w. 377: lo tis d evez redou ter la p u issa n ce d'un R oy [winieneś, panie,
obawiać się potęgi króla].
w. 3 8 5 -3 8 6 N iechaj, j a k chce. zg rzyta , /p r ę d z e js ię sam o b a li i R zeczpospolita - oryg.
w. 3 7 9 -3 8 9 : Que tou te sa gra n d eu r s'arm e p o u r mon supplice, / Tout TEstat p érira
OBJAŚNIENIA do s. .37-30 / 30-42 • w. 347-386 / 385-422
151
p lu sto st que je. p erisse [niech cała jego potęga zbroi się na moją zgubę, raczej zginie całe
państwo niż ja].
w. 3 8 7 gniew u królew skiego p r ó b y - w oryg. (w. 3 8 1 ) mowa tylko o władzy monar­
szej: le p o u v o ir souverain.
w. 3 8 9 co w tym n a le ż y - dosł.: co od tego (od mego ..zdrowia”) zależy, jest zależne,
w. 392 Nie będzie in a c z e j- oryg. w. 386: Le conseil en est p ris [decyzja już została podję­
ta]; Gomes odpowiada tu na radę Ariasa: Prenez un bon conseil [skorzystaj z dobrej rady].
w. 3 9 4 nie u stą p i p i ę d z i ą - nie ustąpi ani na piędź: oryg. w. 388: Que j e ne p u is du tout
consen tir à ma honte [że nie mogę żadną miarą zgodzić się na mą hańbę].
w. 3 9 5 długie ręce. m iew ają królowie - przysłowie o rodowodzie łacińskim: An nescis
longas regibus esse m anus (zob. NKPP „króP 28): daleko idąca (i zrozum iała w polskich
realiach politycznych) zm iana w stosunku do oryg. w. 389: les Rois veulent estre absolus
[królowie chcą być w ładcami absolutnym i].
w. 3 9 7 B ą d ź la sk a ir - formuła pożegnania, żegnaj; oryg. w. 391: Adieu donc.
w. 3 9 7 -3 9 8 - zob. ..Aparat krytyczny“.
w. 3 9 9 bez w zdrygn ien ia - oryg. w. 393: sans p e u r [bez strachu].
Ale nie bez s z k o d y - oryg. w. 393: M ais non p a s sans effet [ale nie bez skutk u].
w. 4 00 To D yjego będ zie m iai d o syć bez u g o d y - ironiczny sens kwestii czytelny w po­
równaniu z oryg. w. 394: Nous verrons donc p a r là Don Diegue sa tisfa it [zobaczymy więc
Diega, który przez to będzie usatysfakcjonowany].
będ zie m iai d o syć - uzyska zadośćuczynienie,
w. 4 0 3 -4 0 4 i o tw a rte piek ło / o d u p rzed zo n ej d u m y mnie b y nie odw lekło - oryg.
w. 3 9 7 -3 9 8 : les p lu s cruels tr e s p a s /Présentez à mes y e u x ne m 'esbranleroient p a s [nawet
obrazy najokrutniejszej śmierci nie poruszyłyby m nie],
u p rzed zo n ej d u m y - sens: dumy wybijającej się ponad wszystko.
Scena II
- w. 4 0 5 -4 5 0 ; oryg. w. 3 9 9 -4 4 4 .
w. 4 0 6 zn a szże ty D y je g a - w tej scenie obaj rozmówcy zwracają się (również u Corneille’a) do siebie per ..ty".
w. 4 0 7 -4 0 8 W iesz-że, że tego starca m ęstw o byio w zięto / z a je d e n cu d na świecie
i cnotę. W iesz-że t o ? - oryg. w. 4 0 1 -4 0 2 : S ęais-tu que ce vieillard fu t la mesme vertu, / La
vaillance et l'honneur de son tem p s? L e sça is-tu ? [Wiesz, że ten starzec był uosobieniem
cnoty, waleczności i honoru w swych czasach? Wiesz to?].
w. 4 0 9 r z e ś k o ś ć - oryg. w. 403: ardeu r [zapał, zapalczywość].
w. 412 M łodziku - oryg. w. 406: Jeune p réso m p tu eu x [młody zarozum ialcze].
N ie b ą d ź h a r d y je sz c ze się nie b iw szy - oryg. w. 406: P arle sans t'ém ouvoir
[mów bez em ocji].
W.413 w serce b o g a t y - Corneille (w. 407) mówi o am es bien nées, tj. o dobrze urodzo­
nych duszach.
w. 4 1 4 m ęstw o nie czeka za l a t y - sentencja wyróżniona kursywą w druku.
za l a t y - na lata (wiek dorosły),
w. 4 1 7 -4 1 8 Tacy ja k j a za p ie rw s zy ra z k a żą o s o b ie /s ą d z ić - oryg. w. 411: Mes p a ­
reils à deu x fo is ne se fo n t p o in t cognestre [mnie podobni nie każą się poznawać dwa
razy].
w. 4 20 d r ż a łb y j a k list w i n n y - jak liść winorośli; oryg. w. 414: p o u rroit trem bler
d'effroy [m ógłby drżeć ze strachu].
w. 421 Ze stu w ieńców - oryg. w. 415: M ille et mille lauriers [tysiąc i tysiąc w aw ­
rzynów] .
w. 4 2 2 śm ierci m ej p ro g n o styk czyta - czyta przepowiednię mej śmierci; oryg. w. 416:
Sem blent p o r te r escrit le destin de ma p e rte [(wawrzyny) zdają się mieć wypisane, że
moim przeznaczeniem jest zguba].
152
KOMENTARZE
w. 424 w sp a r ty p r a w ą stroną - wsparty prawem, słusznością sprawy: oryg. w. *tl8:
aya n t assez de coeur [mając dość odw agi].
w. 425 czyn i o ojca - w alczy o ojca : oryg. w. 419: range son p e re [mści swego ojca].
w. 427 serce bohatyrskie - oryg. w. 421 : Ce g ra n d coeur [to wielkie serce].
które m asz w te j dobie - widoczne teraz, dzisiaj; oryg. w. 421 : q u ip a ro ist au x
discours que tu tiens [które widać w twojej m ow ie].
w. 429 i kładąc, ż e ś m ia ł w sp iera ć hiszpań ską koronę - oryg. w. 423: Et. croyant voir
en to y l'honneur de la C astille [i (moja dusza) sądząc, że widzi w tobie chlubę (honor)
Kastylii].
w. 431 to u mnie dziw em - oryg. w. 425: j e ... suis r a w [jestem zachw ycony],
w. 432 że po w in n o ść j e j ogniom o d p ó r d a je ż y w e rn - oryg. w. 426: Que to u sses riiouvemeris cedent à ton devoir [że jej (tj. m iłości) poruszenia ustępują przed pow innością].
w. 433 że cię j e j z a p a l w słu szn ej pom ście nie o c h ło d z i- oryg. w. 427: Qu 'ils n 'ont p o ­
int affoibly cette ardeu r m agnanim e [że one (tj. poruszenia miłości) wcale nie osłabiły
twego szlachetnego zapału].
w. 434 że tw a cnota ta k górą. ja k o m s ą d ził. c h o d z i- oryg. w. 428: Que ta lian te vertu
respon d à mon estim e [że twa w ielka cnota odpowiada mojemu szacunkowi dla cieb ie].
w. 435 га tak stałym tw oim p rzed sięw zięciem - sens: ze stałości twoich zamiarów, po­
stanow ień. Jest to dodatek Morsztyna; oryg. w. 42 9 prościej: voulant p o u r gendre un
C hevalier p a rfa it [chcąc mieć za zięcia doskonałego szlachcica].
w. 438 m łodości tw e j rusza mię skrucha - sens: żal mi (rusza mię skrucha) twej
młodości: oryg. w. 432: j e p la in s ta jeunesse.
w. 440 nierów n ej z a b a w y -t u : nierównego pojedynku; oryg. w. 434: com bat inégal.
w. 441 Malo m i s ł a w y - oryg. w. 435: Trop p eu d'honneur [zbyt mało zaszczytu, ho­
noru]: Morsztyn utożsamia honor ze sławą.
w. 442 niesłuszna tryjum fow ać. p r a c e nie p o d ją w s z y - Morsztyn zachowuje sens
i sentencjonalny charakter zdania, ale odchodzi od oryg. (w. 436): A vaincre sans peril, on
triom phe sans gloire [zw yciężać bez niebezpieczeństw a, to trium fować bez sław y].
w. 443 Rzekliby, żem b y l w y ż s z y silą. dzielen i, la ty - oryg. w. 437: On te croirait
tousjours a b a t u sans effort [ludzie uznaliby, że zabiłem cię bez wysiłku].
w. 445 N iepotrzebn a z tw ą p y ch ą m iesza się d o b ro ta - Morsztyn łagodzi wypowiedź
Roderyka (oryg. w. 439): D'une indigne p itié ton a u d a ce est suivie [niegodna litość
podąża za twą zuchw ałością].
w. 4 47 P ó d ź p r e c z - odejdź stąd: w XVII w. wyrażenie bez dzisiejszego zabarwienia,
odpowiadało w. 441 oryg.: R etire to y d 'icy. I dalej Roderyk: M archons sans discourir
[chodźm y bez rozprawiania].
w. 450 kw adran s - oryg. w. 444: un mom ent.
Scena III
- w. 4 5 1 -5 0 7 . oryg. w. 4 4 5 -5 0 1 .
w. 452 zw ycięż go sta le - tu: trwale, na dobre.
w. 453 Prędkoć się p o te j b u rzy niebo w yp o g o d zi - horacjański motyw pocieszenia,
sformułowany (w zgodzie z oryg. w. 447 : Tu reverras le calm e après ce fo ib le orage) w spo­
sób nawiązujący do poezji Jana K ochanowskiego (por. Pieśni II 9. w. 3 -4 . 15. w. 5 -8 ).
w. 4 54 słabą ... mgłą - oryg. w. 448: d'un p e tit nuage [małą chmurą],
w. 456 Serce me bez n a d zie i ledw o się nie w ściecze - oryg. w. 450: Mon coeur, outré
d'ennuis, n'ose rieri esperer [moje serce przepełnione zm artwieniami nie śmie mieć na­
dziei]; Morsztyn zastąpił przyczynę skutkiem , używając dosadniejszego wyrażenia (por.
w. 140 i obj.).
w. 458 okręt n a d zieje stłu cze i cale ro zr u c i-s e n s: rozbije okręt nadziei; oryg. w. 452:
D'uri naufrage certain nous p o r te la m enace [niesie ze sobą groźbę pewnego rozbicia
(katastrofy)].
OBJAŚNIENIA do s. 42-44 / 44-45 • w. 424-458 /
450-40?
153
w. 4 5 9 ja k na oko to w id zę - sens: jakbym to widziała; kolokw ialny dodatek Morszty­
na w miejsce (w. 4 53): Je n'en sęaurois d o u ter [nie mam w ątpliwości (trudno w to
w ątpić)].
w. 4 6 3 -4 6 4 która j u ż w ta k p o m yśln ie za p ęd zo n ym biegu / w szytk ie n asze uciechy
odbiła o d brzegu - sens: która oddaliła od celu (odbiła o d brzegu) nasze nadzieje (u cie­
chy) tak już pom yślnie się rozwijające (//* ta k p o m yśln ie za p ęd zo n ym biegu): oryg.
w. 457 -4 5 8 : D ont le récit f a ta l, si tost qu 'on vous Га f a it, /D 'u n e s i douce a tte n te a ruiné
l'effet [o której (tj. o ..zwadzie*1) fatalna wieść, natychm iast jak ci ją przekazano, zburzyła
efekt tak słodkiego oczekiwania]; Morsztyn odrzucił trochę niejasny tekst oryginału, roz­
wijając wprowadzoną wcześniej metaforę „okrętu nadziei*1 (w ... biegu - tak mówi się
o torze płynącego okrętu).
w. 4 6 5 -4 6 6 P rzeklęte d o sto jeń stw a , godności niezgodne, / które budzicie w sercach
wielkich żą d ze g łodn e - oryg. w. 4 5 9 -4 6 0 : M audite am b itio n , d e te sta b le manie. / D ont les
p lu s genereux souffrent la tyra n n ie [przeklęta ambicja, odrażające szaleństwo, którego
tyranię cierpieć muszą najszlachetniejsi]; Morsztyn rozumiał am bition jako bliskie łac.
am bitu s - ’ubieganie się o godności, zaszczyty1. Paronomazja w polskim przekładzie
(godności niezgodne) może być substytutem wykorzystującej paralelizmy eufonii oryg.,
zob. też „Aparat krytyczny“.
w. 4 67 a mnie śm ierteln y - oryg. w. 461: m ortel à mes p la isirs [(honorze) zabójczy
(śm iertelny) dla mej radości (szczęścia)].
w. 4 68 0 . ja k o ścisłe z w ią z k i w a sza moc rozp o rze - oryg. w. 462: Que tu me vas
couster de pleu rs et de souspirs! [ileż będziesz mnie kosztował łez i w estchnień!],
w. 472 na to ... g o d z i - do tego zmierza.
w. 47 6 g d y kogo tkną w p o c zc iw e , tam niem asz n a d g r o d y - maksyma wyróżniona
w druku kursywą (zob. NKPP „poczciwy" 1 ); oryg. w. 470: Les affronts à l'honneur ne se
reparent p o in t [obraza honoru jest nie do naprawienia].
tkną w p o c zc iw e - nastąpią na honor, odbiorą cześć,
w. 4 7 9 -4 8 0 i u k ry ty gniew , choć się w yp o g o d zi czołem , / chow a ż a rz y s te ognie p o d
zdradn ym popiołem - oryg. w. 4 7 3 -4 7 4 : La haine que les coeurs conservent au dedans /
N ourrit des fe u x cach ez m ais d 'a u ta n t p lu s ardans [nienawiść, którą serca zachowują
w sobie, żywi ognie ukryte, lecz tym gorętsze].
w. 48 2 z w ią żą gn iew - Morsztyn jest konsekwentnie nieścisły, oryg. w. 476: la haine
[nienawiść].
w. 4 85 Tak i j a ż y c z ę - i ja chciałabym tego.
w. 486 D yjego ufa w sercu, ociec m ój w sw e j sile - oryg. w. 480: Don D iegue est trop altier. et j e cognois mon p e re [Diego jest zbyt wyniosły, a znam swego ojca]. Morsztyn inter­
pret uje tekst (bierze stronę w sporze), przeciwstawiając „serce*1 Diega „sile'1 Gomesa, na
dodatek siłę, a nie pychę, uznając za główną cechę tego ostatniego.
ufa w sercu - jest dumny, dbały o honor,
w. 4 8 8 c iężk a mi, co się sta lo , c ię ższa , co m oże b y ć - zachow ująca sens interpreta­
cja oryg. w. 482: Le p a s s é me tou rm en te, et j e crain s l'a d v e n ir [przeszłość m nie dręczy,
a przyszłości się boję]: ciężk a m i - jest dla m nie ciężką (rzeczą, dośw iadczen iem ),
w. 4 90 ma serce - jest odważny; oryg. w. 484: a du courage.
w. 492 Nie b ó j się go - tu: nie bój się o niego.
z te j m ia ry rozw odu - rozstania z tego powodu,
w. 4 94 sk a zi - tu: zagasi, powstrzyma.
w. 496 nosić p o kolędzie - przysłowiowo: obm awiać (zob. NKPP „nieść*1 9); oryg.
w. 490: que dira -t'o n de lu y ? [co o nim powiedzą (co będą o nim mówić ludzie)].
w. 4 97 że b ędąc ka w a lerem , ch yb ił swego toru - zawiódł jako szlachcic; w oryg.
(w. 491 ) jest to w ykrzyknienie retoryczne: Souffrir un tel affront esta n t né Gentil-hom m e!
[znieść taką zniewagę będąc szlachcicem ].
KOMENTARZE
w. 4 9 8 Tak lub doznani m iłości je g o , lub uporu - oryg. (w. 49 2 ) wyjaśnia pojawienie
się słowa ..upór*': Soit qu'il cede ou resiste au feu q u i le consomme [ustąpi czy oprze się
trawiącemu go płom ieniowi (nam iętności)].
w. 501 Z n ać tire w ysokie serce - oryg. w. 495: Citimene est genereuse [Ksymena jest
szlachetna].
w. 5 0 2 srom otna m yśl cię nie u b i e ż y - nie opanuje cię haniebna myśl.
w. 5 0 4 u chodząc tr e f m ik o w e j... p r z y g o d y - chcąc uniknąć przypadkowego n ieszczę­
ścia; oryg. w. 499: Et que j'em p esclie ain si l'effet de son courage [i jeśli przeszkodzę inu
w okazaniu odw agi].
w. 5 0 5 R odryga - oryg. w. 498: de ce p a rfa it a m a n t [tego doskonałego kochanka],
w. 5 0 7 w ielka to na ciebie fa ty g a - oryg. w. 501 : en ce cas j e n 'ay p lu s de so itcy [w ta­
kim razie już się nie m artwię].
na ciebie - dziś: dla ciebie.
Scena IV
- w. 5 0 8 -5 1 3 , oryg. w. 5 0 2 -5 0 7 .
w. 5 1 2 0 toż im ta k ra d zą - niezrozumiałe i bez związku z oryg. (w. 506): il n 'en fa u t
p lu s p a r le r [nie trzeba już o tym m ówić].
Scena V
- w. 5 1 4 -5 6 4 . oryg. w. 5 0 8 -5 5 8 .
w. 5 1 4 ciężkie cierpię w m yślach rozerw anie - oryg. w. 508: que dans l'esprit j e sens
d'in q u ietude [ileż w duchu czuję niepokoju].
w. 5 1 5 R odryg m ię lu d zi - rozpala we mnie nadzieje; wr oryg. (w. 5 0 9 ) mocniej: son
am an t me ravit [jej ukochany mnie zachw yca, porywa].
w. 5 1 6 m iłość się tam b u d zi - oryg. w. 510: ma fla m e revit [mój płom ień (m iłość)
od żyw a].
w. 5 1 7 -5 1 8 Jeśli ta p a r a z sobą p o ż y ją n iezgodnie, / z n a d zieją oraz w e mnie ożyją
p o c h o d n ie - tryb warunkowy, przekład sugeruje jakieś plany Królewny, co jest niezgodne
z oryg. w. 511 -512: Ce q u i va sep a rer Rodrigue de Citimene / A vecque mon espoir fa it re­
n a istrem a p ein e [to. co rozdzieli Roderyka i Ksymenę, wraz z moją nadzieją rozbudza po­
nownie mój ból (moje cierpienia)].
z n a d zieją oraz - razem z nadzieją,
w. 5 1 9 ta różnica - ten spór. niezgoda.
w. 5 2 0 p rze c ię serce moje coś sm acznego s tą d czuje - oryg. w. 514: D ans mon esprit
charm é je tte un p la is ir secret [wprowadza do mego oczarowanego umysłu (ducha) ta­
jemną przyjemność]; por. MORSZTYN K anikuła 3 2 , w. 7-8: .,Smak być nie m oże, bo mię
coś frasuje; / Przecię wraz i smak. i żal serce czuje".
w. 521 tw em u należna s ta n o ir i- oryg. w. 515: q u i regne d ans vostre ante [która pa­
nuje w twej, pani, duszy].
w. 5 2 6 rozdw ojone s iły - oryg. w. 520: m algré m o y [na przekór sobie],
w. 5 2 8 co sn a d ź Ksym ena straci, z sm akiem gonię - oryg. w. 522: Vole après un am ant
que Citimene a p e rd u [(moje serce) ściga kochanka, którego utraciła Ksymena]; u Corneille'a o stracie ukochanego mówi się w czasie przeszłym,
w. 5 2 9 D osyć ir czas - dość szybko.
tira u y n io s lo ś ć - oryg. w. 523: ce glorieu x courage [ta chwalebna odw aga].
skrzydła składa - przysłowiowo: poddaje się, upada (zob. NKPP ^skrzydło*' 9).
w. 5 3 0 rozum p r z e d m iłością na klęczki u p a d a - oryg. w. 524: Et la raison, chez vous,
p e r d a in si son u sage? [a rozum twój, pani, staje się bezużyteczny].
w. 5 35 N adzieją cię coś karm i ten rozruch w y g o d n y - oryg. w. 529: Vostre espoir vous sé­
du it, vostre m al vous est doux [twa nadzieja, pani, cię uwodzi, twa choroba jest ci słodka].
ten rozruch w yg o d n y - to dogodne, przytrafiające się w czas zam ieszanie.
OBJAŚNIENIA do s. 45-47 / 47-49 • w. 498-535 / 537-573
155
w. 5 3 7 -5 3 8 lecz słuchaj’, co s z e p c e /m iło ś ć ma, co w yn iosłość w szytk ę moję depce oryg. w. 5 3 1 -5 3 2 : si ma vertu cede, / A ppren comme l'am our f la tte un coeur qu 'ilpossédé
[jeśli moja cnota ustępuje, dowiedz się, jak m iłość schlebia sercu, które posiadła]; Morsz­
tyn tłum aczy coeur (synonim courage) jako 'wyniosłość*.
w. 5 4 0 mu ... nie zm o że d a ć ra d y - nie podoła mu, nie zwycięży go.
w. 54 3 za o d w a g ą sn a d n ą - sens: niew ielkim kosztem, dosł.: łatwą odwagą; oryg.
w. 537: à ses m oindres ex p lo its [przy jego najmniejszych w yczynach],
w. 5 4 5 sobie k ła d zie - wmawia sobie.
w. 5 4 7 się mu M urzyn kłania - w oryginale mowa o Maurach (Les M ores).
z dan ią p o zw o ło n ą - tj. z lennem,
w. 5 4 8 N aw a rra ... w esp ó ł z A ragoną - w oryg. (w. 5 4 2 ) m ow a tylko o Aragonii.
w. 5 4 9 -5 5 0 w tym że to r z e ! z w y c ię stw id ą c - dodatek Morsztyna,
w. 5 5 4 i upew nia p r a w ie - tu: umacnia w tym prawdziwie; Morsztyn zastąpił tym do­
powiedzeniem ostatni wers kwestii Królewny (oryg. w. 548: Et fa is de son am our un sujet
de ma gloire [i czynię z jego miłości podmiot mojej chw ały]), interpretowany przez ko­
m entatorów niejednoznacznie.
w. 5 5 9 -5 6 0 M oże być, że się biją. O ba są w obronie, / oba w strachu, a ty go ju ż s a ­
d za sz na tronie - Morsztyn zastępuje tu nieprecyzyjny tekst Corneille'a (w. 5 5 3 -5 5 4 : Je
veu x que ce com b a t dem eure p o u r certain; / Vostre esprit v a -t 'il p o in t bien viste p o u r sa
m ain ), który w ostatecznej wersji uzyskał inną postać: Eh bien! ils se b a ttron t, pu isqu e
vous le voulez, / M ais R odrigue ir a -t-il si loin que vous a lle z? [tak, będą się bili, ponieważ
życzysz tego sobie, ale czy Rodryg posunie się tak daleko, jak ty, pani].
oba są w obronie, / oba w strachu - dodatek Morsztyna, niestosowny
zw łaszcza w podejrzewaniu obu bohaterów o bojaźliwość.
w. 561 m ózg m i się w yw ra ca - miesza ini się rozum, wyrażenie potoczne pośw iadczo­
ne w Biblii Gdańskiej (zob. Linde „wywrócić“); oryg. w. 555: mon esprit s'égare. Por. też
MORSZTYN Kanikuła 3 2 , w. 78 (słowa Falsireny do Kupidyna): „Co w mózgu moim
roisz takie dziw y“.
w. 562 to nie o sta tn ia o d m iłości p r a c a - sens uchwytny w zestawieniu z oryg.
(w. 556): c'est le m oindre m al que l'am our me p re p a re [to najmniejsze zło, jakie gotuje mi
m iłość].
w. 5 6 4 w ta k śm iertelnym boju - barokowa am plifikacja tłum acza przywodząca na
myśl Son et IV Sępa Szarzyńskiego (w. 9): „w tak straszliwym boju“; oryg. w. 558: dans le
trouble [w tym zam ęcie].
Scena VI
- w. 5 6 5 -6 5 8 , oryg. w. 5 5 9 -6 5 2 .
w. 5 65 d u rn y - tu: próżny, zuchwały; oryg. w. 559: Le C om te est donc si vain et si
p e u raison n able? [więc Hrabia jest tak próżny i tak mało rozsądny?]; zob. „Aparat
krytyczny".
w. 5 6 6 sucho nie p rze p ie cze - wyrażenie przysłowiowe: nie ujdzie bezkarnie (zob.
NKPP ..upiec 1 5); oryg. (w. 5 6 0 ) znacznie mocniej: O se-t'il croire encor son crim e p a r ­
donn able? [ośm iela się sądzić, że jego zbrodnia jest wybaczalna].
w. 5 6 7 bez fig ló w - bez wybiegów, wprost.
w. 5 6 9 -5 7 0 w y u z d a n y ... / p o d d a n y - tj. poddany nie stosujący się do prawa; oryg.
w. 563: un sujet tem eraire [zuchwały poddany],
w. 571 urzędnika - tj. Diega (tak w oryg ).
w. 5 72 1 ż y ć je s z c z e beśpieczn ie na d w o rze się w a ż y - oryg. w. 566: Au milieu de ma
C our il me donne la loy! [a na moim dworze narzuca ini prawo].
w. 5 7 3 -5 7 7 - przetworzone w. 5 6 7 -5 7 1 oryg. w następującej kolejności wersów: 56 7 ,
5 6 9 , 5 7 1 ,5 6 8 , 5 70.
w. 57 3 bohatyrem - oryg. w. 567: g ra n d C a p ita in e, tj. wielkim wodzem.
w. 5 7 4 M arsem sam ym - oryg. w. 569: le Dieu des com bats, ij. bogiem bitew: Morsz­
tyn iikonkretnia peryfrazę.
w. 5 75 będę j a irie d zia l.ja k o p r z y tę p ić mn r o g i- wyrażenie przysłowiowe w miejsce
(oryg. w. 57 \ ) .J e sç a y trop comme il fa u t d o m p ter cette insolence [wiem nazbyt dobrze,
jak należy poskromić tę bezczelność].
w. 5 76 i choć serdyt. p rze c ię -ć go j a n a b a w ię trw ogi - odpowiednik w. 568: Je lui r a ­
bat r a y bien cette hum eur si hau taine [zniżę tę jego w yniosłość].
serdyt - (rus.) sierdzisty, prędki do gniewu, por. przysłowie: ..Serdyt i duży
oberwie guzy*' (zob. NKPP ..sierdzić się'* 1 .2 ) .
w. 5 7 8 -5 8 0 - w oryg. wr. 5 7 2 -5 7 4 . ale zdanie, w skład którego w chodzą, zaczyna się
od w. 571 włączonego przez tłumacza do zdania poprzedniego.
w. 5 79 ale że d u m y je g o ta k na h ardą każą - w oryg. (w. 5 7 3 ) prościej: M ais p u is qii 'И
en abuse [ale ponieważ jej (tj. łaskawości) nadużywa]: Morsztyn rozbudowuje wers o w y­
rażenie przysłowiowe: na hardą każą. tj. wbijają się w zuchw ałość, hardość (zob. NKPP
..hardy" 1 1 ).
w. 581 B ędzieć on u w a żn ie jszy królu, p o rozm yśle - Morsztyn zactiowuje sens, zm ie­
niając oryg. (w. 575): P e u t-estre un p eu de tem ps le rendrait m oins rebelle [może nieco
czasu uczyni go mniej buntow niczym ].
w. 5 82 n apa d li< m > nań ściśle - ostro go potraktowaliśmy: oryg. w. 576: On Га p ris
tout bouillant encor d e sa querelle [pojmaliśmy go, gdy jeszcze kipiał gniew em ]: zob.
..Aparat krytyczny".
w. 583 w afektów p ierw szym poru szen iu - przykład optym alnego przekładu oryg.
w. 577: dan s la chaleur d'uri p rem ier m ouvem ent.
w. 585 do siebie w id zi - widzi w sobie.
w. 5 86 p r z y z n a ć m yłkę i winnym o są d zić się w sty d z i - oryg. w. 5 7 9 -5 8 0 : line artie si
h au te / iX'est p a s si tost rédu ite à confesser sa fa u te [dusza tak wyniosła nie tak prędko
przyzna się do błędu].
w. 588 c h cia łb y p o d o b n o ta k ież w ystę p k i w yw ie ra ć - oryg. w. 582: on se ren d crim i­
nel [staje się przestępcą].
w. 5 8 9 -5 9 0 M ilczę i słucham , p a n ie . a le g d y b ym w ied zia ł. / że cię tym nie u ra żę ... w takiej konstrukcji kwestii Sanktego nie zm ieściły się (w. 584): D eux m ots en sa defense
[dwa słowa w jego obronie].
w. 591 serce - oryg. w. 585: une am e [dusza].
w. 592 zn ajd u je h ań bę sw oję w - oryg. w. 586: Me se p e u t a b a isser à [nie może się
zniżyć do].
w. 5 9 4 -5 9 5 sk ą d ciężko h ra b i je d n a ć alb o się po k ło n ić, / ciężko o p rzep ro ś, ch oćby
b y ł po d o b n o s łu s z n y - w oryg. w. 5 8 8 -5 8 9 : Et с 'est contre ce m ot qu a résisté le C o m te :/ Il
trouve en son devoir un p eu trop de rigueur [i to temu słowu (tj. ..sromota, wstyd") sprze­
ciwił się hrabia: traktuje on obowiązek z nadmierną surowością],
w. 5 98 d osyć czyn i - tu (i w nast.): zadośćuczyni.
w. 5 9 9 -6 0 0 a d o syć c zyn ić z a irs z e z n a jd z ie go got ow o J kto będ zie chciał n a d g r o d y sens: będzie golów do zadośćuczynienia, jeśli ktoś będzie tego wymagał.
w. 602 i ścisłe w p r zy ja ź n i z a w o d y - tu: i serdeczne starania o przyjaźń, miłość (Sankty kocha przecież Ksymenę): Morsztyn odchodzi od oryg. (w. 596): Et j'e stim e l'ardeu r en
un je u n e courage [i szanuję zapał młodzieńczej odw agi].
w. 6 07 w idzisz, że się m ylisz i że nie j a b łą d zę - oryg. w. 601 : vostre raison n 'est p a s
raison p o u r m oy [twoja racja, panie, nie jest racją dla m nie].
w. 609 g rzeb dla niego Z y d y - przysłowiowo: knuj potajemnie na jego rzecz (zob.
