Pismo Samorządu Lokalnego l Piwniczna Zdrój l czerwiec 2013 l rok 23 l nr 6 (260) l cena 3 zł / Vat 5% l nakład 700 egz.
Piwniczna Zdrój l Łomnica Zdrój l Wierchomla l Młodów l Głębokie l Kokuszka l Zubrzyk
W numerze:
* Sesje Rady Miasta i Gminy
* Harmonogram wywozu śmieci
* Rodzina Szwalów
* Odznaczenie „Świadek Historii”
* Królowa Gór nie żyje
* Dwa obrazy
* Życie jest piękne
* Złoty Jubileusz kapłaństwa
* Pierwszy tomik Marii
i inne
31 maja SG opuściła budynek na Majerzu
Rafał Maciak
Marcin Bołoz
Roman Żukiel komendant Lesław Więcek
Marek Pietrzak
Monika Tokarz
Wiesław Kozieński
Mateusz Romanowski
Fot. Barbara Paluchowa
Mateusz Stawiarski
Maria Woźniak
Łukasz Tomaszek
Zofia Wójs
Jacek Tokarz
Nowa siedziba Policji
Nowa siedziba Policji
31 maja funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym
Sączu pożegnali się z placówką w Piwnicznej-Zdroju. Na placu przed budynkiem
odbył się uroczysty apel. Obiekt (wraz z garażami) w Piwnicznej-Zdroju został
przekazany Komendzie Miejskiej Policji w Nowym Sączu. Takiego lokum mogą
pozazdrościć naszym policjantom wszyscy ich koledzy z komisariatów w całym
powiecie. Piwniczański komisariat został przeniesiony z ciasnego, dawno nie
remontowanego i niefunkcjonalnego budynku przy ul. Marciszewskiego.
Uroczystość otwarcia placówki w opuszczonym przez Straż Graniczną budynku,
miała miejsce 1 lipca. Przybyli: przedstawiciel Starostwa J. Kiełbasa, komendant
powiatowy Policji, przedstawiciel SG i szefowie instytucji państwowych.
Błogosławieństwa udzielił ks. proboszcz Krzysztof Czech, a burmistrz E. Bogaczyk
życzył dobrej i wydajnej pracy w na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców Piwnicznej.
W dużym, budowanym przed II wojną światową budynku swoją siedzibę będzie
miało też GOPR.
BP
Łomniczańska makata
Bo se narzeconą dumnie przyprowadziuł
Była z rodu bogatego
Córka wójta Słabego
Jo sie z tego nie smuciuła ani nie płakała
Krakowioków sie nasło, dobijackem miała
Dla kogoś kto, jak ja, ma po dziadach łomniczańskie korzenie, album ,,Ocalić od zapomnienia” musi wyzwolić nutę szczerego wzruszenia.
Album tym cenniejszy, że oprócz starych zdjęć
wymoszczony jest łomniczańską gwarą, która
zawsze jawiła mi się ożywczą, źródlaną studnią
o własnym niepodrabialnym smaku i pulsie.
Kamień w żarnach żywota kręci się bardzo szybko, bezlitośnie
mieląc przeżycia i westchnienia na miał. Chwała tym, którzy
zatrzaskują je, ocalają w księgach - tu: Redakcji - Zbigniewowi,
Karolinie i Bogumile Janeczkom i Elżbiecie Gromali. Autorom
tekstów uroczo roztarajkanej Maryśce łod Kasińcorzów, realnie
sentymentalnemu Bronusiowi Rusinakowi, siostrom Kindze
i Paulinie Bogaczykównom, Stanisławie Bołoz i Basi Szwali
A może powstanie seria? A może tak, ród po rodzie, z ,,niźniego
do wyśniego końca” przejdzie się czyjeś serce i pasja i zapisze
historię tej godnej uwiecznienia, kulturowej i językowej, enklawy.
Wydała wszak Łomnica uduchowione i liczne ptactwo,
obdarowane talentem, rozsypane też po świecie, na pewno zdolne
uchwycić i zapisać bicie serca Łomniczańskiej Ziemi.
Nie żyje już moja Matuś-Matusieńka, aby mi pomogła
rozszyfrować ,,kto jest kim” na starych, czarno-białych zdjęciach,
aby przechwyciła zamierzchłe wątki pamięci swej matki i babki
rodem od Jarzębaków.
W Skoszonym czasie ćwierć wieku temu pisałam;
Cego spośród budowli com w świecie widziała
Łomnicańskie przyśnienie rose w łoku ścisko?
W taki chołpce moja babcia ...fotografie ni miała
Nawet i nogrobka ...bo na grobie ściyzka
Starso córka Hanki Dziedzinionki łod Rycyrzów
Również w rozsypanych matusinych wierszach połyskują
sentymentalne zwroteczki; ,,Mnie Łomnica jest bliska sercu.
Rodzice byli z Łomnicy i tu w kościele byłam na ślubnym
kobiercu...” (1941). Opisując zaś złote gody swoich kuzynów
Dziedzinów z Nowsio wspomina Mama ich pierwszy ślub
Przetak - wielkie sito do przesiewania mąki
Zeszutko - mały przetak
Cizba - brak miejsca, ciasnota
Dobijacka - powodzenie
Krakowioki - nieproszona weselna kawalerka, zjawiali się koło
północy, trzeba ich było uszanować, nakarmić, dać wódki
i pozwolić się bawić bo inaczej ,,zawarliby bitke”
Placków wtedy nie było, ale były kołoce,
wielkie jak przetaki
Bo to, biydą podprawiany, był łobycaj taki
Podawane były nie na talyrzach ale w zeszutku
Kozden sobie broł po kawołku i jod pomalutku
Była orkiestra co dobrze grała
Młódź sie skocnie bawiuła i buty zdziyrała
Ale w tońcowaniu była troche cizba
Bo sień była wielgo ale mało izba
Ale sobie boków nifto nie złobijoł
Jeden tancyrz drugiego barz sprytnie wymijoł
Tańcuwało sie tyz krzyżaka, śtyry pory dobiyrane Takie, które były w sobie zakochane
Mój druzba mie wybroł, jo myślę o rany!
Cyzby on był we mnie troche zakochany?
Ale juz na wiecór to mnie rychło zdradziuł
Łomniczańska makata
Makato łomniczańska, własnym kwiatem wonna
Przełęczy serdeczna w nośnych dzwonach Beskidu
Bogu z dawien dawna wierna i pokłonna
Wykrwawiona w wojnach, bierzmowana bidą
Odkwitaj w pokoleniach, nieś się na procesji
Niech się rodzą o tobie oprawne albumy
O tych co przetrwali, co w chwale odeszli
Nieugięci przed Niemcem i terrorem komuny
Krystyna Dulak-Kulej
Czerwiec 2013
3
XXXII Sesja Rady Miasta i Gminy
W sesji dn. 5 czerwca br.
uczestniczyło 14 radnych. Obecni
byli również mieszkańcy Kokuszki, oburzeni wysokimi stawkami za odbiór odpadów stałych.
Sesję prowadził przew. Rady Adam
Musialski.
Po omówieniu przez Irenę Merhę
zmian w budżecie, głos zabrali radni.
Andrzej Korus radny Majerza pytał,
czy zadanie inwestycyjne pawilon dla
dzieci nieełnosprawnych w Kosarzyskach
b ę dzie uj ę te w wieloletnim planie
inwestycyjnym i czy jeśli pojawi się
różnica wpływówin minus od mieszkańców za śmieci, gmina dopłaci firmie za
wywóz odpadów. Ponieważ kwoty tak za
odpady segregowane jak i zmieszane są
bardzo wysokie, czy gmina b ę dzie
dopłacać do rodzin wielodzietnych. Powinen być opracowany program pomocowy dla tych rodzin. Tak wysokie ceny są
dla rodzin wielodzietnych nie do przyjęcia.
Fr. Kotarba dyr MZGKiM: Dotychczas gmina w kwocie 260 tys. zł rocznie
dopłacała mieszkańcom przy odbiorze
śmieci segregowanych. Obecny system
powinien się samofinansować.
Włodzimierz Grucela sekretarz Urzędu - Będą rozbieżności finansowe opłat za
odbiór śmieci do kwoty wynikającej
z przetargu. Ustawa zakłada, że gmina ma
pokryć w całości odbiór śmieci z opłat
mieszkańców. Rodziny wielodzietne będą
mogły liczyć na pomoc. Program pomocowy będzie opracowany jesienią.
W sprawie dot. odbioru śmieci wypowiedziały się także radne: St. Szkaradek
(co z popiołem) i K. Sikorska (agroturystyka - co z opłatą za śmieci przy wynajmie kwater).
Następnie radni przyjęli jednogłośnie
uchwałę w sprawie zmian w budżecie.
Interpelacje i wolne wnioski
Przew. rady A. Musialski pytał dyr ZLD
Sławomira Łomnickiego o przyczyny
wycięcia tak dużej ilości drzew przy ulicy
Daszyńskiego, a radny Korus chciał wiedzieć czy przy wycince zostały zachowane
formalności prawne. Sł. Łomnicki zapewni ł , ż e bezpo ś redni ą przyczyn ą
wycinki było bezpieczeństwo w ruchu
samochodowym, kolejowym i pieszym.
Nadleśnictwo Piwniczna zadziałało na
skargę mieszkańca. Postępowanie w tej
sprawie prowadzi Straż Leśna.
Krzysztof Długosz sołtys Zawodzia
pytał, kto w gminie jest odpowiedzialny za
agroturystykę. W Muszynie każde gospodarstwo agroturystyczne ma na domu
tabliczkę, a właściciel jest wzywany do
gminy, by wypełnił deklarację śmieciową. Sołtys Długosz poparł też ideę
budowy domu dla niepełnosprawnych
w Kosarzyskach.
Sołtys Wierchomli Witold Kaliński:
wysłaliśmy do burmistrza pismo protestacyjne w sprawie stawek śmieciowych.
Następnie odniósł się do działalności
OPS-u. Każdy boi się dotknąć opieki
społecznej. Niektórzy wybrańcy mają
niebywałe źródło dochodu z Ośrodka
Pomocy Społecznej, budują po dwa domy,
jeżdżą najlepszymi samochodami. To jest
haniebne, taka sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna.
Przewodniczący Rady Adam Musialski był tego samego zdania.
Ponieważ obrady sesji zdominował
problem śmieciowy radny A. Korus
stwierdził, że Rada może zmienić stawki
opłat za śmieci segregowane. W tym celu
na najbliższą sesję należy przygotować
projekt uchwały.
Wł. Grucela: nie jest możliwa zmiana
stawek, które będą obowiązywały do końca
2013 r. Półrocze pokaże jakie będą stawki
w roku 2014.
(na podst. danych z protokołu 32/13
z XXXII Sesji Rady MiG)
BAS
XXXIII Sesja Rady Miasta i Gminy
darowaniu placu targowego zamkną się kwotą 268 321,06 zł.
Termin realizacji 31.12. br. Remont drogi do os. Skowronki
w Łomnicy ma się zakończyć w połowie września. Wartość tego
zadania 40 tys. zł. Odbudowa przepustu w Wierchomli Małej,
wartość 565 800,00 zł. Termin realizacji 20.12. br. Ponadto:
przebudowa zakrętu drogi na os. Śmigowskie, budowa produktu
markowego: trasy biegowe na obszarze Czerwonej Młaki, termin
zakończenia 31.12.2013 r. Przebudowa ul. Kościuszki, wartość
prawie 6,7 mln zł. Zakres robót dotyczy budowy jezdni z betonu
asfaltowego, budowy chodnika, przebudowy kanalizacji deszczowej, przebudowy rowów, budowy muru oporowego, montażu
lamp oświetlenia ulicznego.
Po tych informacjach radni głosowali 3 uchwały, a po
sprawozdaniu Burmistrza z wykonania budżetu za rok 2012
i opiniach Regionalnej Izby Obrachunkowej udzielili (przy
jednym głosie wstrzymującym się) burmistrzowi Edwardowi
Bogaczykowi absolutorium. Burmistrz w krótkich słowach
podziękował radnym za zaufanie. Następnie radni przyjęli jeszcze
5 uchwał w sprawie mienia gminnego.
Odbyła się 26 czerwca br. Pod nieobecność
A. Musialskiego obrady prowadziła Stanisława Szkaradek.
Po przyjęciu przez radnych protokołu sesji poprzedniej
burmistrz E. Bogaczyk złożył sprawozdanie z działalności
miedzysesyjnej. Jedna z ważnych informacji dotyczyła budowy
mostu granicznego w Mniszku-Majerzu i infrastruktury drogowej
po stronie polskiej. Przetarg wygrała czeska firma i ona w ciągu
najbliższych 2 lat dokona przebudowy drogi od przyczółka mostu
w Majerzu do skrzyżowania ulic Daszyńskiego i Krynickiej.
W miejsce rozebranego mostu powstanie nowy most spełniający
wymogi unijne.
Zakończono rewaloryzację obszaru zdrojowo-uzdrowiskowego - bulwary nad Popradem i tereny w otoczeniu Pijalni Wód
Mineralnych, modernizację Domu Kultury, budowę placu zabaw
w Kosarzyskach i zaplanowaną na rok 2012 aleję spacerową
wzdłuż Popradu przy ul. Gąsiorowskiego. Prace przy zagospo-
4
Pracownica Urzędu Renata Nowak wnioskowała o zmianę
w budżecie po stronie wydatków. 40 tys. zł ma kosztować 65 m
barier przy podjeździe dla niepełnosprawnych w amfiteatrze.
Franciszek Kotarba poinformował o drobnych dewastacjach
oświetlenia na zrewitalizowanych plantach, na naprawę których
Komunalka nie ma pieniędzy. Takie stałe koszty będą ponoszone.
Lesława Wnęk radna Łomnicy prosiła o wpisanie imprezy
„Festiwal Piyroga Łomnicońskiego” do harmonogramu zadań
gminnych, a radny Bronisław Rusiniak zwrócił uwagę na podniesienie nauczycielom czynszu o 400%.
Komendant komisariatu Policji poinformował, że od 1 lipca
nastąpi zmiana siedziby i piwniczański komisariat zostanie
przeniesiony do opuszczonego przez Straż Graniczną budynku
dawnej strażnicy.