NKPP ..żyd" 239): Morsztyn zupełnie odszedł tu od oryg. (w. 603): Et, q ito y qu 'il fa ille
dire et q u o y q u 'ilreuille croire [i bez względu na to. co trzeba powiedzieć i co on zechce so­
bie pom yśleć].
w. 61 0 nie m ia łb y b y ł ... o h y d y - nie popadłby w niesławę.
OBJAŚNIENIA do s. 4 0-50 / 50-54 » w. 574-010 / 0 1 1 -0 0 7 _______
157
w. 611 m ojać to k r z y w d a - orvg. w. 605: Г affront me touche [zniewaga mnie dotyka].
w z i ą ł ... p o c zc iw e - odebrał cześć, honor,
w. 612 któregom j a urzędem uczcił la ta s i w e - szyk: którego siwe lata uczciłem urzę­
dem: oryg. w. 606: C elu yq u e de mon fils j'a y f a it le Gouverneur [którego ja uczyniłem w y­
chowawcą mojego sy n a ].
w. 6 18 M aurow ie - tu wyraz czytany czterozgłoskowo, zgodnie z normą ob o­
wiązującą w całym utworze.
wr. 619 ja k m ężne b ra li tu w ięc ir s łr ę ty - \a k natknęli się na m ężny opór i zostali poko­
nani (zostali pokonani w wyniku m ężnego oporu, obrony): oryg. w. 613: S 'o s e n t-ilsp r e ­
p a r e r à des efforts nouveaux? [czyżby się ośm ielali przygotowywać do nowych czynów ? ].
w\ 621 p ełn e za sw ym p o w ro tem do brzegu - wraz z przypływem,
w. 6 2 3 -6 2 4 N ie p o w a żą się p o r w a ć na w ojnę bez wici. / tu y m szczęściem u straszen i
i tak często bici - oryg. w. 6 1 7 -6 1 8 : Tant de co m b a ts perd u s leur ont osté le coeur / D a t­
ta q u e r désorm ais un si p u issa n t vainqueur [tyle przegranych bitew odebrało im odwagę
(serce) zaatakow ania teraz tak potężnego zw ycięzcy].
bez w ici - tu: bez w ypowiedzenia,
w. 625 o c zy im kluje - zwrot kolokwialny Morsztyna: oryg. w. 619: avecque ja lo u sie
[z zazdrością].
w’. 627 w zię te p r z e z m iecz i z stra tą ich lu d zi - oryg. w. 621 : ce p a y s si beau que j ' a y
conquis sur eux [ten kraj tak piękny, który na nich zdobyłem ],
p r z e z m iecz - mieczem ,
w. 6 2 9 -6 3 0 w S e w e liji... / z a sia d ł sw ó j tron - oryg. w. 6 2 3 -6 2 4 : qu i m'a fa it dans
Seville / P la c e r ... le trosne de C astille [ustanowiłem w Sewilli tron (stolicę Kastylii].
w. 6 30 żeb ym ta k p r z y lepszym p o rzą d k u - Morsztyn chyba nie zrozumiał znaczenia
rzeczownika ordre ('porządek, rozk az): oryg. w. 625: Pour les voir d e p lu s p re s et d'un or­
dre p lu s p ro m p t [żeby widzieć, ich z bliska i szybkim rozkazem ...].
w. 632 o b ra ca ł ich z a m y s ły w szy t kie w pośm iew iska - oryg. w. 626: Renverser aussi
tost ce qu'ils entreprendront [obalać natychmiast ich przedsięwzięcia]: w pośm iew iska
jest uzupełnieniem Morsztyna.
w\ 633 B ra liju ż często p o łbie i m ają w p a m ię c i- oryg. w. 627: Sire, ils ont trop a p ris,
a u x despens de leurs testes [Sire, za dużo się nauczyli kosztem swoich głów ].
w. 6 3 4 że co w eźm iesz, tegoć nikt z ręku nie w ykręci - oryg. w. 628: Combien vostre
p resen ce asseure vos conquestes [do jakiego stopnia twoja, królu, obecność gwarantuje
twoje zdobycze].
w. 635 d r z y m a ć - oryg. w. 629: negliger [zaniedbać, lekceważyć],
w. 6 37 p o d b ity p o d nogi —potocznie: powalony, przydeptany,
w. 646 ta p r zy c zy n a - oryg. w. 640: l'affront [zniewaga].
w. 6 49 o p r a w o p r o s i ć - oryg. w. 643: dem a n d er ju stic e [dochodzić sprawiedliwości],
w. 6 50 mię m usi ru szyć - musi we mnie budzić w spółczucie,
w. 652 zn iew a g a u rzęd n ik a. w zg a rd a ro zk a za n ia - nie ma u C om eille a.
w. 653 n adgrodę - tj. karę: oryg. w. 647: sa peine.
w. 6 56 p rzeciw k o p o g a ń stw u - oryg. w. 650: A pres son sa n g p o u r tnoy mille fois
répan du [po tym . jak tysiąckrotnie krew swą za mnie przelał].
Scena VII
- w. 6 5 9 -7 5 6 , oryg. w. 6 5 3 -7 5 0 .
w. 661 - zob. w. 649.
w. 663 syna dobrego - oryg. w. 657: homm e d e bien [człowieka dobrego (szlachetnego)].
w. 665 m asz, królu, m ścić się z k a żd ej m i a r y - oryg. w. 659: un R oy doit la ju stic e [król
winien sprawiedliwość].
W’. 6 6 7 p o w o li - wedle woli: oryg. w. 661: à loisir [swobodnie, do woli].
158
w.
w.
w.
gaign a
_
669
670
674
des
KOMENTARZE
że mię w to w a rzy stw ie m asz - tj. jestem z tobą.
w rzecz się nie u r y w a ją c sobie - nie przerywając sobie nawzajem,
za k tó rą ś o dniósł zw ycięstw o z M aurów - oryg. w. 6 6 8 : q u i ta n t de fo is vous
bata illes [która tyle razy wygrywała dla ciebie bitwy].
za k tó rą ś - dzięki której,
w. 6 7 5 się gniew em k u r zy żalem d u s i - oryg. w. 669: fu m e encore de couroux [dvmi
jeszcze gniew em ].
w. 6 79 ręki n ie u ży te j - ręki, która nie w alczyła dotąd.
w. 6 80 R ze czyp o sp o litej - ory g. w. 674: Estât: u Morsztyna, zgodnie z obyczajem epo­
ki, R zeczypospolita jest synonim em państwa.
w. 6 82 du m y - oryg. w. 676: esperance, tj. nadzieja, oczekiwanie,
w. 683 z p rzestra ch em i trw ogą - oryg. w. 677: sans fo rce et sans couleur [bez siły
i blada].
w. 6 8 4 lecz ju ż nie w c za s - ale już za późno: oryg. w. 678: Je le trou m y sans vie [zna­
lazłam go bez życia].
w. 6 8 7 N ie sm ęć się. moja dziew ko - oryg. w. 681 : Preii courage\ ma filie [odwagi, ma
córko].
w. 6 8 8 j a k sierocie - dodatek Morsztyna: pozostawił tu Morsztyn ślad francuskiego
tekstu (w. 682): Ton R oy te veut servir de p e re au lieu de lu v [twój król chce służyć ci za
ojca zamiast niego].
w. 6 9 0 -6 9 1 p r z e z o b a d w a b o k i/ p rze b ite g o - w oryg. (w. 6 8 5 ) brak.
w. 6 9 1 -6 9 2 lecz z ciała / krew na p ia sk u p o w in n o ść moję za p isa ła - por. MORSZ­
TYN S. A n drom ach a, s. 323: ..Mąż w oczach inych po piasku krwawe czynił ślady".
w. 6 9 4 ż e b y je g o m orderz b y ł k a ra n y - oryg. w. 6 8 8 : h a sto it ma p o u rsu ite [nagliła
mnie do ścigania prawem]: Corneille, sam adw okat, użył terminu prawniczego.
w. 6 9 5 -7 1 0 - fragment kwestii Ksymeny odpowiada w. 6 8 9 -7 0 4 oryg.: Morsztyn
zm ienił porządek zdań w. 6 9 3 -7 0 4 oryg.. niczego nic dodał i niczego nie opuścił,
w. 6 9 6 ż e b y nie sp ełzła - żeby nie uszła bezkarnie.
w. 7 0 6 p a tr z a ć p r z e z s z p a r y - przysłowiowo: przymykać oko: u Corneille a (w. 698)
tylko: s'il n'est vangé [jeśli nie zostanie pom szczony].
w. 7 0 8 n adg ró d ź to je g o rów nym - pomścij to w równy sposób (tj. śmiercią równą jego
śm ierci).
w. 711 Słońce, co w szystk o w id zi - dokładny przekład oryg. (w. 7 0 5 ) w ykorzy­
stującego tu popularny topos homerycki (zob. NOM.//. 3,2 7 7 : także \W .E q. 75).
w’. 7 1 2 krew ta k ie j o s o b y - oryg. w. 706: un sa n g sip re c ie u x [krew tak drogocenna].
w. 7 1 3 -7 1 6 N a d er to szczęśliw y,; / k tó ry p ó k i ma siły, p ó ty tylko żyw y. / Późne lata
krzyw d ą są m ęstw a i z g r z y b ia ły / w iek czy n i w sła w ie n a sze j u szczerbek n ie m a ły - oryg.
w. 7 0 7 -7 1 0 : Qu 'on est digne d 'e n v ie /Q u a n d avecque la fo rce on p e r d au ssi la vie. / Sire, et
que l'aage app o rte a u x homm es g enereux / A vecque sa fa ib lesse un destin m alheureux!
[jest to godne zazdrości, kiedy wraz z silą traci się również życie. Sire, i kiedy wiek przyno­
si szlachetnym ludziom wraz ze słabością nieszczęśliw y los (tj. śm ierć)],
w. 7 1 5 -7 1 6 - sentencja wyróżniona w druku kursywą.
w. 7 1 8 j a . com z sobą zw ycięstw o w o d ziłja k na s m y c z y - oryg. w. 712: Moy. que ja d is
p a r tout a s u iv y la victoire [ja, który ciągle szedłem za zwycięstw em ]: por. też MORSZ­
TYN S. A ndrom acha, s. 318: „Wodzi jako na smyczy za sobą zwycięstwo".
ja k na sm yc zy - wyrażenie przysłowiowe (zob. NKPP „trzymać" 19).
w. 7 1 9 zeszłe ... la ta - podeszły wiek.
w. 7 2 0 b y ć i p rze zw y c iężo n y m , i śm iechem u św ia ta - Morsztyn zmienia oryg.
(w. 714): R ecevoir un affront et dem eurer vaincu [doznać zniewagi i pozostać zw ycię­
żonym ].
śmiechem u św ia ta - pośm iewiskiem .
OBJAŚNIENIA do s. 54-55 / 55-57 • w. 669-720 / 722-757
159
w. 72 2 A ragon, G ran ada - tj. nieprzyjacielskie królestwa Aragonii i Granady,
w. 7 2 4 -7 2 5 p y c h a s p ra w iła . . . / w oczach tw ych , królu - sens: pycha sprawiła na tw o­
ich oczach.
w. 7 2 4 -7 2 5 w ło ży w sz y zn a k sm ętn y / na me czoło - oryg. w. 719: Et souillé sans re­
spect l'honneur de ma vieillesse [i zbrukała bez szacunku honor mej starości].
w. 7 2 5 -7 2 6 będ ą c w sp a rtą / m łodym w iekiem i siłą nie ta k la ty sta rtą - w oryg.
(w. 7 2 0 ) ..pycha '1 otrzym ała pom oc w postaci (m łodego) wieku (A vantagé de 1'aage), była
też „silna mą słabością *1(fort de ma fa ib lesse).
w. 7 28 to ram ię, co w ięc z całym czyniło orszakiem - oryg. w. 723: Ce bras, ja d is
l'effroy d'une arm ée ennem ie [to ramię, niegdyś postrach nieprzyjacielskiej armii].
w. 73 2 ż e b y ś w nim , królu, kochał ija , i kraina - oryg. (w. 7 2 6 ) prościej: Digne de son
p a y s et digne de son R oy [godnego swego kraju i godnego swego króla].
w. 733 On mię ręki p o ż y c z y ł, on hrabię p rzeło m < i> ł - oryg. w. 727: II m 'a p reste sa
main, ił a tu é le Com te [on użyczył mi ręki, on zabił hrabiego]: zob. ..Aparat krytyczny".
w. 7 3 4 on m i w rócił p o c zc iw e - oryg. w. 728: II m'a rendu l'honneur [przywrócił mi
honor].
w. 7 35 Jeśli serce p o k a z a ć i nim się o zd o b ić -o r y g . w. 729: S i m onstrer du courage et
du ressentim ent [jeśli pokazać odwagę i pam ięć zniewagi]: zob. ..Aparat krytyczny*1.
w. 73 9 W te j pom ście, co mnie sm akiem , a Ksym enie męką - oryg. w. 733: Du crime
glorieux q u i cause nos d éb a ts [tej chwalebnej zbrodni, z której powodu obradujemy],
w. 7 4 0 hersztem - brak u C orneille^.
w. 7 4 4 ram ię, p a ń s tw tw oich obrońca - oryg. w. 738: le bras, q u i p e u t servir [ramię,
które może służyć].
w. 7 45 U czyń d o syć - uczyń zadość.
ża ło b n e j K sym enie - oryg. w. 739: Citimene.
w. 7 4 6 -7 4 7 d a j ten p ia s tr i lekarstw o na j e j u tra p ien ie: / gotów em dekret śm ierci
stw ierd zić sw ą p ie c zę c ią - oryg. w. 7 4 0 -7 4 1 : Je n j resiste p o in t, j e consens à ma p e in e /
Et, loin de m urm urer d'un injuste decret [wcale się temu nie sprzeciwiam, zgadzam się na
karę, i daleki od uskarżania się na niesprawiedliwy wyrok],
w. 7 4 9 w zu p ełn ej ra d zie - tj. na posiedzeniu pełnej rady.
w. 7 5 0 -7 5 2 - Morsztyn zm ienił porządek: w oryg. król najpierw zwraca się do Sanktego (w. 7 4 5 ), potem (w. 7 4 6 ) wydaje dyspozycje dotyczące Diega.
w. 7 5 0 -7 5 1 w z a k ła d z ie /... z o sta w a j p r z y d w o r z e - pozostań na dworze jako zakład­
nik, więzień.
w. 7 52 od w ie d ź —odprowadź (do dom u).
a niż zg a sn ą zo rze - dodatek Morsztyna stanowiący jego wskazówkę co do
czasu, w jakim rozgrywa się akcja.
w. 7 55 N ie tra p się, moja córko. i zn o ś ten ra z sta łe - oryg. (w. 7 4 9 ) trochę inaczej:
Pren du repos, ma fille, et calm e tes douleurs [odpocznij sobie, moja córko, uspokój swój
ból (swe cierpienia)].
zn o ś ten ra z sta le - mężnie znoś ten cios.
w. 75 6 Trudno bez utrapienia takie zn o sić ża le - znaczne odstępstw o Morsztyna od
oryg. (w. 750): M 'ordonner du repos, c'est croistre mes m alheurs [nakazać mi odpoczy­
nek, to pow iększyć me nieszczęścia].
Akt III
Scena I
- w. 7 5 7 -7 8 8 , oryg. w. 7 5 1 -7 8 2 .
w. 7 5 7 nieboże - oryg. w. 751: m iserable [nieszczęsny].
160
KOMENTARZE
w. 7 5 8 Szukam nieszczęściu końca, k tó ry tu b y ć m oże - oryg. w. 752: Suivre le triste
cours de mon sort dep lo ra b le [(zam ierzam ) podążać smutnym śladem mego opłakanego
losu].
w. 7 5 9 A le sk ą d ci ta ś m ia ło ś ć - w oryg. (w. 7 5 3 ) oprócz ..śmiałości" jest jeszcze: et ce
nouvel orgueil [ta nowa dum a], nie przełożona przez Morsztyna.
w. 761 C zy chcesz je s z c z e i duszę hrabię w yg n a ć z dom u? - orvg. w. 755: Q uay?
viens-tu ju s q ii'ic y braver l'om bre du C o m te? [ Cóż to? przychodzisz aż tu rzucić wyzwanie
cieniowi Hrabiego?].
w. 7 6 2 -7 6 3 B ez w iecznego sro m u /n ie m ogła moja ręka nie skrócić mu życ ia - oryg. w.
7 5 6 -7 5 7 : Sa vie estoit ma honte: / Mon honneur, de m a main a voulu cet effort [jego życie
było moim wstydem , mój honor żądał od mej ręki tego wysiłku].
w. 7 6 4 -7 6 6 - w oryg. kwestia Elwiry zajmuje dwa wiersze (w. 7 5 8 -7 5 9 ). trzeci
(w. 7 6 0 ) wypowiada Roderyk.
w. 7 6 4 -7 6 5 s z u k a ć ... m yślil - w druku zaznaczone kursywą jako sentencja,
w. 7 6 4 w domu niechętnym - oryg. w. 758: en la m aison du m ort [w domu zm arłego].
w. 7 6 5 / co to za sp ra w a ? - sens: cóż to za postępek?
w. 7 6 6 Kto k ie d y m ężobójcą s ta w ił się do p r a ir a ? - w druku zaznaczone kursywą jako
sentencja: w oryg. (w. 7 6 0 ) jest to kwestia Roderyka: Jam ais un m eurtrier s'offrit-il à son
Juge? [czy kiedykolwiek zabójca oddawał się swemu sędziem u].
w. 7 6 9 D ekret m i p is ze m iłość. K sym ena je s t sędziern - orvg. w. 763: Mon Juge est mon
amour, mon Juge est ma Citimene [mym sędzią jest moja m iłość, mym sędzią jest moja
Ksymena].
w. 7 7 0 p ó k i się gniew a, p ó ty śm ierci g o d n i będziem - oryg. w. 764: Je m erite la mort
de rneriter sa haine [zasługuję na śmierć, skoro zasługuję na jej nienaw iść].
w. 771 2 dzięką - z w dzięcznością; oryg. w. 765: comme un bien souverain [jak dobro
najwyższe].
w. 7 73 j e j u r a zy - oryg. w. 767: sa violence [jej gw ałtow ności],
w. 7 7 4 Nie n a ciera j na - oryg. w. 768: desrobe ta presence [usuń się (przed)].
wr. 7 7 5 -7 7 6 B ytn o ść tw a ja k o o g ie ń p le w y / p o d ż a r z y po p ęd liw o ść, p o d p a lije j gn ie w y
- oryg. w. 7 6 9 -7 7 0 : ne t 'expose p o in t a u x p rem iers m o u v e m e n s/Que p o u ssera l'ardeu r de
ses resentirnens [nie wystawiaj się na pierwsze poruszenia, które wzbudzi ogień jej urazy].
ja k o ogień p l e w y - częste w tłum aczeniu porównanie wyjęte z języka po­
tocznego.
w. 7 7 7 niech się. j a k chce. sta w ia - dodatek Morsztyna; w oryg. (w. 7 7 1 ) mamy tu
określenie Ksymeny: ce cher objet à q u ij'a y p e it déplaire [ta droga osoba (dosł.: obiekt),
której mogłem się nie spodobać].
w. 7 7 8 c zyn ić m i b ezp ra w ia - dodatek Morsztyna.
w. 781 K sym ena je s t u króla, s k ą d ją o d p r o w a d z i-o r y g . w. 775: Morsztyn opuścił: de
p leu rs tou te baignée [cała skąpana we łzach].
w. 783 Wynidź. w ynidź! Cóż rzeką, w idząc cię tu. lu d z ie ? - Morsztyn zapisał w jednym
wersie w. 7 7 7 -7 7 8 oryg.. opuszczając (z w. 777): o s te m o y d e so u c y [uwolnij mnie od troski].
w. 7 8 4 -7 8 6 0 zm yślo n ej K sym eny w ża la ch j e j obłudzie. / c z y chcesz, ż e b y rzeki ję z y k
u szc zyp liw e j mowy. / że z m ordercą ojcow skiej ma p rzew o d n ią g ło w y? - w oryg.
(w. 7 7 9 -7 8 0 ) prościej : leu.r -tu qu 'uri m édisant l'accuse eri sa m is e r e /D 'a vo irreceii chez
so y l'assassin de son pere? [czy chcesz, żeby jakiś oszczerca oskarżył ją w tej niedoli, że
przyjmowała zabójcę ojca?].
0 zm yślo n ej K sym en y iv ża la ch j e j o b łu d zie - szyk: o udawanej obłudzie
Ksymeny w jej żalach.
rna p rze w o d n ią - ma konszachty, porozumiewa się.
w. 78 7 Choć dla p lo te k dw oru - ze względu na dworskie plotki. Dodatek Morsztyna,
oryg. w. 781: j e la v o y [widzę ją].
w. 7 8 8 m iej p ie c zą j e j honoru - dbaj o jej honor.
OBJAŚNIENIA do s. 57-58 / 58-60 • w. 758-788 / 780-826
161
Scena II
- w. 7 8 9 -8 0 8 : oryg. w. 7 8 3 -8 0 2 .
w. 7 8 9 -7 9 0 - Morsztyn przetłumaczy! w. 7 8 3 -7 8 4 oryg. w odwrotnej kolejności,
w. 7 9 0 w ycią g a , żeb y'n ie b y l w inow ajca ż y w y - oryg. w. 783: Oni. M adam e, il vous
fa u t de san glan tes victim es [tak, pani, potrzeba ci krwawych ofiar].
w. 7 9 4 skarż, p r o sz ę , p r z e z broń m o ję p o stęp e k s w a w o ln y - oryg. w. 788: E m ployez
mon espée à p u n ir le co u p a b le [użyj mojej broni, by ukarać w innego]: Morsztyn nie dał
ekwiw alentu anafory w w. 7 8 8 -7 8 9 (E m ployez m o n ...).
w. 7 9 7 C hciej za ży ć , p ro szę, m ojej b r o n i - oryg. w. 791: M adam e, a ccep tez mon servi­
ce [przyjmij, pani, moją usługę]: Morsztyn daje tu właściwie tłum aczenie w. 7 8 8 oryg.
(zob. wyżej).
w. 7 9 8 k tó ry mnie sam b r o n i- oryg. w. 792: q u i m 'a prom is ju s tic e [który obiecał mi
sprawiedliwość]: zm iana Morsztyna zaciera związek wypowiedzi Ksymeny z następną
kwestią Sanktego.
w. 7 9 9 -8 0 0 S p r a w ie d liw o ś ć ... zw y k ła iść ta k chrom ym krokiem , / że w in n y ze w szy tkiego w yjd zie p r z e d w yrokiem - przysłowiowe (zob. NKPP „sprawiedliwość" 15): senten­
cja w druku w yróżniona kursywą.
w. 801 n adg ro d a w ą tp liw a - oryg. (w. 6 9 5 ) obszerniej: Son cours lent et d o u te u x fa it
trop p e rd re de larm es [jej bieg powolny i niepewny staje się przyczyną zbyt wielu łez].
w. 8 0 2 -8 0 3 krótsza droga ta , którą m iłość ma odkryw a. / D o zw ó l tylko p o d tw oim
imieniem ci s ł u ż y ć - Morsztyn zm ienił oryg. (w. 7 9 6 -7 9 7 ): Souffrez qu 'un C hevalier vous
vange p a r les armes: / La voye en est p lu s seure et p lu s p ro m p te à p u n ir [przyzwól, by ry­
cerz pomścił cię zbrojnie, / to pewniejsza i szybsza droga do wym ierzenia kary].
krótsza d r o g a ... którą m iło ść ... odkryw a - maksyma wyróżniona w dru­
ku kursywą.
w. 8 05 ije ś li tw oja chęć się к temu s k ło n i- oryg. w. 799: Et que de mes m alheurs cette
p itié vous dure [i niech przetrwa twoja litość nad moimi nieszczęściam i],
w. 8 06 m oję k rzyw d ę - oryg. w. 800: mon injure [moja zniew aga],
w. 8 07 N a jw yższe - oryg. w. 801: l'unique [jedyne].
w. 8 0 7 -8 0 8 którego n a d zieją / serce się c ie szy i me za m y s ły się śm ieją - oryg.
w. 8 0 1 -8 0 2 : où mon am e p r e te n d ; /Et p o u va n t l'esperer, je m'en v a y tr o p content [do k tó­
rego dąży moja dusza; i m ogąc mieć nadzieję, odchodzę nader kontent].
Scena III
- w. 8 0 9 -8 6 4 , oryg. w. 8 0 3 -8 5 8 .
w. 8 09 na w o li - swobodnie.
w. 811 Izom - brak w. oryg. (w. 8 0 5 ).
w. 8 12 gruntu kłopota - istoty, przyczyny kłopotów.
w. 8 1 6 -8 1 7 P olow a zd ro w ia mego drugą po ło w icę / ir g rób w p ra w iła - w oryg.
(w. 810) słynny wiersz: La m oitié de ma vie a mis l'au tre au tom beau [połowa mego życia
złożyła drugą połowę w grobie].
w. 8 17 i k a ż e , żeb ym p o m stę brała - Morsztyn nie przełożył fragmentu w. 811 oryg.:
après ce coup fu n e ste [po tym śmiertelnym ciosie].
w. 8 1 9 -8 2 0 Ach. ja k o ż tw o jej r a d y / trudno z a ż y ć p o d c za s ta k śm iertelnej z a w a d y oryg. w. 8 1 3 -8 1 4 : A h! que m al à p r o p o s /Т о п advis im portun m 'ordonne du repos [o, jak­
że niestosowną i nie w porę jest rzeczą radzić mi odpoczynek].
w. 823 z ża la m ip rzy m ie rzu - oryg. w. 817: un tourm ent eternel [wiecznym zam iesza­
niu].
w. 8 2 4 c zyn ią c o m ord p ra w e m - procesując się o morderstwo,
w. 82 5 K och a sz w n i m ? - Morsztyn osłabił wymowę oryg. (w. 8 1 9 ), pomijając ..jesz­
cze": vous l'aim ez encore!
w. 8 26 C ale m i p a n u je - oryg. w. 820: j e l'adore [uwielbiam go].
162
KOMKNTARZK
w. 8 27 M iło śćg n ie tr y ... tłu m i i bierze im s i ł y - sentencja zaznaczona w druku kur­
sywą; oryg. w. 821 : Ma p a ssio n s 'oppose à mon ressentim ent [moja nam iętność sprzeciwia
się mej urazie].
w. 8 29 choć się p o m sta w kołerę ubiera - sens: chociaż zem sta ma znam iona gniewu,
nam iętności: oryg. w. 823: en d ép it de tou te ma colere [na przekór gniew ow i].
w. 832 raz m o cn y drugi s la b y trze c i tryjum fuje - w przekładzie Morsztyna dotyczy
to najwyraźniej „sztychów 1, w oryg. zaś (w. 8 2 6 ) Roderyka: Tantost fo r t. ta n tost foible, et
tan tost triom phant.
w. 833 p o m s ty i m iłości - oryg. w. 827: de colere et de fla m e [złości (gniew u) i płom ie­
nia (m iłości)].
w. 8 3 4 rozum je s t w całości - oryg. w. 828: sans p a r ta g e r mori mue [nie dzieląc mej
duszy].
w. 8 3 6 z m y s ły me z p o w in n o ści toru nie z b ł ą d z i ł y - oryg. w. 830: Je ne consulte p o in t
p o u r suivre mon devoir [nie zasięgam żadnej rady w kwestii pow inności].
z m y s ły me - tu należy interpretować jako rozum, umysł,
w. 8 37 gd zie mię p o c zc iw e w ied zie - gdzie każe mi iść honor: zob. też ..Aparat kry­
tyczny ".
w. 8 3 9 lecz na ten j a d s k r y t y - oryg. (w. 8 3 3 ) niejasny (mais, contre leur effort), za­
mieniony w późniejszych wydaniach na: m ais, m algré son effort [ale mimo jego (tj. serca)
w ysiłków ].
w. 841 do p r a w a - przed sąd: oryg. w. 835: le pou rsu ivre [ścigać go]; Morsztyn konse­
kwentnie (w w. 8 4 2 ) daje srogie p r a w o zam iast (oryg. w. 836): cruelle pou rsu ite.
w. 8 42 które p o irin n o ść w ym yśli - oryg. w. 836: j e me vois fo rcée [do czego jestem
zm uszona].
w. 843 M agarlo następuję - nastaję na życie, żądam kary śmierci,
w. 8 4 5 p o r zu ć tę zrzęd ę i m yśli okrutne - oryg. w. 839: q u ittez. M adam e, un dessein si
tragique [porzuć, pani, zamiar tak rozpaczliwy].
w. 846/;гш /7/ ir ły k a ... ta k s m u tn e - obrazowość tłumacza; oryg. w. 840: Me vous im ­
p o sez p o in t ło y si tirannique [nie narzucaj sobie prawa tak tyrańskiego].
w. 8 4 7 -8 4 8 Ociec m ój skonał i krew p o m s ty w ola. / a nieszczęśliw a córka m ścić się j e j
nie zdoła - orvg. w. 8 4 1 -8 4 2 : J' a u ra y veu m ourir tnon p e re entre mes bras. / Son sang
criera vengeance et j e ne l'o rra y p a s [w idziałam , jak ojciec umiera w moich ramionach,
jego krew krzyczała o pomstę, a ja miałabym tego nie usłyszeć]. Por. też MORSZTYN S.
Andrornac/ia. s. 352: ..Ach, nazbyt to i sama Hermijona zdoła. / pobiegnę kędy pomsta
mojej ręki wola".
w. 8 49 ułow ione w miłosne o b ie rzy - złowione w miłosne sidła: oryg. w. 843: h on ­
teusem ent surpris p a r d'autres charm es [haniebnie zaskoczone przez inne uroki].
w. 851 Ach. nie d a j tego. Hoże! - am plifikacja Morsztyna; oryg. w. 845: Et j e p o u rra y
souffrir [a ja miałabym ścierpieć. ż e ...].
w. 852 c n o ty m ojej - orvg. w. 846: mori honneur [m ego honoru],
w. 853 pan n o - tak oddaje Morsztyn zwrot: M adam e.
w. 8 5 4 -8 5 5 klejnot ta k wysoki. / takiego k aw alera - oryg. w. 8 4 8 -8 4 9 : un homm e in ­
com parable. / Un am ant si chéri [człow ieka niezrównanego, kochanka lak drogiego].
w. 8 5 5 - 856 Tira skarga je s t św iadkiem / p r z e d królem tw o jej p o m s ty - oryg. w. 850:
Vous avez veu le Hoy: n'en p ressez p o in t d'effet [widziałaś króla, nie nalegaj].
w. 8 56 D aru j go ostatkiem - odpuść mu resztę; oryg. w. 849: vous avez assez f a it [dość
już poczyniłaś].
w. 8 5 7 i nie b ą d ź na swe zie u p a rtą - oryg. w. 851 : Me vous obstinez p o in t eri cette hu ­
m eur estrange [nie upieraj się trwać wr tym niezwykłym stanie (hum orze)].
w. 8 5 8 -8 6 0 Jeśli w olną p rzym ó w ek sła w ę i o tw a rtą / chcę mieć. m uszę ta k c zyn ić i ta
tw oja r a d a / w sty d z sobą niesie, choć j e j m iłość słucha rada - zasadniczą myśl Morsztyn
zachował, niemniej tekst oryg. (w. 8 5 2 -8 5 4 ) jest bardziej wymowny i bardziej stanowczo
OBJAŚNIENIA do s. öO-Ol / ()1 -(И •
w.
827-800 /
858-800
163
wyrażony: Il y va de ma gloire: ilfa u t que j e me v a n g e /E t, de q u o y q u e nous fla tte un désir
am oureux. / Toute excuse est h onteuse au x esprits g enereux [chodzi tu о mą sławę: muszę
się zem ścić i bez względu na to. czym łudzi nas miłosne pragnienie, każda wymówka jest
haniebna dla szlachetnych um ysłów].
o tw a rtą - tu: nie mającą nic do ukrycia,
w. 861 choć go w inisz - Morsztyn zm ienia oryg. w. 855: il ne vous p e u t déplaire [nie
może ci się, pani, nie podobać].
w. 863 U spakajając sła w ę i ża ló w p o tę g ę - oryg. w. 85 7 : Pou r conserver ma gloire et
fin ir mon en n u y [bv zachow ać iną sławę i skończyć ze zm artwieniem (utrapieniem )],
w. 8 6 4 po lęg ę - zginę.
Scena IV
- w. 8 6 5 -1 0 1 8 : oryg. w. 8 5 9 -1 0 1 0 .
w. 8 6 5 -8 6 6 Więc d a le j nie o d w la c za j te j ch w alebn ej c h lu b y / n a syć się i krwią moją.
i chw alą m ej z g u b y - oryg. w. 8 5 9 -8 6 0 : Et bien. sans vous donner la p e in e de poursu ivre, /
S aou lez vous du p la is ir de m 'em pescher de vivre [dobrze, nie zadając sobie trudu ścigania
mnie, upij się przyjemnością skrócenia mi życia].
w. 8 6 9 -8 7 0 dla sw ej z a p ła ty /u c ie s z się z - oryg. w. 8 6 3 -8 6 4 : go u stez sans resistance
/ La douceur d e ... [skosztuj bez oporu (z mojej strony) słodyczy z ...].
w. 871 Tylko p ó l k w a te ry - tylko pół kwadransa; oryg. w. 865: Un moment.
w. 8 74 która krew ojca mego c e d z i - dosł.: która krew ojca przelewa, roni; w oryg.
(w. 8 6 8 ) Ksyrnena wskazuje na miecz ..skąpany '1 we krwi ojca: du s a n g d e mon p e re encor
tou te trem pée).
w. 8 7 5 -8 7 6 tę broń, k tóra o c z y /ż a ło b i. k ie d y ż zło ści tw e j krwią moją b r o c z y - odej­
ście od oryg. (w. 8 6 9 -8 7 0 ): cet objet o d ieu x, / Q ui reproche ton crim e et ta vie à mes y e u x
[nienawistny przedmiot, który w moich oczach jest wyrzutem twojej zbrodni i twojego
życia].
krw ią moją - krwią ojca; częste w utworze powoływanie się na wspólnotę
krwi (por. w. 8 7 9 ).
w. 8 80 i ornej - i omyj; dodatek Morsztyna.
w. 8 82 ojca bronią z a b ija sz , a córkę w idokiem - wierny przekład utracił aliterację
oryg. (w. 876): tue / Le p e re p a r le fer. la fille p a r la vue: por. w. 883.
w. 883 S k ry j to żela zo mokre m ordem m ego ciała - próba aliteracji kosztem wierno­
ści; oryg. w. 877: Oste m o r cet objet: j e ne le p u is souffrir [zabierz ode mnie ten przedmiot,
nie mogę go ścierpieć].
w. 8 8 9 -8 9 0 n iezm a za n ą b liz n ę /n a ojca mego była u'łożyła siw iznę - orvg. w. 88 3 -884: un coup irrep a ra b le / D eshonoroit du mien la vieillesse honorable [nieodwracalny
cios pozbawił honoru czcigodną starość mojego (ojca)].
w. 891 ja k o to m usi o b ch o d zić u z ią ć u' g ę b ę -M o r s z ty n stosuje wyrażenie raczej kolo­
kwialne, gubiąc przy okazji podkreślany w oryg. (w. 8 8 5 ) wysoki sial us znieważonego:
comme un soufflet touche un homm e de coeur [jak policzek dotyka człowieka wielkiego
serca]; zob. ..Aparat krytyczny“.
w. 8 9 2 -8 9 3 7,niewaga tknęła i mnie. i p o m s ty p o tr z e b ę / w ło żyła była na m nie, i bez
w szego sporu - dwa wersy odpowiadające w. 8 8 6 oryg.: J'avois p a r t à ('affront, j'e n a y
cherché l'au teu r [zniewaga i mnie dotyczyła, szukałem jej sprawcy]: zob. ..Aparat kry­
tyczny".
w. 8 9 5 -8 9 6 Nie ga n ię sobie tego, com czynił, i g d y b y / c zyn ić to je sz c ze trzeba, c z y ­
niłbym bez c h y b y - dwa wersy odpowiadające w. 8 8 8 oryg.: Je łe fero is encor sij'a v o is à le
fa ir e [jeszcze raz bym to zrobił, gdybym miał to zrobić],
w. 89 7 nieskrom nie - bez odpowiednika w oryg.
w. 89 9 w takim ra zie - przy takiej zniewadze.
164
KOMENTARZE
w. 901 i chociaż j ą z w y c ię ży ł respekt s ła w y c h c i w y - sens: i choć ją zwyciężyła pow in­
ność wobec* honoru, wzgląd na (utraconą) cześć; Morsztyn zm ienia oryg. (w. 8 9 '.)): R eduit
à te d ép la ire ou souffrir un affront [zm uszony do tego. by ci się nic spodobać lub ścierpieć
zniew agę].
w. 90 2 ig n ieir p o p ę d l i u y - oryg. w .894: j'a y c r e u mon bras trop p ro m p t [sądziłem , że
me ramię jest zbyt szybkie].
w. 903 Tłumiłem chęć w ygranej, co m i serce bodła - oryg. w. 9 9 5 .Je me suis accu sé de
trop de violence [oskarżałem się o nadmierną gw ałtow ność].
w. 9 0 4 j u ż b yła p rze w io d ła - już zw yciężyła, dokazała swego,
w. 9 0 7 -9 0 8 g d ym b y ł c a ły /n a p o c zc iw y m - sens: gdy miałem nietknięty honor; oryg.
w. 899: q u a n d j e vivois sans blasm e [kiedy żyłem bez nagany].
w. 9 08 w ra z b y z nim la sk i tw e u s t a ł y - oryg. w. 900: Q ui m 'аута genereux me haïrait
infame [kto mnie kochał, gdy byłem szlachetny, znienaw idziłby mnie gdybym został po­
zbawiony czci].
z nim - tj. z ..poczciwym*', z honorem,
w. 9 0 9 b yć j e j p o w o d n ym - sprzyjać jej. stosow ać się do niej. być jej posłusznym,
w. 9 1 0 zd a n ia niegodnym - w sensie: niegodny twej opinii o mnie; oryg. w. 902: ton
choix [twego wyboru].
w. 9 \ i godnym ci słu żyć - oryg. w. 906: p o u r te m eriter [na ciebie zasłużyć],
w. 9 1 7 którąrn ci w inien - dodatek Morsztyna.
w. 9 18 zrobiłem , сот p o w in ie n , czy n ię, сот pow in ien - jedno z kluczowych miejsc
tragedii; oryg. w. 910: J 'a y fa it ce que j ' a y deu: j e fa is ce que j e dois.
w. 9 19 bu d zi cię do k a r y - oryg. w. 9 1 1 :/ 'arme contre mon crim e [uzbraja cię przeciw
mojej zbrodni].
w. 9 2 0 p r zy słu sz e j u m ykać - odbierać należnej.
w. 9 2 1 -9 2 2 d o b ijże i za rze ż mię p r z y ojcowskim grobie. / k ie d y sp ra w ę m ej ręki za
sław ę m am s o b i e - Morsztyn nieco strywializował oryg. (w. 913-914,): im m ole avec cou ra­
ge au sarigqu il a p e r d u / C elu y q u i met sa gloire à l'avoir répan du [krwi. którą utracił (oj­
ciec), odważnie złóż w ofierze tego, którego chwałą jest to, że ją przelał].
sp ra w ę m ej ręki - mój postępek,
w. 9 25 serce me w te j chw ili - oryg. w. 917: Et d e quelque façon qu'éclaten t mes
douleurs [i bez wględu na to. jak w ybucha mój ból],
w. 9 28 męskie serce - oryg. w. 919: l'honneur.
p ow in n o nic nie kłaść na w a d ze - nie powinno niczego roztrząsać; oryg.
w. 920: D em andoit à l'a rd eu r d'un genereux courage [(wiein, czego honor) żądał od żarli­
wości właściwej szlachetnej odwadze].
w. 9 2 9 C zyniłeś, coś p ow inien - oryg. w. 921 : Tu n 'as fa it le devoir que d'un homm e de
bien [spełniłeś tylko obowiązek człowieka szlachetnego]; Corneille i Morsztyn w różny
sposób nawiązują do w. 9 1 8 (oryg. w. 9 1 0 ).
dla l u d z i - dodatek Morsztyna w pozycji rymowej, zbędny i zaciemniający sens.
w. 9 30 do tegoż mię b u d zi - tj. do powinności (devoir).
w. 9 32 c zy ta m i i w spom ina p o w in n o ść stroskaną - w oryg. tylko jedno słowo
(w. 923): m 'instruit [uczy mnie].
w. 9 3 4 ta ż mnie p o m sta , ta ż sła w y obrona n a le ż y - o r y g . w. 9 2 5 -9 2 6 : Mes rue soin rue
regarde, et j'a y ; p o u r m'affliger. / Ma gloire à soustenir et mon p e re à ran ger [ta sama tro­
ska mnie dotyczy i m uszę, na me nieszczęście, utrzymać sławę i pomścić ojca]; przykład
zw ięzłości przekładu, wymuszonej w cześniejszą arnplifikacją (w. 9 3 2 ).
w. 9 35 tw ó j w z g l ą d - tj. wzgląd na ciebie; oryg. w. 927: ton interest [nam iętność do
ciebie].
w. 9 3 6 -9 3 7 G d y b y mię była insza ręka //• ten ż e b r a c z y / kir ubrała i ociec zg in ą ł bez
tw e j winг - odpowiada w oryg. w. 928: S i quelque autre m alheur m 'avait r a v y mon p e re
[gdyby jakieś inne nieszczęście odebrało mi ojca].
OBJAŚNIENIA do s. (И -65 / 65-67 • w. 001-037 / 0-H -086
165
w. 9 4 1 -9 4 3 Ale tera z w tym je st stan m ój najnieszczęśliwszy,; / że i ciebie mam stracić,
ojca ju ż straciirszy; / i s tą d się to c zy z oczu p ła czu zd ró j b o g a ty - oryg. w. 933-935: Mais il
me fa u t te perdre après l'avoir perdu; / Et p o u r mieux tourm enter mon esprit éperdu, / Avec
tan t de rigueur mon astre me domine [ale muszę ciebie stracić, skoro jego straciłam, i by jesz­
cze mocniej udręczyć mój zagubiony umysł, tak srodze moja gwiazda nade mną panuje],
w. 9 4 4 c h o d zić m uszę kolo tw o jej s t r a t y - muszę nastawać na twoją zgubę,
w. 9 4 7 -9 4 8 C hoć na sze spólne m ów ią za to b ą pochodnie, m uszę się w ielkim sercem
zró w n a ć z tobą godnie - ważne zdanie (powtórzone raz jeszcze w w. 9 6 3 -9 6 4 ) określające
m otywy działania głównych bohaterów: oryg. w. 9 3 9 -9 4 0 : De q u o y q u 'en ta fa v e u r nostre
am our m 'entretien ne, / M a générosité doit répon dre à la tienne [choć nasza miłość prze­
m awia za tobą, moje poczucie honoru musi dorównać twojemu].
w. 9 4 9 c ię żk ą ... mnie sp ra w ą - tj. pojedynkiem i zabiciem ojca; oryg. w. 941 : en m 'offe n ę a n t [obrażając m ię ].
w. 9 5 1 -9 5 2 Nie o d k la d a jże dalej. A iż m oją głow ą / ludziom m asz gębę z a tk a ć , tu j ą
m asz goto w ą - oryg. w. 9 4 3 -9 4 4 : Ne différé donc p lu s ce que l'honneur t'o rd o n n e :/ Il d e ­
m ande ma teste j e te l'a b a n d o n n e [nie odkładaj więc tego, co nakazuje ci honor: żąda m o­
jej głowy, zostawiam ci ją]. Honor zastąpił tu Morsztyn ludzkimi plotkami, wpisując
w kwestię Roderyka kolokwialne: ludziom m asz g ęb ę za tk a ć.
w. 95 3 u czyń sw oje zd a n ie - sens w zestaw ieniu z oryg. w. 945: Fais eri un sacrifice
à ce n oble interest [uczyń z niej ofiarę w tej szlachetnej sprawie].
w. 9 5 7 S zczęśliw ym , g d y z tw e j ręki p ożegn ani się z św iatem - oryg. w. 949: Je mourr a y tr o p heureux, m ourant d'un coup si beau [umrę nader szczęśliwy, umierając od tak
pięknego ciosu].
w. 9 5 8 tw oją stroną - w sensie prawnym: oskarżycielem , stroną w procesie,
w. 9 6 0 -9 6 1 Tobie obrona głow y, a mnie o nię s p r a w a /p r z y n a le ż y - oryg. w. 952: Je la
dois a ttaqu er, m ais tu dois la défendre [muszę na nią nastawać, ale ty musisz jej bronić].
w. 9 62 n a stę p o w a ć - tu: ścigać sądownie; oryg. w. 954: poursuivre.
w. 9 6 3 -9 6 4 - por. w. 9 4 7 -9 4 8 ; w oryg. wersy w obu miejscach powtarzają się niemal
dokładnie, jedyną różnicą jest zam iana zaimków (w. 9 5 5 -9 5 6 : De q ito y qu'en ma fa v e u r
nostre am our t'entretienne. / Ta générosité d o it répondre à la m ienne).
w. 9 6 5 w te j p r zy g o d zie - oryg. w. 957: p o u r vanger [dla pom szczenia],
w. 9 6 6 je s t t o ... p o z o s ta ć w z a w o d zie - to dać się wyprzedzić we współzawodnictwie;
oryg. w. 958: c'est n 'y répon dre p a s [jest to nie podjąć w yzwania].
w. 9 7 0 a m nie chcesz m ieć w sforze - sens: a mnie chcesz zmusić do zemsty dokonanej
wspólnie; oryg. w. 962: et tu m'en veux donner [a mnie chcesz jej (tj. pomocy) u d zielić].
w. 9 7 1 -9 7 2 - przestawienie w. 9 6 3 -9 6 4 oryg.
w. 971 za tym składem - tj. wspólnie.
w. 9 7 5 C iężka sporka o sła w ę - oryg. w. 967: Rigoureux p o in t d'honneur! [surowy
punkt honoru].
w. 9 7 6 o dw ló czą c karanie - dodatek Morsztyna.
w. 9 7 9 Stra d n eg o sługę tw ego - oryg. w. 971: Ton m alheureux am ant [twego nie­
szczęśliw ego kochanka].
w. 9 8 0 k on a ć w niełasce p o w o li - oryg. w. 972: vivre avec ta haine [żyć znienaw idzo­
ny przez ciebie]; w wersie następnym Morsztyn konsekwentnie zmienia ^nienawiśćr
wr .,niełaskę '.
w. 9 8 2 lekce p u śc isz ludzkie ję z y k i w odlogę - zlekcew ażysz plotki; oryg. w. 974:
Crains tu si p e u le blasm e et si p e u les fa u x bruits [tak mało się obawiasz potępienia i tak
mało plotek].
w. 98 3 G d y się d o w ie d zą , że cię d a w n y ogień p ie c ze - ory g . w. 975: Q uand on sęaura
mon crim e et que ta fla m e dure [gdy dowiedzą się o mojej zbrodni i że twój płomień
(tj. m iłość) trwa].
w. 9 8 6 i n iep rzyja ciele - dodatek Morsztyna.
166
w. 9 8 8 -9 8 9 Tym sam ym za tk a m g ęb ę w szela k iej obm ow ie . / g d y mię i z a zd r o ść sam a.
żału jąc, p o c h w a li- oryg. w. 9 8 0 -9 8 1 : Et j e veu x que la voix de la p lu s noire en v ie ! Esleve
au Ciel m a gloire et p la ig n e mes ennuis [i pragnę, by głos najczarniejszej zawiści wzniósł
do nieba nią sławę i użalił się nad moimi nieszczęściam i].
w. 99 0 p r a w o w iodę - odwołuję się do sprawiedliwości, dochodzę prawa; oryg.:
w. 982: j e te poursu is [ścigam cię].
mię m iłość p a l i - oryg.: j e t'adore: Morsztyn konsekw entnie rozwija metaforę
ognia miłości.
w. 991 niech się w ięcej w idokiem nie suszę - por. z tą samą parą rymową MORSZTYN
K anikuła 32. w. 18-20: ..czemu myślić muszę / ... znowuż tą myślą co przedtem myśl
suszę": por. też Cyd. w. 51.
nie suszę - nie trapię, nie martwię,
w. 9 9 3 -9 9 4 /1 w yn id źp o ta je m n ie z nieszczęsnego dom u. / że b y ś nie d a lp o c h o p u do
p lo te k nikom u - oryg. w. 9 8 5 -9 8 6 : D ans l'om bre de la nuit cache bien tori d e p a r t: /S i Гоп
te voit sortir, mon honneur court h a za rd [w cieniu nocy ukryj swoje odejście; jeśli cię kto
zobaczy wychodzącego, mój honor będzie narażony na szwank]: po raz kolejny Morsztyn
zastępuje ..honor" ..plotkami".
w. 9 9 5 -9 9 6 G d y b y cię tu w idziano, ję z y k u s z c z y p liw y / m ógłby'na mą ohydę zm yślić
troje d z i w y - oryg. w. 9 8 7 -9 8 8 : La seule occasion qu 'aura la m édisance. / C'est de sçavoir
q u 'ic y j'a y souffert ta presen ce [wystarczającą okazją do obm owy byłoby to, że ścierpiałam tu twroją obecność].
na mą ohydę - dla zniesław ienia mnie.
troje d z iw y - niestworzone rzeczy,
w. 9 97 dla ciebie - ze względu na ciebie.
w. 1 0 0 0 irszytk ą silą n a stą p ię na tw e p o tęp ien ie - oryg. w. 992: Je fe r a y m o n p o ssib le
à bien ran ger mon p e re [uczynię, co w mej mocy, by pom ścić o jca ].
w. 1 0 0 1 nie p a tr z ą c ... p o w in n o ści rzą d u - wbrew powinności (devoir).
w. 1002 ta je s t ma w szy tk a żądość: nie w yg ra ć u sądu - oryg. w. 994: Mon unique
souhait est de ne rien p o u vo ir [mym jedynym życzeniem jest niczego nie móc].
w. 1003 Ale nieszczęśliw a - oryg. w. 995: M ais com ble de miseres [ale największe nie­
szczęście] .
w. 1004 w zg lą d ojców naszych - sens: przeszła wzajemna nienawiść naszych ojców\
w. 1006 Że B óg bliskiem u szczęściu krótki czas za m ie rzył - oryg. w. 998: Que nostre
heur fu st si p roch e et si tost se p e r d ist? [że nasze szczęście będzie tak blisko i tak szybko się
skończy]; zob. ..Aparat krytyczny".
w. 1008 m ia ły się r o z b ić ... o u k ryte s k a ły - oryg. w. 1000: Un orage si p ro m p t brisa st... [tak szybka burza rozbije...].
w. 1009 u' tym odm ęcie - dodatek Morsztyna nawiązujący do w. 1 0 0 7 -1 0 0 8 .
w. 1011 B ą d ź ła skaw a - formuła pożegnania; oryg. w. 1003: Adieu.
żyw o t m ój - oryg.: une m ourante vie [gasnące życie],
w. 1014 ż y ć nie będę zd ro w o - oryg. w\ 1006: De ne respirer p a s [nie będę odd ych ać].
w. 1017 N iechaj m ych lez nie k a ż d y słyszy' - oryg. w. 1009: laisse m o y soupirer [po­
zwól mi (po)w zdychać].
Scena V
- w . 1 0 1 9 -1 0 4 2 . oryg. w. 1 0 1 1 -1 0 3 4 .
w. 1 0 1 9 -1 0 2 2 N ig d y nam niebo la sk i nie p o k a ż e szczerze / i n ietrw a le z troskam i
m a m y tu p rzym ierze. / Z a w sze n a jw y ższą r a d o ś ć o tw a r te w e s e le /ż a l nam ja k i p rze w ije ,
fra su n e k p rze śc ie le - w druku zdania wyróżnione kursywą ze względu na sentencjonalny
charakter, obecny również w oryg. (w. 1 0 1 1 -1 0 1 4 ): Jam ais nous n eg o u sto n s de p a rfa ite
allegresse: / Nos p lu s heureux succès sont rneslez d e tristesse; / Tousjours quelques so u c is.
OBJAŚNIENIA do s. 67-69 / 69-70 - w. 988-1022 / 1019-1049
167
en ces évenem ens, / Troublent la p u re té de nos contentem ens [nigdy nie kosztujemy (za­
znajemy) doskonałej radości, nasze chwile największego szczęścia w ym ieszane są ze
smutkiem; zawsze jakieś troski pośród tych wydarzeń mącą naszą radość].
w. 1023 i j a - oryg. w. 1015: mon am e [moja dusza]; częsty zwyczaj tłumacza,
w. 1 0 2 5 -1 0 2 7 N apasieni śm iercią h ra b i moje o c zy m ściw e, / ale tego nie mogę
w idzieć, co me siw e / la ta za szc zy c ił - oryg. w. 1 0 1 7 -1 0 1 8 : J 'a y ve u mort l'enn em y qu i
m 'avoit o u tr a g é / Et j e ne sçaurois voir la m ain qu i m'a vangé [widziałem martwego wro­
ga, który mnie zniew ażył, a nie mogę ujrzeć ręki, która m nie pom ściła].
co me siw e / la ta z a sz c z y c ił - który mą starość obronił,
w. 1 0 2 7 -1 0 2 8 chociaż ile m ój w iek s ta r y zniesie / szukam go p iln o - odpowiada
w. 1 0 2 1 - 1 0 2 2 oryg. : S i p e u que mes vieux ans m 'ont laissé de v ig u e u r/ Se consomme sans
fru it à chercher ce vainqueur [tę resztkę sił, jaką pozostawiły mi stare lata, trawię bez­
owocnie na szukaniu tego zw ycięzcy].
w. 1 0 2 8 -1 0 2 9 j u ż m i p r a w ie p a r y /n ie sta je i zb ieg a n ą ledw ie w lokę nogę - daleki od­
powiednik w. 1 0 1 9 -1 0 2 0 oryg.: En vain j e m 'y travaille et, d'un soin inutile, / Tout cassé
que j e suis, j e cours to u te la ville [próżno się trudzę i niepotrzebnie, całkiem załamany,
przebiegam miasto].
p a r y / nie sta je - nie starcza sił (oddechu),
w. 1030 a ża d n e j o nim p o w z ią ć n o w in y nie mogę - bez odpowiednika wr oryg.
w. 1031 -1 0 3 4 C zęsto w tym nocnym cieniu ja k o o m a m io n y/ w id zę go rzkom o, często
chętnym i ram io n y / w ia tr ściskam m iasto niego, a te sam e m y łk i/s tra c h e m mię p r z e r a ­
ża ją do osta tn ie j ży łk i - własna wersja w. 1 0 2 3 -1 0 2 6 oryg.: /1 toute heure, en tous lieux,
dans une nuit si so m b re ,/J e p e n se l'em brasser et n 'embrasse qu ’une ombre, / Et mon am o­
ur. deceu p a r cet objet trom peur, / Se form e des soupçons q u i redou blen t ma p e u r [w każ­
dej godzinie, w każdym miejscu i w noc tak ciem ną, wydaje mi się, że go chwytam, a chw y­
tam tylko cień, a moja m iłość, zwiedziona tą złudą, przybiera kształt podejrzeń, które po­
dwajają mój strach].
do o sta tn ie j ży łk i - dodatek iMorsztyna.
w. 1 0 3 6 -1 0 3 7 Wiem, że p o tę żn i h rabię za b iteg o krewni, / w ięc i c ze la d ź dom ow a
m yślą o zem szczeniu - oryg. w. 1 0 2 8 -1 0 2 9 : Je crains du Comte m ort les am is et la s u ite :/
Leur nom bre m 'épouvante et confond ma raison [boję się przyjaciół i świty zabitego Hra­
biego, ich liczba mnie przeraża i miesza mi rozum].
w ięc i - a także.
w. 1 0 3 9 -1 0 4 0 0 B oże! Ale je ś li nie m ylę się znow u, / w id zę go. C zy też m arę nocnego
oblow u F - oryg. w. 1 0 3 1 -1 0 3 2 : Juste d e u x ! me tro m p a y-je encore à l'apparence, / Ou si
j e vois en fin mon unique esperance? [Sprawiedliwe nieba! Czy znowu mię myli złuda,
czy też widzę wreszcie moją jedyną nadzieję]; „mara nocnego obłowu" jest dodatkiem
Morsztyna.
w. 1042 od eg n a ly frasu nek, a ra d o ść p r z y w io d ły - oryg. w. 1034: Ma crain te est
dissipée et mes ennuis cessez [moja obawa została rozproszona, a zmartwienia ustały].
Scena VI
- w. 1 0 4 3 -1 1 1 8 , oryg. w. 1 0 3 5 -1 1 1 0 .
w. 1044 / z zw ycięstw em . Ale, ach sm ętna moja p r a c a - oryg. (1 6 3 8 /L ) w. 1036:
H elas! c'est triom phan t, m ais avec p eu d e jo ie [niestety, ze zwycięstw em , ale z niewielką
radością]; zob. „Aparat krytyczny“.
w. 1046 D zieln ość ma nie m oże cię d zied zic tw a o d d a l i ć sens w zestaw ieniu z oryg.
w. 1038: Ma valeur n'a p o in t lieu de te d esa d vo u er [moja dzielność nie daje mi prawa w y­
pierać się ciebie].
w. 1049 p o k a za łeś, ż e ś synem moim, ż e ś ich wnukiem - Morsztyn ukonkretnia oryg.
w. 1041 : C'est d 'eu x que tu descends, с ’est d e m o y que tu viens [to od nich pochodzisz, to
ode mnie się w yw odzisz].