Na sesji złożono również informacje z realizacji planu imprez
kulturalnych za 2013 rok; na temat zwalczania szkodnictwa
leśnego na terenie lasów gminnych i o stanie porządku i bezpieczeństwa z zakresu ochrony przeciwpożarowej.
BAS
NOTATNIK
* 10 maja oddano do użytku świetlicę wiejską w Zubrzyku,
którą administruje MGOK. Na codzień obiektem opiekuje się
sołtys wsi.
* 22 maja Urząd prowadził rozmowy z firmą SITA Małopolska
w celu ustalenia przyszłego sposobu odbierania odpadów z terenu
gminy.
* 5 czerwca Burmistrz brał udział w Kongresie Uzdrowisk
Polskich w Iwoniczu-Zdroju.
* W tym samym dniu wiceburmistrz Kmiecik wziął udział
w posiedzeniu rady programowej funduszu kropli Beskidu.
Rozstrzygnięto konkurs IX edycji. Gimnazjum Publiczne
w Piwnicznej-Zdroju otrzymało dotację w wys. 15 tys zł na
zagospodarowanie ujęć naturalnej wody źródlanej na Obłazie.
* 6 czerwca wiceburmistrz udał się do Krakowa na
posiedzenieWoj. Sądu Administracyjnego. Orzeczeniem Sądu
stwierdzono dopuszczalność utworzenia zespołu szkolnogimnazjalnego w Piwnicznej i Łomnicy, odrzucając sprzeciw
kuratora małopolskiego.
* 7 czerwca w MGOK odbyła się gminna impreza „Świeto
Bajek” dla dzieci z przedszkoli i „zerówek”, zorganizowana przez
dom kultury i rodziców.
* Tego samego dnia na konwencie wójtów i burmistrzów
w Nowym Saczu, w którym uczestniczył T. Kmiecik omawiano
przyszły rozdział środków UE na lata 2014-2020.
* 8. VI w sobotę przed ołtarzem papieskim w Starym Sączu
odbyły się międzygminne zawody OSP. I miejsce zajęli druhowie
z OSP Łomnica-Zdrój, II m. druhowie z OSP z Piwnicznej-Zdroju.
Również w tym dniu wieczorem w St. Sączu miał miejsce festyn
z okazji 100-lecia harcerstwa na ziemi sądeckiej. Magdalenie
Kucaba i Monice Kierczyńskiej srebrne Jabłka Sądeckie wręczył
z upoważnienia Starosty wiceburmistrz Kmiecik.
* Trasy do narciarstwa biegowego na Obidzy wizytowali
10 czerwca przedst. Polskiego Związku Narciarskiego z wiceprezesem Leszkiem Krzeszowiakiem. Uzyskano zapewnienie
o możliwości przeprowadzania na Obidzy zawodów w biegach
narciarskich, ujętych w kalendarzu PZN.
* 15 czerwca w Nowym Sączu w MCK Sokół odbyła się
uroczystość wręczenia dyplomów dla wyróżniających się
aktywnością gmin Sądecczyzny. Gmina Piwniczna Zdrój okazała
się najlepsza w aktywności inwestycyjnej.
* 18 czerwca w Urzędzie M i G nastąpiło podpisanie umowy
z firmą SITA na odbiór śmieci od dnia 1 lipca (wewnątrz numeru
zamieszczamy harmonogram)
* 21 czerwca na komisjach Rady MiG omawiano materiały na
XXXIV sesję Rady, ze szczególnym uwzględnieniem wykonania
budżetu za 2012 rok.
* 24 VI w szkole podstawowej w Kosarzyskach przedstawiciele
małopolskiego Kuratorium wizytowali przedszkole.
b
Budowa mostu na
słowacko-polskiej
granicy trwa
Gmina Piwniczna - Zdrój
najbardziej aktywna inwestycyjnie
W dniu 15 czerwca podczas gali w MCK Sokół odbyło się
uroczyste ogłoszenie wyników w rankingu „Ocena Aktywności
Gmin Sądecczyzny 2012”.
Gmina Piwniczna-Zdrój otrzymała najwyższą ocenę w kategorii aktywność inwestycyjna, przed Krynicą-Zdrój oraz
Grybowem. Pamiątkowy dyplom podczas ceremonii odebrał
wiceburmistrz Miasta i Gminy Piwnicznej-Zdrój Tomasz Kmiecik.
Ocenę Aktywności Gmin Sądecczyzny po raz piąty przygotowała Fundacja Sądecka oraz Państwowa Wyższa Szkoła
Zawodowa w Nowym Sączu. Gminy były oceniane w trzech
kategoriach: generowanie dochodów, aktywność inwestycyjna
i dynamika zmian.
W kategorii pierwszej generowanie dochodu najlepsi okazali
się:
Gmina Chełmiec (I miejsce),
Gmina Nawojowa (II miejsce) oraz miasto i gmina Stary Sącz.
W kategorii aktywność inwestycyjna:
pierwsze miejsce przypadło gminie Piwniczna-Zdrój,
drugie miastu i gminie Krynica-Zdrój,
trzecie zaś mieście Grybów.
W ostatniej z kategorii (dynamika zmian):
zwyciężyła gmina Łososina Dolna,
na drugiej pozycji uplasował się gmina Chełmiec,
na trzeciej gmina Grybów.
Inwestycja na Kicarzu
11 lipca w Warszawie w Naczelnym Sądzie Administracyjnym odbędzie się rozprawa kasacyjna skargi stowarzyszenia Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, p. Ślusarczyka, na decyzję pozwalającą na budowę kompleksu
rekreacyjnego na górze Kicarz. Może wreszcie doczekamy się
pozytywnego wyroku w tej ciągnącej się od lat sprawie,
pozwalającego na kontynuację budowy długo oczekiwanego
przez piwniczan obiektu.
5
Śmieci
W związku z dalszymi wątpliwościami zgłaszanymi przez niektórych mieszkańców
powtórnie informujemy:
1. Przetarg na odbiór śmieci od mieszkańców od 1 lipca 2013 r. wygrało konsorcjum firm
SITAEMPOL.
2. Rada Miasta i Gminy ustaliła stawki na śmieci niesegregowane w wys. 10 zł, za śmieci
segregowane w wys. 8 zł. Ceny te będą obowiązywać do końca roku. z końcem roku
gmina ponownie ogłosi przetarg na odbiór śmieci w roku 2014.
3. Każdy z mieszkańców deklarujący brak segregacji śmieci, otrzyma odpowiednią dla
siebie ilość worków „czarnych” o pojemności 110 l.
4. Mieszkańcy posiadający własne pojemniki, będą mogli nadal gromadzić w nich
odpady.
5. Mieszkańcy, którzy zdecydowali się na segregację śmieci, otrzymają worki kolorowe
(opisane w informatorze w majowej gazecie ZP) oraz worek czarny na to, co się nie da
wysegregować do kolorowych worków.
6. Odbiór śmieci będzie się odbywał raz w miesiącu, tak odpadów zmieszanych, jak
i segregowanych.
7. Podmioty gospodarcze (firmy, sklepy, zakłady) muszą mieć podpisaną umowę odbioru
odpadów z firmą SITA lub z MZGKiM. Podmioty te nie mają obowiązku składania
deklaracji.
8. Wg umowy z firmą SITA firma ta jest zobowiązana do odbioru śmieci z każdej
nieruchomości.
9. W razie trudności czy kłopotów związanych z odbiorem śmieci przez SITĘ, problem
należy zgłaszać do Urzędu MiG.
Studnia
na Hanuszowie
(informacja radnej Marii Piwowar )
Jeśli występują braki wody, mieszkańcy Hanuszowa korzystają z istniejącej
tam od dawna studni. Nie zdarzyło się, aby
nie było w niej wody. Studnia leży na
działce gminnej i graniczy z posesją prywatną. Konieczność oszyszczenia studni z
glonów omawiano na zebraniu osiedlowym i radna zgłaszała problem w interpelacjach na majowej sesji Rady MiG.
Jednak odpowiedź dyrektora MZGKiM
była odmowna. Motywacja? Woda nie jest
zdatna do picia. Tak, ale nadaje się do celów
gospodarczych. Pani Bożena Kołtun właścicielka posesji w granicy której studnia
jest usytuowana zobowiązała się do okresowego czyszczenia studni.
b
Harmonogram wywozu nieczystości stałych i segregowanych z terenu Miasta i Gminy Piwniczna-Zdrój
6
Dobra inwestycja w młodzież dobrą inwestycją w przyszłość
W maju bieżącego roku zaczęliśmy działalność w świetlicy dla
młodzieży w Kosarzyskach.
Siedziba nasza, mieści się na poddaszu, w sali Ochotniczej Straży Pożarnej, więc
i przyjemnie i bezpiecznie, bo pod okiem prężnych strażaków, na czele z prezesem
Adamem Musialskim. Klimat pomieszczenia zachęca do spotkań, a wolny dla większości
młodzieży czas sobotni, motywuje do wzorowej frekwencji. Uczestnicy już od samego
początku dopisują nie tylko swoją obecnością, ale i zadziwiającą aktywnością. Od
pierwszego dnia dziewczyny skrzętnie i ochoczo podeszły do spraw organizacyjnoporządkowych. A i żeby chłopców nie pominąć, to i oni nie szczędzą sił, by na miarę
dobrych organizatorów uatrakcyjnić niemal każde spotkanie.
Chociaż działalność świetlicy jest na etapie początkującym, to mamy za sobą wiele
atrakcji. Zaczęliśmy od zasadzenia drzewa świetlicowego, by tym samym zaznaczyć
rozkwit naszej działalności. Zaszczytnego posadzenia długowiecznej lipy dokonali:
kierownik świetlicy Roman Rams (pasjonat przyrody nie tylko z racji zawodu) oraz
Gabriela Porębska (planująca karierę w Starosądeckim Leśniku). Pozostałym przypadł
zaszczyt podziwiania, ale dobre i to). Nie mogło się obejść bez ogniska integracyjnego,
przepełnionego zarówno ucztą dla podniebienia, jak i ducha. Mowa o anielskich śpiewach
w wykonaniu chóru kilku ochotniczek, które z góry założyły, że śpiewać każdy może...
Gdy ogniska dogasał blask, udaliśmy się na spacer, „kto czym i na czym chciał” - do
wyboru był rower lub niezawodne, chociaż zmęczone nogi.
Dla odreagowania i odpoczynku dla wszystkich partii mięśniowych skutecznym
okazał się wyjazd na pływalnię krytą do Nowego Sącza. Gdy już uatrakcyjniliśmy nasze
sylwetki, spaliliśmy kalorie, nie pozostało nam nic innego, jak tylko zabawić się
w projektantów mody i przygotować stroje na świetlicowe bugiługi, czyli dyskotekową zabawę.
Ale hola, hola... Przed potańcówką uczestniczyliśmy w majówce
i jak głosi przysłowie „oddaliśmy
Bogu, co Boskie...” czcząc Jego
Matkę w śpiewie Litanii Loretańskiej. Gościnnie odwiedziły
nas w dniu dyskoteki panie:
Helena Diakow (pełnomocnik)
oraz Zofia Żywczak (koordynator
świetlic z terenu gminy), które
miały okazję podglądnąć działalność świetlicowej młodzieży
i poczynania prowadzących. Także wizyta siostry zakonnej Anny Korbaś była dla nas nie
tylko niespodzianką, ale też wniosła w dyskotekowe szaleństwa wiele radości.
Przedłużając czas swawoli uczestniczyliśmy w festynie szkolnym, uatrakcyjniając
sobie Dzień Dużego Dziecka. I pamiętając oczywiście o naszych szkolnych latach
w Kosarzyszczańskiej podstawówce, gdzie tak jak dawniej, tak i teraz robi się wiele, by
było i atrakcyjnie i na wysokim poziomie. Ukłon więc przy okazji w stronę dyrektora
Mariana Dobosza, jak i całego społeczeństwa Kosarzysk - rodziców, dzieci i oczywiście
nauczycieli. Wracając do tematu: świetlica, czeka na nas jeszcze sporo niespodzianek:
wypraw, rozgrywek sportowych (bo i sprzęt nowy zakupiony); spotkań i hulanek do
białego rana.
Jeśli są chętni, którzy nie mieli okazji zjawić się w świetlicy w Kosarzyskach,
serdecznie zapraszamy. Informacji dotyczących naszej działalności oraz najbliższych
spotkań, można uzyskać pod numerem telefonu: 697 664 132. Istnieje możliwość
dołączenia do świetlicowej ekipy w każdej chwili. Powyższy telefon wskazany jest także
dla sponsorów, którzy czytając ten artykuł myślą usilnie o możliwości uatrakcyjnienia
naszej działalności świetlicowej, za co oczywiście z góry jesteśmy wdzięczni. Za przykład
godny naśladowania w tym zakresie możemy podać „Piwniczankę”, która zasponsorowała
nam wodę mineralną oraz gadżety, bo nie tylko o wsparcie materialne nam chodzi.
Potrzeby są spore, ale w grupie siła. Warto wspierać inicjatywę, która ma sens.
Mawiają, że dzisiejsza młodzież jest zdemoralizowana i niewychowana, a jednak nie do
końca i nie wszyscy. Są na szczęście tacy młodzi ludzie, którzy są dla innych przykładem:
nie potrzebują alkoholu, by się dobrze bawić, wulgarnych słów by zaimponować innym;
niemoralnych zachowań by podnieść swoją wartość. W Kosarzyskach promujmy to, co
dobre. To, co warte promocji. Starajmy się zauważyć wzorce i je naśladować. Dołączmy do
najlepszych... Drzwi świetlicy otwarte są także dla Ciebie....
Małgorzata i Roman Rams
7
Rodzinne Stowarzyszenie
Dużych i Małych
„CHOŁPINA”
Zaprasza do udzia³u w projekcie CZARNI
GÓRALE NA START. B¹dŸ aktywny w ka¿dym
wieku! realizowanym od 1 lipca do 31 grudnia
2013 r. dofinansowanym przez Ministerstwo
Pracy i Polityki Spo³ecznej w ramach Rz¹dowego Programu na rzecz Aktywności
Spo³ecznej Osób Starszych na lata 2012-2013
(ASOS) Priorytet II.
Aktywnośæ spo³eczna promuj¹ca integracjê
wewn¹trz- i miêdzypokoleniow¹.