168
KOMKNTARZK
w. 1050 g d y ś się z d a l ir męstwie, nieukiem - gdy zdawałeś się jeszcze nieprzvsposobioiiym do walki (m ęstwa): odejście Morsztyna od oryg. w 1042: Ton p rem ier coup d'espée
égale tous les miens [twój pierwszy cios miecza dorównuje wszystkim moim ],
w. 1052 sła w y m e j... d o ch o d zi - równa się mej sławie.
w. 1053 rado na k ło p o ty - oryg. w. 1045: com ble de mon heur [moje największe
szczęście].
w. 1057 O jcze. sam sobie d zięk u j -o r y g . w. 1049: L'honneur vous en est deu: les d e ­
ux m eson i tesm oins [honor ten tobie, ojcze, zawdzięczam: niebiosa mi świadkiem ]: druga
część wersu oryginału, nie przełożona przez Morsztyna, należy do zdania następnego.
w. 1058 nie mogłem ci p o d lejszym o św ia d c zyć się czynem - nie mogłem dać się po­
znać mniejszym czynem: w oryg.(w. 1 050) krócej: j e n e p o u v o is p a s moins [nie mogłem
mniej].
w. 1061 //' t< w > e j irszy tk ie j o zd o b ie - sens w zestaw ieniu z oryg. w. 1053: p a n n y vos
p la isirs [pośród twoich, ojcze, radości].
w. 1063 że ro zp a cz serce m i r o zsa d zi - oryg. w. 1055: qu'en lib erté mon desespoir
éclate [że ma rozpacz uwolniona w ybuchnie].
w. 1065 żem zn iew a g ę dla ciebie za p ła c ił - oryg. w. 1057: de vous avoir servy [że to­
bie. ojcze, usłużyłem ].
w. 1067 na p o m stę tiroję uzbrojona - Morsztyn opuścił (oryg. w. 1059): contre ma
fla m e [przeciw memu płom ieniowi (mojej m iłości)].
w. 1068 sztych dala. którym serce kona - zadała cios, którym przebija (pokonuje)
serce: w oryg. (w. 1060): me ramię, tym sławnym (glorieux) ciosem pozbawiło mnie duszv
(m'a p r iv é de mon am e) - por. u Morsztyna w. 1070.
w. 1 0 6 9 -1 0 7 0 Nie m ów m i nic; w szytkiem c iju ż za p ła c ił d łu g i/sy n o w sk ie, duszę dla
tw e j stra c iw szy usługi - w oryg. 1061 -1062; Morsztyn zgubił (z w. 1061 oryg.): p o u rro n s
j ' a y tout p erdu [dla ciebie w szystko straciłem ].
w. 1071 tak w y s ta w iw sz y m ię - \u k mnie w yniósłszy; Morsztyn zdecydowanie odszedł
od oryg. w. 1063: P orte encore p lu s h au t le fru ic t de ta victoire [wznieś jeszcze wyżej owoc
swego zw ycięstw a].
w. 1072 dobre imię - w oryg. w. 1064: ma g loire [mą sław ę],
w. 1 0 7 6 -1 0 7 7 je d e n tylko je s t honor, a p a n ien ta k w iele. / Honor je s t pow innością,
a m iłość z a b a w ą - oryg. w. 1 0 6 8 -1 0 6 9 . Sławny, ale i kontrowersyjny fragment sztuki:
w druku w. 1077 zaznaczony kursywą jako sentencja.
w. 1081 -1 0 8 2 - maksyma zaznaczona w druku kursywą (zob. NKPP ..kawaler" 3).
w. 1082 tak k a w a ler bez serca, ja k sługa b ez w i a r y - oryg. w. 1074: Le guerrier sans
courage et le p erfid e am an t [wojownik bez odwagi i w iarołomny kochanek].
w. 1083 Nie ucz w ierności m ojej te j z sercem w łó c z ę g i- oryg. w. 1075: /I tria fid é lité ne
fa ite s p o in t d'injure [nie obrażaj mojej wierności]: u Morsztyna bardziej obrazowo.
w. 1088 irolę śmierć, niż ro zp a c zą śm iertelną się s m u c ić - oryg. w. 1080: Le trespas
que j e cherche est ma p lu s douce p e in e [zgon, którego szukam , jest mą najsłodszą troską].
w. 1091 O k ręty afrykańskie w łaśn ie na n ieszczęście - oryg. w. 1083: La flo tte qu 'on
craignait, dans ce g ra n d fleu ve entrée [flota, której się obawialiśmy, z chwilą gdy
wpłynęła na tę wielką rzekę...]; zob. ..Aparat krytyczny .
w. 1 0 9 3 -1 0 9 4 i M urzyn, m orską w odą w n iesio n y w p o r t n ocą, / na m itry się n a stą p ić
zbiera w szy tk ą m o c ą - oryg. w. 1 0 8 5 -1 0 8 6 : Les Mores vont descendre, et le flu x et la n u it/
D ans une heure à nos murs les am ène sans bruit [Maurowie zaraz przy będą, nocny
przypływ’ za godzinę przywiedzie ich na nasze mury bez hałasu].
w. 1096 biała p łe ć ża ło b łiw ie k ir iłi- oryg. w. 1088: on ne voit que des larm es [widać
tylko łzy].
w. 1097 P o d cza s tej za w ie ru c h y i tego pogrom u - oryg. w. 1089: D ans ce m alheur p u ­
blic. mon bon-heur a perm is [w tym powszechnym nieszczęściu, me szczęście pozwoliło
m i...]: ..pogrom" jest tu raczej nieuzasadnioną am plifikacją tłumacza.
OBJAŚNIENIA do s. 70-72 / 72-74 • w. 1050-1007 / J jO l -JJ4 0 _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
169
w. 1 1 0 1 ja m je s t w te j otu sze - main nadzieję, ufam.
w. 1 1 0 3 -1 1 0 5 S ta ir się z nim i M aurom p o tę żn ym odporem . / p r o w a d ź ich. g dzie cię
w oła ro zp a c z i z honorem: / p ra g n ą cię m ieć za w o d za , p ó jd ą ja k za głow ą - zm ienione
nieco w. 1 0 9 5 -1 0 9 7 oryg.: la m a rc h e rà leur teste où l'honneur te dem ande: / C'est to y
que veut p o u r C h ef leur genereuse b a n d e ;/D e ces vieux ennemis va soustenir l'a b o rd [idź
na ich czele, gdzie cię honor wzywa, ciebie chce mieć za wodza ten szlachetny oddział,
odeprzyj atak tych odw iecznych wrogów].
j a k za gło w ą - jak za dowódcą,
w. 1 1 1 0 - 1 1 1 1 niech tw e m ęstw o ukaże nie tylko d o m o w y/ p o jed yn ek - oryg. w. 1 1 0 2 :
Ne borne p a s ta gloire à vanger un affront [nie ograniczaj swej sławy do pom szczenia
zniew agi].
w. 1 1 1 1 -1 1 1 2 niech tw ym dziełom g w o li / s ą d się к to b ie n akłon i, Ksyrnena ut o li M orsztyn zm ienił sens oryg. w. 1 1 0 3 -1 1 0 4 : fo r c e p a r ta va illa n c e / La ju s tic e au p a r ­
don et C him ene au silence, [zmuś swą d zielnością sąd do przebaczenia, a Ksvmenç do
m ilczenia].
tw ym dziełom g w o li - ze względu na twe czyny,
w. 1114 zw ycięstw em zw y c ię ży sz j ą i b ę d zie ć ła sk a w ą - oryg. w. 1106: C'est l'unique
m oyen de regaign erson coeur [(zw ycięski powrót) to jedyny sposób na odzyskanie jej ser­
ca]: poliptoton Morsztyna: ..zwycięstwem zwyciężysz".
w. 1 1 1 5 -1 1 1 6 Ale na tych rozm ow ach czas tra cę ta k drogi, / a r a d bym, ż e b y ś tera z
skrzydła m iał. nie nogi - oryg. w. 1 1 0 7 -1 1 0 8 : M ais le tem ps est trop cher p o u r le pe rd re en
p aroles: / Je t 'arrest e en discours et je veux que tu voles [Ale czas jest zbyt drogi, by tracić
go na słowa. Zatrzymuję cię na rozmowach, a chciałbym , żebyś leciał].
w. 1 1 1 7 -1 1 1 8 Idź z Bogiem! Niech królow i ta tw oja f a t y g a / p o k a że, że za h rabię ma
w wojsku R odryga - Morsztyn nieco zm ienia oryginał (w. 1 1 0 9 -1 1 1 0 ), ale nie traci zasad­
niczych myśli C orneillea: Vien, suyrnoy. va com batre et m o n tre ra ton R o y / Que ce qu'il
p e r d au C om te il le recouvre en to y [chodź, podążaj za mną, Walcz i pokaż królowi, że to,
co traci w Hrabim, odzyskuje w tobie].
Akt IV
Scena I
- w . 1 1 1 9 -1 1 6 0 , oryg. w. 1 1 1 1 -1 1 5 2 .
w. 1123 M aurow ie w ściekli - określenie Morsztyna.
w. 1125 lup g o t o w y - oryg. w. 1118: Une victoire entiere [całkowite zw ycięstw o],
w. 1127 wszystkie, ich sztu k ip rze lo m ila - oryg. w. 1119: ne tro u vo itp o in t d'obstacles
[nie napotkała żadnych przeszkód].
sztu k i - tu: fortele, zasadzki,
w. 1128 w szy stk o ż to sp ra w iła - oryg. w .l 1 2 0 : a fa it tous ces miracles [sprawiła te
w szystkie cuda].
w. 1 1 2 9 On na w szy stk o p o w o d em - on w szystkiego sprawcą (zob. .,Aparat kry­
tyczny"): w oryg. (w. 1 1 2 1 ) mówi się o ...jego szlachetn ych w ysiłkach “: D e ses n obles
efforts.
w. 1135 tę p rzy słu g ę je g o - oryg. w. 1127: ta n t de vaillance [tyle waleczności],
w. 1138 imieniem je g o - w jego imieniu.
pokorn ym duchem - ij. pokornie; dodatek Morsztyna wart podkreślenia,
tym bardziej że wcześniej w przekładzie w. 1129 oryg. opuszczony został przymiotnik
r a v y [zachwycony (oczarowany)] określający u Corneille'a stan ducha Diega.
w. 1 1 3 9 -1 1 4 0 p ro si, ż e b y syn je g o z a w szystk ę nadgrodę / m iai tylko rękę p a ń sk ą
ca ło w a ć sw obo d ę - oryg. w. 11 3 1 -1 1 3 2 : £> dem ande p o u r grace à ce genereux Prince /
170
Qu 'il daigne voir la main qui sauve la Province [i prosi tego szlachetnego władcę o laskę,
by raczył spojrzeć na rękę. która ocaliła jego prowincję (kraj)].
w. 1142 bo nie ra n n y i zd ró w ba rd zo p rze d n ie - dodatek Morsztyna,
w. 1143 m ej p o m s ty - oryg. w. 1135: ma colere [m ego gniew u],
w. 1144 Oń się p y ta m . a ociec u mnie w p ie c z y m alej - oryg. w. 1136: Pour avoir soin
de lu y fa u t-il que j e m 'oublie [troszczę się o niego, a czy main zapom nieć o sobie (tj. o sw o­
jej pow inności)].
w. 1146 p o w in n o ść j a k głucha - oryg. w. 1138: mon devoir im pu issant [moja pow in­
ność bezsilna].
w. 1147 Niech m ów i w nętrznych p a m ię ć bólów - oryg. w. 1139: laisse a g ir ma colere
[pozwól działać memu gniew ow i].
w. 1149 żało sn e u b i o r y - chodzi tu o żałobny (oryg. w. 1141: tristes [sm utne]) ubiór
bohaterki. Morsztyn naw iązuje do Trenu VII Jana K ochanowskiego (w. 1: ..Nieszczęsne
ochędóstw o. żałosne ubiory*').
w. 1150 zn a k i, i to ry - oryg. w. 1142: les prem iers effets [pierwsze skutki],
w. 1152 tu go i stroje moje p o tę p ią , i ś c i a n y - oryg. w. 1144: Icy to u s les o bjets me p a r ­
lent de son crime [tu wszystko mówi mi o jego zbrodni].
w. 1154 p o d a r k i dzieła je g o pierw szeg o na św iecie - oryg. w. 1147 (Morsztyn zam ie­
nił kolejność w. 1 1 4 6 -1 1 4 7 oryg.): Pom pe où m 'ensevelit sa prem iere victoire [chwrała,
w' której mnie pogrąża jego pierwsze zw ycięstw o].
w. 1155 opłakane stroje - tu: nędzne, smętne ubiory: oryg. w. 1146: lugubres ornernens [ponure ozdoby].
w. 1156 p rze c iw zd ra d n e j m iłości stańcie m i w p o tr ze b ie - oryg. w. 1148: Contre ma
p a ssion sousten ez bien ma g loire [wspierajcie moją sławę przeciw mej nam iętności].
w. 1157 i g d y m i serce sm a czn y j e j p o w a b o to c zy - oryg. w. 1149: Et, lors que mon
am our p ren d ra trop de p o u v o ir [i kiedy moja m iłość zanadto urośnie w siłę].
w. 1158 p ow in n o ść moję sta w cie m i p r z e d o c z y - oryg. w. 1150: P arlez à mon esprit
de mon triste devoir [m ówcie mojemu duchowi o mej smutnej pow inności],
w. 1159 bied zić - iu: walczyć: oryg. w. \ \ Ъ \ . A tta q u e z [atakujcie].
Scena II
- w’. 1 1 6 1 -1 2 2 6 : oryg. w. 1 1 5 3 -1 2 1 8 .
w. 1161 cię cieszyć - pocieszać.
w. 1162 i szczerze za sm u cić się z tobą - dodatek Morsztyna,
w. 1163 po sp o lity m ... weselu - powszechnej radości.
w. 1164 a p o zb ity m ro zp u ść sw ó j śmiech nieprzyjacielu - oryg. w. 1156: Et gou stez le
bon-heur que le Ciel vous envoye [i kosztuj, pani, szczęścia, jakie niebo ci zsyła].
w\ 1165 Ja tylko sam a słusznie d zisia j p ła k a ć mogę - w oryg. w. 1157: a u tre que m oy
n'a droit de soupirer [nikt poza mną nie ma prawa w zdychać].
w. 1 1 6 6 -1 1 6 7 chociaż R odryg zn iósł z w as w szy tk ą trw ogę, / choć się nie trzeba
sztu rm ów z A fryki sp o d zie w a ć - konstrukcja zdania w trąconego wbrew intencji oryg.
(w. 1 1 5 8 -1 1 6 0 ): Le p e r il dont Rodrigue a sceu vous r e tir e r / Et le salu t p u b lic que vous
rendent ses arm es / A m o y seule aujou rd'h uy p erm et encor les larm es [zagrożenie, które
Rodryg od was odsunął, i powszechne bezpieczeństw o, jakie przywraca wam jego broń,
tylko mnie pozwala dzisiaj na łzy].
* zn iósł z w as ... trw ogę - pozbawił was trwogi,
w. 1168 mnie sam ej słuszna - mnie tylko przystoi.
w. 1169 o trzy m a ł zw ycięstw o - oryg. w. 1161: ił a servy son R oy [usłużył swemu
królowi].
w. 1170 w szystk im sm aczne, mnie tylko sm ętne je g o m ęstw o - oryg. w. 1162: Et son
bras valeureux n 'est fu n e ste qu 'à m o y [a jego waleczne ramię tylko dla mnie jest z ło­
wieszcze] .
OBJAŚNIENIA do s. 74-75 / 75-77 • w. 1130-1170 / 1171 -1212
171
w. 1171 że dokaże, cokolw iek on za czn ie - oryg. w. 1163: qu 'il a f a it des m erveilles [że
dokonał cudów ].
w. 1172 t a . . . now ina niesm acznie - oryg. w. 1164: ce bruit fa sc h e u x [te nieprzyjem ­
ne pogłoski].
w. 1174 że lepsze niż w za lo ta ch szczęście ma na w ojnie - oryg. w. 1166: A ussi brave
guerrier que m alheureux a m an t [tyleż dzielny wojownik, co nieszczęśliw y kochanek],
w. 1175 ten głos - oryg. w. 1167: ce discours p o p u la ire [to, co mówi lud],
w. 1176 Ten b o h a ty r - oryg. w. 1168: Ce je u n e M ars [ten młody Mars],
w'. 1 1 7 6 -1 1 7 7 sługą tw ym b y ł nieładajakiem / i ty ś nie m iała za w sty d m iłością się
p a lić - oryg. w. 1 1 6 8 -1 1 6 9 : я scen ja d is te p la ir e , / Il p o sse d o it ton a m e, il vivoit soubs tes
loix [umiał kiedyś ci się podobać, posiadał twoją duszę, żył pod twoim i prawami].
ty ś nie m iała za w sty d - nie wstydziłaś się.
w. 1180 now e s tr z a ły - dodatek Morsztyna.
w. 1181 choć j a go nie h y d zę - tu: choć nie jest mi przykry, obrzydły,
w. 1183 O. kochającym myślom uw ago troskliw a! - oryg. w. 1175: Ah! cruels
déplaisirs à l'esprit d'une am ante! [ach! okrutne przykrości dla duszy kochanki].
w. 1 1 8 5 -1 1 8 6 Ale p rze c ię p rze c ią g a słuszność w sercu szczera / i o d ło ży w szy miłość\
p ra w e m n ań n a c ie r a - oryg. w. 1 1 7 7 -1 1 7 8 : C epedan t mon devoir est tousjours le p lu s fo r t
/ Et, m algré mon amour, va poursu ivre sa m ort [jednak mój obowiązek ciągle jest najsil­
niejszy i, pom im o mej m iłości, będzie nalegał na jego śm ierć].
w. 1187 W czorajszy tw ó j p o stęp e k - oryg. w. 1179: H ier ce d evoir [wczoraj ta pow in­
ność].
w. 1188 n a d sercem swym g w a łt tak w ysoki - tu: chwalebne zwycięstwo nad sercem:
w oryg. w. 1180-1181: L ’effort que tu te fis p a r u t si magnanime, / S i digne d'un g ran d coeur
[gwałt, który sobie zadałaś, wydaje się tak wielkoduszny, tak godny wielkiego serca],
w. 1190 ogniów tw ych lituje - użala się nad twoją m iłością,
w. 1191 w ierną ra d ę - oryg. w. 1183: l'advis d'une a m itié fid e lle [radę wiernej przy­
jaźni].
w. 1192 Słu ch ać cię za po w in n o ść p ie rw s zą sobie kładę - oryg. w. 1184: Ne vous obeïr
p a s me ren droit crim inelle [nie usłuchać cię, pani, uczyniłoby ze mnie zbrodniarkę].
w. 1195 i kochanie p o sp ó lstw a , i hetm an je d y n y - oryg. w. 1187: L'esperance et
l'am ou r d'un p e u p le q u i l'adore [nadzieja i m iłość ludu, który go uwielbia].
w. 1196 p o stra c h na M u rzyn y - oryg. w. 1188: la terreur du M ore [postrach na
Maura].
w. 1 2 0 0 g d y nań ścią g a sz rękę - zwrot frazeologiczny: podnosisz nań rękę, dybiesz na
jego życie.
w. 1 2 0 1 słuszność - tu: poczucie sprawiedliw ości, racji stanu,
w. 1 2 0 3 -1 2 0 4 W żdyć m y nie w szy sc y ojca tw ojego za b ili, / ty w szystkich chcesz w Rodrygu zg u b ić w je d n e j c h w ili- oryg. w. 1 1 9 5 -1 1 9 6 : Contre nous ta p o u rsu ite est elle legi­
tim e? I Et p o u r estre p u n is avons nous p a r t au crim e? [czy masz prawo na nas nastawać
i czy braliśmy udział w przestępstwie, by ponosić karę]: tłum aczenie Morsztyna jest w y­
trawną interpretacją trudnego miejsca oryginału.
w. 1206 któregoś d o tą d słusznie o sk a rża ła - oryg. w. 1198: C ełiiy qu'un p e re mort
t'obligeoit d'accu ser [do oskarżenia którego zobow iązyw ał cię twój nieżyjący ojciec],
w. 1207 zelży w y m - dodatek Morsztyna.
w. 1 2 0 9 -1 2 1 0 ż e b y ś się nie uraziła, / g d y d o p ęd zę do końca za częteg o d zieła - oryg.
w. 1 2 0 1 - 1 2 0 2 : souffrez qu 'avecque lib e r té /J e p o u sse ju sq u au bout ma générosité [przy­
zwól, że z pełną swobodą pójdę do końca za moim poczuciem honoru (szlachetnością)]:
Morsztyn miał kłopoty z przekładem g én éro sité, użytego tu przez Corneillc’a w trochę
niew łaściwym kontekście (w późniejszych wydaniach autor francuski miejsce to zm ienił).
w. 1 2 1 2 choć go król pieści, choć lud ma w nim sw ą obronę - oryg. w. 1204: Q u oyqii 'un
p eu ple l'adore et qu'un R oy le caresse [choć lud go uwielbia i król darzy go łaskami].
172 __ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
_____
__ _________ ____
_
KOMENTARZE
w. 1 2 1 3 -1 2 1 4 choć het mani. choć królów p r o w a d z i za szy ję , / moją ża ło b ą je g o
t r y j unify n akryję - oryg. w. 1 2 0 5 -1 2 0 6 : Qu 'il soit environné des p lu s va illa n ts guerriers, /
J 'ira y so u s mes C yprès a cca b ler ses lauriers [niechby go otaczali najwaleczniejsi w ojow ­
nicy. pójdę pod moim i cyprysami zniszczyć jego wawrzyny]; cyprysy są symbolam i
żałoby.
w. 1 2 1 5 -1 2 1 8 - sentencja zaznaczona w druku kursywą.
w. 1 2 1 5 -1 2 1 6 Wielki zn a k p a m iętn eg o na sw ą k rzyw d ę serca. / chcieć kochanego na
p la c p r a w n y w ieść z k o b ie r c a - oryg. w. 1 2 0 7 -1 2 0 8 : C'est gén érosité quan d, p o u r ranger
un pere. / N ostre devoir a tta q u e une teste si chere [to szlachetne, kiedy dla pom sty ojca
nasza powinność nastaje na głowę tak drogą].
na p la c p r a w n y - do sądu.
w. 1219 D osyć p o m sty, że z serca b ęd zie w p r o la n y - oryg. w. 1211: Non. cro y m o i,
c'est assez que d'est eindre ta fla m e [nie, wierz mi. wystarczy zdusić twój płom ień].
w. 1 2 2 0 że b ęd zie gniew em tw ym s k a r a n y - oryg. w. 1 2 1 2 : 5 'il n 'est p lu s dans ton am e
[jeśli nie będzie go w twej duszy].
w. 1221 tak u c zyń , a o sta tek p o d a r u j ojczyźn ie - oryg. w. 1213: Que le bien du p a y s
t'im pose cette lo y [niechaj dobro kraju narzuci ci to prawo].
w. 1 2 2 2 Co te ż w iesz, c z y p r z e d królem on się nie wyśliźnieY - oryg. w. 1214: que
crois-tu que t'accorde le Hoy? [jak sądzisz, co ci przyzna król?].
w. 1223 K ról mu m oże o d p u ścić - oryg. w. 1215: Il p e u t me refuser [on może mi od ­
m ówić].
w. 1 2 2 4 -1 2 2 5 Weź sobie do u w a g i tę m oją przestro g ę. / M iej się dobrze, a obierz, co
cię m oże w sp iera ć - oryg. w. 1 2 1 6 -1 2 1 7 : Pense bien, ma Citimene, à ce que tu veu x faire. /
Adieu! Tu pou rra s seule y songer à loisir [Zastanów się dobrze, ma Ksymeno, czego chcesz
dokonać. Zegnaj! Sama będziesz m ogła pom yśleć o tym do woli].
w. 1226 trudno mam o b i e r a ć - oryg. w. 1218: je n 'a y p o in t à choisir [nie mam w ybo-
ru].
Scena III
- w . 1 2 2 7 -1 3 4 7 . oryg. w. 1 2 1 9 -1 3 3 9 .
w. 1 2 2 7 -1 2 4 6 - oryg. w. 1 2 1 9 -1 2 3 8 ; ten fragment Morsztyn przełożył bardzo staran­
nie, w nielicznych m iejscach lekko odchodząc od oryginału.
w. 1227 N ie w y r o d n y d zied zicu - oryg. w. 1219: G enereux heritier [szlachetny d zie­
dzicu].
w. 1228 o zd o b ą - oryg. w. 1220: la g loire et T a p p u y [sławą i podporą],
w. 1 2 2 9 -1 2 3 0 g o d n y trriuku. coś w p ie rw szy m wieku swoich d z ia d ó w / dościgl s zc zę ­
ścia i m ęstw a dogonił p r zy k ła d ó w - oryg. w. 1 2 2 1 -1 2 2 2 : Race de ta n t d 'a y e u x en valeur
signalez / Que l'e s s a y d e la tienne a si tost égalez [potomku tak wielu przodków odzna­
czających się m ęstwem , którym próba twego (m ęstw a) tak rychło dorównała].
w p ie rw szy m wieku - w młodym w ieku, będąc tak młodym,
w. 1235 i M urzyn p rzy m u szo n y w ró cić na sw e s p ła w y - rozwinięty przez tłumacza
fragment w. 1227 oryg.: Et les M ores deffaits [i Maurowie pokonani].
na sw e s p ła w y - tu: na swoje wody.
w. 1236 p r z y ś ć do s p r a n y - tu: w łączyć się do walki,
w. 1240 swoim Cydem w m ow ie - zob. obj. do tytyłu.
w. 1242 b ą d ź im p a n em i zó w się C ydem zaw ołan em - Morsztyn odszedł od oryg.
w. 1234: Je ne t'e n v ie ra y p a s ce beau filtre d'honneur [nie będę ci zazdrościł tego piękne­
go honorowego tytułu].
w. 1243 nazw iskiem - tu: im ieniem , przydomkiem ,
w. 1244 T o le t... i G ran ada - Toledo i Grenada.
w. 1248 których się moje w szy stk ie o d w a g i nie s ta ły - sens: na które nie zasługują
wszystkie moje czyny.
OBJAŚNIENIA do s. 7 7 -7 8 /7 8 -8 0 « w . 1 2 1 3 - 1 2 4 8 / 1 2 4 9 - 1 2 0 4 _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
173
w. 1 2 4 9 p r a irie zn a c zn ą n a k ryw a srom otą - sens: napawa mnie prawdziwie wielkim
wstydem.
w. 1 2 5 2 -1 2 5 4 że mu m a b y ć z o sta tn ią krw ią ż y w o t o d d a n y,; / i choćbym to oboje d z i­
sia j b y lu tr a c ił, / tylko bym b y ł, com w inien, com d łu żn y; z a p ła c i ł- oryg. w. 1244-1245:
Et le san g q u i m 'anim e et l'a ir que j e respire. / Et q u a n d j e les p e r d r a y p o u r un si digne
o b je t/J e fe r a y seulem ent le devoir d'un sujet [i krew, która mnie ożywia, i pow ietrze, któ­
rym oddycham - i choćbym je utracił dla tak godnej sprawy, spełniłbym jedynie pow in­
ność poddanego].
to oboje - w przekładzie Morsztyna oznacza krew i życie (por. wyżej
oryg)w. 1 2 5 7 -1 2 5 8 M usi m ieć serce w ielkie, anim usz n iew ąski, / kto takim dzieleni p ła c i
sw oje o b o w ią zk i - oryg. w 1 2 4 9 -1 2 5 0 : Et lors que la valeur ne va p o in t dans l 'excès / Elle
ne p ro d u it p o in t de si rares succès [kiedy m ęstwo nie sięga szczytu, nie daje tak nadzw y­
czajnych rezultatów].
w. 1 2 6 1 -1 2 6 2 W łaśnie p o d ten c za s, królu, k ie d y n iesp o d zia n i / do naszych się p r z y ­
b ili brzegów A fr y k a n i- oryg. w. 1 2 5 3 -1 2 5 4 : Sire, vous avez sceu qu 'en ce d anger p ressa n t
/ Q ui j e t ta dans la ville un effroy p u issa n t [w iedziałeś, Sire, że w tym zmuszającym do
działania niebezpieczeństw ie, które wprawiło całe miasto w w ielką trwogę].
w. 1 2 6 4 p o b u d z ili m ię, żeb ym p o c z ą ł sobie śm iele - oryg. w. 1256: Sollicita mon am e
encor toute troublée [nakłaniali do czynu moją duszę, jeszcze całą drżącą].
w. \2 b & je szc ze było ś l i s k o - zwrot przysłowiowy: było niebezpiecznie; oryg. w. 1260:
eust h a za rd é ma teste [byłoby nadstaw ianiem głow y]. Zastąpiony fragment pojawia się
w wersie następnym .
w. 1 2 6 9 -1 2 7 0 szło m i o g ło w ę. którą ło żyć w boju stałem / dła o jc z y z n y niż na p ła c z
Ksym eny, w olałem - sens: głowę wolałem położyć w boju dla ojczyzny niż oddać ją pow ol­
ny płaczom (skargom) Ksymeny; zob. ..Aparat krytyczny".
w. 1272 D zieła tire w ielkie d a ją tw e j sp ra w ie p o d p o r y - oryg. w. 1264: Et 1'Estat
deffendu me p a r le en ta deffense [a to, że państwo zostało obronione, przemawia do mnie
w twojej obronie].
w. 1 2 7 3 -1 2 7 4 i choć K sym ena z to b ą p r a w o chce p o sp ie szy ć , / nie ciebie k arać będę,
ale onę c i e s z y ć - oryg. w. 1 2 6 5 -1 2 6 6 : C ro y q u e d'oresnavant Citimene a beau p a r le r ,/J e
ne l'écoute p lu s que p o u r la consoler [wierz, że od tej pory Ksymena na próżno będzie
przemawiać; słucham jej tylko po to, by ją pocieszyć].
w. 1276 za m ną u d a ł się m ężnie do p o r to w e j b ro n y - Morsztyn odchodzi od oryg.
w. 1268: Et p o r te sur le fro n t une m asie asseurance [a na ich czołach (dosł.: na jego czole)
widnieje męska pewność siebie].
w. 1 2 7 8 p ó ltrze c ia nam tysią ca p r zy b y ło w po siłk u - oryg. w. 1270: N ous nous visnies
trois m ille en arrivant au p o r t [w porcie było nas już trzy tysiące].
w. 1280 w ią za li się i w je d n y m z nam i biegli rzęd zie - oryg. w. 1272: reprenoient de
courage [odzyskiw ali odw agę].
w. 1281 ż e b y z tylu c zy n ić w str ę ty - oryg. w. 1281: a u ssi-to st qu'arrivez [zaraz po
przybyciu na m iejsce].
w. 1 2 8 5 -1 2 8 6 a le cze k a m y cicho i s tra ż dla posłuchu / za w ió d szy ; p o k ła d liśm y
w sz y sc y się na brzuchu - oryg. w. 1 2 7 7 -1 2 8 8 : Se couche contre terre et, sans fa ire aucun
bru it, / Passe une bonne p a r t d'une s i belle n u it [kładą się na ziemi i nie czyniąc żadnego
hałasu, spędzają znaczną część tej tak pięknej nocy].
dla p osłu ch u - dla zdobycia informacji,
w. 1291 -1 2 9 4 A ż w tym w idziem p o d św iatłem , które czyn ią g w ia zd y ; / że. trzy d zieśc i
okrętów idzie bez p o ja z d y ; / bo m orze, które w ten czas w racało do b rzegu, /p r z e c iw rzece
w niosło ich a ż w p o r t w je d n y m biegu - oryg. w. 1 2 8 3 -1 2 8 6 : C ette obscure clarté q u i tom ­
be des e s to ile s / En fin avec le flu x nous f it voir tren te voiles; / L'onde s'enfloit dessous, et
d'un commun e ffo r t/ Les M ores et la m er entrerent dans le p o r t [ta przyćmiona jasność
174
KOMENTARZE
spadająca z gwiazd w końcu ukazuje nam wraz z przypływem trzydzieści żagli; fala się
wzburzyła i wspólnym wysiłkiem Maurowie i morze weszli do portu]; Morsztyn nie w yko­
rzystał tu barokowego oksynioronu Corneille’a (obscure clarté),
p r ze c iw rzece - w górę rzeki,
w. 1295 ta w ojna id zie im j a k w ż a r t y - przysłowiowo: wojna idzie łatwo, jak po m aś­
le; oryg. w. 1287: tout le u r p a ro ist tran qu ille [wszystko wydaje im się spokojne].
w. 1297 i nie słych a ć s ta rs zy z n y stra że obchodzących - oryg. w. 1289: N ostre p r o ­
fo n d silence ab u sa n t leurs esprits [głęboka cisza, jaką zachowujemy, wprowadza ich
w błąd].
w. 1299 P rzystęp u ją do brzegu - oryg. w. 1291 : Ils abo rd en t sans p e u r [podpływają
bez strachu].
w. 1300 i dzielą j u ż sobie ulice - oryg. w. 1292: Et courent se livrer a u x m ains q u i les
atte n d e n t [i biegną oddać się w ręce, które ich oczekują].
w. 1302 u czyn iliśm y na nich z e w s zą d okrzyk s r o g i- oryg. w. 1294: Poussons ju sq u e s
au Ciel m ille cris éclat ans [wznosimy do nieba tysiąc ogłuszających okrzyków].
w. 1 3 0 7 -1 3 0 8 i że m niem ali n a p a ść na g o to w e lup y. / a zn a le źli o d w a żn ej m ężn y o d ­
p ó r k u p y - oryg. w. 1299: Ils couroient au p illa g e et rencontrent la guerre [biegli rabować,
a znajdują wojnę].
w. 1309 n iźli do s p ra w y p r z y s z li w ta k na g łej p rzy g o d zie - wers dodany przez Morsz­
tyna, bliski w. 1302 oryg. (zob. niżej).
w. 1310 m o cn o śm y ich u rw a li ziem ią i na w o d zie - sens: zadaliśm y im znaczne
straty na lądzie i na morzu; w oryg. szerzej (w. 1 3 0 0 -1 3 0 2 ): Nous les p resso n s su r Геau. nous les p resso n s su r te r r e /E t nous fa is o n s cou rir des r u isse a u x de leu r s a n g /A v a n t
qu 'aucun resiste ou rep ren n e son ra n g [naciskam y ich na w odzie, naciskam y ich na
lądzie, toczym y z nich strum ienie krwi, zanim którykolw iek staw ił opór. bądź ustaw ił
się w szyku].
w. \ 3 \ 2 ku narri p o s tę p u ją - o r ) ’", w. 1304: et leurs terreurs s'oublient [i zapom inają о
strachu].
w. 1 3 1 3 -1 3 1 4 / w sty d zą c się um ykać, nie b iirszy się. kroku. / znow u do króleirskiego
zbiera ją się boku - oryg. w. 1 3 0 5 -1 3 0 6 : La honte de m ourir sans avoir com bat и / R establit leur desordre et leur ren d leur vertu [w styd, że umierają bez walki, powstrzymuje
bezład i przywraca im m ęstwo]; zob. też ..Aparat krytyczny *.
u m y k a ć ... kroku - tu: uciekać.
1 3 1 5 -1 3 1 6 И ten czas le p sz y żołnierze, i kto n a ta rczyw y. / giną i dokazuje m iecz cu ­
d z e j krw ie c h c iw y - oryg. w. 1 3 0 7 -1 3 0 8 : C ontre nous, de p ie d ferm e, ils tirent les é p é e s :/
Des p lu s braves so ld a ts les tram es sont coupées [zdecydowanie wyciągają broń przeciw
nam; przecinane są nici życia najdzielniejszych żołnierzy].
i kto n a ta r c zy w y - i ci, którzy nacierają, walczą,
w. 1318 p e łn e tru pów ja k o p la c na c m yn ta rz z a j ę t y - porównanie Morsztyna zm ienia
oryg. w. 1310: Sont des cham ps de carn age où triom phe la m ort [stają się polami rzezi, na
których triumfuje śmierć].
w. 1 3 2 0 -1 3 2 2 noc niepam iętna p ła szc zem ża ło b n ym nakryła. / g d zie k a ż d y sam
posiłkiem , sam sobie i św iadkiem . / nie w ie d zia ł, co się dzieje z lu d zi tw ych ostatkiem ! oryg. w. 1312-1 3 1 4 : Furent ensevelis d ans l'horreur des tenebres, / Où chacun, seu l té ­
moin des gran ds coups qu 'il donrioit. / Ne p o u voit discerner où le sort inclinait [zostało po­
grzebanych w’ grozie ciem ności, gdzie nikt, będąc jedynym świadkiem zadawanych przez
siebie silnych ciosów, nie mógł rozróżnić, w którą stronę los się skłaniał].
k a ż d y sam p osiłkiem ... i św iadkiem - każdy sam musiał być sobie
pom ocą, odw odem , i sam sobie sekundantem .
w. 1327 o d k rył na szę lepszą - ukazał naszą wygraną.
w. 1328 i M urzyn tr u p y u jźrzal. k ę d y w ojska s t a ł y - oryg. w. 1320: Le More vit sa p e r ­
te et p e rd it le courage [Maur ujrzał swą przegraną i stracił odw agę].
OBJAŚNIENIA do s. 80-81 / 81-82 • w. 1201-1328 / 1330-1354
175
w. 1330 z w ą tp ił o p rzed sięw zięciu i z w ielką ohydą - oryg. 1322: Changea l'ardeur
de vaincre à la p e u r d e m ourir [zamienił żądzę zw ycięstw a na strach przed śm iercią].
w. 1332 z krzykiem w alnym p u śc ił się do sw o jej k r a i n y - oryg. w. 1324: N ous laissent
p o u r A dieu x des cris espou ventables [na pożegnanie zostawiają nam przeraźliwe krzyki].
w. 1 3 3 3 -1 3 3 4 i to ż m orze, które ich w niosło, k ie d y rosło, / z a p a d a ją c\ n a z a d ich p o
rzece w yn iosło - oryg. w. 1328: Le flu x les a p p o rta : le reflux les rem porte [przypływ ich
przyniósł, odpływ ich zabiera]. Morsztyn uporządkował ten fragment opow ieści, zm ie­
niając kolejność wersów oryg. (zob. niżej); tu natomiast rozwinął krótkie stwierdzenie
Corneille’a, pomijając zupełnie poprzedzający je w. 132 7 oryg.: A insi leur devoir cede à la
fra y eu r, p lu s fo r te [tak oto ich powinność ustępuje przed strachem , silniejszym ].
w. 1 3 3 5 -1 3 3 6 A le że n a si mocno na kark im n a teg li, / w sia d a ją c ja k o kto m ógł, królów
sw ych o d b ie g li- oryg. w. 1 3 2 5 -1 3 2 6 : Font retra ite en tum ulte et sans c o n sid é re r/S i leurs
Rois avec eux ont p eu se retirer [dokonują odwrotu w popłochu, nie zważając, czy ich kró­
lowie m ogli się z nimi w ycofać].
w. 1 3 3 7 -1 3 4 0 k tó r zy m ię d zy n a szym i będąc za m iesza n i, / z garścią swych, i to ra n ­
nych, choć ju ż w ojska a n i/o k r ę tó w nie w idzieli, po siłk ó w nie m ieli. / b ronili się i gw ałtem
p o d d a ć się nie chcieli - oryg. w. 1 3 2 9 -1 3 3 1 : C epedant que leurs Rois, engagez p a n n y
nous, / Et quelque p eu des leurs tous p ercez de nos coups / D isputent vaillam m ent et ven­
dent bien leur vie [tymczasem ich królowie, zapędziwszy się między nas. i garść ich żołnie­
rzy, w szyscy ranni od naszych ciosów, dzielnie się bronią i sprzedają drogo swe życie].
Morsztyn rozwinął ten fragment, dodając jeden wers własny (1 3 3 9 ).
gw a łtem p o d d a ć się nie c h c ie li- niezręczność tłumacza: m ożliwy sens:
stanow czo nie chcieli się poddać.
w. 1 3 4 1 -1 3 4 2 - zob. „Aparat krytyczny".
w. 1341 chociażem ich tam chciał w zią ć - oryg. w. 1332: A se rendre, m oym esm e en
vain j e les convie [sam ich na próżno zachęcam do poddania]. Morsztyn nie przełożył
w. 1333 oryg.: Le cim eterre au p o in g ils ne m 'escoutent p a s [z jataganam i w dłoni nie
słuchają mnie].
w. 1 3 4 1 -1 3 4 4 ale że ich s ile /tr u d n o było p r ze b ić się i w p rze d zie, i u' tyle, / i że sam i
z o sta li nierów n i tejfa li, / s p y ta w s zy o hetm ana, broń m i su'ą oddali - oryg. w. 1334-1336:
M ais, voiant à leurs p ie d s to m b er tous leurs s o ld a ts / Et que seuls désorm ais en vain ils se
defendent, / Ils dem andent le Chef; j e me nomme: ils se rendent [ale w idząc u swych stóp
padających żołnierzy i (w idząc), że już tylko oni na próżno się bronią, pytają o wodza,
wskazuję na siebie, poddają się].
s p y ta w s z y o hetm ana - polonizm tłumacza, por. wcześniej w. 1195.
w. 1 3 4 5 -1 3 4 7 - oryg. 1 3 3 7 -1 3 3 8 ; dotychczasowa opow ieść Roderyka utrzymana
jest przez Corneille’a w czasie teraźniejszym, w tych wierszach natomiast autor posłużył
się czasem przeszłym dokonanym (passé sim ple).
w. 1346 i tak było. zn ió sszy ich w szystkich, p o p o trze b ie - sens w zestawieniu z oryg.
w. 1338: Et le com bat cessa, fa u te de com bat ans [i walka ustala z braku w alczących].
w. 1347 Tym te d y k szta łtem nocne dzisiejsze z a b a w y ... -o r y g . w. 1338: C'est de cette
façon que. p o u r vostre service... [tym sposobem , w twojej, panie, słu żb ie...].
Scena IV
- w. 1 3 4 8 -1 3 5 5 , oryg. w. 1 3 4 0 -1 3 4 7 .
w. 1348 p o p r ze ć sw o jej s p r a w y - oryg. w. 1340: dem an der Justice [żądać sprawiedli­
wości].
w. 1349 Wołałbym, ż e b y m i z tym pra w em p o k ó j da ła - oryg. w. 1341: La fasch eu se
nouvelle et l'im portun devoir [niem iła nowina i przykry obow iązek].
w. 1353 Ksyrnena, choć naciera, c h c ia ła b y go z b a w ić - oryg. w. 1345: Chimene le
po u rsu it et voudrait le sauver [Ksyrnena ściga go i pragnęłaby go ocalić],
w. 1354 chcę się w tym sp ra w ić - chcę się o tym przekonać.
KOMKNTARZK
Scena V
- w. 1 3 5 5 -1 4 8 2 , oryg. w. 1 3 4 7 -1 4 7 4 .
w. 1355 nie trzeb a ju ż p r a w a - oryg. w. 1347: Enfin soyez contente [w końcu możesz
być zadow olona].
w. 1356 tak ci p a d ła , ja k o ś ch cia ła , tw oja sp ra w a - sens: twoja sprawa została roz­
strzygnięta zgodnie z twoją wolą.
w. 1358 do kon ał p r z e d n a m i - skonał na naszych oczach.
w. 1360 P atrz, ja k z b la d ła J a k o w niej kririe zo sta je m ało - oryg. w. 1352: lo v é s com ­
me desja sa couleur est changée [patrzcie, jak zmiWiił się już kolor jej twarzy],
w. 1 3 6 1 -1 3 6 2 m iłość p r a w d z iw a / p r z e z ... m dłość w yn urzona, ju ż się nie ukryw a sentencja wyróżniona w druku kursywą: oryg. w. 1 3 5 3 -1 3 5 4 : et d'un am our p a rfa it, /
D ans cettep a sm o iso n . Sire, a dm irez l'effet [i prawdziwej miłości w tym om dleniu, Sire,
podziwiaj efekt].
w. 1 3 6 3 -1 3 6 4 B ó lje j w szystk ie do serca p o o t triera i nit у / i w yw ió d ł na św ia t płom ień
d o tą d piln ie k r y t y - oryg. w. 1 3 5 5 -1 3 5 6 : Sa douleur a tr a h y le s secrets de son a m e /E t ne
vous p erm et p lu s de d o u ter de sa fla m e [ból zdradził tajem nice jej duszy i już nie pozwala
ci. królu, wątpić w jej m iłość (płom ień)].
w. 1366 tw oje ... o k o w y - oryg. w. 1358: im m uable am our [niewzruszoną m iłość],
w. 1367 w róć się z tw o je j m d ło ś c i- oryg. w. 1359: reprends ton ałłegresse [dosł.: od­
zyskaj radość (żyw ość)].
w. 1 3 6 8 -1 3 7 0 У«Л* m oż< n a> ... w szyłkiem - sentencjonalność wypow iedzi Ksymeny
(zgodna z oryginałem ) wyróżniona została w druku kursywą.
w. 1 3 6 9 -1 3 7 0 w ielkie w esele m oże swoim sm acznym zb ytk iem / serce z a la ć i zm ysłom
sen n a k a za ć w szy t kiem - oryg. w. 1 3 6 1 -1 3 6 2 : Lin e.vcez de p la is ir nous ren d tout langu is­
san ts / Et q u a n d il su rp ren d l'ame, il acca b le les sens [nadmiar rozkoszy osłabia nas
całkow icie i kiedy schwyci duszę, przytłacza zm ysły].
w. 1 3 7 1 -1 3 7 2 ż a l ... w id o m y /i ra d o ść insze czy n i w sercu ... p o g r o m y - sentencja
wyróżniona w druku kursywą; oryg. w. 1364: Ta tristesse. Citimene, a p a ru trop visible
[twój sm utek, Ksymeno, objawił się w sposób nadto w idoczny].
w. 1380 Niech um rze ja k o winny, nie ja k o obrońca - oryg. w. 1372: Je dem ande sa
mort, m ais non p a s glorieuse [proszę jego śm ierci, ale nie chwalebnej].
w. 1381 Śm ierć niech cierp i ja k karę, nie j a k w p o jed yn k u ! - oryg. w. 1373: Non p a s
dans un esclat qu i Pesiere si hau t [nie wr blasku, który go tak w ysoko w ynosi].
w. 1382 Niech um iera nie w polu, ale w p o śró d rynku - oryg. w. 1374: Non p a s au lit
d'honneur, m ais sur un eschaffaut [nie na polu chwały (dosł.: łożu honorowym), ale na
szafocie].
w. 1383 Niech, ow szem , s tą d odnosi na sw e j sław ie bliznę - oryg. w. 1376: Que son
nom soit taché, sa m em oire fie s t rie [niech jego imię będzie splam ione, jego pam ięć zbrukana]; Morsztyn przestawił kolejność w. 1 3 7 5 -1 3 7 6 oryg.
w. 1 3 8 5 -1 3 8 6 um rzeć za ojczyzn ę ... nie stra ta : / je s t to. ow szem , ż y ć sław n ie w n ie­
skończone la ta - sentencja wyróżniona w druku kursywą.
je s t to. ow szem , ż y ć sław n ie w nieskończone l a t a -o r y g . w .1378: C'est
s'im m ortaliser p a r une belle m ort [taka piękna śmierć oznacza nieśm iertelność],
w. 1392 że m i za ojca g o d n y iść p o d p ra w n ą rękę - oryg. w. 1384: Digne d'est re im ­
molée au x M anes de mon p e re [(zw ycięstw o Roderyka) godne jest złożenia w ofierze cie­
niom mego ojca].
p o d p ra w n ą rękę - pod sąd lub wręcz pod topór,
w. 1 3 9 4 -1 3 9 5 - Morsztyn zam ienił kolejność w. 1 3 8 6 -1 3 8 7 oryg.
w. 1398 tak rtas j u ż p r z e zw y c ię ż y ł - w oryg. Ksymena mówi tylko o sobie (w. 1390):
Ił triom phe de m o y [triumfuje nade mną].
w. 1399 choć p r ze d ty m mnie b liższa - dodatek Morsztyna.
OBJAŚNIENIA do s. 82-83 / 83-85 • w. 1355-1300 / 1401-1440
177
w. 1 4 0 1 -1 4 0 2 i ja m częścią tryjum fu, k ie d y wolen g r o z y / w ied zie mnie z dw iem a
królm i w niew oli p o w r o z y - oryg. w. 1 3 9 3 -1 3 9 4 : N ous en croissons la po m p e, et lem espris
des lo ix /N o u s f a it suivre son ch ar au milieu de deu x Rois [podnosim y rangę jego triumfu,
a pogarda dla praw sprawia, że kroczymy za wozem zw ycięzcy m iędzy dwoma królami].
N awiązanie do rzym skich triumfów, w których zw ycięski wódz w uroczystym pochodzie,
w otoczeniu żołnierzy i jeńców, udawał się złożyć ofiarę Jowiszowi na Kapitolu.
wolen g r o z y - tu: wolny od zagrożenia sądem; zob. „Aparat krytyczny",
w. 1404 kto z p r a w a są d zi, k a żd ą rzecz na w agę w k ła d a - sentencja wyróżniona
w druku kursywą.
z p r a w a - wedle prawa,
w. 1406 słuszność sam a k a że są d zić ... łaskaw ie - sentencja wyróżniona w druku
kursywą.
w. 1 4 0 7 -1 4 0 8 P ierw ej n iźłi p o g a n isz łaskę n a d p oz w ane m, / p o r a d ź się serca swego sentencja wyróżniona w druku kursywą.
w. 1409 w c i s z y - oryg. w. 1401: en secret [skrycie].
w. 1 4 1 3 -1 4 1 4 ja k łekce sieroce łz y i skargę w a żą ! / C zyniąc ... krzyw dę, je sz c ze d zię ­
kow ać ... każą! - sentencja wyróżniona w druku kursywą; oryg. w. 1 4 0 5 -1 4 0 6 : De ma
ju s te po u rsu it te on f a it si p eu de c a s /Q u 'on me croit obliger en ne m 'escoutant p a s! [moje
oskarżenia są tak lekceważone, że nie wysłuchawszy m nie, uznaje się mnie za zobo­
wiązaną],
w. 1 4 1 5 -1 4 1 6 Królu, p o n ie w a ż w id zę prze g ra n ą na ja w i, / niech się na p ojedyn ek
p r a w n y R odryg s ta w i - oryg. w. 1407: Puisque vous refusez la ju s tic e à mes larm es, /S ire ,
p erm ettes m o y d e recourir a u x arm es [ponieważ odm awiasz sprawiedliwości mym łzom,
Sire, pozwól mi odw ołać się do broni].
p o je d y n e k p r a w n y - tu: pojedynek zastępujący sąd.
w. 1 4 1 7 -1 4 1 8 Tym sposobem m iecz je g o w e krw i m ojej brodzi, / tym że sposobem
ufam, że m i się n a d g r o d z i- oryg. 1 4 0 9 -1 4 1 0 : C'est p a r là seulem ent qu 'il a sceu m 'ou tra­
ger, /E t с 'est a u ssi p a r là que j e me dois vanger [tylko w ten sposób potrafił mnie zniew a­
żyć i tylko w ten sposób muszę się zem ścić].
w. 1419 W szystkich dw orskich - oryg. w. 1411: tous vos Chevaliers [w szystkich tw o­
ich rycerzy (całą szlachtę)].
w. 1 4 2 4 -1 4 2 8 - fragment wyróżniony w druku kursywą,
w. 1424 zo sta je ... w p o r ze - trwa bez zmian.
w. 1427 i często p r z e z ten sposób niepew nej o b r o n y - oryg. w. 1419: Souvent de cet
abus le succès dep lo ra b le [często żałosny skutek tego nadużycia (karze niew innego i...)].
w. 1430 w te n iep o trzeb n e trw o g i -o r y g . w. 1422: a u x coups d'un sort capricieu x [na
ciosy kapryśnego losu].
w. 1431 -1 4 3 2 je ś li / co zgrzeszy i - oryg. w. 1423 : Et quoi qu 'ait p eu commettre un coeur
si magnanime [i bez względu na to, czego mogło się dopuścić serce tak wielkoduszne].
w. 1434 którym się z d a w n a w szystk o królestw o p o d d a je - oryg. w. 1426: Qu'a veu
toute la Cour observer ta n t de fo is [których przestrzegania (w oryg. mowa o prawach) był
tyle razy świadkiem cały dwór]; Morsztyn zm ienia nieco sens, wskazując na czytelny
zwłaszcza dla polskiego odbiorcy szacunek dla dawności zwyczaju.
w. 1 4 3 7 -1 4 3 8 C zy nie u czyn ią szk o d n ej sław ie je g o w zm ianki, / że z a pań skim fa w o ­
rem nie s ta w ił się w ś r a n k i - oryg. w. 1 4 2 9 -1 4 3 0 : Et s'en sert d'un p r e te x te à ne p a ro istre
p a s /O ù tous les gens d'honneur cherchent un beau tresp a s [i uczyni z niej (ochrony kró­
lewskiej ) pretekst, by nie staw iać się tam, gdzie ludzie honoru szukają pięknej śm ierci].
w śran ki - w szranki, na pojedynek,
w. 1440 C iężej ... ż y ć z przym ó w k ą , n iż się w ita ć z grobem - sentencja wyróżniona
w druku kursywą; Morsztyn odchodzi tu zupełnie od oryg. w. 1432: Qu'il gouste sans
rougir les fru its d a sa victoire [niech skosztuje bez wstydu owoców swego zw ycięstw a].
178
_
KOMENTARZE
w. 1441 H rabia nas In i z n ie w a ż y ł- oryg. w. 1433: Le C om te eut de l'a u d ace [Hrabia
miai czelność].
w. 1442 niech bronią szczyci, kto b y in a czej rozum iał - sens: niech stanie do walki
każdy, kto ma inne zdanie: oryg. w. 1434: Il l'a fa it en brave homm e et le doit soustenir
[uczynił to jako człowiek dzielny (uczciw y) i musi tego bronić],
w. 1443 nie c h c ę c y - m im o, że nie chcę: dodatek Morsztyna,
w. 1446 k a ż d y się w p o le będ zie s p ieszył ja k o ir s t r a t y - wyrażenie przysłowiowe od­
dające sens oryg. w. 1438: De tous mes C hevaliersfe ro it ses ennemis [(obietnica nagrody)
ze wszystkich mych rycerzy uczyniłaby jego wrrogów].
w. 1447 S p u szcza ć go ze w szystk iem i niesłuszna - byłoby rzeczą niesłuszną pozwalać
mu bić się ze w szystkim i.
w. 1448 dla tw o jej z r z ę d y - dodatek Morsztyna.
w. 1450 a o b r a w s zy nie m yśl się niczego n a p iera ć - oryg. w. 1442: M ais après ce
com bat ne dem ande p lu s rien [ale po tej walce nie proś o nic w ięcej].
w. 1453 P a trzą c, ja k tv k rw a w ej R odryg d zisia j b y t k ą p ieli - am plifikacja tłumacza:
oryg. w. 1445: Apres ce que R odrigue a fa it vo ira u jo u rd 'h u y [po tym co Rodryg dzisiaj po­
kazał].
w. 1455 Kogo n a p a d n ą ... ostre f o c h y - sens: kto będzie miał chęć na śm iertelne żar­
ty; oryg. w 1447: Qui se h a za rd ero it contre un tel adversa ire [kto ośm ieliłby się w alczyć
z takim przeciwnikiem].
w. 1 4 5 9 -1 4 6 0 P roszę, p a n n o , ra cz sw ego słow a b y ć p a m ię tn ą / i usługą o d w a żn ej
ręki nie g a r d ź chętną - oryg. w. 1451 -1452: A ccordez c ette g ra ce à l'ardeur q u i me presse,
/ M adam e, vous sçavez quelle est vostre p ro m esse [dozwól, pani, tej łaski zapałow i, który
mnie popycha; wiesz, co obiecałaś].
swego słow a b y ć p a m ię tn ą - pam iętać o swoim słowie,
w. 1464 kto ma serce, ten g o tó w za w sze bronią w ła d a ć - sentencja wyróżniona
w druku kursywą.
w. 1466 i p r zy sz e d ł do siebie - oryg. w. 1458: en vous la ra co n ta n t [opowiadając o
niej (tj. o bitw ie)].
w. 1467 dw ie ... g o d zin ie - dwie godziny.
w. 1469 i że to g w a łtem czynię - oryg. 1461 : qu 'à regret j e p erm ets [że wbrew' sobie
przyzwalam ].
w. 1470 tak n iesłu szn y z w y c z a j i s z k a r a d y - oryg. w\ 1460: un tel com bat [taka walka
(pojedynek)].
w\ 1473 czynią ... m ężnie - tu: m ężnie walczą; oryg. w. 1465: en g en ts d e coeur [jak
ludzie mężni].
w. 1 4 7 6 -1 4 7 7 i za żonę od b ierze Ksym enę, / a ona go bez d a lsze j w eźm ie sobie w zg a r­
d y - orvg. w. 146 8 -1 4 6 9 : Je le veux de m a m ain p rese n te r à C itim en e/E t que. p o u r récornpence. il reçoive sa f o y [chcę sain przedstawić go Ksyiiienie i otrzyma jej słow o (obietnicę
m ałżeństwa) jako nagrodę].
w. 1 4 7 9 -1 4 8 0 W rz e c zy się sk a rżysz, ale g d y R o d n g zw ycięży, / p r z y ją ć go bez p r z y ­
musu sercać nie o b c ię ży - oryg. w. 1 4 7 1 -1 4 7 2 : Tu t'en p la in s . m ais ton feti, loing
d'advou er ta pla in te. / S i R odrigue est vainqueur, l'a ccep te sans contrainte [uskarżasz się
na to, ale twój ogień (m iłość), daleki od uznania tej skargi, jeśli Rodryg zwycięży, zgodzi
się na niego bez przymusu].
W r ze c zy - tu: słusznie,
w. 1481 sm a czn y na tw ą stron ę - dla ciebie przyjemny; oryg. w. 1473: si dou x [tak
słodki].