Cele projektu:
- zmniejszenie e-wykluczenia osób
starszych (60 +), zmniejszenie barier
psychologicznych w tym względzie oraz
podniesienie ich samooceny
- integracja wewnątrz- i międzypokoleniowa zarówno w rodzinach jak
i w społeczeństwie lokalnym
- podniesienie świadomości prowadzącej do trwałej zmiany postawy wśród
mieszkańców w dziedzinie codziennej
profilaktyki prozdrowotnej, znaczenia
aktywności fizycznej i zdrowego odżywiania jako czynnika poprawy jakości
życia w okresie starości oraz zachowania
na dłużej samodzielności w codziennym
funkcjonowaniu
- zaspokajanie wyższych potrzeb - duchowych i estetycznych.
Projekt będzie realizowany w ramach
5 bloków tematycznych:
1. Babcia i Dziadek w sieci: warsztaty
motywacyjno-psychologiczne, zaj ę cia
komputerowe dla seniorów
2. Aktywny Senior: warsztaty z zakresu
profilaktyki zdrowotnej, aerobic dla
seniora, Nordic Walking, nauka pływania,
3. Klub Obieżyświatów: kilkudniowy
pobyt nad morzem dla seniorów, wielopokoleniowe 1- i 2-dniowe wycieczki
integracyjne (Krynica, Rytro, Ojcowski
Park Narodowy, Skansen w Nowym Sączu,
Pieniny, Bochnia-Kraków, Beskid Niski
i Bieszczady)
4. Zostań koneserem sztuki: wyjazdy
do teatru i kina.
5. Szkoła Seniora: nauka tańca towarzyskiego i warsztaty bibułkarstwa.
Przy zgłoszeniach na niektóre wyjazdy
i zajęcia sportowe dla seniorów wymagana
będzie opinia lekarza o braku przeciwwskazań zdrowotnych do udziału w nich.
Szczegółowe informacje o zapisach na
zajęcia i wyjazdy będą podawane na bieżąco na afiszach, ulotkach i stronie
internetowej stowarzyszenia.
Rodzina Szwalów
Jan (1879-1960) i Ewa (z d. Fiedor 1888-1964) Szwala, łomniczanie z dziada
pradziada trudnili się rolnictwem. Uprawiali 10 ha ziemi. Ich dom na osiedlu Smydów był
skromny, drewniany, kryty gontem.
- Dziadek Jan wspomina wnuczka Elżbieta latem wypasał krowy pod Halą Łabowską.
Schodził do wsi dopiero jesienią. Przy pasieniu bydła wyplatał koszyki z korzeni jałowca
i zbierał zioła rosnące wysoko w górach. Na babcię Ewę spadł trud wychowania
dziesięciorga dzieci oraz praca na roli we wsi. Razem przeżyli ponad 50 lat.
Najmłodsza córka Ewy i Jana Maria, wyszła za mąż w roku 1948 za Władysława
Wnęka. Dochowali się czterech synów: Józefa, Andrzeja, Macieja, Stanisława i córki
Elżbiety. Gospodarstwo rolne otrzymali od stryja Antoniego Wnęka i w części od ojca
Władysława - Szymona. Władysław był stolarzem i budowniczym. Natomiast Maria od
1961 r. będąc siostrą PCK ponad 10 lat prowadziła w Łomnicy-Zdroju punkt sanitarny,
pomagając ludziom w chorobie, podczas wypadków lub trudnych losowych sytuacji
spowodowanych pożarem lub powodzią.
Maria i Władysław czynnie uczestniczyli w życiu społeczno-kulturalnym Łomnicy.
Obydwoje grali w dawnym wiejskim zespole teatralnym, prowadzonym przez
wspaniałego człowieka, organistę Jana Długosza. Tradycje rodzinne kultywuje ich córka
Elżbieta animatorka kultury. Elżbieta z mężem Kazimierzem mają czworo dzieci i cztery
wnuczki. A seniorka rodu p. Maria Wnęk cieszy się ze swych 16 wnuków i dziewiętnaściorga prawnucząt.
B. Paluchowa
Maria z mężem i piątką dzieci
Andrzejek śpi w płachcie
„Więcej wciąż przed nami niż za nami”
- podsumowanie roku szkolnego
w łomniczańskiej podstawówce
Ewa i Jan Szwalowie, 1950 r.
Żniwa - Antoni, Władysław i Maria Wnęk
i wysiłek wszystkich uczniów, również tych, którym nauka nie
przychodzi z łatwością. Doceniamy, motywujemy i wspieramy.
Uczniowie walczą o jak najlepsze wyniki, aby już teraz na progu
młodzieńczych lat godnie wystartować i odpowiedzialnie
zmierzyć się z trudnościami.
Swoje małe sukcesy odnoszą również najmłodsi uczniowie
naszej szkoły - przedszkolaki i „zerówkowicze”. Blisko 70-osobowa grupa rozpoczynających edukacyjną wędrówkę dzieciaków,
także z radością kończy rok szkolny. Każdy z nich z dyplomem
i wakacyjnymi przestrogami rozpocznie upragnione wakacje.
I właśnie o zachowanie bezpieczeństwa, po raz kolejny poprosiła
wszystkich na ostatnim szkolnym apelu p. dyr. Bożena Maślanka.
Podziękowała nauczycielom za wytężoną, solidną pracę, uczniom
za godne wypełnianie szkolnych obowiązków i rodzicom za
bardzo dobrą współpracę.
A my… doceniając przyjazny klimat jaki panuje w naszej
placówce, z nadzieją na stabilizację na gruncie oświaty, życzymy
sobie dobrego wypoczynku i ponownego, spotkania tuż przed
kolejnym pierwszym dzwonkiem.
M.M.
Dobiegł końca kolejny rok szkolny. Dziesięć miesięcy nauki
pozostawiło ślad w naszej pamięci, w naszym umyśle. Nabyliśmy
nowe doświadczenia, na luzie lub w stresie goniliśmy się z każdym
następnym dniem... nauczyciele i uczniowie. Partnerzy swoich
szkolnych dni, zależni od siebie, szanujący się, ogniwa w łańcuchu wiedzy.
W Szkole Podstawowej w Łomnicy Zdroju nadszedł czas na
kolejne podsumowania.
Wszyscy spośród 197 uczniów otrzymali promocję do klasy
następnej. Wysoka średnia (4,2) świadczy o dobrym poziomie
umiejętności. Ponad 20% to uczniowie wyróżniający się. Klasę VI
ukończyło 26 uczniów, a spośród nich 8 z wyróżnieniem. Wszyscy
wyróżnieni zasłużyli na świadectwa z biało czerwonym paskiem.
Słowa uznania należą się jednak nie tylko im. Doceniamy pracę
8
Do redakcji od czasu do czasu
przychodzą listy. Jeśli zawierają treści
istotne, zamieszczane są w całości lub
fragmentach. Innych, dot. spraw przebrzmiałych, sprzed roku i więcej, nie
publikujemy. Z takich decyzji redakcja nie musi się nikomu tłumaczyć.
Łamy gazety to nie miejsce do luźnych pogaduszek o wszystkim
i niczym i próby odgrzewania tematów zamkniętych.
Publikujemy fragment obszernego listu, jaki nadesłała p. Barbara
Schuster, dotyczący konkretnej osoby i tego jakiej pasji oddaje się ten
pan w wolnym czasie.
„- Chciałam szczerze i bardzo serdecznie podziękować za tekst pt.
Twórca drewnianych miniatur, bo chociaż znam pana Edwarda
Wiśniowskiego od wielu lat, nie wiedziałam, że ma takie interesujące
hobby i zgrabnymi rękami i pewnie z ogromną porcją miłości do detali,
robi takie cacka, które pokazuje Pani na zamieszczonych zdjęciach.
Dziękuję też za to, że tym tekstem animuje mnie Pani do tego, aby
znów kiedyś zadzwonić do pana Wiśniowskiego, albo nawet poprosić
go o spotkanie, mając nadzieję, że mi nie odmówi”.
LISTY
Podziękowania
Składam wielkie podziękowania kierowcom, którzy chętnie i z własnej woli
zatrzymują się, oferując podwiezienie,
kiedy idę, by odwiedzić podopiecznych.
Pielęgniarka OPS w Piwnicznej
***
Serdecznie dziękujemy Panu Zbigniewowi Janeczkowi, jego żonie i córkom
Karolinie i Madzi za pozyskanie środków
unijnych z programu „Jesień w górach”,
aktywizacja osób starszych z obszarów wiejskich.
Były to zajęcia na basenie, nauka
obsługi komputera, wycieczki itp.
Wiemy, że zorganizowanie całego
programu było nie lada wyzwaniem,
dlatego jeszcze raz dziękujemy i prosimy
o więcej.
Emerytki i emeryci
Ogłoszenia
2
Sprzedam mieszkanie (48,3 m ).
Mieszkanie składa się z 2 pokoi, 1 kuchni oraz łazienki
z WC. Mieszkanie do wprowadzenia, kuchnia urządzona z agd - lodówka Whirpool, kuchnia Mastercook (palniki
gazowe, piekarnik elektryczny) okap Mastercook, zmywarka Electrolux. Pokój dzienny o powierzchni ok. 17 m2,
pokój mniejszy ok. 9,5 m2, przedpokój ok. 3,7 m2, łazienka
ok 4,6 m2, balkon 4,5 m2. Czynsz za mieszkanie + piwnica
z wliczonymi mediami (woda ZW, CW, ścieki, CO, śmieci)
około 450 zł. Łazienka wyposażona w kabinę prysznicową.
W przedpokoju znajduje się szafa wnękowa (lustro z bambusem). Balkon wykończony gresem. Polecam i zachęcam
do oglądania.
Telefon: 608 851 543.
Remont i przebudowa
ulicy Kościuszki
Kolejny miesiąc trwają prace przy przebudowie ulicy Kościuszki.
Jezdnia uzyska wymaganą szerokość 6 m. Obok jezdni będzie położony chodnik
spacerowy o szer. minimum 1,5 m.
Odcinek przebudowywanej drogi będzie zamknięty do 30 września. Termin
zakończenia wszystkich robót - 15 listopada br.. Do 30 września jedyny objazd będzie
możliwy prze Radwanów. Na odcinku drogi przebiegającym przez teren ośrodka
wczasowego „Armatura” zamontowano sygnalizację świetlną do regulacji ruchu
wahadłowego pojazdów. W kilku miejscach drogi utworzono czasowe mijanki, gdyż
jezdnia pozwala tylko na jeden pas ruchu. Urząd niejednokrotnie występował do
właścicieli pól przylegających do drogi, z propozycją wykupu pasa ziemi przy drodze
w celu jej poszerzenia, niestety bez rezultatu. Poszerzenie pasa ziemi przy drodze byłoby
dobrym argumentem dla uzyskania zgody pod przyszłą obwodnicę.
Odcinek drogi, który zostanie przebudowany stanowi połączenie do drogi krajowej
nr 87, która będzie miała status drogi międzynarodowej z uwagi na budowę i połączenie
z mostem granicznym Mniszek-Piwniczna.
Koszt inwestycji wynosi
6 690 000 zł. Za remont
zapłacą: samorząd Piwnicznej-Zdroju, 3 mln zł
pozyskano z Narodowego
Programu Przebudowy Dróg
Lokalnych. Finansowy wkład
w realizację zadania zadeklarowała także Spółdzielnia
Pracy „Piwniczanka”.
Przebudowa obejmuje
ponad kilometr drogi.
Ulicą Kościuszki spacerują turyści i kuracjusze
wypoczywający w Piwnicznej-Zdroju idąc np. do Pijalni
Wód Mineralnych, parku
zdrojowego.
Dojeżdżają nią do swoich
domów mieszkańcy pobliskich osiedli i wsi.
Ruch będzie jeszcze większy po otwarciu kąpieliska na
Radwanowie.
B
9
Odznaczenie
„Świadek Historii"
dla Słowaczki
19 czerwca br. w Krakowie odbyła się
uroczystość zakończenia II edycji konkursu
Świadek Historii.
W pięknej sali posiedzeń Urzędu
Miasta Krakowa przy pl. Wszystkich
Świętych zgromadzili się nominowani do
nagrody i liczne osoby towarzyszące,
przedstawiciele instytucji i osoby zgłaszające wnioski do nagrody.
Wśród czynników oficjalnych był
obecny dyrektor Krakowskiego Oddziału
IPN dr Marek Lasota, przew. Rady Miasta
Zofia Dubjelova z córkami po pogrzebie
ekshumowanych ze Słowacji St. Pióro
iAdolfa Cecura. Nawojowa, 11.11. 1997.
Krakowa sprawujący patronat honorowy
Bogusław Kośmider, wdowa po poprzednim dyrektorze IPN p. J. Kurtyka,
koordynator całości ze strony IPN p.
Dorota Koczwańska-Kalita, prowadząca
uroczystość p. Magdalena Droho-Mirecka
z TVP Kraków.
Otwarcia uroczystości dokonał dyrektor dr Marek Lasota, który wspólnie
z osobą zgłaszającą wniosek wręczał
odznaczenia. Każdą z osób odznaczonych
zaprezentowano wcześniej krótkim fil-
mem, opracowanym przez Roberta
Walusiaka, a po otrzymaniu odznaczenia
każdy z nagrodzonych miał czas na krótkie wystąpienie.
Z krótkim pięknym programem pieśni
patriotycznych wystąpił na zakończenie
chór „Psalmodia” z Uniwersytetu Jana
Pawła II w Krakowie.
Wśród siedmiu odznaczonych osób
znalazła się nieżyjąca Zofia Dubjelova ze
słowackiej wioski Forbasy. Otrzymała to
honorowe odznaczenie pośmiertnie,
a odbierała je jej przybrana córka Dana
Vyrostekova. Zofię Dubjelovą uhonorowano odznaczeniem „Świadek Historii”,
bo przez prawie 50 lat była strażniczką
grobu Żołnierzy Wyklętych - dwu Polaków
- członków Polskiej Podziemnej Armii
Niepodległościowej, którzy w r. 1949
zginęli na Słowacji w zasadzce przy próbie
przedostania się na Zachód. Dzięki
niezwykłej postawie Zofii Dubjelovej,
która strzegła tego grobu, dbała o niego,
a także przekazała informacje o pochówku
w r. 1949, pół wieku później, w 1997 r.
dokonano ekshumacji szczątków
Stanisława Pióry „Emira” i Adolfa Cecura
„Lwa” i złożono je na cmentarzu w Nawojowej, ich rodzinnej miejscowości.
Dubjelova jest pierwszą obywatelką
obcego kraju, która otrzymała to zaszczytne, honorowe odznaczenie.
/M.L./
Nagroda honorowa „Świadek Historii”
jest przyznawana od 2009 r. osobom
fizycznym szczególnie zasłużonym dla
upamiętnienia historii Narodu Polskiego
w poszczególnych regionach kraju oraz
osobom wspierającym pion edukacyjny
IPN w realizacji ustawowej działalności.
Jest przyznawana obywatelom polskim
oraz osobom nie będącym obywatelami
polskimi. Może być także przyznana
pośmiertnie. Nagrodę przyznaje Kapituła,
której przewodniczącym jest prezes In10
stytutu Pamięci Narodowej. Kandydatów
do Nagrody mogą zgłaszać instytucje,
organizacje społeczne i osoby fizyczne,
dołączając zgodę kandydatów na zgłoszenie. Wniosek o przyznanie Nagrody
powinien zawierać dane personalne kandydata oraz zapis jego zasług i osiągnięć
uzasadniających przyznanie Nagrody oraz
dostępne wnioskodawcy kopie dokumentów poświadczających te zasługi
i osiągnięcia.
(Z internetowej strony IPN)
Jest taka
klasa?
Jest i nie ma. Należałoby powiedzieć
była, była kiedyś, przed laty. Ale także jest.
Jest, bo co pewien czas dawni uczniowie tej
klasy spotykają się prawie całą grupą.
W tym roku obchodzili swoisty jubileusz
35-lecie ukończenia szkoły podstawowej
(1978r.). Dziwne. Pokończyli szkoły
średnie, wielu z nich studia wyższe,
założyli rodziny, mają dorosłe dzieci,
dwóch jest szczęśliwymi dziadkami.
I spotykają się, by przypomnieć czasy
podstawówki, zapraszają swoich nauczycieli na te spotkania. Spotkali się także
kiedyś po pogrzebie swojego kolegi,
Maćka Kotarby; wspominali, przypominali zdarzenia…
Chcą być od czasu do czasu razem przez
pamięć tego, co w swoim życiu uważają za
ważne, znaczące, miłe sercu? Chcą przez
kilka godzin być razem w sytuacji odświętnej, imprezowej, bo przecież często
spotykają się na codzień. Większość z nich
mieszka nadal w Piwnicznej lub w niedalekich Barcicach, Rytrze, Nowym Sączu.
Tylko nieliczni wyjechali w inne regiony
Mamo, Mamusiu...
- obchody Dnia Mamy w Szkole Podstawowej w Łomnicy Zdroju
Najpiękniejszy, najczarowniejszy, zaskakujący zielenią i cudnym zapachem
kwiecia miesiąc roku - maj, tuli w swych
ramionach jedno z najpiękniejszych świąt
- Dzień Matki.
Pamiętają o nim wszystkie dzieci, małe
i duże. Te, które jeszcze nie wiedzą, czego
tak na prawdę chcą od życia i te, które
z życiem już „biorą się za barki”. Wszystkie
kochają, wszystkie pamiętają i wszystkie,
właśnie tego dnia okazują to swoje dziecięce
uczucie namacalnym dowodem wdzięczności lub po prostu słowami: „Kocham
Cię Mamo”.
Szkoły, następne po domu rodzinnym
kolebki uczące pamiętania, wdzięczności,
szacunku. Miejsca, gdzie schronienie mają
uczucia troski, wzajemnej pomocy, nadziei.
Gdzie zaraz za literką i cyferką podąża
znaczenie słowa „dziękuję”, „proszę”,
„przepraszam”…
Łomnica Zdrój radowała się matczynym świętem „na raty”.
Punkt Przedszkolny, klasy „0”, klasy szkoły podstawowej na
przełomie kilku dni niosły swym mamom radość i uśmiech. Piękne
uroczystości, przygotowane pod okiem wychowawców upewniły
mamusie w przekonaniu, że Ich pociechy są najukochańsze.
I chociaż każda z mam widziała tylko swoje dziecko, a każde
dziecko występowało tylko dla swojej mamy to czuło się jedność
przyjmowanej radości i wspólnotę szacunku dla wszystkich mam...
Gdy w czerwcu laurkę dostanie tatuś, niech nie będzie Mu
przykro, że bez uroczystego aplauzu. Bo gdy mamusia w cudnych
koralach zasiądzie przy uroczystym stoliku, a On po ciężkiej pracy
otrze pot z czoła, będzie wiedział, że jest drugą Wielką Miłością
swego dziecka, które kocha Go nad życie.
M. Miczulska
nicznej, i o dziwo, osiągali zupełnie dobre
wyniki w nauce (9 osób ukończyło szkołę
z wyróżnieniem). Mówią, że wiele zawdzięczają swoim bardzo wymagającym
nauczycielom, harcerstwu, do którego
wielu należało.
W tym roku obchodzili drugi jubileusz
- z wyjątkiem jednej, kończą lub skończyli
w tym roku pięćdziesiątkę. I to była okazja
do wspólnej mszy św. przed koleżeńskim spotkaniem.
A więc jest taka klasa - jedna z setek
klas, które wypuściła ze swoich murów
w świat piwniczańska szkoła.
/mal/
Antoni Grucela
Kiej mi bywo smutno
kraju, niektórzy okresowo, zarobkowo
poza jego granice.
Dziwić może również i to, że dziś ludzie
raczej izolują się, zamykają w czterech
ścianach z komputerem i telewizorem, a im
„się chce zwoływać, zdzwaniać, organizować, zapraszać"… i świetnie się bawić,
nawet do białego rana. Chcą być razem i to
jest piękne. Organizować się umieli zawsze. W czasach szkolnych pracowali w różny sposób, by zgromadzić wciągu roku
fundusze na zaplanowaną wycieczkę np. do
Warszawy. Były to przecież zupełnie inne
czasy i to, co dzisiaj jest łatwe i dostępne
bez problemu, 35 temu było problemem.
A oni wycieczki bliższe i dalsze lubili
i jeździli całą klasą.
Ten zespół łączyła też pasja - byli klasą
sportową, trenowali piłkę ręczną jeździli na
obozy, zgrupowania, zawody. Wygrywali
mecze, zdobywali dyplomy i nagrody,
pracowali na dobre imię szkoły i Piw-
11
Kiej mi bywo smutno ide na Korpa³y.
Widze pu Piwnicny i Hanusów ca³y.
Podolik tyz widze, Zagrody i £azy,
Popród do³em p³ynie ³omijaj¹c g³azy.
Woda w nasy rzyce jes barz niebieściutko,
P³ynie popod Kicarz,wielgo i malutko.
P³ynie moje zycie jak woda w Popródzie,
Jak cichuśko sumi, to mie do snu k³adzie.
Królowa gór
nie żyje
16 czerwca br. zmarła babcia Ludwika
Nowakowa. Urodziła się 11 sierpnia 1922
roku w Roztoce Rycerskiej jako nieślubne
dziecko i jak miała 4 lata została oddana
na służbę do Małej Roztoki, do bogatego gazdy.
W swych redaktorskich czy turystycznych wędrówkach odwiedzałam
babcię Ludwikę od czasu do czasu. Ostatni
raz rozmawiałyśmy z początkiem października ubiegłego roku. Po rozmowie
babcia wsparta na wysokim kiju stanęła
przed swą chatą i zapatrzyła się w rozległą
panoramę gór. Kiedy po ponad godzinie
wracałyśmy z koleżanką z Kordowca,
zastałyśmy babcię w tym samym miejscu,
wspartą na kiju. Zrozumiałam i żal ścisnął
mi gardło. Babcia na zawsze żegnała się
z górami w których żyła od urodzenia jakby
w dwóch światach.
Światy Ludwiki Nowakowej, ten piwniczański i ten ryterski, rozgraniczała
ścieżka wybiegająca z bukowych lasów na
rozległą polanę Poczekaj grzbiet przełęczy, do którego tuli się wiekowa,
jednoizbowa chata. Nie ma w niej komina,
elektryczności ani bieżącej wody. Wodę
nosiła Ludwika z oddalonego o ok. 200 m
źródła bijącego na terenie Piwnicznej,
a kapustę w beczce i ziemniaki przechowywała w piwnicy ziemiance po
drugiej stronie ścieżki na terenie Rytra.
Babcia, osoba otwarta i prostolinijna
miała duże poczucie humoru. Według jej
rozeznania nie jest prawdą, że osiągnęła
wiek 90 lat: cosik się jim w papierach
spoprzekrącało. Mom mni roków - twierdziła z uśmiechem.
Na służbie u gazdy pilnowała gęsi,
pasła bydło, owce, a gdy podrosła, ciężko
pracowała w polu.
- Miałam jedną sukienkę. A w niedzielę,
jak zeszło się z gór na mszę do miasta, buty
wkładało się dopiero przed kościołem
wspominała.
Po wydaniu się za mąż za wdowca
starszego od niej o 20 lat została gospodynią na Poczekaju.
- Mąż barz buł zazdrosny wspominała
Nowakowa. Ale o co? Wilki i rogoce miały
się tu do mnie zalycać?
Urodziła pięcioro dzieci, które wychowali i wykarmili z kilku zagonków przy
chacie i z pracy rąk - on jako drwal
i bednarz, ona przędła wełnę, robiła na
drutach. Zawsze wpadał za to jakiś grosz.
Szybko mijało życie, pracowite, trudne
i ubogie. Potem mąż zmarł, dzieci poszły
w doliny, a Ludwika została na Poczekaju.
- Najweselej zapewniała babka jest
latem, kiedy ludzie chodzą w góry. Jest
kogo poczęstować serem, zaparzyć kawy,
herbaty. Jest komu pokazać kilka szkolnych grubych zeszytów z wpisami różnych
ludzi z całej prawie Polski i z zagranicy.
Moc atrakcji na festynie
w Kosarzyskach
Odwiedzali j ą cz ł onkowie ko ł a
przewodników PTTK i kuracjusze z sanatorium „Limba”. Latem oprócz turystów bywały tu wnuki. W zimie jest tu pusto
i cicho, a śniegi takie, że chałupy nie widać.
Czasem zaglądają tu wilki, do których
Ludwika miała żal: kiedysi wyciągły mi
pieska z budy… Od tego czasu pies
zimował z babką w chacie.
Każdy, kto wędruje Beskidem Sądeckim w paśmie Radziejowej latem czy
wczesną jesienią i schodząc z Niemcowej
skręci na czerwony szlak w kierunku
Kordowca, ujrzy w oddali małą chatkę, ale
w najwyższym punkcie przełęczy, nie
zobaczy już maleńkiej sylwetki kobiety
wspartej na długim kiju. Babcia Ludwika
nie ogarnie już wzrokiem dookolnej
przestrzeni. Nie wpatrzy się w pasmo
Jaworzyny Krynickiej, które hipnotyzuje
pięknem. Daleko w dole, po prawej, pod
porośniętym lasem, niedużym z tej
wysokości kopczykiem Kicarza, bieleje
mikroskopijna sylwetka piwniczańskiego
kościoła. W zagłębieniach dolin i u podnóża zboczy zbiegających ku Popradowi
jakby wiatr kolorowego żwiru naniósł
rozsiadły się wsie Kokuszka i Głębokie.
Kochała Ludwika te iście królewskie
arrasy, utkane z granatowych ścian
jodłowych lasów, szarozłotych dywanów
hal i z rudopurpurowych zasłon buczyny,
rozwieszonych w kolumnadzie słonecznego blasku.
Kochała, patrzyła i liczyła skarby. Była
przecież królową gór.
Barbara Paluchowa
wywali, zachęcając nie tylko do przytupów, ale też do szaleństwa
na „parkiecie”.
Nie zabrakło i pysznego jadła pod gołym niebem, którego smak
rozpraszał deszczowe chmury. Z resztą nikt nie zwracał uwagi na
padający chwilami deszcz, bo dzięki kucharzom i kucharkom
„niebo każdy miał w gębie”. Główną atrakcją tym razem okazały
się występy dorosłych. Tak, tak - to rodzice dzieci postanowili
wyjść na scenę i przedstawić wiersz Juliana Tuwima „Rzepka”.
Stroje znakomite, obsada doborowa, humor słowny i sytuacyjny
stworzony na medal. Więc jak zawsze dumą rodziców były dzieci,
tak i dumą dzieci okazali się rodzice. Brawo. Jeden do jednego;)...
A Komu dziękować? Myślę, że wszystkim bez których ta impreza
by się nie udała. Z pewnością gospodarzowi- czyli dyrektorowi
szkoły - Marianowi Doboszowi; Rodzicom, którzy nie szczędząc
sił, własnego czasu i nieprzespanej nocy czynili naprawdę
wszystko, żeby się udało; dzieciom, które opromieniały nam ten
szczególny dzień festynu, przypadający na „Dzień Dziecka”;
sponsorom - „Piwniczance” i nie tylko; nauczycielom, za to
w czym pomagali, a czego wymienianie mogłoby być odebrane za
przechwalanie (skoro nauczycielka o tym pisze;)... I oczywiście
uczestnikom, bez których nawet największe przygotowania byłyby
niepotrzebne, gdyby nie ich udział;). I nie przedłużając czasu
czytelnika - rzec na koniec wypada - nie zwlekaj, tylko jak dojdzie
Cię wieść, że festyn w szkole w Kosarzyskach, to pędź ile sił
w nogach i bądź z nami, a potem opowiadaj...
Małgorzata Rams
Atrakcyjność festynu w Kosarzyskach wynika przede
wszystkim z ilości dobrych inicjatorów, którzy od początku do
końca stoją na posterunku pracy i nie straszna im ulewa ani
spiekota, chociaż tej drugiej ostatnio trochę nam brakowało.