OBJAŚNIENIA do s. 85-86 / 87-80 • w. 1441-1481 / 1483 -1 5 3 0 _ _ _ _ _ _ _ _ _
YI9
Akt V
Scena
I
- w . 1 4 8 3 -1 5 8 2 , oryg. w. 1 4 7 5 -1 5 7 4 .
w. 1484 B ez w zględu na oslaw ę? - narażając mnie na niesławę? Morsztyn opuścił
(w. 1476 oryg.): retire to y d e g ra ce [idź stąd, na litość].
w. 1485 Idę na śm ierć, Ksym eno - w oryg. Roderyk, zwracając się do Ksymeny. używa
formy „M adame '1 (pani), Ksymena natom iast zwraca się do R oderykap e r „ty .
w. 1490 ja k m i d a sz o d p ra w ę - tu: jak mię pożegnasz.
w. 1492 że ć strach w serce i w o c zy w p u ścił n ie d o łę ż n y - oryg. w. 1484: Qu 'il donne
l 'espouvante à ce coeur in d o m p ta b le [że napędził strachu temu nieujarzm ionem u sercu].
w. 1493 S k ą d on ta k stra szn y? S k ą d t y m ienisz o b y c z a je ? - oryg. w. 1485: Q ui t'a ren ­
du sifa ib le, ou q u i le ren d sifa rt? [kto uczynił cię tak słabym , albo kto jego czyni tak m oc­
nym ?].
w. 1494 a ju ż się p o d d a je - oryg. w. 1486: et se croit desja m ort? [i już uważa się za
m artwego?].
w. 1496 wcześnie\ g d y się z San ktym bić, ro zp a cza - sens: zawczasu rozpacza, gdy
idzie się bić z Sanktym.
w. 1497 S k ą d się n a ra ża sz w ta k ie j sp ra w ie na o h y d ę ? - oryg. w. 1489: A insi donc au
besoin ton courage s 'a b a t? [czyż żalem w potrzebie twa odw aga upada?],
w. 1498 p o d m iecz - oryg. w. 1490: à mon supplice [na w łasną kaźń].
w. 1499 m ej w ierności cnota - oryg. w. 1491: ma fid e lle a rd eu r [moja wierna miłość
(dosi.: zapał)].
w. 1502 co ty chcesz z a g u b ić p r z e z d zięk i - co chcesz gw ałtem zniszczyć: oryg.
w. 1494: qu i ne v o u sp la is t p a s [co tobie, pani, się nie podoba].
w. 1 5 0 7 -1 5 0 8 a m am ty le ro zsą d k u , że nie chcę p r z e z w rota / z d r a d y i z zm a zą s ła w y
m ej w yn iść z ż y w o ta - oryg. w. 1 4 9 9 -1 5 0 0 : Mon esprit g enereux ne h ait p a s ta n t la v i e /
Qu 'il en veuille so rtir p a r une p e rfid ie [mój szlachetny um ysł nie nienawidzi życia tak
(m ocno), aby je tracić czynem wiarołom nym ].
w. 1 5 0 9 -1 5 1 0 g d y o m oję tylk o id zie skórę. / g d y chcesz szyje mej. czyń że w niej. ja k ą
chcesz, dziurę - Morsztyn trywializuje i obniża podniosły styl oryg. (w. 1501 -1502): qu 'il
s'agit de mon seul in terest, / Vous dem a n d ez ma mort, j'e n a c ce p te l'arrest [kiedy tylko
o innie chodzi, żądasz, pani, mej śmierci, przyjmuję ten wyrok].
w. 1512 że inszym p o m stę zleca tw ó j g n iew krw ie m ej g ło d n y - oryg. w. 1503: Vostre
ressentim ent choisit la m ain d'un au tre [twój gniew wybrał rękę kogoś innego]: Roderyk
Morsztyna wyraża się ostrzej i na sposób ..barokow y“ (w w. 1 5 1 1 -1 5 1 2 zm ieniona kolej­
ność w. 1 5 0 3 -1 5 0 4 oryg.).
w. 1 5 1 3 -1 5 1 4 ten. kto tam z a cię stanie, dozna, ja k o m c ic h y /i ż e .ja k tw em u słu dze,
sam się dam na s zty c h y - oryg. w. 1 5 0 5 -1 5 0 6 : On ne me verra p o in t en repou sser les
c o u p s:/J e dois p lu s de respect à q u i com bat p o u r vous [nikt mnie nie ujrzy, jak odpieram
ciosy: winien jestem więcej szacunku, pani, dla kogoś, kto walczy za ciebie],
w. 1518 o d ciebie z a ż y te - użyte przez ciebie.
w. 1519 tw a rd a p o w in n o ś ć - oryg. w. 1511 : d'un triste devoir la ju s te violence [spra­
wiedliwa siła smutnej pow inności].
w. 1 5 1 9 -1 5 2 0 która m i te j s p r a w y /p o p ie r a ć każe gw a łtem w sposób n iela sk a w y oryg. w. 1512: Qui me f a it m algré m o y p o u rsu ivre ta vaillance [która mi każe wbrew inej
woli prześladować twoją w aleczność].
w. 1528 w m ojej k r w i - t \ . we krwi m ego rodu; w oryg. (w. 1520): le sa n g de mon p e re
[krew mojego ojca].
w. 1 5 2 9 -1 5 3 0 i ż e b y na honorze nie odnosić s zk o d y / w yrzek łeś się miłości, tw e j
sm acznej n a d g r o d y - oryg. w. 1521 -1522: Et te f it renoncer, m algré ta p a ssio n , /А l'espoir
KOMENTARZE
le p lu s doux de ma possession [i (honor) kuzał ri wyrzec się. mim o nam iętności, najsłodszej
nadziei posiadania mnie].
w. 1533 S k ą d ta m ieszanina u' hrym m ęstw ie i o d m ia n y? / C zem uś tera z tch órz. r y ­
cerz p r ze d ty m z a w o ła n y ? - św ietnie i w sposób bardziej uporządkowany niż u Corneille a
wyrażona esencja problemu (w. 1 5 2 5 -1 5 2 6 ): Quelle in esgalité ra va le ta vertu? / Pourq u o y n e l'a s -tu p lu s , o u p o u rq u o y l'a v o is-tu ? [Jakiż to brak równowagi w iwej cnocie (m ę­
stw ie)? D laczego już jej nie masz. albo dlaczego ją m iałeś?].
w. 1 5 3 5 -1 5 3 6 C zy n ie m asz serca , tylko k ie d y trzeb a w r a z ić /b r o ń w krew moję - aniplifikacja tłum acza, oryg. w. 1527: n 'es-tu g en ereu x que p o u r me fa ire outrage [czy jesteś
szlachetny (honorowy, odw ażny) tylko po to. żeby mnie obrażać]; por. obj. do w. 1528.
w. 1 5 3 9 -1 5 4 0 niech j a niefortunnie !sp ra w ę w iodę - oryg. w\ 1531: laisse m o r te
pou rsu ivre [pozwól mi ścigać cię].
w. 1541 M urzynów - oryg. w. 1533: les M ores [Maurów].
w. 1542 sła w a ma utw ierd zo n a - oryg. w. 1534: Mon honneur, a p p u y é sur de
si g ran ds effets [mój honor wsparty tak wielkim i czynam i]: w oryg. Roderyk mówi
o honorze, odpowiadając na zarzuty Ksymeny odnoszące się do honoru w łaśnie (por.
w. 1 5 2 9 -1 5 3 0 i obj.).
w. 1 5 4 2 -1 5 4 3 sta łym odpoczynkiem / szc zy c i się i ża d n e j się szc ze rb y ba ć nie m oże oryg. w. 1335: C ontre un a u tre e n n e m y n 'a p lu s à se defendre [przeciw' innemu wrogowi
nie musi się już bronić].
ż a d n e j się szc ze rb y b a ć nie może - fragment wyróżniony w druku
kursywą.
w. 1 5 4 5 -1 5 4 6 bitn a ręka. g d y honor na w a d ze. / nic ... nieprzebitego nie z n a jd zie
o d w a d ze - sentencja wyróżniona w druku kursywą; oryg. w. 1 5 3 7 -1 5 3 8 : Que ma valeur
p e u t tout, et que dessous les d e u x . / Q u an d mon honneur y va. rien ne m'est p lu s precieu x
[że ma odwaga w szystko może i gdy chodzi o mój honor, nie ma pod tym niebem nic dla
innie cenniejszego].
1 5 4 7 - 1 5 6 0 - w oryg. (w. 1 5 3 9 -1 5 5 2 ) rozbudowane zdanie, w którym Roderyk mówi
o sobie w 3 os.
w. 1 5 4 7 -1 5 4 8 g d zie m i m iłość n ieszczęsna ż y ć /n i e k a że - odejście od oryg. w. 1539:
q u o y q u e vous veuilliez croire [cokolw iek, pani, zechcesz o tym sądzić],
w. 1548 s ła w y nie w a ży ć - nie narażać sławy na szwank.
w. 1 5 4 9 -1 5 5 0 M ogę um rzeć. a św ieżo w zięteg o u lu d z i/ m niem ania o mym sercu ta
śm ierć nie o stu d zi - oryg. w. 1 5 4 1 -1 5 4 2 : San s qu'on l'ose accu ser d'a vo ir m anqu é de
coeur, / Sans p a s s e r p o u r vaincu, sans souffrir un vainqueur [(Roderyk może umrzeć) bez
tego. by ktoś ośm ielił się oskarżać go o uchybienie sercu (odw adze), bez tego. by uchodził
za zw yciężonego i by ścierpiał zw ycięzcę],
w. 1 5 5 1 -1 5 6 0 - fragment stosunkow o wiernie przetłum aczony (oryg. wr. 1543-1 5 5 2 ). który m ożna interpretować jako nagrobek bohatera, prezentujący jego dialektykę honoru i m iłości, zakończony kunsztowną pointą,
w. 1551 sta te czn ie - dodatek Morsztyna.
w. 1552 w o la ł um rzeć, niż p a tr z a ć na j e j z a ją t rżenie - oryg. w. 1544 nieco inaczej:
U n'a p a s voulu vivre et m erit er sa haine [nie chciał żyć. zasłużyw szy na jej nienawiść].
w. 1555 Jego um ysł w ie m y - w oryg. w. 1647: son coeur m agnanim e [jego w ielko­
duszne serce].
w. 1 5 5 7 -1 5 5 8 O c zyszcza ją c sw ó j h o n o r sw e kochanie stracił. / O czyszczając się
pan n ie, du szą się w yp ła c ił - oryg. w. 1 5 4 9 -1 5 5 0 : P our ra n g er son honneur, il p e rd it son
amour. / Pour ra n g er sa m aist resse il a q u itté le jo u r [by pom ścić swój honor, stracił swe
kochanie (m iłość, tj. ukochaną), by pom ścić ukochaną, stracił życie].
w. 1 5 5 9 -1 5 6 0 p rze n o szą c p a n n ie honor, a zdrow iu p ło m ien ie, / K sym enę d u szy s w o ­
je j, sław ę sw ą K sym enie - sens: przenosząc swój honor ponad pannę, miłość (płom ienie)
ponad życie (zd ro w iu ). Ksymenę ponad życie (sw ojej d u szy ), sławę ponad Ksymenę.
OBJAŚNIENIA do s. 89-00 / 00 • w. 15 2 0 -1560 / 1559-1584__ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
181
iVlorsztyn skom plikow ał i zaciem nił jasną pointę oryg. w. 1 5 5 1 -1 5 5 2 : P référan t, en d é p it
de son âm e ravie. / Son honneur à Chimene et Citimene à sa vie [stawiając, wbrew swej
m iłości (dosł.: swej zachwyconej duszy), swój honor nad Ksvmenç, a Ksymenę nad własne
życie]; zob. ..Aparat krytyczny".
w. 1 5 6 1 -1 5 6 2 Tak te d y < t> ire j i lu d zk iej w y g o d z iw sz y zrzęd zie, / o w szem , m i s ła w y
śm iercią głośn iejszej p r zy b ę d zie - znaczne zmiany wobec oryg. w. 1 5 5 3 -1 5 5 4 : A insi donc
vous verrez ma m ort en ce co m b a t. / Loin d'obscu rcir ma gloire, en rehausser l 'esclat [a z a ­
tem w tej w alce, pani, ujrzysz, jak moja śmierć, daleka od przyćm ienia mej sławy, podnie­
sie jej blask].
w. 1 5 6 3 -1 5 6 4 i tę d obrow oln a śm ierć p r z y d a m i ozdobę, / żem j a sam tylko mógł tw ą
utu lić ża ło b ę - oryg. w. 1 5 5 5 -1 5 5 6 : Et cet honneur suivra mon tresp a s volontaire / Que
tout au tre que m o y n 'e u s tp e u vous satisfaire [i moja dobrowolna śmierć przyniesie i ten
jeszcze honor, że nikt poza mną nie mógł zadość ci uczynić].
wr. 1565 któ ra ć w sercu p l u ż y - która kwitnie, rozwija się w sercu,
w. 1570 które m i niew dzięcznego d a ło b y p r z y s ta w a - tu: które dałoby mi niekocha­
nego męża; oryg. w. 1562: Qui m e livre à l'objet d e mon aversion [oddające mnie osobie,
do której czuję niechęć].
w. 1572 ż e b y k rzyw d ę mą zm a za ć i za m k n ą ć m i gębę - fragment najsłabszy w całym
przekładzie ze względu na kulejący rym, niestosowność w yrażenia i mijanie się z sensem
oryg. (w. 1564): Pour fo rc er mon devoir, p o u r m 'im poser silence [by przełamać moje po­
czucie obow iązku, by mnie zm usić do m ilczenia].
w. 1573 / je ś liś się k ie d y mą ro zp a lił urodą - oryg. w. 1565: Et, si ja m a is l'am our
eschauffa tes esprits. Morsztyn trafnie oddał sens tego zdania, któremu Corneille po
1656 r. nadał przejrzystą formę (Et si tu sens p o u r m oi ton coeur encore épris), jakby intu­
icyjnie przewidzianą przez polskiego tłumacza. Problem stanow iło słowo „esprits"
(l.m n .), pojęcie z ówczesnej fizjologii, modne w owym czasie, trudne do oddania w obcym
języku, bliskie zm ysłom , ale w istocie oznaczające substancje lotne, dosłownie „duchy",
pośrednie między ciałem a zdolnościam i duszy, np. napinające mięsnie i generujące ich
ruch.
w. 1575 B ą d ź ła sk a w - formuła pożegnania.
w. 1576 N a stą p cie ż te ra z w szystk ie p o tę g i choć z p ie k ła ! - oryg. w. 1568: E st-ił
quelque ennertiy qu 'à p rese n t j e ne d o m p te? [czyż znajdzie się teraz jakiś wróg, którego
bym nie ujarzmił?].
w. 1577 G ran ado - oryg. w. 1569: C astillans [K astylijczycy].
w. 1579 n a stą p cie obozem - tu: z całym wojskiem.
w. 1580 ta k za g rz a n y w szystkich w a s p o w io d ę za w ozem - orvg. w. 1572: Pou r com ­
b a t re une m ain de la sorte anim ée [(złączcie się,) by w alczyć przeciw ramieniu w ten spo­
sób pobudzonem u].
p o w io d ę za w ozem - przysłowiowo: pokonam.
w\ 1582 śm ieję się z w as i je d n ą ręką w as rozw ieję! - oryg. w. 1574: Pou r en venir à
bou t. c'est trop p eu que de vous [żeby tego dokonać, jest was za m ało].
Scena II
- w . 1 5 8 3 -1 6 1 4 , oryg. w. 1 5 7 5 -1 6 0 6 . Złożonem u stancami monologowi Królewny
brakuje, zdaniem krytyków, siły stanc Roderyka (zob. w. 2 9 9 -3 5 8 , oryg. 2 5 3 -3 5 2 i obj.).
Stance o budowie 12a, 8 b, 12a, 12b, 8 b, 8 a, 12c, 12c Morsztyn oddał wg schem atu 13a,
8 b, 13a, 13b, 8 b, 8 a, 13c, 13c. Dzisiejsza krytyka nie szczędzi surowych uwag na temat
stylu m onologu, uważając jego tenor za bliski p récio sité.
w. 1583 w ielkiego po m p o urodzenia - oryg. w. 1575: respect de ma naissance [sza­
cunku dla m ego urodzenia].
w. 158 4 która g a n isz ognie moje - oryg. w. 1576: Q u ifa it un crim e de mes fe u x [к ton'
z m ych ogni (m iłości) czyni zbrodnię].
182
_
____
________
____________
__
KOMENTAR/K
w. 1 5 8 5 -1 5 8 6 k tóra do w ięzienia / serce w zią w szy, z tą p y c h ą p r zy k re sta c z a s z boje oryg. w. 1677-1 5 7 8 : don t la douce p u is s a n c e /C o n tre ce fie r tyra n f a it rebeller mes voeux
[której słodka moc podburza moje pragnienia przeciw temu duninemu tyranowi].
w. 1 5 8 7 -1 5 8 8 N ęd zn a dziew ko, to o b o je /r o z r y w a ją tw oje chcenia! - oryg. w. 1 579-1580: Pauvre Princesse, a u q u el des d eu x / D ois-tu p r e s te r obeissance? [Biedna k się­
żniczko. któremu z dwojga powinnaś okazać posłuszeństw o?].
to oboje - tj. te obie siły: wielkość urodzenia i miłość.
tw oje chcenia - twe pragnienia,
w. 1589 m ogłabym cię z cnót p o ją ć bez sromu - dla twych cnót bez wstydu mogłabym
cię wziąć za męża; oryg. w. 1581 : ta valeur te ren d digne de m o y [twoje m ęstwo czyni cię
mnie godnym ].
w. 1591 Niem iłosierne nieba, których zie o b ro ty - oryg. w. 1583: im p ito y a b le so rt,
dont la rigueur... [bezlitosny losie, którego su row ość...]. W przekładzie Morsztyna ch o ­
dzi o obroty sfer otaczających planety, których układ miał decydować o przeznaczeniu
człowieka.
w. 1 5 9 3 -1 5 9 4 Kto b y rzekł, że p o zn a n ie ta k w yso k iej c n o ty / sercu m iało b y ć ja d e m
i oczom kąpielą? - Morsztyn zdecydow anie bardziej obrazowy w obec oryg. w. 1 585-1586: E&t-il dit que le choix d'une vertu si r a r e / C ouste à ma p a ssio n de si g ran ds d e s ­
pla isirs? [Czy jest pow iedziane, że wybór tak rzadkiej cnoty ma kosztow ać moją nam ięt­
ność tak wiele cierpień?].
w. 1 5 9 5 -1 5 9 6 O Boże, ja k ie ż się ścielą / sercu biednem u k ło p o ty - oryg.
w. 1587-1 5 8 8 : O d e u x ! à com bien de souspirs / F aut-il que mon coeur se p re p a re [O n ie­
ba! na ileż to westchnień musi przygotować się moje serce].
w. 1 5 9 9 -1 6 0 0 Ale b łą d zę i rozum , p y c h ą om am iony; / o p u szcza p o siłek z d ro w y oryg. w. 1591-1 5 9 2 : M ais ma honte m 'abuse, et ma raison s'estonne / Du m espris d'un si
digne choix [ale wstyd mój mnie zwodzi, a rozum jest zaskoczony pogardą dla tak godn e­
go wyboru].
op u szcza p o siłek z d ro w y - tu: opuszcza zdrowy rozsądek,
w. 1602 b y ć p o d to b ą - tu: podlegać ci jako żona.
w. 1606 któreć b ę d ą ... h o łd o w a ć n a r o d y - sens: które narody będą ci oddawać hołd.
w. 1610 p o m stę krew lekko p r o w a d z i - sens w porównaniu z oryg. w. 1602: le devoir
du sa n g à regret le p o u rsu it [powinność wobec własnej krwi z żalem go (tj. Roderyka)
ściga].
w. 1 6 1 1 -1 6 1 4 nic tu te d y nie p o r a d z i/ic h z w a d a na me płom ien ie. / g d y na mą biedę
depcą ojcow skie p o p io ły /i m iłość m ię d zy dw iem a trw a n ie p r z y ja c io ły -odejście tłum acza
od oryg. w. 160 3 -1 6 0 6 : A insi n'esperons aucun fru it / De son crim e rty de ma p e in e , /
Puisque, p o u r me punir, le destin a p e rm is/ Que l'am ou r dure m esm e entre d eu x ennem is
[tak więc nie oczekujmy żadnej korzyści (dosł.: ow ocu) ani jego zbrodni, ani mojego utra­
pienia. bowiem, by mnie ukarać, przeznaczenie pozwoliło, by m iłość trwała nawet między
dwojgiem nieprzyjaciół].
na m ą biedę - tj. wbrew moim chęciom , nadziejom .
Scena III
- w . 1 6 1 5 -1 6 6 2 , oryg. w. 1 6 0 7 -1 6 5 4 .
w. 1618 m iłość n a d zieją ży je i z nią kona - fragment wyróżniony w druku kursywą,
w. 1619 R odryg ju ż n iepotrzebn ie tw e z m y s ły turbuje - oryg. w. 1611 : Rodrigue ne
p e u t p lu s charm er vostre courage [Rodryg już nie może czarować twego serca].
w. 1620 irsza k w iesz, że o Ksym enę d z iś p o jed yn k u je - oryg. w. 1612: Vous sçavez le
com bat où Citimene l'engage [wiesz o walce, w którą wciąga go Ksymena].
w. 1623 O .je szc ze śm y ć nie dom a - przysłowiowe: to jeszcze nie koniec: tak w oryg.
1615: <7 // 'il s'en fa u t encor.
OBJAŚNIENIA do s. 00-92 / 02-03 • w. 1585-1623 / 1624-1650
183
w. 1624 co do n a d zieje ma m i d rzw i za w iera ć: - oryg. w. 1617: q u el espoir me po u rrois-tu defendre? [jakiej nadziei m ogłabyś mi zabronić?].
w. 1 6 2 5 p o d takim ... za k ła d em - pod takimi warunkam i.
w. 1626 mogę to je s z c z e ze rw a ć p o ta jem n ym szladem - oryg. w. 1618: P our en rom pre
l'effet j ' a y trop d'inventions [by zm ienić rezultat, main aż nadto pom ysłów ].
w. 1 6 2 7 -1 6 2 8 M iłość - w ielka m istrzyn i, i g d zie serc e jiic zy , / w n adgrodę o s trz y d o w ­
cip i w ielkich sztu k u c z y - sentencja wyróżniona w druku kursywą. Tłum acz zachowuje
sens, odchodząc od przekładu dosłownego: oryg. w. 1 6 1 9 -1 6 2 0 : L'am our; ce dou x autheur de mes cruels supplices. / A ux esprits des am ants a p p ren d trop d'artifices [m iłość,
ten słodki sprawca mych okrutnych tortur, uczy zakochanych (dosł.: dusze zakochanych)
zbyt wielu wybiegów'].
w. 1 6 3 1 -1 6 3 2 Bo to ja w n a , że krw aw e d zisiejsze z a p a sk i/K s y m e n a w ym yśliła sobie
nie z n ie ła sk i-o r y g . w. 1 6 2 3 -1 6 2 4 : Car Chimene aisém ent m onstre p a r sa conduite / Que
la haine au jou rd 'h u y ne f a it p a s sa po u rsu ite [bo Ksymena, co łatw o dostrzec, pokazuje
swym postępow aniem , że dziś nie powoduje nią nienaw iść].
w. 1 6 3 5 -1 6 3 6 co w bitw a ch r o sły / ż e b y na końcu broni j e j w ygran ą n iosły - oryg.
w. 1628: Que ta n t d 'ex p lo its fa m e u x ren den t si glorieuses [które tyle głośnych czynów
rozsławia].
w. 1 6 3 7 -1 6 3 8 k tó ry w rękę sw oję ! p ie r w s z y ra z b ierze s zp a d ę , p ie r w s z y w dziew a
zbroję - oryg. w. 1 6 2 9 -1 6 3 0 : c'est l a prem ieref o i s / Que c ejeu n e Seigneur endosse le harnois [pierwszy to raz ten młodzian wdziewa zbroję].
w. 1639 To się j e j w nim p o d o b a , że się nie ostoi - oryg. w. 1631 : Elle aim e en ce duël
son pe u d'experience [podoba jej się w tym pojedynku jego niew ielkie dośw iadczenie].
że się nie o sto i - że nie dotrzyma placu, nie sprosta,
w. 1640 i że on nie ta k sła w n y - tu w sensie: ponieważ on nie jest sławny,
w. 1641 I z n a ć s tą d , ż e go w zię ła , a nie m yśląc siła - szyk zdania zaciera sens: nie
trzeba w iele m yśleć, by z jej wyboru (.,stąd, że go w zięła”) poznać; oryg. w. 1633: Un tel
choix, et si p ro m p t, vous doit bien fa ire voir [taki wybór i tak pośpieszny, winien ci, pani,
jasno w ykazać].
w. 1642 co b y j ą m ilczeć p rzy m u siła - oryg. w. 1634: q u i fo rce son devoir [która by
przem ogła jej poczucie obow iązku],
w. 1 6 4 3 -1 6 4 4 i ż e b y m ogła rzec, w te j bit w ie p rzek o n a n a , ! że nie szła za R odryga, a ż
ja k o w ygran a - tłumacz zachowuje sens, odchodząc od tekstu oryg. w. 1 6 35-1636:
Et, livrant à Rodrigue une victoire aisée, ! Puisse l'au tlioriser à p a r o istr e ap p a isée [i która
(tj. bitwa) dając Roderykowi łatwe zw ycięstw o, pozwoliłaby jej (tj. Ksyrnenie) dać się
przejednać].
w. 1646 za równo p a ła m ogniem z K sym eną ku niemu - sens w zestaw ieniu z oryg.
w. 16 3 7 -1 6 3 8 : mon c o eu r!A V en vy d e Chimene adore ce vainqueur [moje serce, ku za ­
zdrości Ksymeny, wielbi tego zw ycięzcę].
w. 1650 N ie ta k ju ż te ra z go d zien ten z a p a ł p r z y g a n y - tłumacz interpretuje proste
stwierdzenie C orneille'a (w. 1642): Mon inclination a bien changé d 'o b jet [moja skłon­
ność całkiem zm ieniła przedmiot zainteresowania]. W dalszym ciągu Morsztyn zmienia
kolejność wersów, tłum acząc w. 164 4 oryg. przed w. 1643.
w. 1653 ale się kocham w tym , co je s t w szystkich kochanie - odejście od oryg.
w. 1645: S i j e l'aim e, c'est Vaut heur de ta n t de b ea u x e x p lo its [jeśli go kocham , to jako
tego, który dokonał tylu pięknych czynów ].
w. 1656 a le ż e b y ta ich m iłość sta ła - oryg. w. 1648: M ais p o u r ne tro u b ler p a s une si
belle fla m e [by nie tłumić tak pięknego płom ienia].
w. 1658 n a z a d z a ś tego nie ozionę - sens: nie będę tego odbierała: zob. też „Aparat
krytyczny*1.
w. 165 9 bez c h y b y p rze że n ie - bez w ątpienia pokona.
184
KOMENTARZE
w. 1 6 6 1 -1 6 6 2 A ty. co 11'ics z m yśli m ej sk ryto ści do szczą tk u . / p ó d ź . p a tr z . żem ta k do
końca m ężna, ja k z p o c zą tk u - oryg. w. 1 6 5 3 -1 6 5 4 : Et toy. q u i rois les tra its dont mon
coeur est p e rc é . / Viens me voir achever comme j ' a y com m encé [a ty. która widzisz strzalv,
któro przeszywają moje serre, zobacz, że kończę tak. jak zaczęłam ].
do szczą tk u - zupełnie, całkow icie.
Scena IV
- w . 1 6 6 3 -1 7 2 2 , oryg. w. 1 6 5 5 -1 7 1 4 .
w. 1664 czego mam ż y c z y ć - czego mam oczekiwać.
w. 1 6 6 5 -1 6 6 6 Żaden za m y sł nie m oże m yślom m ym w y g o d z ie /i czego się ra z naprę,
znow u się z d a szk o d zić - orvg. w. 1 6 5 7 -1 6 5 8 : Aucun voeu ne m 'éch appe où j'o s e consen­
tir. / Et mes p lu s do u x souhaits sont p lein s d'un rep en tir [nie śmiem przystać na żadne ży­
czenia i żałuję nawet moich najsłodszych pragnień].
w. 1667 o mnie biorą los b r o n ia m i- orężem grają o mnie (dosł.: rzucają o mnie losy):
oryg. w. 1659: p o u r m o y je fa is p ren d re les arm es [sprawiam, że walczą o mnie zbrojnie].
w\ 1669 Bo ja k a k o lw ie k bierka p a d n ie ir k rw aw ym czynie - Morsztyn kontynuuje
metaforę gry losu: oryg. w. 1661: Et. q u o y qu'en ma fa v e u r en ordonne le sort [i cokolwiek
sprzyjającego mi los zarządzi],
bierka - los.
w. 1671 w id zę fo rtu n ęć ła sk a w ą - oryg. w. 1663: j e vous v o y soulagée [widzę, że ci
ulżyło].
w. 1 6 7 3 -1 6 7 4 n iech a j się ... niebo, ja k chce, sroży, / albo ci p o m stę , a lb o ć m ęża
w łóżko w ło ży - fragment zaznaczony w druku kursywą: oryg. w. 1 6 6 5 -1 6 6 6 : Et, q u o y
que le destin p u isse ordonner de vous. / Il soustien t vostre gloire et vous donne un espoux
[i cokolw iek przeznaczenie postanowi o tobie, utrzyma twoją sławę i da ci m ałżonka].
Morsztyn odbiega od tekstu Corneille'a, używając sform ułowania niestosownego w trage­
dii klasycznej. Por. też MORSZTYN S. A ndrom ach a, s. 359: .,Beśpiecznym już, niechaj się
niebo, jak chce, sroży”.
w. 1 6 7 5 -1 6 7 6 J a ż to za m ęża m am m ieć z nich jed n eg o ! / K rw ią R odryga albo krwią
ojca spluskanego! - oryg. w. 1 6 6 7 -1 6 6 8 : l'o b jet d e m a haine ou bien d e m a colere! / L 'a s­
sassin de Rodrigue ou celu y de mori p ere! [przedmiot mej nienawiści albo mojego gniewu!
Zabójca Rodryga albo zabójca ojca!].
w. 1678 krw ią św ieżo z j u s z o n y - ś w ieżo zbroczony krwią.
w. 1 6 7 9 -1 6 8 0 Z obu stron się m yśl moja w różn y obrót wierci, / końca te j b itw y c ze ­
kam ja k o w łasn ej śm ierci - por. MORSZTYN K anikuła 3 2 , w. 57 -5 9 : ..Żyję, umieram;
dziw nie się to wierci: / [ . . . ] Żywot opuścić, nie czuć przecię śmierci ’. W obydwu utworach
bohaterki mówią o ..rozdwojeniu duszy".
się m yśl moja w ró żn y o b ró t w ierci - sens w porównaniu z oryg.
(w. 1671): mon am e se rebelle [moja dusza się buntuje].
w. 1 6 8 1 -1 6 8 2 Precz, p rec z, p o m sto , miłości! R aczej się w as zrzekę, / n iż dla w as mam
się w now ą gw a łtem p o d a ć mękę - oryg. w\ 1 6 7 3 -1 6 7 4 : A llez, vangeance, amour, qui
trou blez mes esprits. / Vous n 'avez p o in t p o u r rtioy de douceurs à ce p r ix [precz, zem sto,
miłości, dręczące mój umysł (ducha), za tę cenę nie m acie dla mnie żadnego uroku].
w. 1683 o Wieczna W ładzo, co rzą d zisz me s p ra w y - oryg. (w. 1 675) jeszcze mniej
jednoznacznie: p u issa n t m oteur du destin q u i m 'ou trage [potężna siło przeznaczenia,
która na mnie nastajesz].
w. 168 7 Ten p o je d y n e k nic b y dla ciebie nie sp ra w ił - ory g . w. 1679: C e c o rn b a tp o u r
vostre am e est un nouveau supplice [ta walka jest dla twej, pani, duszy nową udręką].
w. 1688 g d y b y cię znow u w p ie n ią i w s ą d sm ętn y w p ra w ił - oryg. w\ 1680: S 'il vous
laisse obligée à dem a n d er ju s tic e [skoro sprawia, że nadal jesteś zm uszona prosić o spra­
w iedliw ość].
w p ie n ią - w proces sądowy« prawowanie się.