Uczestnictwo w festynie dało społeczeństwu Kosarzysk i nie
tylko, możliwość wspólnego przeżywania radości z samego
udziału w imprezie. Podczas naszego festynu zacierają się różnice
związane z wiekiem uczestników, ich poziomem umiejętności
i sprawności fizycznej, bo do konkurencji stają tu całe Rodziny
i walczą o trofeum, którym jest przede wszystkim duma,
a i oczywiście jakaś nagroda zawsze się znajdzie. Z resztą każdy
biorący udział zwycięża. Tu nie ma lepszych i gorszych,
przegranych i zwycięzców. Festyn w Kosarzyskach łączy w sobie
wszystkie formy zabawy: począwszy od zjeżdżalni pneumatycznej
dla dzieci, poprzez gry, konkursy, loterie fantowe, aż po tańce
wyginańce dla młodych i starych bywalców imprez. Podczas
uciech tanecznych przewodził nam jak co roku zespół „Kamerton”
z Milika, a przy nich zabawa w każdym słowa tego znaczeniu to raj
na ziemi. Także „Błankowiany” z werwą przygrywali i przyśpie12
Fot. Barbara Paluchowa
Jedną z bardzo atrakcyjnych form spędzania wolnego czasu, która mamy nadzieję, wejdzie już na stałe
w życie naszej szkoły jest festyn rodzinny czyli impreza, w której może brać udział od kilkudziesięciu
do kilkuset osób. Może kilkuset nas nie było, ale wierzymy, że za każdym razem będzie przybywało uczestników.
PROCESJA
BOŻEGO CIAŁA
Fot. Barbara Paluchowa
V FESTIWAL PIYROGA ŁOMNICOŃSKIEGO
1 i 2 czerwca Stowarzyszenie Łomniczanie zorganizowało imprezę na boisku przyszkolnym. W sobotę odbył się
bieg o nagrodę Grand Prix Sądeczanina, biegi przełajowe
i rozgrywki piłki siatkowej. Wystąpiły: „Dzieci Łomnicy”
pod okiem instr. Eli Gromali oraz Górale Łąccy.
W niedzielę prezentowano książkę „Ocalić od zapomnienia”, wystąpił zespół „Art Dance” oraz „Promyczki
Dobra” z N. Sącza. Mecze piłki nożnej rozegrali
kawalerowie i żonaci, uczniowie i nauczyciele oraz
Łomnica reszta świata.
Rozdano 1000 łomniczańskich pierogów (nie dla
wszystkich starczyło). Festiwal zakończył występ kapeli
„Piyrogi Łomnicońskie” i zabawa taneczna.
Fot. Barbara Paluchowa
Fot. Barbara Paluchowa
Kąpielisko otwarte
na Radwanowie
Poczta głosowa dziadka i babci
Zgodnie z umową wykonawcy obiektu firmą FEWATERM
termin oddania gotowego kąpieliska to 30 czerwiec br. Kompleks
jest wykonywany wg metody: zaprojektuj i wybuduj. Firma
zobowiązała się do oddania do użyteczności publicznej obiektu
w wyżej wymienionym terminie. Niestety, nie była w stanie go
dotrzymać. Zbyt późno wykonano prace przy terenach zielonych
okalających niecki basenowe, co ograniczy czasowo (do momentu
zagęszczenia się trawników) możliwość plażowania. Innym
problemem jest termin dopuszczenia obiektu do użytku przez
powiatowy nadzór budowlany. Wykonawca zapewnił, że realny
termin udostępnienia kąpieliska mieszkańcom i turystom to połowa lipca. Urząd ma możliwości naliczenia kar umownych
za opóźnienie.
Dwa obrazy
6 0 lat temu piwnicza ń ska
świątynia ubogaciła się pięknymi, współgrającymi ze sobą dwoma obrazami pędzla Czesława
Lenczowskiego.
Jeden to obraz Miłosierdzia Bożego
,,Jezu Ufam Tobie” (słowa dopisane
zapewne po beatyfikacji) z Chrystusem nad
Piwniczną na zarosłej polance na Kicarzu
i drugi Matka Boska nad doliną Popradu
w ujęciu z przeciwległych Brzanówek.
Kim że był ten utalentowany, uduchowiony
artysta, zaprzyjaźniony z naszym ówczesnym proboszczem Ludwikiem Siwadłą. W sukurs z odpowiedzią przychodzi
Encyklopedia Sądecka (str. 188):
LENCZOWSKI CZESŁAW - ur. 13
marca 1905 r. w Świątnikach Górnych
k. Krakowa, zm. 28 marca 1984 r.
w St. Sączu; z zawodu tokarz (pracował w
Warsztatach Kolejowych w Nowym Sączu
jako kreślarz, a także malarz (studiował
w Krakowskiej ASP 1945, pedagog,
działacz społeczny; uczestnik ruchu oporu
ZWZ, więzień obozów w Oświęcimiu
i Flossenburgul; po wojnie nauczyciel
rysunku i wychowania plastycznego
w ZSZ w Starym Sączu, scenograf Teatru
Robotniczego im. Barbackiego w Nowym
Sączu. Autor obrazów pejzaży sądeckich,
obrazów rodzajowych, martwych natur
i kompozycji sakralnych (w kościołach
w St. Sączu, Muszynie i Piwnicznej).
Notatkę można dopełnić serdecznym
wspomnieniem Jego piwniczańskich
wychowanków, również w mojej rodzinie.
Pada od serca westchnienie, że był to
Pedagog rzetelny, sumienny cieszący się
ogromnym autorytetem wśród uczniów.
Dzień dobry! Obecnie nie mamy możliwości odebrać
telefonu. Proszę zostawić wiadomość po sygnale.
- Jeżeli jesteś jednym z naszych dzieci, naciśnij 1
- Jeżeli chcecie by popilnować dzieci, naciśnij 2
- Jeżeli chcesz pożyczyć samochód, naciśnij 3
- Jeżeli chcesz by wam zrobić pranie i wyprasować,
naciśnij 4
- Jeżeli chcesz by wnuki spały u nas, naciśnij 5
- Jeżeli chcesz byśmy odebrali dzieci ze szkoły, naciśnij 6
- Jeżeli chcesz byśmy Wam przygotowali i przywieźli
niedzielny obiad,
naciśnij 7
- Jeżeli chcecie zjeść u nas, naciśnij 8
- Jeżeli potrzebujesz forsy, naciśnij 9
- Jeżeli nas chcecie zaprosić do restauracji na kolację albo
do teatru, zacznij gadać, słuchamy!
Dawna fotografia wnętrza naszego kościoła przypomina lata kiedy oba te obrazy
stanowiły logicznie dopełniający się duet
po bokach prezbiterium - Dolina Popradu
opromieniona z dwóch stron. W promieniach Chrystusa z objawień siostry
Faustyny i z drugiej strony w rozpływających się jasnością rąbkach szat Matki
Bożej, w dziewczęcym wianuszku polnych
kwiatów nad Piwniczną. Jej replika
widnieje na jednym ze sztandarów. Gdyby
sięgnąć myślą przychylną, a sprawiedliwą
w głąb naszych dziejów... można by się dopatrzeć pewnej wymownej dla Piwnicznej
symboliki a może łaski? A mianowicie. Jest
rok 1953. Kult obrazu Miłosierdzia Bożego
jest prawie zakazany, a jednak coś wiedzie
dwóch przyjaciół po sztuce by wprowadzić
ten obraz do piwniczańskiej świątyni. Krok
od tego obrazu przy bocznym ołtarzu
w roku 1951 pierwszego sierpnia biskup
Krakowski Karol Wojtyła odprawia mszę
świętą. (vide ,,Tędy przechodził Piotr” str.
85). Święta Faustyna była Jego pierwszą
świętą kanonizowaną w trzecim tysiącleciu
a pewna Irlandka w Angli przypomniała
mi, że Karol Wojtyła został papieżem
w parę miesięcy po wznowieniu procesu
beatyfikacyjnego, o który usilnie zabiegał.
W Piwnicznej również urodził się o. Emil
Życzkowski, Jezuita wyróżniony niejako
przez Chrystusa do uwiarygodnienia
siostrze Faustynie swoich słów/objawień.
Wzruszające dla nas są 3 akapity nawiązujące do tej szczególnej misji wielkiego
Piwniczanina, Chrystusowego wybrańcy.
464 - ,,W jednej medytacji o pokorze
przyszła mi dawna wątpliwość, że tak
nędzna dusza jak moja właśnie nie spełni
tego zadania, którego żądał Pan: w tej
samej chwili, kiedy rozbieram tę wątpliwość, kapłan, który daje rekolekcje, [o. E.
Życzkowski] przerywa wątek tej nauki
i mówi właśnie to w czym mam wątpliwość, mianowicie, że Bóg wybiera
17
przeważnie najsłabsze i najprostsze dusze
za narzędzie do przeprowadzenia swoich
największych dzieł...".
To stare zdjęcie przypomina również
zabytkową chrzcielnicę z mocarnym
aniołem trzymającym na głowie naczynie
z wodą święconą. Chrzcielnica ta jest
ponoć jedynym rekwizytem jaki uchował
się przed pożarem piwniczańskiej świątyni. Aż się prosi by uczcić to ocalenie, by powróciła. Ubolewajmy również nad brakiem
starej ambony. Pod koniec lat 80-tych
napisałam wiersz ,,Zabrali ambony” zainspirowana artykułem Włodzimierza
Wnuka, piewcy gór i autora wielu książek
o góralskiej kulturze. Oto co mi odpisał 25
lat temu... ,,Dziękuję Pani również za list
w reakcji na mój artykuł w Tygodniku Powszechnym o ambonach - został on przekazany wraz z kilkunastoma innymi listami
w tej sprawie - a wszystkie popierały moje
stanowisko - Komisji Liturgicznej Episkopatu do rozważenia i wyciągnięcia odpowiednich wniosków. Daj Boże, żeby był
z tego jakiś skutek. Szczególnie dziękuje
Pani za wiersz dedykowany mi, a zaczynający się od słów: ,,Zabrali ambony...”
- może uda mi się jakoś go wykorzystać,
zastanowię się nad tym. Będzie mi bardzo
miło, jak mnie kiedyś Pani, przy jakiejś
okazji, odwiedzi w Krakowie.”
Żadna megafonia nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z duszpasterzem z ambony. Z nią, z kaznodzieją był możliwy
kontakt wzrokowy, oczy ponoć odzwierciedlają duszę, a więc była większa
bliskość, przesiąkalność duchowego porozumienia. Trud dobrego kazania owocował
efektywniej, przenikał audiowizualnie i jak
wspominają ojcowie pamiętnie na życie.
Miejmy nadzieję, że przy solidarnym
i czujnym zrozumieniu, krok po kroku, uda
się odnowić oblicze naszej świątyni
w starym duchu.
Krystyna Kulej
Zatańczyć z Kopciuszkiem na balu…
-nauczyciele SP w Łomnicy Zdroju z najlepszymi życzeniami dla swoich uczniów
Koniec roku szkolnego, szkolna krzątanina, analizy, podsumowania, ocenianie,
porównywanie, niekończące się pisanie, porządkowane klas i… cichutko, delikatnie szkolnym
korytarzem przebiega na paluszkach Kopciuszek, zapraszając wszystkich na swój wielki bal.
Dzieciaki zaciekawione gromadzą się w szkolnej świetlicy, gdzie na królewskim tronie
zasiada bajkowa królowa - p. dyr. Bożena Maślanka, a wszyscy aktorzy: nauczyciele, ks.
proboszcz, siostra katechetka a nawet przedstawiciele służby medycznej i obsługi szkolnej grają
swoje niewielkie „wielkie” role. Role niespotykane, odbijane w oczach swoich wychowanków jak
w czarownych lustrach. „Nasza Pani”, „nasz Pan” też potrafią bawić się jak dzieci i pokazać, że
wielka sztuka dorastania towarzyszy im przez całe życie. Umiejętne zniżenie się do poziomu
dziecka to bezwarunkowe zyskanie jego autorytetu, odnalezienie swojego dziecięctwa
i wyciagnięcie przyjaznej dłoni do tego wszystkiego, co kryje się pod znaczeniem słowa „sztuka”.
Bajka „Kopciuszek” to już trzecia sztuka, którą w ciągu ostatnich trzech lat przygotowują dla
swych uczniów wychowawcy. Po „Księżniczce na ziarnku grochu” oraz „Królewnie Śnieżce
i siedmiu krasnoludkach” z pewnością pozostawi ślad długiego, radosnego wspomnienia
w sercach dzieci. Zagrana z jak najlepszym przesłaniem dla dzieciaków, spontanicznie, radośnie
i barwnie zostawiła miejsce na nieprzewidywalność i własną ocenę tego (uwierzcie mi)
czarownego zjawiska.
Małgorzata Miczulska
Nie lubimy owoców?
Spożycie owoców w Polsce w 2012 r. (40,92
kg/osoba) spadło w porównaniu z 2002 r. o blisko
8 kg na osobę. W porównaniu z r. 2011 wyraźny
wzrost odnotowały jedynie jabłka - o 1,8 kg.
Równie niekorzystnie przedstawia się spożycie
warzyw i ich przetworów. Porównując rok 2012
(59,52 kg/osoba) z 2002, zauważamy blisko
pięciokilogramowy spadek na osobę. Spadek
dotyczy wszystkich warzyw branych pod uwagę
w zestawieniu: kapusty, kalafiorowatych, pomidorów, ogórków, buraków, marchwi i cebuli.
Dodatkowo w ciągu ostatnich 20 lat liczba
dzieci otyłych i z nadwagą w Polsce wzrosła
trzykrotnie. Intensyfikacja tego problemu wynika
głównie ze złych nawyków żywieniowych lub ich
braku. Dlatego warto dbać o właściwe zwyczaje
już od najmłodszych lat.
bint
Na holi
Dzisiok co krok resteuracyje
pono cłowiek w nif łodzyje
w kozdy wiosce bary paby
potok piwa łyzka strawy
jes poniegdzie smacno strawa
nie wymienie bo ustawa
jak po góraf pochodzicie
pewnie na nie natraficie
nie trza bedzie nukać prosić
misecke za miskom wnosić
łyzecke do rącki wkładać
jydzze jesce godać godać
jak po powietrzu pochodzis
jak sie kapinke przegłodzis
jak uwidzis dym z komina
dzie polana sie zacyno
jesce bedzies lecioł w dyrdy
zeby przed drugiemi piyrwy
to nic ze przycięzki plecok
nic ci juz pumogać nie trza
bo w tem dymie smaki cujes
juz w gębie cosi smakujes
moze placuś abo cyrek
moze przypiecony syrek
i za cejco mos bunc taki
co kiedy łowce sły w krzoki
nojlepse zioła zbiyrały
i ten syrek doprawiały
patrzys gielety sie susom
juhasi zyntycom kusom
przydzie na łoscypki cas
pódźcie cepry tutok do nos
pódźcie ta blizy ciarachy
ten baca nie straśny taki
łon sie śmieje wica powiy
ej śmiyjcie ze sie panowie
łon i na choroś poradzi
spytać sie go nie zawadzi
jak sie na holi gazduje
cy za chołpom nie banuje
i dziw bierze niejednego
ze ni mo doś zycia psiego
bo to jesce jak pogoda
być na holi zodno skoda
ino jak chlapa przychodzi
cy mu zimno nie zaskodzi
cy go dym nie gryzie w łocy
cy sie nie boi jak w nocy
cosi stęko płace wyje
przecie hola i las zyje.
Przepis na bunc i zentyce
to bacoskie tajemnice !
Wanda Łomnicka-Dulak
18
ABC gminnej profilaktyki
Przed ostatnim
dzwonkiem
Krakowski Ośrodek Psychoprofilaktyki „Nowa Perspek tywa” na zlecenie Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów
Alkoholowych i Narkomanii
w Piwnicznej-Zdroju przeprowadził dnia 21 V 2013 r. warsztaty
„Zanim powiesz tak”.
Uczestniczyła w nich młodzież gimnazjalna ze szkół w Łomnicy i Piwnicznej
Zdroju. Prowadzący zajęcia położył nacisk
na rozwój twórczego, perspektywicznego
myślenia, w odniesieniu do stosowanych
używek, kształtowania postawy odpowiedzialności oraz asertywności.
Warsztat psychologiczny mocno akcentował szkodliwość narkotyków i legalnie
dostępnych środków psychoaktywnych
tj. dopalaczy. Ukazał jakim są zagrożeniem, obalił mity, a przedstawione za
pomocą multimediów (slajdów, filmów
dydaktycznych) fakty, dały uczestnikom
rzetelną porcję wiedzy na temat skutków
sięgania po nie.
Podczas ruchowych gier dydaktycznych, młodzież rozwijała i doskonaliła
umiejętności: twórczego myślenia, asertywnej postawy, przewidywania konsekwencji własnych zachowań.
Gry zespołowe oraz drama uświadomiły zagrożenia, jakie czyhają na
młodych ludzi. Utrwaliły w psychice
i świadomości, jak ważne są postawy
i zachowania broniące przed pułapką
środków psychoaktywnych.
W tym samym dniu psychoprofilaktycy
przeprowadzili spotkania szkoleniowe dla
rodziców gimnazjalistów w/w szkół.
Cel jaki przyświecał szkoleniu to:
- uwrażliwienie rodziców na zagrożenia,
jakie napotyka na swojej drodze młody
człowiek,
- ukazanie różnic pomiędzy tym, co myśli
rodzic, a z czym naprawdę spotyka się
nastolatek,
- omówienie najważniejszych zagadnień
związanych z problemem uzależnień
(narkotyki oraz ich współczesny odnośnik
dopalacze, proste sposoby ich zakupu,
slang niezrozumiały dla dorosłych),
- stereotypy oraz fakty związane z używkami (niepokojące sygnały),
- prezentacja próbek środków psychoak-
tywnych oraz testów wykrywających spożycie,
- sposoby działania w momentach alarmowych,
Za kilka dni zabrzmi głos ostatniego
szkolnego dzwonka, rozpoczną się długo
wyczekiwane wakacje. Warto było przypomnieć młodzieży o potrzebie ich asertywnych postaw i zachowań, dokonywania
właściwych wyborów.
Rodzicom o czyhających na nią zagrożeniach, pułapkach i potrzebie dyskretnej
kontroli. Oby wakacyjne decyzje i wybory
były bezpieczne, nie przejawiały ryzykownych postaw, zachowań, szkodliwych dla
zdrowia, życia, prowadzących do nikąd.
Wypoczynek na Węgrzech
Urząd Miasta i Gminy, Gminna Komisja RPAiN w PiwnicznejZdroju, w ramach węgierskopolskiej wymiany dzieci i młodzieży, organizuje na Węgrzech
dwa letnie turnusy kolonijne.
Na I turnus (od 1 do 7 lipca 2013 r.)
zaproszeni zostali w nagrodę, uczniowie
klas VI szkół podstawowych i I, II klas
gimnazjalnych z terenu miasta-gminy,
którzy osiągnęli w kończącym się roku
szkolnym najwyższą średnią ocen lub są
laureatami olimpiad przedmiotowych
i konkursów artystycznych szczebla powiatowego oraz przejawiają aktywna
postawę w życiu szkoły.
Turnus II (od 8 do 14 lipca 2013 r.)
przeznaczono na wypoczynek i doskonalenie umiejętności muzycznych członków
szkolnej orkiestry, prowadzonej przez
p. Sławomira Biela. Ogółem z wyjazdu na
Węgry nieodpłatnie skorzysta 60-osobowa
grupa uczestników.
Koszty wypoczynku pokryte zostały ze
środków - Gminnej Komisji RPAiN.
Dobrego, bezpiecznego wypoczynku!
Gminna Komisja RPAiN
19
Zwózka
(downi)
Poski, poski i posecki,
miedze, ściyzki i ściyzecki...
to dziadkowie tak dzielili,
takie skrowki porobili.
Jeno koniam ik łobrobis,
bo traktoram nie wyrobis.
Po tyk miedzak skoces teroz
i przewrócis sie tyz nieroz.
Pozasiywos tak ku wiośnie,
a jak wszytko jus urośnie
"Manko Pańsko" ze zbiyraniam
i jak godom, jeno koniam.
Jedzies w strachu, ze cie fura
przypucy tam dzie ta dziura,
co jom w powódź wyjenkało...
i kamiani tu niemało.
Skoces przy ty pełny furze,
a jus zbiyro sie na burze.
Hejta! wiśta! co tu robić
zeby z dyślem sie wyrobić.
Tu podeprzes, tam podłozys,
zeby jeno było sporzy,
zeby w konic nie nalało,
to nalotos sie niemało.
W końcu juześ na uborze
wzdychos głośno - ło, mój Boze...
burza przesła dziesi bokiam,
do konia teroz z łobrokiam
podejdzies i go poklepies
i do chałpy sie powleces.
Wołos babe, wołos dzieci
kazde jus na sope leci.
Dwie baby konic podajo,
łodbiyros ty, sroce deptajo,
majo duzo w tom uciechy...
- deptojcie tys popod strzechy,
zeby więcy sie zmieściło do zwiezienia pianć fur było
M.L.
Życie jest
piękne...
Życie
jest
piękne...
Wywiad z ks. Janem Mirkiem, proboszczem parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Łomnicy Zdroju
Młodzież nie lubi jak jej się rozkazuje. Spotykam się z nimi na
płaszczyźnie wiary… spotykamy się na rajdach, na wycieczkach.
Ja się od nich po prostu uczę i doceniam to, co oni potrafią uczynić
dla społeczności, w której żyją. Na pewno problemy, które są
wśród młodych: papierosy, wódka, narkotyki, bolą nie tylko
rodziców, ale i księdza, bo chcielibyśmy ich przed tym ustrzec.
- Ma ksiądz jakiś pomysł na dalszą pracę z nimi?
Chciałbym bardziej rozbudować i rozwinąć KSM (Katolickie
Stowarzyszenie Młodzieży). Może nie jestem w stanie dysponować dla nich zawsze czasem, ale chciałbym być z nimi
wszędzie, żeby pokazać swoją postawą, że ich szanuję jako ludzi
młodych i doceniam, to co robią. Z drugiej strony oni też mają
prawo, żebym dla nich był nie tylko księdzem, ale i też
człowiekiem, który swoim sposobem życia pokaże, co jest ważne
w życiu. Na pewno będę dalej chciał dużo pracować nad
Liturgiczną Służbą Ołtarza. Wysyłam lektorów na kurs
ceremoniarza, na szkolenie dotyczące różnych grup katolickich,
żeby uczestniczyli w życiu parafii. Niewątpliwie będę się starał,
żeby jeszcze mocniej zaznaczyli swoją obecność w kościele,
pokazali jeszcze bardziej, że potrafią coś zrobić, zaangażować się.
W grupie wolontariatu jest sporo młodych ludzi, którzy poświęcają
swój czas. Mamy teraz w parafii świetlicę założoną przeze mnie,
więc łatwiej będzie realizować różne spotkania. Główny cel jest
taki, żeby w życiu młodych nigdy nie zabrakło ani modlitwy, ani
wiary, w której chciałbym ich umocnić i sprawić, by jeszcze
bardziej przybliżyli się do Jezusa i do kościoła oraz pomóc im
kształtować taką osobowość, która nie będzie zanieczyszczona
przez zło współczesnego świata.
- Czego księdzu życzyć?
Na pewno tego, żebym miał dobre, takie syberyjskie zdrowie
(śmiech). Mógłbym sobie spokojnie poradzić z obowiązkami,
których wykonywania się podjąłem. Życzyłbym sobie dobrej
pracy z parafianami oraz młodzieżą.
- Dziękujemy za wywiad.
Ksiądz Jan Mirek - pasjonat sportu, ulubieniec
młodzieży i nauczyciel z pasją.
- Gdyby można było cofnąć się w czasie, wybrałby ksiądz
proboszcz dalej kapłaństwo?
- Nie mam powodów, żeby narzekać na moje powołanie, na
moje kapłaństwo. To jest niesamowita przygoda, kontakt
z ludźmi. Praktycznie poznaje się problemy, którymi żyją ludzie.
Okazuje się, że nie zawsze kapłan może pomóc, ale wysłuchać
i doradzić zawsze może. Jako ksiądz sam się uczę od ludzi, którzy
mają doświadczenie, bogactwo życia. Jest to też księdzu potrzebne.
- Wybór drogi życiowej nie jest łatwą decyzją. W jaki
sposób odkrył ksiądz w sobie powołanie?
Powołanie to wielka tajemnica, jaka dokonuje się między
człowiekiem a Panem Bogiem. Ja nie byłem ministrantem ani
lektorem, więc można powiedzieć ,że nie byłem aż tak bardzo
blisko związany z Kościołem. Myślę, że modlitwa bliskich
spowodowała, że Pan Bóg wybrał mnie do życia kapłańskiego.
- Co księdzu pomaga w chwilach słabości czy zwątpienia?
Myślę że dobrym lekarstwem jest praca, poświecenie się dla
społeczności (dla dzieciaków, młodzieży). Marzeniem każdego
człowieka w takich momentach jest położenie się w łóżku
i wyspanie się. Siłą w takich sytuacjach jest także modlitwa, która
pomaga każdemu człowiekowi w takich zwątpieniach.
- Czy miał ksiądz jakieś trudne sytuacje, czy czegoś ksiądz
żałuje?
Trudne sytuacje miałem w czasie studiów w seminarium. To
było ciągle takie pytanie: „czy to jest ta droga”? To nie jest takie
łatwe, ale te 6 lat były wystarczającym czasem aby podjąć
właściwą decyzję.
- Czy pamięta ksiądz jakieś wpadki podczas sprawowania
mszy świętej?
Były takie sytuacje. W jednej z parafii, gdy odprawiałem mszę
odpustową, w czasie kazania lektorzy potrafili w tyle za ołtarzem
zwinąć w dywan jednego z ministrantów, zrobiło się poruszenie,
nikt nie wiedział, co się dzieje. Praktycznie podziwiałem męstwo
tego ministranta, który nawet nie
płakał, ani nie krzyczał, tylko wytrzymał do końca. Następnie po mszy
świętej go odwinęli, a on biały jak
ściana tłumaczył, że nie rozumie
zachowania kolegów, nie wie dlaczego to zrobili. Po prostu ministranci
szukali jakieś przygody, chyba nudziło im się.
- Jakie ksiądz ma hobby?
Moim marzeniem było skończyć
studia z w-fu, uczyć wychowania
fizycznego i pracować wśród młodzieży. Pasja ta została mi do dzisiaj.
Świadomy jestem tego, że sił ubywa,
ale jeżeli mam tylko czas, to bardzo chętnie lubię pojeździć na
nartach, a w czasie letnim często gram
w piłkę halową, siatkę, ping-ponga,
a od czasu do czasu również w tenisa ziemnego.
- Wiemy, że bliskie sercu księdza
proboszcza są sprawy młodzieży.
W jaki sposób ksiądz stara się do
nich przemówić?
Kaśka, Gośka i Paulina
20
Malowali abstrakcję
W dniu 12.06.2013 roku
w Szkole Podstawowej
w Kosarzyskach odbył się
kolejny Gminny Konkurs
Plastyczny. Temat konkursu:Abstrakcja.
W związku z realizacją
przez szkoły wiejskie projektów unijnych uczestnicy
wystąpili w okrojonym
składzie. Jury w osobach:
p. Barbara Paluch, p. Monika Florek, p. Anna Kulig
wytypowało zwycięzców.
Można jednak powiedzieć,
że wszyscy uczestnicy prezentowali wysoki poziom
mimo tego, że temat nie
należał do łatwych. Wszystkim uczestnikom serdecznie gratulujemy i zapraszamy na kolejną edycję
w przyszłym roku.
Organizatorzy
Umowa o Partnerstwie podpisana Latem na stołach
W dniach 29 maja - 1 czerwca 2013 r. delegacja Urzędu Miasta i Gminy Piwniczna
Zdrój i Rady Miasta i Gminy przebywała z rewizytą na Ukrainie, w celu podpisania umowy
o partnerstwie pomiędzy miastem Owidiopol i Piwniczną Zdrój.
Podczas pobytu delegacja zwiedziła Owidiopol, Odessę i twierdzę w mieście
Białgoraj-Dnistrowskie. Był również czas na wypoczynek nad Morzem Czarnym.
króluje kapusta
Przepis na zdrowe, smaczne i tanie
danie kapuściane:
Kapusta włoska zasmażana
Umowa o Partnerstwie
podpisana 30 maja 2013 r. w mieście
Owidiopol między miastami: Owidiopol
(Ukraina) i Piwniczna Zdrój (Polska).
Niniejsza umowa jest kontynuacj ą
protokołu, który był podpisany w maju 2012
roku w mieście Piwniczna Zdrój między
miastami Owidiopol i Piwniczna Zdrój.