OBJAŚNIENIA do s. О.Ч-Оч / 9*ł-95 • w. 1661-1688 / 1680-1720
w. 1689 g d y b y ś znoicu m usiała kłopotom u p a ś ć w łyka - odejście tłum acza od oryg.
w. 1681: /1 tém oigner tousjours ce hau t ressentim ent [ciągle dawać wyraz tej szlachetnej
urazie].
w. 1690 sk a ża ć na śm ierć - nastaw ać na ukaranie śmiercią, domagać się śmierci,
w. 1691 -1 6 9 2 L ep iej bogow ie, n a d tw ym szczęściem czu li, / niech mu d a d zą z w y c ię ­
stw o, które cię u t u l i - zdecydow ane odejście tłum acza od oryg. w. 1 6 8 3 -1 6 8 4 : il vaut bien
m ieux que sa rare vaillan ce, / L u yg a ig n a n t un laurier, vous im pose silence [lepiej by było.
gdyby jego rzadko spotykana w aleczność, przynosząc mu wawrzyn, narzuciła ci, pani,
m ilczenie].
n a d tw ym szczęściem czu li - czuwający nad twym losem,
w. 1693 ja k o niosą te j b itw y z a k ła d y - wedle reguł (warunków) tego pojedynku,
w. 1694 g d z ie się skłonią r a d y - gdzie się chętniej skłaniają,
w. 1697 -1 6 9 8 i je sz c ze tryjum fu z nich k ła ść sobie nie może. / choć król tak chce. choć
w bitw ie San ktego p rze m o że - oryg. w. 1 6 8 9 -1 6 9 0 : Et ce n 'est p a s a ssez, p o u r leur fa ir e la
loy, / Que celle du co m b a t et le vouloir du R oy [i nie wystarczy, by ustanowić im (tj. pow in­
ności i stracie) prawo, przyjąć reguły pojedynku i królewską wolę].
w. 1699 bez p o tu - kolokw ializm tłumacza; oryg. w. 1691: avec fo rt p e u de p e in e
[z niew ielkim trudem ].
w. 1702 m usi się p r z e z n iejedną d o b ija ć mnie b rzy tw ę - tłumacz zachowuje sens, od ­
chodząc od oryg. w. 1694: Mon honneur lu y fe ra m ille autres ennemis [mój honor wystawi
przeciw niemu (tj. Roderykowi) tysiąc innych wrogów].
p r z e z niejedną ... b rzy tw ę - tj. pokonując wiele przeszkód (wyrażenie
przysłowiowe).
w. 1703 dla p y sz n e j sw a w o li - sens w porównaniu z oryg. (w. 1695): p o u r vous p u n ir
de cet orgueil estrange [dla ukarania twej nadzwyczajnej pychy].
w. 1 7 0 5 -1 7 0 6 Chcesz g o to w e szczęście w yp ch n ą ć z d o m u ? /M o żesz m ilczeć z sum ie­
niem dobrym i bez sromu! - oryg. w. 16 9 7 -1 6 9 8 : vous voulez encor refuser le bon-heur /
De p o u v o ir m ain ten a n t vous ta ire avec honneur? [nadal chcesz odrzucić szczęście pozw a­
lające ci zam ilknąć z honorem].
w. 1707 C óż chcesz w skórać? Jakiegoż p ra g n ie sz w ięcej w ieńca? - sw'obodnv
przekład oryg. w. 1699: Que p r e te n d ce devoir? et qu 'est-ce qu 'il espere? [do czego zm ie­
rza ta powinność i czego się spodziew a?].
w ieńca - tu: trium fu, zwycięstwa,
w. 1 7 1 1 -1 7 1 2 Hej. p o r zu ć to! B a, w ierę. ile p ła c is z sw e d łu g i/ i n ie g o d n a ś o d p u ś ć
mi. tak w iernego sługi - oryg. w. 1 7 0 3 -1 7 0 4 : A llez, dans le caprice où vostre hum eur s'o b ­
stine, / f ous ne m e rite z p a s l'a m a n t qu 'on vous destine [dość, w uporze, przy którym ob ­
stajesz, nie zasługujesz na przeznaczonego ci ukochanego].
w. 1 7 1 3 -1 7 1 4 sp t'zyk rzyw szy sobie tw oje zrzęd y. / Sanktego na m ałżeńskie zach ow a
o b r z ę d y - oryg. w. 1 7 0 5 -1 7 0 6 : ennuyé de vous estre si doux. / tou s łairra p a r s a m ort Don
Sanche p o u r esp o u x [znużone łagodnością wobec ciebie, przez jego śmierć zostaw i ci
Sanktego za m ałżonka].
w. 1 7 1 5 -1 7 1 6 N ie chciej m ię tą w r ó ż k ą / s tra s zy ć i bojaźliw ą d o b ija ć p rze g ró żk ą oryg. w’. 1708: Ne les redou ble p o in t p a r c e fu n este augure [nie podwajaj ich (tj. cierpień)
tą złowróżbną przepowiednią]; am plifikacja tłumacza.
w. 1719 nie żeb ym w nim kochała z s ła w y m ej upadkiem - interpretacja oryg.
w. 1711: Non qu'une fo lle ard eu r d e son coste me pa n c h e [nie żeby jakiś szalony zapał
skłaniał mnie do trzymania jego strony].
w. 1720 S a n k ty mię ma spadkiem - oryg. w. 1712: j e serois à Don Sanche [nale­
żałabym do Sanktego].
186
KOMKNTARZK
Scena V
- w . 1723-1756.. oryg. w. 1 7 1 5 -1 7 4 8 .
w. 1724 Broń k rw aw ą! Broń. którą m ój R o d ry g p o le g ł drogi! -o r y g . w. 1716: Q uoy?
du sa n g de R odrigue encor toute trem pée [(broń) krwią Rodryga jeszcze ociekającą]: por.
w. 1726 przekładu.
w. 1726 z bronią, z k tó rej się krew mnie najkoc/iań sza to c zy - oryg. w. 1718: Apres
m 'avoir osté ce qu ej'a im o is le m ieux [pozbawiwszy m nie tego. co kochałam najbardziej].
w. 1727 z ru ć sire tajem nice - oryg. w. 1719: /и n 'a p lu s rien à crain dre [nie masz się
już czego obaw iać].
w. 1728 w yn u rz się z ciemnice - oryg. w. 1720: cesse d e te contraindre [dosł.: prze­
stań się powstrzym ywać].
w. 1729 Jed n a ż g o d zin a - oryg. w. 1721: Un rnesrne coup [jeden i ten sam cios],
w. 1731 C hciej tylko bez cholery... - oryg. w. 1723: D'un esprit p lu s ra ssis... [spokoj­
niejszym um ysłem ].
bez ch o lery - bez gniewu,
w. 1732 R odryga ria g ro b o w ej ro zc ią g n ą w szy d eszcze - inwencja tłumacza: oryg.
w. 1724: E xecrable assassin d'un Heros que j'a d o r e [odrażający morderco bohatera, któ­
rego uwielbiam ]: ..morderca został przesunięty do w. 1733.
w. 1734 Tacy rycerze nie tak łacno ż y iro t kładą -o r y g . w. 1 7 2 5 -1 7 2 6 : uri guerrier si
vaillan t / N 'eust ja m a is succom bé sous un tel a ssa illa n t [tak dzielny wojownik nigdy by
nie uległ takiem u przeciwnikowi].
w. 1736 M ożeż b y ć ja k a ... otucha - czy może być jakaś nadzieja: oryg. w. 1728: p u is-je est re encor eri do u te [czy mogę mieć jeszcze w ątpliw ości],
w. 1737 niżem kla d la - niż spodziewałam się.
w. 1738 moja sp ra w ied liw a n a zb y t d o b rze p a d ła - tu: moja słuszna sprawa została
rozstrzygnięta aż nazbyt dobrze: por. w. 1356.
w. 1739 O dpuść, drogi Rodrygu, nie m ścij się n a d sm ętną! - oryg. w. 1731 : Pardonne,
cher am ant, à sa rigueur sa n g la n te [przebacz, drogi ukochany, krwawą surowość (spra-
wv)].
w. 1740 tobie chętną - oryg. w. 1732: am an te [kochającą (kochanką)],
w. 1741 Jeżelim g w o li ojcu krew tirą na sztych d a la - oryg. w. 1733 : S i j 'ay ran gé mon
p e re a u x despens de ton sa n g [jeśli pom ściłam ojca kosztem twojej krwi],
w. 1742 g w o li tobie - oryg. w. 1734: p o u r te ra n g er [by ciebie pom ścić],
w. 1743 2 ciała, które ju ż w ięcej nie chce d u sze n o s ić - oryg. w. 1735: Mon am e désor­
m ais n'a rien q u i la retienne [mojej duszy odtąd nic tu nie zatrzym uje].
w. 1746 n ie p o trze b n y sługo - oryg. w. 1738: M inistre d e slo y a l de mon rigoureu x sort
[wiarołomny sługo mego surowego losu].
w. 1749 C udow na rze c z, że nie chcesz słu ch a ć i m in u ty - oryg. (w. 1 741) bardziej einfatyczny i niedokończony: E strange im pression qui. lo in g d e rn esco u ter... [dziwne w raże­
nie. że nie słuchając m n ie...].
w. 1 7 5 5 -1 7 5 6 Z o sta ir mię moim żalom , d o zn a sz w g o d zin kilku, że za mym miłym
mogę trafić bez posiłk u - oryg. w. 1747 -1 7 4 8 : A bandon ne mori am e au m al q u i la possédé:
/P o u r ran ger mon am ant j e ne veux p o in t qu 'on tri 'aide [zostaw moją duszę nieszczęściu,
które nią owładnęło: nie chcę. żeby mi ktokolwiek pom agał w pom szczeniu mego ukochanego].
bez posiłku - sama. bez pomocy.
Scena VI
- w . 1 7 5 7 -1 8 0 6 . oryg. w. 1 7 4 9 -1 7 9 8 .
w. 1757 m ogę ju ż tera z sarna to z a g a i ć - sens: mogę teraz to wyznać (dosł.: otworzyć,
wypow iedzieć); oryg. w. 1749: il ri 'est p lu s besoin de vous dissim uler [nie ma już potrzeby
ukrywać].
OBJAŚNIENIA do s. 06-0? / 97-00 • w . 1723-1757 / 1759-1806 _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
187
w. 1 7 5 9 -1 7 6 2 - tłumacz zm ienił kolejność wersów oryg.. przekładając pół w. 1751,
a następnie w. 1 754, 17 5 3 , 1751 (pozost.), 1752.
w. 1760 p u szc za ła cug cale - całkow icie ustępow ała, dawała pierwszeństwo,
w. 1 7 6 1 -1 7 6 2 żem b yła g o to w ą / du szę ojcow ską milą uspokoić g łow ą - oryg.
w. 1 7 5 1 -1 7 5 2 : m ais, p o u r ran ger un p e re , / J 'a y bien voulu p ro scrire une teste si chere
[lecz by pom ścić śmierć ojca, chciałam ustanowić cenę na głowę tak drogą].
w. 1764 //’ wdowę, utrapion ą - oryg. w. 1756: en am a n te affligée [w zasm uconą ko­
chankę (zakochaną)].
w. 1765 ojcu swem u - oryg. w. 1757: à q u i m'a mise au jo u r [tem u, który dał mi
życie].
w. 1766 słu dze kochanem u - oryg. w. 1758: à mon arnour [mojej miłości],
w. 1767 ir t ych dw óch serc naszych rozb ra cie - oryg. w. 1759: en p ren a n t ma defense
[stając w mojej obronie].
w. 1768 a ma je sz c ze z a ten m ord odnieść mię w za p ła cie - oryg. w. 1760: Et du bras
q u i rne p e r d j e suis la recom pense [i mam być nagrodą dla ręki, która mnie gubi (zabija)].
w. 1769 Królu, je ś liś się nędznym sta w ia ć z w y k ł łaskaw o - oryg. w. 1761: Sire, si la
p itié p e u t esm ouvoir un R oy [Sire, jeśli litość może poruszyć króla].
w. 1771 którym lepszą część mą tracę - oryg. w. 1763: où j e p e rd s ce que j'a im e [gdy
tracę to, co kocham ].
w. 1772 i tym mu za p ła cę - oryg. w. 1764: qu 'il me laisse à m oy-m esm e [niech mnie
zostawi samą sobie]; zob. w. 1773.
w. 1 7 7 5 -1 7 7 6 i serd eczn e r a n y / w y z n a w a , nie b o ją c się w sty d u i n a g a n y oryg. w. 1 7 6 7 -1 7 6 8 : et ne cro it p lu s un crim e / D 'a d vo u er p a r sa bouche une am ou r le ­
g itim e [i nie uważa już, że w łasnym i ustam i przyznać się do uprawnionej m iłości to
zbrodnia].
w. 1779 nie p o w ie ść ma - nie moja relacja; dodatek Morsztyna, w oryg. (w. 1771):
m algré m o y [wbrew mojej intencji].
w. 1781 Ten w a le czn y kaw aler, co j e j w sercu d zw o n i - zwrot wyróżniony w druku
kursywą.
co j e j w sercu d zw o n i - oryg. w. 1773: dont son coeur est charm é [którym
oczarowane jest jej serce].
w. 1786 coś sp ra w ił na p la c u - u Morsztyna słychać ironię, której brak w oryg.
(w. 1778): de nostre com bat [o naszej walce].
w. 1788 a g d y broń sw ą do nóg j e j kładę - oryg. w. 1780: cet ob jet Га trom pée [ten
przedmiot (tj. broń) ją zw iódł].
w. 1 7 9 0 -1 7 9 2 i m iłość sw ą o d k ryła , a nie chcąc m i m o w y / na m inutę p o zw o lić ,
u parła się w zrzęd zie / i tera z sk a rż y na m nie, b ędąc w tym że błędzie - oryg.
w. 1 7 8 2 -1 7 8 4 : Et soudain sa colere a tra h y son am our / Avec ta n t de tran sport et tan t
d'im patien ce, / Que j e n 'a yp eu g a ig n eru n m om ent d'audien ce [i nagle gniew zdradził jej
m iłość z takim uniesieniem i z taką niecierpliw ością, że nie mogłem uzyskać ani chwili
posłuchania].
w. 1796 m iłość ich ... krępuję - zacieśniam , mocniej wiążę ich miłość,
w. 1 7 9 7 -1 6 9 8 N ie tr ze b a -ć się. K sym eno, za ta k ogień c u d n y /z a p a la ć - nie trzeba
rumienić się (w stydzić się) z powodu tak cudnego ognia (m iłości).
w. 1798 i w sposób się w ym a w ia ć o b łu d n y - sens: usprawiedliwiać się nieszczerze;
oryg. w. 1790: N y chercher les m oyens d'en fa ir e un desadveu [ani szukać sposobów, by
mu (ogniowi m iłości) zaprzeczyć], por. też „Aparat krytyczny".
w. 1800 sła w a tw oja je s t ja s n a , p o stęp e k ch w a leb n y - oryg. w. 1792: Ta gloire est
desgagée et ton devoir est q u itte [twoja sława jest widoczna i twoja powinność spełniona];
Morsztyn zgubił konieczną tu precyzję określeń.
w. 1806 które cię z tw oim m iłym w ią że w m iłość sforną - oryg. w. 1798: Q ui te donne
un espou x aim é si chèrem ent [które ci daje męża tak czule kochanego].
188
KOMENTARZE
Scena VII
- w . 1 8 0 7 -1 8 7 4 . oryg. w. 1 7 9 9 -1 8 6 6 .
w. 1809 ir oczach - tu: w obecności,
w. 1812 o p lą c ą - o zapłatę.
w. 1 8 1 3 pra ire m konać cię gotow em - odnosić zw ycięstw o nad tobą przy pom ocy go­
towego prawa (tj. w cześniejszych postanow ień króla dotyczących pojedynku).
wr. 1815 w yście z w in y - odkupienie winy.
w. 1817 za zd ro sn e w spólsliigi - zazdrosnych rywali; w oryg. w. 1809: rivaux.
w. 1820 i z sła w ą się n a d bajki sta rych dziejów w zn o sić - oryg. w. 1812: Des Heros
fa b u leu x p a s se r la renom m ée [przewyższyć w sławie mitycznych bohaterów],
w. 1821 Jeśli tym u y ń d ę z w in y i gn iew tw ó j ukoję - oryg. w. 1813 : S i mon crim e p a r là
se p e u t en fin laver [jeśli przez to będę mógł wreszcie zmazać moją zbrodnię],
w. 1823 -1824/1 le je ś li ten srogi honor i g n iew d z ik i/ nie spuści, a ż ja będę m ię d zy nie­
b o s z c z y k i- oryg. w. 1 8 1 5 -1 8 1 6 : M ais si ce fie r honneur, tousjours inex o ra b le, / Ne se p e u t
a p p a iser sans la m ort du coupable [ale jeśli tego dum nego i wciąż nieprzejednanego
honoru nie da się ułagodzić bez śmierci w innego] : Morsztyn wyraża się tu w sposób zdecy­
dowanie bardziej obrazowy.
nie spuści - nie osłabnie,
w. 1826 śm ierć m oja w tw e j d ło n i- oryg. w. 1818: vangez vous p a r vos m ains [zemścij
się własnymi rękami],
w, 1829 niech śm ierć u m o rzy niechęci -o r y g . w. 1821 : que ma m ort suffise à me p u n ir
[niech moja śmierć starczy za karę].
w. 1830 m iej d o ść na ty m . że um rę. a m iej mię. w p a m ię c i -o r y g . w. 1822: Ne m e b a n ­
nissez p o in t de vostre souvenir [nie wyrzucaj innie ze swych wspom nień],
w. 1831 tw o jej sła w ie u p a rte j w y g o d z i - tu: sprzyja, służy twej sławie; oryg. w. 1823:
conserve vostre gloire.
w. 1 8 3 5 -1 8 3 6 Trudno m am . królu. ogień s ta ły / ta ić w ięcej, w yd a la m ju ż sw oje p o ­
s trz a ły - oryg. w. 1 8 2 7 -1 8 2 8 : Ił fa u t ł 'advou er, Sire, / Mon am our a p a ru : j e ne m'en p u is
dédire [trzeba przyznać, Sire, moja miłość w yszła na jaw, nie mogę temu zaprzeczyć].
w. 1837 które z w ią z a ły m i duszę - oryg. w. 1829: que j e ne p u is h a ïr [których nie
mogę nienawidzieć] .•
w. 1 8 3 9 -1 8 4 0 Ale choć m i tw e p r a w o ju ż łożnicę ściele, / królu, ja k o ta k p ręd k o ma
by ć to w esele - oryg. w. 1 8 3 1 -1 8 3 2 : M ais, à q u o y que desja vous m 'ayez condam née, /
Sire, quelle app a ren ce, à ce triste H ym enée [ale bez względu na to, na co skazałeś mnie,
Sire, jak będą wyglądać (w oczach ludzi) te sm utne zaślubiny].
w. 1842 R odryg p ie rw e j w łóżku n iźłi ociec w grobie - oryg. w. 1 8 3 3 -1 8 3 4 : Qu'un
rnesnie jo u r ... / M ette en mon liât Rodrigue et mon p e re au cercueil [że ten sam dzień...
złoży Roderyka w moim łożu, a mojego ojca w trum nie], W późniejszych wersjach C yda
cały ten fragment, jako niestosowny, został przez C om eille’a zmieniony.
w. 1843 W przód w eselną niż ojcu m am p a lić p o ch o d n ią ? - dodatek Morsztyna bez
odpowiednika w oryg.; w staropolskich obrzędach weselnych i pogrzebowych często prze­
jawem okazałości było zapalanie dużej liczby woskowych świec, które dzierżyli w rękach
uczestnicy uroczystości.
w. 1844 trzy m a ć z za b ó jcą p rze w o d n ią - mieć konszachty z zabójcą,
w. 1 8 4 5 -1 8 4 6 i w ieczn ej słusznie bym się n a b a w iła zm a zy ; / żem się p ręd k o zg o d ziła
za takie u ra zy - odpowiednik w. 1 8 3 6 -1 6 3 8 oryg. (w. 184 5 jest wiernym przekładem
w. 1837 oryg.): Vers ses M anes sacrez c'est me rendre p erfid e / Et souiller mon honneur
d'un reproche etern el / D 'avoir trem pé mes m ains dans le sa n g p a te rn e l [stałabym &ię n ie­
wierna jego świętym cieniom i zbrukałabym swój honor wieczną zm azą, że zmoczyłam
ręce w ojcowskiej krwi].
w. 1 8 4 7 -1 8 4 8 W zg lęd y p e w n e i cza su różn ego o d m ia n y / rze c z n ie zw y k łą n a k a żą
p o d c z a s b ez n a g a n y - sentencja w yróżniona w druku kursywą; oryg. w. 1 8 3 9 -1 8 4 0 :
OBJAŚNIENIA do s. 09-100 / 100-101 • w. 1807-1848 / 1847-1874
189
Le tem ps a sse z so u ven t a ren du le g itim e / Ce q u i sem b lo it d 'a b o r d ne se p o u v o ir sans
crim e [czas często czyn ił upraw nionym to, co początkow o w ydaw ało się niem ożliw e
bez zbrodni].
w. 1849 iju ż m iejcie się do siebie - oryg. w. 1841: et tu dois estre à ln y [i masz należeć
do niego].
w. 1852 g d y b ym mu tę na d g ro d ę d a l w d zień to b ie s m ętn y -o r y g . w. 1844: Pour lu y
donn er si-to st le p r ix de sa victoire [by mu dać tak szybko nagrodę za zw ycięstw o].
w. 1854 bom czasu nie n a zn a c zy i te j sm a czn ej n a d g r o d y - oryg. w. 1846: Qui, sans
m arquer de tem p s, lu y destin e ta f o r [które (prawo) nie określa czasu, a przeznacza mu
twoje słow o)].
w. 1856 na m urzyńskie g a rla - dodatek Morsztyna; zob. niżej,
w. 1857 i w domu ich z b iw s z y - sens w porównaniu z oryg. (w. 1849) : A pres a voir v a ­
incu les M ores sur nos bords [zwyciężywszy Maurów na naszym w ybrzeżu].
w. 1 8 5 8 -1 8 6 0 p o k a ż , ż e ś na w łasn ych ich śm ieciach tym szczęśliw szy. / W targnij
w ziem ię z w ojskiem m ym , za noc niespokojną / za n ie ś im w dom niepokój i p ia ć wojnę
w ojną - oryg. w. 1 8 5 0 -1 8 5 2 : (A pres avoir) R enversé leurs desseins, repoussé leurs efforts,
/ Va ju sq u 'e n leur p a y s leur rep o rter la guerre, / C om m ander mon arm é et ravager leur
terre [pokrzyżowawszy ich zamiary, odparłszy ich wysiłki, zanieś wojnę aż do ich kraju,
prowadź moje wojsko i pustosz ich ziem ie].
na w łasn ych ich śm ieciach - w ich własnym domu, kraju; zob. ..Apa­
rat kry tyczny r .
w. 1861 u p a d n ą ja k o p r z e d taranem - oryg. w. 1853: ils tom beront d'effroy [upadną
z przerażenia]; zob. „Aparat krytyczny”.
w. 1863 w tych za b a w a c h - dosł.: w tych zajęciach; oryg. w. 1855: p a r m y tes hauts
fa its [pośród twych wielkich czynów ],
w. 1 8 6 4 j e j chęci - tj. jej miłości.
w. 1866 ż e b y się iść za cnego C yda nie w sty d zie la - oryg. w. 1858: Qu 41 lu y soit g lo ­
rieu x alors de t'espouser [że poślubić cię będzie wtedy dla niej chw ałą].
w. 1 8 6 7 -1 8 6 8 Twa słu żba i z K sym eną obiecane ś lu b y / m nie do s ła w y a M aurów
p r zy w ie d ą do z g u b y - oryg. w. 1 8 5 9 -1 8 6 0 : Pour p o sse d e r Citimene et p o u r vostre service,
/ Que p e u t on m 'ordonner que mon bras n 'accomplisse? [czyż jest jakiś rozkaz, którego nie
wykonałoby moje ramię, by posiadać Ksymenę i by tobie służyć].
w. 1 8 6 9 -1 8 7 0 / choć się ro zje żd ża ją c z nią, m yśli me m dleją, / m ogąc się ju ż sp o d zie ­
w ać, cieszę się n a d zieją - oryg. w. 1 8 6 1 -1 8 6 2 : Q uoy qu 'absen t de ses y e u x il me fa ille
endurer, / Sire, ce m 'est trop d'heur de p o u vo ir esperer [chociaż będę m usiał wytrwać
z dala od niej, Sire, jest to dla mnie zbyt wielkim szczęściem , skoro będę mieć nadzieję].
w. 1872 sam ę w p o ło w ic y - dosł.: ją samą w połowie; dodatek Morsztyna,
w. 1 8 7 3 -1 8 7 4 ufaj, że tę ża ło b n ą zrzę d ę , co j e j cięży, / sam czas i tw oje m ęstwo, i tw ó j
król z w y c ię ż y - oryg. w. 1 8 6 5 -1 8 6 6 : Pour vaincre un p o in t d'honneur qu i com bat contre
to y / Laisse fa ir e le tem ps, ta va illance et ton R oy [by przezwyciężyć poczucie honoru,
który walczy przeciw tobie, pozwól działać czasow i, swej waleczności i swemu królow i].
SŁOWNIK WYRAZÓW ARCHAICZNYCH
afekt - namiętność: 324, 583, 910
albo - czy; 618
baw ić (kogo) - zajmować (kogo): 207
bawić: nie baw iąc - krótko mówiąc; 37,
985
baw ić się - zajmować się; 148. 159, 567
b e śp ie c zn ie - śmiało; 5 7 2 ,8 1 0 .1 2 3 2 ,1 2 8 9
biedzić się (z kim) - walczyć, pasować się
(z kim); 7 7 ,1 1 5 9
bierka - los, kostka w grze; 1669
b itw a - pojedynek: 8 3 3 ,1 6 3 2 .1 6 4 2 ,1 6 4 3 ,
1680, 1693, 1 6 9 8 ,1 7 0 1 , 1780
b ł ą d - wada; 218
b ó l - diabeł, bies; 199
brak - wybieranie; 161
brona - brama; 1276
cale - całkowicie: 10, 135. 3 54, 458, 826.
1086, 1288, 1760
całkiem - w całości, nienaruszony; 256
calo: w cale - w całości; 1086, 1721
cedzić - przelewać; 874
cena - zapłata; 1475
c h c iw y - chętny; 165
chluba - chełpienie się czymś; 865
cholera - gniew, zapał; 1731 (zob. kolera)
chw alebny - godny chwały; 99. 272. 865.
1800
chyba: bez c h y b y - bez wątpienia, niechyb­
nie; 3 0 ,8 9 6 , 1659
c ie s z y ć - pocieszać; 792, 1161, 1274
cug: p u szc za ć cug - ustępować; 1760
c zu ły —czuwający, opiekujący się; 1691
czynić —wralczyć; 425, 728, 1473,1505
daw nopom ny - pamiętający dawne czasy;
Prolog 8
dekret - wyrok; 7 4 7 , 7 6 9 ,1 4 7 8 , 1481
despekt - zniewaga; 1099
dobrota - dobroć; 445
d o b yw a ć - zdobywać; 188
d o k a zyw a ć - dopinać swego, stawiać na
swoim, pastwić się; 1316
dokonać - skonać; 1358
dokończona - zabita; 343
dokończyć - dobić; 237
dotrzym ać - utrzymać do końca; 279
d o w o d n y - oczywisty; 257
d zierżyć - trzymać; Prolog 77
dziew oslęby - swaty; 43
d zięk a :p rzez d z ię k i- niechętnie, pod przy­
musem; 59
- gwałtem; 1502
dzięka: z dzięką - z wdzięcznością; 771
fa rb a - kolor; 880
fa ty g a - trud; 507, 1117
f a w o r - łaska, wzgląd; 1438
figiel: figle - wybiegi, fortele, intrygi dwor­
skie; 219, 567
fo c h y -ż a r ty ; 1455
fryx - nowicjusz; 203
g a r lo - gardło; 277, 843, 1856
gm erać - grzebać, dłubać; 71
g o d zić (na co) - zmierzać (ku czemu); 472
got owo - w gotowości; 599
gruda - zamarznięta, skawalona ziemia:
156
g w o l i - z e względu na; 1111, 1741, 1742
192
KOMKNTARZK
hołdow ać - być poddanym, składać hołd;
626, 1606
h u f - hufiec, oddział: 1275
hyd zić (kogo) - mieć kogo za przykrego,
obrzydłego; 1181
m d ły - osłabiony, omdlały; 260
miasto - zamiast: 124. 641. 685. 1033.
1748
morderz - morderca; 694, 8 24. 1412
myika - błąd, omyłka; 586. 1033. 1324
ja w n a - rzecz jawna, oczywista; 1631
je ś li - czy; 44, 45, 64
ju ch a - krew; 1 1 0 2
ju c z y ć - obciążać, owładnąć; 1627
naczynie - narzędzie, instrument; 259
nadgroda (nagroda) - zadośćuczynienie,
powetowanie straty: 476. 600. 615.