Umowa jest potwierdzeniem rozwoju przyjaznych stosunków mi ę dzy miastami
Owidiopol i Piwniczna Zdrój. Strony
przekonane są o możliwościach wzajemnych relacji, zorientowanych na rozwój
kulturalny, ekonomiczny i naukowy.
Strony postanawiają:
* prowadzić wspólną działalność, w ramach rozwoju kultury artystycznej i muzycznej, nauki, sportu, turystyki i ochrony
zabytków kultury, oświaty oraz organizować
wymiany delegacji;
* rozwijać wspólną pracę w gałęzi
ekonomi i rynkowej i nowoczesnych
technologii;
* wspierać wymianę informacji oraz
praktycznych osiągnięć w administracji społecznej;
* prowadzić wspólną pracę na rzecz ochrony środowiska.
Strony zobowiązują się do ścisłej współpracy w celu realizacji niniejszej umowy
i wykonywania funkcji koordynatorów wspólnej działalności.
Termin ważności umowy jest nieograniczony w czasie.
MIASTO OWIDIOPOL
MIASTO I GMINAPIWNICZNA ZDRÓJ
Mer Walentyna Homeniuk
Burmistrz Edward Bogaczyk
21
Składniki:
* 1 mała główka kapusty włoskiej,
* 1 cebula,
* szczypta cukru,
* 5 dag masła prawdziwego,
* 1 czubata łyżka mąki pszennej
* sól i pieprz ziołowy,
* 2 łyżki octu 10% lub sok z cytryny,
* duża garść posiekanego koperku.
Przygotowanie:
Kapustę opłukać i osuszyć. Poszatkować jak na surówkę. Zalać w garnku
kapustę tak, aby woda ją lekko przykryła.
Oprószyć cukrem i posolić. Gdy się
zagotuje i puści sok odlać połowę płynu
- nie wylewać. Gotować do miękkości.
Cebulę obrać, opłukać, osuszyć i pokroić
w kostkę. Na patelni roztopić masło.
Wrzucić pokrojoną cebulę i zeszklić. Oprószyć mąką pszenną i zasmażyć. Podlewać
wystudzonym wywarem z kapusty, który
wcześniej odlaliśmy i mieszać intensywnie, aż z mąki i płynu powstanie gęsty sos.
Dodać ugotowaną kapustę, oprószyć
pieprzem ziołowym i posolić. Zaprawić
octem wg uznania i wymieszać z pokrojonym drobno koperkiem. Zasmażyć kilka
minut. Podawać na gorąco do dań obiadowych lub jeść jako samodzielne danie.
Złoty Jubileusz kapłaństwa
W sobotę 29 czerwca, uroczystość św. św.
Piotra i Pawła ks. prałat Jan Wątroba obchodził
jubileusz 50-lecia kapłaństwa.
W tym dniu wspólnie z proboszczem ks. Krzysztofem
Czechem sprawował Mszę św. o godz. 10.00, na której było
obecnych sporo ludzi, a delegacja parafii złożyła Jubilatowi
okolicznościowe gratulacje i życzenia. We wprowadzeniu do
Mszy św. ks. Prałat podkreślił religijny, Chrystusowy
charakter takiej rocznicy, bo to Chrystus wybiera swoich
kapłanów, powołuje ich do pełnienia misji kapłańskiej w Kościele. Najważniejszą funkcją tej misji jest głoszenie słowa
Bożego i udzielanie Sakramentów. Zacny Jubilat prosił
parafian o wspólną z nim modlitwę, aby przeprosić Boga za
to, co jeszcze mogło stać się dobrego w czasie jego proboszczowania, a nie stało się.
Po zakończonej mszy organista zaintonował pieśń Życzymy, życzymy, a do ks. Jubilata podchodziły delegacje różnych
grup i stowarzyszeń z osobistymi życzeniami i kwiatami. Był
wśród nich m.in. burmistrz Miasta i Gminy E. Bogaczyk, delegacja PTTK, ZR Dolina Popradu, która na koniec odśpiewała Barkę. Zgodnie z życzeniem ks. Prałata uroczystość
złotego jubileuszu kapłaństwa miała skromny i tylko religijny
charakter.
/m/
Z naszego życia
czerwiec 2013
Ks. prałat Jan Wątroba ur. się 21X 1939 r. w Łososinie Górnej, w l. 1958-1963 studia
w WSD w Tarnowie; 29 VI 1963 przyjął święcenia kapłańskie z rąk bpa Jerzego
Ablewicza. Pracował jako wikariusz i katecheta w Grybowie, Krynicy Zdroju, Tarnowie
Mościcach i jeden rok w Rożnowie. Od 1978- 1983 proboszcz w Laskowej, od 1983-2009
proboszcz w Piwnicznej Zdroju, pierwszy dziekan dekanatu piwniczańskiego, prałat. Na
emeryturze pozostał w Piwnicznej, opiekun duchowy stowarzyszenia Na Rzecz Rodzin
Osób Niepełnosprawnych Nasz Dom oraz grupy seniorów.
Nowonarodzeni:
Mucha Patrycja, Malik Karolina, Rystwej
Laura Maria, Mikołajczyk Dariusz Paweł,
Kalińska Antonina Maria, Baran Jakub,
Duda Karolina Bernadeta, Maślanka Leon
Maksymilian, Izworski Szymon Wojciech,
Dudczak Filip Jan, Jarzębak Magdalena,
Fiedor Michał Florian.
Konferencja „Pasterstwo szansą Sądecczyzny
budowanie przewagi gospodarczej i turystycznej regionu”
Wierchomla, HOTEL WIERCHOMLA SKI & SPA RESORT
31 lipca 2013 r.
1. Pasiut Bartłomiej i TalarAgnieszka
2. Smyda Piotr i Kulig Karolina
3. Nowaczyk Marcin i Kulig Zofia
4. Tokarczyk Rafał i GracelAleksandra
5. Bołoz Piotr i Zielińska Justyna
6. Janas Marek i Gardoń Katarzyna
7. Śmigowski Jarosław i Koral Kleopatra
8. Pulit Michał i Pancerz Katarzyna
9. Chrobak Damian i Bagnicka Urszula
10. Goliński Jan i Prządkiewicz Katarzyna
11. Łuczkiewicz Paweł
i Barnowska Joanna
Od pokoleń tradycja pasterska była podstawą egzystencji Sądecczyzny budując tożsamość
mieszkańców, atrakcyjność turystyczną regionu oraz dając możliwości utrzymania wielopokoleniowych rodzin.
W latach przełomu ustrojowego pojawiły się nowe możliwości dla mieszkańców zarazem
zmniejszyła się rynkowa atrakcyjność pasterstwa jako zawodu. Młode pokolenia mieszkańców
Sądecczyzny nie były motywowane do podtrzymania tradycji, a brak umiejętności
przystosowania do zmieniającej się rzeczywistości spowodował, że owczarstwo zaczęło umierać.
Niewiedza i wynikający z niej strach przed normami unijnymi dodatkowo zniechęcił do
kontynuacji gospodarki owczarskiej, która ukształtowała ekosystem rozciągających się przez
kilka krajów Unii Europejskiej Karpat.
Jednak bogactwo regionu: górskie położenie, piękna tradycja pasterska - którą jeszcze
pamiętają starsze pokolenia mieszkańców Sądecczyzny, oraz znaczący wzrost atrakcyjności
naturalnych produktów i kultury góralskiej w Europie i na świecie, przekonują nas, że pasterstwo
jest naturalną bazą do budowania atrakcyjności turystycznej oraz gospodarczej siły naszego
regionu. Funkcjonujące jeszcze według starego modelu pasterstwo i nowatorska działalność
Romana Kluski, który tworzy swoje bezprecedensowe w skali światowej przedsięwzięcie, daje
nam szansę, aby zaprezentować biegunowość i tym samym wyjątkowość gospodarki pasterskiej Sądecczyzny.
Ci, którzy odeszli:
ORGANIZATORZY INFORMACYJNO-SZKOLENIOWEGO SPOTKANIA PASTERSKIEGO:
Poślubieni:
1. Krok Michalina lat 80 z ulicy Słonecznej
2. Toczek Jan lat 82 z łomnicy Zdroju
3. Szot Janina lat 77 z Suchej Doliny
4. Janik Leontyna laty 79 z Młodowa
5. Wnęk Władysław lat 63
z Łomnicy Zdroju
6. Kulig Tadeusz lat 58 z Młodowa
7. PetrylakAndrzej lat 94 z Zubrzyka
8. Nowak Ludwika lat 91 z Młodowa
PARTNERZY:
- Województwo Małopolskie
- Fundacja Pasterstwo Transhumancyjne
KONTAKT: Urszula Lis, tel. 501 189 770, urszula.lis@openlinks.p
Monika Florek, tel. 792 309 746, mbflorek@wp.pl
22
www.parafia.piwniczna.com
Z ŻYCIA PARAFII
czerwiec 2013
***
Ostatnia „majówka blizy nieba” odbyła
się przy kapliczce na Kosmydlach w dn.
26 maja. W tym dniu wypogodziło się po
okresie deszczów, więc przyszło mnóstwo
parafian i także gości obecnych w sanatorium. Mszę św. sprawował proboszcz,
ks. Krzysztof Czech, który też głosił
kazanie. Służbę liturgiczną i śpiew
prowadzili członkowie Doliny Popradu,
który to zespół jest współorganizatorem
majówek. Wspólnie odśpiewana litania
loretańska zakończyła to modlitewne
spotkanie w górach. Bogatą biesiadę
majówkową przygotowali mieszkańcy
Kosmydli, a uczestnicy smakowali
regionalne placki z bryndzą i boczkiem,
słodkie wypieki i pieczone kiełbaski. Warto
dodać, że kamienną, ładną kapliczkę
wybudował nieżyjący już J. Koral, mieszkaniec Hanuszowa.
***
W środę 29 maja neoprezbiter ks. Paweł
Urbaś, który odbywał u nas praktykę,
odprawił o godz. 19.00 mszę św. dla naszej
parafii, udzielił też obecnym w kościele
prymicyjnego błogosławieństwa.
***
W czerwcu, miesiącu poświęconym
Najśw. Sercu Pana Jezusa, codziennie
w czasie mszy wieczornej odmawiano
litanię jako dziękczynienie po Komunii św.
***
Uroczystość Bożego Ciała. W tym roku
jak zawsze poszczególne dzielnice parafii
przygotowały piękne ołtarze w czterech
punktach Rynku. Procesja wyruszyła na
ulice po Mszy św. o godz. 10.00. Panu
Jezusowi niesionemu w Monstrancji
towarzyszyły dzieci sypiące kwiatki, mali
chłopcy z dzwoneczkami, liczna asysta
liturgicznej służby ołtarza, feretrony
i sztandary oraz orkiestra OSP. Ewangelie
przy ołtarzach śpiewał ks. Mateusz
Kaźmierek. Procesja Bożego Ciała to wielkie uwielbienie Chrystusa Eucharystycznego. Przykro, że wielu jakby zapominało
o tym i zamiast uczestniczyć w śpiewie czy
wielbić Boga w milczeniu, po prostu
prowadziło głośne rozmowy. A przecież
„Pan idzie z nieba”!
***
Procesję Eucharystyczną w ciągu
Oktawy odprawiano po wieczornej Mszy
św. Niestety, ulewny deszcz przeszkodził
kilka razy w procesji.
***
2 czerwca w niedzielę parafia włączyła
się w ogólnoświatową adorację Najświętszego Sakramentu, jaką zapowiedział
papież Franciszek w Roku Wiary. Godzinną adorację o wyznaczonej godzinie 17.00
prowadził w kościele ks. Proboszcz.
***
W niedzielę 2 czerwca w parafii
przeprowadzono zbiórkę do puszek na budowę świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Zbiórkę przeprowadziła parafialna Caritas.
***
Na zakończenie Oktawy Bożego Ciała
we czwartek w uroczystym nabożeństwie
i procesji Eucharystycznej uczestniczyły
dzieci. W tym dniu Kościół modli się specjalnie w intencji dzieci, kapłani udzielają
błogosławieństwa indywidualnie każdemu
dziecku. W tym dniu święci się również
wianki z ziół.
***
Uroczystość Najśw. Serca PJ. uczczono
procesją i godzinną adoracją Najśw.
Sakramentu prowadzoną przez Straż Honorową Serca Pana Jezusa. Jak w każdym
miesiącu pół godziny trwała adoracja
indywidualna - święta cisza. Na zakończenie adoracji ks. Wojciech odprawił Mszę
św. o godz. 21.00.
***
Druga niedziela miesiąca - zmiana
tajemnic różańcowych. Składka tej niedzieli przeznaczona była na prace wokół
kościoła i na placu bł. Jana Pawła II.
***
Parafia przygotowuje się modlitewnie do peregrynacji
obrazu Pana Jezusa
Miłosiernego, relikwii
św. Faustyny i bł. Jana
Pawła II. W każdy piątek kolejna grupa parafian gromadzi się na
wspólne odmawianie
koronki do Miłosierdzia Bożego i w środę
parafianie modlą się
23
w czasie nowenny do MB Nieustającej Pomocy.
***
16 czerwca odpustową Mszę św.
koncelebrowaną ku czci św. Antoniego na
Piwowarówce odprawili ks. Wojciech
Maślanka, który również głosił kazanie,
i ks. Marek z SMA. Tradycyjnie na ten
odpust przyszło sporo wiernych z Piwnicznej i okolicznych przysiółków.
***
15 czerwca Straż Honorowa NSPJ
wzięła udział w ogólnopolskiej pielgrzymce Straży na Jasną Górę. Pielgrzymi
uczestniczyli we mszy św. koncelebrowanej, wysłuchali kazania na temat czci Serca
Jezusowego i wynikających z tego konsekwencji w codziennym życiu i życiu społecznym naszego narodu. Po południu pod
przewodnictwem ks. Wojciecha Maślanki,
który przewodził pielgrzymce, grupa
odprawiła Drogę Krzyżową na Jasnogórskich Wałach.
***
W dniach 17-22 czerwca kapłani
odwiedzili ponad sześćdziesięciu chorych.
Dotarli do wszystkich zakątków parafii
dzięki pomocy ludzi dobrej woli.
***
23 czerwca w czasie mszy św. o godz.
11.00 swój jubileusz 50-lecia życia
zakonnego obchodziła siostra Władysława.