8 0 1 ,9 1 6 ,1 8 0 1
- kara; 655
nadgrodzić (nagrodzić) - zadośćuczynić:
2 8 2 ,7 0 8 ,7 1 2 , 1418, 1832
nagręznąć - pogrążyć się; 482
nalegać (na co) - naciskać; 1335
należeć (na czym. w czym) - zależeć (komu
na czym); 145, 3 89, 501
napierać się (czego) - domagać się (czego):
1450
następ o w a ć - atakować; 962
n a ta rc zy w y - ten. który naciera, walczy:
1316“
niejednaki - prowadzący do braku zgody
(niejedności), do waśni; 320
niemieszkanie - w pośpiechu, bez zwłoki;
513
nieodpow iednie - bez uprzedzenia; 1483
niepam iętny - nic pamiętający; 1320
niepośledni - ważny; 749
nieprzezw yciężony - niepokonany; 423
niesłuszna - nie przystoi, nie jest rzeczą
słuszną; 1458
niesm acznie - niemile; 1172
niesmak - przykrość; 103, 1175
nieuk - nieprzysposobiony. nieuczonv:
1050
n ie u w a ż n y - nie mający dla innych szacun­
ku, uważania; 701
nieu żyty - dotąd nieużywany; 679
niewczesnт - niestosowny; 969
nieu yro d n y - dziedziczący dobre cechy
przodków; 12, 1227
k a w a le r - dobrze urodzony młodzieniec od­
znaczający się odwagą; 79, 8 8 . 289.
497, 855,'1 0 8 2 , 1426, 1 6 5 2 ,1 7 8 1
kaw alerski - odważny, śmiały; 186
kazać: kazać na hardą - wbijać się w zu­
chwałość, hardość; 579
к ir - czarna materia żałobna; 937. 1155
kłaść - pokładać, mieć nadzieję, spodzie­
wać się; 4 2 9 ,1 6 9 7 ,1 7 3 7
kłaść (sobie co) - wmawiać (sobie co); 545
- uznawać; 1192
kochanek - ten, który jest kochany: 1777
kochanka - ta. która jest kochana; Persony.
311
kolera - gniew, zapał; 272, 3 63, 829 (zob.
cholera)
kolęda: nosić p o kolędzie - obmawiać; 496
konać (kogo) - pokonywać, zwyciężać;
1 0 8 .1 8 1 3
korifidentka - powierniczka, zaufana sługa;
Persony
kontem pt - pohańbienie, afront, wzgarda:
257, 2 9 4 .3 1 7 ,3 6 7
kształt - ozdoba, upiększenie; 262
kształt: tym kształtem - w ten sposób; 1347
kw apić się - śpieszyć się; 1351
kw atera - kwadrans; 871
kw ilić - płakać, użalać się; 926, 1096
lekki - próżny, lekkomyślny; 235
litow ać (czego) - użalać się (nad czym):
1190
lubo - choć. chociaż; 5, 657, 1795
łacno - łatwo; 544, 1604, 1699, 1734
łacny - łatwy; 238
łudzić - rozpalać nadzieje; 515
m ajestat - tron; 546
m dłość - słabość, omdlenie: 1362. 1367.
1374
o b c h o d z ić - oburzać, obrażać; 53. 891
obierza - sidła; 849
obłów - połów; 1040
obłuda - pozór, nieszczerość; 784
o b łu d n y - pozorny, nieszczery; 1798
ob o w ią za n y - dłużny, zobowiązany; 377,
974
ochm istrzyni - opiekunka, wychowawczy­
ni; Persony
SŁOWNIK
ochota - chęć: 42. 270, 272, 7 29, 1250,
1279
odbiegać (kogo) - porzucać (kogo): 564.
1336
odłoga - zaniedbanie, zaniechanie; 982
odnieść (co) - zyskać, otrzymać (co); 653,
6 7 4 ,1 3 8 3 ,1 5 2 9 ,1 7 4 7 ,1 7 6 8
odw aga - czyn na polu walki: 19, 1059,
1248
odw ieść - odprowadzić; 752
o d w la c za ć - odkładać, odwlekać: 8 6 5 ,
9 76
odzierżyć - otrzymywać; 850
ohyda - niesława, hańba: 610, 996. 1330.
1497
okazyja - powód, przyczyna; 557
oraz - za jednym razem, razem; 244. 518.
704
ordynans - rozkaz; 1288
oslawa - ujma sławy, popadanie w nie­
sławę; 98, 1 0 8 1 ,1 4 8 4
oslyszeć się - przesłyszeć się; 81
ośw iadczyć się - dać się poznać; 1058
otucha - nadzieja; 534, 1101, 1736
ow a - zgoła, krótko mówiąc; 552
owszem - przeciwnie: 525. 877. 1383.
1386, 1562
ozionąć - chciwie pożądać wzrokiem, tu:
odebrać (co); 1658
p a m ię tn y pamiętliwy, pamiętający
(o czym); 1215, 1459
p iecza - uwaga, troska, opieka: 4 01, 788.
9 2 4 ,1 1 4 4
pien ia - zacięte procesowanie się, pieniactw o;1688
p ię d ź - miara długości równa odległości od
końca kciuka do końca średniego pal­
ca; 40, 394
plaga: p la g i - razy, uderzenia kijem,
chłosta; 276
p ła c ić - odpłacać: 154, 158. 370. 657.
1 7 1 0 ,1 7 1 1
p ła c ić (co) - wypełniać, zadość czynić (cze­
mu); 1258
p ła c ić się (czym) - wypłacać się, odpłacać
się; 708
płochość - nierozwaga; 700
p ło c h y - nierozważny, niebaczny: Prolog
73, 2 2 6 ,1 4 5 6 ,1 4 5 8
p łu ż y ć - rozwijać się, kwitnąć; 1565
pochop - powód; 994
193
p o czciw e - honor, cześć, dobre imię; 476.
6 1 1 ,7 3 4 ,8 3 7
p o d c za s - czasem, niekiedy: 374, 1833.
1848
p o d ł y - mały, lichy; 5 22, 523, 1058
p odobn o - bvć może, możliwe; 161. 588.
595
p o d ż e g n ą ć - podpalić, pobudzić; 878
p ogębek - uderzenie w policzek; 277, 736
p ogotow iu - w pogotowiu; 1462
p o ja zd a - wiosło; 1292
pojedynkiem - w pojedynkę, samemu;
i 4 5 4 ,1 5 4 1 ,1 8 1 4 ,1 8 1 9
p o k ó j - spokój; 110, 516, 1616, 1617
pokój: d a ć p o k ó j - zaprzestać; 396. 872.
9 5 8 ,1 0 1 7 ,1 3 4 9
p o le - bitwa; 205, 1 3 8 2 ,1 4 4 6
połow ica - połowa; 7 82, 816, 1872
p o m p a - okazałość; 1583
p o m yk a ć -rozszerzać:, dalej posuwać; 187
p o n ęta - przynęta; 131
p o p rze d zić - wyprzedzić; 335
posiłek - pomoc, odwód; 211. 220. 970.
1 2 7 8 .1 3 2 1 .1 3 2 3 ,1 3 2 9 .1 3 3 9 .1600'
1756
posłuch - wieść, podsłuchiwanie wieści:
1285
p o sp o lity - powszechny; 1163
-zw yczajny; 1505
pospolity: Pospolita Rzecz - państwo; 187
(zob. R zeczpospolita)
p o tk a ć - spotkać; 5 5 3 ,1 0 9 9 , 1123
p o tk a n ie - spotkanie, walka; 1325
p o trw o g a n y - strwożony; 1279
p o trze b a - bitwa, walka; 37. 1125. 1156.
1 3 4 6 ,1 4 6 5 ,1 5 7 1 ,1 8 5 0
p o w ieść - opowieść, relacja; 1753, 1779
pow inien (co komu) - winien, obowiązany
(co komu); 5 3 0 ,1 2 5 1 ,1 7 6 5 , 1766
p o w in n y - należny, należyty; 603
p o w o d n y - sprzyjający, przychylny; 909
p o w ó d - sprawca; 1129
p o ż y ć (kogo czym) - zwyciężyć (kogo
czym); 1733
póltrzecia - dwa i pół; 1278
p ra w ie - prawdziwie; 108. 215, 554. 900.
1 0 2 8 ,1 0 9 1 ,1 2 4 9 ,1 5 7 5
prognostyk - zapowiedź; 422
p ró b a (proba) - doznawanie, doświadcze­
nie; 387, 41 8 , 4 3 9 , 679, 8 1 3 ,1 0 5 0
p ró b o w a ć - doświadczać, wystawiać na
próbę; 134
194
____________
KOMENTARZE
p rzeciągać - przenmgać, brać górę: 1185
p rze c zy ć - sprzeciwiać się; 1207
przedn ie - bardzo, nadzwyczaj: 1142
przedsięw ziecie - zamiar, postanowienie:
4 3 5 ,1 3 3 0
przegróżka - groźba, pogróżka; 1716
przejrzenie - przeznaczenie; 33 6
p rze k ła d a ć - przedkładać, oznajmiać; 568
p r ze k o n a n y - pokonany; 1643
przełom ie —przezwyciężyć; 733, 1127
przem óc - przezwyciężyć: 216. 3 62. 1544.
1698
przepiec: sucho nie przep iecze - nie ujdzie
bezkarnie; 566
przeproś - przeprosiny; 595
p rzeszkodzić (co) - zatarasować (co), za­
stawić przeszkodą; Prolog, 12
prześcielać (co czym) - przeplatać (co
czym); 1 0 2 2
p rze n ie ść - dokazać. dopiąć swego; 149,
904
p rze w ija ć (co czym) - przeplatać (co
czym); 1 0 2 2
przew odnia: mieć p rzew odnią - porozu­
miewać się z kim na cudzą szkodę:
7 8 6 .1 8 4 4
p rzezw yciężo n y - pokonany; 720
p rze zw y c ięży ć (kogo) - pokonać (kogo):
1398
p rze że n ą ć - przegnać, przepędzić; 1659
p rzy c zy n a - wstawiennictwo; 46
- obraza; 646
przyczyn a: d a ć p rzyczyn ę - obrazić; 33 8
p rzy d a te k - dodatek; 1074
przydum ek - żałosna pieśń; 236
przyg o d a - nieszczęście: 504
- przypadek, trafunek; 965
przym ów ka - przygana; 858, 1440
p rzy p a d a ć (na kogo, na co) - napadać, ata­
kować: 1124
p rzy p a d e k - los; 229
przysa d a : bez p r zy sa d y - bez upiększeń
i ozdób, prosto; 27
przysłu sza - przysługująca, należna; 920
p rzy sła ir - strażnik, osoba towarzysząca:
' 1570
p rzy to m n y —obecny; Prolog 15
respekt - wzgląd (na co); 32 3 , 901
rozbrat - rozstanie, rozłączenie; 1767
r o z m y s ł-namysł, rozważenie (czego); 581
rozm yślać się - namyślać się. zastanawiać:
353
ro zp a ra ć - rozpruwać, rozrywać; 468
rozpierać się - walczyć; 1284
rozruch - zamieszanie; 535.
różnica - spór, niezgoda; 51 9
rzecz - mowa; 670
rzecz: w r z e c z y - słusznie; 1479
R zeczpospolita - państwo: 3 8 6 , 680 (zob.
P ospolita Rzecz)
rzkomo - rzekomo, niby; 1032
raz - uderzenie, cios: 282, 402. 678, 755.
774, 832, 838, 899, 9 5 4 ,1 5 1 5
reprezentow ana - przedstawiana, wysta­
wiana (o sztuce teatralnej); Tytuł
serdyi - (rus.) sierdzistv. prędki do gniewu:
‘576
sfora: w sforze - razem; 970
sforny - zgodny: 1806
siła - mocno, bardzo: 39. 502
-w ie le ; 36 5 , 707, 1319, 1641
s k a ża ć (na co) -n astaw ać (na co), domagać
się (czego); 1690
skład - postawa (o ciele): 15
- połączenie, wspólność; 971
s k ła d a ć - zastawiać się orężem w walce: 83
słonic - zasłaniać; 905
słuszna - przystoi, jest rzeczą słuszną: 442.
75 4 , 1078, 1168
sm acznie - z zachwytem, z przyjemnością:
1515
sm aczny - przyjemny, miły: 33. 129. 323.
520, 532; 9 5 4 Г 1 1 5 7 1170. 1369.
1481. 1530, 1 5 8 1 ,1 8 5 4
s m a k - przyjemność; 4 7 ,1 6 2 ,3 2 1 ,5 2 8 ,7 3 9
snadnie - łatwo; 1525
sn a d n y - właściwy; 543
sn a d ź - widać, zdaje się. zapewne; 125.
1 3 8 ,5 2 8 ,5 6 2 ,6 5 1 , 1713
spełznąć - zniknąć, schodzić na niczym:
696
s p le ś n ia ły - zgrzybiały, sta n 7: 206
sp ła w y (I.11111.) - morze, wody, falc: 1235
s p o k o ić - uspokajać; 271
sporka - opór, sprzeciw; 89
- spór; 975
s p o r y - szybki; 3
spraw a - postępek: 85. 76 5 . 8 8 8 . 949.
1 064
- pojedynek; 422, 1497
- dzieło, walka, czyn; 428. 922.
1 1 1 3 ,1 2 3 6 ,1 3 1 9
SŁOWNIK
- następowanie (na co); 960
- sprawianie się. relacja (o czym);
1260, 1780
spraw ić się (w czym) - przekonać się
(o czym); 1354
srom - wstyd, pohańbienie; 3 39, 76 2 ,
1589, 1706
srom ota - wstyd, pohańbienie; 254, 27 4 .
5 9 3 , 7 3 0 ,7 4 8 ,9 1 4 ,1 0 5 4 ,1 2 4 9
s ro m o tn y - haniebny; 502, 8 8 8 ,1 0 8 0
s ta ć (za co, czego) - wystarczać za co, być
równoznacznym (z czym); 237, 3 8 3 ,
1248, 1605
stale - mężnie, nieugięcie; 4 52, 755
sta w ić się (komu) - przeciwstawić się; 36 4
s tr a d n y - nieszczęsny, zgubiony, stracony;
3 0 1 ,9 7 9
suszyć (się) - trwożyć (się), martwić (się);
‘5 1 ,9 9 2
s w a r - kłótnia, spór; 661
s w a rzyć się - kłócić, łajać; 55
szczycić - bronić; 3 4 2 ,1 4 4 2 , 1543
szk a ra d y - szkaradny, wstrętny; 1470
s zla d - ślad; 531
szw ankow ać (na czym) - tracić (co), do­
znawać ujmy (w czym); 1524
s z y k o w a ć - dowodzić, komenderować: 179,
1324
ściągać się (gdzie) - sięgać (czego), roz­
ciągać się (na co); 3 6 7 , 1200
ścisły - serdeczny; 468, 602
- ostry, surowy; 1521
ściśle - ostro, surowo; 583
ślepota - zaślepienie; 1523
te d y - więc, zatem, w takim razie: Prolog
* 69, 6 3 ,1 0 7 .3 5 1 ,3 9 3 . 615. 6 8 9 ,7 4 3 ,
1 1 4 3 .1 2 5 9 ,1 2 7 5 .1 3 4 7 ,1 4 5 7 .1 5 6 1 ,
1611
trefunkow y - przypadkowy; 504
trunna - trumna; 1540
tu r b o w a ć - niepokoić, nękać; 1619
tu szyć - mieć nadzieję; 543
ubieżeć (kogo) - opanować (kogo), zyskać
przewagę (nad kim); 502
uchodzić (czego) - unikać (czego), uciekać
(przed czym); 5 04
ukontentow ać - ucieszyć; 986
um ykać (komu czego) - odbierać; 920
195
u przedzić (u przydzić) - przewyższyć, prze­
ścignąć; 1 8 2 ,1 1 0 1
u p rzedzony - przewyższający wszystko,
przodujący; 40 4
uraza - obraza; 2 9 3 , 36 6
- zadanie cierpienia; 332
- bycie urażonym; 773
- odniesiona krzywda: 900. 1516.
1846
urazić - obrazić; 2 9 3 , 657, 798, 1209
- zadać cierpienie; 493, 913, 1536
u w a ża ć - wysoko cenić, poważać; 2 2 2
u w a ż n y - rozważny; 581
w a ln y - powszechny, ogólny; 1332
w a ży ć - poważać, szanować: 387, 1246,
1413
- znaczyć, mieć wartość; 606
- doświadczać, narażać na szwank;
1548
w a ży ć się - odważyć się (na co); 365, 572
wcześnie - zawczasu, przedwcześnie; 430,
1496
w cześn y (w czesn y) - przedwczesny; 444
w ici - wezwanie do stawiennictwa (na woj­
nę); 623
wierę - zaiste, zaprawdę, prawdziwie: 565.
1711
w in d y k o w a n y - odzyskany; Tytuł
w kła d a ć się (w co) - przyzwyczajać się (do
czego), wprawiać się; 176
wojennik - żołnierz, rycerz; 552
wróżka - wróżba, przepowiednia; 1715
w n ir a ć się - wtrącać się; 670
w stręt - odpór, przeszkoda w przedsięwzię­
ciu, obrona; 619, 1281
w styd a ć się - wstydzić się; 499
w yciągać - wymagać; 368, 790
w yg o d n y - dogodny, przytrafiający się
w czas; 535, 1018
w ygodzie - dogodzić, czynić zadość: 1561.
1665, 1831
u y g o d zić się - przytrafiać, przydarzać; 70
u y g ra w a ć - wygrywać; 189
w ym a w ia ć (kogo, się) - usprawiedliwiać
(kogo, się); 6 09, 1798
wysługa - czyny, zasługi świadczone
(komu); 3 0 , 161
u y ścig - współzawodnictwo; 3
w ylrw a ć - znosić (co), ścierpieć; 341
w yu zd a n y - nieposłuszny, krnąbrny; 174.
569
196
___________
u y w ie ra ć - okazyw ać w działaniu, pokazy­
wać na zewnątrz; 588
n y ir o ła n y - wypędzony; 1219
irzg łą d - uczucie, miłość; 935
- wzajemna nieżyczliwość, nieprzychylność: 1004
w żd y - więc. jednak, przecież: 471, 1043.
1 2 0 3 .1 6 4 5
za b a w a - zajęcie (w różnych kontekstach);
440. 1347, 1863
zacenić - zbyt wysoko ocenić; 39
za d o syć - zadość, zupełnie; 237
za g a ić —otworzyć, zacząć mowę, wypowie­
dzieć: 1757
z a k ła d - warunek; 1625. 1693
zakład: w zakładzie - jako zakładnik; 750
za p a la ć się - rumienić się. czerwienić się;
1798
za p a sk i —zapasy, zmagania; 1631
zaszczycić —obronić; 1027
za w a d a - szkoda; 820
zaw ierszać - wieńczyć; 58
z a w o ł a ń y - sławny; 1242, 1534
zaw ód: z a w o d y - starania, fatyga; 602,
1629
- współzawodnictwo; 966
z b a w ić - uratować; 1353
zbiegać - przybywać, zbierać się; 2 2 0
_ _
KOMENTARZE
z b ie g a n y - zabiegany, zmęczony; 1029
zdanie - wyrok, sąd; 953
- wybór; 1178
zd ró w - bez szkody, cały; 854
z e łŻ M ty - hańbiący, sromotny; 1207
z e s z ł y - przeszły, ten, co upłynął (o czasie):
* 1 5 3 ,7 1 9 *
zg o d n y - przydatny, zdatny, odpowiedni;
7*00
zgrzebie - płótno zgrzebne, ostre (tkane ze
zgrzebi); 1155
z j a d ł y - zajadły; 1764
zju szo n y - okrwawiony, oblany krwią:
1678
zmysł: z m y s ły - rozum, umysł; 835. 1619
zn a ć (za co) - uznawać (za co); 1255
zn a jo m y - znany, wiadomy; 1857
znoić się - troskać się; 140
znosić (co. kogo) - niszczyć, zwyciężać
(kogo): 3 39. 702. 709.* 1346,* 1541.
1819
zrzęda - zwada, konflikt; 125, 32 8 , 370
-zrzęd zen ie, ganienie (czego); 845
- nastawanie (na co); 1448, 1561,
1713, 1791, 1873
ż a ło b n y - pełen żalu; 745. 1873
ża ło sn y - żałobny; 1149
żą d o ść - pragnienie; 1 0 0 2
żen ą ć - pędzić, gnać; 346
ANEKS
W Aneksie zamieszczamy list dedykacyjny, który znajduje się na początku druku zawie­
rającego dzieła Jana Andrzeja i Stanisława Morsztynów (zob. „Opis źródeł"1, s. 106-107).
Podział na akapity pochodzi od wydawców.
T y p o g r a f d o C z y te ln ik a
Zawsze wiersze, zwłaszcza dobre, m iewały fawor osobliwy u ludzi
wielkich, kiedy p o s t interiores cu ras1 czytając od inszych dla siebie napi­
sane albo je też causa recreationis2 pisząc, rela x a b a n t anim um seriis fa tigaturrfi: dlatego p o esisĄ albo z interesu, albo z inklinacyi ustawicznie
będąc w umiejętnych ręku, musiała coraz większą brać doskonałość. Ja­
koż zda się, że teraźniejszych czasów na najwyższym w niektórych naro­
dach stanęła stopniu. Nie jest jednak pewnie i w ojczyźnie naszej in ferior\
W tym przecię podobno nie ujdziemy nagany, że zabawy godne oczu ludz­
kich - i jako je ktoś com petenter6 nazwał: otia omnino o tio sa 1- mało się co
i ledwie komu pokazawszy, miasto ogłoszenia dla publicznego pożytku
w kąt zarzucone, evan escunfi. Zwyczajna to prawie u nas con sequ en tial:
p o st interiores curas - (lac.) po domowych (osobistych) troskach.
causa recreationis - (łac.) dla odpoczynku.
3
relaxaban t animum seriisfatigatu m - (łac.) dają odpoczynek umysłowi utrudzonemu
poważnymi sprawami.
4 poesis - (łac.) poezja.
5
inferior - (łac.) gorsza.
1
2
co m peten ter- (łac.) stosownie.
otia omnino otiosa - (łac.) zwrot nieprzetłumaczalny na język polski - dosł. „zabawy
(próżnowanie) zgoła zabawne (próżnujące ) ’1 - określający czas wypełniony pisaniem, inte­
lektualnymi rozrywkami (łac. otium). Podobne znaczenie ma określenie otiimi negotiosum tłumaczone jako „niepróżnujące próżnowanie11.
8
evanescunt - (łac.) marnieją.
9
consequentia - (łac.) skutek.
6
7
198
KOMKNTARZK
im kto faciliori et sublim iori stilo^() pisze, tym niżej tę swoję estym uje11
pracą, i tym jest trudniejszy, żeby }$ p u b lic e V2 pokazać.
Ze jednak niektóre rzeczy, choć non ea intentione^3 napisane, mogą
śmiele (i bez ukrzywdzenia reputacyi autorów swoich) p u b licu m 14 naw ie­
dzić i nową przynieść językowi ozdobę, począłem ja serio1* myśleć, czym
bym się mógł polszczyżnie przysłużyć, a oraz pokazać, z jaką niesłuszno­
ścią rozumieją niektórzy, że polski język nie jest tak sposobny ani jako in­
sze ma płynących i uszom miłych ekspresyj10. Obrałem tedy na tę intencyją cztery traktaciki1*. które mi się szczęściem do rąk dostały, wszytkie w
jednymże urodzone domu. Psychę i Rodr)rga napisał Jaśnie Wielmośny
J.M. Pan Andrzej Morstin, referendarz na ten czas. a potym podskarbi
wielki koronny, człowiek we wszystkim in com parabilis18: H ippolit i An­
drom acha są przetłumaczone przez synowca jego. Jego M. Pana kasztela­
na czerskiego, wojewodę potym m azowieckiego, któiy zda się, że non infeliciter in hoc genere scribendi im itatus est stryja14.
Ty, łaskawy Czytelniku, sam osądzisz, jeśli coc ofianiję, godne jest pil­
niejszego oka. Tym jednak najbardziej celem daję do druku, co autorowie
dla siebie tylko i pryw atn ych przyjaciół napisali, że b y hoc stim ulo20 w zbu­
dzić a d aem ulationem decora w Polszczę ingenia11: wszak to jest dowód
am oris erga Patriami12, który obligat20 wszystkich, żeby, czym kto może,
do ozdoby jej concurrat1Ą.
10
11
12
^
14
1;)
10
^
18
1()
faciliori et sublim iori stilo - (lac.) przystępniejszym i bardziej eleganckim stylem.
estym uje - ceni.
publice - (lac.) publicznie.
non ea intent ione - (lac.) nie z tym zamiarem.
publicum - (lac.) publiczność, czytelników.
serio - (łac.) z powagą.
ekspresyj - tu: wyrażeń, zwrotów’, ozdób.
traktaciki - tli: pisma w ogóle.
incom parabilis - (łac.) niezrównany.
non infeliciterin hoc genere scribendi im itât us est stryja - (łac.) nie bez powodzenia na­
śladował stryja w tym gatunku pisarskim.
hoc sfinitilo - (łac.) tym bodźcem.
21 wzbudzić a d aem ulationem decora w Polszczę ingenia - wzbudzić do współzawodnic­
twa piękne w Polszczę talenty.
amoris erga Patriam - (łac.) miłości do ojczyzny.
obligat - (łac.) zobowiązuje.
2 4 concurrat - (łac.) przyczyniał się.
SPIS TREŚCI
Wprowadzenie do lektury.....................................................................................................................5
CYD albo RODERYK.
...................................................................................................................17
P rolog .............................................................................................................................................. 19
Persony........................................................................................................................................... 22
Roderyk K om edvja.....................................................................................................................23
Akt I
! ..........................................................................................................................23
Akt I I ...................................................................................................................................... 38
Akt I I I ....................................................................................................................................57
Akt I V ....................................................................................................................................73
Akt V ...................................................................................................................................... 87
K om entarze......................................................................................................................................... 103
Komentarz edytorski................................................................................................................ 105
I. Wykaz znaków i skrótów przyjętych w e d y c ji.................................................... 105
II. Opis źródeł..................................................................................................................... 106
III. Zasady transkrypcji................................................................................................. 112
IV. Aparat k ry ty czn y ......................................................................................................114
O bjaśnienia..................................................................................................................................135
Slowrnik wyrazów archaicznych............................................................................................191
A n e k s ........................................................................................................................................... 197
BIBLIOTEKA PISARZY STAROPOLSKICH
ukazały się:
HIERONIM MORSZTYN, Św iatow a Rozkosz
wydał Adam Karpiński
tom 1
KASPER TWARDOWSKI, Pochodnia M iłości B ożej
wydał Krzysztof Mrowcewicz
tom 2
KASPER MIASKOWSKI, Zbiór rytm ów
wydała Alina Nowicka-Jeżowa
tom 3
WACŁAW POTOCKI, M uza polska
wydał Adam Karpiński
tom 4
SEBASTIAN CRABOWIECKI, R ym y duchowne
wydał Krzysztof Mrowcewicz
tom 5
SEBASTIAN FABIAN KLONOWIC, Roxolania * Roksolania
wydał i przełożył Mieczysław Mejor
tom 6
KASPER TWARDOWSKI, Lekcyje K upidynow e
wydał Radosław Grześkowiak
tom 7
STANISLAW GROCHOWSKI, Wirydarz
wydała Justyna Dąbkowska
tom 8
ALEKSANDER TEODOR LACKI, Pobożne pragnienia
wydał Krzysztof Mrowcewicz
tom 9
MIKOŁAJ KOCHANOWSKI, R otuly
wydał Adam Karpiński
tom 1 0
KASPER TWARDOWSKI, Ł ódź m łodzi z naw alności do brzegu p łyn ąca
wydał Radosław Crześkowiak
tom 1 1
JAN ŻABCZYC. Symfonije anielskie
wydał Adam Karpiński
tom 1 2
SZYMON ZIMOROWIC. Roksolanki
wydał Radosław Grześkowiak
tom 13
ANDRZEJ MAKSYMILIAN FREDRO, Mortila p o litico -m oralia * Przestrogi
wTdalv Ewa Jolanta d ę b ic k a i Estera Lasocińska
tom 14
ERAZM OTWINOWSKI, Pisma poetyckie
wydał Piotr Wilczek
tom 15
P. CORNEILLE * J.A. MORSZTYN, C yd albo Roderyk
wydali Adam Karpiński i Adam Stepnowski
tom 16
w przygotowaniu:
MARCIN BLAŻEWSKI, Setnik p rzyp o w ieści uciesznych
w opracowaniu Jana Śląskiego
ADAM KORCZYŃSKI, Hizerunk złocistej p rzyja źn ią zd ra d y
w opracowaniu Radosława Grześkowiaka
SAMUEL TWARDOWSKI, Przew ażna legacyja K rzysztofa Zbaraskiego
w opracowaniu Romana Krzywego
SZYMON SZYMONOWIC, L isty
w opracowaniu Ewy Jolanty dęb ick iej
HIERONIM MORSZTYN. Filomachia
w opracowaniu Radosława Grześkowiaka
Dialogus in N a ta li Domini * D ialog na N arodzenie Pańskie
w opracowaniu i przekładzie Joanny Ziabickie
JAN DYMITR SOLIKOWSKI, F aciesp ertu rbatae... Reipublic.ae *
Sen na ja w ie albo w idow isko... uciemiężonej R zeczypospolitej
w opracowaniu Ariadny Masłowskiej-Nowak
DANIEL NABOROWSKI. Poezje zebrane
w' opracowaniu Krzysztofa Mrowcewicza i Radosława Grześkowiaka
FROWINUS. Antigam eratus
w opracowaniu i przekładzie Mieczysława Mejora
KLEMENS BOLESLAWIUSZ, Przeraźliw e echo trą b y ostatecznej
w opracowaniu Jacka Sokolskiego
SZYMON STAROWOLSKI, De claris oratoribiis Sarm atiae *
0 sławnych m ówcach Sarm acji
w opracowaniu i przekładzie Ewy dęb ick iej
WACŁAW POTOCKI, Pieśni
w opracowaniu Mirosławy Hanusiewicz i Adama Karpińskiego
ABRAHAM ROŻNIATOWSKI, P am iątka krw aw ej ofiary Pana Zbaw iciela naszego
w opracowaniu Janusza Gruchały
Sow iźrzat krotochwilny i śm ieszny
w opracowaniu Radosława Grześkowiaka i Edmunda Kizika
Download PDF