***
Uczniowie szkół dziękowali Bogu za
rok szkolny 2012/2013. Przedszkolaki
miały swoją mszę św. w poniedziałek 24
o godz. 9.30, uczniowie szkoły podstawowej w piątek 28 czerwca o godz. 9.15
i gimnazjum tego samego dnia o godz.
8.00. W środę o godz. 17.00 uczniowie
przystąpili do spowiedzi.
***
29 czerwca Kościół w Polsce modlił się
w intencji papieża Franciszka, w Piwnicznej w czasie Mszy św. o godz. 11.30.
Składka tego dnia przeznaczona była
na potrzeby Stolicy Apostolskiej (kiedyś
tzw. świętopietrze).
***
29 czerwca prałat ks. Jan Wątroba
obchodził swoje 50-lecie kapłaństwa. Parafianie modlili się w intencji swojego wieloletniego proboszcza w czasie Mszy św.
/m/
o godz. 10.00.
Łamanie główek w „Plusiku” Sprostowanie
- uzupełnienie
W ostatnią sobotę maja, jak co roku, w Szkole Podstawowej
Nr 1 w Piwnicznej-Zdroju, najlepsi matematycy z klas IV, V
i VI szkół podstawowych naszej gminy, Rytra, SP 1 ze Starego
Sącza i SP 8 z Nowego Sącza zmierzyli swe umiejętności podczas XII Konkursu Matematycznego „Plusik”.
Prócz tradycyjnej formy pisemnej konkursu uczestnicy mogli
w tym roku rywalizować w turniejach matematycznych: „Jeden z
dziesięciu” dla klas VI, „Bingo ułamkowe” dla klas V i „Bingo
pamięciowe” dla klas IV. Dzięki tej rozrywkowej metodzie
poszerzania wiedzy i umiejętności uczniów
matematyka staje się dla dzieci dobrą zabawą
i daje możliwość poznania i zaprzyjaźnienia
się z kolegami o podobnych zainteresowaniach z innych szkół, miejscowości.
Konkursowe prace pisemne oceniała
komisja młodzieżowa, w skład której weszły
byłe uczestniczki i laureatki „Plusika”:
Dagmara Hasior, Katarzyna Maziarz,
Katarzyna Jarzębak, Anna Hasior, Joanna
Skupień i Paulina Broniszewska. Dziewczęta
solidnie wywiązały się ze swojego zadania.
Do redakcji wpłynęło pismo Zarządu OSP z prośbą o sprostowanie. W piśmie jest szczegółowy spis uwag dot. artykułów
w 3 i 4 numerze gazety, szczególnie materiału „Gra na trąbce
w Orkiestrze Dętej od 55 lat”. Wyjaśniamy, że artykuł ten nie
dotyczy historii Ochotniczej Straży Pożarnej w PiwnicznejZdroju, a jest jedynie opowieścią druha Antoniego Gruceli, opartą
na jego wspomnieniach. Historia piwniczańskiej OSP opisana jest w monografii „Dzieje
Ochotniczej Straży Pożarnej w Piwnicznej
i jej Orkiestry Dętej 1896-1996”. Każdy kto
jest jej ciekaw, może monografię przeczytać.
Zarzut dotyczy również nazwy trąbki.
Prostujemy: nie trąbka „S”, tylko trąbka Es
i braku imion kolejnych kapelmistrzów,
(kilku imion pan Antoni nie pamiętał, więc
w art. są tylko nazwiska). Uzupełniamy:
Władysław Czekański był tamburmajorem.
Kapelmistrzowie: Jan Machaj 1928-1932,
Franciszek Szejbal 1932-1939, Józef Maciaszek 1945-1947, Jan
Walter 1947-1951, Mieczysław Żytkowicz 1951-1957, Antoni
Leśniak 1957-1992, Adam Gumulak 1992-2005 i obecnie Jan
Jamrozowicz od 2008 r.
Orkiestra Dęta OSP w Piwnicznej powstała w r. 1928, a nazwę
PODHALE przyjęła w roku 1958, po wprowadzeniu do umundurowania kapeluszy i peleryn podhalańskich, nawiązujących do
przedwojennego umundurowania 1 PSP.
Laureaci XII Konkursu Matematycznego „Plusik”:
kl. VI - Magdalena Kościółek (Piwniczna), kl. V - Piotr Żywczak
(Łomnica), kl. IV - Paweł Żywczak (Łomnica).
Wyróżnienia:
kl. VI - Maciej Kurzeja (Rytro), Natalia Padula (Rytro);
kl. V - Emilia Tomasiak (Piwniczna), Jakub Pawlik (Rytro), Anna
Ogorzały (Rytro),Anna Gucwa (Piwniczna);
kl. IV - Miłosz Trzop (Stary Sącz), Michał Hemporek (Nowy
Sącz), Dariusz Cebula (Nowy Sącz).
Zwycięzcy turniejów:
„Jeden z dziesięciu” - Sebastian Kożuch (Kosarzyska), „Bingo
ułamkowe” - Emilia Tomasiak (Piwniczna), „Bingo pamięciowe” Aleksandra Karkowska (Piwniczna).
Każdy uczestnik konkursu otrzymał: butelkę wody mineralnej
„Piwniczanka”, batonik, upominek od GWO, długopis oraz kartki
do obliczeń jako brudnopis.
Wodę mineralną ofiarował na potrzeby konkursu Zakład Butelkowania Wody Mineralnej „Piwniczanka” z Piwnicznej Zdroju.
Zwycięzcy konkursu otrzymali nagrody rzeczowe ufundowane przez Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Piwnicznej
Zdroju oraz piwniczańskich przedsiębiorców:
- Minimarket Węgierska 128a, Dorota Maślanka;
- „Świat Chemii", J. Nakielski & J. Śmigowski;
- Sklep Wielobranżowy, Józef Kisielowski;
- Handel Artykułami Przemysłowymi, Bernadeta Gniewek.
Serdecznie dziękujemy za pomoc w organizacji konkursu.
Promocja umiejętności matematycznych od najmłodszych lat
na pewno przyniesie korzyść zarówno uczestnikom konkursu, bo
docenienie wysiłku włożonego w naukę cieszy i motywuje do
dalszej pracy, jak i naszej małej piwniczańskiej ojczyźnie.
Organizatorki konkursu:
Ewa Żywczak, Monika Kierczyńska
24
- rolety rzymskie i plisy -
„SKORPION”
Usługi - koparka i minikoparka
tel. 696 027 993
REKLAMA
REKLAMA
PRACOWNIA PROJEKTOWA
Architektoniczno-konstrukcyjna
inż. Włodzimierz Rec
Piwniczna Zdrój, ul. Źródlana 3a
tel. 18 44 64 447, kom. 601 083 886
e-mail: recw@interia.pl
Oferuje usługi:
- sprzedaż projektów budowlanych z katalogów wraz z ich adaptacją,
- projekty budowlane na rozbudowy, przebudowy budynków,
- przygotowanie pełnej dokumentacji do uzyskania pozwolenia na budowę.
Pod znakiem MGOK
Pierwszy tomik Marii
23 czerwca 2013 r. odbyły się Piwniczańskie Sobótki - była to pierwsza, po
wielu latach nieistnienia, tego typu
impreza w Piwnicznej-Zdroju. Sobótkę
zorganizował Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury wraz z firmą CENTRUM
- oferującą spływ łodziami Doliną Popradu.
Popłynęły śpiewające łodzie, na których
„Regionalny Zespół Dolina Popradu” zapraszał
gości do uczestnictwa w imprezie; na odcinku od
przystani do mostu łukowego przy ul. Targowej
i przystanku PKP niosły się dźwięki pieśni
regionalnych. Na górali piwniczańskich czekali
licznie zgromadzeni na moście i na brzegu
Popradu mieszkańcy i turyści oraz panny i panie
z wiankami.
Kiedy pochodnie rozbłysnęły sobótkowym
światłem, panny rzucały wianki do wody przy
dźwiękach kapeli „Szumiąca Woda”.
Następnie wszyscy przeszli na pole kampingowe, gdzie rozpalono sobótkowe ognisko.
A później to już tylko tańce, hulanki, swawole
aż do północy.
J
W pogoni za uciekającym dniem i niezrealizowanymi
zamiarami, tracimy z oczu wartości przewyższające wszystkie
dobra materialne. Tracimy z oczu drugiego człowieka.
Czasami wydarzy się coś, co zatrzyma nas na chwilę i pozwoli
zapomnieć o świecie zewnętrznym. Są przecież osoby, który mają
moc dawania siebie innym, wyrażania swoich uczuć słowem
mówionym i wierszem. Jedną z nich jest Maria Wanda Krasowska.
Kobieta silna i przedsiębiorcza, ale także o nieprzeciętnej
wrażliwości na piękno natury i wewnętrznych doznań. Skąd to
wiem? Znam panią Marię od lat.
Program Dni Piwnicznej
20 lipca - sobota
8.15 - zawody wędkarskie, zbiórka n/Popradem przy stacji
PKP
10.00 - uroczyste rozpoczęcie Dni Piwnicznej, wypuszczenie
665 gołębi
10.10 - scenka historyczna nawiązująca do nadania aktu lokacji
miasta
10.30 - Występ zespołu „Małe Piwnicoki”
11.00 - koncert Szkolnej Orkiestry Dętej
12.00 - pokaz tańca breakdance w wykonaniu dzieci i młodzieży z Piwnicznej
12.20 - koncert młodzieżowego zespołu Shaderian
13.30 - Małopolski Piknik Europejski
14.00 - program dla dzieci „Bajkowy świat smerfów”
16.00 - koncert zespołu Wiolinki i Półnutki
16.40 - Błankowiany- rodzinna kapela regionalna
17.30 - przedstawienie teatralne „Skarby w Kicarzu” - sala
widowiskowa DK
18.15 - Małopolski Piknik Europejski
18.30 - biesiada z zespołem Kabaretowa Grupa Biesiadna
21.30 - koncert muzyki afrykańskiej w wyk. zespołu Jumbo
Africa
Jej działalność społeczna, kulturalna i turystyczna
przyczyniła się bezsprzecznie do rozsławienia naszej Gminy.
A dzisiaj, rozszerzyła grono poetek swoim pierwszym
tomikiem wierszy, które znalazły dojście do naszych dusz, dusz,
które na co dzień obcują z całkiem nie tęczową prozą. Wiele osób
przyczyniło się do zorganizowania Wieczoru Poezji Marii Wandy,
a przede wszystkim do zaistnienia tomiku „Skrajem nieba, skrajem
piekła”. (Joanna i Mariusz Mikulscy oraz Barbara Kotarba).
Każdy z nas ma za sobą niepowtarzalną historię swojego życia.
Jedni zapisani w sercach swoich najbliższych, inni grawerują serca
bardzo szerokiego grona osób. Tak jak Maria. Na spotkaniu
poznaliśmy Jej życie pełne zawirowań, często dramatyczne
(dzieciństwo w domu dziecka), ale godne i zawsze otwarte na
innych. Wspomnienia (piękny list Wandy Łomnickiej-Dulak,
Joanny Mikulskiej i Danuty Kulig), prowadzenie Barbary
Kotarbowej wg swego scenariusza, zdjęcia, interpretacja wierszy
płynąca z pięknego wnętrza Małgosi Kotarby, której muzycznie
i z delikatnością wtórował Tymek Florian, cudowny popis
Orkiestry Mandolinowej, przygotowany przez wybitną osobę,
Antoniego Leśniaka, występ Grupy Śpiewaczej Stowarzyszenia
Kobiet MłodówGłębokie, dekoracja złożona z rzeźb znanego
artysty Tadeusza Kuliga, znakomici goście, przyjaciele, rodzina,
znajomi, kwiaty i oklaski - to wszystko złożyło się na wyjątkowość
tego spotkania.
Jako że dusza bez ciała nie tworzy całości, a ciało rządzi się
prawami bardziej prozaicznymi, nie zabrakło pysznych ciast,
owoców i zagrzewającej do działania lubszczykówki.
Czy można dodać coś więcej? Tak! Podziękowania dla dyrektor
MGOK Janiny Janur i pracowników, Franciszkowi Kotarbie, który
wspierał i pomagał w organizacji, Spółdzielni Pracy Piwniczanka
za wsparcie finansowe i wszystkim wyżej wymienionym osobom,
szczególnie Barbarze Kotarbowej oraz Państwu Mikulskim.
21 lipca - niedziela
10.00 - Bieg Piwniczanki
12.30 - Koncert Orkiestry Dętej „Podhale”
13.30 - rozdanie nagród w Biegu Piwniczanki oraz w lotach
gołębi
14.30 - Bratowie - muzyka ludowa
14.40 - Małopolski Piknik Europejski
15.00 - Występ zespołu tanecznego LUBOVŇAN ze Starej
Lubovni
16.00 - Muzyka włoska w wykonaniu Roberto Zucaro
17.30 - Bratowie - muzyka ludowa
18.00 - Koncert Orkiestry Mandolinowej „ECHO”
19.00 - Małopolski Piknik Europejski
19.30 - Koncert Krzysztofa Krawczyka
21.00 - Regionalny Zespół „Dolina Popradu”
M.P.
26
SOBÓTKI
Fot.
Barbara
Paluchowa
Oni wystąpią podczas
tegorocznych
Dni Piwnicznej
Gazeta Samorządu Lokalnego
Red. naczelna, grafik i fot.: Barbara Paluchowa
(BAS, /b/, BP);
Współpracownicy: Krystyna Bielczykowa, Jadwiga
Błońska - Toronto, Jolanta Gorczowska, Ewa Indyk,
Monika Jasiurkowska, Małgorzata Kożuch, Antoni
Lebdowicz, Wanda Łomnicka-Dulak, Dariusz Łomnicki,
Małgorzata Miczulska, Beata Miechurska, Anna Żytkowicz;
Adres Redakcji: Piwniczna Zdrój, Rynek 11, MGOK,
tel. 18 446 41 57;
Adres do korespondencji: ul. Partyzantów 7,
tel. 18 446 41 36,
e-mail: gazetazp@op.pl, www.piwniczna.pl
Wydawca: MGOK w Piwnicznej;
Łamanie: PROJEKT, dorota.wadiak@onet.eu
Druk: zadruk@post.pl
Pismo zrzeszone w Polskim
Stowarzyszeniu Prasy Lokalnej
Krzysztof Krawczyk
Jumbo
Africa
www.pspl.info